MS Office Web będzie darmowy
- Dodano: 13 July 2009
- Wprowadził: michuk
- Komentarze: 195
Dziś Microsoft ogłosił dwie ważne rzeczy:
1. Zaczyna się testowanie Office 2010.
2. Office Web będzie darmowy dla wszystkich użytkowników Live.com.
Office 2010 wszedł dziś w fazę Technical Preview, co oznacza dostępność pakietu do testów dla wybranych partnerów firmy. To ciekawa informacja, ale w skali wszechświata nic specjalnego – w końcu nowy Office wychodzi średnio do 3-4 lata.
O wiele ciekawsze jest ogłoszenie Office Web. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom, internetowe wersje programów Word, PowerPoint, Excel i OneNote mają być dostępne jako aplikacje internetowe dla wszystkich zainteresowanych, stwarzając pierwszą realną konkurencję dla internetowego pakietu Google Docs.

Microsoft Outlook 2010 – Technical Preview
Microsoft obiecuje że wprawdzie wersje internetowe aplikacji Office będą mniej funkcjonalne (co zrozumiałe), to wygląd samych dokumentów będzie identyczny w aplikacji na pulpit i tej w przeglądarce. Jeśli tak będzie rzeczywiście, to Google i inne firmy oferujące internetowe pakiety biurowe mogą naprawdę zacząć się bać.
Jak zapewnił Takeshi Numoto, przeglądarkowe wersje Office działać będą w Firefoksie, Safari i Internet Explorerze (ciekawe czemu nie został wspomniany Chrome?). Dane hostowane będą natomiast za pomocą SkyDrive.
Bardziej szczegółowe wprowadzenie do najnowszego Office zamieścił TechCrunch w artykule The Complete Guide To Microsoft’s Office 2010. Można też obejrzeć klipy wideo Microsoftu prezentujące możliwości nowego pakietu.
Więcej informacji: http://gizmodo.com/5313285/microsoft-off...arts-today
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
195 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.
No to wojna z google zaczęła się na dobre…
…jakieś 2-3 lata temu.
To typowa, stara jak świat taktyka Microsoftu oraz dilerów narkotykowych: Pierwszy strzał jest za darmo.
Najpierw dostaniecie coś za darmo, a potem nagle się okaże że za następną wersję trzeba płacić, a stara zostanie wycofana… (**i wszystkie wasze dokumenty staną się bezużyteczne, o ile nie zapłacicie**).
Stallman miał rację mówiąc, że chmura to pułapka. Co zrobicie jak stara wersja aplikacji webowej zostanie wycofana ? Nagle okaże się że jesteście w dupie.
Używanie webowego oprogramowania Microsoftu jest jak bycie krową dającą mleko. Nie ma nic za darmo. Najpierw najjesz się za friko, ale wcześniej czy później, ktoś i tak cię wydoi.
Przecież dokumenty zostaną zapisane w standardzie DOCx — odtworzysz je praktycznie wszędzie
a DOCx to otwarty standard jakiś jest? Uważasz że jego obsługa (wersja 2010) wskoczy od razu do OpenOffice'a i innych? Z tego co ja zauważyłem w OO to obsługa dokumentów Worda kończy się na…
yyy…
Pokażę screen (wersja 3.0.1): http://img223.imageshack.us/img223/412/wordoo.jpg
Jeśli się nie mylę to właśnie 2008 wprowadził docx i tego docx w OO nie ma…
Nie wiem na czym byś chciał otworzyć docx, kword również go nie obsługuje…
Z tego co widzę, to OO.org czyta, ale nie zapisuje.
@michuk
[[[Przecież dokumenty zostaną zapisane w standardzie DOCx — odtworzysz je praktycznie wszędzie
]]]
Tak będzie…
…aż do wersji Office Web XX.YYY, która będzie kompatybilna tylko sama z sobą. Standardowa taktyka uzależniająca Microsoftu. Naprawdę nic nowego, tyle że tym razem w "chmurze".
Monopolowi zależy tylko na tym aby utrzymać monopol. Wszelkie inne cele są celami pobocznymi.
@michuk:
To była tylko ironia, prawda?
.docx (a właściwie ISO/IEC 29500) to standard ISO. Obsługa przez OpenOffice nie jest żadnym wyznacznikiem w tym wypadku.
Bzdury piszesz. Ms tego nie zrobi, ponieważ wtedy wszyscy przerzuciliby się na GDocs. Ja osobiście nie zamierzam korzystać ani z jednego, ani z drugiego rozwiązania bo stwarzają one możliwości inwigilacji.
Microsoft zrobi to dopiero wtedy jak zdobędzie dominującą pozycję i Google Docs zostanie zepchnięte do niszy (co jednak jest mało prawdopodobne, bo IMHO MS nie umywa się do Google).
Tak czy siak, Microsoft jest monopolem i każde jego działanie jest nastawione na utrzymanie monopolu. Jeżeli ktoś naiwnie sądzi że Microsoft robi coś nie licząc na ogromne kokosy w przyszłości, to jest w ogromnym błędzie.
Chmura to pułapka, bo nie masz kontroli nad tym jakiej aplikacji używasz. Co jeżeli nagle Microsoft zbankrutuje, albo będą mieli tygodniowy pad serwerów ? Zrezygnujesz ze wszystkich swoich dokumentów bo webowa wersja Office nie działa ?
OMG, dlaczego ludzie są tacy naiwni ?
To samo można powiedzieć o Google. Ostatnio pady u nich to norma. Różnica jest taka że Office 2010 można będzie postawić w swojej sieci i samemu nią zarządzać. Tego Google jak na razie nie oferuje.
@TheBlackMan
Get a life.
ale czemu minusujecie TheBlackMan'a.
Kurde ktoś ma inne zdanie i od razu 50 minusów.
No ja akurat się z tym zgadzam. Ludzie uzależnieni są od office'a i nie stawiałbym na bycie w d**pie tylko granie na przyzwyczajeniach. Chmura to w ogóle jedna wielka pułapka i nie wiadomo po cholerę ona. Chociaż jeśli by się przyjrzeć działaniu Microsoftu na przełomie lat można by wysnuć podobne przypuszczenia co TheBlackMan. Gates wyraźnie określił cel korporacji: zdobyć każdy komputer – i nie chodziło mu tylko o system operacyjny.
Mamy dziś czasy że dysk 400gb można kupić za 300zł. Jeśli ktoś nie szykuje się na ofensywę bazaru masą pirackich płyt to tyle starczy jak diabli! Zupełnie nie rozumiem Cloud Computing'u, to ma być jedynie maszynka do robienia jeszcze większej kasy. Poza tym przetwarzanie osobistych danych i przechowywanie ich na cudzych serwerach… no jakoś średnio budzi moje zaufanie…
Mamy XXI wiek, dyski już są pojemne, na diabła produkuje się takie molochy? Żeby korzystać z aplikacji z sieci?
→michuk
moim zdaniem tak na ostro zaczęła się teraz, zapoczątkował ją bing a to już dobicie…
Ciekawe który polegnie, jeden drugiego poważnie traktuje i zapewne polecą iskry, 2 takich gigantów nie potrafi obok siebie spokojnie stać. Google wyraźnie wadzi Microsoftowi więc spodziewać się można że będzie chciał ich zatopić.
Jako stary windziarz myślę sobie, ze główną zaletą chmury jest
eliminacja problemu synchronizacji dokumentów na wielu maszynach. Gdybym był starym linuksiarzem, napisałbym sobie
skrypt, który wywoływałby się przy każdym login/logout i po kłopocie, a tak meczę synchronizację ręcznie e-mailami i wciąż gubionymi pendrive'ami. Mam rację?
Moim zdaniem idea chmury nie polega na tym, żeby oszczędzać miejsce na dysku, zwłaszcza w przypadku pakietów biurowych, których dokumenty zajmują stosunkowo niewiele miejsca. Chmura to stara idea, wcześniej nazywała się terminale, Network Computer, thin-client.
Chodzi o to, że zwykły Kowalski nie musi kupować, instalować, uaktualniać oprogramowania, tylko dostaje to jako usługę. Nie musi w ogóle wiedzieć, że ma jakieś oprogramowanie. Tak jak dziś nikt już nie ma w domu maszyny do szycia, a z dziurą w gaciach się leci do krawcowej;)
A że dane są "trochę" cenniejsze od spodni to już zupełnie inna sprawa.
"A że dane są “trochę” cenniejsze od spodni to już zupełnie inna sprawa."
No z tego co napisałeś wynikają przekonujące rzeczy. Ja nie mam zaufania i jestem sceptyczny. Wolę soft na dysku, nie będę uzależniony od czyichś niedociągnięć i fuszerek ani przerw w dostępie do internetu (awarie). Na razie chmury nie ma i można się tylko zastanawiać. Z tym zarabianiem i dyskami to chodziło mi o usługę hostingu w chmurze. Jeśli chmurka będzie w dużej części darmowa to fajnie… Jest i wielka zaleta, jeśli nikt nie wykombinuje silverlightów i wtyczek z kosmosu to problem platformy systemu operacyjnego zniknie. Odpalisz photoshopy i inne takie zarówno na windzie jak i BSD, Macu, Haiku i innych…
Javascript niesie duże możliwości, tylko jest strasznie pokichany. Fajnie by było gdyby ktoś deko przerobił php i dostosował do pracy bez parsera z serwera WWW (parser w przeglądarce), jakaś taka odmiana php… Nie wiem, może mi się tak wydaje ale zauważyłem że php często załatwia kilkoma mykami to co gęstwina js, poza tym php wydaje mi się czytelniejszy. Fajnie gdyby 7 pojawiła się szybko i mogła buszować w przeglądarce. 6 zapowiada się tradycyjnie i… cosik się spóźnia…
Akurat js ma się do php jak laserowy skalpel do maczugi.
