Meltemi – nowy projekt Nokii

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Meltemi – nowy projekt Nokii

Data: 30 września, 2011

Według ostatnich doniesień, Nokia zaangażowała się w projekt noszący nazwę Meltemi. Czyżby fiński producent na dobre wyzbył się ambicji tworzenia telefonów z oprogramowaniem high-end?

Chcąc wejść na rynek tańszych telefonów, Nokia usiłuje zbudować nowy, oparty na Linuksie system operacyjny typu low-end. Dostarczenie mieszkańcom mniej zamożnych państw dobrych telefonów z wieloma funkcjami po niewygórowanej cenie może okazać się strzałem w dziesiątkę i szansą na odrodzenie się Nokii, która jak wiadomo od dawna nie była na szczycie. Wprowadzenie tanich, dotykowych i otwartych na aplikacje z zewnątrz urządzeń byłoby krokiem milowym znanego producenta.

Temat projektu Meltemi został poruszony na wewnętrznym spotkaniu firmy przez dyrektora generalnego Nokii, Stephena Elopa. Jednakże, jak na razie, Nokia odmawia komentarzy i nie chce ujawnić szczegółów projektu. Nie wypowiada się także na temat planów na przyszłość. Wśród strzępków informacji, do jakich dotarł Wall Street Journal, znajduje się wzmianka, że nad projektem Meltemi czuwać będzie Mary McDowel, wiceprzewodnicząca ds. telefonów komórkowych. Mówi się, że po zaprzestaniu rozwoju telefonów opartych na systemie MeeGo, fiński gigant będzie chciał zaangażować do Meltemi inżynierów, którzy pracowali przy wcześniejszym systemie. Wiadomo, że Nokia skupia się też na dotykowym ekranie dla opartej na Javie platformy S40, a co za tym idzie, rozwija również framework Qt.

Może tym razem Nokia nie zostanie w tyle a fińskie produkty znowu zostaną uznane za jedne z najlepszych?

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. mariusz pisze:

    Jakby mieli ambicje do lowendowego rynku to zamiast pompowac mase pieniedzy w nowe rozwiazania, wykorzystaliby Symbiana, ktory wygladal na dosc malo wymagajacego co do hardware, a mozliwosci ma calkiem spore. Ten nowy projekt bardziej wyglada na danie jakiegokolwiek zajecia dla dzialu R&D, do tego "poprawiajacego" image Nokii w swiecie open source 😉

    1. Albo Androida, bo nie wiem jak bardzo low-endowe telefony chcieliby oni tworzyć, żeby miały go nie pociągnąć.

      Nokia ma dobry wizerunek w świecie opensource. Elop nie. Poprawia więc raczej swój wizerunek, ale to mu się nie uda. Udałoby mu się, gdyby przeprosił i zniknął na zawsze z powierzchni świata.

      1. konski_pytong pisze:

        Ty, też możesz przeprosić i zniknąć z tego serwisu.

        1. Trinollan pisze:

          Jak w piaskownicy. Uwielbiam OSNews.pl za to. 😀

      2. el.pescado pisze:

        Albo Androida, bo nie wiem jak bardzo low-endowe telefony chcieliby oni tworzyć, żeby miały go nie pociągnąć.

        Android ma całkiem spore wymagania. Taki popularny za sprawą sieci Play Huawei U8500 jest przykładem telefonu, którego nie da się używać, mimo, że parametry ma wcale nie takie śmieciowe (nie, nikt mi nie wmówi, że procesor 600MHz i 256MB pamięci to mało).

        Pomijając to, że poza high-endowymi modelami typu Galaxy S, wszystkie telefony z Androidem jakie miałem w ręku przycinały mniej lub bardziej.

        1. Budyń pisze:

          600 MHz mają Wildfire S, Sony Ericsson C702…

          1. I na Wildfire chodzi bardzo ładnie.

        2. cutugno pisze:

          "parametry ma wcale nie takie śmieciowe (nie, nikt mi nie wmówi, że procesor 600MHz i 256MB pamięci to mało). "

          Ja mam Samsunga Mini i jakoś nie zauważyłem, żeby się przycinał a parametry ma niewiele lepsze. Chociaż też nie używałem go przesadnie długo, ale pogoniłem nie ze względu na wydajność akurat.

