Minęło już wiele czasu odkąd zebrano pieniądze na przeportowanie Gallium 3D do Haiku, lecz niestety nie udało się znaleźć żadnego dewelopera. Poprzedni programista Adrian Marius Popa nie dokończył swoich prac i nie dawał znaków życia. Tym razem mamy 100% pewność, że się uda, bo będzie to robił ten sam człowiek który zajmuje się sterownikiem Radeonów HD w Haiku, czyli Alexander von Gluck znany jako kallisti5!
Gallium 3D jest częścią biblioteki Mesa 3D od 2009 roku. Jednakże w sierpniu 2011 roku usunięto m.in. wsparcie dla BeOSa w Mesie. Alexander wysłał e-mail na listę mailingową Mesy, w którym zapytał czy poprawki dla Haiku zostaną przyjęte, a to spotkało się z akceptacją i kallisti5 wysłał już swój pierwszy patch :-).
Alexander zaproponował by płatności podzielić na kilka etapów:
0% – Aktualizacja Mesa3D/aka Gallium 3D do bieżącej wersji i praca nad poprawkami które znajdą się w Mesie 3D.
0% – Dodanie Mesy 3D do systemu budowania, po wcześniejszej kompilacji OpenGL Kit.
25% – Zapewnienie, że Mesa 3D działa na podstawie OpenGL Kit, a renderowanie programowe działa. W tym momencie wrócimy do punktu wyjścia, ale z działającą nową Mesą.
50% – Uzyskanie przynajmniej jednego działającego sterownika, który zapewni sprzętową akcelerację.
25% – Przygotowanie przynajmniej dwóch sterowników które zapewnią sprzętową akcelerację.
Zaprezentowane kwoty zależą od włożonej pracy. Aktualnie kalistti5 jest w połowie pierwszego etapu. Z większą ilością szczegółów można zapoznać się na jednej z list mailingowych Haiku.
Alexander wspomniał także, że większość tych pieniędzy zostanie wydana na zakup kart graficznych od ATIAMD, które posłużą do opracowywania i testowania kolejnych sterowników. Niestety musi on kupić samemu większość sprzętu który posłuży do debugowania i testów sterowników, więc przyczyniając się do wzrostu nagrody, pomaga się Haiku na dwóch frontach( nowa Mesa i sterowniki).
Na sam koniec portal Haikuware odesłał na emeryturę swój konkurs Thank You Award, który polegał na przyznawaniu drobnych kwot pieniężnych, wskazanym deweloperom za pomocą ankiety, przez społeczność Haiku. Pozostałem pieniądze z puli przekazano na bounty związane z Gallium 3D i wynosi ono teraz 2348,06 dolarów.
Zapewne szczegóły związane z bounty, będziemy mogli śledzić też na blogu Alexandra.


Ubraliście już choinkę ? 🙂
Tylko drzewko Bonzai 🙂
Ja zawsze zostawiam wszystko na ostatnią chwilę 😛
Świetna wiadomość. Ciekawe na jakie dwa modele popadnie, ewentualnie, które wybierze kallisti5. Po jego obecnym statucie prac, można przyjąć, że R600-R700 czyli od HD2xxx do HD4xxx, chociaż czarnym koniem może się jeszcze stać Evergreen czyli HD5xxx.
Ma laptopa z APU, tylko nie wiem który model APU. Więc seria 6000 HD na pewno będzie :).
Jeśli będzie to później, na pewno nie w pierwszej kolejności patrząc na status prac dla najnowszych chipsetów. Desktopa też ma, gdzieś te karty w końcu testuje;)
Heroiczna praca, po co oni to robio, chyba tylko do zabawy ale news sugeruje że ktokolwiek może mieć kiedykolwiek z tego pożytek i wyłudzajo pieniądze jak na allegro… W każdym razie wesołych świąt wszystkim linuksiarzom! :):):):)
po co oni to "robio" nie wiem – ale potrafie sobie wyobrazic ze ktos ma takie hobby. Zawsze ogarnia mnie niewyslowiona wesolowsc kiedy wyczuwam w "glosie" specjalistow od mainstreamowego systemu jakiegos rodzaju strach ze za chwile straca monopol na rzeczywistosc.
