CAD 2D/3D ARES Commander Edition wydany na Linuksa

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • CAD 2D/3D ARES Commander Edition wydany na Linuksa

Data: 30 września, 2010

CAD ARES doczekał się wersji na Linuksa. ARES jest kolejnym (po Bricscadzie) programem obsługującym pliki DWG wydanym na tę platformę.

Grabert (wytwórca oprogramowania) wybrał całkowicie inną politykę niż Bricsys, wydając bardziej funkcjonalną wersję Commander Edition.

Program ma polską wersję językową, a dystrybuowany jest w postaci paczek *.deb, *.rpm lub *.tar.gz przewidzianych dla 32-bitowych odmian dystrybucji Linuksa m. in.: Ubuntu, Debiana, Fedory, Suse i Mandrivy. 30-dniową wersję demonstracyjną można pobrać stąd.

ARES Linux

By uaktywnić zapis plików i generowanie wydruków należy dokonać bezpłatnej rejestracji. Instalacja na 64-bitowej odmianie Ubuntu wymaga wykonania kilku dodatkowych czynności.

ARES posiada również wersje dla systemów Mac OS X oraz Windows.

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. Sparrow1 pisze:

    Warto dodać, że chodzi o aktywację samego triala, a nie pełnej wersji („bezpłatna rejestracja” brzmi dwuznacznie).

  2. dave pisze:

    QCad, Bricscad, ARES… to teraz czekamy na Autodesk Autocad, a pozniej pozostale programy z Windozy:)

    1. 123qwe pisze:

      Nie ma co czekac na autocada.. pod linuxa jest mnostwo innego softu, ktory ma porownywalne mozliwosci albo i wieksze. Zeby nie byc goloslownym to wymienie np.: VariCAD – z dostepnym juser interfejsem lub dla kozakow nad kozakami BRL-CAD uzywany przez armie amerykanska – jego wielkim minusem jest brak juser interfejsu – wszystko trzeba „zaprogramowac”, za to o ogromnych mozliwosciach i w dodatku za darmo. Do tego mamy dostepny silnik openCASCADE, za ktory sie w koncu wzieli i zaczol powstawac freeCAD, ktory jest dosc ambitnym projektem i mozliwe ze w przyszlosci wymiecie konkurencje czego mu zycze. Jesli chodzi o „specjalistyczne” CADy to nie mozna nie wspomniec o CADzie do projektowania plytek PCB rowniez dostepnegy pod linuxem, mam tu na mysli Eagle, ktory w darmowej wersji jest wystarczajace dla amatorskich rozwiazan a w platnej jest bardzo dobrym rozwiazaniem dla uzytkownikow „pro” – darmowa wersja ma ograniczona liczbe warstw. Jesli chodzi o rozwiazania dla architektow to tu akurat nie potrafie wymienic konkretnych programow ale wiem, ze sa zarowno platene jak i darmowe – szukajac czegos dla inzynierow i elektronikow przemykaly mi gdzies tam przed oczami. Zreszta z dostepnym oprogramowaniem mozna zapoznac sie np tu: http://www.linuxsoft.cz/pl/sw_list.php?id_kategory=45 jedne cady lepsze, drugie gorsze ale na 100 % nie mozna powiedziec, ze na linuxa nie ma zadnego dobrego CADa!

      1. ellin pisze:

        Jeśli już mowa o Eagle to warto wspomnieć o KiCad. Moim zdaniem o wiele lepszy niż ten pierwszy 😛 I co ważniejsze open source 🙂
        Projektowanie obwodów i schematów na nim to czysta przyjemność, polecam 🙂

        1. piter10 pisze:

          Tak, Eagle, KiCad są extra, wielu elektroników z nich korzysta na co dzień. Ja dodałbym jeszcze mojego faworyta do projektów elektryki/elektroniki -rewelacyjny gEDA. Wszystkie oczywiście są po polsku i poza komercyjnym Eagle zupełnie za free..

