Colin Günther poinformował dziś o udanej próbie uruchomienia prototypowego stosu WiFi w systemie operacyjnym Haiku.
Brakuje obsługi zabezpieczonych sieci z tego względu, że wciąż nie ma mechanizmu umożliwiającego konfigurację. Wykorzystane rozwiązanie, to stos przeportowany z FreeBSD dzięki warstwie kompatybilności Haiku. Dlatego możliwe było wykorzystanie sterownika układu Atheros dla tegoż systemu. Stos WiFi został skompilowany jako statyczna biblioteka i zlinkowany z warstwą kompatybilności oraz ze sterownikiem. Przed Güntherem wciąż napisanie stosu specjlanie dla Haiku.
Kod jest dostępny przez SVN, szczegóły w linku podanym jako „więcej informacji”. Nie ma żadnego wsparcia dla tego rozwiązania, ma jedynie cel edukacyjny.
Nigdy nie próbowałem instalacji Haiku. Na tę informację trafiłem szukając czegoś dotyczącego obsługi WiFi w Syllable OS (której wciąż jednak brak). Jeśli rozwój będzie postępował szybko, kto wie czy Haiku nie zacznie liczyć się jako jeden z systemów do zastosowania w przyszłości w netbookach.


Yeah!! Wifi na Haiku – zaje*iście! Tym bardziej, że mam wifi Atherosa :). Pewnie pod koniec tego roku może na początku przyszłego będzie alfa systemu. Z resztą już teraz jest na prawdę stabilny i dopracowany, mimo że pre-alfa.
Potem tylko z górki :). Akurat w przypadku Haiku można mieć na prawdę podstawę do myślenia że mógłby on zdobyć trochę rynku. Już teraz ma sporo softu (stary bo stary ale jest go sporo), no i jest to system tylko dekstopowy. O wydajności nie wspomnę :).
Co myślicie o tym systemie? Kiedyś dopingowałem Skyosowi ale tam deweloper w kulki sobie leci :/.
ps ten stos wifi działa jakoś mniej wydajnie, skoro jest tylko przeportowany z BSD? Jest dołączony do oficjalnego obrazu Haiku?
Kod jest w repozytorium OSDrawer. Z tego co rozumiem, można się tym pobawić, ale głównym celem jest napisanie natywnego stosu. Colin Günther chce go ukończyć do 2009/09/24 (http://www.haikuware.com/blog).
Tak właściwie to dlaczego nie można po prostu zintegrować stosu z *bsd? Licencja pozwala, a nad *bsd więcej chłopa pracuje, to i o poprawki byłoby prościej, jakby co.
Myślę, że wszystko wyjaśnia bounty: http://www.haikuware.com/wireless-network-stack-b…
Ten stos i tak jest oparty w dużej mierze na rewelacyjnym stosie BSD i generalnie jest to wyjątek od reguły, developerzy Haiku bowiem nie chcą żywcem przenosić elementów z innych systemów – w taki sposób każdy system zamieniłby się w zlepek protez, które nie miały by dużo wspólnego z obraną ideą budowy i działania systemu, no chyba, że założenia systemu to taki zlepek ale tak nie jest w tym wypadku.
"ps ten stos wifi działa jakoś mniej wydajnie, skoro jest tylko przeportowany z BSD? Jest dołączony do oficjalnego obrazu Haiku?"
Raczej chodzi o to, że stos sieciowy Haiku ma warstwę kompatybilności ze stosem BSD, w związku z tym łatwiej jest portować np. sterowniki do sieciówek czy rozwiązania sieciowe z BSD.
No właśnie, ja nie mam pojęcia o programowaniu, więc jeśli będą jakieś zastrzeżenia, to zgłaszajcie, ale najlepiej z prawidłową wersją od razu.
Mam nadzieję, że z czasem developerzy znajdą jakiś sposób na zarabianie na tym systemie. Albo, że przynajmniej pojawi się jakaś firma sponsoringowa, jak przy PC-BSD.
Dobra wiadomość 🙂 Nie używałem jeszcze Haiku, ale kibicuję mu mocno i mam nadzieję, że jego rozwój jeszcze bardziej przyspieszy. Czy ktoś orientuje się, czy można go już w miarę normalnie zainstalować i używać chociażby do samego przeglądania netu i innych prostych rzeczy? Zainstalowałbym z ciekawości, a wolałbym normalną instalację niż zabawę z maszyną wirtualną. Tylko obawiam się, że na laptopie mogą być duże problemy 🙁 Czy kiedy zyska status alfy, to wyjdzie normalny obraz iso do wypalenia na płytce?
