Internet Explorer spada na 3. miejsce

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Internet Explorer spada na 3. miejsce

Data: 9 lutego, 2012

W ubiegłym tygodniu nieuniknione stało się wreszcie faktem. Według danych serwisu ranking.pl tworzonego przez firmę Gemius udział przeglądarki Internet Explorer w polskim Internecie spadł na trzecie miejsce: za Firefoxem i, teraz, Google Chrome.

Statystyki z tygodnia 23.01-29.01 zawierają następujące dane:
– Firefox – 44,67%
– Chrome – 21,97%
– MSIE – 21,70%
– Opera – 8,28%

W kolejnym tygodniu (30.01-05.02) Internet Explorer utrzymuje tendencję spadkową trwającą już od wielu lat:
– Firefox – 44,86%
– Chrome – 21,85%
– MSIE – 21,46%
– Opera – 8,38%

Przy ocenie podanych wartości należy także uwzględnić fakt sztucznego zawyżania udziału Internet Explorera przez wiele firm i szkół, które oferują swoim pracownikom czy uczniom dostęp wyłączenie do przeglądarki Internet Explorer nie dając im prawa do wolnego wyboru przeglądarki i uniemożliwiając instalację alternatywnych programów.

Użytkownicy Internetu w Polsce poczynili więc kolejny ważny krok w uwolnieniu Sieci spod panowania narzuconych odgórnie własnościowych rozwiązań oraz popularyzacji standardów i otwartości.

Wartym uwagi jest także fakt znacznego rozdrobnienia wersji Internet Explorera:
– MSIE 8.0 – 58,89%, czyli jedynie 12,64% udziału w rynku wszystkich przeglądarek
– MSIE 9.0 – 26,93%, realnie 5,78% rynku
– MSIE 7.0 – 10,89%, realnie 2,34% rynku
– MSIE 6.0 – 3,23%, realnie 0,69% rynku
Znaczące różnice między kolejnymi wersjami Internet Explorera powodują więc, że przestaje być opłacalne dostosowywanie stron tak, aby wadliwe silniki kolejnych odsłon przeglądarki Internet Explorer mogły je prawidłowo wyświetlić.

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. Ostatni użytkownik IE gasi światło.

  2. Kwant pisze:

    Kiedyś nie-do-pomyślenia, teraz staje się faktem. Ciekawe jak długo będziemy czekać aż spadnie do poziomu ,,other'' 😉

    1. Donek pisze:

      Pewnie tuż tuż, wszak kolejny rok linuksa jest doskonałą szansą ku temu 😛

      1. herr pisze:

        MS długo pracował nad tym by windows stał się jedynym systemem na desktopy, a IE to był jeden z jego głównych argumentów: przeglądarka która jako jedyna poprawnie wyświetla strony i działa tylko na windows → windows to jedyny system na którym możesz przeglądać WWW.

        Dzięki mozilli oraz projektowi webkit można śmiało powiedzieć, że ten argument przestał istnieć. I zwisa mi czy dzięki temu user używa windowsa, BSD, linux czy OSX ─ ważne, że ma jakiś wybór który MS starał się mu

        1. Donek pisze:

          >>jego głównych argumentów

          litości w tych latch cały internet był w powijakach i bardziej dla szpanu niż faktycznej użyteczności.

          1. tomaszkubacki pisze:

            tak … a Amazon zrobił fortunę na kapselkach.

          2. Donek pisze:

            amazon powstał w 95 do 98 był księgarnia, popularnosc Windowsa pojawiła sie wczesniej, znacznie wczesniej.

          3. to że u ciebie na wiosce był w powijakach, to nie znaczy, że nie było go gdzie indziej.

          4. Donek pisze:

            tak i pewnie od pierwszego wydania Windows 95 miał IE i to całkowicie za darmo!

          5. vampire pisze:

            Win95OSR2 (a moze juz i OSR1, nie pamietam) mial IE.

          6. Donek pisze:

            osr 1 czyli dopiero 96 rok 😛

          7. A co ma 95 do tego? IE jest starszy niż 95. Windows jest starszy niż 95.

          8. Donek pisze:

            IE 1 powstał w sierpniu 95 roku i był płatnym dodatkiem, premiera 95 sierpień. dopiero w 96 był za free do Windows 95. Wiec co dalej się upieracie, ze sukces Windowsa to dołączony IE? Sukces IE to świetny marketing, wsparcie i otoczenie (płacenie za pisanie softu na platformę).

          9. "płacenie za pisanie softu na platformę"
            To jest świetne? Dla moralnych i technologicznych zer może…

          10. Tomasz pisze:

            Ty google robi dokładnie tak samo. Zresztą co nie moralnego w płaceniu za robotę na której obydwoje przedsiębiorstw zarabia? Biznes is biznes.

          11. Donek pisze:

            a apple płaciło MS za wydawanie IE i Office na Maca ;P

          12. > tak i pewnie od pierwszego wydania Windows 95 miał IE i to całkowicie za darmo!

            Przeciez BIll Gates nie udostępnił go za darmo z miłości do ubogich użytkowników Sieci. O nie, on nie mial takich zasad, wręcz przeciwnie (i pewnie dalej nie ma, choć trzeba przyznać, że teraz sporo – ponoć – łoży na ubogich). Akurat wtedy numerem 1 w tej części rynku był Netscape, który nb. był płatny – firma żyła ze swojego wynalzku i trudno mieć do niej o to pretensje. Ale Bill ją załatwił w końcu.

          13. Tomasz pisze:

            Czyli masz pretensje ze dał IE za darmo i upadło netscape? To do softu GNU też trzeba miec pretensje, ze daja go za darmo i załatwiają wiele firm?

          14. Rozumiesz czym jest monopol i praktyki monopolowe?

            Czy darowałeś sobie liceum i studia, bo gimnazjum wystarczy?

            MS miał/ma monopol na system operacyjny, przez co dołączanie innych, niezależnych produktów do niego jest nielegalne w świetle prawa antymonopolowego. Co jest zrozumiałe, bo niszczy to konkurencję na innych polach.

            Tak samo teraz nielegalne może być dołączenie Office.
            Choć MS może twierdzić, że na ARMach nie ma monopolu na windows.
            Tyle, że to trochę jakby dzielić włos na czworo i mówić, że do komputerów z zieloną obudową może dołączać IE i Office, bo na takim rynku nie ma monopolu. Komputer to komputer, procesor nie ma większego znaczenia.

