28 stycznia 1981 roku Rada Europy uchwaliła konwencję o ochronie osób w związku z automatycznym przetwarzaniem danych osobowych. Z tej okazji Mozilla postanowiła pokazać w jaki sposób możemy chronić swoją prywatność w Internecie.
Jako pierwsza linia obrony naszej prywatności wymieniana jest opcja Do Not Track, uniemożliwiająca witrynom internetowym śledzenie nas. Kolejnym narzędziem Mozilli, dzięki któremu zwiększymy nasze bezpieczeństwo jest Persona – identyfikator Mozilli umożliwiający zastosowanie zaufanego połączenia między użytkownikiem i stronami internetowymi na różnych urządzeniach.
Oprócz własnych narzędzi Mozilla wymienia również szereg dodatków do przeglądarki Firefox, które w różny sposób pozwalają użytkownikom na bezpieczniejsze przeglądanie zasobów sieci. Spośród wielu wymienionych, najciekawiej prezentują się:
– Collusion
– Click&Clean
– Ghostery
– AdblockPlus
A wy w jaki sposób bronicie się przed śledzeniem w Internecie?


Ale na czym polega to śledzenie nas przez strony, kiedy opcja Do Not Track jest wyłączona?
O jakich urządzeniach mowa w przypadku Persona? Co to dokładnie jest ta Persona?
Dlaczego wymienione dodatki są najciekawsze? Według kogo? Dlaczego? Czemu służą? Gdzie odnośniki do stron im poświęconym?
No i zapomniałeś jeszcze wspomnieć w newsie o Microsofcie. Bez tego biedny @Lam_Pos nie będzie mieć dziś erekcji…
"Bez tego biedny @Lam_Pos nie będzie mieć dziś erekcji…"
Panie Druedain, prawdziwy mężczyzna powinien umieć czasem przegrywać, a nie od razu tak walić "poniżej pasa". Ha,ha,ha! Swoją drogą, jeśli nie jesteś hejterem, to nie wiem jak taki popis "poniżej poziomu" nazwać? To ma być poziom jaki chcecie tu razem z Batmanem wprowadzić?
Tak czy siak, widać że histeryzujesz i z braku merytorycznych argumentów, zniżasz się do prostackich wycieczek osobistych. Opamiętaj się kolego Druedain.
Uderz w stół, a Lam_Pos się wyłoży 😛 . To była prowokacja i z tego co widzę udała się jak cholera 🙂 . Sprawdź sobie drogi Lam_Posie od kiedy udziela się tu batman, a od kiedy ja. Może dzięki temu następnym razem nie będzie się tak ślicznie wykładać pisząc „[ja] razem z Batmanem”, bo ja z batmanem nie ma nic wspólnego. Jedyne co mnie łączy z nim, to Twoje histeryzowanie, jaka to tragedia się dzieje ciemiężonym ludziom, że na OSNews pojawiło się kilka tekstów o MS – my obaj się pod tymi wpisami udzielamy: ty płaczesz, a ja pukam się w czoło – to jest ten Twój wielki spisek…
No, udała się, sam się nazwałeś, jesteś hejterem.
Pięknie, zostałem właśnie nazwany hejterem, przez osobę, która dostaje wysypki widząc news o MS xD
Fakt, pomyliłem się. Przepraszam.
Nie jesteś hejterem tylko trollem, ….niskiego poziomu.
Sam napisałeś:
"To była prowokacja i z tego co widzę udała się jak cholera :)"
Przyznaję się, ten konkretny raz pobawiłem się w trolla. Czy niskiego poziomu, to niech może inni ocenią. Faktem jest to, że zdemaskowałem dzięki temu hejtera. Cel nie uświęca środków i nic nie zmieni tego, że mam na koncie zagrywkę poniżej pasa. Będę musiał z tym dalej żyć.
Nie zmienia to jednak faktu, że czytanie reprymend ze strony hejtera jest co najmniej dziwaczne…
"Przyznaję się, ten konkretny raz pobawiłem się w trolla."
– szacunek za zdrowy dystans, do siebie samego. Cholerną rzadkość tutaj, ostatnimi czasy. He,he,he!
Nie no, spoko, nie uważam cię tak naprawdę za trolla. Przynajmniej nie za większego niż ja sam. Czy jestem hejterem? Być może. Ciężko mi widzieć siebie samego naprawdę obiektywnie. Czasami po prostu lubię się pośmiać.