PS, co do PHP w przeglądarce, na rozluźnienie: http://thedailywtf.com/Articles/Client-side_PHP.a…
tak ale żeby to wykonać potrzebny jest i tak js.
Poza tym szybkość już pobranego javascriptu (samego) jest na pewno większa od kodu komunikującego się z serwerem.
Trzeba iść do przodu i ryć ten javascript przebrzydły. Kiedyś to musi się w końcu na dobre wryć w głowe… Ale do zwykłych rzeczy php uchodzi, np do wordpressa który jest niewątpliwym sukcesem. W php można machnąć jakieś proste aplikacje, jakieś przeliczniki, kalkulatory, galerie (nie licząc CMS'ów i różnego rodzaju shoutbox'ów bo to raczej logiczne) itd itd…
No jak ktoś chce gdzieś pojechać to może nawet i Trabantem, to że pod maskę trzeba zaglądać, żeby byle ilość paliwa w baku sprawdzić to już inna sprawa…
to są języki troszeczkę inne języki jeśli chodzi o ich działanie. Moim zdaniem tylko tu php przegrywa. Zauważ jedno, wszystko co można myknąć w php robi się w php. JS jest zbyt skomplikowany. Ludzie do stworzenia czegoś efektownego często korzystają z gotowych zastosowań albo wrzucają coś we flashu.
Jeśli chodzi o style to zobacz o ile prostszy jest css. Już pewnie zauważyłeś w sieci prezentacje efektów 3d w css. JS możliwości ma… ale kto ma czas aby z nich skorzystać i stworzyć coś fajnego zupełnie od podstaw? No na pewno są jakieś abstrakcyjne przypadki…
zegar w php: echo date('H:i'); a w js?
No cóż, jest to cena, jaką trzeba zapłacić za poprawnie zaprojektowany język programowania.
CSS to inna bajka. To tak jak byś chciał porównywać PHP z HTML.
No bo PHP to właśnie taki język do wypisywania daty na ekranie;) Poza tym to nie kwestia języka programowania per se, a biblioteki dołączonej do niego. Swoją drogą, biblioteka funkcji PHP też nie jest imponującej jakości.
no da się zrobić na nim więcej ale w stosunku do js już na starcie jest ograniczony i nie ma co się oszukiwać jest ogromnie słabszy. Ja jestem entuzjastą php, z js próbowałem na starcie i mi zupełnie nie poszło, z php nie ma już takich problemów. Ciekawe jak to jest z implementacją pythona w strony. 1000 razy bardziej go kumam niż js. Będę musiał kiedyś polukać. Ale przeczytałem też że serwer musi mieć jakiś interpreter tego pythona i w sumie też wychodzi lipa bo jak to ma tylko maglować html'em jak php… ;/
Teoretycznie wystarczy CGI, jak nie zostaje mod_python.
w wiekszosci przypadkow nie potrzebujesz do tego nawet serwera http – frameworki pythonowe za takowy "robia".
generowanie html to zazwyczaj ostatni z etapow (jedyny widoczny dla uzytkownika systemu) przetwarzania informacji.
jesli juz skupiasz sie na aplikacjach webowych to piszac aplikacje webowa pod pytonem zazwyczaj:
– latwo mozesz oddzielic logike od wizualizacji (nie, nie chodzi mi tu o css – to juz jest czesc tej wizualizacji, ktora odrebnie nalezy pozadnie zaprojektowac)
– latwiej pisac kod modularny, pozwalajacy na uzywanie tych samych funkcji zarowno do generowania odpowiedzi na zapytanie przeladowujace tresc calej strony, jak i tez konkretnego elementu (co mozna podpiac z uzyciem ajaksa pod odswierzanie _tylkotegocotrzeba_)
– aplikacja dziala stale (mozna uzywac "wyzwalaczy na alarmach czasowych", tego typu rzeczy), a nie tylko w odpowiedzi na zdarzenia (np. jak np. zapytanie przegladarki)
to wszystko da sie zapisac w niemal dowolnym jezyku – nawet w php – ale zdecydowanie przejrzysciej, szybciej pisze sie i utrzymuje tego typu kod w pythonie, czy rubym (choc ruby korci by pisac nieczytelnie
)
"musi miec interpreter tego pythona" – a php nie wymaga interpretera?
Słusznie kolego prawisz, jeno pamiętaj, że to samo odnosi się do Google.
Właściwie to Google jest gorsze od Microsoftu, ale większość ludzi jest tak zaślepiona nienawiścią do tego ostatniego, że w ogóle tego nie dostrzega.
Nie twierdzę że nie masz racji, po prostu Google jak na razie jeszcze mi na tyle "nie podpadło" żeby ich besztać z błotem.
Na razie bacznie obserwuję Google. Zobaczymy jak się sytuacja rozwinie. Obecnie Google jest jakieś 20 lat do tyłu za Micromiękkim jeżeli chodzi o stosowanie FUDu, manipulacji, przekupstwa i wykorzystywania pozycji monopolistycznej.
Jeżeli Google zrobi chociaż 5% ze zła, które zrobił Microsoft, to zacznę się zastanawiać czy nie są takim samym betonowym monopolem jak Micromiękki.
@TheBlackMan: Google nie "ma zaległości w FUDzie", tylko po prostu wybrało inną taktykę — wyrobiło sobie praktycznie monopol w wyszukiwaniu + pozytywnie się kojarzącą markę ("do no evil" etc), więc nie muszą iść na kolizyjny z konkurencją. Wystarczy, że rzucą "a my to popieramy to" + jakiś ochłap, typu otwarcie swoich nie-corowych (czytaj: nie przynoszących bezpośrednio kasy, tylko służących utrwaleniu wizerunku marki) technologii.
Do tego jeszcze zgrabne posunięcie PRowe w postaci summer of code, które jest odbierane jako "wspieranie Open Source", a w praktyce jest eventem rekrutacyjnym.
super jesteś kosmito…
Zatem zapytam:
Czy google narzuca coś innym korporacjom na siłę?
Czy google zatruwa konkurencję patentami?
Czy google karze płacić za swoje produkty jak za nie wiadomo co?
Czy google podpisuje się pod cudzym dokonaniami tak jak M$ który przerobionego DOSa nazwał najpierw OS2 a potem NT?
Czy google doszło do sukcesu po znajomości?
Nie… Google samodzielnie osiągnęło sukces nie idąc po trupach. Nie rozumiem tej jazdy.
Te durne teorie spiskowe…
Jedyną trucicielską korporacją jest Microsoft w świecie OSów i sieci.
Apple usilnie stara się działać tylko na swoim podwórku… i szczerze? Nic w tym złego, jedne co można im zarzucić to ceny.
Ceny zarzucił też im Steve Ballmer. Porównaj Ceny Zune do iPoda czy cenę Windowsa visty/7 Ultimate w wersji BOX do Mac OS X w wersji BOX.
Microsoft to jedna wielka ściema ale teorie spiskowe snuje się o google które dbało o interes piratów z YT walcząc z Viacomem… ładnie…
@gothmori: wszystko to, co napisałeś, jest doskonale ortogonalne do mojej wypowiedzi na temat Google.
"wszystko to, co napisałeś, jest doskonale ortogonalne do mojej wypowiedzi na temat Google."
Głównie dlatego, że twoja wypowiedź ma się nijak do tego, co robi Google w kontekście "nieczystych zagrywek" MS.
ale snujesz jakieś teorie spiskowe.
Źle że doszli do sukcesu i wielkich pieniędzy będąc OK?
To śmieszne że google powszechnie nie budzi co najmniej takiego zaufania jak microsoft. Dla mnie to niezrozumiałe O.o
Jeździ się po innych korporacjach za delikatne przewinienia i patrzy ostro na ręce a Microsoft "gwałci," kradnie i "morduje" a wszyscy: "ohhh unDOS kopia visty 7 się pojawió. Kupie se go mimo że jest do bani! ach och kupa Jasiaaaaa Stasia fdknsdjkfsdfsdh"
Mnie rozj***ła nazwa nowego windowsa server'a. Server 2008 r2. A co pod maską? 7 xD
Ale wiecie… to rewolucja… zmiany jakie zaszły w 7 dla przeciętnego zjadacza chleba (desktop) KDE załatwia w pół roku. KDE jest za free winda smród 7 badsectorów edyszyn for noobs kosztuje conajmniej 200 USD za najbardziej zj***ną wersje.
…ale co tam, na takie praktyki to już nikt nie zwraca uwagi bo to nasz zaj****ty microsoft.
Jak dla mnie to ten ichny ofis to pomyłka. Trzeba nieźle się spocić aby nauczyć się tego obsługiwać. Już bym wolał pisać dokumenty w notatniku z użyciem HTML'a 4 i CSS który można otworzyć w każdym pakiecie biurowym.
Abiword wymiażdża interface tego ichnego śmierdzącego worda.
Durna faszystowska korporacja! A niech ich szlag!
@mby7930: to może przeczytaj to jeszcze raz, ze zrozumieniem? Przecież nie napisałem, że robi to samo, co MS.
@gothmori: ponownie klecisz sobie jakiegoś chochoła. Ja piszę "gość sprzedaje zgniłe ogórki", a Ty na to "ale czy to źle, że jeździ 50 po mieście?".
zgniłe ogórki?
Argumenty kosmito! Ja już podałem.
Jeśli mówisz że google sprzedaje zgniłe ogórki to ja powiem że Microsoft sprzedaje zgniłe, stare śmierdzące, przeleżyałe na słońcu tydzień ryby z domieszką wąglika.
> Czy google narzuca coś innym korporacjom na siłę?
Oczywiście, w dodatku działając metodą faktów dokonanych. Patrz kontrowersje wokół Google News i Google Books. A ostatnio wokół AdWords — było nawet wczoraj na /..
> Czy google zatruwa konkurencję patentami?
