W piątek Włochy zyskały nowe prawo umożliwiające pozew zbiorowy (ang. class action) grupy konsumentów przeciw firmie. Już w tę środę skorzystać z tego zamierza grupa Aduc w pozwie przeciw firmie Microsoft.
Chodzi o Windowsy w wersji OEM, które dystrybutorzy „doczepiają” do sprzętu komputerowego sprzedawanego w sklepach jako obligatoryjny dodatek do komputera.
Jak przekonał się Piotr Karczemski, zwrot pieniędzy za Windows jest możliwy, nawet w Polsce, ale niejasna procedura zajmuje tak wiele czasu, że większość ludzi daje sobie z tym spokój i nawet jeśli Windowsa na laptopie nie potrzebuje, płaci „podatek dla Redmond” dla świętego spokoju.
Aduc, który wygrał już jedną indywidualną sprawę dotyczącą Windows OEM w sądzie we Florencji, tym razem chce doprowadzić do tego, żeby każdy konsument miał możliwość w łatwy sposób uzyskać zwrot kosztu za Windows i inne niechciane oprogramowanie przychodzące w pakiecie z zakupionym komputerem.


Z komentarza na OSNews.com wyczytałem, że we Francji istnieje już system pozwalający na uzyskanie zwrotu pieniędzy za Windows OEM: http://www.racketiciel.info/
Możliwość otrzymania zwrotu nadal nie rozwiązuje podstawowego problemu – użytkownik musi kupić komputer z Windows i musi starać się o zwrot, a gdy w końcu ten zwrot dostanie, Microsoft i tak policzy sobie sprzeną kopię i statystyka będzie na korzyść Microsoftu.
Marzy mi się dzień, gdy wejdę na dell.com, wybiorę komputer i wybiorę “no operating system installed” – swego czasu udało mi się zmusić della do przygotowania dla mnie komputera XPS z Ubuntu (zanim oficjalnie były dostępne z Ubuntu), ale sprzedaż komputera bez systemu nie mieściła się im w głowie. Do tego w zestawie z ubuntu niektóre elementy zostały zastąpione starszymi wersjami (np. karta wifi) a inne usunięte (np. czytnik linii papilarnych).
To samo zrobiło Lenovo w przypadku Thinkpada ze SLED – zamiast karty Intela dostałem starszą tegoż samego producenta…
Niestety o czytniku linii papilarnych już nie pomyśleli, żeby zatroszczyć się o jego działanie…
To nie kupuj Della tylko Fujitsu, które ma w konfiguratorze "no operating system".
Masz wybór, jak jest mieszanka cukierków 500g i sa min. cukierki nadziewane alko, spośród wielu innych to co? też będziesz bił piane by producent udostępnił wersje mieszanki bez cukierków z alko bo tak sobie życzysz?
Sory ale to są jaja, jak producent dodaje taki windows to znaczy, ze ma taki interes i to mu sie kalkuluje – nie chcesz komputera z windowsem to go nie kupujesz proste – to tak jak z autem w salonie, nikogo nie obchodzi, że opony danego producenta są nie fajnie – albo kupujesz z tymi oponami albo dziękuję – nikt nie będzie się głowił by zadowolić 1% klientów, który i tak prędzej lub później kupi ten komputer..
Akurat opony mozna sobie spokojnie wymienic na inne.
@Najek. Zapominasz kolego, że system operacyjny to bardzo istotna sprawa w komputerze. Wg. Ciebie to wszystko jedno czy biorę mercedesa z budą dostawczą, pick up, czy osobową. Wiem, że łatwiej zmienić system, niż budę w samochodzie. Ale po co mam płacić np. za wersję osobową skoro będę woził towary. Pamiętaj OS ma ogromny wpływ na komfort używania komputera.
To chyba sprawa sprzedawcy, czy wersje z buda czy nie wypuści? Przecie jak co to on traci klientów.
A kiedy pojawi się pozew o prawo do zakupu sprzętu BEZ systemu? Przecież te OEMy w oczywisty sposób ograniczają prawa konsumentów. Nawet, jeśli mógłbym odzyskać pieniądze od Ms, to ile się muszę nawalczyć?
O tym chyba traktuje news… pozew ma pojawić się w środę?