Sorki, jeśli gdzieś uraziłem w ferworze walki. Wszystko to wina Batmana. ;)))
Ja się nie czuję urażony i mam nadzieję, że batman też nie wziął do siebie co pisałeś. Newsy pisze bardzo skromne (zbyt skromne batmanie!), ale ostatnio jest tutaj jedynym aktywnym twórcą. Że pisze o MS? I co z tego? Jeśli MS robi dziadostwo, to dyskusja w komentarzach tylko utwierdza tu myślących tak w takim przekonaniu przecież! Ja się cieszę, że mogę poczytać co ma do powiedzenia np. pow3rshell 🙂 .
Pokój bracie!
Również nie poczułem się urażony, a newsy z czasem przestaną być takie skromne. Po prostu nie zawsze jest czas na dokładne opisanie danego zagadnienia, a do tego dochodzi brak doświadczenia w pisaniu tego typu tekstów. Więc hejtucie ile wlezie, byle nie było personalnych wycieczek, ponieważ to zabija każdą dyskusję.
Hę? A co muszę zrobić żebyś poczuł się urażony? ;)))
Nie kryjesz się z niechęcią do Otwartego Oprogramowania (niby starasz się kryć, ale marnie ci to wychodzi), ja mam to samo względem komercyjnej, nachalnej propagandy. Zechcę poczytać o Cudownym Microsofcie to wejdę na Dobre Programy, lub inny z dziesiątek podobnych serwisów. No i filuterna Xyrcon, czy wieczny hejter Eimi są dużo strawniejsi w odbiorze. Wchodzenie na osnews, żeby tu także poczytać sobie "newsy sponsorowane" o produktach ms, nie ma dla mnie najmniejszego sensu. Podobnie jak zalew hejterów w komentarzach, skomentowanie czegokolwiek tutaj jest jak rzucenie ochłapu mięsa sforze wściekłych psów. No i na DP i na Onecie(komentarze) znajdę bardziej zaawansowane i dopracowane formy, tychże "rozrywek"… jeśli jednak kiedyś zdecyduję się zrobić wodę ze swojego mózgu.
Ale spoko, dla mnie umarło już sporo sensownych w swoim czasie serwisów, jeden w lewo czy w prawo nie robi większej różnicy.
W sumie nie wiem co musiałbyś zrobić, żeby mnie urazić. Możesz próbować 🙂
Z tą niechęcią do Otwartego Oprogramowania to nie jest do końca tak jak piszesz. Korzystam z wielu tego typu narzędzi/aplikacji i bardzo sobie je chwalę. Czasami jednak wolę skorzystać z własnościowego produktu (nawet płatnego). Siedziałem całkiem długo na Ubuntu, bawiłem się Androidem, udzielałem się kilku projektach, ale "na koniec dnia" i tak wracałem do Windowsa, ponieważ mi ten system odpowiada. W przeciwieństwie do statystycznego Kowalskiego, jestem świadomym użytkownikiem tego systemu oraz usług z nim związanych i przyjmuję je z całym dobrodziejstwem inwentarza.
Mamy XXI wiek, RSS, a ty dalej wchodzisz na strony?
Na razie będą musiały mu wystarczyć niebieskie tabletki. News z Microsoftem w tle szykuję na jutro.
I wszyscy klikamy "Lubię to!" 😀
Biorąc pod uwagę, że "Lubię to" oraz inne socjal-ramki są ładowane z serwerów portali jako iframe, czyli "wydzierżawiona" portalowi część strony, mogą one:
– Czytać i zapisywać swoje cookies
– Gdy nie ma cookies – pobierać browser fingerprint, czyli listę dodatków, czcionek i wtyczek całkiem nieźle identyfikującą naszą przeglądarkę.
Dzięki temu nie ma problemu w powiązaniu niezalogowanego użytkownika z jego kontem – wystarczy pobrać te same informacje przy zalogowaniu i potem porównywać w bazie danych. Pozostaje tutaj wycięcie na firewallu odpowiednich domen.
Ważne jest też tzw. przekierowanie Google. Gdy klikamy w łącze w wynikach wyszukiwania, nie jesteśmy kierowani od razu do adresu, lecz przekierowywani przez serwer Google (podobny trick stosuje większość innych wyszukiwarek). Można to wyciąć odpowiednim skryptem.
No i oczywiście: Skrypty – niet. Dodatki – niet, najlepiej na kliknięcie.
Jak udało Ci się wstawić tutaj komentarz mając wyłączony JS?