Kategorie:
64

Londyńska giełda rezygnuje z użytkowania oprogramowania Microsoftu

Zapewne analizując wnioski wyciągnięte z tragicznego poniedziałku 8 września 2008 roku, kiedy to nastąpiła jedna z największych awarii zatrzymująca funkcjonowanie operacji praktycznie na cały dzień, Londyńska giełda ostatecznie zdecydowała się na porzucenie niesatysfakcjonującej platformy opartej o system Windows. Ta decyzja LSE (London Stock Exchange) to z pewnością twardy orzech do zgryzienia dla orędowników użytkowania oprogramowania Microsoftu w systemach typu “mission-critical”.

Obiektem wrześniowej awarii było oprogramowanie TradElect stworzone przez firmy Microsoft i Accenture w technologii C#/.NET i funkcjonujące pod kontrolą systemu Windows Server 2003 na serwerach HP ProLiant. Jako systemu baz danych użyto Microsoft SQL Server 2000. Celem stworzonego systemu było osiągnięcie czasów odpowiedzi mniejszych od 10 milisekund, tak żeby umożliwić zarządzanie papierami wartościowymi w czasie rzeczywistym.

Jak się jednak okazało, system absolutnie nigdy nie był w stanie osiągnąć założonej wydajności. Co gorsza, oprogramowanie MarketPrizm, należące do konkurencji londyńskiej Giełdy Chi-X, nie tylko było w stanie osiągnąć taką wydajność, ale miało znacznie większe możliwości. Nie trzeba chyba dodawać, że funkcjonowanie MarketPrizm oparte jest o system operacyjny Linux.

Widoki przedstawiające porzucenie swojej platformy oprogramowania przez firmę tak wielką jak LSE nie zdarzają się często. Ale często też nie zdarzają się awarie tak potężne, jak ta, która miała miejsce we wrześniu 2008. Biorąc pod uwagę, że londyńska giełda cały czas zaprzeczała, iż problemem był system TradeElect i odmówiła złożenia wyjaśnienia co jest przyczyną problemu, można tylko zadać sobie pytanie ile naprawdę zdarza się awarii tej skali, które nigdy nie wychodzą na światło dzienne, w opartym o rozwiązania Microsoft oprogramowaniu klasy enterprise.

Czy Londyńska giełda pójdzie w ślady Chicagowskiej giełdy CME (Chicago Mercantile Exchange) i nowojorskiej NYSE (New York Stock Exchange) wdrażając rozwiązania oparte o szeroko rozpowszechniony w branży system Linux? Czas pokaże.

Podziel się tym niusem:

  • del.icio.us
  • Facebook
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Identi.ca
  • Twitter
  • Śledzik
  • Blip
  • Flaker
  • Kciuk.pl

Więcej informacji: http://blogs.computerworld.com/london_st...s_platform

«
»

Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!


Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.

Niusy na podobny temat:

Komentarze (RSS)

Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.

113 komentarzy

zwiń wątek gothmori  4 lipca 2009 o godz. 12:01 #
Gravatar

No właśnie… Windows to ciężki i powolny bubel, ja tam nie mam wątpliwości…

zwiń wątek marcin  4 lipca 2009 o godz. 14:36 #
Gravatar

Dokladnie tak! Masz zupelna racje. Linux jest szybszy. I by uprzedzic troli nie mowimy o responsywnosci samego srodowiska graficznego tylko o tym co jest naprawde wazne w biznesie (wykonywanie obliczen – zapytan, stabilonosc).

zwiń wątek skiter  4 lipca 2009 o godz. 15:51 #
Gravatar

Asembler tez jest szybki i co z tego? :)

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek TheBlackMan  4 lipca 2009 o godz. 16:28 #
Gravatar

Kupiłeś marchewkę ?

 
zwiń wątek miki  4 lipca 2009 o godz. 17:06 #
Gravatar

a gielda w Gabonie zmienila Linuksa na Windows i wszystko dlatego, ze malpki samolotowe sie skonczyly i trzeba nowe zamowic.

Zreszta co ja bede mowil.. sami o tym wiecie : )

 
zwiń wątek mby7930  4 lipca 2009 o godz. 18:40 #
Gravatar

“Asembler tez jest szybki i co z tego?”

Błędne porównanie, gdyż asembler to język programowania, Linux to system operacyjny. Równie dobrze można zapytać: “Ferrari też jest szybkie i co z tego?”, będzie to równe sensowne, czyli bezsensowne.

 
zwiń wątek skiter  4 lipca 2009 o godz. 18:43 #
Gravatar

Ale czekaj czekaj, jak se napsize SWOJ! system operacyjny i na nim pozstawie taka gielde to bedzie szyki czy nie?

ROTFL … Linux jest szybki, w czym? W obliczeniach? Szkoda ze tak iszybki nie jest jak chce se pograc w ‘nowe gry’, tutaj jakos juz mu te obliczenia nie pomagaja czemu? Aha no tak … producenci nie pisza gier na Linux, ciekawe czemu, moze jest za szybki …

 
zwiń wątek Cohen  4 lipca 2009 o godz. 19:00 #
Gravatar

To wina producentów gier, a nie systemu operacyjnego. Zresztą, gry natywnie uruchamiane na Linuksie chodzą szybciej niż pod Windowsem (patrz chociażby: Quake III).

 
zwiń wątek przemelek  4 lipca 2009 o godz. 19:41 #
Gravatar

Linux nie jest szybszy od Windowsa, to Windows jest często szybszy z racji swojej architektury, która jest zdecydowanie bliższa architektury x86 niż Linux……. ale Linux i ogólnie *niksy są zdecydowanie bardziej skalowalne.
Dodatkowo prawie na pewno to nowe oprogramowanie to będzie Java, która też jest dużo bardziej skalowalna niż .NET.