        2. Coś o tym wiem, i KiCada czasem nazywałem KiC..j, z racji dziwnych opcji powodujących dziwne wyniki (np. opcja „skróć” służąca jak sama nazwa wskazuje do… dopełniania ścieżki do punktu w linii prostej po innych ścieżkach, nie mylić z tzw. mitre czyli załamywaniem rogów celem skrócenia ścieżki). Kiedyś korzystałem z komercyjnego Proteusa – Wygoda pracy niestety wiele większa – jak coś jest nie tak ze ścieżką po prostu łapie się ją i przesuwa/wygina do odpowiedniej postaci. No i ten Proteus działał na jakimś kompie 800MHz, a KiCad do możliwej pracy wymaga co najmniej 1,5GHz. Dodatkowo – Nie lubię autorouterów, ale dobry by był jakiś interfejs umożliwiający zamontowanie Electry do KiCada.

          A to dla przyszłych: Oceniając CADa nie patrzymy na ładne rendery, bo to do niczego nie jest potrzebne (chyba, że to CAD do architektury i musimy coś pokazać), tylko na to, czy da się zrobić rysunek techniczny – taki, że jak to inżynier weźmie, to widzi przedmiot ze wszystkich stron w odpowiednich wymiarach, a jak to mechanik weźmie to ten przedmiot wykona. Jak tego nie ma to nie jest CAD tylko pogram do 3D, jak np. Blender czy 3DSmax.

        3. Królik pisze:

          Z ciekawości ściągnąłem tego KiCADa. Może to i ma jakieś tam możliwości, ale usability edytora schematów jest tragiczne. Po kolei:

          1. Wstawianie elementów: najpierw muszę w ciemno kliknąć gdzie chcę wstawić, później wybieram element z powiedzmy „listy”, gdzie nawet nie wiem, czy „R” to na pewno rezystor, bo podglądu oczywiście nie ma, na końcu klikam „ok” i mój element już jest wstawiony – oczywiście w złym miejscu, no bo jak miałem go spozycjonować nie widząc elementu.
          2. Teraz chcę go przesunąć / obrócić, to nie, nie mogę złapać normalnie myszką jak w każdym programie graficznym, tylko muszę zaznaczyć obszar i dopiero mogę przesuwać.
          3. Połączenia rozrywają się przy przesuwaniu elementów. Hmm. A może w ogóle elementy się nie połączyły jak wstawiałem przewód?
          4. Rysowanie połączeń wymaga wywołania osobnej komendy. Takie rzeczy powinny się robić automatycznie (np. na zbliżenie do końcówki elementu), ewentualnie pod skrótem klawiaturowym.
          5. Jak wstawić w tym kondensator? Wyszukiwarka elementów do dno.

          Jeżeli taki program ktoś używa na co dzień, to szczerze współczuję. To coś jest gorsze niż edytor schematów, który napisałem w liceum, nie umiejąc praktycznie programować.

      2. esio pisze:

        „wystarczajace dla amatorskich”
        I tyle w temacie, chociaż duża część softu nawet do amatorskich zastosowań się nie nadaje…

        Ps. Oczywiście nie dotyczy to eagle, który jest świetnym programem.

        1. 123qwe pisze:

          Cos Ci nie wyszlo.. „amatorskie” pisalem akurat przy programie Eagle.. A jesli wedlug Ciebie BRL-CAD „nawet do amatorskich zastosowań się nie nadaje…” to ja nie wiem Jakie projekty musisz tworzyc.. ale podejrzewam, ze daleko im np do tego: http://brlcad.org/gallery/s/renderings/bradley.png.html

        2. esio pisze:

          To co pokazałeś to nie jest projekt, tylko rysunek. Projektowałem w swoim życiu już dużo rzeczy i były to też skomplikowane projekty. :>

          Co do BRL-CAD to nie używałem, ale widząc to:
          http://brlcad.org/wiki/Spiral
          Chce mi się płakać, nie rozumiem po co pisać skrypty w perlu aby zrobić coś, co w AutoCadzie wymaga 5 kliknięć. :>

          Skończyłem studia inżynierskie i powiem Ci, że w prawdziwym życiu tak naprawdę liczy się szybkość i łatwość osiągnięcia wybranego celu. Nie twierdzę, że nie da się uzyskać podobnych efektów w programie konkurencji, ale ile to trwa i na ile jest to kompatybilne z softem Autodesku, który chcąc, nie chcąc jest standardem w branży.