          15. Monopole to wymysły komunistów. Zapytaj JKM co sądzi o ich zwalczaniu.

          16. Druedain pisze:

            JKM autorytetem ^^

            Zapytaj JKM co sądzi o dostępie do narkotyków, a potem zapytaj go co sądzi o tym by ośrodek leczenia narkomani stał niedaleko jego domu.

          17. pow3rshell pisze:

            popatrz linux jest za darmo i używa go 1% a powinno co najmniej 40%

          18. Druedain pisze:

            Windows ma niesłabnącą popularność właśnie dlatego, że dla wielu ludzi jest „za darmo” (czytaj, ktoś im wmówił, że to był gratis do laptopa) lub za darmo (czytaj, piractwo robi swoje).

            Kilka lat temu wystarczyła plotka, że policjant zapukał do akademika i nagle ludzie zaczęli pytać jak instaluje się Ubuntu. A teraz pomyśl co by się stało, jakby na prawdę Ci policjanci zaczęli systematycznie przeprowadzać kontrolę.

            A jakby Kowalski kupując nowy komputer wiedział, że płaci kilka stów za coś czego nie potrzebuje, to też by się dwa razy zastanowił, czy Windows jest dla niego. Mowa o nowym sprzęcie, bo:
            – o stary coraz trudniej patrząc na jakość współczesnego sprzętu elektronicznego,
            – jeśli tak już znajdzie na Allegro to raczej nie z Windowsem.

          19. > Czyli masz pretensje ze dał IE za darmo i upadło netscape? To do softu GNU też trzeba miec pretensje, ze daja go za darmo i załatwiają wiele firm?

            Bill G. nic by za darmo ci nie udostępnił, bo uważa, że to niemoralne. Ale ludzkość w tym czasie wolała kupować Netscape'a więc w ramach wolnej konkurencji udostępnił swojego IE za darmo. No cóż, mógł sobie pozwolić (mimo, że nie zgadzało sie to z jego zasadami), bo milionowe rzesze legalnych użytkowników PC kupowały przecież jego wspaniały i super Windows, i Office (WordPerfect w tym czasie już został pokonany).

            Jakby to ująć, niewątpliwie M$ skorzystał wobec konkurenta z zasad wolnego rynku, tak samo je zastosował wobec tych, którzy mieli fantazję instalować na swoim sprzęcie BeOS-a, czy OS/2 (aczkolwiek ten ostatni to produkt IBM, gracza w końcu nie małego). Cóz, trzeba samemu to w spokoju rozważyć, ale widać nie darmo w pewnym momencie rozwoju tzw. wolnego rynku wprowadzono urzędy antymonopolowe (u nas np. UKE). Bo z wolną konkurencją w wydaniu M$ jest jak w znanej piosence: "wolna ręka, ale w trybach".

            A GNU tu nie ma nic dorzeczy. To szlachetny ruch tych, którzy mają odmienne niż Bill poglądy. Na takim np. Tucows softu dla Windows określanego jako freeware, czy adware (w praktyce też gratis) jest zdecydowanie więcej niż udostępnia GNU. I nic z tego specjalnie dla rynku nie wynika.

            NB. soft GNU, czy np. z fundacji Apache, albo od różnych * BSD, choć jest gratis, to jednak rynek zdobył nie z tego powodu, ale raczej z powodu swojej jakości. Przecież nie dla tego pól Internetu stoi na Apache, Linuksie, BSD, że są one gratis (bo nie zawsze są gratis), tylko dlatego, że to wyjątkowo dobrze napisany i wydajny soft.

        2. Sławomir pisze:

          Ten argument nigdy nie był prawdziwy. Dla ludzi chcących się przekonać pokazywano strony dostosowane pod IE.

          1. Raczej po prostu błędnie napisane, ie-only.

          2. pow3rshell pisze:

            Polecam lekturę : http://www.dobreprogramy.pl/Male-zamieszanie-z-CS…

      2. tomaszkubacki pisze:

        @Donek Twój argument jest z serii "a u was biją murzynów". O ile windows jest wg mnie naprawdę dobrym wyborem pod względem wskaźnika cena/jakość (przynajmniej dla kogoś z niskim poczuciem estetyki ;-)) to IE jest/było przekleństwem tego świata. Szczególnie IE8 i starsze.

        1. Donek pisze:

          Jeszcze większym przekleństwem były systemy RH 7.1 i starsze z kernelami obsługujący ledwo co, nawet odpalenie karty dźwiękowej to był wyczyn, nie wspominając Netszkamie, która działała jak chciała.

          1. Prezes pisze:

            RedHat 7.1 to o ile sobie przypominam jakiś rok 2002.
            Mi obsługiwał wszystko co miałem w kompie.

            Powstaje pytanie, co to jest Netszkama?!

            Co do artykułu, nie napisano o tym, że Firefox też jest rozdrobiony, zwłaszcza teraz w epoce galopujących wersji…

          2. Fakt, Firefox jest rozdrobniony, ale każda z tych wersji od 3.6 do 10 jest o niebo lepsza nawet od IE 9.
            Więc deweloperom większej różnicy to nie robi.

            Jasne: nie da się użyć najnowszych rozwiązań chcąc pozostać kompatybilnym ze starymi Firefoxami.
            Ale tak samo nie da się ich użyć chcąc być kompatybilnym z jakimkolwiek Internet Explorerem.
            Więc to nie stare Firefoxy stanowią tu kulę u nogi.

          3. pow3rshell pisze:

            co to oznacza lepsza ?
            1) Czy można zrobić tryb kiosk i wyłączyć about:config ?
            2) Czy można aktualizować FF z jednego miejsca na pozostałych komputerach z systemem windows ?
            3) Czy można odinstalować te aktualizacje bez reinstalowania przeglądarki ? z jednego miejsca na wielu komputerach( wiele przypadków uszkodzenia profilu FF podczas (dez)aktualizowania wersji – poczytać forum)
            4) Czy można przyzwoicie sterować ustawieniami przeglądarki przez GPO ?

          4. tomaszkubacki pisze:

            Lepsza znaczy lepiej nadaje się do przeglądania stron interntowych. Przeglądarki internetowe wbrew pozorom (wbrew – bo sądząc po IE trudno odnieść takie wrażenie) do tego właśnie służą.