Jak na razie buduje pokaźną ich kolekcję. Pewnie dlatego, ze ładnie wyglądają w ramkach na ścianie gabinetu prezesa.
> Czy google karze płacić za swoje produkty jak za nie wiadomo co?
Nie, wcale. Wszystkie narzekania użytkowników AdWords są całkowicie nieuzasadnione.
> Czy google podpisuje się pod cudzym dokonaniami
Nie. W ogóle. Wszystko robią sami od A do Z:
http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_Google_acqui…
> Czy google doszło do sukcesu po znajomości?
Z wiki: The first funding for Google as a company was secured in August 1998, in the form of a US$100,000 contribution from Andy Bechtolsheim, co-founder of Sun Microsystems, given to a corporation which did not yet exist. Idę zaraz do tego gościa, bo widzę że ludziom z ulicy daje kasę.
> Te durne teorie spiskowe…
Wiki: In-Q-Tel of Arlington, Virginia, United States is a not-for-profit venture capital firm that invests in high-tech companies for the sole purpose of keeping the Central Intelligence Agency equipped with the latest in information technology in support of United States intelligence capability. [...] In-Q-Tel sold 5,636 shares of Google Inc., worth over $2.2 million, on Nov 15, 2005. The stocks were a result of Google’s acquisition of Keyhole, the CIA funded satellite mapping software now known as Google Earth.
Zmieńcie może piaskownice, co?
→krzy2
"Oczywiście, w dodatku działając metodą faktów dokonanych. Patrz kontrowersje wokół Google News i Google Books. A ostatnio wokół AdWords — było nawet wczoraj na /.."
na "/.." a co to?
"Jak na razie buduje pokaźną ich kolekcję. Pewnie dlatego, ze ładnie wyglądają w ramkach na ścianie gabinetu prezesa."
rzeczywiście konkretna i rzeczowa wypowiedź.
"Nie. W ogóle. Wszystko robią sami od A do Z:
http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_Google_acqui…
yyyy… To że coś kupują to jest kradzież? Znajdź mi coś porównywalnego do kradzieży GUI od Apple. Głównym produktem który wywindował microsoft był cudzy system operacyjny. Google samo napisało wyszukiwarkę.
nic konkretnego nie napisałeś. żenada… zbiór na siłę zebranych fanboyskich pomówień
Co do dofinansowania google to znam ta historię i takie coś polega na tym że koleś ma w tym udział nie tylko jako wkład ale i jako zysk. To jak gra na giełdzie. Co w tym szemranego? Netscape też miało tego typu dofinansowanie.
Cięgle walicie teoriami spiskowymi!
A co ciekawe z tego co wiem to po tego typu portalach grasują pracownicy microsoftu. Znam jeden przypadek kolesia który jest pracownikiem i szlajał się po DP i wypisywał herezje!
To jest etyczne?
A może etyczne jest to że DP jest "tubą microsoftu" – z tego nawet zakichani miłośnicy windy właśnie w taki sposób się śmieją. Portal który pod spontaniczną nazwą reklamuje produkty microsoftu! To etyka? A może etyką jest to że kiedyś im podskoczyli i stracili jeden portal? Tak.. Xenium sponsoruje miękki i ma tam gigantyczny wpływ xD
Etyka! xD
→krzy2
a może wiesz czemu microsoft miał zostać podzielony? i czemu Bill ustąpił ze stanowiska?
Przytocz podobne postępowanie jakiejkolwiek korporacji zajmującej się oprogramowaniem która dopuściła się podobnych praktyk! Google? Buahahahahaha xD Jakakolwiek inna? yy… wiesz… troche trudno znaleźć… Człowieku nie wiem co ci google złego zrobiło. Te całe trucie o złym google to żenada!
A ja chciałbym zapytać, czy nie ma tu czegoś takiego, jak ban? To już kolejne wypowiedzi gothmori'ego, które tchną chamstwem. Nie da się tego jakoś ukrócić?
Memphis: ale po co? Gość jest naprawdę fenomenalny, poczytaj sobie jego bloga, przecież on przebija głupków od "jak genialne to google" o trzy długości! Ja tylko nie rozumiem dlaczego na jego emotoki ktoś próbuje rzetelnie odpowiadać.
"Linux nie potrzebuje obrońców lecz kodu – programistów. "
Linux ma więcej kodu niż Windows. Problem polega na wsparciu korporacyjnym. Korporacje nie wspierają bo wg. ludzi Linux jest albo niedopracowany i niebezpieczny albo strasznie trudny.
Jak twórcy wychodzą z Mintem albo ubuntu to userzy wyjeżdżają że to system dla idiotów jeśli jest za trudny (gentoo, slackware) środowiska zwolenników windowsa mają argument ku temu by nazwać go trudnym. Linuksa niszczy uprzedzenie i pieprzenie 3 po 3 podobne do tego jakie siejecie tu pod google którego poczynania mogą być szansą na więcej sterowników.
cytat:
…i to wszystko GNU…
Ludzie nie szukają w Linuksie kolejnego edytora tekstu, odtwarzacza muzyki itd. Ludzie szukają photoshop'a, MSO, winampa, nowego gg, sterów do kamerki i innych pierdół.
Jak będzie photoshop ludzie pomyślą o kricie, jak będzie nowe gg pomyślą o kadu, jak będzie winamp to pomyśli o amaroku, jak będzie MSO zaciekawi się KOffice'm albo OO.
Napisać sterownik przy braku dokumentacji sprzętu jest bardzo trudno. W większości urządzeń które można podłączyć do kompa uwzględnia się OS X'a i Windowsa. Sterowniki do pingwina to głównie zasługa społeczności. Linuksowi wystarczyłoby 15% na desktopach aby się przebić i zdobyć uwagę, jednak w świecie stereotypów i głupiego gadania nic takiego się nie stanie.
Co do kodu to nie doczytałem. Nie mam bezpośredniego wkładu w rozwój. Jedyne do czego się dołożyłem to betatesty z których wysyłałem raporty.
Jak napisałem, mój konik to http://WWW...
Do pisania sterowników trzeba mieć już poważne umiejętności (których osobiście nie posiadam) i zespół. Ja swoje rzeczy piszę sam bo mało kto z mojego otoczenia wie co to parser albo albo kodowanie a jeśli już wie to siedzi na windowsie i nie jest zainteresowany pisaniem czegokolwiek za darmo.
> Debian to coś więcej, niż sam system operacyjny: zawiera ponad 25100 pakietów, które są skompilowanymi programami spakowanymi w
sposób, który umożliwia łatwą instalację.
> …i to wszystko GNU…
W dużej mierze nie jest to GNU.
Jestem linuksiarzem (ale nie googlebojem) i nie mogę od jakiegoś czasu patrzeć na Twoje komentarze. Robisz na osnews Linuksowi podobnie złą reklamę (czy tam "piAr") jak trasz w przypadku *BSD/Apple. Różnica taka, że trasz przynajmniej trochę do tego BSD włożył i w jakiś sposób to rekompensuje.
Moim zdaniem powinieneś odpuścić sobie chwilowo pisanie tutaj i spróbować dać coś z siebie systemowi który tak kochasz. Nie trzeba do tego wielkich umiejętności – na początek możesz sobie utworzyć konto na launchpadzie i pomóc tłumaczyć opisy tych 25100 pakietów (właściwie to nawet sporo więcej) na polski – będzie z tego dużo więcej pożytku.
"ponad 25100 pakietów":
- hello-world
- ghello-world
- hello-kworld
- hello-free-world
- xhelloer
- kworldgreater
- ginhw (ginhw is not hello world)
- kinyagc (kinyagc is not yet another ginhw clone)
etc
Sorry, nie mogłem się powstrzymać.
Smutna prawda ;D
→ ufoludek
wesoła prawda:
arag0rn: "pomóc tłumaczyć opisy tych 25100 pakietów (właściwie to nawet sporo więcej) na polski – będzie z tego dużo więcej pożytku."
Chyba w testowaniu spellcheckerów.
@gothmori: witaj w internetach
i tak z meritum wywiązało się wyjście tematu. To typowy objaw braku argumentów…
→arag0rn
powiedz mi jedną rzecz. Czy każdy zwolennik musi być współtwórcą? Z twojego pieprzenia tak wynika. ilu zwolenników windows'a pisze dla niego kod? Ilu zwolenników mac'a pisze pod niego kod?
"Nie trzeba do tego wielkich umiejętności"
po co mam się wtryniać w temat którym ktoś zajmie się 1000 razy lepiej ode mnie?
Mucę swoje i jak na razie nie wiele wymuciłem ale tyle ile wymuciłem tyle zrobiłem za darmo.
Umiejętnościami dziele się z innymi, może nie w debianie i może nie widać tego zawsze w internecie ale niektórzy ludzie którzy kasy nie mają za wiele mają dzięki mnie np. albo za darmo naprawiony albo złożony komputer i to też od czasu do czasu jest moja mała pomoc w świat komputerów . Jeśli coś mam to się tym dziele. Chce się zająć aplikacjami webowymi bo to mnie interesuje. Po co mam się wtryniać w świat który ma swoich wyjadaczy którzy się sprawdzają w tym co robią wzorowo? Jeśli będą potrzebować pomocy przy tworzeniu strony to pokombinuje jeśli będę miał czas.
Zauważyłem jedno, wy fanboye windowsa gdy ktoś postawi wam kontrargument któremu nie jesteście w stanie sprostać wyjeżdżacie że ktoś robi złą reklame Linuksowi. Super jesteście…
A może ktoś odniesie się do porównań google z microsoftem?
To że ktoś odniósł duży sukces i na tym zarabia i nie jest to microsoft to dla was jak widzę zbrodnia i doszukujecie się w tym podstępów.