          1. Rozdzielczość też wpływa na wydajność więc proszę nie porównujcie hujaweja do wildfire.

          1. OC telefonu? Dzięki, wolę jednak nie bo raz, że się grzeje, dwa, że bateria szybciej wymięka.

          2. Na notebookach też można przeprowadzić OC, ale "it's not the point"

    2. John pisze:

      Wielu ludzi chciałoby takie urządzenie, które pozwalałoby
      – wykonywać i odbierać połączenia głosowe
      – wysyłać i odbierać sms
      – książka telefoniczna na 10 tyś numerów z sensownym grupowaniem, wyszukiwaniem
      – bardzo proste menu
      – wyświetlacz mógłby być nawet czarno biało
      – BATERIA TRZYMA TYDZIEŃ ROZMÓW
      – obudowa wytrzymała, czyli to nie może być plastyk
      – ekran dotykowy? Jaki ekran dotykowy, po co ?
      – obsługa wszystkich częstotliwości GSM (900, 1800,itp)
      – BRAK MMS, GPRS, UMTS, GIER, TAPET I INNYCH USŁUG, KTÓRE KOSZTUJĄ, a których użytkownik często nie jest świadomy (że są i ze kosztują)
      – taki telefon MUSI być do ogarnięcia zarówno przez pięciolatka jak i przez siedemdziesięcioletnią analfabetkę.

      Rynek na takie telefony liczy się w dziesiątkach milionów jeśli nie w setkach milionów
      – jako drugi, trzeci, piąty telefon który można bez żalu wyrzucić do kosza
      – jako telefon dla dziecka, który nie jest warty by go ukraść
      – jako telefon dla emeryta, który nie zrujnuje go finansowo.
      – jako telefon na kartę do robienia dziwnych interesów typu Zbychu, Miro i ten trzeci
      – telefon dla przysłowiowej biednej Afryki czy innego Bangladeszu

      Za telefonem powinny pójść odpowiednio stworzone taryfy, bo wiadomo, ze jeśli cena połączenia będzie za droga to tego telefonu nikt nie kupi.

      Opłacałoby się pewnie takie telefony rozdawać za darmo tak jak teraz kalkulatory albo pendrivy 128 MB.
      Proste, zrozumiałe?
      Ale nie dla młodych idiotów z marketingu.

      1. mariusz pisze:

        To mogliby po prostu odswierzyc 6310 😉

      2. marcinsud pisze:

        Akurat najbardziej wytrzymały telefon dla ludzi ma obudowę z plastiku samsung solid się nazywa i rzeczywiście wytrzymuje wiele.

        Co do reszta twoich postulatów jest taki model (chyba motorola) kosztuje circa 100 pln widać go z daleka, bo ma ogromne klawisze i monochromatyczny ekran.

        1. nicram pisze:

          AFAIK to Solid jest z kewlaru a nie plastiku 🙂

          1. krzychos7 pisze:

            Właśnie sęk tkwi w tym że ja już od bardzo dawna nie widziałem telefonu z plastiku…
            Jest cała masa różnych tworzyw sztucznych które niestety ludzie popularnie nazywają plastikiem i oceniają jako tandetę podczas gdy większość z nich jest wytrzymalsza od stali i aluminium które co poniektórzy tak wielbią.
            Wiele osób narzeka na to że tworzywa sztuczne są miękkie ale to jest właśnie duży plus bo często dzięki temu amortyzują uderzenia.

        2. John pisze:

          Wiem, wiem, ale 100 PLN to nie jest telefon dla emeryta 🙁

        3. mikomi pisze:

          jesli o wytrzymałośc chodzi to tylko sonim

      3. AdamK pisze:

        Są takie telefony. Jakoś specjalnie dobrze się nie sprzedają. Myślę że przeceniasz wagę swoich opinii – producenci komórek wydaj naprawdę sporo na badania rynku, jeśliby tylko zauważyli że jest takie zapotrzebowanie w satysfakcjonującym rozmiarze miałbyś takich telefonów sporo.

