MySpace sprzedaje dane użytkowników

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • MySpace sprzedaje dane użytkowników

Data: 16 marca, 2010

Do kogo należą dane, które publikujesz w sieciach społecznościowych? Do Ciebie? Błąd. Należą do właściciela serwisu. O ile oczywiście nie był on na tyle uprzejmy, żeby postanowić inaczej. MySpace, jeszcze niedawno światowy lider wśród social networks postanowił skorzystać z tego punktu regulaminu i sprzedaje dane użytkowników, również w celach reklamowych.

Właściciele MySpace wystawili na sprzedaż dane dotyczące: playlist, aktualizacji statusów, fotografie, recenzje, notki blogowe, nazwy użytkowników i kody pocztowe. Wspaniałomyślnie powstrzymano się przed sprzedażą przyjaciół.

Nabywcą może być każdy. Dane są tanie. Surowy dump danych, który uzyskać można samemu korzystając z MySpace API kosztuje tylko 10 dolarów. Dane dotyczące konkretnych lokalizacji są droższe – kosztują do 300 dolarów za pakiet. W sumie w sprzedaży są 22 pakiety danych – do wyboru do koloru.

Kto może być zainteresowany takimi statystykami wykorzystania MySpace? Na pewno mogą to być firmy analityczne wszelkiej maści. W serwisie publikowanych jest miliard aktualizacji statusów miesięcznie. To potężny zbiór danych, który w połączeniu z geolokalizacją może pomóc w identyfikacji lokalnych potrzeb społeczności, nastrojów, ważnych wydarzeń czy nawet skali piractwa.

Jeśli eksperyment MySpace okaże się udany, wkrótce możemy się zapewne spodziewać podobnych usług od innych potentatów społecznościowych jak Facebook, Twitter, LastFM czy LinkedIn.

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


    1. marcinsud pisze:

      …czy czytanie regulaminu boli? Tak wiem, że boli i nikt nie czyta ;] Poza tym u nas takie coś jest chyba nielegalne.

      1. piterarts pisze:

        Nie każdy regulamin jest napisany zgodnie z prawem…

        1. DeBill pisze:

          Ale żaden regulamin nie stoi ponad prawem.

        2. marcinsud pisze:

          @DeBill dokładnie to miałem na myśli.

        3. lazy_bum pisze:

          Podziel się tym newsem na MySpace, Facebook, LinkedIn, Twitter… (;

        4. piterarts pisze:

          @lazy_bum: Po co, skoro pisałem to ogólnie? Pierwsze lepsze zakupy w sklepie internetowym i już widać nieścisłości w regulaminach.

          @DeBill: Regulamin owszem nie stoi ponad prawem, ale nie znaczy to, że wszystko odbędzie się bezproblemowo, gdy ty będziesz chciał skorzystać ze swoich praw.

        5. DeBill pisze:

          @piterarts
          Oczywiście masz racje, ale możesz dochodzić swoich praw mimo, iż zaakceptowałeś regulamin. Fakt, że właściciele serwisu zachowują się nie fair łamiąc prawo nie oznacza, że nie możesz zrobić nic, iść do kąta i siedzieć cicho.

        6. piterarts pisze:

          […] nie oznacza, że nie możesz zrobić nic, iść do kąta i siedzieć cicho.

          Prawde mówisz. Ameryki jednak nie odkryję stwierdzeniem, dlaczego bardzo wielu obywateli woli mimo wszystko iść do tego kąta.

  1. Dziękuję! Pozdrawiam! Gdzie jest przycisk usuń?
    W regulaminie było napisane? Ale są standardy pewne tak?

    1. suicidemachine.org Ale z naszą klasą trzeba bardziej tradycyjnej metody użyć 😉

        1. atavus pisze:

          wszystkich? drzew by nie starczylo… i sznurku do snopowiazalek tez 😉

        2. sznur się zrobi z kabla sieciowego. będzie to skrętka śmierci.