Nie, nie o tym. News traktuje o uproszczeniu procedury zwroru pieniędzy.
A ja nie chcę ich w ogóle wydawać. To jest duża różnica.
BEZ systemu ciężko. Z systemem i potem odzyskać kasę – zależy od producenta. Asus w Polsce nie robi z tym problemu. Oddałem im Windowsa 7 Starter i gra. Opisałem to na moim blogu, http://www.nowaker.net/
Jakbyś mógł to opisz nam co trzeba zrobić, aby dostać zwrot kasy od Asusa.
Tak krok po kroku, co i do kogo wysłać.
Najpierw dzwonisz na infolinię Asusa i mówisz "Kupiłem Asusa, chcę oddać Windowsa" – oni podają Ci adres e-mail, na który masz wysłać rezygnację. A więc wysyłasz. Oni w odpowiedzi wysyłają Ci dokumenty do wypełnienia i odesłania pocztą.
Przeczytaj podpunkt "Nie chcę Windowsa" w moim wpisie: http://www.nowaker.net/devblog/ogolne/asus-eee-10…
znaleźli by sobie dziwczyny i zajęli się czymś powaznym a nie takimi bzdetami.
Get a life looosers!
Bzdetami.. pfff chcesz to naiwnie płać za coś z czego nie korzystasz i dawaj sie robić w bambuko nabijając obcą kabzę…
i ile dostaniesz z powrotem? 50zł? powiedzmy że 100. no szaleństwo. A i tak większośc tych idiotów będzie używać pirackiego windowsa na tym czy innym komputerze.
Po prostu nie mają co robić więc zajmują się takimi bzdurami. Jak im nie pasuje komputer z windowsem – niech kupią taki bez. Napewno coś się znajdzie.
Nie mierz wszystkich swoją miarą…
W przypadku asusa, różnica w cenie laptopa z systemem, a bez niego, wynosi około 300zł. W ogóle to ostatnio pojawia się dużo sprzętu w którym można sobie wybierać, czy chcemy system, czy nie.
@popo mogę podać ci numer konta na który wpłacisz 100 pln? Przecież to nic.
Zawsze możesz tego Windowsa sprzedać na allegro i gwarantuje, że dostaniesz za niego 2 razy wiecej niż zapłaciłeś..
OEM, nie da sie sprzedac 'bez sprzetu fizycznego'
Wiesz co to jest licencja OEM?bo chyba nie za bardzio się orientujesz w tych sprawach.
Da się sprzedać już kilkanaście razy o to było wałowane – jednak jak sprzedajesz bez sprzętu bierzesz na siebie wsparcie techniczne ew. sprzedajesz na warunkach dystrybucyjnych czyli osoba kupująca jest producentem sprzętu i sama sobie udziela wsparcia. Przynajmniej tak jest do Visty, bo odnośnie licencji 7 sprawa dalej nie wyjaśniona.
Użytkownicy systemów/oprogramowania open source w większości są na tyle inteligentni, że mogą sobie złożyć samemu komputer i można się wtedy wypiąć na oprogramowanie Microsoftu, więc nie ma się czym przejmować.
Gorzej jest z laptopami, bo tutaj mamy do czynienia z narzucaniem standardów, ale chwileczkę… Około 90% użytkowników korzysta właśnie z oprogramowania monopolisty i nie chce open source, więc jest to po części uzasadnione rozwiązanie – demokracja – silniejszy wygrywa.
I tu znów można powiedzieć: inteligentny użytkownik systemów/oprogramowania open source – poradzi sobie i wybierze laptopa o podobnej specyfikacji bez Windowsa, lub zakupi tego upatrzonego, a Windowsa sprzeda lub zostawi do gier i wyjdzie na swoje.
Cały ten hałas nie ma sensu, bo jesteśmy w mniejszości – ukochana demokracja.
Czas wyjść z tej mniejszości, rośniemy w siłę i chcemy aby zwykły kowalski też wiedział że ma prostszą, tańszą, kożystniejszą i przyjemniejszą alternatywę…
maja, po kilka giga:)
Tylko że pozew jest skierowany nie do tych co trzeba. MS nie robi sprzętu. A jakoś nie wydaje mi się że MS zmusza Dell do instalowania wszędzie Windows-a.