 
zwiń wątek Otaq  4 lipca 2009 o godz. 19:42 #
Gravatar

No i patrz… Pogrzebałeś całe ich ambitne plany. Jeśli londyńska giełda nie przejdzie na Linuksa to właśnie dlatego, że ty skiter wytknąłeś maklerom giełdowym, że ni będą mogli sobie pograć w gry… Jakże ważna cecha systemu, który ma służyć za bazę danych i przeprowadzać obliczenia…

 
zwiń wątek A  4 lipca 2009 o godz. 19:44 #
Gravatar

No to pech, teraz już nie będzie można “grać” na giełdzie, bo nie ma gier na linuska… ;D

 
zwiń wątek ivan  4 lipca 2009 o godz. 20:29 #
Gravatar

LMAO Java skalowalna :O

 
zwiń wątek pijaczek  4 lipca 2009 o godz. 22:49 #
Gravatar

@skiter: Tak linuks jest “szybszy” w obliczeniach wielowatkowych i wymagajacych duzo pamieci (zasluga lepszej implementacji SMP i lepszego zarzadzania pamiecia (a te rzeczy windows ma skopane mimo ze juz od jakiegos czasu stara sie naprawic)).

Natywne gry na linuksie dzialaja szybciej na kartach nvidii (ati jeszcze musi popracowac nad sterami), a beda jeszcze szybciej jak intel zakonczy przebudowe api dla sterownikow kart graficznych w jadrze. Gry na linuksa nie powstaja, bo po prostu nie ma klienta (ja sam jestem programista gier i mimo ze pisze i testuje je na linuksie (valgrind tylko na linuksie praktycznie zmusza do takiego dzialania) wydaje je na windowsa). Dodatkowym problemem jest wyszkolenie supportu dla klienta ktorego jest malo – jak bedzie klient to gry beda sie pojawiac tak samo czesto jak na windowsa

 
zwiń wątek Ark  4 lipca 2009 o godz. 23:04 #
Gravatar

to słowa “Java” i “mission-critical” idą w parze ?

 
zwiń wątek szel  5 lipca 2009 o godz. 7:43 #
Gravatar

Czy ktoś z piszących tu o Javie kiedyś używał ich w dużych systemach, że mówi, że się nie nadaje do czegoś szybkiego? Java EE to potężny twór.

 
zwiń wątek mor  5 lipca 2009 o godz. 8:26 #
Gravatar

Chyba potwór. I kpina.

 
zwiń wątek szel  5 lipca 2009 o godz. 10:18 #
Gravatar

@mor: Potwor bo…? Nie twierdze,ze to narzedzie idealne,ale ewoluujace i czerpiace wiele z rozwiazan ciagle pojawiajacych sie w swiecie informatycznym.

 
zwiń wątek Budyń  5 lipca 2009 o godz. 22:15 #
Gravatar

@szel
Relax :O) Mor Usłyszał coś na szkoleniu, to powtarza :)

 
zwiń wątek mor  6 lipca 2009 o godz. 10:02 #
Gravatar

Nie, po prostu mam świadomość, że Java EE nie jest produktem Microsoftu, więc nie może być to dobre oprogramowanie. Siłą rzeczy.

 
 
zwiń wątek marcin  4 lipca 2009 o godz. 21:18 #
Gravatar

Skiter wspomina o grach. Wina powolnego dzialania gier wynika z budowy x-ow oraz samych sterownikow graficznych. Producenci sprzetu wydaja miliony na rozwiazania serwerowe w linuksie ale nie robia tego samego jesli chodzi o doznaznia przeznaczone dla samego ZU. Dlatego linuks (na tym polu) jest baaaaaadzo w tyle. Sterowniki graficzne w Windowsie maja nawet specjalne reguly dla danych gier (inne optymalizacje dla Dooma inne dla Crysis-a) – byle zyskac pare FPS. Tutaj przez najblizsze lata nie doczekamy sie poprawy. Mimo wszystko jako narzedzie pracy (nie bezmyslnej rozrywki) Linux bardzo szybko sie bogaci. Podoba mi sie rozwoj KDE.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
 
zwiń wątek gatto  4 lipca 2009 o godz. 12:04 #
Gravatar

Na szczęście Trash i inni nam to wszystko ładnie wytłumaczą ;) W dodatku przecież błąd nie leży po stronie windows tylko administratorów ;>

zwiń wątek Paweł Ciupak  4 lipca 2009 o godz. 12:31 #
Gravatar

Pewnie napisze nam, że jakaś kongijska giełda w Brazzaville po 10 latach używała linuksa i zrezygnowała z jego na rzecz oprogramowania M$, co dowodzi iż linux się nie sprawdza i wszyscy przestają go używać ;) .

zwiń wątek maciek  4 lipca 2009 o godz. 12:44 #
Gravatar

Nie. Po prostu wyjaśni, że użyto stare oprogramowanie MS, a nowe jest już dużo szybsze i wydajniejsze. Następnie doda, że większość instytucji migruje swoje aplikacje na dotnet, bo zapewnia on niższy TCO, a SQL Server jest produktem enterprise ready w przeciwieństwie do dziadowskich wyrobów konkurencji ;-)

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek stilgar  4 lipca 2009 o godz. 12:52 #
Gravatar

Nic nie będzie wyjaśniał, napisze, że to FUD, bo tak naprawdę nikt z MS nie rezygnuje, a inni wręcz na niego przechodzą…

 
zwiń wątek doogroo  4 lipca 2009 o godz. 14:03 #
Gravatar

Nie ma Trasha, a jaka rzeczowa dyskusja :)

 
zwiń wątek Sławek  4 lipca 2009 o godz. 14:30 #
Gravatar

Wszystkie posty powinny iść do kosza – OT CO! :-) ;-)

 
zwiń wątek borizm  6 lipca 2009 o godz. 20:41 #
Gravatar

Na computerworld.com, ktos, kto tam pracowal, napisal ze na produkcji byly swieze wersje produktow Microsoft (wylacznie z 2005 i 2008 roku).