        1. John pisze:

          "są takie telefony" tylko na papierze – idź do pierwszego lepszego sklepu i spróbuj kupić to pogadamy. Poza tym to chodzi nie tylko o telefon (musi być oczywiście nowy a nie używana nokia, w której bateria wydaje właśnie ostatnie tchnienie) oraz odpowiednia taryfa. Poza tym potrzebna jest odpowiednia kampania marketingowa, żeby telefon znowu został uznany za narzędzie do komunikowania się a nie gadget do szpanowania. Czyli nie "producenci telefonów" o operatorzy komórkowi są tymi, którzy tu decydują.
          A rynek dla emerytów praktycznie nie istnieje.
          Poza tym przeczytaj jeszcze raz – chodzi tu o telefon, który "bez żalu możesz wyrzucić do śmietnika", więc cena 100 zł jest tu abstrakcyjna, raczej to powinna być cena do 10 zł. – przysłowiowy telefon jednorazowego użytku, który po wyczerpaniu baterii wyrzucasz a nie cegła typu nokia 6301i.

      4. ppascal pisze:

        MOTOROLA F3. Wiem, bo mam. Czarno biały, e-papier, prosty do bólu, oprócz SMS-ów i połączeń ma TYLKO BUDZIK. Książka tel — ile wlezie na SIM, na razie weszło mi ponad 120, "sensownego grupowania" brak, za to łątwo się wyszukuje.

        Menu ma 5 pozycji, obsługa większości telefonu jednym przyciskiem i lewo/prawo, 100 zł bez simlocka i umowy.

      5. Zangetsu pisze:

        Nie wolno telefonów wyrzucać do kosza! Można je co najwyżej oddać do wyznaczonego punktu w każdej gminie. Tam przyjmują od Ciebie za darmo elektrozłom.

  2. Czyli Nokia staje się po prostu marketingową maszyną microsoftu.

    Ma zasiać w świadomości użytkowników regułę:
    Linux = low end
    Windows Phone = high end

    Szkoda, że jest odwrotnie i każdy przeciętny zjadacz smartfonów to doskonale wie 😉

    1. konski_pytong pisze:

      FAKTY:
      najtańszy nowy telefon z androidem – 200zł.
      najtańszy nowy telefon z WP7 – 800zł

      1. bsch pisze:

        No widzisz, Androida można upchnąć w telefonie za 200zł jak i za 2000zł, a WP7 to taka kobyła, że ruszy dopiero na urządzeniach za 800zł…

        1. vries pisze:

          Trudno powiedzieć na czym poszedłby Win7, a na czym nie, gdy reguluje to polityka MS.

          1. konski_pytong pisze:

            niemniej są mody od xda na telefony z WM6,5 i spisują się co najmniej przyzwoicie

          2. Weź nie obrażaj komórkowych systemów operacyjnych porównując z nimi windows mobile, który jest tandetnym śmieciem.

          3. mikolajs pisze:

            Tak, może gdyby Windowsa nie robił Microsoft to byłby to przyzwoity kawałek softu 😉

          4. MS nie pozwoli na wsadzenie WP do jakiegoś shitphone niestety nad androidem nikt już nie panuje patrząc na chinskie przeboje. No jedynie MiOne, m8, m9 się wybiły.

      2. Wynik odejmowania: Microsoft bierze 600zł.

      3. Ale mi nie chodziło o cenę, tylko o jakość.

        Android bije na głowę iOSa, co pięknie pokazuje Samsung miażdżąc iPhona. Apple sra w portki i lata po sądach łapiąc się brzytwy.

        A microsoft na razie musi zmuszać jednego producenta (Nokię) do inwestycji w swoje badziewie, bo nikt tego nie chce.

        1. cutugno pisze:

          "Android bije na głowę iOSa"

          W zalewaniu rynku tanim chłamem.

          1. buba pisze:

            bo dla Android market liczy się ilość urządzeń z Andkiem a nie ich jakość, z resztą Google nie ma wpływu na to gdzie umieszczają ich system

          2. Ma. O ile AOSP można wgrać na co się chce, o tyle na aplikacje google (w tym Market) potrzebna jest umowa

          3. cutugno pisze:

            "bo dla Android market liczy się ilość urządzeń z Andkiem a nie ich jakość, z resztą Google nie ma wpływu na to gdzie umieszczają ich system"

            Mają. Po pierwsze, jak już napisał abc, aplikacje Google nie są otwarte i nie można ich tak sobie wgrywać, po drugie nikt, nawet Jobs, nie przyłożył Page'owi pistoletu do głowy i nie zmusił do wybrania takiego a nie innego modelu biznesowego. To była ich decyzja i jej konsekwencje są takie a nie inne.