Raczej źle Ci się wydaje. Wystarczy, że ustanowią zaporowe ceny za OEM dla niepokornego producenta komputerów i już taki Dell leży i kwiczy.
No właśnie, tylko niektóre modele. Zazwyczaj jest tak, że albo kupujesz sprzęt, który Ci się średnio spodobał, albo jesteś skazany na Windows.
Bo producent zakłada, że sprzęt musi być w pełni sprawny, czego linux nie zawsze zapewnia ze względu na brak sterowników.
sprzęt nie jest mniej sprawny przez to, że system czegoś tam nie ma. Sprzęt jest dalej tak samo sprawny. Zamiast linuksa wolałbym sprzęt całkiem bez systemu, przynajmniej bym nie tracił czasu na formatowaniu.
@marcinsud
Zdecydowanie 🙂 Chyba żaden Linux nie jest preinstalowany z myślą o użytkowniku końcowym. Ja bym zaformatował to od razu i zainstalował moją ulubioną dystrybucję.
Dell ma w ofercie modele z Ubuntu i Red Hatem.
Dlaczego mieliby to robić? Problemem nie jest dołączanie Windows, tylko niemożność jego zwrotu. Ja np. bardzo się ciesze że zapłaciłem za system kilkadziesiąt zamiast kilkuset złotych-czemu taki bonus miałby być mi odebrany? Z drugiej strony jeśli danego bonusu nie chcę i nie używam-to z jakiej racji mam być zmuszony do jego kupna?
Zastanawiam się czy adresat pozwu jest prawidłowy-wydaje się że nie, ale pytanie jakie zagrywki stosuje Microsoft wobec swoich partnerów OEM?
Przecie komputery z Windowsem chce ponad 99% klientów, wiec dlaczego Dell ma nie dostarczać tych komputerów? Przecie to normalne, że kupując coś hurtowo (dla wszystkich) płaci sie za to mniej niż za jedna sztukę. Tak czy siek jest to dobre z punktu widzenia 99% konsumentów, zamiast kupić Windowsa za 700zł dostają za 100zł.. tylko ten 1% linuksowy nie zadowolony, bo musza po częsci fundować windziarzom Windowsa:)
Uważasz, że to ten 1% dokłada się do 99%? Ciekawe spostrzeżenie, wydaje mi się jednak, że ten 1% nie jest w stanie zwrócić nakładów włożonych w stworzenie konfiguracji dla nich.
Chyba jednak jest skoro taki model ma masa firm:) Chyba, ze to jakiś altruizm 😀
Dlaczego altruizm. Po prostu płaci za to ten 1% albo 99% albo wszyscy po trochu. W każdym razie przygotowanie odpowiedniej konfiguracji nie jest tańsze niż w przypadku OSu MS.
Około 100% ludzi nie chce płacić za coś czego nie potrzebuje.
Kto chce przepłacać za beznadziejny soft to jego sprawa i niech zachowa swoje niczego niewnoszące komentarze dla siebie.
A to jest w licencji:
"Microsoft zastrzegł we własnej umowie licencyjnej dla użytkowników końcowych (EULA), że każdy, kto nie zaakceptuje warunków licencyjnych, po ewentualny zwrot kosztów ma się zwrócić do producenta sprzętu. "
To ciekawe kiedy będzie pozwane Google i Apple. Przecież oni też instalują lub chcą instalować tylko ich systemy operacyjne.
Ale na swoich własnych komputerach.
I to coś zmienia? No to ok. Każdy producent sprzętu przemianuje "swoje dzieło" na "swoje dzieło by MS" i poda się jako podwykonawca MS. Wtedy będzie to bardziej uczciwe?
wczesne procesory intela i amd były design for windows 95.. potem jeszcze kilka z 98.. powrót do przeszłości ktoś chce?
zapomniałem o cyrixach
Tu macie do obejrzenia AMDki:
http: //images. google. pl/images?hl=pl&q=amd+k6&btnG=Szukaj+obraz%F3w&aq=f&oq=&start=0
To co może znowu procesory z myślą o MS? Wtedy jak MS będzie dodawał do kompa Windows będzie już ok?