Odpowiedzi są dwie. Pierwszą jest:po to, żebym miał sprzętowe 3D. Drugą, żeby głupi miał pytanie. Pozdrawiam.
Ale ten system (Haiku) nie nadaje się do niczego użytecznego osobom nie będącym z nim bezpośrednio związanych; nie jest to nawet żadna praca badawcza, po co naciągają ludzi na dotacje?
grzegorz: Ty sam się nie nadajesz do niczego użytecnego i zapewne jesteś czyjąś pracą badawczą. Pomijająć jednak Twoją straszną historię to straszne jest również to, że dajesz się wszystkim naciągać bo mnie nikt nie naciąga ale o to też możesz mieć tylko sam do siebie pretensje.
btw. Żeby Ci jednak rozjaśnić temat to na Haiku robię te same użyteczne rzeczy co na Linuksie, Windowsie czy BSD etc. ale wiem, że tego też na pewno nie zaczaisz. Coż kiedyś była walka z analfabetyzmem dzisiaj jest walka z głupotą, który od czasu pojawienia się internetu zaczął gwałtownie przypierać na sile ale na to też nic nie poradzimy, możemy jednak nauczać myślenia.
Rozumiem, że spośród użytecznych systemów na komputer domowy, główny podział jest na darmowe i płatne. Jestem w stanie zrozumieć, że ktoś rezygnuje z Windows na rzecz jednego z darmowych systemów, nawet kosztem utraty części użyteczności. To może mieć sens.
Ale jaki jest sens wybierać Haiku zamiast jednej z lepiej rozwiniętych dystrybucji Linuxa? Nie oszukujmy się: obecnie Linux po prostu może więcej niż Haiku i jest od niego "dojrzalszy". Dlatego dziwi mnie to promowanie Haiku, tak jakby to był darmowy Windows… Bo żeby ktoś wybrał Haiku jako system używany częściej od Linuxa (nazwijmy to "bardziej podstawowy"), to musi mieć jakiś ważny powód i nie jest to większa użyteczność, niż u konkurencji.
A najśmieszniejsze jest to, że w ogóle niektórzy niewiedzą o czym piszą, zdaje się niewiedzą w jakim stadium jest Haiku i jak oraz dlaczego się go promuje i tak samo z pisaniem o używaniu Ci, którzy piszą takie rzeczy jak porównanie użyteczności Linuksa i Haiku widac, że Haiku nie poużywali bo inaczej nie przychodziliby promować Linuksa bo nie ma po co. Przykładowo Linuksa znam i w przeciwieństwie do niektórych nie muszę go używać, co więcej wole wydać na Windowsa i go używać jeśli mi się to podoba lub np. używać Haiku niż używać Linuksa. Poimaisz? Znam wielu, którym Haiku starczy, bo ma już teraz wszystko co im potrzebne i nie potrzebują lepiej rozwiniętej dystrybucji Linuksa albo Linuksa w ogóle. Poimaisz i to?
No właśnie nie poimaim, tych wielu na świecie ile jest – 1000, 2000? Dam głowe że nie więcej niż 5000. A newsów o Haiku pełno i pisane z taką pompą jakby ten system miał niebawem świat zmieniać. Jakie są realne zastosowania? Co na tym moge robić oprócz "kompilowania haiku na haiku" i uruchamiania konsoli? Przecież to jest niewiele bardziej używalne od ReactOSa. Proszę, ludzie od Haiku nie wmawiajcie nam że Haiku jest tym czym nie jest i nigdy nie będzie.
Widać nie liczy się ilość a jakość… i na tym generalnie mógłbym zakończyć swoją wypowiedz bo po co mam pisać o rzeczach oczywistych. Jakie masz realne zastosowania Linuksa? Też mogę uruchomic konsole i zbudować linuksa na linuksie. O kurde, a na Haiku mogę więcej rzeczy, omg na Linuksie też… no właśnie dla mnie pisanie o rzeczach oczywistych nie jest frajdą. Ty pewnych rzeczy nie znasz tylko nie wiem czemu piszesz o czymś czego nie znasz. Chcesz wykazać się niewiedzą? Spoko, można się z Ciebie pośmiac jak tego potrzebujesz. Pozdrawiam.