          Nie ma sensownego zamiennika dla AutoCad’a, a dla Inventora nie istnieją odpowiedniki pod Linuksa, nawet zamknięte.

          Ps. Uprzedzam pytanie o Wine – produkty Autodesk nie współpracują z Wine, poza tym przy cenie 10000 złotych za soft cena 500 złotych za system i 100 złotych za antywirusa jest śmiesznie niska. Do tego powiedzmy sobie prawdę windowsa zna dużo ludzi, więc jego obsługa jest tańsza. Do tego Autodesk gwarantuje działanie swojego softu na Windows. Wyobraź sobie pytanie do helpdesku odnośnie wine i linuksa, dostał byś odpowiedź w stylu „Radź sobie sam, my wspieramy tylko Windows oraz Mac OS X, radź sobie sam, a to, że zapłaciłeś za support nas nie obchodzi, bo zapłaciłeś za support do Windows czy tam Mac OS X.” Wyobrażasz sobie jakie to są koszty dla biura projektowego? Koszt przestoju, przecież taki pracownik siedzi w firmie i musisz mu za to zapłacić, kontrahenci chcą projektu, jak się nie wyrobisz to bulisz ciężki hajs.

          Konkurencja jest dobra i jeżeli chodzi o CAD to istnieje, istnieją nawet wersję pod Linuksa części softu, tylko, że koszty takiego oprogramowania to masakra nawet przy cenie AutoCAD’a w najbogatszej wersji.
          Poza tym kilkudziesięciu zapaleńców nie będzie konkurencją dla softu tworzonego prawie 30 lat przez firmę, która na jego rozwój wydaje miliony dolarów. Jak oni mają konkurować, skoro nawet zamknięty soft nie dorasta im do pięt…

          Jakbyś używał AutoCAD’a w sposób profesjonalny i znał dobrze jego obsługę to wiedziałbyś o czym mówię.

          Nie zawsze to co open source jest lekiem na wszelkie zło. 🙂

        3. lech_g pisze:

          A co myślicie o płatnym programie VariCad. Jest jego wersja dla linuksa. Można przetestować wersję trial. Ma również zapis dwg.

        4. 123qwe pisze:

          Zgodze sie z Toba jesli chodzi o „przyjaznosc” BRL-CAD odpada w przedbiegach, tutaj jesli bym mial cos porownywac to predzej bylby juz to wspomniany VariCAD lub inne komercyjne rozwiazanie.. czekam z zapartym tchem co wyjdzie z freeCAD wtedy bez przymrozenia oka bedzie mozna zaczac porownywac na calej lini: mozliwosci + user interface, jako ze ma to byc odpowiednik autocada.

          W poprzednim poscie przyczepilem sie tylko do:

          „“wystarczajace dla amatorskich”
          I tyle w temacie, chociaż duża część softu nawet do amatorskich zastosowań się nie nadaje…”

          Czyli, do tego, ze mozliwosci programow linuxowych sa daleko w tyle za win rozwiazaniami – czytaj autocad. Jest to nieprawda.. mysle ze armia us nie rozwijalaby za pieniadze podatnikow od kilkudziesieciu lat programu jesli mogliby kupic poprostu autocad i z niego korzystac bo jest taaki dobry. Chcialbym jeszcze dodac, ze (niestety nie mam linka ale gdzies to sie obilo o oczy w internecie) zaczynaja sie prace nad interfejsem dla BRL-CAD i za rok jego „juser frjendlonsc” moze nas zaskoczyc.. oby tak bylo