"W dużej mierze nie jest to GNU."
podaj przykłady… chodzi o coś z mono?
http://pl.wikipedia.org/wiki/Mono_(projekt)
"Mono to projekt FLOSS…"
@gothmori FYI:
1) GNU GPL i FLOSS nie są równoważne, patrz: http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_FSF_approved…
2) w Debianie znajdziesz FLOSS na co najmniej kilkanastu licencjach, patrz: http://www.debian.org/legal/licenses/
„Linux ma więcej kodu niż Windows”
Nie liczy się ilość lecz jakość.
„Debian (…) zawiera ponad 25100 pakietów”
…w większości stanowiących zacofane i niepełnosprawne g*, funkcjonalnością odpowiadające freewarom/public domainom pod Windows, lecz w przeciwieństwie do nich nie rozwijane od 5 lat.
„…i to wszystko GNU…”
Nie kompromituj się nawet takimi tekstami, wejdź sobie na http://ftp.gnu.org i zobacz (zabytkowe oprogramowanie z KILKOMA dosłownie aktywnymi projektami na wysokim poziomie).
„Napisać sterownik przy braku dokumentacji sprzętu jest bardzo trudno”
Napisać sterownik mając dokumentację też jest najwyraźniej bardzo trudno, skoro od 1,5 roku nie mogę normalnie używać laptopa z Intelem 965GM. To się nazywa brak KOMPETENCJI, nie dokumentacji …lub błędne założenia architektury (ale nVidia sobie radzi, więc to kwestia kompetencji).
„Nie mam bezpośredniego wkładu w rozwój”
I zapewne dziwisz się faktem, że wielu dobrych developerów z okolic OSS obecnie używa innych systemów?
Z racji tego czym się zajmuję Linux na desktopie jak najbardziej mi odpowiada – ale z laptopa od roku mam ochotę go wypieprzyć. Z prostej przyczyny: ciągle coś nie działa; aktualnie: grafika kuleje (intel), dźwięk wyłącza emulację speakera (intel z kodekiem conexant), wifi jak się nie połączy, to trzeba wyładować moduł (!!! …intel) i załadować ponownie (jak mam to umożliwić na koncie zwykłego użytkownika? muszą restartować system, niczym Windows ME) no i nie mam softu do bluetootha (sam w sobie działa, ale sparować głupiej słuchawki mi się nie udało).
…ale nie zmienia to faktu że oficjalne repo Debiana oraz pakiety na płycie z Debianem są GNU. Z tego co tam czytałem to Debian doczekał się jakichś pakietów w sterownikach które nie posiadały dokumentacji czy coś takiego… to dawno temu czytałem jeszcze przed wyjściem lennego jako stable…
Nie zmienia to faktu że pisanie: "W dużej mierze nie jest to GNU." jest kłamstwem.
…i nie wnosi nic do rozmowy o Google ani o MSO…
Towarzysze CENZORZY! Po moim komentarzu pozostał ślad w odpowiedzi http://osnews.pl/ms-office-web-bedzie-darmowy/#co…
Takie niewybaczalne błędy w CENZURZE źle świadczą o tym, jak przykładacie się do swojej pracy. Musicie się bardziej starać, by następnym razem nie zdążyła takich obelg jakie wypisałem przeczytać akurat osoba, do ktorej były adresowane.
Nie mogę wyjść z zadumy, jak to się dzieje, iż serwis krytykujący wielokrotnie cenzurę chińską, australijską i każdą nowoproponowaną, sam ucieka się do takich metod.
A może po prostu nie wiecie, czym się różni CENZURA od moderacji? Otóż po moderowanych komentarzach pozostaje ślad, usunięta jest jedynie abuzywna treść. CENZURA natomiast stara się przenieść niewygodną treść w niebyt, jakby nigdy nie istniała. Weźcie sobie za przykład moderację komentarzy na …onecie, a NAWET „cenzurę” w czasach PRL.
Opanuj emocje.
Wywalałem tylko te komentarze, gdzie były napady personalne, a jeśli ktoś w tym samym wątku pisał już normalnie, to jego zysk. Nie muszę niczego ukrywać – wywaliłem śmiecie i to wszystko.
Nie wiem czy lepiej by było, gdyby zostawały wyraźne ślady kasowania, ale obecne narzędzie i tak tego nie umożliwia, więc dyskusja jest bezprzedmiotowa. Ja osobiście nie mam czasu żeby specjalnie odcedzać napady od reszty treści — komentator powinien napisać cały komentarz tak, żeby nikogo nie obrażał i nie podsycał bezsensownych kłótni. Gdybym to jeszcze robił, to jeszcze więcej osób byłoby narażone na czytanie śmieci, bo zajmowałoby to więcej mojego czasu.
nie mogłem się powstrzymać (na koniec): mi to raczej delikatnie pod cenzure zalatuje dawanie 20 minusów za to że ktoś ma inne zdanie.
E, mnie nie — nie zgadzam się z kimś, to daję znać w ten sposób. Inni też mogą pokazać co sądzą o moich wypowiedziach.
Bardziej mnie rozwalają te buńczuczne ("no, teraz mnie minusujcie!") albo urażone wypowiedzi ("dlaczego mi to robicie?!!?!"), jakby to było naprawdę najważniejsze.
No mi się wydaje że gdy lecimy po komentarzach i na dzień dobry wita nas nick, obok niego -30 a pod tym spora wypowiedź to raczej nie zachęca do czytania no i ktoś może pominąć tekst i pomyśleć że autor posta to idiota.
Ja wiem o co chodzi z tą karmą, chodzi o wyrażenie czy się z kimś zgadzasz czy nie ale moim zdaniem bardziej to wygląda na ocenę jakości wypowiedzi. Ktoś może dobrze myśleć tylko reszta po prostu ma inne poglądy i na start -20 dostaje. Czasem ktoś też może być niedoinformowany itd… Moim zdaniem dobrym "minusem" byłaby rzeczowa odpowiedź na komentarz.
Tak, ale wiesz — jak 50 osób zacznie pisać "ja też!" albo "a właśnie że nie!" — a często tylko na taką reakcję jest czas, bądźmy realistami w sieci…
Osobiście staram się plusować komentarze wnoszące nowe fakty albo przyzwoicie sformułowane, nawet jeśli są przeciwne do mojego zdania, a minusuję nieraz także jak widzę próbę kombinowania zamiast uczciwej wymiany zdań.
"na start -20 dostaje" – kazdy moze dodac minusa i plusa, te "-20" nigdy nie jest "jednym kliknieciem" ustawiane.
zapewne wiekszosc adminow (ja na pewno) widzac niskiej jakosci wypowiedz cenzuruje ja (jak ja dzisiejsze wypowiedzi oO) calkowicie usuwajac, bo nie widze sensu (btw. procz grzebania recznie na bazie nie ma nawet takiej mozliwosci) jak z automatu nadanie wiecej niz jednego minusa…
kocio – takie gole "ja tez!" – jesli nie ma po nim odpowiedzi, niemal z automatu wywalam – niestety nie zawsze zdaze…
gothmori: „Chce się zająć aplikacjami webowymi bo to mnie interesuje”
Prosisz – masz: twórcy phpPgAdmina chcieliby zacząć używać AJAX-owych rozwiązań opartych na JQuery, a tutaj masz moją próbę wrzucenia date-pickera (ostatecznie funkcja ta dostępna jest jedynie w PLD): http://sourceforge.net/mailarchive/forum.php?thre…
„oficjalne repo Debiana oraz pakiety na płycie z Debianem są GNU”
Bzdura – Debian jako projekt jest GNU, natomiast znaczna większość oprogramowania przez nich spakietowana nie jest. Owszem, w większości jest to OSS lub kompatybilne, część jest nawet FLOSS, ale samego GNU to jest tyle co kot napłakał.
@kocio
a mi szkoda czasu na pisanie komentarzy, które nie wiem czy się pojawią. Denerwuje mnie już czekanie po 2 dni, aby pojawił się mój komentarz czysto merytoryczny, żeby móc przeczytać ewentualne odpowiedzi i ustosunkować się do nich.
Bo wszystko trzeba pamiętać samemu, nie mam w ustawieniach konta swoich komentarzy, żeby móc stamtąd szybko się zorientować, nie mam wglądu w komentarze usunięte, aby móc je przeredagować, jeśli są złe (co pewnie nie raz bym zrobił).
Skoro więc nie zamierzacie poprawić serwisu tak, aby nie marnował czasu mojego, to ja nie będę także marnował czasu swojego. Żebyście tylko nie skończyli jak 7thguard, jeśli więcej osób dojdzie do podobnych wniosków. Szczególnie, że kiedyś takich problemów nie było, komentarze były publikowane od razu, a poziom wypowiedzi nie odbiegał od obecnego.
Nie wszystkie komentarze są moderowane — tylko zbyt krewcy użytkownicy muszą swoje odczekać. Nie wiem z jakiego powodu dostałeś się do filtra, ale raczej nie dlatego, że komuś się twój nick nie podoba. "Sam tego chciałeś, Grzegorzu Dyndało"…
Ja też mam swoje "ulubione" błędy i braki w serwisie, ale tak samo jak ty mogę tylko liczyć, że ktoś to zrobi, ale nie kwękam, że ktoś nie zamierza tego zrobić. Zawsze jest za mało ludzi do roboty i mnóstwo do zrobienia. Nie trzeba do tego mieszać złej woli.
