- 2 września 2010
- dampol
OpenOffice.org obsłuży OOXML
- Dodano: 3 kwietnia 2008
- Wprowadził: michuk
- Komentarze: 65
OpenOffice.org będzie być może wspierać w standardowej wersji format Office Open XML, powiedział John McCreesh, odpowiedzialny za PR projektu. Wszystko zależy od szybkości adopcji standardu przez rynek.
McCreesh powiedział, że przejście projektu na ODF było głównie skutkiem presji jaką na OpenOffice.org wywierały rządy i organizacje, domagające się jednego standardu. Jeśli podobnie będzie z OOXML, zostanie od również zaimplementowany w wolnym pakiecie biurowym.
McCreesh ostrzegł jednak zarazem, że z implementacją standardu Microsoftu może być o wiele więcej problemów niż z ODF, ze względu na jago złożoność oraz fakt, że wiele komentarzy (3 tysiące) odnośnie błędów w OOXML nie zostało jeszcze zaadresowanych przez firmę z Redmond.
Z innej beczki: Shuttleworth gani ISO za proces standaryzacji OOXML, twierdząc, że obniży zaufanie jakie ludzie pokładają w standardach ISO. Krytycznie o procesie wypowiedziała się też m.in. FSF Europe.
Więcej informacji: http://news.zdnet.co.uk/software/0,10000...367,00.htm
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
65 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.













U mnie ISO bardzo wiele straciło. Jak jedna norma Iso może być sprzeczna z drugą i to bardziej podstawową?
U mnie straciło wszystko.
hehe, od dzis piszemy w ascii albo utf8 : )
Ja strony zawsze pisze w UTF-8
Ja dokumenty też staram się pisać w UTF-8
Od dawna myślałem żeby pisać stronki w UTF-8 zamiast ISO-8859-2
UTF tez jest ustandaryzowany przez ISO.
a ja lubie iso z czasow, kiedy nie umialem pisac
z ogonkami. dziś umiem, ale rzadko to robię, np.
teraz.
Rownie dobrze moglbys powiedziec, ze norma ISO okreslajca standard ethernetu (802.costam) jest sprzeczna z norma ISO okreslajaca Token Ring (numerka nie pamietam).
Czy mógłby mi ktoś wyjaśnić, czy ten format, w którym zapisuje pliki ostatni MSO (m.in. docx), to jest ten OOXML? Bo się już w tym wszystkim gubię
Są pewne rozbieżności, ale takie właśnie było założenie MSO 2007.
yyy… tego dokumentu (.docx) nie mogłem niczym otworzyć… Musiałem pół miasta zlatać z pendrivem żeby komuś się udało to uruchomić (a parę osób miało MS O 2007)…
A nie prosciej bylo konwerter sciagnac z sieci?
Nie wiadomo do końca, ale ponieważ były dokonywane zmiany w specyfikacji ECMA, to pewnie są miejsca, w których się różnią. W tej chwili można chyba zasadnie mówić o dwóch formatach: “MSO2k7 OOXML” i “ISO OOXML”, a co dalej to się na pewno jeszcze okaże.
docx raczej nie jest w pełni zgodny z OOXML (zresztą OOXML chyba jeszcze nie jest skończony?).
zależy co masz na myśli pisząc “skończony”
o to trzebaby spytac MS. np. czy jest przeliczalny,
ciekawe, czy wiedza… “jaka jest moc OOXML” : )
Z tym OOXML to było tak:

Pierwszą normą promowaną jako OOXML były formaty zastosowane w MSOffice2007.
Drugą odmianą OOXML była ta, która została przedstawiona do ISO za pierwszym razem (już wtedy mówiło się o niezgodności tej wersji OOXML z formatami MSOffice).
Trzecia wersja OOXML powstała po odmowie ISO tzw. “szybkiej ścieżki” standaryzacji i wprowadzeniu wielu poprawek. Ta wersja została niedawno “standardem” ISO.
Obawiam się jednak, że Microsoft zgodnie ze swoim zwyczajem znów nie uszanuje swoich własnych norm i w następnej wersji MSOffice zaimplementuje OOXML w sposób, jaki mu się spodoba (oczywiście nie udokumentowując zmian). Z drugiej strony, takie działanie, na dłuższą metę, może obrócić się na niekorzyść OOXML względem ODF. OOXML już teraz postrzegany jest jako trudny do zaimplementowania w oprogramowaniu. Po ew. wprowadzeniu przez Microsoft nieudokumentowanych dziwactw, implementacja OOXML byłaby jeszcze trudniejsza (i potencjalnie gorsza jakościowo).