    2. _kj_ pisze:

      "Linux = low end"

      Czasami (http://linux-ip.net/html/ether-arp.html#ether-arp-flux) ma to pewne uzasadnienie.

  3. vries pisze:

    A ja bym z chęcią kupił nowoczesny telefon bez dotykowego ekranu (kwestia zużycia baterii). Tyle, że nie mam takiej możliwości. S60 poszedł do piachu i w zasadzie został tylko BB. Ale i ta firma szykuje się do zmiany systemu. Może Nokia coś tu wymyśli.

    1. Nowoczesny bez dotykowego ekranu? Oksymoron 😉

    2. el.pescado pisze:

      Po porażce na polu smartfonów, wydaje mi się, że Nokia powinna wrócić do niszy, na której była zawsze silna – zwykłe telefony, których nie trzeba podłączać do prądu przez tydzień i spokojnie wytrzymują kilka lat.

      1. konski_pytong pisze:

        czyli niskie modele serii C 😉

        1. nicram pisze:

          Akurat ma model serii C, jakosc masakrycznie niska, na poziomie chinskich podrobek, S40 na pokladzie (a klawiatura qwerty), procek 195MHz na bazie ARM z 95 roku (sic!). aparat, ktorego nei ma sensu uzywac. No jest plus, trzyma 8 dni na baterii ale… w tej cenie lepiej kupic przycinajacego andka na jakims huałej czy cos podobnego. Nokia sie zwyczajnie nie pyli, a chinczyki zjadaja jakoscia.

          1. nicram pisze:

            A jeszcze dodam ciekawostke. Wszystkie telefony na S40 maja bledy w firmware dotyczace reklamowanych z nowymi telefonami serii C funkcji – facebook, chat, email. I teraz nasuwa sie mysl – jezeli Nokia od 2 lat, nie jest w stanie poradzic sobie z bledam w nowych telefonach, w systemie S40, dotyczacych glownych funkcji, uzywanych do reklamowania telefonow – to jakim cudem, ta sama firma ma udzwignac Linuxa? Przeciez to nei mozliwe. Nokia zdechla praktycznie rzecz biorac. Jezeli przetrwa to tylko jako murzyn MS.

          2. Przetrwałaby instalując po prostu darmowego Androida i samemu zajmując się tylko sprzętem, bez rozwijania oprogramowania.
            Ale tego nie życzy sobie ich pan z microsoftu.

            Osiągnięciem Nokii na polu softwaru byłoby dopracowanie Qt dla Androida.

            A po co bawić się w tworzenie kolejnego, opartego na Linuksie systemu dla komórek?
            Konkurencja jest zawsze dobra, ale bez sensu jest wynajdywać koło na nowo, skoro ma się już świetne i za darmo.

          3. cutugno pisze:

            "Przetrwałaby instalując po prostu darmowego Androida i samemu zajmując się tylko sprzętem"

            I procesami, nie zapominaj o procesach.

            A Google tak skutecznie broni swoich OEMów, że kilka dni temu Samsung ostatecznie podpisał umowę licencyjną na Androida z Microsoftem.

          4. vries pisze:

            To właśnie może być powód dla zmian. Zapewne Java ME będzie dało się przeportować, a obsługa nowego sprzętu i nowych możliwości będzie łatwiejsza i tym samym tańsza.

          5. agent_J pisze:

            Nokia nie potrafi sobie poradzić z błędami, ponieważ w Nokii nie słyszeli o czymś takim jak debugger. To ścierwo co jest teraz nie potrafi nawet pokazać gdzie się wywalił program.

      2. Speaktrap pisze:

        Nokia 3310 (nie żartuję, ja naprawdę jeszcze używam tej legendy)

  4. Czyżby Nokia zauważyła, że rynek nie składa się jedynie z segmentu wyższego? A może zauważyła, że wypadł jej od tak sobie rynek azjatycki a powoli traci rynek w USA i o zgrozo w Europie?
    Dzisiaj telefon komórkowy to konglomerat sprzętu i oprogramowania a rynek w dobie kryzysu robi się coraz trudniejszy zaś chętnych na zaistnienie w części high-end jest naprawdę wielu i powiedziałbym, że coraz więcej.
    A może Nokia zauważyła jak wiele wysiłku i kosztów pochłania produkcja telefonów pod Win7?
    Tak czy owak to dobre ale myślę, że mocno spóźnione działanie. Pchanie się w Androida w sumie niewiele daje gdy na rynku coraz więcej trudno odróżnialnych telefonów z nim na pokładzie. W Linuksie, a konkretniej jego wersji wbudowanej, jest naprawdę sporo zrobione by bez większego wysiłku poskładać to do kupy dodając niezbyt przekombinowany interfejs użytkownika i mieć telefon, który nie będzie wymagał więcej jak OMAP czy coś podobnego.