A wiesz czemu przed wojną było lepiej? Bo serwis był mniej popularny. Michuk niechętnie wprowadza obostrzenia, ale w końcu uznał, że trzeba. Wystarczy znaleźć albo założyć własny niszowy serwis, gdzie mało kto zajrzy, i modlić się, żeby nie stał się zbyt znany.
gotar: kiedy ostatnio czekales 2 dni?
dluzsze opoznienia zdazaja sie glownie w weekendy, a tak – zazwyczaj na biezaco komentarze sa moderowane (tj. gora w przeciagu kilku godzin).
btw. nie wiem jak sobie trzeba zasluzyc by do filtru trafic (zewnetrzny wzgledem osnews.pl) – predzej bym sie spodziewal ze komentarze nie przechodza ze wzgledu na ilosc umieszczanych w nich linkach (przy 2 linkach – wymagana jest moderacja – czyli "chwile" musisz poczekac na moderatora).
co do wylacznie gnu w debianie – to tez sie niezle obsmialem… iksy na gpl? a moze jeszcze mozilla? a moze openoffice? a moze jeszcze ssh?
co do "cenzury" miast moderacji – dolacz do teamu i dopisz odpowiedni plugin, szkoda nam czasu odpowiadac na takie komentarze…
co do 965GM – hmmm… u mnie dziala
czasem sa faktycznie problemy – ale to chyba dla tego ze srednio 2x w tygodniu testuje nowa wersje sterow z gita. nazywanie keitha packarda osobą której brakuje kompetencji jest niesmaczne, a na pewno nieśmieszne. hint: w nvidii wiecej ludzi pracuje nad sterownikami niz nad intelowymi…
"co do wylacznie gnu w debianie – to tez sie niezle obsmialem… iksy na gpl? a moze jeszcze mozilla? a moze openoffice? a moze jeszcze ssh?"
Mozilla:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Mozilla_Suite
"MPL/GPL/LGPL"
nie mylić z firefoxem który posiada zastrzeżony znak(logo) i nazwę!!!
OO:
http://pl.wikipedia.org/wiki/OpenOffice.org
"LGPL"
"iksy"
"Licencja X11 (powszechnie, ale nieprecyzyjnie nazywana Licencją MIT) to jeden z najprostszych i najbardziej liberalnych typów licencji. Daje użytkownikom nieograniczone prawo do używania, kopiowania, modyfikowania i rozpowszechniania (w tym sprzedaży) oryginalnego lub zmodyfikowanego programu w postaci binarnej lub źródłowej. Jedynym wymaganiem jest, by we wszystkich wersjach zachowano warunki licencyjne i informacje o autorze.
Podobna do zmodyfikowanej licencji BSD (bez klauzuli ogłoszeniowej)."
http://pl.wikipedia.org/wiki/Licencja_X11
jellonek chyba żartował albo ta moja herbata to jakaś trefna i zajączki w tekście widzę…
aaa… zapomniałbym… jeszcze ssh..
http://packages.debian.org/lenny/ssh
http://pl.wikipedia.org/wiki/OpenSSH
"BSD" i…
"Licencja BSD (Berkeley Software Distribution License, BSDL) – jedna z licencji zgodnych z zasadami Wolnego Oprogramowania."
czegoś tu nie rozumiem… na prawdę…
@jellonek, Keith Packard & niekompetencja: mocny off-topic, ale: czy Keith jest jedyną osobą, która pracuje nad driverami Intela? Czy jest jedyną, która ma dostęp do dokumentacji?
Bo ja widzę tylko takie możliwości:
a) tylko Keith ma dokumentację, więc tylko on pracuje, więc pretensje "w nvidii pracuje więcej osób" są uzasadnione
b) Keith nie dopuszcza poprawek innych developerów, a z jakiegoś powodu tylko kod Keitha trafia do dystrybucji — fail OpenSource i developmentu bazarowego, skoro jedna osoba blokuje wszystkich utalentowanych programistów chętnych do pomocy
c) Keith by dopuścił, ale nikt nie chce pomóc — ponownie fail OSS i bazaru, bo jednak nie ma tych milionów oczu szukających bugów i milionów rąk do ich poprawiania
d) zarówno developerzy OSS (bo nie umieją zrobić) jak i Keith (bo nie umie odfiltrować badziewia) są niekompetentni.
> powiedz mi jedną rzecz. Czy każdy zwolennik musi być współtwórcą? Z twojego
> pieprzenia tak wynika.
Nie. Ale jeżeli jest orędownikiem jakieś sprawy, to dobrze byłoby gdyby w jakiś sposób ją wspierał. Krzyczenie na forach nie jest wspieraniem – a nawet zaryzykuję twierdzenie, że działaniem odwrotnym.
"Put your money where your mouth is".
gothmori: ok, chodzilo mi o firefoksa, a nie o "mozilla suite"
chodzilo mi rowniez o to ze niektore z "tych wiekszych" softow dostepne sa na licencjach mit/bsd a nie gpl (to ze moga byc w pewnym stopniu z nia zgodne – nie oznacza ze nalezy je zrownywac)
z openoffice masz racje
po prostu razi "wrzucanie wszystkiego do worka GPL" gdy sie mowi o FLOSS. ignoracja (i narazaniem sie na bluzgi bzdziarzy) jest mowienie np. o openssh jako o projekcie GPL.
gothmori: po prostu mylisz FLOSS z GPL – zbyt uogólniasz.
→jellonek
Firefoxa nie ma w repo Debiana jest jego GPL'owy odpowiednik. Kod ff jest na GPL'u, znak i nazwa jest na EULA która zawiera wpis dotyczący zastrzeżenia znaku towarowego.
BSD:
"jedna z licencji zgodnych z zasadami Wolnego Oprogramowania"
źródło wiki.
MIT:
"to jeden z najprostszych i najbardziej liberalnych typów licencji. Daje użytkownikom nieograniczone prawo do używania, kopiowania, modyfikowania i rozpowszechniania (w tym sprzedaży) oryginalnego lub zmodyfikowanego programu w postaci binarnej lub źródłowej"
→arag0rn
"orędownikiem jakieś sprawy"
już Ci napisałem na ten temat. Zapytam jeszcze raz: Ilu orędowników windowsa ma wkład w jego kod? Czy jeśli bronię Google to jestem orędownikiem Linuksa (tutaj na ten temat miała miejsce rozmowa, bardzo starałem się uniknąć tematu Linuksa). A może żeby wypowiadać się na temat google trzeba pisać dla nich aplikacje?
Dostrzegam problem braku wsparcia pewnych aplikacji. Sam chciałem z czymś wystartować zupełnie samemu. Tworzenie nawet pierdoły od podstaw wymaga czasu. Ale cóż wejdziesz gdzieś na portal, napadnie Cię banda zakochanych windowsiarzy i walną szufladkę.
Ja ogólnie temat chrzanie jeśli takie jest podejście do tematu…
Koleś się chwali że próbował wdrożyć jquery do phpmyadmin, a czy potrafiłby napisać coś od podstaw? Moim zdaniem w dzisiejszych czasach rzeczywiście lepiej być egoistą. Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane jak widać…
Ja nienawidzę zbiorowej odpowiedzialności, jestem typem indywidualisty i jeżeli mam coś schrzanić to wolę aby mi się dostało, dlatego nigdy nie miałem zamiaru podejść do tego typu tematów (pomoc w projektach społecznościowych) a żeby nie być darmozjadem chciałem dać coś od siebie i stworzyć od podstaw ale jak już wspomniałem, zauważyłem że dobrymi chęciami piekło wybrukowane. Dzisiaj cokolwiek byś zrobił to znajdzie się garstka idiotów i powie Ci że nic nie robisz albo robisz to źle zatem lepiej jest sobie dać na luz a wolny czas poświęcić na pierdzenie w stołek, przynajmniej stresu mniej.
Ludzie nienawidzą zmieniać przyzwyczajeń – luz, można to zrozumieć. Tylko po diabła kręcą teorie spiskowe? Z microsoftem to jak z radiem maryja. Wszystko inne złe!
Powiedz mi ilu ludzi korzystających z OpenSource docenia jego wartość. Ilu ludzi korzysta z jego zdobyczy nawet tego nie wiedząc i jadąc po opensource? Wolne standardy są wszędzie. Chcąc napisać stronę musisz skorzystać z HTML'a i javascriptu lub php (to drugie w czymś większym [js lub php]) ale taki microsoft wyskakuje: otwarte standardy są złe i szkodliwe dla biznesu! – i ludzie im wierzą mimo że sam Microsoft z nich korzysta. Powiedz mi czy trzeba mieć doktorat aby takie rzeczy zauważyć?!! Czy trzeba mieć na nie wpływ aby móc na ich temat się wypowiadać?
@gothmori: Tylko co do tego wszystkiego ma GPL? Chodziło o projekt GNU i oprogramowanie rozwijane w ramach tego projektu[1], które rzeczywiście stanowi mniejszość w repozytoriach Debiana, a nie o oprogramowanie na licencji GPL. To, że taki np. Firefox jest wydany na GPL-u nie oznacza, że jest tworzony przez programistów GNU.
Jak dla mnie mylenie projektu GNU z GPL-em hmmm… źle świadczy o przygotowaniu merytorycznym.
[1] http://www.gnu.org/gnu/thegnuproject.html
"GNU ?/i (wymowa /gnu/) to uniksopodobny system operacyjny złożony wyłącznie z wolnego oprogramowania."
z tego co wyczytałem to GNU oznacza wolne oprogramowanie. Popraw mnie ktoś jeśli się mylę… Przytoczone licencje wskazywały na to że soft jest open.
Eh, może tak: http://pl.wikipedia.org/wiki/Projekt_GNU
Z grubsza, istnieją trzy byty:
- Projekt GNU ("przedsięwzięcie mające na celu stworzenie kompletnego, wolnego, uniksopodobnego systemu operacyjnego GNU")
- System operacyjny GNU ("uniksopodobny system operacyjny złożony wyłącznie z wolnego oprogramowania")
- Licencja GNU GPL ("edna z licencji wolnego oprogramowania, która została sformułowana w 1983 przez Richarda Stallmana i Ebena Moglena na potrzeby Projektu GNU")
arag0rn i gotar mówili o GNU w pierwszym znaczeniu.