Już trole linuksowe nie mogą, że AMD robiło procesory specjalne pod Windows 😀 Tak! to jest coś czego nie mogą przyżółknąć, komputer dla Windowsa, który ma prawo byc preinstalowany!
http://www.cpu-world.com/CPUs/K6/L_AMD-AMD-K6-300…
a na moim nc10 jest wielka naklejka designed for windows xp.
Już nie powiem o tym że jak kupiłem Asusa Eee pierwszego to z jakimś gównianym linuksem któy się wysypał po zainstalowaniu opery 😀 to była dołączona płytka i wielka instrukcja jak zainstalować Windows XP.
Bo na operze nie było Designed for Asus Eee:P
Apple do swoich maszynek "designed for macosx" moze preinstalować MacOS to dlaczego, MS nie może preinstalować Windowsa na swoich maszynkach Designed fo Windows XX" ? Przecie to sąd zabronił MS produkcji własnych komputerów, a odział odpowiedzialny z HW ograniczył do osprzętu i odciął od firmy matki.
Śmiać mi się chce jak słyszę, że Linuksiarze kupują komputery z Windowsem zamiast wybrać taki z Ubuntu, SUSE czy Red Hatem.
Śmiać mi się chce jak czytam tak kompletnie oderwane od rzeczywistości komentarze-może dla Ciebie system to religia, ale są jeszcze normalni ludzie.
Nie widze w czym jest problem. Producent sprzedaje produkt z określonym oprogramowaniem i to jest jego święte prawo. Nie podoba się – to nie kupować, a w zasadzie kupować, ale produkt konkurencji. Telefony komórkowe, palmtopy, konsole do gier też nie mają opcji 'no operating system instaled' i nikt nie kiwczy.
Liniksiarzom nie dogodzisz – zawsze źle.
Jak będziecie kiedś kupować samochód to weście taki z otwartym oprogramowaniem centralki ABS/ECS. Zamkiety soft (czyli gorszej jakości) w tak krytycznym miejscu może skutkować śmiercią kierowcy, a nawet całej jego rodziny ;).
Chodzi np. o to, że kretyni wciskają systemy 32bit do notebooków z 4GB i więcej RAMu …
albo to że mam pudełkowego windowsa, stary komputer wyrzuciłem i nie potrzebuje płacić kilka razy za to samo. Wciskanie kitu, że linuksiarze się rzucają jest nieuzasadnione, bo to windziarze powinni się rzucać w równym, a nawet wiekszym stopniu.
A, to, że większość z tych windowsiarzy nie miało jeszcze nigdy windowsa box, choć mieli już z kilka komputerów, dowodzi tylko, jak producenci robią użytkowników w balona z oem-ami.
albo że nikogo normalnego to nie obchodzi – SZOK!
jest to problematyczne gdy robisz sobie komputer CTO (Custom To Order) który tak naprawdę nie jest CTO bo nie możesz wybrać systemu/braku systemu.
MS ogólnie pewnie miał gdzieś pozew indywidualnej osoby i zwrócił pieniądze bez rozgłosu. Gdy będzie chodziło o pozew zbiorowy wytoczą działa.
Ale pozew raczej nie jest przeciwko MS, tylko firmom, które wymuszają na klientach zakup niechcianego oprogramowania nie dając żadnej możliwości wyboru. Do tego jest to transakcja wiązana, nielagalna w większości krajów.
Co do pozwanego, to tytuł wydaje mi się być klarowny. Co do reszty…
Komputer bez systemu nie służy do niczego. Dlatego komputer z systemem jest tu dopiero pełnoprawnym produktem. I pewnie dlatego nie uważa się tego za transakcję wiązaną.
wiesz wiertarka bez wiertła na dobrą sprawę też jest do niczego, a jednak większość jest sprzedawana bez wierteł.
@marcinsud: Mnie chodziło o kwestie prawne, nie użytkowe. Raczej prawnicy też nie będą się czepiać, gdy się dołączy wiertło do wiertarki i uzna się, że produktem jest wiertarka z wiertłem (a nie są to dwa niezależne produkty).
"gdy się dołączy wiertło do wiertarki"
OK, ale co jeśli mam już w domu 1000 wierteł i nie potrzebuję kolejnych? Sprzedawca radośnie mi oznajmi: "Wybacz stary, chcesz wiertarkę? To bulisz za wiertła, czy Ci się to podoba, czy nie. Jeśli chcesz, to możesz potem próbować odzyskać kasę, co może się uda za pół roku."