Kregi pro-Microsoft chyba probuja zwalic wine na przestarzale wersje, co wydaje sie tym bardziej smieszne – stare wersje powinny bowiem gwarantowac wyzsze bezpieczenstwo i stabilnosc niz nowe (ja pracuje na Oracle 9.2 i Java 1.4.2).
Microsoft jak zwykle nagania do zakupu nowych wersji dyskredytujac swoje flagowe i stabilne juz produkty.

Inna sprawa to fakt ze Accenture zartudnia na max’a niewprawnych studentow a latwosc wyklikania aplikacji w .NET sprzyja kiepskiemu warsztatowi “specialistow” tej technologii.

Accenture tworzyla ten system razem z Microsoft, wiec ta awaria to mozna by rzec porazka Microsoft i ich strategii badz technologii, tym bardziej ze system ten byl najwazniejsza chyba wizytowka Microsoft jesli chodzi o uzycie .NET.

 
 
 
zwiń wątek Sławek  4 lipca 2009 o godz. 14:27 #
Gravatar

Błąd pewnie leży po stronie LJZ. W imię Open Surce ;-) zakradł się wieczorem do komputerów Londyńskiej Giełdy, by je zepsuć.

Zaraz się pewnie do tego przyzna ;-) .

zwiń wątek Apage  4 lipca 2009 o godz. 17:08 #
Gravatar

Ja tu byłem i do komputerów nasikałem
Tak podpisałem się własną krwią na wspomnianych serwerach. A że uwierzyli to już nie maja wina ;)

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
zwiń wątek Zombiak  4 lipca 2009 o godz. 17:15 #
Gravatar

Nawet nie wiecie czy jakiś jeleń nie napisał odwrotnie warunku (albo coś równie głupiego), a już orzekliście o winie firmy Microsoft i jej zuego systemu operacyjnego. Owszem oni również nad tym pracowali ale raczej jako konsultanci ds. własnej technologii.

zwiń wątek mby7930  4 lipca 2009 o godz. 18:42 #
Gravatar

“awet nie wiecie czy jakiś jeleń nie napisał odwrotnie warunku (albo coś równie głupiego)”

Nie pogrążaj firmy MS jeszcze bardziej…

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek zima  5 lipca 2009 o godz. 15:01 #
Gravatar

Microsoft współpracował przy tworzeniu tego rozwiązania, tyle.

Jeśli nawet we współpracy z MS nad jednym ze sztandarowych produktów, chojnie używanym w kampanii FUD “Get the Facts” (oczywiście szybko zniknęło to z materiałów tej kampanii niecały rok temu) nie udało im się stworzyć solidnego rozwiązania…jak to świadczy o rozwiązaniach MS?

Tak to już jest gdy nietechniczny zarząd decyduje na podstawie ładnie wyglądających feature lists dostarczonych przez marketingowców/PR.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek aaa  6 lipca 2009 o godz. 13:34 #
Gravatar

A no tak jak u mnie w pracy. MS jedno a Accenture swoje i tak mamy dalej mssql 2000.

 
 
 
 
zwiń wątek Sławek  4 lipca 2009 o godz. 14:26 #
Gravatar

Przynajmniej w tym przypadku pieniądze mogły pójść daleko, a nie życia iluś tam ludzi.

zwiń wątek Budyń  4 lipca 2009 o godz. 17:52 #
Gravatar

Ostatnio kilka samolotów pospadało – kosztem życia “iluśset ludzi” – a jakoś nikt nie pali się do zastępowania rurek Pitota ew. nie snuje teorii o ich nieprzydatności.

Zawodnosć jest własnością techniki. I owszem, w wielu przypadkach najczęsciej winien jest projektant/konswerwator a nie system jako taki. Zapewne nie inaczej było tutaj. A to bardzo ludzkie “z jednej skrajności w drugą”.

zwiń wątek mby7930  4 lipca 2009 o godz. 18:44 #
Gravatar

Kolejne błędne porównanie, gdyż w przypadku opisanym w artykule chodzi o zamianę dwóch elementów, które należą do tego samego rodzaju, są to systemu operacyjne.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek manto  5 lipca 2009 o godz. 1:00 #
Gravatar

“Zawodnosć jest własnością techniki”

tak to wszystko prawda…
ale rzecz w tym, ze news jest nieco zbyt malo szczegolowy… ja przypuszczam, ze rzeczywiscie byl problem z softem firmy trzeciej, ale to oprogramowanie M$ spowodowalo, ze awarie usuwano tak dlugo… najczesciej tego typu awarie sa rzeczywiscie spowodowane albo bledami w sofcie specjalnie pisanym na zamowienie albo w konfiguracji srodowisk, ale jest cala masa bledow, dla ktorych jest cholernie trudno wykryc ich przyczyne… i tutaj wlasnie ma znaczenie na czym sie te systemy stawia… bywa, ze na windzie nie da sie zdiagnozowac zupelnie prostych, wydawalo by sie, problemow…

zreszta tak naprawde nic nie wiadomo… kiedys pisalem pewien soft, mozna powiedziec, ze krytycznie istotny dla naszego klienta i takze dla bezpieczenstwa jego pracownikow. Soft byl pisany w javie (ktora jak sie okazalo, swietnie sie do tego nadala) i z powodu uporu klienta chodzila na windzie, bodajze jeszcze 95 (moze 98, nie pamietam). Potem okazalo sie, ze kompy na ktorych soft byl uruchamiany zawieszaja sie, rzadko ale jednak. Oczywiscie wine probowano zwalic na nas i my gupi uwierzylismy, dopoki nie znalezlismy gdzies w sieci informacji, ze ta wersja windy, jesli jej sie nie restartuje zawsze zawiesza sie co bodajze 67 dni… ile sie nameczylismy szukajac nieistniejacych przyczyn awarii, zanim przypadkiem trafilismy na to info to mozecie sobie tylko wyobrazic…