          „Poza tym kilkudziesięciu zapaleńców nie będzie konkurencją dla softu tworzonego prawie 30 lat przez firmę, która na jego rozwój wydaje miliony dolarów. Jak oni mają konkurować, skoro nawet zamknięty soft nie dorasta im do pięt…” – ups BRL-CAD 79 rok, 3 lata dluzej niz autocad (http://en.wikipedia.org/wiki/BRL-CAD#History) pracuja nad nim wojskowi.. a na stanowisko inne niz mieso armatnie to trzeba miec cos w glowie zeby sie zalapac – ach te cieple panstwowe posadki – mysle ze nawet wiecej niz zeby zatrudnila Cie firma taka jak np autodesk. Glownie roznia sie one sposobem obslugi.. mozliwosci zakladam ze sa podobne, ale tak na chlopski rozum to co bedzie lepsze wojskowy projekt, ktory zostal stworzony przez profesjonalistow dla profesjonalistow (nie jest user friendly) czy program, ktory pisza zwykli klepacze dla „wszystkich” czyli i dla amatora i dla profesjonalisty.. wymaga to kompromisow a co za tym idzie gorszej jakosci produkt.

          Co do wine to spokojnie nie jest to dla mnie zadne rozwiazanie, owszem uzywam ale do gier a nie do pracy.

          „Chce mi się płakać, nie rozumiem po co pisać skrypty w perlu aby zrobić coś, co w AutoCadzie wymaga 5 kliknięć. :>” – a po co do „klikajacych” rozwiazan dodaje sie konsole? Po co java script jesli mozemy wyklikac strone w pajaku czy innym badziewiu.. Daje to poprostu wieksze mozliwosci i wieksza dokladnosc.. cos za cos.

        5. hering pisze:

          Wow esio skończył studia inżynierskie.
          I pracuje w autocadzie wow.

          Ciekawe, że duże firmy nawet nie chcą splunąć na to twoje autobadziewie (nawet co światłe małe).

          Inventora nie widziałem więc się nie wypowiem ale mogę się domyslić.

          Ciekawe czemu samoloty i statki projektuje się w CATIA.
          Dlaczego powszechny jest Pro/E? No i jeszcze parę innych.

          Śmieszy mnie zachwalanie autocada. To taki programik dla „garażowców”.

        6. grochu pisze:

          Może z garażowcami to przesada, ale co racja to racja.

          Niestety ludzie mylą niekwestionowany fakt, że .dwg stał się swego rodzaju standardem przenoszenia dwuwymiarowej dokumentacji technicznej z tym, że autocad stał się standardem do projektowania.

          Auto cad to nic wiecaj jak przeniesienie deski kreslarskiej na monitor, aczkolweik nie da sie ukryc, ze bardzo dobrze sie sprzedaje i nawet w firmach z najwyzszej polki sa instalacje autocada.

        7. kwahoo pisze:

          @123qwe
          „jako ze ma to byc odpowiednik autocada.” Raczej nie.

          FreeCAD features tools similar to Catia, SolidWorks or Solid Edge, and therefore also falls into the category of MCAD, PLM, CAx and CAE. It will be a feature based parametric modeler with a modular software architecture which makes it easy to provide additional functionality without modifying the core system. As with many modern 3D CAD modelers it will have a 2D component in order to extract design detail from the 3D model to create 2D production drawings, but direct 2D drawing (like AutoCAD LT) is not the focus,(…)

        8. trasz pisze:

          @123qwe: Akurat „armia wykorzystuje” to zaden argument. Armia USA wykorzystuje m.in. FreeBSD – i cokolwiek z tego wynika? Skąd. Rozwijanie to rowniez zaden argument – NSA napisalo SELinuksa, ale go nie uzywa, bo sie nie nadaje. Znow, cokolwiek z tego wynika? Też nie. Ot, marketingowy slogan, cos jak „military-grade encryption”.