  2. Zbigniew Braniecki pisze:

    oh… chyba wlasnie poznalem nowe dno CSR firmy internetowej. Nie spodziewalem sie, ze myspace moze zejsc tak nisko zeby publicznie o tym mowic…

    (bo ze robia, to chyba nie jest zaskoczeniem, prawie dwa lata temu bylem na Auli w Wawie gdzie pewna osoba opowiadala o tym jak na zlecenie komercyjnego klienta bada struktury sieci spolecznosciowych z dumpow z Grona)

    1. trasz pisze:

      @Zbigniew Braniecki: Czy te dumpy byly zanonymizowane, czy zawieraly dane osobowe?

      1. Zanonimizowanie i tak zostawia sieć powiązań. Ponoć można to z dobrym skutkiem odnosić do innych źródeł i graf anonimowy zdeanonimizować.

  3. lolek pisze:

    Oto cała idea serwisów społecznościowych – po co zbierać żmudnie dane osobowe – niech ludziki same je dostarczą, a my na tym zarobimy. ps. tu nie chodzi tylko o serwis MS, takie praktyki dotyczą każdego serwisu/usługi w której podaje się dane osobowe… skrajność to patrz google, które indeksuje strony www – jak myślicie po co opatentowali wyszukiwanie regionalne ?

    1. Tradycyjnie takie dane są własnością państw, ale państwa coraz więcej pola oddają prywaciarzom.

      á propos, skojarzyło mi się z "wyszukiwaniem regionalnym":
      http://www.heise-online.pl/newsticker/news/item/G…

    2. Dane osobowe? Tam się ludzie uzewnętrzniają, dają upodobania, tryb życia, poglądy, charakter. Na tacy.

      1. DrunkenBear pisze:

        U nas, to się ładnie nazywa "udostępnianie danych do celów marketingowych" ;], czy jakoś podobnie. Więc nie rozumiem o co raban? Przecież banki robią, to samo. Bo niby skąd potem w skrzynce pocztowej tyle reklam adresowanych imieniem, nazwiskiem i adresem?

        1. No raban może być taki, że np. w 2020 rządzi mną prezydent, który miał skoki w bok i kupował leki na kiłę, a data mining to wykrył, bo wszytsko dzieś zostawiło elektroniczny ślad. Przyszli do niego posiadacze tej wiedzy i gadają: koleś, jesteś nasza ściera, robisz co gadamy, a lud cię zapamięta dobrze. Fikasz, to fakty wypłyną.

          Teraz to się też robi na sporą całkiem skalę (nie rozwijam, bo to nie portal od polityki), ale jak już ludzie wdepną w społecznościówki, a banki wyrugują obieg gotówkowy (w Grecji już chcą limitu na 1500€ w ramach programu pilotażowego), to wszystko będzie na tacy, bez specjalnej inwigilacji. Kto z kim, co, kiedy. Jak zwierzęta w ZOO.

          Jak np. będzie stan wojenny czy coś w tym stylu, to władza będzie miała na tacy najbardziej harde charaktery. Jakie podziemnie, jaka opozycja. Precyzyjnie się wszystkich odstrzeli.

          Rozsądne jest się zastanowić nad takimi problemami.

  4. sleazoid pisze:

    Szkoda, że to akurat ten serwis 🙁

    1. Zahariash pisze:

      Nie płacz. Przyjdą po nim gorsze serwisy i do tego bardziej popularne…

  5. Majki-Fajki pisze:

    Cóż – tak to jest, jak się klika "dalej" i nie czyta 🙂

    1. No ja klikam dalej :). Czytać mi się chciało umowę na kredyt, bo miałem pietra, sprawa była poważna. Wielu ludzi nawet takich umów nie czyta i wpada w szambo, to co się dziwić głupiemu serwisowi społecznościowemu.

  6. Hakim pisze:

    Ale OSnews chyba nie sprzedaje? 😀

    1. norbert_ramzes pisze:

      A co? Chcesz kupić? 🙂

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.