Problemy będą niemal na pewno. Niestety mimo iż Haiku jest już dość stabilne to nadal momentami potrafi się buntować, a sama instalacja jest dość żmudna. Opisał ją u siebie flegmatyk:
http://blog.fl9.eu/2009/03/21/stawiamy-haiku/
Ale polecałbym spróbować najpierw pod VirtualBoxem, samo przystosowanie obrazu Haiku jest bardzo proste:
http://sl3dziu.jogger.pl/2009/03/26/stawiamy-haik…
sl3edziu: flegmatyk opisał wrzucanie obrazu raw Haiku narzędziem dd z Linuksa na partycje a nie instalacje. Dostrzegasz różnice? Wiesz, jest wtedy coś takiego jak instalator etc. Zalecam najpierw zainstalować Haiku z płyty, żeby się potem móc wiarygodnie wypowiadać;)
errr, miało być sl3dziu – sorry
Idąc za definicją że instalacja jest to:
"proces polegający na skopiowaniu plików aplikacji na dysk komputera użytkownika z jednoczesnym dostosowaniem parametrów instalowanego programu do potrzeb i warunków sprzętowych oraz środowiska systemu operacyjnego, a także zwykle odpowiednią modyfikację parametrów tego środowiska" (wikipedia)
wychodzi że błędu nie zrobiłem.
No jednak zrobiłeś, pierwszym było korzystanie z definicji Wikipedii, które najpewniejszym źródłem informacji wcale nie jest 😀
Kopiowanie zainstalowanego programu np. pod znanym większości Windowsem z jednego dysku na drugi będzie tylko kopiowaniem a nie instalacją. Tak samo jak zgrywanie obrazu filmu z CD/DVD na dysk będzie również kopiowaniem a nie instalacją tegoż. Nie naginajmy pojęć dla naszej wygody. Tak samo nie pisz, że w/w artykuł opisuje instalacje, bo to tak samo jak byś napisał o artykule opisującym instalację Windowsa przez zrzucenie systemu z jednej partycji na drugą. A już tym bardziej mijasz się z prawdą, że: "a sama instalacja jest dość żmudna", no chyba, że tak samo napiszesz o instalacji Windows XP czy większości dystrybucji Linuksa. Bynajmniej, wszystkie trzy mają przejrzyste instalatory.
Gdy ukaże się pierwsza alfa to będzie obraz iso do wypalenia. Tylko nie wiadomo kiedy ma się ukazać uf pierwsza alfa
Jeżeli będzie zainteresowanie Haiku rosło to i pewnie pojawią się fundusze. Bo HaikuOS to udana jak dotąd reanimacja BeOS który swego czasu przewyższał Windowsa pod każdym względem.
Czekam na ten dzień kiedy będzie na HaikuOS tyle softu i sterowników co na Windowsa, a to jest możliwe 🙂
Można normalnie używać do większości czynności. Normalne iso jest wprawdzie dostępne ale na razie nieoficjalnie (dopiero w fazie alpha). Trzeba ściągnąć np. z torrentów, wypalić i można instalować (bo jako LiveCD chodzi to na razie wolno – brak optymalizacji).
ostatnie zdanie tego newsa to niezly zart 😉
Czemu? Pytam poważnie, wyraźnie nie znam się na żartach.
Pewnie wziął zbyt dosłownie ;). Wiadomo, że braki w oprogramowaniu będą długo dawać się we znaki, a wydanie stabilne, to jeszcze kwestia pewnie kilku lat. Ale jeśli chodzi o netbooki… Jest lekki, trochę softu już jest, część można sportować. Nie ma dużego zróżnicowania sprzętu, jakby się zająć konkretnie tym zagadnieniem, to obsługę potrzebnych rzeczy można w miarę szybko napisać. Myślę, że to by było sensowne i o wiele chętniej widziałbym ten system na moim Eee niż Linuksa, a może nawet i XP. Kwestia, kiedy napiszą odpowiednie rzeczy, jak zarządzanie zasilaniem, itd. (nie wiem, na jakim jest poziomie).
Na rynku wielkiego znaczenia zapewne szybko nie uzyska. Ale może osiągnąć taką pozycję, jak teraz Linux – zaistnieć ;).