Człowieku, skoro zależy ci na Haiku, to staraj się je wypromować. Nie możesz obcym ludziom, którzy "nie znają się" odpowiadać, że to są rzeczy oczywiste i ci się nie chce o nich pisać, a my mamy spadać na drzewo i w ogóle można się z nas pośmiać.
O realnych zastosowaniach Linuxa jest pierdyliard artykułów w Internecie. Ilość dostępnego oprogramowania dla Linuxa jest tak duża, że nie wiedziałbym od czego zacząć. Nawet gdybym zastanowił się chwilę i wypisał kilka rzeczy, to przecież nie ja ciebie mam przekonać do Linuxa, a ty mnie do Haiku.
Więc przestań traktować nas jak intruzów i zacznij prezentować ten twój ulubiony system albo skończ pisać takim eksperckim tonem, nie wnosząc niczego do dyskusji.
Dwie sprawy: na Windowsa mam więcej softu – a korzystam z systemów z których mi się podoba bo nie jestem chorym fanatykiem jak niektórzy, a secundo: przepraszam ale to zagorzali zwolennicy open source a dokładniej Linuksa – wychodzi, że dla nich open source etc. to tylko Linuks i czasami może BSD(ale tylko czasami o.O ) mają pretensje do innego rozwijającego się systemu i jego betatesterów – tak, to nie są teraz nawet userzy, ale tu wychodzi również niewiedza pisarzy, bo nikt z piszących te – nie bójmy się tego słowa – bzdury nawet nie wgłębił się w temat – że o nim się piszą. N, sorry bardzo, ja nikogo na siłe nie przekonuje do spróbowania czegoś ale widzę, że fanatycy Linuksa już lecą napisać, że po co używać czegoś innego i równiez otwartego jak jest Linuks. Co to? Strach, że ludzi robiących za darmo przy Linuksie będzie mniej. A ilu z tych pisarzy rzucili choćby dolara albo euro na tego kochanego Linuksa… No tak, Cannonical płaci, Red Hat też, Intel się dorzuca, IBM też robi swoje. Więc tak, proszę, używajcie czego chcecie ale monopolu na otwarte oprogramowanie dzięki bogu nie macie. Amen.
Pozdrawiam bliźnich. Wesołych Świąt.
c64 vs atari xl/xe
amiga vs atari st vs pc
playstation vs xbox
windows vs linux
linux vs reszta open source
prawdziwi faceci nigdy nie dorosleja 😀
Dalej nie napisałeś o realnych zastosowaniach Haiku tylko owijasz w bawełne chopie. Machnij rzeczowy artykuł na jakilinux.org to pogadamy.
a po co cokolwiek tu udowadniać? trochę tego nie rozumiem. jest system – chcesz instalujesz, interesujesz się – to nawet coś przeczytasz, nie obchodzi cię – szerokim łukiem omijasz. co w tym skomplikowanego? zmusza cię ktoś do zajmowania się tym systemem?
Powiem Ci jak ja używam komputera w domu od mniej więcej dwóch lat, bo wcześniej robiłem na nim więcej rzeczy:
– Włączam komputer,
– Sprawdzam czy działa internet bo mam wi-fi,
– Odpalam AQQ i Firefoxa,
– Czasem włączę jakąś grę, albo obejrzę film,
– Czasem jak zajdzie potrzeba to napiszę jakiś dokument, albo przeprowadzę prace konserwacyjne przy systemie,
– A i czytam też ebooki,
– I ostatnio trochę zajmowałem się transkodowaniem video
W skrócie 90% to multimedia, a 10% to coś poważniejszego.
http://tnij.com/lj9jE – bardzo pouczająca lektura! Zwłaszcza jest tam zawarta ciekawa obserwacja, do czego prowadzi stereotyp, że open source to tylko Linux.
Argument “a u was biją Murzynów” jakoś mnie nie przekonuje. Spróbuj napisać na temat. Możesz zacząć od: “warto zainteresować się systemem Haiku, ponieważ…”.
