Google przegrywa sprawę o nazwę domeny

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Google przegrywa sprawę o nazwę domeny

Data: 6 stycznia, 2010

Google przegrał z sprawę o prawo do korzystania z nazwy. Rozpatrujący ją sąd arbitrażowy uznał, że żądania amerykańskiej firmy są bezzasadne. Internetowy gigant został pokonany przez małą firmę, o której niewiele osób do tej pory słyszało. Sędziowie stwierdzili bowiem, że nazwa Groovle kojarzy się bardziej ze słowem „Groove”, niż Google.

Początek sporu sięga roku 2007, kiedy to ruszyła w internecie usługa Groovle, pozwalające personalizować wygląd wyników wyszukiwania Google. W szczególności użytkownik mógł ustawić wybraną przez siebie tapetę, pobraną z lokalnego komputera lub wybraną z kolekcji dostępnej na stronach Groovle. Można było także zapisywać wyniki wyszukiwań.

Usługa Groovle była całkowicie darmowa. Pomysł ten jednak nie spodobał się Google, który jeszcze w tym samym roku wystosował żądanie zamknięcia serwisu. Ponieważ Groovle nie zastosował się do tego żądania, Google skierował sprawę do sądu arbitrażowego i mediatora w biznesie – National Arbitration Forum. Po dwóch latach rozpoznawania sprawy, podczas których sąd arbitrażowy zastanawiał się czy nazwa Groovle nie jest czasem parodią słowa Google, zostało wydane orzeczenie, iż nie doszło do naruszenia praw autorskich. Tym samym Groovle może nadal działać (w szczególności za pośrednictwem domeny o nazwie „Groovle”).

Warto zaznaczyć, że Google przegrał też już w innej, podobnej sprawie. W 2005 r. oskarżył on firmę Froogles.com o wykorzystywanie zbliżonej brzmieniowo nazwy do własnych celów. Jednak zdaniem sądu, niewielki sklep internetowy działający od 2002 r. nie naruszył praw autorskich Google.

Czy decyzja sądu arbitrażowego oznacza zielone światło dla innych usług działających w oparciu o usługi Google?

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. trasz pisze:

    Czy wedlug fanow Gógla pozywanie firm z 'oo' w nazwie kwalifikuje sie jako "evil"?

    1. To zależy, dlaczego pozywają. W USA jest takie prawo, że jeśli nie chronisz swojej marki/znaku towarowego, to przestaje on być chroniony przez prawo. Może po prostu pozwą każdego prewencyjnie.

      Jeśli nie taki jest powód, to owszem: jest to złe.
      Ale i tak 100 razy lepsze od tego co wyczynia microsoft czy apple. Więc jeśli dla ciebie ci ostatni nie są evil, to Google jest aniołem.

      1. trasz pisze:

        @oO: Znaczy, lepsze konkretnie od czego? Kogo Apple pozwal za nazwe sugerujaca zwiazek z sadownictwem?

        1. Chodzi mi o całokształt przestępstw i ciągania ludzi/firm po sądach przez te firmy.

          Więc nie przekręcaj moich słów pytając się o pozwy za nazwę.
          Mówię tylko, że jeśli nie uważasz, że microsoft/apple są evil, to google na pewno też nie jest.

        2. trasz pisze:

          @oO: No to dawaj, podaj przyklad ciagania po sadach za "przewinienia" tej skali, co nie podobajaca sie komus nazwa.

        3. qluk pisze:

          trasz, bawi Cię coś takiego? Gryzmolisz pod każdym tematem niemalże to pewnie umknęło Ci to http://serwer22962.lh.pl/apple-pozywa-szkole-z-powodu-jab… . W sumie nic dziwnego tam nie dałeś jakiegokolwiek wpisu. Mnożenie innych przykładów jest chyba bezsensowne.

      2. jarek pisze:

        > Może po prostu pozwą każdego prewencyjnie.
        > Jeśli nie taki jest powód, to owszem: jest to złe.

        Czyli prewencyjne pozywanie jest ok?
        Dobrze zrozumialem freetard logike?

        1. Jeśli tego wymaga (nienormalne) prawo w usa, to co zrobić?

          Chyba tylko przenieść biznes z usa do jakiegoś normalniejszego miejsca, co miejmy nadzieje nabierze masowej skali w najbliższej przyszłości.

  2. Najek pisze:

    Ktoś wie jak sie zakończyła sprawa z gmail.pl?

    1. occulkot pisze:

      przeciez mozna wejsc i zobaczyc. Proba wyludzenia pieniedzy od google skonczyla sie fiaskiem i dalej dziala tam ten "klub artystow i literatow". Pani myslala ze sie dorobi na domenie a tu niestety :/

    2. Pryka pisze:

      Z tego co wiem Google przegrało już dawno w tej sprawie, co zresztą chyba widać strona zawiera to co zawierała.

      1. Najek pisze:

        Tak ale potem wystawiali z jakas inna domena i gratis gmail.pl i zostało sprzedane jednak dalej wisi tam ta jakas grupka..

    3. quar pisze:

      Google nie musi nic robić. Wystarczy, że w odpowiednim momencie "ułoży" się z NASKiem. I sprawa się zakończy się tak jak microsoft.pl (dla ziół) czy tatry.pl. Wyroki sądu nie mają znaczenia. Domenę, zawsze przejmie ktoś kto ma większą władzę albo większe pieniądze.

  3. Tak przy okazji – czy jest szansa – jakieś plotki, terminy,
    czy zostanie wprowadzone kiedyś @gmail.pl zamiast oprócz międzynarodowego @gmail.com ?

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.