Chiński producent telefonów SkyTone będzie sprzedawać netbooki z systemem Android. Urządzenia będą tanie: ich cena będzie wynosić 100-200 dolarów. Netbooki będą dostępne w pięciu kolorach: różowym, żółtym, czerwonym, białym i czarnym.

Co znajdziemy w wersji za 100 dolarów? Obsługę sieci Wifi, porty USB, ethernet i co ciekawe obsługę sieci 3G. Więcej szczegółów w poniższej specyfikacji:

Specyfikacja nie powala na kolana, ale czego można oczekiwać za 100 dolarów. Dla bardziej wymagających jest też druga konfiguracja z lepszym procesorem i większą ilością pamięci.


Ciekawe co wyjdzie z tego systemu. Na razie raczkuje, choć i tak zdobywa rynek mobilnego internetu. Fakt, zdecydowanie słabiej niż iPhone, ale w końcu to system a nie telefon. Zmierzam do tego, że dawno nie widziałem systemu, który tak rozchodziłby się po różnych urządzeniach – telefony z bardzo różnych półek, netbooki, telefony stacjonarne i kto wie co jeszcze. Potencjał całkiem niezły.
do tego widziałem jeszcze jakiś sprzęt audio-wideo i zegarek z wbudowaną nawigacją GPS
@szel: Dawno nie widzialem systemu, ktory rozchodzilby sie _tak wolno_ jak Android – raptem jeden telefon i jeden (podobno) netbook. Nawet system napedzajacy Nokie 3310 byl powszechniejszy, bo modeli telefonow na nim opartych bylo kilka.
nokia jak przejęła trolltecha to może dużo na tym zyskać. Qt to stare i znane środowisko, są książki itp. Jak jakaś firma będzie miała do wyboru napisać program pod coś nowego co jest niszowe jak android i nie ma na to wsparcia lub pod coś co ma 30% użytkowników komórek w kieszeni czyli symbian to wybór jest chyba oczywisty.
Nie zmienia to faktu, że się rozwija. Ilość zapowiedzi różnych urządzeń się powiększa. Wiele firm bada teraz Androida pod kątem tego, czy warto w niego inwestować. Myślę, że ten rok pokaże już co najmniej kilka produktów i coraz więcej firm będzie go używać. Czy to szybkie tempo? Niezbyt, ale system pozostaje niezły i w miarę uniwersalny, choć ma sporo niedoskonałości i wymaga wiele pracy. Chociażby jego open-source’owość jest taka trochę dziwna, bo publicznie dostępne źródła nie odzwierciedlają całkowicie stanu kodu Google. Fakt, zapowiadane jest, że to się poprawi i liczę na to, ale niesmak pewien pozostaje. Niemniej jednak system idzie do przodu.
HTC Magic, General Mobile DSTL1, Kogan Agora, HTC Dream / Era G1 to juz 4 telefony
@pelnalufa: Tyle, ze pierwsze trzy sa w fazie zapowiedzi. Czyli nadal jeden telefon.
@trasz
Ostatnio Ci odpowiedziałem na to statystykami z netapplications.
Było wtedy 0.05% udziału rynku dla Androida i 0.49% udziału rynku dla iPhone'a. Od tego czasu minęło około 1.5 miesiąca. iPhone ma nadal 0.49%, natomiast Android ma 0.07% udziału. Wniosek taki: iPhone nie zwiększa już swojego udziału w rynku, natomiast Android dynamicznie się rozwija
@czepol: Twoim zdaniem netapplications (czy cokolwiek innego, co w ogole nie bierze pod uwage ilosci sprzedanych urzadzen) oddaje udzial rynkowy? Fajna teza. Moglbys dla Phoronixa pracowac. 😉
@Trasz: Nie widziałeś? A BSD? (MSPANC)
NiesTrasz
Jak nie widzisz różnicy pomiędzy zwykłym softwarem a systemem to powodzenia 🙂
Gdyby nie ta java jako język aplikacji to myślę, że android by dużo zyskał. Swoją drogą ciekawe czemu nie zdecydowali się na QtEmbedded, przecież to dojrzałe i sprawdzone rozwiązanie.