  5. koniar pisze:

    @o_O
    "Ma zasiać w świadomości użytkowników regułę:
    Linux = low end
    Windows Phone = high end"
    Z tego co mi się kojarzy to Elop od poczatku mowil ze WP7 bedzie ładowano to high endowych i ma sie co dziwić.
    Bo nie ładuje sie drogiego softu w tani sprzet. Bo cena wzrasta nieproporcjonalnie do jakosci. A po drugie to chyba super sprawa dla linuxa ze bedzie w lowendach bo to one beda bardziej popularne. A co swiadomosci uzytkownikow to bym tak nieprzesadzal.
    "A microsoft na razie musi zmuszać jednego producenta (Nokię) do inwestycji w swoje badziewie, bo nikt tego nie chce." <- samsung chce.
    "No widzisz, Androida można upchnąć w telefonie za 200zł jak i za 2000zł," <- wez Hujałeja i nie wiem czy bedziesz dalej za ta tezą.

  6. nokia pisze:

    przeciez nokia to jest low-end za znacznie zawyzona cene. po co im nowy system?

    1. Dokładnie.

      Szef kupił sobie "wypasiony" E7 Communicator za coś koło 1400 zł (w wysokim firmowym abonamencie!). Strasznie szpanował, aż kiedyś zobaczył mój HTC Desire Z (też z klawiaturą qwerty) kupiony za 250zł w abonamencie za 70 zł.
      Pooglądał, popatrzył jak działa, i poszedł bez słowa 😉 Od tamtej pory rzadko wyjmuje swoją nokię.

      Więc wychodzi, że kupił drogi badziew, zamiast porządnego telefonu z Androidem.

      1. cutugno pisze:

        "Od tamtej pory rzadko wyjmuje swoją nokię. "

        To się nazywa empatia.

      2. Budyń pisze:

        O, teraz nagle nie masz już Samsunga Galaxy i jeszcze innego telefonu tylko Desire Z ? 🙂

      3. KWwk pisze:

        A może pokłócił się ze swoją żoną, kochanką i to dlatego przestał wyciągać swoją komórkę, ponieważ przestała do niego dzwonić. Nie sądzę, aby zobaczył twój telefon i nagle zaczął się wstydzić swojego. Albo ewentualnie zrobił to celowo, żeby pośmiać się z ciebie jak chwalisz się kawałkiem plastiku.

      4. Jeśli takie rzeczy dzieją się w firmie to pomyślcie co dzieje się w szkole podstawowej lub gimnazjum 🙂 ?! Ten sam wzorzec zachowania przeniesiony do "dorosłego" życia ?! To już nie kabaret tylko zgroza…
        Jeśli taki jest "target" to Nokia powinna zrezygnować z liter i wszystko opisać, o ile się da, piktogramami. Z badań wynika, że nie powinno być ich w sumie więcej jak 230. Zupełnie jak dla szympansów… 😀 .

  7. Dotevo pisze:

    A ja caly czas czekam, kiedy bede mógł wybrać sobie system na telefonie tak jak na PC.

  8. Nokia… to co oni robią z developerami powinno być karalne. Chcąc robić coś koniecznie dla Nokii można było się ostatnio nieźle wkurzyć.

    Człowiek sobie dziubał silnik dla Symbiana i wersję low dla J2ME. No i nagle zostało ogłoszone, że smartfony będą miały MeeGo, a Symbian będzie instalowany z low-endowych maszynach. No to to, J2ME idzie w odstawkę (słusznie), a silnik symbianowy zostaje. Chwalą się jak to nowy Symbian wymiata i wbrew pozorom jaką ma przyszłość. Ludek portuje to na MeeGo. Mocno niedopracowane jeszcze SDK, kupa problemów ale się da. Nagle MeeGo zroibło się beee i już go nie chcą, a smartfony będą miały Windows Phone 7. Ufffff, tutaj portowanie jest znacznie cięższe, bo to zupełnie inna filozofia. No ale dobrze, że przynajmniej Symbian jeszcze będzie w tych low-endach. No i nagle wychodzi informacja, że rezygnują z Symbiana i ostatni telefon opartny na tym systemie wyjdzie w 2014 roku. No kur… przecież nie tak to miało wyglądać. No i teraz kolejny system. Portować? O nie… tym razem na pewno nie. Wystarczyło mi już MeeGo, które rysowało przed nami taką jasną przyszłość.