        9. trasz pisze:

          A, i taka dygresja – nie, nie trzeba miec nic szczegolnego w glowie, zeby zalapac sie na ciepłą posadkę w armii ani jakichkolwiek innych sluzbach. Praca nędzna, więc konkurencja niewielka.

        10. Reddie pisze:

          @Edek: wynika, że US Army uznała FreeBSD za rozwiązanie nadające się do tego, do czego je wykorzystuje. Co ma podobne znaczenie jak w przypadku każdego innego dużego podmiotu.

          A SELinux nie jest używany bo jest trudny (tak, ciesze się, że nie jestem adminem).

        11. Sparrow1 pisze:

          Ale się „profesjonalistów” namnożyło… taaaa, a jak już odstawicie te swoje super-3D projekty to pewnie biegniecie na drukarkę 3D i to „dzieło” niesiecie na warsztat? nie rozśmieszajcie mnie-prawie każdy model w końcu trafia na kalkę w 2D. A jakość większości edytorów 2D dołączonych do pakietów w porównaniu do AC jest po prostu do d… Te z którymi miałem do czynienia (CATIA, Solid Works, Solid Edge) nie dorastają do pięt AC 2000 nie mówiąc o nowszych. Więc przestancie chrzanić o „garażowości” AutoCADa.

        12. 123qwe pisze:

          @trash

          „nie trzeba miec nic szczegolnego w glowie, zeby zalapac sie na ciepłą posadkę w armii ani jakichkolwiek innych sluzbach. Praca nędzna”

          Piszemy tutaj o armii panstwa, ktore predzej porzuci swoje projekty kosmiczne niz przestanie pakowac pieniadze w armie. Jest tam duzo pieniedzy i duzo ciekawej pracy, ktorz nie chcialby projektowac i tworzyc najnowszej technologii.. do zabijania 😉

        13. kwahoo pisze:

          @Sparrow1
          Możesz oświecić mnie po co Ci _edytor_ 2D w takim programie? Do przekrojów i widoków modeli 3D trzeba tylko wybrać wymiary, które mają być pokazane, dodać adnotacje itd. Edytowanie rysunku w 2D (czyt. dostawianie kresek) byłoby zbrodnią. It’s not bug, it’s feature.

          Czasy się zmieniają. Kiedyś nawet nadwozie samochodu miało papierową dokumentację, przekroje co kilka centymetrów. Teraz to się nie uda, wystarczy spojrzeć na poszycie dowolnego współczesnego samochodu, żeby zobaczyć różne dziwne powierzchnie, krzywe Beziera itd. Model musi iść dalej, aż do gościa, który będzie myślał jak „wystrugać” odpowiedni stempel do wytłaczania blach. I mu raczej papierowa dokumentacja się nie przyda, jakiś G-Code być może tak.

          Z rzeczy bardziej przyziemnych: taka butelka do szamponu. Te same wymagania co przy nadwoziu samochodowym. Sprzęt AGD też.

          Jeśli dokumentacją 2D jest wyłącznym wymaganiem, to znam stabilniejszą i tańszą alternatywę dla AutoCADa: deskę kreślarką z głowicą kreślarską. Beż żadnych problemów z kompatybilnością:)

          Możesz się nie przejmować moją opinią. Bo to opinia amatora. 🙂

      3. kwahoo pisze:

        FreeCAD, freeCAD to całkiem inny program. Na tym samym jądrze jest też ciekawy HeeksCAD/HeeksCNC. BRL-CADem nie ma co straszyć ludzi współczesnych (tak jak za 10 lat nie będzie wypadało straszyć AutoCADem, czy w/w ARESem) – to program CSG (bryły powstają z operacji Boole’a na prymitywach), podczas gdy obecnie bardziej wymaga się Brep (bryły powstają dzięki „ograniczaniu” krzywymi, powierzchniami itp.).