Myślę, że gdy go jeszcze trochę dopracują i parę artykułów w necie się pojawi, to szybko się rozprzestrzeni na desktopach. Sam z pewnością zainstaluję u siebie i u znajomych przy formacie. Ale tylko jeśli będzie odpowiednio dopracowany i nie będzie setek jego dystrybucji.
Tak, rozprzestrzeni sie tak samo szybko jak Linux 😉
Jakie Waszym zdaniem Haiku ma szanse przebić popularnością Linuksa na desktopach? Taka mała sonda 😉
ps Tomacaster i ja to to samo. Tylko nie chce mi się nigdy logować :P…
Ma i to bardzo duże bo HaikuOS to system stworzony na desktop i tych co nie mogli się pogodzić ze stratą BeOS, chwała im za to 🙂
Haiku ma własne API które jest podzielone na tak zwane kity które wspiera nawet tworzenie gier.
W obecnej fazie pre-alfa jest w miarę stabilne a najlepsze jest to że bardzo szybko system się uruchamia
Polecam zapoznać się z HaikuOS tym co go jeszcze nie znają bo naprawdę warto, a czas poświęcony na zapoznanie się z nim nie będzie czasem straconym.
> Ma i to bardzo duże bo HaikuOS to system stworzony na desktop i tych co nie
> mogli się pogodzić ze stratą BeOS, chwała im za to 🙂
A debian to system serwerowy a kazdy pijak to zlodziej.
Hajku powstalo w 2001? Mamy 2009 i obsluga Wi-Fi zaczyna
raczkowac – Ty to nazywasz "focus" na desktop?
> W obecnej fazie pre-alfa jest w miarę stabilne a najlepsze jest to że
> bardzo szybko system się uruchamia
Kolejna swietna i niezwykle przydatna cecha, na laptopie
uzywam suspend, system wstaje mi z niego w 3s. Poza tym,
i tak klade system ze dwa, trzy razy dziennie, potencjalny
zysk to 2-3min, w tym czasie moge sobie podlubac w nosie.
BTW, ma to Hajku suspend?
tylko że ten system nie osiągnął statusu alfy nawet. Ma zaimplementowane niektóre technologie, które w linuksie są od niedawna np. gallium 3d.
Linuks na podobnym etapie nie miał nawet środowiska graficznego a Ty chcesz od razu złotych jajek…
@Michal Tomaszewski
coz… po 8 latach istnienia linuks mial juz srodowiska graficzne: kde i gnome.
a haikuos dorobilo sie az szczatkowej obslugi wifi… wow :~
Tyle że środowisko graficzne nie jest potrzebne (w tamtych czasach odpowiednikiem funkcjonalnym Win98 jest choćby IceWM – brakowało praktycznie tylko panelu sterowania, no ale konfiguracja plikami to była cała filozofia Linuksa).
jarek: sam jesteś Hajku
@jarek gadasz od rzeczy, jak ci się nie podoba to zachowaj swe mądrości dla siebie a świat będzie lepszy
Mnie interesuje, czy system ten jest szybki, bo jest dobrze skonstruowany, czy dlatego, że jest… stary? DOS też jest szybki, ale to niczego nie dowodzi 🙂
Sam używam Senryu w VirtualBoksie i bardzo mi się podoba. Rzeczywiście zadziwia prędkością.
HaikuOS jest szybki bo dobrze jest skonstruowany bo taki też był BeOS.
Ci co nie wierzą w możliwości HaikuOS to polecam go przetestować choćby na wirtualnej maszynie a nie chrzanić o dybaniu w nosie.
Przez najbliższe 10 lat? Nie ma raczej żadnych szans.
Ma takie same szanse jak Linux – czyli ok. 1% w ciągu 20 lat istnienia… Powód jest prosty: świat nie stoi w miejscu. Była rewolucja mobilna, teraz jest rewolucja sieciowa – po upowszechnieniu jakichś flexów system bez obsługi takich technik będzie upośledzony (nawet nie ze swojej winy), tak jak do dziś nie ma porządnego flasha dla Linuksa (to co jest morduje procesor byle gierką, która pod windows działa na znacznie słabszym sprzęcie). Do tego kluczowe oprogramowanie desktopowe, tj. OOo i FF, również chodzą fatalnie w porównaniu do wersji windowsowej.