Współcześnie, celem producentów programów biurowych jest zapewnienie interoperacyjności swoich produktów a nie współpraca z takim czy innym konkretnym programem innego producenta. Producent stanie przed wyborem:
czy
zaimplememntować mniej nadający sie do tego celu, uzależniony de facto od jednego producenta, niedojrzały OOXML – do którego trudno mieć zaufanie, ale za to obecny w MSOffice,
czy
osiągnąć założony cel za mniejsze pieniądze, implementując (w większości przypadków – dopracowując implementację) bardziej powszechny i spełniający założenia interoperacyjności, otwarty i niezależny ODF.
Odpowiedź na to pytanie wbrew pozorom wcale nie jest oczywista. Przykładem mogą być standardy sieciowe w Internecie – standardy istnieją i obowiązują, lecz rzadko są stosowane. Zarzucenie rynku kiepską technologią spowodowało zniewolenie umysłowe webmasterów, którzy ignorując obowiązujące standardy, w czambuł dostosowują serwisy do tej technologii, bez względu na rzcjonalne przesłanki.
Fakt ustanowienia OOXML standardem ISO jest już nazywany “tragedią standaryzacji”. Sądzę, ze to jest najlepsze określenie tego, co się wydarzyło. Pamiętam czasy, kiedy rozwojem technologii informatycznych w większym stopniu rządził rynek aniżeli standardy, (z których zresztą wiele jeszcze nie istniało). W momencie, gdy niektórzy producenci zaczęli stosować praktyki monopolistyczne, lekarstwem na nie oraz ostoją interoperacyjności i rozwoju technologii informacyjnych stały się standardy techniczne.
Niestety, wygląda na to, że instytucje standaryzacyjne nie oparły się tym praktykom (nota bene inny przykład HTML5). W obliczu ich kompromitacji, “polem walki” znów stał się rynek, w którym bardziej liczy się powszechność implementacji i dostępność technologii aniżeli jej jakość (statystycznie, wydaje się obowiązywać prawo Kopernika zastosowane do towaru: “Towar gorszy wypiera lepszy”). Tak więc wszystko zależy od świadomości problemu i priorytetów strategii firm programistycznych. Dostrzegł to, jako businessman, Shuttleworth publicznie wyrażając niechęć do inwestowania w OOXML i wskazując niebezpieczeństwo (rynkowe, nie ideowe) wynikające z pohopnego alokowania kapitału w OOXML kosztem ODF i w perspektywie – uzależnienia się od jednego producenta.
ODF ma dużą przewagę czasową nad OOXML. Przy efektywnym jej wykorzystaniu, na rynku powinno w krótkim czasie pojawić się bardzo dobre jakościowo narzędzie dla programistów oraz upowszechnić:
- dobra i lekka przeglądarka ODF,
- wtyczki do przeglądarek internetowych oraz IE,
- porządna wtyczka do MSOffice, umożliwiająca ustawienie formatów ODF jako domyślnych,
- konwertery formatów (stacjonarne i sieciowe),
- być może także serwisy internetowe służące konwersji OOXML na ODF, utrzymywane przez producentów programów wspierających ten format.
Wtedy ODF, gdy przez swoją powszechność stałby się standardem de facto (a takie rynek lubi), Microsoft zostałby ze swoimi programami “na lodzie” i sam szybko zaimplementowałby w nich ODF, zapominając o OOXML.
Miejmy nadzieję, że ostatnie wydarzenia zmotywowały programistów i ich szefów do przyspieszenia prac nad pełną implementacją ODF w swoich produktach.
Po pierwsze zakladasz, ze Microsoft bedzie modyfikowal OOXML – slusznie – i ze OpenOffice nie bedzie modyfikowal ODF-a – nieslusznie, chyba ze rozwoj OpenOffice’a mialby stanac w miejscu. Dlatego zreszta standaryzacja ODF w ISO miala sens wylacznie marketingowy – szkoda byloby nerwow na przepychanki z ISO z czymss, co za trzy lata i tak bedzie obsolete, chyba ze w celach marketingowych wlasnie.
-
Co do rzekomej “tragedii standaryzacji” – OOXML uznano za standard ISO wlasnie po to, aby towar lepszy mogl wyprzec gorszy. Dotychczasowa sytuacja stawiala towar gorszy technicznie (OOo) w lepszej sytuacji niz Office’a, bo OOo udalo sie przepchnac swoj standard dokumentow w ISO, a Office’owi – nie. Teraz sie wyrownalo i rynek moze wybrac kierujac sie bardziej technicznymi kryteriami.