Moim zdaniem właśnie zyskał dzięki Javie, ale taka dyskusja jest bez sensu, bo to nie argumenty, tylko lanie wody. Java daje naprawdę sporo bezpieczeństwa, możliwości zamknięcia jednej wirtualnej maszyny bez zawieszenia systemu itp.
To, że nie wykorzystano jakiegoś istniejącego rozwiązania, zazwyczaj oznacza, że po prostu było niezadowalająco dobre, sprawy licencyjne itp. Poza tym Android to w ogromnej mierze wykorzystanie już istniejących rozwiązań. Linux, cała masa bibliotek do baz danych, grafiki, stron, czy dźwięku i to zarówno w warstwie aplikacji (tam gdzie Java) jak i niżej.
Poza tym od dawna mówi się, że pojawi się API dla innych języków, ale dopiero, gdy warstwy niskie się ustabilizują.
A czy jednym z "atutów" Androida nie był właśnie jakiś kompilator Javy nie używający maszyny wirtualnej? 🙂
Albo czegoś totalnie nie rozumiem, albo mówisz niejasno. Jedną z podstaw Javy jest kompilacja do kodu pośredniego, który potem jest wywoływany przez maszynę wirtualną. Maszyna taka jest pojedynczym procesem Linuxa w Androidzie i nazywa się Dalvik. Możliwe, że masz na myśli to, że pliki .class są przetwarzane jeszcze do formatu .dex, który jest nieco bardziej zwięzły niż ten w plikach .class. Co za tym idzie, maszyna przetwarza pracuje na innych plikach.
@szel Java jest dobrym jezykiem, ale swiat urzadzen mobilnych jest trochę specyficzny. I taka J2ME raczej nie jest popularna dla zaawansowanych aplikacji na komorki. Oprocz problemu kompatybilności pomiedzy komorkami, to sa tez inne kwestie np. wirtualna maszyna i zarzadzanie pamiecia. W C++ moge w dowolnym momencie wymusic zwolnienie pamieci, w Javie zalezy to od maszyny wirtualnej i nie raz przy duzych aplikacjach moze sie zdarzyc brak pamieci na komorce.
Nie mniej licze, ze Android zdobedzie popularnosc i bedzie stanowil dobra alternatywe dla innych mobilnych systemow operacyjnych.
@programista: Jasne, że jest specyficznym światem. Pamiętaj, że J2ME to nie system operacykny, tylko środowisko wykonawcze w ramach systemu, który może być właściwie dowolny. Problem kompatybilności między komórkami w żadnym stopniu nie zależy od samego języka – chodzi raczej o różne zestawy bibliotek w różnych telefonach, niekompatybilność teoretycznie identycznych bibliotek itp.
Trudno się nie zgodzić, że C/C++ umożliwia zwalnianie pamięci. Jest to z jednej strony zaleta, ale z drugiej strony wada, bo programowanie w tym języku jest trudniejsze i bardziej błędogenne. Oczywiście, wszystko dla ludzi, ale wycieki pamięci to jednak poważny problem przy programowaniu.
Z kolei maszyna wirtualna daje pewną izolację i brak dostępu do niskiego poziomu systemu, co z kolei uodparnia system na totalny pad – padnie wirtualna maszyna odpowiedzialna za daną aplikację i tyle.
Ponadto Java jest naprawdę bardzo wydajnym językiem mimo, że jest interpretowana.
Broń boże nie twierdzę, że Java to najlepsze środowisko i do wszystkiego. Wydaje mi się, że różne języki przydają się do różnych rzeczy i przy określaniu co ma być użyte do czego, należy zrobić rachunek zysków i strat.
Android startuje w 15s, nie powala na kolana prędkością. Ciekawe ile czasu startuje widoczna w GRUBie Fedora? Za to UI jest świetne, wg mnie tak powinien właśnie wyglądać wygodny w użyciu netbook.
nokia n70 startuje prawie minute, chyba ze masz jeszcze nieco softu na karcie – to do 2 minut moze startowac…
Ja dodam, że mój leciwy Sony Ericsson K750i startuje dobrze ponad 20 sekund (liczone od naciśnięcia POWER aż do momentu gdy przestanie "niemiłosiernie mulić").