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Budyń  5 lipca 2009 o godz. 22:21 #
Gravatar

@manto

Ano, bywa różnie. Czasami u klienta ktoś dobrze panuje nad zleceniem, ale ten sam ktoś nie wie właściwie dlaczego pewne rzeczy ma wyegzekwować tak czy inaczej – to już problem podejścia wewnątrz firmy klienta i tego nie przeskoczysz łatwo. Swoją drogą, ciekaw jestem w kontekście powyższego niusa jeszcze jednej kwestii – po pierwsze, do wdrożeń rozwiązań M$ Accenture to ma osobną spółką (nie wiem tylko, czy to dla małych-średnich przedsiębiorstw czy więcej) no i generalnie jak dostawca/integrator takiego kalibru jak Accenture zniósłby ewentualną wymianę. M$ dostarczył klocki, ale to oni je składali…

 
 
 
 
zwiń wątek cofko  4 lipca 2009 o godz. 14:34 #
Gravatar

Ciekawe czemu nie zdecydowali się na QNX, który jest Uniksem hard realtime.

zwiń wątek TheBlackMan  4 lipca 2009 o godz. 14:45 #
Gravatar

Nigdzie nie jest napisane na co się zdecydowali (bo się jeszcze na nic nie zdecydowali), są tylko rozważone pewne opcje.

A po drugie, to NOVELL też oferuje rozwiązania czasu rzeczywistego oparte na linuksie. Nawet jest gałąź jądra Linux’a, która zajmuje się rozwijaniem jądra realtime.

zwiń wątek risstof  4 lipca 2009 o godz. 15:19 #
Gravatar

Pewnie pójdą w jakaś komerche typu HPUX albo AIX do tego Oracle jako baza. Kto jak kto, ale londyńska giełda ma kase stać ich. Duze korporacje traktuja linux-a troche po macoszemu. Owszem fajnie jak coś na tym działa, ale nic dużego na tym nie postawimy, bo nikt nie zapewni nam odpowiedniego wsparacia.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek y0g1  5 lipca 2009 o godz. 10:43 #
Gravatar

Tu sie troche mylisz. Sam sie zdziwilem jak u klienta (duzego w skali kraju) dostalismy zlecenie integracji kontroli i sterowania praca jego urzadzen. Okazalo sie, ze wiekszosc jego urzadzen posiadalo wbudowany system linux. Sami tez tworzymy oprogramowanie z wykorzystaniem linuksa i nie bylo problemu bo po dopisaniu kilku prorgamow na tamte urzadzenia zintegrowac wszystko w calosc.
Teraz poza kontrola nad calym systemem z poziomu jednego panelu sterujacego, ma przy okazji mozliwosc zdalnej pracy na tym samym oprogramowaniu co zostalo wbudowane w panele.
Wykorzystana w ich sprzecie dystrybucja linuksa to byl suse (tam gdzie to sie nam udalo ustalic), natomiast w naszych rozwiazaniach korzystamy ze slackware, arch linux, oraz na wybranych przez klienta dystrybucjach (kilka razy debiana zazyczyli sobie, innym razem suse)

 
zwiń wątek ps  5 lipca 2009 o godz. 23:00 #
Gravatar

A suse to nie komercha? Myslisz ze mieli suse bez licencji i wsparcia?

 
 
zwiń wątek none  4 lipca 2009 o godz. 15:26 #
Gravatar

Bardziej chyba znany i dojrzaly jest RTLinux. Tak naprawde nie ma znaczenia co wybiora, jezeli wybor bedzie poparty jakoscia i niezawodnoscia produktu.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek risstof  4 lipca 2009 o godz. 15:42 #
Gravatar

A niestety, nie mogę się z Tobą zgodzidzic. Żaden system bez wsparcia developerów nie jest dobrej jakości. Posłuże sie analogią do samochodów. Czy kupilbyś super jakości auto o dużej niezawodności jeżeli byś wiedział, że nigdzie nie dokupisz do niego cześci?

 
zwiń wątek Neonique  4 lipca 2009 o godz. 18:18 #
Gravatar

Bardziej chyba znany i dojrzaly jest RTLinux.

Owszem – ale nie nadaje się do tego typu zastosowań.

 
zwiń wątek karakar  4 lipca 2009 o godz. 22:13 #
Gravatar

@risstof: Jeśli niezawodność była by wystarczająca, a cena przystępna to raczej bym kupił. W swoim samochodzie nie zdarzyło mi się wymieniać żadnej części która była by specyficzna dla danego modelu pojazdu, a jak tamten samochód miałby większą niezawodność to brakiem części bym się nie przejmował. Analogicznie, jeśli system nie sprawiałby żadnych problemów których nie byłby w stanie rozwiązać typowy admin to też będą osoby które tym się nie przejmą.

 
zwiń wątek none  4 lipca 2009 o godz. 22:31 #
Gravatar

@ristoff nie rozumiem o co Ci chodzi, skoro napisales “Żaden system bez wsparcia developerów nie jest dobrej jakości”. Jak ma sie to do mojej wypowiedzi?

 
zwiń wątek pijaczek  4 lipca 2009 o godz. 22:55 #
Gravatar

@none: ristoff po prostu uwaza ze linuksa nie wspieraja tworcy oprogramowania… z tym ze nie raczy zauwazyc ze akurat w tego typu zastosowaniach nie ma rownie dobrze wspieranego systemu.

 
zwiń wątek ps  5 lipca 2009 o godz. 23:12 #
Gravatar

@all – ludzie, jeden mowi ze jesli produkt bylby wysokiej jakosci to by sie nie przejmowal brakiem czesci… swietnie, ja tez nie. Ale pomysl o duuuzej firmie, jestes odpowiedzialny za utrzymanie niezwodnej pracy systemu… juz sie zaczynasz przejmowac, tak? Ktos mowi – spolecznosc pomoze…

4 rano cos siadlo, szukasz informacji na sieci – jakiegos rozwizania… okej jesli znajdziesz, jesli nie? Rzucasz temat na jakies forum danego systemu …i czekasz.. liczysz, ze ktos kto zna sie na danym fragmencie kodu Ci odpowie, a moze… odpowie ktos kto w ogole go nie widzial na oczy?