          5. pow3rshell pisze:

            Mój IE 9 przechodzi test acid 3 100/100 więc się nadaje

          6. tomaszkubacki pisze:

            I chwała MS za to (bez sarkazmu) slyszalem ze z IE10 ma byc jeszcze lepiej bo beda nawet websockety. Jednak konkurencja jest zdrowa dla MS. Gdyby tak jeszcze byl komercyjny OS ktory urwalby im ze 30% rynku jakosc windowsa tez by sie podniosla.

          7. pow3rshell pisze:

            Chciałbym tylko zaznaczyć, że nadal nie widzę tej "lepszości" 😛

          8. tomaszkubacki pisze:

            Ah no tak zapomnialem:
            – Chrome jest (przynajmniej subiektywnie) szybszy w dzialaniu od IE9
            – chodzi na windows XP
            – wspiera wspomniane websockety i spdy (gmail szybciej chodzi)
            – wspiera webgl
            – chodzi na Linuksie, Macu i od niedawna na Androidzie beta)
            – sam sie aktualizuje
            – nie wydaje kurewsko pojebanego dzwieku przy klikniecie na link (to bylo w IE8 nie wiem czy jest w IE9)
            – ma bardziej estetyczne UI

            To te rzeczy ktore znam ale nie badalem tematu jakos szczgolnie intesywnie.

          9. pow3rshell pisze:

            – Dźwięk można wyłączyć
            – SPDY można sobie dograć do systemu. Poza tym to nie jest standard , i poza Googlem i Twitterem nie wiem czy ktoś z tego korzysta 😛
            – IE 9 tez się sam aktualizuje ( WU)
            – Estetyka – kwestia gustu – mi w IE 9 nie przeszkadza
            -WebSocket będzie w 10 IE
            – WebGl nie jest standardem więc nie jest wymagane aby był w każdej przeglądarce. Po drugie jest to jeszcze w fazie beta. Poza tym : http://www.us-cert.gov/current/archive/2011/05/10…
            o_turn
            WIadomo Chrome też ma wady :
            – inne działanie AdBlocka niż na FF ( przeglądarka i tak pobiera strony i reklamy do "keszu" przez co zwiększa się tranfer jeśli chodzi o internet mobilny )
            – brak obsługi HTTP pipelining
            – co jak co ale niektóre strony – szczególnie blogowe trzeba kilkakrotnie przeładowywać aby w ogóle się wczytały 😛

            Co do zastosowań korpo link : http://www.infoworld.com/t/anti-spyware/internet-…

            Jeszcze jeden : http://webhosting.pl/Bezpieczenstwo.przegladarek….

            Co do treści newsa http://www.infoworld.com/t/microsoft-windows/inte…

          10. pow3rshell pisze:

            Odpowiem raz jeszcze bo wcześniejszego posta wżarła cenzura ?
            Nie ważne.
            AD1-2) Racja
            AD3) WebSocket – poczytaj sobie na Wiki dlaczego się tego nie używa .
            BTW w RFC widnieje jako "Proposed Standard Protocol" BTW 2 publikacja RFC – Sun, 11 Dec 2011. Odnośnie SPDY – mogę sobie doinstalować i korzystać np. w operze. Poza Googlem i Twitterem kto tego używa ? Tak na prawdę nie jest to żadnym standardem więc ?
            Ad4) WebGL – to jakiś standard internetowy, czy znowu jakaś ciekawostka ?
            Czytałeś to : http://www.us-cert.gov/current/archive/2011/05/10… ?
            Pod IE też mogę mieć WebGL – http://code.google.com/p/angleproject/
            A dodatkowo mogę korzystać ze wsparcia Direct2D

            co do newsa http://akamai.infoworld.com/t/microsoft-windows/i…

          11. tomaszkubacki pisze:

            1. IE zawsze jest "opóźnione" to norma

            – Websockety uzywa wspiera i Chrome i Firefox nie sadze zeby zrobili RFC wiedzac ze architertura pozwala na eploity. Jedna z fajniejszych aplikacji webowych jakie znam trello.com uzywa websocketow.

            SPDY jest juz w FF11 beta, wiec Opera moze to implemetowac. W d. mam standardy chce zeby mi gmail dobrze chodzil IE sie do tego nie nadaje.

            Co do problemow z bezpieczenstwe (webgl) to Microsoft tradycyjnie przykrywa swoja niemoc takimi wymowkami – zobacz archiwum hacker news po szczegoly

            jesli chodzi o news to @o_O pisze o polskim internecie wiec nie bardzo rozumiem co masz na mysli

          12. pow3rshell pisze:

            Websockety są domyślnie wyłączone bo są dziurawe . Zrobili RFC ale jako sugerowany standard a nie wymagany do poprawnego działania. Pisałem o tym, ale raczyłeś to zignorować. Chrome natomiast nie obsługuje HTTP pipelining .
            SPDY można sobie dograć instalując Netty – nie jest do tego potrzebna przeglądarka to wspierająca

            [[Co do problemow z bezpieczenstwe (webgl) to Microsoft tradycyjnie przykrywa swoja niemoc takimi wymowkami – zobacz archiwum hacker news po szczegoly]]

            US-CERT to tez instytucja sponsorowana przez MS ?

            inne źródła :
            http://twitter.com/#!/dakami/status/8151200291214… http://twitter.com/#!/ID_AA_Carmack/status/817321…

          13. pow3rshell pisze:

            Bardzo aktywna jest ta cenzura. działa podobnie do tej ze strony Donalda Teraz_Usłyszysz_Same_Kłamstwa.
            A więc wracając do tematu :
            – Websockety są jako proponowany standard a nie "must have" . Opera np. nie wspiera tego. Finalna wersja dokumentu RFC to grudzień 2011, więc trochę mało czasu. SPDY możesz sobie dograć instalując Netty.
            US-CERT to też MS ?
            Dodatkowo : http://twitter.com/#!/ID_AA_Carmack/status/817321… http://twitter.com/#!/dakami/status/8151200291214…

          14. tomaszkubacki pisze:

            @pow3rshell – po to wlasnie wypuszcza sie przegladarke z implemetacja proponowanego standardu zeby w dniu oglaszenia tegoz byc gotowym z implemetacja w miare stabilnego i bezpiecznego rozwiazania. Co do bezpieczenstwa – to ok – na pewno jest to problem przychylam sie jednak do opinii ze postawa 'nie robimy tego bo jest niebezpieczne' nadal by nas pozostawila na drzewach jako gatunek a w przypadku nomen omen bardziej przyziemnym powoduje ze spada udzial w rynku IE. O ile sam fakt jako taki mam w pompie – to ich nierobstwo kosztuje mnie prace kiedy trzeba robic druga wersje siteu zeby obsluzyc to cudo.