Więc 15 sekund to nie jest dużo, a powiedziałbym że całkiem niewiele.
"15 sekund" to wydaje się dużo tylko jeżeli jest napisane na papierze. W rzeczywistości to krótka chwileczka.
Faktycznie, po prostu spodziewałem się czasu na poziomie 10s (niby tylko 5s a to 50% 😉 ) z uwagi na to, że nie odpala się tam żadnych usług typu CUPS,cron,gpm itd. jak w "dużych" distro.
15s to źle? jaka dystrybucja linuksa wystartuje na takim sprzęcie w 15s (liczac do momentu pelnego zaladowania srodowiska graficznego)?
Jak ustawisz by ładował tylko te moduły jądra które są potrzebne, wyłączysz zbędne usługi i odpowiednio ustawisz kolejność to każda.
chciałbym to zobaczyć. jakoś nie udało mi się zejść nawet do 30s.
demony to: network sshd samba alsa hal cups kdm3
moduly ladowane przez udev i nie usmiecha mi sie ladowac je recznie
jak widac balaganu nie mam. a start tych uslug nie trwa nawet 5 sekund, udev startuje tez w mniej niz 5. wiec z checia zobacze jak zoptymalizowac system zeby wstawal wraz z kde w 15s.
archlinux, dualcore2160, 2gbddr2
30s do ekranu logowania czy do używalności? Bo niestety Gnome/KDE ładują się dość długo i tak jak mam ok. 15-16 sekund do ekranu logowania (Ubuntu 9.04, lepsze skrypty do upstarta) tak środowisko ładuje się dobre drugie tyle.
Zrób żeby równolegle startowały te usługi, które nie zależą od innych. Kiedyś się tym bawiłem i dawało to dużego kopa.
tak właśnie mam ustawione.
mogę zobaczyć twój log z bootchart?
a może masz dyski w RAID?
Wszystko się da zrobić, tu masz przykład eeePC w 9s:
http://xs434.xs.to/xs434/08506/bootchart388.png
Okrojone bo okrojone, ale zostaje 6s. więc sporo jeszcze się wciśnie. Poza tym dysk SDD robi swoje.
rzczywiscie niezle, duza czesc to pewnie zasluga ssd.
Mi Ubuntu 9.04 do gdm startuje w 25 s a Arch na tym samym kompie do pełnego pulpitu Gnome (bez GDMa) startuje w 16 s.
Zaś np. Nokia E71 (identyczne parametry do tego netbooka, troszkę słabszy procesor) z Symbianem włącza się 32 s.
Więc z tym netbookiem z jednej strony mogłoby być szybciej, z drugiej nie jest źle.
mi vista startuje 8 sekund. Nazywa się to hibernacja – pewnie wam nie działa na linuxie ale od min. 8 lat masa osób jej używa.
Mi Linux startuje w 10 s. Nazywa się to hibernacja – nie działa mi to w Windowsie, ale od minimum 4 lat używam jej bez problemu w Linuksie.
@popo
coz, pewnie mi nie uwierzysz, ale s3 dziala mi out-of-box (na lapku i desktopie) pod linuksami bez problemu- natomiast w windzie xp, po wstaniu (z hibernacji), nie mialem dzwieku. dziwne, prawda?
jak to czytam to ten oto artykol mi sie przypomnia…
http://linuxhaters.blogspot.com/2009/03/das-boot….
@wujek_bogdan: http://www.linuxjournal.com/article/7170
zdaje się w 4s. Ze środowiskiem graficznym ludzie schodzą poniżej 10s- poczytaj na coreboot.
coreboot, to zupelnie inna bajka. modyfikacja biosu wychodzi troche poza temat optymalizacji dystrybucji. ale trzeba przyznac ze to ciekawe rozwiazanie. szkoda ze popularnosc znikoma, bo sama technologia skomplikowana nie jest, a wdrozenie tez nie jest drogie.
Szkoda, że z androidem, a nie Linuksem.
jest kilka dystrybucji, ktore sa dostepne na ARM (np. debian), wiec nie powinno byc wielkich problemow z instalacja.