        1. 123qwe pisze:

          @kwahoo oczywiscie chodzilo mi o FreeCAD, freeCAD nie jest juz rozwijany. Ze nie bedzie sie wzorowal na ac to mnie ucieszyles, ta catia mi nawet sie tam bardziej podoba.

          „to program CSG (bryły powstają z operacji Boole’a na prymitywach), podczas gdy obecnie bardziej wymaga się Brep (bryły powstają dzięki “ograniczaniu” krzywymi, powierzchniami itp.).”

          Tego nie wiedzialem i pewnie masz racje, jednak nie zapominaj, ze w tym wlasnie programie powstaly jedne z najbardziej zaawansowanych „zabawek” na swiecie.

        2. kwahoo pisze:

          Pomysłodawca i pierwszy programista FreeCADa na co dzień pracuje w CATII. Na początku FC miał gradient tła, a do tej pory ma sterowanie mychą wzorowane na CATII.

        3. kwahoo pisze:

          Jeszcze w temacie csg/brep http://en.wikipedia.org/wiki/Boundary_representation

          Compared to the constructive solid geometry (CSG) representation, which uses only primitive objects and Boolean operations to combine them, boundary representation is more flexible and has a much richer operation set. This makes boundary representation a more appropriate choice for CAD systems. CSG was used initially by several commercial systems because it was easier to implement. The advent of reliable commercial B-rep kernel systems like Parasolid and ACIS, mentioned above, has led to widespread adoption of B-rep for CAD. As well as the Boolean operations, B-rep has extrusion (or sweeping), chamfer, blending, drafting, shelling, tweaking and other operations which make use of these.

  3. esio pisze:

    „AutoCAD 2010 native file support” – a co jak dostanę plik z CAD’a 2011?
    Sprawdzałem ten soft, niestety ma problem z AutoCadem Electrical 2011, więc podziękuję. :>

    Jeżeli chodzi o Office to OO.org IMO jest lepsze od MS i może spokojnie z nim konkurować to jeżeli chodzi o soft typu CAD to jak myślisz CAD to myślisz AutoCAD. Zawsze, tak naprawdę niczego innego profesjonalnie się nie używa. Jakby ktoś trochę popracował na różnych CADach to wiedziałby, że tak naprawdę każdy BrissCAD, InteliCAD, qCAD czy cokolwiek innego to tak naprawdę nieudolna próba naśladowania AutoCAD’a.

    Do tego praca inżyniera to nie tylko AutoCAD, tak naprawdę potrzeba wielu innych programów, które nie mają odpowiedników, nawet zamkniętych (np. soft do programowania PLC). Potrzeba jest co najmniej odpalenia dwg do odczytu to spełnia darmowy soft od Autodesk. Teraz zakładamy, że jest narzędzie do programowania PLC i odpalamy dwg w alternatywnym sofcie i niech coś zamieni, źle zaprogramujemy i cała instalacja pójdzie z dymem?
    Jeżeli chodzi o zastosowania inżynierskie to tylko i wyłącznie Windows i mimo pojawienia się AutoCAD’a na MAC OS X nic tego nie zmieni, nawet jakby społeczność bardzo chciała.

    1. Ło$ pisze:

      ..a co jeśli oryginalny AutoCAD coś zamieni, źle zaprogramujemy i cała instalacja pójdzie z dymem? Dokładnie to samo! Wyjdzie na to, że kozia trąbka jesteś a nie inżynier i próbujesz się nieudolnie zasłaniać błędem programu.

      Fakt – z Windowsem jest łatwiej, ale twierdzenie „tylko i wyłącznie” jest bardzo nieinżynierskie. Jak będzie trzeba, to zaprogramuję tego PLC z C-64, bez Windowsa, Linuksa czy czegokolwiek innego…

      1. esio pisze:

        Chodziło mi o błędy wynikające ze złego odwzorowania rysunku przez program inny niż AutoCAD.