-
Co do HTML5 – spojrzmy prawdzie w oczy, eksperyment pod tytulem “XHTML” sie nie powiodl. Zamysl byl dobry, ale nie udalo sie go praktycznie zrealizowac. Moim zdaniem to dobrze, ze W3C nie probuje go forsowac nadal.
-
Co do zmotywowania – na razie pelna obsluga ODF jest w OOo i StarOffice oraz _podobno_ (widzialem to dawno temu i z pelna obsluga nie mialo nic wspolnego, teraz _podobno_ jest lepiej) w Lotusie. Inne implementacje potrafia wyciagnac z ODF-a tekst i czesc formatowania.
Shuttleworth:
Widać, że ten człowiek ma zdrowie podejście do technologii mikrosoftu i na szczęście zdaje sobie sprawę jak działa ta firma.
Ma to duże znaczenie, ponieważ jeden z twórców domyślnego środowiska graficznego używanego w Ubuntu, próbuje na siłę uzależnić je od technologii mikrosoftu. Dobrze, że chociaż Cannonical nie przyłoży do tego ręki…
Ale spójrz na to inaczej: jak by nie było w Ubuntu standardowo są takie programy jak Tomboy i F-spot (które podobno nie są standardowymi programami z Gnome), które oparte są o technologię .NET…
.NET jest lepiej zdefiniowane niż OOXML. Przynajmniej sądząc po “obiegowej opinii”.
http://en.wikipedia.org/wiki/Tomboy_%28software%29
jak byk stoi, że Tomboy jest częścią GNOME
ale bez zdaje sie ze mozna zainstalowac Gnome i bez niego
Co za problem ? Wywalić OO z Ubuntu po instalacji i zainstalować standardowe OpenOffice z debów które będzie zawierało wsparcie dla standardu. Albo jeszcze lepiej zasugerować takie rozwiązanie np. ludziom od Linux Mint.
A co z plikami doc, xls i ppt ? Też będą przez Pana Astronautę nieobsługiwane, bo zły Microsoft upublicznił dokumentację do tych formatów później niż powinien ?
ps. Dzisiaj zgłosiłem via launchpad błąd nieuruchamiania się kalkulatora w 8.04. Ciekawe czy ta “not poorly defined” firma raczy poprawić ów błąd do czasu wydania wersji ostatecznej ?
Jeśli OOo obsłuży OOXML, nikt w Canonical nie będzie tego wycinał. Shuttleworth po prostu wyraził swój protest, tyle. Dobrze że zgłosiłeś błąd. Po co tylko takim tonem to ogłaszasz?
Zatem na czym miałoby polegać “nieimplementowanie” standardu jeśli nie na usuwaniu tego z OO – by go nie musieć “obsługiwać” pośród swoich klientów którzy płacą im za support ?
Dokładnie z tego samego powodu dla którego on nazywa ISO jakimś “old boys clubem”.
On nie pisał o nieimplementowaniu, tylko o tym, że jego firma nie będzie w to inwestować.
Dosłownie – że nie będą inwestować w próby implementowania tego standardu. Przy uwzględnieniu faktu że OpenOffice.org znajduje się w repozytyrium “main” (i że już dzisiaj nie jest to w 100% oryginalne OO.org) które oni supportują jestem skłonny postawić Euro przeciw orzechom że miał na myśli nieobecność tego standardu w Ubuntu w ogóle.
A tego minusa mogłeś sobie darować.
Tak autumnlover, na bank dostaną kod takiego OO.org 2.4 i pierwsze co zrobią w supportowanej wersji to wytną obsługę OOXML x D To aż brzmi absurdalnie.
Przyjmuję zakład. Euro wolisz przesłać przelewem, czy przekazem pocztowym?
Nawet nie pytam, jakie orzechy lubisz. Bo zwyczajnie się mylisz dokonując takiej nadinterpretacji. Sprzedawanie wsparcia technicznego nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek formą inwestycji w produkt. Może mieć, ale nie musi i w tym przypadku nie ma.
Jakiego minusa?
A wg ciebie (i twojego przedpiścy) na czym miałoby polegać “inwestowanie” w OOXML przez Canonical ? Poprzez zaimplementowanie importu i eksportu plików w standardzie OOXML przez Restricted Driver Manager ?
====
i tak na marginesie – jak to z tym Ubuntu na “konkursie hackerów” było, bo widzę że w “wylęgarni” nie ma nic na ten temat:
http://osnews.com/story/19571/Linux-Ignored-Not-Immune-Says-Hacker-Contest-Sponsor
http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2466824
I teraz już należy ci się minus. Za offtopa.