Czemu android a nie Linux? Android ma logo googla, google znaja wszyscy, przeciętny kowalski kojarzy tą markę z czymś powszechnym, prostym i intuicyjnym (jak gmail), Linuksa natomiast albo w ogóle nie zna, albo kojarzy mu się ze skomplikowanym, niszowym systemem dla ekspertów.
Zaraz posypią się komentarze w stylu "moja mama używa i doskonale sobie radzi". Moja też ;), ale nie w tym rzecz.
Mi nie chodzi o to co mogę sobie zainstalować. Jak chce to mogę mieć Linuksa na ruterze. Mnie chodzi raczej o dostępność oprogramowania, które mogę wytworzyć. W Androidzie mam tylko jedno wyjście – dopasować się do mało wydajnego interpretera Javy. W Linuksie czystej krwi mam rozwiązania do wyboru do koloru. Mogę część oprzeć na C, część na Pythonie, część na czym chce. Nawet w Maemo mogę zaoferować rozwiązanie oparte na Pythonie, C lub C++ (oficjalne najlepsze wspierane rozwiązania) z bibliotekami GTK, Qt [4.5] lub E17 (te są dostępne bez trudności w repo).
No tylko szkoda, że te tablety Nokii takie drogie. Mogła by się za to NOKLA wziąć 😀
a Android to nie Linux ?
podobnie jak OSX to UNIX.
@wujek_bogdan: Tak sie sklada, ze OSX to jak najbardziej Unix, nawet ma papiery na pelna zgodnosc ze standardami. W przeciwienstwie do na przyklad Linuksa, ktorych ich nie ma, bo nie ma zgodnosci.
Jesteś pierwszym, z komentatorów tej wieści, który napisał na temat zgodności czy też jej braku Linuxa z UNIX-em.
@mor: Z kolei autor komentarza, na ktory odpowiedzialem, byl pierwszym, ktory napisal na temat zgodnosci OSX-a z Uniksem.
Fiat 126p ma w dowodzie rejestracyjnym, że jest samochodem – ale w jakim stopniu jest to prawdą…? 😛
Tak. Nawet Google pisze, że to nie Linux, tylko system oparty na Linuksie.
Bo Linux to jądro, a nie system operacyjny.
Aktualnie Linux to jądro i system operacyjny – niestety to się rozdwoiło i ma 2 znacznienia. To techniczne i to powszechne. Zobacz Wikipedia: Linux i Linux_(jądro)
To właśnie widać sens używania nazwy GNU/Linux. Android to Linux, ale nie GNU.
Gdzie można to kupić ?
chciałbym to zobaczyć. jakoś nie udało mi się zejść nawet do 30s.
demony to: network sshd samba alsa hal cups kdm3
moduly ladowane przez udev i nie usmiecha mi sie ladowac je recznie
archlinux, dualcore2160, 2gbddr2
jak widac balaganu nie mam. a start tych uslug nie trwa nawet 5 sekund, udev startuje tez w mniej niz 5. wiec z checia zobacze jak zoptymalizowac system zeby wstawal wraz z kde w 15s.
<<< do usunięcia. wpisał mi się nie tam gdzie trzeba.
przydała by się opcja edycji komentarzy…
Fajne. Tylko czemu nic nie działa 😛
Ja czekam aż będzie można zainstalować androida na zwykłym x86 🙂
już ktoś uruchomił na atomie.
A możesz podać jakieś źródło? Chętnie bym popatrzył.
no dobra, pierwszy "laptop dla gimnazjalisty" już jest.
Teraz czekamy na konkurencję dla netbooków z Atomem.
gimnazjaliści już dostali laptopy pierwsze x sztuk (nie jestem pewien ale albo 20 albo 50) dostali od jednej firmy za friko. Na resztę oczywiście od tej miłej firmy pójdzie kasa z samorządów. Mi to tam śmierdzi po co to za koszt dać parę sztuk za darmo, a ściągnąć kasę z kilkuset urządzeń i z supportu.
W całą sprawę się nie zagłębiałem bardziej niż wysłuchanie wiadomości w TV, więc jak ktoś jest ciekawy to poszuka lepszych źródeł niż moja dziurawa pamięć.