@DeBill: Akurat wiertła to nie Windows OEM i za nie kasy nie zwrócą ci nigdy (bo w takim wypadku są integralną częścią produktu). Zwrot pieniędzy w wypadku Windowsa gwarantuje licencja (aczkolwiek zwrot odbywa się według licencji na zasadach producenta, więc nie musi być przyjemny).
Najlepiej jakby wymusić w ogóle likwidację "zjawiska" OEM oprogramowania 😉 Ciekawe czy MS nadal byłby taki chętny wpychać wszędzie Windows i Office jakby musiały być w wersjach BOX 😉
Ostatnio był office dla domu lic za 3 stanowiska box za 129zł znajdź mi lepszy pakiet biurowy z takim wsparciem w tej cenie.
ale ten office nie był OEM, tylko BOX i masz rację jeśli ktoś potrzebował MSO to miał dobrą okazje do zakupu.
openofic jest lepsiejszy bo jest łopensołrs!
@popo jak się nauczysz pisać to też będziesz lepsiejszy.
Tylko, że był ostro okrojony.
Większość osób które kupuje notebooka z alternatywnym systemem kupuje go ze względu na cenę a potem i ta wgrywa tam pirackiego windowsa lub osx , bowiem dla typowego usera linux jest mało wart i poza zadaniami specjalistycznymi jest mało przydatny w przeciwieństwie do windy/osx na ktorych pełno dodatkowych programów i nie trzeba ich specjalnie konfigurować .
A w linuxach jest śmietnik i rozproszenie , w dodatku ma tylko 1% rynku więc wiele firm nie ma po co się nim interesować . Stąd jedynie unifikacja lub opanowanie linuxów przez 1 dystrybucje może to w pełni zmienić . Póki co w linuxie jest wiele do roboty . A jego główna przewagą jest nisza w segmencie arm ….
Więc nie wiem po co te krzyki o preinstalowanie linuxa , znacznie ważniejsze jest to że jak ktoś nie chce windy to dostanie zwrot kasy i o to powino chodzić , a coraz więcej firm do tego się stosuje np asus 🙂
Nie o to chodzi… Żadne preinstalowanie Linuksa i żaden "zwrot kasy". Chyba nie nadążasz.
+1
"żeby każdy konsument miał możliwość w łatwy sposób uzyskać zwrot kosztu za Windows i inne niechciane oprogramowanie przychodzące w pakiecie z zakupionym komputerem."
I tu poruszony jest ważny temat: nie tylko windows, ale także inne, niby darmowe, śmieci: antywirusy w promocji na rok, nero pseudonagrywacze, ms office, itd. Programy, za które producent płaci, a koszt dolicza do ceny każdego laptopa, nawet, gdy ktoś nie używa tego szmelcu.
Czasem co prawda dostaje się taki soft za darmo jako reklamówka. Ale skoro gdy ten software jest piracony, to jego wartość firmy liczą sobie w tysiącach złotych za kopię, to ja za ten poproszę choćby kilkadziesiąt. W końcu "nie ma nic za darmo", nie?
Z innymi śmieciami jest często problem: ich cena jest czasami ujemna, znaczy zdarza się że producent crapware płaci producentowi sprzętu za dołączanie ich śmieci do komputerów.
Nie podoba się – nie kupować i nie jęczeć.
Gdyby linux doskonale obsługiwał sprzęt, a szczególnie notebooki, wyposażone w dużą ilość różnych urządzeń to każdy by go instalował chętnie. Producenci nie chcą mieć problemów z konfiguracją i narzekaniem klientów, więc nie będą ryzykować. A koszty konfiguracji dystrybucji dla danego modelu sprzętu są zaporowe. Winda jest lepiej przystosowana do różnych sprzętów i to jest fakt.
w którym zdaniu newsa jest coś o Linuksie bo niedowidzę. Ja np mam już boxa Windowsa i jak kupie nowy komputer nie chce mi się drugi raz płacić za system, który już mam.
tia, tylko że w większości przypadków sprzęt jest generyczny, albo różnice między modelami są raptem w kilku podzespołach. Konfiguracja i zobrazowanie 1 systemu na kilka modeli to taki duży wysiłek?
