Miło nam ogłosić, że rozpoczynamy nową serię artykułów, które nazwaliśmy „Wieści z Planety”. Czy one są? Przede wszystkim są przedłużeniem dotychczasowych newsów, które ukazują się na wortalu.
Czym one nie są? Nie są typowymi newsami, choć zawierają najświeższe informacje od samych deweloperów. Skąd zatem taka nazwa? Nazwa Planeta stąd, że istnieje już taki serwis w ramach wortalu KDE.org i jego zadaniem jest agregowanie wpisów z blogów osób zaangażowanych w rozwój KDE. Tak naprawdę „planety” są bardzo popularne.
Tak naprawdę nie chcemy tylko opisywać, co się dzieje na Planecie KDE. Chcemy opisywać blogosferę związaną z KDE. Również tą naszą rodzimą, polską. Nie mogliśmy pominąć serwisów takich jak kde-apps.org oraz kde-look.org. Jeżeli tylko znajdziemy jakieś ciekawe informacje na tych serwisach, opiszemy to.
Wybaczcie nam, jeżeli pominęliśmy coś istotnego. Jeżeli chcesz nas poinformować o czymś ważnym, napisz do nas. 🙂
Panowie i Panie! Otwieramy pierwsze wydanie Wieści z Planety.
Stefan Majewsky: Przyszłość KDE commit digesta?
Stefan Majewsky opisuje sprawę commit digesta. Jak można było przeczytać w ostatnim wydaniu, Danny zawiesił prace nad nim na jakiś czas z powodu ważnych spraw. Kolejne wydania commit digest były publikowane na wortalu kde.org.pl. Jak się okazało, commit digest raczej nie ma przyszłości w obecnej formule. Stefan narzeka, że niewielu deweloperów pisywało artykuły do kolejnych wydań, zajmując się raczej opisywaniem nowych funkcji.
Sayak Banerijeee: KDE Brainstorm: 30 dni, 700 pomysłów!
Uruchomiony w zeszłym miesiącu KDE Brainstorm, czyli specjalne forum do dzielenia się pomysłami sprawdza się doskonale. Obecnie na 27 stronach zebrano 700 pomysłów, nie wliczając w to postów odrzuconych i uznanych np. jako błędy. Celem KDE Brainstorm było odciążenie pracy deweloperów i udostępnienie im platformy pełnej pomysłów. Od teraz Brainsotorm ma swoją własną sub-domenę – http://brainstorm.forum.kde.org.
Również Luca Beltrame (einar77) pisze o Brainstormie. Swoim wpisem udowodnił, że natura nie znosi próżni i rozpoczął bardzo ciekawą serię opisującą co słychać w KDE Brainstorm. Jako, że pomysł KDE Brainstorm Digest uważamy za wspaniały (ach, gdzie ten Commit Digest?), treść zostanie w całości przetłumaczona na język polski. 🙂
Nuno Pinheiro: Oxygen w serialu Dr. House
Nuno Pinheiro otrzymał zrzut ekranu z ostatniego epizodu Dr. House, w którym wyraźnie widać użyte ikony z tematu Oxygen http://www.oxygen-icons.org, w którego powstaniu maczał palce. W komentarzach do oryginalnego wpisu kilka osób umieściło adresy do innych grafik przedstawiających użycie w innych filmach aplikacji lub ikon pochodzących z projektu KDE.
Całość przeczytasz w wortalu. 🙂


Bardzo się cieszę, że mój pomysł się zrealizował, choć wyszło o niebo lepiej niż myślałem, dzięki naszemu nowemu współpracownikowi, amagowi. W tym wydaniu napisałem może 4 notki, resztę zrobił amag. Chwała mu za to! W czasach kryzysu (a ten jest tu zawsze) trudno znaleźć współpracownika zapalonego do pracy. 🙂
Mamy nadzieję, że pomysł się Wam spodoba.
Dr, nie Dr. 😛
ale w dopelniaczu jak najbardziej dr.
: )
sprawdziłem i mylisz się. Dopełniacz od Dr brzmi Dra a nie Dr.
Ewentualnie Doktora. Proponuję każdemu (ja też siebie sprawdzam) w Google: słownik ….
ciekawe od kiedy… mnie uczono, ze mgr to magister,
mgr. to magistra, analogicznie z doktorem, po polsku
co wiecej mala litera.
Sprawdziłem i mylisz się. Obie formy – Dr. i Dra są poprawne.
@Aix:
dr nat : )
dr feelgood:)
Aix – tak masz rację, dra – całość składałem wczoraj i mogło mi umknąć. Wcale nie twierdzę, że nie ma więcej literówek, ale planuję to przejrzeć jeszcze raz.