Gdyby toto miało jeszcze modem na kartę SIM, odpowiednio umieszczony mikrofon, kłośnik i klawiaturę alfanumeryczną z przodu, to te wszystkie iPhony, HTC, Nokie itp. mogą się schować. Zwłaszcza przy otwartoźródłowym Androidzie.
a to 3G bez karty sim to niby jak ma być?
Tandeta. Mała rozdzielczość ekranu (chyba telefony maja już większą). 1gb flashu? Na co to dzisiaj wystarczy? Nawet porządnego distro nie będzie dało się an to zgrać. To bardziej przypomina mi zabawkowe notebooki dla dzieci.
1gb to rzeczywiście może być mało, ale wersja rozszerzona, z 4 czemu nie? Ja mam EeePC z 4gb dysku – wystarcza na Debiana z potrzebnymi programami, Fallaouta i trochę muzyki/film. To jest netbook, i dużo pamięci nie trzeba, w 2gb można się zmieścić, a ewentualnie filmy czy inne dodatkowe dane spokojnie można trzymać na karcie SD albo pendrive – taka specyfika zabawki. A rozdzielczość wbrew pozorom wystarcza, problemy są tylko przy stronach które uparcie chcą szeroko pokazywać tekst/okienkach konfiguracyjnych albo próbach gry.
Natomiast boli mały ekran – praca na 7" nie jest na dłuższą metę komfortowa.
W rozpisce brakuje dwóch najważniejszych danych dla takiego urządzenia: czas pracy na baterii i waga. Wie ktoś jak to wygląda?
Na chińskiej stronie w dziale support (ale tylko dla produktu Aplha400 nie 680) jest mały FAQ, cytuje: 😉
Oczywiście wszystkie błędy należą do odpowiednich właścicieli.
Jeśli jakość produktu odpowiada jakości supportu, to chyba podziękuje…
Ja myślałem o androidzie na normalny desktop a nie netbooki 🙂
4 godziny? Tragicznie, tyle to można mieć i bez ARM w podobnej cenie. Dzięki za informację.
Mam G1, jestem z niego b. zadowolony – nadaje się dla mojego trybu życia – włóczęgi po polach i lasach, ciągły kontakt z internetem, różne bajery w rodzaju kompasów, drogi powrotnej do zaparkowanego w lesie samochodu, pokazywania nazw widzianych właśnie gwiazd czy błysków satelitów Irydium. Oczywiście nie ukrywam – cena miała znaczenie… Ten telefon jest dość tani po prostu – stąd trzeba zgodzić się na jego pewne uproszczenia (ot np brak pakietu biurowego), albo – wyciągnąć więcej kasy.
Ale o Androidzie – oczywiście to Linux, na jądrze 2.25… (ma niedługo dostać 2.27…). System, jak większość linuksów, działa b. sprawnie w przeciwieństwie do windowsów, które pewnie na tym sprzęcie ledwo by człapały. Jestem na 100% pewny, że szybko doczekam się pakietu biurowego czy nawigacji (nawigacji jest już parę, czekam na lepszą). Odpowiada mi idea, która zapewnia otwartość oprogramowania – co oznacza oczywiście dostępność dla zwykłego usera.
Jeszcze lepiej zapewne będzie z oprogramowaniem dla netbooków, szczególnie tych w wersji mini, które nawet trupa (bo utrupia go producent podobno) win XP nie uciągną…
PS. Dywagacje ile jest użytkowników G1, ile jest typów telefonów w sprzedaży, ile netbooków -eeee, poczekamy, pożyjemy, zobaczymy….
W Polsce oczywiście ww.netbook będzie kosztował 1500zł+ :)))
Nie będzie. Po co te teksty przy każdym newsie o net/notebookach? EEE pc 904hd można obecnie kupić w sklepie za 899 zł (a kosztuje więcej niż 200 dolarów), więc o czym mowa? Ja swojego eee 900 kupiłem za 979zł gdzieś z rok temu. Nie jest tak źle.
128MB ram to kpina, za niedługo smartphony będą tyle miały (o ile już tyle nie mają)
ale zauważ, że na tym i tak nie odpalisz niczego co by potrzebowało więcej MB. Nie należy tego urządzenia traktować jako coś poza rozbudowanym przeglądaczem Internetu.
Dokładnie – jak sama nazwa wskazuje "netbook" – czyli taki komputerek do internetu.