Co u was robią to zachowajcie dla siebie i nie wkładajcie w czyjeś usta swoich problemów. Druga sprawa to kto ma Cię przekonywać i po co? To Ty możesz przekonywać jak już musisz. Tylko spytaj na początek czy ktoś tego chce, bo może nie być zainteresowanych.
Czyli nie warto interesować się Haiku. Dzięki, cześć.
Tak samo jak Linuksem, Windowsem i OSX. Nie ma za co, nara.
Kolego jak ja wiedziałbym że dane rozwiązanie którego używam jest dobre i może się przydać to bym o tym napisał jeśli zależałoby mi na większym zainteresowaniu. Akurat zdaje mi się że Haiku do życia potrzebuje ludzi jak ryba wody, a ten portal w pewnej części składa się z potencjalnych użytkowników Haiku więc zrób coś dobrego dla tego systemu jak ci na nim zależy a nie siej FUDu, chamstwa i trollingu.
Nie wiem czy to do mnie było ale z chęcią rozwieje wątpliwości w temacie. Przykro mi, że nie mam w tym momencie czasu na pisanie poradników ale mój cenny czas zajmuje testowanie i zgłaszanie błędów developerom. Tak, Haiku potrzebuje testerów i developerów ale nie impertynentów i arogantów, którzy nie potrafią poszukać potrzebnej im informacji przed zadaniem pytania. I nie wiedzą, że szukanie potrzebnych im informacji powinni zacząć od http://tnij.org/osdh. Haiku potrzebuje teraz ludzi mądrych, którzy potrafią znaleźć potrzebne informacje a nie prosić o artykuły czy poradniki. Poradnik jak zacząć myśleć chyba niektórym by się najpierw przydał. W internecie znajdziesz kilka miejsc, gdzie Ci pomogą, doradzą, podpowiedzą. Tylko najpierw wykażcie się sprytem i zadajcie sobie chodź tyle trudu by je znaleźć. Artykuł w stosownym czasie powstanie, może ja go popełnię,może ktoś inny, może będzie miał kilku autorów(solucja: może już jest niejeden artykuł tylko trzeba go umieć znaleźć) ale jak niektórzy nie mają czasu, żeby poszukać to niech nie wymagają od innych by mieli czas im je pisać. Ludzie, wujek google nie boli, może najwyższy czas dorosnąć i mieć za grosz przyzwoitości by nie wymagać od innych gdy sami nie macie nic do zaproponowania. Gorzej, że nie wymagacie od siebie nawet myślenia i liczycie, że ktoś za was będzie myślał. Nie tędy droga. Pozdrawiam.
Prawda jest taka, że nikt nikogo nie będzie całował w stopy za to, że pobrał i używa Haiku, etc. Nikt też nie zmusza się do tonowania i wygładzania swoich wypowiedzi w stylu – "przepraszamy, że nie działa, intensywnie nad tym pracujemy". Haiku nie jest komercyjnym projektem, więc raczej ludzie sami przychodzą i godzą się na niewygody związane z niszowym systemem będącym na etapie alphy.
Publikuje newsy o Haiku na osnews.pl bo to pożyteczny i fajny wortal, a przede wszystkim zawsze moje newsy wychodzą z poczekalni.
I Haiku ma to do siebie, że je instaluje się obok jakiegoś systemu, najlepiej obok Windowsa, bo łyka na dzień dobry obce partycje.
Rok 2012 będzie dobry dla Haiku, ukończone zostaną dwa mocne bounty, wiele rzeczy jest na wykończeniu, pojawią się coraz stabilniejsze wersje systemu, jest więcej pieniędzy, etc.
Jak dostanę stabilniejszy system plus parę aplikacji które są na różnych etapach rozwoju, to Winda ląduje na mniejszej partycji dla paru niezbędnych mi programów i gier. Możliwe, że mix FreeBSD plus Haiku będzie lepszy.