Troszkę przesadne czepialstwo 🙂
Świetny pomysł, tak trzymać. Szkoda tylko, że nie można tam tych artykułów komentować.
Czy można prosić o dawanie banów, za pisanie komentarzy odnośnie poprawnej pisowni(czyli nie na temat), a nie odnośnie tematu.
Do zgłaszania literówek służy opcja
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Wkurza mnie to od ładnych paru miesięcy.
Załóżcie sobie forum z poprawną polszczyzną i tam świrujcie.
zapomniales spacji 😉
Dlaczego odpowiadasz na mój komentarz? Przecież ja nic na temat pisowni nie pisałem. 🙂
> Do zgłaszania literówek służy opcja
"Zgłaszanie literówek" to jedno – a nadrabianie tego, co jakoś najwyraźniej nie udało się (co poniektórym) w szkole, to sprawa osobna.
I ci, którym się zwraca uwagę, winni uprzejmie podziękować, że (być może) unikną dzięki temu kompromitacji na przyszłość, np. pisząc CV dla pracodawcy. A nie "banami" tutaj się odgrażać.
🙂 Ja może nie jestem za banam, ale za wyrzucaniem takich wątków jak najbardziej. Hmm. Chyba nie chcę pracować w firmie w której ktoś uzna za kompromitację dodanie dropki po dr lub nie w przypadku dopełniacza.
Czytanie komentarzy na ln. robi się po prostu nudne. Połowa dotyczy wytykania drobnych błędów gramatycznych. Czy faktycznie nie można robić tego poprzez udostępniony formularz?
A ja tam lubie się dowiedzieć czegoś ciekawego o polskiej pisowni. Teraz wiem, jak się odmienie skrót od słowa doktor. Kto by przypuszczał, że przypadek implikuje obecność kropki lub jej brak.
Sprawa była wielokrotnie poruszana i także ja o tym ostatnio wspomniałem, a raczej upomniałem się na naszej liście dyskusyjnej. Powód jest trywialny: nie tyle co brakuje rąk do pracy (to też), ale każdy cierpi na chroniczny brak czasu. 🙁
Ale postaram się tym zająć, bo też uważam, że to bardzo ważne. 🙂
Super wreszcie! Na coś takiego czekałem. Dotychczas to miałem takie wrażenie, że KDE jest bardzo nielubiane w świecie linuxa.
No bo najwięcej się tam dzieje, ale najmniej się o tym mówi. Mam nadzieję, że teraz to się zmieni.
Trzymam kciuki za "Wieści z Planety KDE"!!!
Co do sprawy pisowni którą poruszył 'oldfield', to ja też tak uważam, że albo przymknąć na to oczy, albo rozwiązać to w inny sposób, a nie zaśmiecać tym miejsca przeznaczonego na komentarze związane z tematem newsa.
Narazie KDE 4 nadaje się tylko do pokazywania na screenach bo do użytku się nienadaje. Wizualanie prezentuje się bardzo dobrze funkcjonalnośc i ficzery ala gadgety z visty to porażka,na tą chwile to nie umywa się do gnome. Może jak będzie wersja 4.9 to bedzie sie nadawało do czegoś.
Wojtek – no masz stary rację. No bo w takim gnome, to jak by to człowiek używał ostatnio 5 lat temu i dzisiaj znowu miał by taką potrzebę, to się na pewno nie pogubi – no bo nic się nie zmieniło. Każda nowa wersja gnome to tylko poprawianie błędów i nic więcej.
Dzięki – ale ja jęstem za PIĘKNEM, SZYBKOŚCIĄ, NOWOCZESNOŚCIĄ i STABILNOŚCIĄ – a to wszystko zapewni mi tylko KDE 4.2.
Bzdura, używam KDE4 od roku do pracy i działa ślicznie. To narzekanie już sie troche zdezaktualizowało…
Mam lepszą nazwę dla tej serii artykułów (brzmi z czeska) a mianowicie: "Kde je KDE?" 🙂
genialne! 🙂 akurat w Pradze siedze, sprzedam pomysl jesli mozna?
Pomysł na licencji "public domain" – należy jedynie dodać: "autor: ó" 😉
Więc nie jest public domain ;-p
Trzech kretynów się dorwało i na wzajem się zplusowało – nic dodać nic ująć!!!
Z całą pewnością ktoś, kto pisze "na wzajem" musi mieć jakieś pojęcie o kretyniźmie.
