Microsoft testuje nowy sposób wyszukiwania informacji z pomocą AI, który może przypominać Recall z Windows 11, ale działać na zupełnie innych zasadach. Funkcja o nazwie Context Vault ma dawać użytkownikowi większą kontrolę nad tym, do jakich danych sięga sztuczna inteligencja. Nie oznacza to jednak, że przekona osoby sceptyczne wobec AI i jej obecności w systemie.
Context Vault zamiast automatycznego zapisywania ekranu
Jak zauważył serwis Windows Latest, Microsoft pracuje nad projektem o roboczej nazwie Pantheon. Jego częścią jest aplikacja Context Vault, którą — w przeciwieństwie do Recall — trzeba będzie samodzielnie pobrać ze sklepu Microsoft Store. Nie jest ona obecnie oficjalnie dostępna, a jej przyszłość pozostaje niepewna.
Najważniejsza różnica dotyczy sposobu gromadzenia informacji. Recall automatycznie wykonuje zrzuty ekranu i zapisuje aktywność użytkownika, natomiast Context Vault ma korzystać wyłącznie z treści dodanych do niego ręcznie. Mogą to być pliki, obrazy, strony internetowe czy tekst skopiowany do schowka.
Ręczne dodawanie materiałów może być rozsądnym kompromisem między wygodą a prywatnością. Użytkownik sam decyduje, które informacje udostępnia narzędziu AI. Ostatecznie wiele będzie zależeć od tego, jak jasno Microsoft wyjaśni zasady przetwarzania tych danych.
Do czego może przydać się nowa aplikacja?
Zgromadzone materiały można byłoby przeszukiwać za pomocą AI, zadawać pytania na ich temat albo prosić o uporządkowanie informacji. Przykładowo, na podstawie zapisanych dokumentów, stron i zdjęć asystent mógłby pomóc zaplanować wakacyjny wyjazd.
Do działania Context Vault nie musi być potrzebny komputer Copilot+ ani wydajny procesor NPU. Aplikacja może korzystać z modeli działających w chmurze, a w testowanej wersji przewidziano również możliwość udostępnienia zawartości zewnętrznym narzędziom AI, takim jak Claude. Interfejs ma ponadto pokazywać zużycie tokenów.
Zobacz także: Microsoft potwierdza: aktualizacja Windows 11 26H2 nudna, ale są powody do radości.
Większa kontrola, ale niekoniecznie większe zaufanie
Ręczne wybieranie materiałów to niewątpliwy atut w porównaniu z automatycznym rejestrowaniem aktywności. Korzystanie z usług chmurowych może jednak budzić obawy o prywatność. Microsoft rozważa podobno dodatkowe zabezpieczenia, między innymi szyfrowanie, kontrolę dostępu dla poszczególnych aplikacji oraz logowanie przez Windows Hello.
Na razie projekt jest na wczesnym etapie, dlatego jego działanie może być niedopracowane. Nie wiadomo też, czy Context Vault ostatecznie trafi do użytkowników Windows 11.
Czy użytkownicy zaakceptują tę wersję Recall?
Pierwsze reakcje są podzielone, ale wielu komentujących uważa, że Microsoft próbuje rozwiązać problem, którego większość osób nie ma. Dla części użytkowników podobne zadania od dawna załatwiają zakładki, foldery i dokumenty. Są jednak również osoby zadowolone z Recall, które korzystają z niego na co dzień i chciałyby mieć dostęp do zapisanych informacji na różnych urządzeniach.
Context Vault może zainteresować tych, którym podoba się wyszukiwanie wspierane przez AI, ale nie chcą automatycznego zapisywania wszystkiego, co pojawia się na ekranie. Osoby zdecydowanie nieufne wobec Recall prawdopodobnie nie zmienią zdania tylko dlatego, że nowa aplikacja działa inaczej. Jeśli Microsoft będzie rozwijać ten pomysł, kluczowe okażą się nie tylko użyteczne funkcje, lecz także przejrzyste zasady dostępu do danych i solidne zabezpieczenia.


Ręczne dodawanie plików brzmi rozsądniej niż robienie zrzutów ekranu co parę sekund. Ale jeśli wszystko potem leci do chmury, to dla mnie zmienia się głównie miejsce, w którym muszę zaufać Microsoftowi.
„Większa kontrola” nie mówi jeszcze, czy dane są szyfrowane end-to-end i kto może je odczytać po stronie usługi. Dopóki nie będzie jasnej dokumentacji i możliwości wyłączenia chmury, trudno ocenić prywatność.
Czy da się tam dodać np. cały folder z PDF-ami i potem pytać o informacje ze wszystkich dokumentów naraz? Przydałoby mi się do materiałów na studia, ale nie chcę ręcznie wrzucać każdego pliku osobno.
Jeśli naprawdę trzeba samemu wskazać materiały, to jest to zupełnie inny model niż Recall, a nie jego alternatywa 1:1. Bardziej wyszukiwarka po własnym zbiorze. Ciekawe tylko, jak rozwiążą indeksowanie i usuwanie danych.
Zakładki i foldery nadal działają, serio. Nie widzę sensu dokładać kolejnej aplikacji, która będzie pokazywała zużycie tokenów i pewnie za chwilę dostanie abonament.
Używam Recall od jakiegoś czasu i wyszukiwanie po tym, co robiłem wcześniej, bywa wygodne. Tyle że synchronizacja między komputerami faktycznie by się przydała. Context Vault może być sensowne, jeśli nie skończy jako ręczny import plików do kolejnego czatbota.
Możliwość podłączenia Claude’a to dla mnie akurat powód, żeby się zastanowić dwa razy. Najpierw niech będzie jasne, czy aplikacje zewnętrzne dostaną dostęp do całego Vaulta, czy tylko do wybranych materiałów.