Zwykłemu zainteresowanemu użytkownikowi zalecam przetestowanie Haiku na maszynie wirtualnej. To najbezpieczniejszy sposób, bo jak mamy duży dysk powyżej 250 GB to najprawdopodobniej uszkodzimy sobie Windowsową ( systemową) partycję na etapie instalacji Haiku, drobny bug. Jest to do naprawienia w 10 minut, ale trzeba mieć wypalone na płytce Hiren Boot CD i użyć programu Disk Genius.
Taki bardziej przekrojowy felieton, bądź artykuł o Haiku powoli powstaje, nie zapomnę zalinkować. Szkoda, że OSblog nie działa, tam by to bardziej pasowało.
Hmm, mi ani razu nie uszkodziło nic na 500GB, ale może dlatego, że nie używałem akurat na tym dysku instalatora, tylko wrzucałem z RAW albo błąd jeszcze nie istniał. A może dlatego, że boot sector jest na drugim dysku. Ciekawe i do sprawdzenia.
U nie również dysk i wszystkie systemy ostały się bez problemów, a haiku instalowałem na dysku 320 GB. Haiku OS nie instalował się do MBR, tylko do sektora rozruchowego wybranej partycji, nawet chyba instalator nie zaproponował dorzutki do MBR.
Bo raczej nie proponuje ale jest taka opcja w instalatorze po instalacji – można to też później zrobić jeśli możesz inaczej Haiku zabotować etc.
btw w ogóle nie rozumiem jak możecie plusować komentarz który jawnie jest obraźliwy ("nadajesz do niczego użytecnego i zapewne jesteś czyjąś pracą badawczą. Pomijająć jednak Twoją straszną historię(…)")
Jawnie obraźliwe to jest rżnięcie cwaniaka tudzież przypalanie głupa z poziomem wypowiedzi – przeplatanych z pytaniami – na poziomie 16 latka, który od niedawna ma internet w domu. Sorry ale od początku mam wrażenie, że takim właśnie rozmówcom staram się wytłumaczyć czym jest wyszukiwarka internetowa a skoro tak ich boli, ze jakiś projekt się rozwija – co można wywnioskować po wypowiedziach – to nie zamierzam tracić czasu na dyskusje z obrazem, który mi za to nie zapłaci, bo chciałby pewnie za darmo, żeby mu wszystko pokazać paluszkiem, podstawić pod nos a on Ci jeszcze napyszczy. Troszkę za dużo latek mam na takich cwaniaczków, takich albo podobnych, którzy uważają, że pozjadali wszystkie rozumy a po za tym jakie to z nich kozaki nie są bo mają nVidie Quadro w laptopie. No i z kim i o czym tu pisać. Ja sobie cenie swój czas i nie zamierzam go poświęcać dla kogoś, kto swojego nie przeznaczy na poszukanie odpowiedzi na nurtujące go pytania. Kapisz aruzo?
Bardzo dobra wiadomość! Jeśli wszystko się powiedzie to bez żalu pożegnam nVidię.
Całe te dyskusje sceptyków powyżej to jakaś kpina, najpewniej trolling pryszczaków, którzy się nudzą w przerwie świątecznej albo gorzkie łzy tatuśków, którym żony już zaczynają za bardzo truć d…. na urlopie i którzy muszą sobie spuścić napięcie.
Cała ta dyskusja przypomina sytuację, kiedy dajmy na to do warsztatu zaprzyjaźnionych mechaników grzebiącymi się w nietypowych autach wejdzie jakiś delikwent i zaczyna narzekać – a to brzydkie, a to złe, a to niepraktyczne, a to na ścianie warsztatu goła baba i jak to można?
W realnym życiu w męskim świecie taki delikwent jest traktowany minimum soczystym "wyp*****j !!!!"
ehh paranoja
trzymam kciuki za Haiku i zamierzam go używać w praktyce w przyszłości, przynajmniej na domowym sprzęcie 🙂
ten system ma duszę!
Różnica jest taka, że mechanicy siedzą u siebie, a wiadomość jest na osnews.pl. Rozumiesz?
Analogicznie my też jesteś u siebie czyli na obywatelskim serwisie informacyjnym. Rozumiesz?