          15. IE9 faktycznie zaczyna się cywilizować, ale nie podawaj tu jako argument testu ACID3.

            Gdy ten test się pojawił, wszystkie inne przeglądarki w miarę go przechodziły. Przynajmniej najważniejsze części.
            IE9 alpha miał wynik 13/100.
            MS skupił się jak zwykle na marketingu i po porstu poprawił IE tylko w tych miejscach, w których zawalało test.
            Więc ten test dla IE niestety nic nie znaczy i tak jest też w rzeczywistości. IE9 jest dużo lepsze od starszych wersji, ale nadal jest daleko w tyle za konkurencją.

          16. pow3rshell pisze:

            Daleko bo ? Jakieś argumenty ?

          17. "2) Czy można aktualizować FF z jednego miejsca na pozostałych komputerach z systemem windows ? "
            A można wjechać na wrotkach nago z zawiązanymi rękoma na Mount Everest? Dlaczego Windows? Chodzi o przeglądarkę INTERNETOWĄ. Nie Windowsową. Czyli pracującą na dowolnym systemie operacyjnym.

            btw:kiepski system zintegrowany z kiepską przeglądarką to nadal kiepski zestaw.

          18. pow3rshell pisze:

            Kiepska przeglądarka bo … ? Małe dzieci argumentują w taki sposób : " Nie, bo nie ! "
            Ja prywatnie używam Chroma – bo sam jestem adminem własnego kompa. Jednak jak mam zarządzać większym projektem to IE jest lepszy bo : patrz wyżej

          19. Bo… jest wolna, dziurawa i lata do tyłu za standardami.

            A gdy używasz IE w firmie, to nie zapomnij o antywirusach.

            I, jak już było powiedziane, nie przekładaj "zalet" windowsa na IE.
            Na Linuksie KAŻDY pakiet aktualizuje się automatycznie. Toż to technologia 22 wieku! Co ty na to?

          20. kwik pisze:

            tak zarażonym repo debiana

          21. Druedain pisze:

            Ad 2) A czy IE można dlatego, że to jest IE, czy dlatego, że jest uzależnione od Windy i w praktyce to jest funkcja Windowsa? Bo jeśli tak, to możesz sobie FF, Chroma, Operę, czy cokolwiek innego aktualizować na farmie komputerów przy użyciu telefonu komórkowego, tylko co z tego?
            Ad 4) Czy IE obsługuje jakikolwiek patent nie Windowsowy? Ups, zapomniałem, że IE jest tylko na Windowsa…

            Na kwestiach biznesowych tym bardziej się nie znam, ale pod tym tekstem takie rzeczy nie mają znaczenia, bo procenty popularności robią zwykli użytkownicy, a nie korporacje.

            Nie będę twierdził, że IE jest gorsze / lepsze od FF, Chroma, czy czegokolwiek innego. Pamiętam jako tako czasy IE6, a teraz o IE 9 słyszałem już dużo dobrego. Nie wiem, czy IE9 dla ZU jest gorszy of FF, ale wątpię by przy takim wyborze można było uznać jednoznacznie, że IE9 jest najlepsze. Nie wiem nawet czy dla mnie FF jest najlepsze. Jestem do niego po prostu przyzwyczajony. Przedtem byłem przyzwyczajony do Opery i obie przeglądarki przeprowadzały mnie od strony A do B. Reszta jest / była wartością dodaną, z której chętnie korzystam. Ale to już są kwestie indywidualne, bo z jednej strony zrobienie z FF Opery wymagało instalacji kilku dodatków, a z drugiej w FF mogłem dołożyć jeszcze kilka innych, które zwiększają wygodę korzystania (może źle szukałem, ale dla innych przeglądarek dotąd nie znalazłem jeszcze patentu pozwalającego jednym kliknięciem wyłączyć wtyczkę Flasha).

          22. _asd pisze:

            IE kiedyś istniał również na Maca 😉

          23. pow3rshell pisze:

            [[Na kwestiach biznesowych tym bardziej się nie znam, ale pod tym tekstem takie rzeczy nie mają znaczenia, bo procenty popularności robią zwykli użytkownicy, a nie korporacje. ]] i tu się mylisz nawet nie wiesz jak bardzo. W dużych corpo IE dominuje i to generuje największą popularność tej przeglądarki. Dlaczego ? pisałem kiedyś na blogu DP :http://www.dobreprogramy.pl/pow3r_shell/Dlaczego-IE-jest-popularny-w-firmach,18151.html

          24. Druedain pisze:

            Fajnie, tyle że z tego kompletnie nic nie wynika. Na świecie jest około miliarda ludzi korzysta z komputera i prawie każdy ma przeglądarkę. Czy połowa tych osób, to pracownicy korporacji (taki podział, bo skoro większość ma zawsze większy wpływ na popularność produktu, to niech będzie ta połowa jako minimalna stawka)? Pewnie nie mam racji 😉 ale uważam, że trochę mniej komputerów należy do korporacji. Przede wszystkim jednak, skoro przy takim małym procencie popularności IE, i tak, tak duży procent użytkowników to pracownicy korporacji – osoby, które mają narzucone rozwiązania – to… wnioski łatwo samemu wyciągnąć.

          25. Sławomir pisze:

            Aktualizacja na wielu stanowiskach to nie zasługa przeglądarki.

          26. Minusy za fakt. Co się dzieje z mózgami dzisiejszego społeczeństwa?

          27. Tomasz pisze:

            ty sie lepiej swoim mózgiem zajmij

          28. Donek pisze:

            dziwne ja musiałem kernel rekompilowac by miec no legacy usb i obsluge dzwieku (okrojona SB 16 compat) 😉 nie wspominajac o tym ze jedynym sensownym plajerem byl xmms

          29. tanaka pisze:

            No patrz a mój skaner który spokojnie działał pod win98 i winnt4.0 nie chciał działać pod XP.
            Skoro brak obsługi twojej karty to wina RH/Linux to brak obsługi skanera jest winą Microsof/WIndows?

            wydaje się logiczne tylko dla kogoś nie nie zdaje sobie sprawy, że o sterowniki do sprzętu dba jego producent. Jakoś nie dziwisz się, ze silnik z Opla trudno do Mercedesa włożyć, albo hulajnogi.