Zajrzałem, żeby odpowiedzieć w tym jedym miejscu i podziękować:
@kocio: „tylko zbyt krewcy użytkownicy muszą swoje odczekać. Nie wiem z jakiego powodu dostałeś się do filtra, ale raczej”
…ale raczej chciałbym wiedzieć z jakiego i w ogóle o samym fakcie. Jeśli zarejestrowanych użytkowników w ten sposób się traktuje – to dziękują. Tyle w tym temacie.
„mogę tylko liczyć, że ktoś to zrobi, ale nie kwękam, że ktoś nie zamierza tego zrobić”
W tym przypadku ktoś mnie popsuł dając bana i nie informując. Jeśli jestem blokowany, czyli nie jestem tu mile widziany, można mi to było po prostu napisać i sobie sam bym poszedł. Tak jak to robię teraz, żeby wam nie przysparzać zbędnej pracy cenzorskiej.
„A wiesz czemu przed wojną było lepiej? Bo serwis był mniej popularny”
No to teraz jest popularny-1, cieszę się że mogę pomóc i w taki sposób.
@jellonek: „kiedy ostatnio czekales 2 dni”
W poprzedni weekend, co zauważyłem, ile nie zauważyłem – nie wiem i mnie to średnio już interesuje. Przetrzymywanie linków jak najbardziej rozumiem, gubienia treści nie dopuszczam. Na pisanie pluginu również nie mam ani czasu ani ochoty, bo DI jest chyba równie popularny, a tam takich problemów nie ma, ot tak po prostu komentarze są i działają.
Co do KP zgadzam się ufoludkiem – nawet jeśli nie można tego powiedzieć o samym KP, to całe środowisko OSS jest zwyczajnie niekompetentne. Przecież tych sterowników używa tak statystycznie z 1/3 społeczności…
@gothmori – używanie nawet licencji GPL w żadnym stopniu nie przyczynia się do GNUśności. Mam nadzieję, że teraz rozumiesz.
„Koleś się chwali że próbował wdrożyć jquery do phpmyadmin, a czy potrafiłby napisać coś od podstaw”
Racz synku przeczytać co napisałem, zanim zaczniesz publicznie okazywać swoją głupotę. Bo mylisz cel, projekt i gubisz sens całej wypowiedzi. W swoim wieku pewnie nie pijesz, więc nie wąchaj kredek przed odpowiedzią.
@el.pescado – bo wymieniony przez ciebie byt trzeci to nie jest GNU tylko licencja GPL projektu GNU, natomiast w drugim na GNU składa się projekt w postaci jej architektury i zasobów. Debian bez oprogramowania non-GNU dalej byłby GNU, tyle że zupełnie do niczego nieprzydatnym.
Nasz gothmori nie rozróżnia jeszcze warunków koniecznych od wystarczających, nie rozumie także relacji zawierania się i tożsamości, no ale nie oczekujmy zbyt wiele od gimnazjalisty.
Jako że jest to moja ostatnia odpowiedź możesz teraz wypisać dowolne emo-żale do świata jaki jest zły i niedobry, że nie daje ci możliwości wykazania się własnym projektem i usprawiedliwiać w ten sposób swoje pasożytnictwo.
Ciekawe czy będzie działać na czymś innym niż Internet Exploder.
bardziej ciekawe jest pominiecie opery niz chrome :>
Bulshit. Chodzi o udziały rynkowe przeglądarek.
Właśnie. Ludzie pakują ideologię tam, gdzie jej nie ma. IE, Firefox i Safari to 3 najpopularniejsze przeglądarki, stąd wsparcie właśnie dla nich.
Nie to, żebym popierał tę strategię wykluczenia…
Na pewno nie będzie w Operze, ze względów, których wynikiem jest Widnows 7 "E". Co zresztę potwierdza lista podana w newsie…
No tak, ale bez dobrej obsługi ODT to do niczego mi się nie przyda, choćby było super hiper wypasione.
Nie zdziw się jak toto będzie oferować ODF, podobnie jak wersja desktopowa (chyba się z tego nie wycofali)
Dawno nie korzystałem z MS Office, ale ktoś tu kiedyś narzekał, na tragiczną obsługę ODF przez MS Office. Proszę kogoś, kto ma doświadczenie w tej materii o podzielenie się swoimi uwagami
konkretniej jest tragiczna obsługa arkuszy kalkulacyjnych z resztą sobie jeszcze jako tako radzi. Generalnie problemem jest to że oni korzystają w ms office z ODF 1.0 a problemy by znikły jak by użyli ODF 1.2 .Zasłaniają się tym że 1.2 w zasadzie nie jest hm ukończona(?tam zostały chyba ostatnie szlify) i nie jest jeszcze standardem jak by ich kiedykolwiek standardy obchodziły. Openoffice zapisuje w 1.2
Nie rozumiem, NA CZYM ma polegać doniosłość faktu, że MS zaoferuje swojego Office'a bezpłatnie przez przeglądarkę.
Przecież Google Docs oferujące odczyt m.in. formatu DOC czy XLS jest już OD DAWNA obecne na rynku i TEŻ jest bezpłatne.
Według mnie zachowanie MS ma charakter odruchu psa Pawłowa, jest jedynie REAKCJĄ na wcześniejsze naprawdę epokowe posunięcie Google'a, który praktycznie jest w trakcie niszczenia jedynej realnej hegemonii MS na desktopach, jego pakietu biurowego.
Jak pisałem bowiem przy okazji dyskusji nt. programów CAD, dla tzw. zwykłych użytkowników ważne są tylko aplikacje, które wykorzystują w swojej pracy. I na tym polu MS ciągle jeszcze jest graczem nr 1, jeśli chodzi o produkty w stylu ich Office'a.
Pewnie na tym samym na czym polega doniosość faktu wejście Google na rynek systemów operacyjnych (Android, Google Chrome OS). Przecież Microsoft miał dużo wcześniej XP i Windows Mobile.
Myślę, że nie, gdyż MS w każdym z tych przypadków jest podmiotem, który rozpaczliwie
(czy ktoś wyobrażało sobie bowiem kilka lat temu, że MS miałby udostępnić swój flagowy desktopowy produkt bezpłatnie?)
próbuje obronić posiadaną przez siebie pozycję, a Google po prostu atakuje (i co ciekawe nie czyni tego na "podwórku MS", ale po przez Internet, w którym czuje się dużo pewniej niż MS; wystarczy tylko spojrzeć, JAK radzi sobie Bing).
[trasz mode on]
Microsoft atakuje Google w Internecie, Google atakuje Microsoft na desktopie/komórkach. Na razie w IT zarabia się głównie na desktopie (jeśli nie wierzysz, porównaj sobie zarobki tych dwóch firm).
A Bing radzi sobie świetnie, o wiele lepiej niż próby Google na rynku OS-ów.
[trasz mode off]
Do czego to już doszło. Żeby michuk zabawiał się w trasza. No ale fakt faktem zabawne jest takie podgryzanie sobie rynku. MS próbuje pogryźć w wyszukiwarce, Google w przeglądarkach (i z firefoxem im wyszło), a teraz z systemem operacyjnym. Interoperacyjność – koszmar Microsoftu.
4 razy więcej pracowników 4 razy większy zysk
))))))
→michuk
"Google atakuje Microsoft na desktopie"
na razie nie wiadomo czy na desktopie. Nazwa wskazuje że raczej tworzą swój produkt pod chmurę. Widziałeś gdzieś betę albo RTM Azure?
Moim zdaniem google nie atakuje microsoftu tylko chce rozrosnąć się w dziedzinie usług internetowych. Microsoft bardzo przespał internet, moim zdaniem nie można google zarzucać ataku na microsoft. Mam nadzieje że zachłanność świń z Redmond niedługo przyniesie żniwa i kostucha łby im upier***i. Jedna korporacja nie może zajmować się wszystkim… tym bardziej tak nieuczciwa…
Różnica jest taka że Office 2010 Web można będzie postawić w swojej serwerowni i samemu nią zarządzać. Tego Google jak na razie nie oferuje.
"Różnica jest taka że Office 2010 Web można będzie postawić w swojej serwerowni i samemu nią zarządzać."
Ale czy nie można tego robić już dzisiaj? Wersja serwerowa systemu do MS plus ichni pakiet biurowy po RDP.
„Jak zapewnił Takeshi Numoto, przeglądarkowe wersje Office działać będą w Firefoksie, Safari i Internet Explorerze (ciekawe czemu nie został wspomniany Chrome?)”
I ciekawe czemu nie został wspomniany SeaMonkey? I ciekawe czemu nie zostały wspomniane Arora i Midori? I ciekawe czemu nie został wspomniany Maxthon? I ciekawe czemu…
Błędna analogia, gdyż żaden z wymienionych przez ciebie alternatywnych produktów nie jest wspierany (a tym samym stanowi jego "chodzącą reklamę") przez tak wielkiego gracza, jak Google.
Ale Chrome ma nie wiele większe znaczenie na rynku przeglądarek, od wymienionych. Dlatego w swojej wypowiedzi Takeshi Numoto mógł spokojnie Chrome pominąć, zaznaczył po prostu, że będzie na pewno chodziło na wszystkich liczących się przeglądarkach.
> Ale Chrome ma nie wiele większe znaczenie na rynku przeglądarek, od wymienionych.
W jakim sensie?
Wedlug wiki, Chrome ma 1.8% a Safari 8.4% rynku, IE i FF chyba
nawet nie trzeba sprawdzac. Pytanie wiec powinno brzmiec:
dlaczego Microsoftowi nie chce sie zrobic, zeby web Office
obslugiwalo przegladarke ktora zawojowala 1.8% rynku.
Odpowiedz: pewnie z tego samego powodu, dla ktorego
nie chce im sie tego zrobic dla Opery.