Jesli masz umowe supportowa (dobra umowe), to zgloszenie p1 stawia na nogi ludzi ktorzy powinni sie znac na tym. Powiesz… pewnie tak samo zle sie znaja jak przypadkowa osoba odpowiadajaca na forum…. moze tak, ale masz umowe z nimi, jesli jeszcze masz podpisana SLA – to ciazy na nich jasno sprecyzowana odpowiedzialnosc finansowa (nie trzeba pedzic do sadu).

Konczac, jesli nawet cos zle pojdzie, to a) jest odszkodowanie b) chronisz swoja zyc przed wywaleniem z roboty – przedstawiasz dowody, ze zrobiles co w ludzkiej mocy aby zabezpieczyc interesy firmy.

 
zwiń wątek pijaczek  6 lipca 2009 o godz. 5:21 #
Gravatar

@ps: dlatego firmy właśnie kupują systemy/programy z supportem takie jak redhat/oracle etc. A do takich zastosowań przeważnie są tworzone nowe/modyfikowane rozwiązania, które idealnie pasują do wymogów klienta i nie firma tworząca oprogramowanie do takiego rozwiązania musi zapewniać dobry poziom supportu, bo nikt by nie zakupił ich oprogramowania/odszkodowania by ich zabiły.

Brak wsparcia technicznego to tylko na własną odpowiedzialność możesz w firmach brać.

 
 
 
zwiń wątek Neonique  4 lipca 2009 o godz. 15:43 #
Gravatar

Ciekawe czemu nie zdecydowali się na QNX, który jest Uniksem hard realtime.

Zarządzanie transakcjami na giełdzie papierów stawia inne wymagania niż układy embeded.

 
 
zwiń wątek http://opzsgu.myopenid.com/  4 lipca 2009 o godz. 15:21 #
Gravatar

Po zmianie na Linuksa, taka awaria będzie miała miejsce raz w roku. Zobaczycie.

zwiń wątek meee  4 lipca 2009 o godz. 15:34 #
Gravatar

az mi sie przypomina jak poszedlem do sklepu komputerowego po plyte pod Athlona a sprzedawca zaczal mnie uswiadamiac, ze jak bede mial athlona a nie pentiuma to bede musial przynajmniej raz w miesiacu formatowac kompa…
a jednym slowem – moze mi poweisz dlaczegoz by to linux mial byc taki zly??

zwiń wątek dbox  4 lipca 2009 o godz. 16:40 #
Gravatar

Tak z ciekawości zapytam – jak się formatuje kompa?

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek tadzik_  4 lipca 2009 o godz. 18:01 #
Gravatar

Walcem

 
zwiń wątek meee  4 lipca 2009 o godz. 23:01 #
Gravatar

tego juz nie powiedzial :(

 
zwiń wątek karakar  5 lipca 2009 o godz. 22:52 #
Gravatar

Czyścisz CMOS, rozładowujesz kondensatory, formatujesz kość z biosem na płycie głównej, karcie graficznej i innych kartach rozszerzeń, formatujesz dysk i wszystko co tam jeszcze znajdziesz. ;)

 
 
 
zwiń wątek DeBill  7 lipca 2009 o godz. 10:51 #
Gravatar

Jak się właduje majątek w jedno rozwiązanie, to nie rezygnuje się z niego, bo zawiodło jeden jedyny raz, ale dlatego, że okazało się po prostu kiepskie. Kto wie ile razy mieli mniejsze czy większe problemy z tym systemem? Nie chce mi się wierzyć, że z powodu jednorazowej wpadki zaczęli zastanawiać się nad alternatywą. System padł, poratowali go, więc… można zapytać, gdzie w ogóle leży problem? Przecież wszystko działa! Najwidoczniej nie, bo zaczynają szukać lepszego rozwiązania…

 
zwiń wątek kell99  7 lipca 2009 o godz. 15:10 #
Gravatar

Jezeli Accenture bedzie maczac w tym lapy to moze nawet czesciej niz raz na rok ;)

 
 
zwiń wątek falkon  4 lipca 2009 o godz. 15:44 #
Gravatar

A mnie styl tego newsa przypomina trochę LJZ, tylko w drugą stronę nieco.

zwiń wątek lx  4 lipca 2009 o godz. 16:28 #
Gravatar

Z przykrością muszę się zgodzić. Wzmianka o orzechu jest zupełnie nie potrzebna, a przecież poza tym nius jest całkiem do rzeczy.

zwiń wątek kumien  4 lipca 2009 o godz. 16:50 #
Gravatar

I dodatkowo można mieć twardy orzech do zgryzienia, bo ciężar nie ma tu nic do gadania :D

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
zwiń wątek mby7930  4 lipca 2009 o godz. 18:47 #
Gravatar

“A mnie styl tego newsa przypomina trochę LJZ, tylko w drugą stronę nieco.”