          30. Donek pisze:

            Dziwne bo mercesed już od kilku lat ma silniki od GM i Fiata, Za sterowniki odpowiada producent o ile mu się to opłaca, zresztą w przypadku linuksa to raczej społeczność dyktuje warunki dotyczace tego jak sterownik ma wyglądać jak ma dziąłac na jakiej licencji ma się pokazac itd. juz pomijając kwstie braku API lub jego zmienialnosc co 3mc co wszystko komplikuje. Pozatym yo nie tylko sterowniki, brak pakietu biurowego, graficznego etc. ale to pewnie usłysze ze to pisze zewnetrzna firma.. wiec na ch.. mi system, od którego nic nie zalezy, wszyscy mają go w d. ? Skoro jest system, ktory wszystko co jest na rynku obsługuje i wzasadzie kazdy pruducent ma wersje softu na niego? Lata 98-2001 to okres kiedy poraz pierwszy linuks zaczął się przebijać w main stream byl ostro lobbowany (mandrake etc) a mimo to kupa z tego wyszła.

          31. tanaka pisze:

            Pokaż mi mercedesa klasy S z silnikiem Fiata albo GM.
            Społeczność nic nie dyktuje gdy producent da jej szanse pisze sterowniki często lepszej jakości niż te dostarczone przez producenta do wiodącego systemu. Jednak gdy producent staje okonie społeczność mówiąc wulgarnie musi "rzeźbić w gównie" czyli odgadywać jak sprzęt działa. Pracuję zawodowo już blisko 10 lat głównie na linuksie i jakoś żyję bez MS Office i innych. Kit o braku oprogramowania możesz pani Zosi w warzywniaku wciskać. Fakt jestem technikiem – więc oprogramowanie biurowe jest mi najczęściej zbędne. Jednak czy komputer to tylko maszyna do posania?
            Na koniec powtórzę oklepany slogan – ale nie wiem gdzie ty wkładasz linuksa – jednak duuuża część serwisów WWW do ten obrzydliwy Linuks i osoby które go instalują nie mają go d. tylko na serwerze. Nikt cię nie zmuszą zmiany systemu skąd ta nienawiść do tak naprawdę nieznanego Tobie systemu? Nie chesz nie wierz, ale od roku 2002 i RH7.2 bardzo wiele w Linuksie się zmieniło – choć nie wszystko na plus (to już ocena subiektywna).
            Tylko ludziki patrzące na Linuksa przez pryzmat gg, winampa i innych msoffice uważają, że na ten system brak oprogramowania – błąd, brak tego do którego przywykli.

          32. tomaszkubacki pisze:

            @Donek rynek desktopow zostal zabetownowany we wczesnych latach 90-tych (ze wzgldu na mase oprogramowania ktora byla napisana juz na ten system) musial sie wydarzyc cud zeby Linuks przebil sie do mainstreamu ale sie nie wydarzyl. Na szczescie swiat wraca do rownowagi przez takie wydarzenia jak:
            – spadek popularnosci IE
            – przegrana MS na rynku urzadzen mobilnych
            – zadna z poteg internetowych (Google, Amazon, Facebook) nie opiera swojego biznsu na windows a wiec rynek startupow (przynajmniej patrzac po news.ycombinator.com) niechetnie patrzy na windows

          33. Wizard pisze:

            Dla mnie nadal xmms jest jedynym sensownym odtwarzaczem muzyki.

          34. Druedain pisze:

            Cieszymy się, wygrywasz lizaczka ^^

            A tak serio, to powiem tak:
            Jeśli z Clementine zaczyna korzystać osoba siedząca na Windowsie, to wiedz, że coś się dzieje.

          35. tomaszkubacki pisze:

            szkoda ze nie ma wersji na osx

          36. tomaszkubacki pisze:

            slepy jestem jest 🙂

          37. > Jeszcze większym przekleństwem były systemy RH 7.1

            Sądząc z ilości użytkowników RH, nawet jeśli faktycznie było to jakieś przekleństwo (w co wątpię), TO DOTYKAŁO TYLKO TYCH, KTÓRZY ŚWIADOMIE SIĘ NA NIE GODZILI. Spokojnie można było sobie używać np. Slackware, czy cokolwiek innego i nie przejmować się RH. Kolega trochę bredzi po prostu.

  3. henius pisze:

    Jeszcze dlugo bedzie w czubie rankingow, ze wzgledu na firmy oparte na Active Directory – obecnie zadnej przegladarki nie mozna podpiac pod Group Policy:(. Poza tym do tej pory (!) sa tworzone aplikacje wykorzystujace ActiveX itp gdzie zalecane jest uzywaznie IE – dotyczy to rowniez duzych firm jak HP.

    1. herr pisze:

      Mam wrażenie że MS ma gdzieś użytkowników domowych. Wydaje się, że są w 100% skupieni na korporacjach. Może nawet nie zauważą że nikt w domu już nie używa IE…

      1. Niezupełnie, bo w zbyt nowoczesnych wyzwolonych puszczają reklamy Internet Explorera.

        Inna sprawa, że reklamy te są kretyńsko idiotyczne i żałosne, no ale jaki target taka reklama: http://www.youtube.com/watch?v=Y6l0WQ4hiwk http://www.youtube.com/watch?v=sQJ4BRhMWrw http://www.youtube.com/watch?v=5NZMI48Fyfo

        1. Miało być "zbyt nowoczesnych i wyzwolonych krajach"

          1. Donek pisze:

            nawiazanie do Fryty z tym wyzwoleniem?

          2. Nie wiem kim jest Fryta.

            A z wyzwoleniem chodziło oczywiście o zerwanie się z łańcucha IE.

          3. Tomasz pisze:

            kobiecym odpowiednikiem ciebie

        2. Druedain pisze:

          Widziałem bardziej żałosne i kretyńsko idiotyczne reklamy. Z tą w sumie nie ma problemu, prócz tego, że piernik nie ma nic do wiatraka i przy tej dwuznaczności trudno się domyślić czym ma być te 2.

          Jeśli chodzi o reklamy oprogramowania, to antywzorcem dla mnie jest reklama VLC (nie mogę jej znaleźć niestety), a wzorcem ostatnie reklamy Javy nawiązujące do Lśnienia i innych filmów.