Ech… W takim sensie, że to 1,8% ma takie samo znaczenie, jak X% Arory i Midori. I mimo, że Chrome ma lepsze perspektywy, to na razie nie jest powszechnie używaną przeglądarką, jest niszowa. IE i Firefox mają większość rynku. Safari też się liczy. Gość po prostu nie widział sensu wymieniania każdego wynalazku. Tak, na pewno specjalnie pominął też Iceweasel, bo nie zrobią Microsoft Office na tą brzydką koszerną przeglądarkę. michuk to napisał półżartem, a już szukacie powodu do flame'u?
jeśli działa na Safari to na 80% ruszy pod chrome, więc o co tyle krzyku? No chyba, że ludzie z ms wprowadza rozpoznawanie przeglądarki i będą dopuszczali tylko zatwierdzone.
"Ale Chrome ma nie wiele większe znaczenie na rynku przeglądarek, od wymienionych. "
Tu nie chodzi o przeglądarkę jako taką, ale o walkę między Google i MS.
A nie pomyśleliście o tym, że może nie chcą supportować miliona pińciuset przeglądarek mających marginalny udział w rynku? Co wcale nie musi oznaczać że będą celowo ograniczać dostęp użytkownikom innych przeglądarek. Pewnie będzie tak, że jeśli będzie działało pod Chrome to dobrze, a jak nie to nie będą stawać na głowie, żeby to naprawić.
PS. Wojna między MS a Google raczej nie jest tu powodem – Google Docs jakoś działa pod IE.
"PS. Wojna między MS a Google raczej nie jest tu powodem – Google Docs jakoś działa pod IE."
Myślę, że to błędna konstatacja, gdyż brak symetrii w działaniach obu firm jest dość wyraźny, Google raczej nie traktował IE po macoszemu (co było oczywiście w jego najlepiej pojętym interesie).
Ja to najbardziej czekam nie tam na żadne web office a wreszcie na jakąś aplikację do zdalnej obsługi skydrive. Ba chciałem nawet sam napisać ale tam ani żadnego API a nawet zwykłego ftp. Coraz bardziej żałuje że dla swojego kierunku na studiach zamiast skydrive nie wybrałem gdrive od google
Gladinet?
Może nie zauważyłeś ja korzystam z linux podobnie jak część innych osób korzystających u mnie z skydrive no i w necie znalazłem może się coś zmieniło
"Tried to use Gladinet with SkyDrive, but it didn't work."
Korzystasz z Linuksa i wybrałeś SkyDrive od Microsoftu? Wyjątkowo nierozsądne rozwiązanie. Ale innym możesz polecić Gladinet, powinni się ucieszyć.
no słuchaj ms chwali się swoją interoperacyjnością. Usługa mi się podoba tylko brak aplikacji jak już mówiłem napisanie aplikacji nie stanowi problemu ale brak api.
Zobacz, goście od Gladinet (nie są związani z Microsoftem z tego co wiem) jakoś napisali swego klienta.
nie wiem jak to jest napisane. Wiem że na stronach skydrive jasno napisano nie ma api i nie mają takiego zamiaru, w msdn też patrzyłem nie ma, wiem że w codplex coś tworozno ale było to na etapie tworzenia
konkretniej w codplex jest nie oficjalne api dla skydrive są to konkretniej biblioteki .NET
a jeśli idzie o Gladinet to po części wyjaśnia ta biblioteka to bo
"SkyDrive Client uses the same communication protocols as a web browser: it's requesting HTML pages, parsing them (thanks Html Agility Pack project) and posting back HTML forms filled appropriately. Consequently, SkyDrive WebClient heavily depends on the design of SkyDrive's HTML pages, even small design or structural changes could easily break partially or completely this library – please keep this in mind when you are about to use it in critical/billable projects!. "
Zrzuty ekrany pokazują największy minus Office Web – w przeglądarce wszystkie paski menu + wstążka zajmują około 1/3 ekranu w pionie.
Pewnie dlatego pominęli Operę w obsługiwanych przeglądarkach. W Operze można włączyć tryb pełnoekranowy i Web Office wyglądałby już zupełnie jak Office biurkowy… ba, byłby wygodniejszy bo nie marnowałoby się miejsca na belkę okna
W fajerfoksie tez jest tryb pełnoekranowy odkąd pamiętam, więc pewnie w innych przeglądarkach też.
w operze można wyodrębnić karty do okien.
Ale moim zdaniem pominięcie chrome i opery to przypadek.
w ff 3.5 też można wyjąć kartę
Eeee, opcja minimalizuj wstążkę? Każdy power user Office'a, każdego programu zresztą używa skrótów klawiszowych.
eeee, skróty klwiaturowe w aplikacji webowej?
Ja to mam gdzieś ideologie szczerze mówiąc, jak będzie fajne to będę używał i tyle… A z tego co widziałem na filmikach to google docs troche smutno wyglądają w porównaniu ze zbliżającą się konkurencją:)
To będzie aplikacja Silverlight czy rozwiązanie podobne do GoogleDocs?
Raczej Silverlight.
Tak naprawdę to kolega poruszył NAJWAŻNIEJSZĄ kwestię.
Spróbujcie zapisać się do Office Live (usług dostępna już teraz) z Linuksa. Nici!
Całość MS Web Office będzie jechać na Silverlight. Czy zatem MS Web Office jest darmowy? Nie, i jeszcze raz nie. Bo żeby z niego skorzytać musisz kupić licencję Windowsa.
To zasadniczo kończy kwestię darmowości (i uniwersalności) MS Web Office. Ja choćbym i chciał nie będę mógł go nawet przetestować.
I właśnie dlatego Google ma stale przewagę – bo jest uniwersalny (zazwyczaj).
PS. Cloudy "śmierdzą" inwigilacją. Trzymajcie tam tylko to na czym wam nie zależy, tak jak ja to robię obecnie.
Niektóre posty w tym wątku to piękny koncert uprzedzeń do Microsoftu.
ja się może nie dziwię, ale szkoda, że każdy na ten temat płacze w co drugim poście
bardziej bym 'płakał' na temat ich produktów…
Ja się nie dziwię, że ludzie mają uprzedzenia do Microsoftu, ponieważ jest to jedyna firma która ma potencjał aby wstrzymywać rozwój technologiczny. A hamuje go na zasadzie niszczenia ciekawych projektów konkurencji i promowania własnych często nieudolnych rozwiązań. Nawet mój kolega który dla nich pracuje powiedział coś takiego: "Microsoft to nie jest firma IT, Microsoft to firma Marketingowa". Coś musi być w tych słowach.
To świetna wiadomość, gdyż z chwilą zaprezentowania MSO Web, zastępy freetardów stracą argument przemawiający za korzystaniem z badziewnego Open Office'a. Google Docs także będzie mogło się schować, ponieważ nowy MSO jest po prostu miodny
.
Z całej twojej wypowiedzi, zrozumiałem tylko tyle, że nowy MS Office jest "słitaśny":P
@michalzxc: to smutne. Może powinieneś raczej zaglądać tu, a nie na osnews?
jak rozumiem jest to połączenie słów 'free' i 'tardy', wygląda mi to na jakieś pejoratywne określenie, czy mógłbyś mi wyjawić jakie jest przeciwieństwo 'freetarda', chodzi mi raczej o słowo mające pozytywny wydźwięk
Chyba raczej "free" i "retard".
w każdym razie jakiś szczeniacki epitet
I znowu zapomnieli o operze ;(
Nie zapomnieli. Po prostu nie umieli napisać strony tak, żeby działała. Ot potęga microsoftu i poziom ich programistów.
Pamiętali – patrz Widnows 7 "E" – będzie odgrywka
"stwarzając pierwszą realną konkurencję dla internetowego pakietu Google Docs" – o kurcze a ja myślałem, że produktów konkurencyjnych jest kilka. Choćby bardzo dobre zoho.com (z multi-platformową videokonferencją i dzieleniem pulpitu).
Co do tej "konkurencji" to szczerze w to wątpię.
Microsoft zarabia sprzedając pudełkową wersję Office, więc na pewno nie udostępni pełnej funkcjonalności za darmo w Internecie.
A w takim razie zawsze będzie za Google, które nie ma kuli u nogi w postaci chęci jak największego wydojenia klienta.
Współczujemy użytkownikom.
Wreszcie pokazali prawdziwą wartość swoich produktów.
Ciekawe tylko jakie będą limity i utrudnienia.
"Jeśli tak będzie rzeczywiście, to Google i inne firmy oferujące internetowe pakiety biurowe mogą naprawdę zacząć się bać."
nie muszą się bać. jak znam MS webowy office będzie działał pod warunkiem, że user będzie miał Windows 7 z przeglądarką IE8 i tylko wtedy, jeśli system będzie legalny.
dopóki ludzie będą używać Office do różnego rodzaju formularzy, albo będą między sobą przesyłać pliki Worda (bo przecież każdy ma Worda, legalnego czy nie, ale każdy) to dalej będzie 'problem Office'owy'
moim skromnym zdaniem formularze powinno się tworzyć np w PDF
a jeśli ktoś ma zamiar komuś przesłać plik do edycji to powinien się ładnie zapytać "a masz może Worda ?"
jeśli nie mamy worda to zawsze jest OOo – dokumenty od początku prowadzone w OOo mniej się potrafią sypać niż dokumenty Worda – takie małe doświadczenie z pracy
Pobawić się w web office nikt nikomu nie zabroni , ja nie widze w tym nic złego , póki co mi jako zamiennik do ms office w 100% wystacza OO
Co do wojny między googlem a msto jest taka wojna że póki co jedni drugim nie mogą zrobić zbyt wielkich szkód , jakby google aż tak bardzo chciało dogryźć ms to by jaknajprędzej próbowali stworzyć chrome os dla standardowych pc , a póki co mają być z początku optymilizowane dla netbooków , zwłaszcza że nie ma obecnie przeszkód aby chrome os z jądrem linuxa miało mieć wielkie problemy z obsługą sprzętu dla PC
Co do firm opensource najwięcej jak dla mnie zrobił SUN , udostępniając dokumentacje architektury sparc , udostepniając solarisa , javę i inne własne programy czy wspierając finansowo rozwój OO, mam nadzieje że po przejęciu przez Oracle tradycja suna będzie koontynuowana .