A ja tobie dam plusa. Żeby cię zachęcić do rzeczowej odpowiedzi – gdzie Canonical miałby implementować ten OOXML ? W Restricted Driver Manager ? A może w Launchpad ?
Ale się do Linuksa nikt nie włamał. A sponsorami konkursu były firmy Microsoft i (chyba) Apple.
A Canonical mógłby stworzyć kod obsługi OOXML po prostu albo wspomóc tworzenie go.
a nie przyszło nikomu do głowy że “po prostu” chodzi o to że nie chciałby OOXML supportować ? Znaczy rozwiązywać problemów klientów używających formatów OOXML w aplikacjach z repozytorium “main” ?
ocb?
Nie mówimy o implementowaniu, tylko o inwestycji. Polegającej np. na finansowym wsparciu implementacji w OOo. Której nie będzie
przecież ma być OOXML w OO.org. Tylko Canonical nie bedzie chciał supportować OO.org z OOXML.
W sensie: nie będzie inwestycji, nie: nie będzie implementacji.
o co ci chodzi, człowieku? o co żeś się tak zbulwersował?
Zabrzmiało to zupełnie jakbyś twierdził, że każdy ma wręcz obowiązek implementowania formatów mikrosoftu…
http://dictionary.cambridge.org/define.asp?key=988&dict=CALD
Powiem tyle że standart wielo letni to gowno. Trza było zmiany. Sam w Sobie OOXML nie jest zły ale gdyby MS uwolniło go to bym go popierał. MS udowodnił nam że jesteśmy kupe warci,
W twierdzeniu że OOXML jest “niewolnym standardem własnościowym” Microsoftu jest mniej więcej tyle samo racji, ile w twierdzeniach że wczoraj Polska utraciła niepodległość i stała się “województwem Unii Europejskiej”
Pierwsza teza prawdziwa, druga błędna.
OFFTOPIC: Druga błędna, bo Unia ma powstać 1 stycznia 2009
słuszne spostrzeżenie: wtedy oba te stwierdzenia będą doskonale prawdziwe
Chyba wiem, o co chodzi Microsoftowi:
1. OOXML jest standardem
2. więc MSO2007 jest (niby) oprogramowaniem pracującym ze standardami
3. więc ludziska narobią mnóstwo docx, xlsx itp.
4. potem w OpenOffice pojawi się prawdziwa obsługa OOXML
5. ale że docx stworzony w MSO2007 jest w rzeczywistości niezgodny ze standardami, to się będzie rozjeżdżać
6. wniosek – ludzie będą zostawać przy MSO2007, jak przy IE, bo dokumenty będą właśnie nań skrojone
Myślę, że może też być inaczej. Rządy i inne instytucje już przechodzą na otwarte rozwiązania – nie tylko standardy. Na Linuksa nie ma MSO więc będzie to OO. Jeśli na jakimś kompie będzie potrzebny Windows to pojawi się pytanie OO czy MSO. Skoro MSO jest niezgody ze standardami to jest do du… kosza
-
Więc dla mnie jeśli szybko rozpowszechni się standardowe pliki OOXML (nie te z MSO) to, paradoksalnie, format ma większą szansę upaść. Poza tym jeśli instytucje zobaczą jakie są z tym jaja to może pomyślą zanim wybiorą rozwiązanie.
Tylko potem przeciętny ZU używający MSO, stwierdzi, że OO jest do dupy, bo jak ktoś coś w nim zrobi, to później się to krzaczy. Jeśli OO ma być produktem dobrym dla ZU, to musi wspierać MS OOXML, a nie ten standard.
Jeśli OO upowszechni się w biurach i szkołach zacznie być instalowany w domach. A potem przeciętny ZU używający OO stwierdzi, że MSO jest do dupy, bo jak ktoś coś w nim zrobi to później się krzaczy
Jakoś nie wierze, żeby miał się nagle rozprzestrzenić w takim tempie, że przegoni migracje na nowszą wersje MSO i pewnie jeszcze usłyszymy, że instalowanie OO się nie opłaca (bo trzeba by zatrudnić gimnazjalistę za 5zł od godziny), bo jest droższe niż licencja na MSO którego przecież instalować nie trzeba…
+1. Dokładnie to samo miałem napisać.