    2. Piotr pisze:

      E no można, zwie się to FrontMotion Firefox i jest mutacją FF z możliwością sterowania przez GP. Sam tego używam od dłuższego czasu i jest ok. Brakuje natomiast klienta pocztowego z podobnymi możliwościami, np Thunderbirda.
      P.

      1. pow3rshell pisze:

        Jedyną ułomnością tego rozwiązania jest to że trzeba płacić 😛

        1. A swoje ukochane windowsy, officy, internet explorery, active directory i inny badziew masz za darmo, tak?

          Jak od microsoftu, to można płacić, a i tak jest super.
          Jak konkurencja daje coś płatnego, to automatycznie skreśla to dane rozwiązanie.

          Nie wiem do czego przyrównać twój tok myślenia. Na pewno byłaby to jakaś straszna abstrakcja.

          1. pow3rshell pisze:

            To całkiem proste – Windows i tak muszę kupić ze względu na oprogramowanie księgowo-kadrowe. Każdy Windows ma wbudowaną przeglądarkę która jest wystarczająco dobra do naszych potrzeb. Głupotą byłoby płacić za coś co jest podobne, a w niektórych aspektach nawet gorsze tylko dlatego, że nie jest IE

          2. IE jest dobre do czegokolwiek? Rotfl.

            To, że "musisz" kupić windows, to efekt takiego durnego podejścia i vendor lock-in.

            Głupotą to jest to co piszesz i jeszcze w to wierzysz.

          3. pow3rshell pisze:

            Myśl i pisz sobie co chcesz, faktów nie oszukasz . Porozmawiamy jak Linux będzie miał te 2 %, albo rozmażmy się 5%. BTW FF nadal otwiera wszystkie zakładki w jednym procesie ? Co do Vendor lock-in to już wiele pisałem na ten temat i nie będę się powtarzał – jeśli chcesz to możesz sobie do tego wrócić.
            Z mojej strony EOT. Szkoda mojego czasu dla osoby, która ma klapki na oczach.

          4. Druedain pisze:

            Tak, FF nadal otwiera wszystkie zakładki w jednym procesie. I chuj…

            Jakieś konkretne niedogodności masz z tego tytułu? Bo wiesz, taki ja sobie otwieram 20 zakładek. Chciałbym zobaczyć tę żwawość przeglądarki przy 20 procesach podtrzymujących wszystkie zakładki.

            Nie zrozum mnie źle. Nie jestem fanem ani jednego, ani drugiego rozwiązania. Po prostu puste argumentu są puste. Nie mam zamiaru dla zasady bombardować Twoich argumentów. Chodzi o to, że po prostu w ogóle ich nie przedstawiłeś. Ja też potrafię sobie pisać: czy Windows nadal nie obsługuje ext4? Czy IE nadal nie obsługuje WebGL? Tylko po co, skoro dla wielu ludzi to nie ma znaczenia? A w ogóle to nikt nie może powiedzieć, że obiektywną prawdą jest twierdzenie, że lepsze jest to co ma funkcję X, Y i Z.

            Kończąc ten wpis, parafrazując Ballmera:
            „Argumenty! Argumenty! Argumenty! Argumenty! Argumenty! …”

            Co do procentów, to 1,4% na biurkach, plus Android, to już ponad 2%…

          5. Tomasz pisze:

            Chrome, FF użycie CPU przy otwieraniu wielu kart naraz 100% przez 30 sekund, Opera (jeden proces) 15 sekund i użycie CPU na poziomie 50-60%. Obecnie Chrome jak i FF nadaje się tylko do przepisania.
            http://webhosting.pl/Zle.sie.dzieje.z.Chrome.ze.s…

          6. Druedain pisze:

            30 zakładek na raz i w porywach (podkreślam, w porywach) 80% jednego rdzenia przez 10 sekund.

            FF12 jeśli masz wątpliwości… A strony to w większości znacznie więcej niż Phoronix, który jest wyjątkowo lekką stroną.

          7. Tomasz pisze:

            Powtórz to samo na FF11 i aktualnym Chrome, potem porównaj z opera portable.

          8. tomaszkubacki pisze:

            oprogramowanie ksiegowe juz wkrotce bedzie przegladarkowe i nie mowie tu o chmurze tylko o instalacjach intranetowych – potrzeba windows bedzie spadac pod tym wzgledem.

          9. "oprogramowanie ksiegowe juz wkrotce bedzie przegladarkowe i nie mowie tu o chmurze tylko o instalacjach intranetowych "

            Z tego co można zaobserwować to rozwiązania chmurzaste są w tej chwili najbardziej rozwijane. Powód jest prosty, silne uzaleznienie od dostawcy, spora agregacja i niska cena (brak adminów, serwerów, niska opłata miesięczna, którą wrzucasz w koszty itd.).

            Różnica między aplikacja intranerowa vs stand alone jest niewielka z punktu wiedzenia użytkownika.

          10. Ja tylko na 15 minut pisze:

            Tylko, że te rozwiązania typowo chmurzaste (SaaS) odnoszą sukcesy jedynie w wizjach internetowego marketingu. W rzeczywistości jeśli klient ma wybór, niewiele firm się tego tyka (mówię tu o Polsce). Po prostu te "drobne" i "nieznaczące" wady (takie jak brak kontroli nad swoimi danymi) zdrowomyślących ludzi przerażają. I w mojej opini, słusznie.

    3. borizm pisze:

      … a co gorsza w wydawało by się porządnych i dużych firmach ciągle rozwija się aplikacje intranetowe z masą JavaScript pisanego wyłącznie pod MISIE i to te stare (6.0).
      Mnie też smuci, że taki HP się dolewa do betonowania MISIA w przedsiębiorstwie.

  4. anemus pisze:

    Nie rozumiem tego podniecania się. Całe te statystyki to efekt popularyzacji smartphonów i tyle. IE już dawno nie gra pierwszych skrzypiec ale jakościowo jest całkiem niezły i szybki.

    1. tomaszkubacki pisze:

      przeglądarki mobilne mają swoją oddzielną kategorię na stronie ranking.pl

      1. Speaktrap pisze:

        Ma znaczenie, bo niektórzy porzucili swoje duże, nieporęczne PCty na rzecz smartfonów i tabletów – mam na myśli osoby nie będące geekami 😉

        1. Czyli udział windowsa spadnie zaraz do 50% bo wszyscy porzucą go dla smartfonów i tabletów (oczywiście poza geekami używającymi Linuksa)?

        2. Druedain pisze:

          Tak, tylko na razie ten udział liczy okoły 5% rynku, więc byłbym powściągliwy.