    Ludek pierniczy i woli pisać na Androida i iOS. Wygodniej, pewniej, lepiej. Wszystko jest zaplanowane, dopracowane, działa sensowne (zwłaszcza w przypadku iOS).

    1. Budyń pisze:

      I jest. Niewidzialna Ręka Rynku już zaczęła opuszczać od dawna podniesionego kija.

  9. abec pisze:

    Ja się dziwię, że ten cały Elop jeszcze nie wyleciał.
    Nokia ładuje kupę kasy w dwa systemy, po czym kilka miesięcy po zwiększeniu nakładów – rezygnuje z nich, ogłaszając, że będzie używać WM. Po paru miesiącach ogłasza nowy system, oparty na linuksie. Przy czym, na linuksie oparty jest ogólnodostępny Android oraz współtworzony przez nich Meego. I teraz od nowa wpakują kupę forsy w przystosowanie linuksa do wymagań komórek. DRUGI raz przez nich, a trzeci w ogóle.

    Przecież to jest działanie na szkodę firmy.

    Nie lubię teorii spiskowych, ale tym razem… Jedynie Microsoft na tym skorzysta, bo dostaje dodatkowy kanał dystrybucji WM. Wielu ludzi przywykło do marki Nokia, więc kupią, cokolwiek ona zaoferuje. A w niedalekiej perspektywie – być może Ms kupi Nokię, ale jak dziś widać, najpierw postanowił obniżyć jej cenę…

    Nie interesuję się na co dzień – może ktoś wie, czy często w globalnym biznesie zdarza się takie podrzucanie kukułczych jaj? Tutaj ewidentnie szef firmy działa na jej szkodę, a dla korzyści innej.

    1. Budyń pisze:

      Mylisz skutek (deal z MS) z przyczyną (brak pomysłu Nokii na siebie). Nokia od dawna kanibalizowała opinię i całą resztę, jaką wyrobiła sobie wcześniej. Pozbywała się też kolejnych biznesów (np. Infrastrukturalnego). Biegunkę z OSami i perfumowanego Symbiana mieli też od dość dawna….

      1. abec pisze:

        Ale czy deal z MS ma polegać na tym, żeby robić wszystko, żeby Nokia poszła do piachu? Czy od razu określili cel – cenę do której muszą zbić akcje Nokii, żeby Ms ją kupił i za dużo nie wydał? Co na to akcjonariusze? Ślepi są, czy co?

        A co do Symbiana – ciągle mam Nokię z Symbianem (choć to moja ostatnia Nokia). Nie najlepszy ale da się używać. Te nowe Symbiany podobno są znacznie lepsze. I to wszystko po ogłoszeniu decyzji i zabiciu go?
        Czy oni chcą żeby ktokolwiek pisał aplikacje na tego nowego Symbiana? Czy też chcą pozostać jedynymi twórcami softu na tą platformą? Ale to już sprawdził nawe Ms i wie już, że to nie działa. A skoro brną w to dalej, to tym bardziej dowodzi to, że ktoś chce zrobić Nokii krzywdę.

        Powtórzę – co na to akcjonariusze? Co na to rząd Finlandii, dla której upadek Nokii będzie katastrofą, a jej przejęcie – graniczącym z tą katastrofą zagrożeniem?

  10. mikolajs pisze:

    A ja się zastanawiam co z dotacją UE na rozwój Symbiana?

  11. Louis Vuitton pisze:

    All the Louis Vuitton bags come right from whatever specific retailer or possibly on the centers located at very reasonably priced values. A great number of supplements are manufactured from canvas which implies they are simply watertight thus preferred usually in the damp seasons.

  12. Louis Vuitton pisze:

    Just this much, and you can rest assured that you’re good to ride, drive, sail, or fly!

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.