Ja nie kumam, że "wy też jesteś" u siebie. To nie serwis o Haoiku ale ogólnie o IT. Jesteście tak samo u siebie jak windziarze, linuksiarze i BSDowcy.
Analogia bardzo trafna- szkoda że nie pokusiłeś się by ją załapać.
to jest jakiś limit/wzór na ilość artykułów o danym systemie?
Literówka. "My też jesteśmy u siebie". I jak trafnie – wooow – zauważyłeś, to jest serwis o IT, więc jesteśmy u siebie. Czy teraz załapałeś?
Bardzo proste – osnews.pl to serwis o IT, tak samo jak baza warsztatowa z wieloma firmami w mojej okolicy, gdzie ostatnio np. regenerowałem felgę…
News o Haiku na osnews – to właśnie ten garaż mechaników od wypasionych aut.
Proste jak drut – idzie już zakumać czy nie?
To do mnie? 🙂
Czy jako pasjonat Haiku, czujesz się jak gość od wypasionych aut? 🙂
Nie, tylko seryjnie produkowanych Lancerów:) Odpowiedziałeś na mój post więc pytam.
Kontynuując ten ciekawy temat. OSNEWS to nie taki warsztat z różnymi zapaleńcami, ale raczej budynek gdzie mamy klub modelarski, koło taneczne, klub elektronika i warsztat. Twoja analogia jest bardzo dobra- tylko, że taki mechanik z swoim konikiem w klubie elektroników wygląda lekko jak nie u siebie.
Aby nie było wątpliwości- IT to nie mechanika, ale ogólnie pojęty 'transport'. W transporcie mamy logistykę, mechanikę okrętową i reaktory atomowe do łodzi podwodnych. Ludzie z różnych dziedzin 'transportu' nie zawsze muszą się nawzajem rozumieć i podzielać pasje.
I nikt tego nikomu nie każe zdaje się…
nie na twój, prawdopodobnie kliknąłem na nie ten przycisk odpowiedz
widzę tak ogólnie, że kupa malkontentów ci nieźle pojechała poprzednio
ja się do nich nie zaliczam
pozdrawiam
Porównaj sobie z komentarzami tutaj: http://www.osnews.com/story/25463/Dreckig_OS_and_…
Ojojoj, ależ ci sceptycy są niemożliwi i w ogóle wtrącają się w nie swoje sprawy. Jak ich nie interesuje Dreckig, to niech spadają. A jak ich interesuje, to niech sobie poguglają, to przecież jest takie proste.
No nie?
W końcu załapałeś, szkoda, ze tylko w połowie ale zawsze to lepsze niż nic.
Tak. Wreszcie zrozumiałem, że komentarze mają służyć wyłącznie do pochwał i że nie należy o nic pytać.
Dlatego pisze, że tylko w połowie załapałeś bo dalej rozmijasz się z prawdą.
Dobra chłopaki, dosyć słownych przepychanek Linux vs Haiku. Pamiętam kiedyś wojny na osiedlu między jedną ulicą a drugą, za szczeniaka, oj krew się lała, a teraz po latach wszyscy stoją pod tą samą Żabką i wszyscy dobrzy koledzy.
Ja sam jestem też linuksiarzem i podoba mi się coś takiego jak ZevenOS klasyczny – nieoficjalny następca Zety – nie wiem nawet czy nie potestować trochę, poza VM i nie zrecenzować.
Interface Haiku na Linuksie jest całkiem fajny, na małym ekranie starszej maszyny lepszy niż niedorobione jeszcze Unity.
Ale tam to raczej UI na wzór Zety – trochę się różnią. Ale to dalej stylizowany Linuks tylko z kilkoma dodatkowymi narzędziami np. można BeFS montować, a na zwykłym *buntu trzeba w tym celu dosinstalować paczuszkę z fuse zdaje się.
w systemie bardzo dużo to interface – jeśli te distro przybliży komuś filozofię/interface beos/zeta/haiku – czemu nie?
ponieważ w Haiku jeszcze długo nie będzie można uruchomić pewnych rzeczy z Linuksa, userzy będą czasem skazami na Linux lub Windows – a taki interface na pewno ma szansę stać się ulubionym "Linuksem" fanów Haiku