W obecnej chwili mamy na rynku jeśli chodzi o zapis plików tekstowych następujące najpopularniejsze formaty:
dla MS Office: .doc .docx
dla OpenOffice: .odt + obsługa .doc
Na dzień dzisiejszy pseudo-standardem jest binarny .doc, czy tego chcemy, czy nie. Powód prosty – otworzy go i MS Office 2003 i 2007, i OO, i StarOffice. Po prostu wysyłając do kogoś .doc mamy gwarancję, że na pewno go otworzy. Teraz ani .docx ani .doc tych wymagań nie spełniają.
Z .doc-em są jednak problemy jeśli chodzi o prawidłową implementację w OO, może więc to i dobrze, że OOXML stanie się teraz taką właśnie platformą wymiany? Jest duże prawdopodobieństwo, że polepszy to otwieralność plików MS Office pod OO. Pamiętajmy, standardy standardami a życie i tak często idzie innym torem.
@vytah, masz rację, ale porównajmy co było kilka lat temu a co jest teraz, nacisk na MS jest coraz większy. Może nie uda się to w pełni w 2008 r., może nie uda w 2009, 2010, ale jeśli ten trend będzie postępował to kiedyś konkurować będzie oprogramowanie a nie format zapisu (jak dziś IE,FF,Opera)
Choć szczerze to zdecydowanie wolałbym widzieć .odt jako standard….
ale czyż nie lepiej byłoby gdyby MS od razu zaimplementował odf. Widać nie mają w tym swojego interesu, a że mają monopol (póki co) na rozwiązania biurowe, to go wykorzystują forsując OOXML
Jak dla kogo. Teraz o ile niezgodność MSO ze standardem ISO będzie wystarczająca, to prawie każdy będzie wolał MSO zgodny ze samym sobą.
Każdy kto ma trochę oleju w głowie nie wybierze OOXML. Niestety czasem jest tak, że ważnym osobom tego oleju brakuje albo ilość pieniędzy wpłacone prze pewną firmę > ilość oleju.
@jakub: Rownie dobrze moglbys spytac, czy nie byloby lepiej, gdyby OOo od razu zaimplementowal ktoras z wersji standardu de facto, czyli Microsoftowego DOC.
od tego zaczęli. Potem w ISO zaproponowano ODF (tak! najpierw ujawniono ODF a potem zaimplementowano w OOo)
Byłbym ostrożniejszy twierdząc, że “wysyłając do kogoś *doc mamy gwarancję, że na pewno go otworzy” Z pewnością uzależnione jest to od środowiska użytkowników, do których się wysyła. Ja ostatnio wysłałem szablon w formacie ODF oraz Word97 (pisany w oryginalnym Wordzie) w otoczeniu kilku plików *pdf. PDFy zostały odczytane a z szablonem Worda były duże kłopoty. Więcej wypełnionych formularzy otrzymałem w formacie *odt aniżeli *doc.
Zaryzykuję zatem tezę, że (przynajmniej w tym środowisku użytkowników do którego pisałem) to raczej nie od formatu pliku a od poziomu znajomości obsługi komputera zależy możliwość jego obsługi przez użytkownika.
Sorry, mały błąd:
-
było: “Teraz ani .docx ani .doc tych wymagań nie spełniają.”
-
ma być: “Teraz ani .docx ani .ODT tych wymagań nie spełniają.”
Kiedyś ISO było dla mnie wyznacznikiem standardów, uniwersalnych i dobrych. Teraz już zrezygnowałem kierowaniem się tym kryterium.
I nigdy nie wydalo ci sie dziwne, ze olbrzymia wiekszosc uzywanych przez ciebie standardow – chociazby praktycznie wszystko zwiazanenie z internetem powyzej warstwy drugiej OSI – nie jest ustandaryzowana przez ISO, tylko przez inna instytucje, a konkurencyjne standardy ISO jesli nawet sa, to nikt ich nie uzywa?
Ja to wszystko widzę w czarnych barwach. MS udostępni implementację OOXML w postaci dlli i żadna firma programistyczna nie będzie sobie zadawać trudu implementacji standardu od podstaw. Cała sprawa standaryzacji OOXML ma na celu tylko jedno – żeby można było spełnić formalnie kryterium zgodności ze standardami w administracji publicznej i zahamować wdrożenia OO.
To oczywiste. Ale skoro rozsądni ludzie zaczęli przechodzić na otwarte rozwiązania to miejmy na dzieję, że będą też na tyle rozsądni by poznać OOXML. Poza tym jeśli OO będzie w stanie obsługiwać oba standardy a MSO tylko jeden no to wybór jest jeszcze oczywistszy
Czyli dokladnie ten sam cel co ze standaryzacja ODF-a. Kali ustandaryzowac dobrze, Kalemu ustandaryzowac zle? ;->