    2. Wizard pisze:

      W kraju, gdzie zarabianie 2000zł do ręki na miesiąc to luksus? Żart o smartfonach był raczej smutny.

      1. cutugno pisze:

        Niezbyt wierzę, żeby anemus miał rację co do przyczyny, ale też nie przesadzaj. Z najtańszym abonamentem masz dziś całkiem przyzwoitego smartfona (ja mam tak samsunga mini i sobie chwalę) za złotówkę.

        1. vampire pisze:

          no chcialbym widziec ta "zlotowke". Kiedys (kilka lat temu) zrobilem prosta symulacje porownujac koszt calkowity po 2 latach telefonu kupionego u operatora (z duza znizka z powodu kontraktu na 24 miesiace), oraz tego samego modelu kupionego w sklepie internetowym producenta i uzywanego w jakiejs taniej sieci prepaid. Wynik byl o tyle interesujacy, ze obydwie wartosci byly bardzo do siebie podobne, a plusem tej drugiej opcji jest brak simlocka oraz niemodyfikowane oprogramowanie telefonu.

          1. cutugno pisze:

            Ale ja wcale nie twierdzę, że to najtańsza opcja, tylko że smartfon nie jest dziś żadnym luksusem.

          2. Simlocków już dawno nie ma.

          3. vampire pisze:

            tak? A od kiedy? Jeszcze 1.5 roku temu, jak ostatnio zmienialem telefon to zakup u operatora oznaczal: 1. simlock, 2. zmodyfikowane oprogramowanie.

          4. tanaka pisze:

            powiedz to mojemu poprzedniemu telefonowi z X2010 orange
            i aktualnemu z X2011

          5. Druedain pisze:

            Tyle że płacisz za coś od razu, albo rozkładasz koszty na dwa lata. Nie słyszał o ludziach kupujących na raty?

          6. vampire pisze:

            zrozumialbym wowczas, jezeli dostawalbys taki sam produkt. Tylko ze b. czesto dostajesz produkt z oprogramowaniem operatora, ktorego nie mozesz zmienic przez caly czas trwania gwarancji po grozba jej utraty.

          7. Druedain pisze:

            No tak, bo przecież pierwszą rzeczą jaką robi przeciętny użytkownik jest wgrywanie własnego oprogramowania ^^

            Koleś, jeśli potrafisz sobie samemu oprogramowanie wgrywać to:
            a) masz świadomość konsekwencji,
            b) prawdopodobnie umiesz to zrobić tak by dało się oryginalny system przywrócić i możesz iść do serwisu oddawać sprzęt na gwarancji.

  5. Donalt Tósk pisze:

    "Wartym uwagi jest także fakt znacznego rozdrobnienia wersji Internet Explorera:
    – MSIE 8.0 – 58,89%, czyli jedynie 12,64% udziału w rynku wszystkich przeglądarek
    – MSIE 9.0 – 26,93%, realnie 5,78% rynku
    – MSIE 7.0 – 10,89%, realnie 2,34% rynku
    – MSIE 6.0 – 3,23%, realnie 0,69% rynku"

    A jak to się ma do wersji Chrome?

    1. marcinsud pisze:

      Pewnie nijak, bo chrome sam się aktualizuje w tle i raczej jak ktoś sam tego nie wyłączy ma zawsze najnowszą wersję. Aktualizacje IE (do wersji w górę nie błędów) za to są w sugerowanych więc same się nie instalują.

      1. pow3rshell pisze:

        aktualizacje wersji IE są w poprawkach krytycznych więc nie wiem o czym piszesz 😛

    2. Tak, że jak tworzysz wygląd strony internetowej, to w chromie wyświetla się mniej wiecej tak samo, bez względu na wersje, a dla IE <= 7.0 trzeba wykonać drugą pracę z ustawianiem różnych elementów pod tą przeglądarkę.

      1. pawel pisze:

        Dla IE poniżej 8.0 nikt normalny już się nie bawi w dostosowanie strony przynajmniej w Polsce.

        1. Niektórzy klienci nie są normalni i mają takie wymagania.

          1. Tomasz pisze:

            to nie podejmujesz zlecenia trudne?

        2. Ja tylko na 15 minut pisze:

          Zależy jaka jest grupa docelowa firmy dla której robisz stronę. Zauważ, że w korporacjach, firmach lub wśród ludzi troszkę starszych (a zwykle to Ci mają większe zasoby gotówki do wydania) statystyki będą znacznie inne niż te przedstawione w artykule. Tam IE6, IE7 nadal jest.. i znacznie więcej niż 3%. Więc sorry, ale jeśli ktoś nie uwzględnia chociażby IE7, wycina swojemu klientowi spory kawałek widowni.

          1. Jak Firefox miał 20% to był niszowy i nie warto pisać stron poprawnie, wystarczy dla IE.

            Jak IE 6 ma 3% to nadal jest ważną przeglądarką.

            L.O.L. i śmiech na owej widowni.

          2. 3% oczywiście wśród wersji IE.
            Rynku przeglądarek ma 0.69%.

          3. Ja tylko na 15 minut pisze:

            Gdy Firefox miał 20% to jak najbardziej należało go uwzględniać. Nikt przecież tego nie neguje. Nie ma co wkładać w to emocji – biznes is biznes – jak coś ma spory udział wśród grupy docelowej – trzeba uwzględniać; gdy coś traci – można przestać. Pisałem jedynie, że porzucanie w tym momencie IE7 to, póki co, głupota. Jak spadnie do poziomu IE6 można zacząć olewać.

            Przytaczając 3% miałem na myśli udział ogólny IE7 + IE6 (a to nam daje praktycznie 3%).

  6. Co ciekawe StatCounter już dawno pokazywał przewagę Chrome na polskim rynku: http://gs.statcounter.com/#browser-PL-monthly-201…
    Ale jako zagraniczny serwis zapewne jest mniej dokładny od Gemiusa.

    Doliczyć też trzeba zaniżenia statystyk w obu serwisach wynikające z używania AdBlocka na Firefoxie i Chrome.

    Tak czy inaczej artykuł Wikipedii opiera się właśnie na StatCounterze i wymaga od dawna uaktualnienia: http://pl.wikipedia.org/wiki/Internet_Explorer#Ud…
    Kto się podejmie? 😉

    1. Druedain pisze:

      Wikipedia polega na tym, że to właśnie ty możesz zrobić aktualizację, bo jako autor tego tekstu można by założyć, że najlepiej wiesz co tam trzeba zmienić.