Z autopsji. 😉
Dzieciuch "wini" chyba wszystkich kolegów z klasy zmobilizował – albo sam kilkanaście innych kont założył – żeby tylko starannie "zminusować" wszystkich swoich przedmówców… 😀 no cóż: "w czasie deszczu dzieci się nudzą". Wygląda na to, że nie tylko w czasie deszczu. 😉
Sorki za mały offtopic, ale ktoś może mnie uświadomić czego KDE używa do trzymania ustawień zamiast gConfa, i dlaczego właśnie nie gconfa skoro jest dobry, fajny i niczego mu nie brak?
Tak mi się wydaje że takiego czegoś nie ma. Wszystko co potrzeba można poustawiać w
ustawieniach systemowych i w ustawieniach danej aplikacji. Jak byś koniecznie chciał grzebać w plikach konfiguracyjnych to w twoim katalogu domowym – lub innym – są katalogi i pliki z kropką na początku np. /home/…/.kde, /home/…/.config, /home/…/.torcs itp.
A jednak jest. KDE używa KConfig. Jest to implementacja (cachowanej) konfiguracji, ktora jako źródło danych bierze pliki INI z sekcjami wg standardu freedesktop.org (czyli przyjazniejsze dla czlowieka niz pliki XML czy binarne rejestry Windows wymagajace programow typu regedit czy edytor gconfa).
By uprzedzic dalsze pyrania: KConfig mial wszystko i (niemal) niczego mu nie bylo brak juz dawno, zanim obecny gconf wszed w faze planow. Tak samo bylo z DCOP, ktory przepisano do C i uczyniono bardziej uniwersalnym (powstal DBUS na ktorego GNOME tez sie przesiadl).
Mógł byś coś więcej napisać o tym KConfig. U mnie w Kubuntu 9.04 tego nie ma. Próbowałem zainstalować przez repo, ale też nie znalazł.
Po wpisaniu kconfig znalazł mi:
– chkconfig
– compizconfig-backend-kconfig
– klineakconfig
– libmcs-backend-kconfig
Który z nich powinienem zainstalować, żeby mieć to co opisałeś?
KConfig to nie program, tylko tzw. API do dostepu (pisania/czytania) ustawien aplikacji oraz srodowiska w KDE.
(http://api.kde.org/4.x-api/kdelibs-apidocs/kdecore/html/classKConfig.html)
Jesli szukasz centralnego programu typu regedit.exe, to nie ma go. Programisci go w 99% nie potrzebują, bo system plikow oferuje to samo, ale szybciej i mozna uzywac swych ulubionych narzedzi (np. linia polecen, konqueror czy krusader). Uzytkownicy zas mają globalnie System Settings pokazujacy ustawienia systemowe oraz w poszczegolnych aplikacjach – ustawienia danej aplikacji. Zachowana jest zasada kontekstu. Tak — uwaza wiele osob — jest naturalniej.
Nalezy sobie przypomniec, ze w latach gdy MS zastosowal w swoim windows 95 rejestr, system plikow nie oferowal podstawowych cech jak wielodostep/uprawnienia. My to wszystko mamy na Linuksie oraz, a jakze – na Windowsie juz tez, wiec jestem przekonany ze i tu nie potrzebujemy rejestru – w KDE/Windows tez go nie stosujemy poza podstawowym instalatorem.
Spx. Dzięki za odpowiedź. Chciałem tylko sprostować przedmówców: gconf nie jest binarnym sposobem zapisywania ust. jak rejestr windowsowy. Drzewko masz normalnie odwzorowane via katalogi w podkatalogu .gconf-a a konkretne liście w drzewie wraz z wartościami znajdują się w pojedyńczych plikach XML które dla mnie edytuje i czyta się po stokroć przyjemniej niż INI (od których Gnome odszedł już parę lat temu i dziwie się czemu nie zrobiło tego KDE).
Mitem jest też przyśpieszenie działania w przypadku bezpośredniego zapisu do plików. W gvonfie wysyłasz ustawienia do deamona który zajmuje się już za ciebie tym w którym momencie zapisać ustawienia na dysku. Jeśli uzbiera dużo zmian, albo minie sporo czasu to robi to hurtem i dość znacznie zmniejsza to spacerki głowicy po dysku, a odczyty wykonuje się głównie z pamięci (raz wczytane ustawienia rezydują fizycznie w pamięci operacyjnej aż do zamknięcia aplikacji)
Zaraz, zaraz. Ale czy to nie jest ten Stefan Majewsky, który do bólu korzystał z 3.5.2, podwładni namówili go na 4.4.2, po czym wyleciał z roboty? 😉