A mnie nie przypomina, news jest wręcz przesycony informacjami w przeciwieństwie do FUDu serwowanego przez wcześniej wspomnianego.

 
zwiń wątek pehop  4 lipca 2009 o godz. 19:13 #
Gravatar

Eee tam zaraz przypomina… Ironia ciężka w tym artykule, jak ten orzech do zgryzienia.

 
zwiń wątek marcinsud  4 lipca 2009 o godz. 19:59 #
Gravatar

dokładnie nawet windows napisałem z małej litery, choć to penie literówka. Bądźmy konsekwentni.

 
zwiń wątek TheBlackMan  4 lipca 2009 o godz. 22:11 #
Gravatar

Przepraszam, nie mogłem się powstrzymać po tych kampaniach reklamowych w których Microsoft wypisał coś w stylu:

- “Haha ! Giełda Londyńska chodzi na sofcie MS, bo Linux sucks !”
- “Terroryści najczęściej używają oprogramowania Open Source. Wspieraj swój kraj i używaj Windows”
- “IE8 jest bardziej niezawodne od FF” ?

Jak kuba Bogu…

zwiń wątek mor  5 lipca 2009 o godz. 8:32 #
Gravatar

… tak bóg Kubańczykom.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
 
zwiń wątek Maciej Piechotka  4 lipca 2009 o godz. 15:46 #
Gravatar

http://ars.userfriendly.org/cartoons/?id=20071216

Co prawda o NYSE ale “Because no one likes it when we crash.” (komentarz – Linux okazał się niestabilny w końcu krach nastąpił ;) ).

 
zwiń wątek bolo  4 lipca 2009 o godz. 16:45 #
Gravatar

rozwiązania oparte o szeroko rozpowszechniony w branży system Linux

Wnioskowanie o całej branży na podstawie dwóch case studies przypomina ostatni xkcd ;)

Swego czasu w celu zrozumienia mechanizmów giełdowych postanowiłem “pobawić się” oprogramowaniem dla rynków finansowych (analiza techniczna, terminale). Niestety okazało się, że nie ma niczego pod GNU/Linuksa, za to jest całe multum, zazwyczaj bardzo drogich, narzędzi inwestycyjnych pod Windows i jedynie kilka pod MacOS. Spróbuj np. znaleźć coś GNU/Linuksowego na tej liście (ok. 200 produktów). W skrócie: w moim przypadku zakończyło się instalacją Windows pod VirtualBoksem :( Po stronie klienta GNU/Linuksa nie ma.

Dwa przykłady wdrożeń po stronie serwera oczywiście cieszą, ale stąd do “szerokiego rozpowszechnienia w branży” jeszcze daleka droga.

zwiń wątek gothmori  4 lipca 2009 o godz. 17:12 #
Gravatar

“Wnioskowanie o całej branży na podstawie dwóch case studies”

i

“Niestety okazało się, że nie ma niczego pod GNU/Linuksa, za to jest całe multum, zazwyczaj bardzo drogich, narzędzi inwestycyjnych pod Windows i jedynie kilka pod MacOS.”

Ty czytasz czasem to co piszesz?

zwiń wątek bolo  4 lipca 2009 o godz. 17:46 #
Gravatar

Owszem. Może napisałem niezbyt jasno, więc na wszelki wypadek tłumaczę wyraźniej:

1) Aplikacje po stronie serwera: dwa przykłady wdrożenia na GNU/Linuksowych platformach, moim zdaniem za mało, by mówić o “szerokim rozpowszechnieniu”.

2) Aplikacje po stronie klienta: sprawdziłem opisy kilkadziesięciu aplikacji, w tym liderów rynku, nie znalazłem ani jednego narzędzia pod GNU/Linuksa.

Teraz OK?

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek gothmori  4 lipca 2009 o godz. 21:51 #
Gravatar

Nadal nie rozumiem, skoro udało się migrować już w 2 przypadkach z windy na Linuksa to czemu w UK ma się nie udać?

 
zwiń wątek mini  5 lipca 2009 o godz. 0:48 #
Gravatar

I oba te przypadki to najwieksze gieldy w US.

Klient nie musi byc na Linuksie, tu dostepnosc i niezawodnosc nie sa najwazniejsze.

 
zwiń wątek bolo  5 lipca 2009 o godz. 10:33 #
Gravatar

@mini Masz 100% racji. Osobiście, migracja serwerów na GNU/Linuksa wydaje się być rozsądnym kierunkiem rozwoju.

Ja jedynie protestuję przeciw stwierdzeniu, że GNU/Linux jest już “szeroko rozpowszechniony w branży”, bo moje obserwacje tego nie potwierdzają.

Ponadto autor pospieszył się ze stwierdzeniem “ostatecznie zdecydowała się na porzucenie”. Rzecznik LSE powiedziała jedynie: “We’re looking at our trading system and we’re looking at what our options are. There haven’t been any decisions made at all”.

 
zwiń wątek gothmori  5 lipca 2009 o godz. 11:17 #
Gravatar

jeśli się zapłaci programistom mogą przeportować aplikacje z windy na Linuksa lub dostosować je do tego stopnia że będą sprawnie pracować pod wine o ile już nie pracują.

 
zwiń wątek Budyń  5 lipca 2009 o godz. 22:23 #
Gravatar

@gothmori

I gdzie tu zysk skoro trzeba przerzucać cały ekosystem ? Koszt licencji na system operacyjny przy kosztach takich operacji jest pomijalnie mały.

 
 
 
zwiń wątek halish  5 lipca 2009 o godz. 10:09 #
Gravatar

mylisz narzędzia do analizy (dla analityków) z systemem internetowym obsługującym transakcje giełdowe. jedno z drugim jest słabo powiązane.

zwiń wątek bolo  6 lipca 2009 o godz. 9:45 #
Gravatar

Starałem się zaznaczyć, gdzie mówię o jednym (strona serwera), a gdzie o drugim (strona klienta). Wrzuciłem faktycznie po stronie klienta do jednego worka narzędzia analityczne i terminale tranzakcyjne. Chciałem pokazać, że niezależnie od tego, który wycinek branży się weźmie, Windows zdecydowanie dominuje (choć po stronie serwera GNU/Linux ma się względnie dobrze). Najwyraźniej wyszło niezgrabnie. Mea culpa.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
zwiń wątek gotar  6 lipca 2009 o godz. 0:06 #
Gravatar

Jest qtstalker. I tylko on.