    2. revcorey pisze:

      nie przesadzaj z tym ac. Wiadomo program dobry relatywnie tani. Bo nie każde biuro projektowe potrzebuje catia czy nx 7 a wystarczy im ac albo jakiś program z intelicad. Spotyka się, wszystko rozbija się o zastosowania, raz zobaczysz inventora raz solidworks.

    3. kwahoo pisze:

      „Sprawdzałem ten soft, niestety ma problem z AutoCadem Electrical 2011, więc podziękuję.” Holender, elektrykom się nie podoba, dla mechaników jest przestarzały o dwie dekady (jak każdy autocad-like)… Niemcy nie zarobią:) No chyba, że na budowlańcach.

    4. grochu pisze:

      LUDZIE!!!! Nie mylsie CADa z AutoCADem. Niektorzy na IE mowia internet – to jest dokladnie to samo.
      Polecam porowanac AutoCAD’a z jakimkolwiek CAD’em 3D z wyzszej polki i wszelkie watpliwosci sie rozwieja. Polecam w tym celu raczej materialy informacyjne, bo samodzielne klikanie nie uzmyslowi Wam wielkosci przepasci.

      BTW: kiedys byl Pro/E na Linuksa ale wsparcie skonczylo sie na wersji sprzed okolo 4 lat. Potem konczylo sie wsparcie dla roznych UNIXow i niedlugo bedzie tylko win. 🙁

      1. kwahoo pisze:

        Pro/E nie nadążał za rozwojem Linuksa. Ostatnia wersja używała jeszcze Motif, GTK+1.2 i gryzła się z UTF (należało przestawić np. pl_PL.UTF8 na pl_PL). Z windą nie mieli problemów.

  4. Michal Abramowicz pisze:

    Hm,

    z tą prędkością działania …

    Wolę już Qcad.

    m.

  5. kwahoo pisze:

    By tradycji stało się za dość lista, lista…

  6. Amos pisze:

    Profesjonaliści tu dyskutują. Aż głupio pisać, bo jestem amatorem, choć skończyłem studia inżynierskie. Rysuję tylko z doskoku i taki Bricscad w zupełności mi wystarczy.
    A tego ARESA raczej nie będę próbował. Trochę dziwną mają politykę – rejestracja, by spróbować triala? Chcą wybadać rynek czy jak?

    1. kwahoo pisze:

      Próbować triala możesz bez rejestracji. Tylko wtedy zapis i wydruk jest nieaktywny.

    2. SirJabool pisze:

      Z profesjonalistami i AutoCadem jest trochę jak z grafiką DTP i Macintoshami. Tylko profesjonalni graficy/łamacze tekstu/artyści itp. itd. niech się zwą jak chcą, pracują na produktach Apple. Reszta to windowsiarze, amatorzy i dzieciaki bawiący się fotoszopem w domu 🙂

  7. Znowu Linux zjadł Macoesowi obiad.

  8. Przeczytałem te wszystkie komentarze i jako projektant muszę stwierdzić, że:
    1. Autocada znam od wersji 9, a projektuję od 1994 r.
    2. Autocada nie tylko konkurencja dogoniła, ale i przegoniła.
    3. Jeśli ktoś lubi Autocada to polecam ZWCAD po polsku i znacznie taniej lub podobny.
    4. Od Autocada zawsze był lepszy Microstation.
    5. Architekci używają: Allplan, Archicad, Arcon a nie Autocada.
    6. Inżynierowie konstruktorzy używają: Robot (teraz przejęty przez Autodesk), RMwin, Mathcad i programy MES.
    7. W niedługim czasie większość programów do projektowania będzie bezpłatnych, i to głównie dzięki Linuksowi.
    8. Biura projektowe odchodzą od Autocada.

  9. thesis theme download pisze:

    I loved as much as you will receive carried
    out right here. The sketch is tasteful, your authored subject matter stylish.
    nonetheless, you command get bought an impatience over that you wish be delivering the following.
    unwell unquestionably come further formerly again as exactly the same nearly a
    lot often inside case you shield this hike.

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.