Zaczyna mnie to powoli wku… ostatnio mantrą stało się zdanie ze OOo i FF chodzą fatalnie w porównaniu do wersji windowsowej. Tylko ja jakoś tych różnic nie zauważam możne w jakiś sztucznych benchmarkach to jest zauważalne natomiast przy zwykłej codziennej pracy jakoś tego nie odczuwam wiec ludzie przestańcie to w kółko powtarzać bo robi się to żałosne.
No nie wiem… Ja to zawsze dostrzegałem, od pierwszego uruchomienia. Uruchamiają się kilka sekund dłużej pod Linuksem, responsywność, szybkość działania interfejsu (rysowanie 2D w ogóle pod Linuksem jakoś gorzej idzie) również są na niższym poziomie. Tak po prostu jest.
U mnie na a2400+, 1 gb ram, g6600, zarówno firefox, jak i openoffice uruchamiają się z identyczną szybkością zarówno w winxp jak i ubuntu
U mnie na A64 X2 1,9GHZ, 3 GB, GF8600GT z różną. I co, mamy się tak licytować?
A może powstanie sonda na OsNews? Coś jak ta: "Linijką tekstu podzielę się na:", Ciekawi mnie jej wynik. Tym bardziej że odwiedzają tą stronę osoby, które interesują się niszowymi systemami. 😀
Tak tak tak! 😀
Prosiiimy!
Ciekawe kiedy powstanie wine dla Haiku 😛
Podobno jest jakiś starożytny port. Ale chyba nawet nie był kompletny.
Osobiście to przydałoby się aby haiku silnie związało portowanie rozwiązań z jakimś innym prężnie rozwijąjącym się unixem jak free/net bsd , linuxem czy opensolarisem to by wiele ułatwiło . W ostateczności można by włączyć w całości pewne elementy z innych jąder aby ułatwić zarządzanie sterownikami czy usługami .
To by tylko zniszczyło system.
Zależy czasem opłaca się przyśpieszyć prace przez portowanie rozwiązań niż czekać latami na własny kod
Ale tylko czasami i tylko jeśli chodzi o niektóre rozwiązania…
Mnie się nigdzie nie śpieszy. Mam Windowsa do pracy, a Haiku niech się rozwija swoim tempem i niech realizuje swoje założenia. Mój desktop czeka cierpliwie.
Polecam przetestować pod VirtualBoxem.
Ten Interfejs rodem BeOS jest strasznie toporny, zabawa z oknami by była łatwiejsz gdyby np w zmaksymalizowanych oknach belki okien nie zachodziły na siebie bo inaczej dla mnie te niepełne belki tak charakterystyczne dla Be tylko przeszkadzają.
Ale jak chcą czuć BeOS to mają.
możesz to zmienić, wystarczy że obok zegara po prawo klikniesz i przeciągniesz trackera na przykład na dół to w tedy zmieni się na pasek taki jak w windowsie.
Są różne możliwości ustawienia trackera i tak było w BeOS tylko że w Haiku to standardowo jest w prawym górnym rogu.
Koledze MST chodziło chyba o belki okien. Trakera miejsce jest w prawym górnym rogu ;). Belki okien można przesuwać z wciśniętym shiftem. Jak do każdego interfejsu trzeba się chwilę przyzwyczaić. Jak dla mnie interfejs Haiku jest świetny, a będzie jeszcze lepszy. I nie pisze tu o dekoracjach okien czy innych gradientach (to można dopracować później). Komunikaty są krótkie (często nawet poetyckie) i pojawiają się w takich okienkach że od razu wiadomo o co chodzi. Przyciski są tam gdzie być powinny itd.
@jarek wyluzuj bo pekniesz, kazdy ma prawo wyrazic swoja opinie,
@DerDevil dzieki za podpowiedz, kiedys mnie intrygowal BeOS, teraz patrzac na haiku jest duzo do nadrobienia, ciekaw jestem czy kiedys odwarza sie na wieksze zmiany w wygladzie, pewnie dla niektorych to byloby swietokractwo ;).
sorry za ogonki pisze ppc
@jarek wyluzuj bo pekniesz, kazdy ma prawo wyrazic swoja oopinie,
@@DerDevil dzieki za podpowiedz, kiedys mnie intrygowal BeOS, teraz patrzac na haiku jest duzo do nadrobienia, ciekaw jestem czy kiedys odwarza sie na wieksze zmiany w wygladzie, pewnie dla niektorych to byloby swietokractwo ;).
sorry za ogonki pisze ppc
I sorry za ortografie tak to jest jak się pisze po pijaku.