      Strach przed trollowaniem pominę…

      1. Nie jestem autorem tego tekstu na Wikipedii.
        A jeśli chodzi o newsa, to nie ma on nic do artykułu z Wikipedii.
        Ot trzeba tam po prostu uaktualnić dane i poprzesuwać ranking IE w wielu krajach na niższy.
        Tylko trzeba na to poświęcić trochę czasu 😉

  7. cutugno pisze:

    No to teraz czekać tylko aż Google przeskoczy Microsoft tu: http://www.wolframalpha.com/input/?i=msft%2C+goog

    1. Wizard pisze:

      OT: właśnie zauważyłem twój blog z komentkami. Nie mogę oderwać się od czytania 😀 (Tylko trochę jestem zawiedziony, że mnie tam nie ma, cóż, muszę się bardziej postarać)

      1. herr pisze:

        O ła. Faktycznie srogie. Fajnie że zwróciłeś uwagę 😀

        1. cutugno pisze:

          Ojej, no to wrzucę może coś w weekend.

  8. peter pisze:

    Czytam sobie różne wiadomości, i mam wrażenie, że niosą niepokojące informacje na temat Microsoftu. Dochodzą słuchy, że słabo sobie radzi na rynku mobilnym, on-line, teraz spadek popularności IE. Sprzedaż Windowsów też nie jest taka jaką by oczekiwano. Czyżby nadchodził koniec tej firmy?
    Przeczytajcie ten artykuł: http://www.spidersweb.pl/2012/02/piec-opalany-got… Co o tym sądzicie?

  9. Adam Wicherek pisze:

    A najbardziej wkurwiające jest to (pomijając już całkiem fakt, że IE6 jeszcze istnieje na niektorych komputerach), że strony na dzień dzisiejszy robi się dla przegladarek interetowych, oraz dodatkowo drugą wersje dla IE. Zawsze IE musi mieć coś inaczej.

    1. pow3rshell pisze:

      Tak samo dzieje się teraz z Web-kitem którego CSS zaczynają żyć własnym życiem – niekoniecznie zgodnie ze standardami

        1. pow3rshell pisze:

          Raczej fakt : http://qooxdoo.org/documentation/general/webkit_c…

          1. Druedain pisze:

            Wiesz co to ironia, prawda?

          2. pow3rshell pisze:

            Sorry, ale jestem tutaj "świeży" i nie łapię waszej Ironii

          3. Druedain pisze:

            Chodzi o zwykłą ironię losu. Chrome stał się tym czym był kiedyś IE.

          4. pow3rshell pisze:

            Nie tylko web-kit stosuje swoje znaczniki – FF tez 😛

          5. Druedain pisze:

            http://www.h-online.com/open/news/item/WebKit-dom…

          6. pow3rshell pisze:

            Zauważ, że nawet jeśli poprawią CSS w przeglądarce – to ciekawe czy zostanie poprawione na stronie 😛

  10. Druedain pisze:

    „Przy ocenie podanych wartości należy także uwzględnić fakt sztucznego zawyżania udziału Internet Explorera przez wiele firm i szkół, które oferują swoim pracownikom czy uczniom dostęp wyłączenie do przeglądarki Internet Explorer nie dając im prawa do wolnego wyboru przeglądarki i uniemożliwiając instalację alternatywnych programów.” och, na szczęście są też racjonalnie myślący admini, którzy wybór dzieciom ograniczą do FF, Chroma, czy Opery. Co więcej są nawet tacy, którzy zaczną od instalacji Ubuntu, czy innego wynalazku ^^

    1. pow3rshell pisze:

      Dlaczego masz ograniczać wybór dzieciom jak sam walczysz o wolność wyboru ? Hipokryzja na całego

      1. Druedain pisze:

        Następnym razem napiszę wielkimi literami SARKAZM!!!!!!!!!!!!!!!!!

    2. jumbopapaja pisze:

      Tak jak pisze Druedain: "Co więcej są nawet tacy, którzy zaczną od instalacji Ubuntu, czy innego wynalazku". Oby było ich jak najwięcej.

  11. Druedain pisze:

    A dlaczego nie FF12? A może FF10, bo to jest stabilne? A może FF3.6 bo jest tak długo wspierane?

    Jeśli problem polega na zżeraniu zasobów, ale w nowszej wersji problem się nie objawił to chyba oznacza to, że nad problemem pracują w Mozilli, nie uważasz? Może zamiast narzekać, zacząć się cieszyć z postępu warto?

    1. Tomasz pisze:

      Problem polega na zjadaniu zasobów i objawia się w każdej wersji. Odpal opere i porównaj. O ile w F12 jest lepiej to jednak do Opery daleko daleko.

      1. Druedain pisze:

        Porównałem FF z Operą. Załadowałem identyczne zestawy 30 różnych stron internetowych.

        FF ładuje niecałe 500MiB do RAMu + trochę ponad 100MiB na proces wtyczek. Suma obciążenia z obu rdzeni to 20%, w porywach 40%. Po załadowaniu cichnie wszystkich stron FF cichnie. Podczas pisania tego komentarza zjada około 2%.

        Opera ładuje 400MiB do Ramu + 100MiB na proces wtyczek. Wykorzystanie procesora, to w sumie na obu rdzeniach 20%, plus minus 5%. Po załadowaniu wszystkich stron.
        Identycznie obciążenie procesora…
        Po pół minucie wykorzystanie procesora to nadal 20%… WuTeeF???

        Biorąc pod uwagę fakt, że Opera była golutka, a FF używam już pół roku z tym samym profilem, oraz to, że mam zainstalowanych 20 wtyczek (4 nieużywane, a AdBlocka tylko wyciszony na czas testu), FF dałbym mały 100MiB gratis RAMu. Z drugiej strony funkcjonalności Opery się bez wtyczek nie osiągnie… Ale zaś Opera nie ma tylu przydatnych wtyczek co FF póki co.

        Dla mnie werdykt jest niejednoznaczny. RAM vs. procesor…
        Po włączeniu kilku cięższych aplikacji brakuje mi z reguły jednego i drugiego, jednak procek podziała i się uspokoi, a brak RAMu to tragiczne opóźnienia ze względu na ciągłą pracę dysku trwające czasem minutę.

        Zwycięzcy nie ma. Zostaję przy FF.

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.