 
 
zwiń wątek sprae  4 lipca 2009 o godz. 17:18 #
Gravatar

Tym czasem Pan z NOKII poinformował, że w następnym, następnym (czyli po tym, który będzie miał w tym roku premierę) Maemo podstawową biblioteką będzie Qt. Co ciekawe zostanie większość bibliotek związana z GLib. Samo GTK+ będzie utrzymywane w repo przez społeczność.

zwiń wątek Paweł Ciupak  4 lipca 2009 o godz. 21:03 #
Gravatar

Bo Qt, śmiesznym trafem, ma opcjonalną zależność od GLib…

 
 
zwiń wątek blablabla  4 lipca 2009 o godz. 17:37 #
Gravatar

gówno wiecie o wersjach serwerowych windowsa piszac ze to bubel

zwiń wątek dos  5 lipca 2009 o godz. 12:49 #
Gravatar

Dokladnie! Bo to w koncu cos gorszego ;>

 
 
zwiń wątek Diabół  4 lipca 2009 o godz. 17:39 #
Gravatar

Co za durny argument na odejście od Windows. Rozwiązania rt pisane pod .NET / C#… Pewnikiem napisane pod MONO i odpalane na Linuksie zmiażdżyłyby QNX. Litości trole!

zwiń wątek mangoo  4 lipca 2009 o godz. 18:08 #
Gravatar

No wiesz, jakis czas temu Microsoft oglaszal wszem i wobec, ze London Stock Exchange wybrala Windows zamiast Linuksa, i ze .NET swietnie sie tam sprawdzi.

Dziwnym trafem, w ostatnich dniach ze stron Microsoftu zniknela grafika “London Stock Exchange chooses Windows over Linux for reliability”:

http://www.microsoft.com/uk/getthefacts/lse.mspx

Ale internet pamieta, i mozna ja wciaz znalezc np. tutaj:

http://binoy.xhostindia.com/2008/09/11/get-the-facts/

 
zwiń wątek bolo  4 lipca 2009 o godz. 18:08 #
Gravatar

Spokojnie, kto mówi o odejściu od Windows? Mowa o rozważanej (“We’re looking at our trading system and we’re looking at what our options are. There haven’t been any decisions made at all”) rezygnacji z platformy TradElect stworzonej przez Accenture we współpracy z Microsoftem, o której to rezygnacji spekulowano na blogu ComputerWorld. (Reuters)

 
 
zwiń wątek ymon  4 lipca 2009 o godz. 18:10 #
Gravatar

brednie… nie potrafili zrobić softu, który byłby szybki i tyle. A tłumaczenie, że to wina windowsa bo jest wolny jest tak samo śmieszna jak tekst z ogłoszenia, które ostatnio znalazłem:
“mile widziana znajomość systemów linuksowych szybszych niż debian” :)

zwiń wątek Tomasz Woźniak  4 lipca 2009 o godz. 18:46 #
Gravatar

Użyję logiki trasza: właśnie, że to problem Windowsa, bo tylko serwerów z Windowsem dotyczy. Analogiczne rozwiązanie na Linusie takiego problemu nie ma.

zwiń wątek Budyń  4 lipca 2009 o godz. 23:32 #
Gravatar

@T.W.
Sam masz problem – a o analogicznych do Windows rozwiązaniach na Linuksie, to wiesz…

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Tomasz Woźniak  5 lipca 2009 o godz. 6:50 #
Gravatar

@Budyń: a o analogicznych rozwiązaniach na Linuksie to wiesz… powiedzieć mogą ludzie z giełd New York i Chicago ;P

 
 
zwiń wątek gotar  6 lipca 2009 o godz. 0:11 #
Gravatar

Co w żaden sposób zapewne nie wynika ze specyfiki systemu, lecz autorów APLIKACJI. Zrozumcie wreszcie ludzie, że platforma systemowa jest wybierana POD OPROGRAMOWANIE, a nie odwrotnie.
Jeśli ktoś napisze soft czasu rzeczywistego uruchamiany ze zwykłego Windowsa (choćby ładując dodatkowy kod i modyfikując coś niczym wirus), to nikt nie będzie próbował odpalać tego na RT Linuksie.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
zwiń wątek mby7930  4 lipca 2009 o godz. 18:50 #
Gravatar

brednie… nie potrafili zrobić softu, który byłby szybki i tyle.”

Na pewno jest to wina MS, współtwórcy tego oprogramowania do zarządzania giełdą.

zwiń wątek ymon  4 lipca 2009 o godz. 20:01 #
Gravatar

OK, czyli jak mi się ostatnio wywalił pod linuksem program, bo był źle napisany, to znaczy, że linux jest do dupy.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek norbert_ramzes  4 lipca 2009 o godz. 20:13 #
Gravatar

@ymon MS to nie to samo co Windows.

MS to producent, a Windows to “produkt”.

mby7930 wyraźnie napisał że chodzi o MS (twórcę oprogramowania o którym właśnie mowa) a nie że chodzi o Windows. Choć swoją drogą Win i tak jest ślamazarny i zasobożerny.