Idziecie do sklepu a tam same komputery bez systemu. Jest linuksowiec co na pendrivie nosi swoją ulubioną dystrybucje to sobie podłączy i przetestuje. Przychodzi Pan Kowalski i chce sprawdzić jak działa ten komputer. A sprzedawca na to mu odpowiada, że no niestety kupi Pan Windowsa i komputer, zainstaluje Pan sobie i wtedy można sobie zobaczyć jak to działa.
Jak by do tego doszło to niedługo później pewnie były by protesty o tą 1 zł za płyte ze sterownikami pod Windowsa 😉 Bo po co mam za to płacić prawda? 🙂
Rozwiązanie jest proste. Znajdujesz dobry sklep (Czyli pewnie taki który nie ma Microsoft Gold Partner 😀 ), który odda Ci pieniądze za system (bo to sklep oddaje pieniądze i dalej już sam bawi się w odzyskanie kasy od MS lub od kogoś pośredniego skąd ma sprzęt) i jesteś szczęśliwym posiadaczem sprzętu jaki chciałeś. Tyle.
Aby nie było wątpliwości na co dzień korzystam TYLKO z Linuksa. Jak trzeba coś zrobić komuś na Win to robię.
Jeśli sklep, który ma Microsoft Gold Partner nie odda ci pieniędzy, to powinien stracić ten "zaszczytny" tytuł. Licencja windows przewiduje zwrot pieniędzy. A sprzedawcy zapominają, że jej zapisy nie obejmują tylko użytkowników końcowych, ale także ich samych!
Teoretycznie masz racje 🙂 Ale aby stracić ten zaszczytny tytuł musiałbyś ich zaskarżyć i wygrać… Oczywiście też jestem przeciwny głupocie i upartości takich sprzedawców/sklepów. A tak ogólnie – zwykle sprzedawca jest marionetka i mimo szczerych chęci nic nie może…
Nie wiem, czy sklep można uznać za producenta (bo o nim mówi licencja). O ile sklep złożył ci Compala/"jakiś desktop" i dał do tego Windowsa OEM, to tak. Jeśli sprzedał ci np. Acera to raczej należałoby się zgłosić do polskiego oddziału tej firmy.
Jak dla mnie byłoby świetnie gdybym przy zakupie komputera mógł wybrać czy chce komputer razem z Windowsem czy bez systemu. Każdy model z oferty, a nie tak jak teraz tylko kilka.
Mnie interesuje czemu kupując komputer z Linuksem nie mogę dostać za niego kasy. Tj za te papiery i nośnik. Chyba muszę złożyć sprawę przeciwko OpenSource – czemu mam płacić za coś czego nie chce?
kupując komputer z mandriivą xtreeme (czy jak to się teraz nazywa) możesz bez problemu odzyskać pieniądze. Jak kupowałem kiedyś komputer NTT to się pytałem czy jak nie będę chciał to oddadzą kasę i mówili, że bez problemu.
Znajomy kupowałem Della z Ubuntu – nie mógł oddać systemu 🙁 Poza tym obietnice to jedno, a praktyka to drugie.
A to od kiedy płyta i pudełko z ubuntu coś kosztuje, nie mówiąc o licencji?
Jeśli to nic nie kosztuje to spoko, chętnie przyjmę kilka ton papieru z licencja i tym dumnym podręcznikiem, kilka ton pudełek i samych płytek – jak wyprodukowanie tego nic nie kosztuje to chyba nie będzie problemu nie? ;]
Protesty też działają: http://www.linux.pl/?id=news&show=4258
Do wszystkich czytającyh co drugie zdanie.
_Nie_ chodzi o to, żeby producenci _nie_sprzedawali_ komputerów z _windows_.
Chodzi o to, żeby _sprzedawali_ takie same _bez_systemu_.
Ktoś nie czuje różnicy?
czytających* to literówka, nie ort
Przecież sprzedają, a to, że nie wszyscy to już inna sprawa.
Na tym polega konkurencja i wolny rynek, a my możemy głosować portfelami na tych których oferta nam pasuje.
Albo będą sprzedawać bez systemu albo będą traktować czołowe dystrybucje dla ZU tak samo jak windows.
Hello could I reference some of the information here in this site if I reference you with a link back to your site?