Co do googla to im nie ufam gdyż ta firma jest bardzo tajemnicza w swoich posunięciach
zgadzam się poza jednym zdaniem:
"jakby google aż tak bardzo chciało dogryźć ms to by jaknajprędzej próbowali stworzyć chrome os dla standardowych pc"
wcale nie, jeśli google może gdzieś zabłysnąć to właśnie na netbookach – wiadomo, że produkty MS się tam nie nadają, nie ma za to problemu kompatybilności programów, bo wystarcza przeglądarka, IM i jakieś odtwarzacze.
google próbuje raczej zmienić rynek ("desktop tylko do gier/specjalistycznych programów"?) niż grać w grę ms.
Kto ma problem te ma…:) Na pewno nie Ci którzy używają:)
no tak… najmniej problemów mają Ci którzy odebrali plik z Worda 2007,a mają Worda 2000 – zgodność jest 'bardziej wybrakowana' niż w przypadku otwierania doc w OOo
Przewaga Googla na polu aplikacji sieciowych polega na tym, że samo ich udostępnianie nie jest dla tej firmy bezpośrednim źródłem dochodu. To kontrastuje z modelem biznesowym MS, gdzie sprzedaż pudełkowych (lub OEM) wersji oprogramowania stanowi większość zysków. Każdy user korzystający z wersji sieciowej to potencjalnie jeden mniej nabywca softu "tradycyjnego". To także potencjalny konsument, który będzie mógł zrezygnować z używania Windowsa w ogóle. MS nie opłaca się "chmura", ale nie ma wyboru i musi podążyć w tym kierunku.
No proszę Cię… Ja rozumiem że chcesz udowodnić że "Twoja racja jest najtwojsza" a MS to zuo wcielone, ale wprowadzasz czytelników w błąd… A nóż widelec ktoś kolejny nieświadomy przeczyta i będzie powtarzał takie banialuki dalej:)
Pakiet zgodności formatu plików pakietu Microsoft Office dla programów Word, Excel i PowerPoint 2007
Nie wiem czemu nie wyświetliło linka…
This blog seems to recieve a good ammount of visitors. How do you promote it? It gives a nice unique spin on things. I guess having something real or substantial to say is the most important thing.
I am impressed, I have to say. Truly hardly ever before do I encounter a website which is each educative and entertaining, and let me tell you, you’ve hit the nail about the head. Your thought is exceptional; the situation is a thing that not enough individuals are chatting intelligently about. I’m incredibly blissful that I stumbled during this in my hunt for 1 issue referring to this
high register you’ve possess
Thanks for ones marvelous posting! I certainly enjoyed reading it, you can be a great author.I will make sure to bookmark your blog and may come back at some point. I want to encourage you continue your great writing, have a nice holiday weekend!
While I tend to side with the post I sincerely believe that car insurance has become too complex for the average car insurance policy holder. Just like any important purchase however you must perform due diligence and research the companies before you buy.
I normally don’t leave blog comments but your writing forced me to, wonderful work.
Thanks for your publish. I have continually seen that a majority of people are wanting to lose weight when they wish to look slim and also attractive. Even so, they do not often realize that there are many benefits so that you can losing weight also. Doctors say that over weight people come across a variety of disorders that can be perfectely attributed to their own excess weight. Fortunately that people that are overweight and suffering from different diseases can help to eliminate the severity of their own illnesses simply by losing weight. It’s possible to see a continuous but noted improvement with health as soon as even a moderate amount of losing weight is attained.
This is clearly a wonderful post. My only issue is I am having an issue with your RSS feed . For some reason I am unable to subscribe to it. Is there anybody have an identical RSS problem? If somebody else is having a similar issue please let me know Jhanson822@gmail.com.
I intended to put you this tiny remark to be able to thank you so much over again with the precious thoughts you’ve featured in this article. It is certainly shockingly open-handed of people like you in giving publicly what a lot of people could have advertised for an ebook to generate some profit for themselves, certainly considering that you might have tried it in the event you wanted. The secrets as well served to become a fantastic way to be sure that other people have a similar fervor much like mine to find out more pertaining to this condition. I think there are lots of more pleasant sessions ahead for many who read carefully your blog.
Nice post. I study one thing tougher on different blogs everyday. It can at all times be stimulating to learn content material from other writers and observe a bit something from their store. I’d favor to use some with the content material on my weblog whether you don’t mind. Natually I’ll provide you with a hyperlink on your internet blog. Thanks for sharing.
This post provided us all with useful information to aid us begin|.
I generally don’t leave blog comments but your writing forced me to, great work.
Hey there! Do you know if they make any plugins to safeguard against hackers? I’m kinda paranoid about losing everything I’ve worked hard on. Any suggestions?
There is clearly a ton to know about this. I think you made some good points in this post.
I just stumbled on your blog when i was lookng on Google. I have to say that the knowledge here was the most complet that I found anyplace. I am definitly bookmarkin this to be bck and read later
This web site can be a walk-through its the information you desired regarding it combined with did * understand of which should certainly be asked. Look on this page, and you will definitely learn doing it.
I realized your website location online and also check a bit of all your beginning articles or blog posts. Always maintain the very good do business. I just alternative increase your RSS feed towards the Google Press Visitor. Needing forward to learning alot more on your side at a later point!…
I laughed a lot and loudly and so did the packed audience.
This web site is a really walk-through for those the information you wanted in regards to this and also do not comprehend whom must. Peek on this page, and you could undeniably see keep in mind this.
Magnificent Write-up.thanks for show..way more hold on ..
…
Great thanks
The battle for the individual rights of ladies is certainly one of lengthy standing and none of us ought to countenance something which undermines it.
I am looking forward to diggin more of your great articles.
Oh my goodness! an amazing article dude. Thank you Nonetheless I’m experiencing challenge with ur rss . Don’t know why Unable to subscribe to it. Is there anyone getting an identical rss problem? Anyone who is aware of kindly respond. Thnkx
Undeniably believe that which you said. Your favorite reason seemed to be on the internet the simplest thing to be aware of. I say to you, I definitely get annoyed while people think about worries that they just do not know about. You managed to hit the nail upon the top as well as defined out the whole thing without having side-effects , people could take a signal. Will probably be back to get more. Thanks
very good publish, i actually love this website, carry on it
Jesus is God in the flesh he loves Hm clothing
I do know this isn’t exactly on topic, but i’ve a website using the same program as well and i am getting troubles with my feedback displaying. is there a setting i am lacking? it’s possible chances are you’ll help me out? thanx.
Very helpful
What a special site and informative posts, I will post a link on my blogroll and bookmark this site. Regards! Thanks! Cheers! Allan Leaf
Do you have a spam issue on this website; I also am a blogger, and I was curious about your situation; we have created some nice practices and we are looking to trade methods with others, please shoot me an email if interested.coach outlet online
Didn’t know that the right would be that ridiculous but you know sometimes thats what happens and has to happen for you to know
I’m still studying from you, but I’m enhancing myself. I actually love reading every part that’s written on your blog.Maintain the tales coming. I loved it!
very nice submit, i actually love this website, keep on it
The clearness within your post is simply spectacular and i also can assume you are a specialist on this subject matter.
I’ve recently started a blog, the information you provide on this website has helped me tremendously. Thanks for your entire time & work.
What an enjoyable (and may I say insightful) read! You may not know it, but this post of yours gave me so many realizations. I wonder if it occurs to you and other people, too, but there are times when I get wonderful ideas from things that don’t have anything to do at all with what’s in my mind. On a different note, I read a lot of blogs, it’s what I do before I head off to the gym, and I can’t believe some of the trash that some people are putting out, like a magic bullet for this, and a so-called-secret for that. Like in the topic of body-building, I’ve read quite a number of blogs that talk about products that make building muscles almost instantaneous! Imagine, bodybuilding without breaking a sweat?! Come on! At the very least you need to have a workout program which you will actually follow! Now I’m ranting, sorry. I’ll look around your blog some more before heading to another one.
Good to know
You made some interesting points there. I’ve done a lot of searching on the topic and found most people will agree with your post. Thanks, Steven Abbott
Highly rated post. I learn something completely new on different blogs everyday. Deciding on one . stimulating to learn the paper content material from other writers and be taught a bit of something from their website. I’d like to apply sure of this content on my blog you’re mind. Natually I’ll give a link right here we’re at your internet-site. Recognize your sharing.
SiteBuilder is excellent for new users unfamiliar with making websites. The five step wizard packs the power of home layout in a uncomplicated graphical user interface.
Great page, I like how the website looks! The style is great!
I am typically to running a blog and i really respect your content. The article has actually peaks my interest. I am going to bookmark your site and keep checking for brand spanking new information.
Remarkable rapid this kind of piece of content taught me to be plenty. Say thank you My spouse and i searching for your own information….
This web site could be walk-through its the knowledge you desired on this and also couldn’t recognise that that needs to. Looks there, and you can probably observe it again.
My associate and I actually enjoyed studying this weblog submit, I used to be simply itching to know do you commerce featured posts? I am all the time looking for somebody to make trades with and merely thought I would ask.
Amazing limited and this review taught me to be a lot. Express gratitude My husband and i seeking out ones own information….
This website is a really walk-through for the data you wanted about it and wouldn’t be familiar with what person to inquire. Look into in this article, and you will positively explore them.
I discovered your blog site on google and check a few of your early posts. Continue to keep up the very good operate. I just additional up your RSS feed to my MSN News Reader. Seeking forward to reading more from you later on!…
My neighbor and I had been simply debating this specific subject, he’s often seeking to prove me incorrect. Your view on that is great and exactly how I actually feel. I just now mailed him this web site to indicate him your individual view. After looking over your website I book marked and will be coming again to read your new posts!