 
 
 
 
zwiń wątek Artwi  4 lipca 2009 o godz. 18:51 #
Gravatar

Nie będę się wypowiadał o LSE, ale muszę pochwalić angielskie biura maklerskie. Od dawna w jednym z nich mam rachunek i muszę przyznać, że pod względem obsługi internetowej są o lata świetlne przez biurami polskimi. W przeciwieństwie do polskich biur, przynajmniej to angielskie, w którym mam rachunek, nie używa takiego badziewia jak .Net (nie widzę ŻADNYCH zalet tego rozwiązania w takim zastosowaniu: ani pod względem prędkości, ani rozmiaru aplikacji i w dodatku jest nieprzenośne. Uważam, że już lepsza byłaby binarka Win32, jako mniejsza, szybsza i łatwiejsza w emulacji pod innym systemem…) i do działania wystarczy wyłącznie Java + plugin do Flash i dowolna przeglądarka je obsługująca. Dzięki temu nie mam problemu z obsługą rachunku pod Linuksem (Czego nie mogę powiedzieć o żadnym znanym mi polskim biurze maklerskim). W telefonie wystarczy Java (niestety nie ma wykresów). Rodzaje zleceń i możliwość warunkowego kaskadowego ich łączenia sprawiają, że nawet na polskim rynku wolę inwestować przez angielskie biuro. Polskie biura korzystają z Windows, w dodatku w nieznormalizowany sposób, np. biuro A działa tylko z Javą od Microsoftu, a B tylko z Javą od Sun, co zdecydowanie utrudnia obsługą obu rachunków z jednego komputera. W dodatku aplikacje polskich biur zawierają błędy prawne (np. nie pozwalają zamknąć pozycji na futures gdy depozyt jest poniżej początkowego, ale powyżej minimalnego, “z braku pieniędzy”, co jest bezprawiem: nie mogą się domagać pieniędzy przed realizacją zlecenia, a po realizacji pieniądze są. Zresztą jak depozyt spadnie poniżej minimalnego, to zamykają z mocy prawa… Gdybym był prawnikiem sadystą – puściłbym takie biura z torbami.). Teraz angielskie biura agresywnie wchodzą na polski rynek i mam nadzieję, że konkurencja zmusi polskie biura do reform i klienci nie będą skazani wyłącznie na Windows.

zwiń wątek rkowal  4 lipca 2009 o godz. 19:32 #
Gravatar

Czy to java czy .Net zaleta jest jedna: bezpieczeństwo.

 
 
zwiń wątek szamot83  4 lipca 2009 o godz. 20:00 #
Gravatar

Powinno być twardy orzech, a nie ciężki. Tyle osób robi ten błąd, że nie zwraca się już na to uwagi.

Generalnie dobra wiadomość.

zwiń wątek TheBlackMan  4 lipca 2009 o godz. 21:41 #
Gravatar

Faktycznie, poprawiam.

 
zwiń wątek lordmorgul  4 lipca 2009 o godz. 22:05 #
Gravatar

To jak z najmniejszą linią oporu ;-)

zwiń wątek mor  5 lipca 2009 o godz. 8:40 #
Gravatar

I szybkim Linuksem.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
 
zwiń wątek el.pescado  5 lipca 2009 o godz. 12:12 #
zwiń wątek ufoludek  5 lipca 2009 o godz. 12:16 #
Gravatar

Jestem bardziej niż pewien, że będzie to wykorzystywane jako dowód na to, że Linux nadaje się na desktopy :)

 
 
zwiń wątek krzabr  5 lipca 2009 o godz. 15:19 #
Gravatar

Ja nie wiem czym się tak podniecacie , ja operacji tego typu jak na londyśkiej giełdzie potrzebne są specjalnie przygotowane systemy operacyjne i programy , tam są wymagane inne cechy osów niż dla biurka czy serwera , więc ta decyzja nie powinna nikogo dziwić .

 
zwiń wątek krzabr  5 lipca 2009 o godz. 15:23 #
Gravatar

Co do desktopu to też nie ma co wyskakiwać zbytnio do przodu , superkomputery działają generalnie pod novell linux , servery pod rhel , opensolarisem czy bsd , komórki pod symbianem ostatnio androidem . I jakoś nie widać ich wysypu pod komputery osobiste . One spełniają specyficzne zadania i zwykłemu userowi się one do niczego nie nadają , chyba że jest mocno związany z informatyką .

 
zwiń wątek smonek  5 lipca 2009 o godz. 20:55 #
Gravatar

RednahT 5.0 Hurricane ukazał się na poczatku 1994 roku – mamy rok 2009 – 15 lat “dominacji” Linuksa a tu notka że coś tam przechodzi na system z pod znaku OpenSource chodź tak naprawdę do końca nie wiadomo .

 
zwiń wątek aaa  6 lipca 2009 o godz. 19:14 #
zwiń wątek ufoludek  6 lipca 2009 o godz. 19:36 #
Gravatar

Zaraz po Tobie pojadą, że to nie wina Linuksa, tylko badziewnie napisanych aplikacji. Oczywiście w przeciwieństwie do londyńskiej giełdy, w której przypadku na pewno cała wina leżała po stronie Windowsa.

zwiń wątek maciek  6 lipca 2009 o godz. 19:57 #
Gravatar

O google to może być nawet wina sprzętu :D w końcu chlubią się używaniem szmelcowego hardware i omijania jego wad softem.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
 

Uwaga! Niektóre komentarze, m.in. te dodane przez niezalogowanych i nowych użytkowników, są ręcznie moderowane. Jeśli Twój komentarz nie ukaże się od razu, nie dodawaj go ponownie, tylko cierpliwie poczekaj na akceptację.

W komentarzach możesz używać prostych znaczników HTML. Przykłady:
  • Link: <a href="http://osnews.pl">OSnews: niusy IT</a>,
  • Wytłuszczenie: <strong>tekst pogrubiony</strong>,
  • Kursywa: <em>tekst pochylony</em>,
  • Przekreślenie: <strike>tekst przekreślony</strike>,
  • Kod: <code>printf("blok kodu");</code>,
  • Cytat: <blockquote>cytat</blockquote>
Uwaga: jeśli dodasz nieznany znacznik, będzie on niewidoczny, gdyż system filtruje takie znaczniki.

Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.

Twoja sugestia