Paulo Coelho nielegalnie udostępnia w Internecie własne książki
- Dodano: 25 stycznia 2008
- Wprowadził: Kas
- Komentarze: 9
Podczas wystąpienia na konferencji Digital Life Design w Monachium Paulo Coelho przyznał, że bezpłatnie rozpowszechnia swoje własne książki w Internecie. Jeden z najbardziej znanych pisarzy XX i XXI wieku wzbudził tym niezadowolenie wydawców i podejrzenia o łamanie praw autorskich.
Paulo Coelho wykorzystuje protokół BitTorrent do publikowaniu swoich własnych książek. Zdaniem brazylijskiego pisarza jest to dobra metoda na promocję książek oraz zwiększanie sprzedaży. Podczas swojego wystąpienia powołał się na przykład rosyjskiego przekładu „Alchemika”. Podobno po udostępnieniu książki w sieciach P2P gwałtowanie wzrosła sprzedaż książki.
Uważam, że to cudowne – umożliwiasz czytelnikowi na zapoznanie się z książką oraz swobodne podjęcie decyzji o zakupie. Dlatego zainteresowałem się BitTorrent i udostępniam kopie swoich książek. Stworzyłem nawet odpowiednią stronę Pirate Coelho na której można je znaleźć”
Paulo Coelho udostępnia swoje książki również przez protokoły HTTP i FTP. Co ciekawe udostępniając tłumaczenia (bez zgody tłumacza) łamie prawa autorskie. Sam nazywa swoją działalność piractwem. Wydawcy krytykują taki stan rzeczy, ale są zmuszeni tolerować zachowania pisarza. Wyobraża sobie ktoś pozew w tej sprawie?
Wszystkim chętnym proponuję obejrzenie zapisu wideo z konferencji.
Idę szukać polskich tłumaczeń…
Więcej informacji: http://www.p2p-blog.com/item-466.html
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
9 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.
Sam je podlinkowałeś, są tu: Paulo Coelho Books.
Bardzo ciekawa sprawa. Pokazuje jak nieruchawe jest prawo autorskie w zetknięciu z niektórymi realnymi potrzebami, że kultura składa się często ze złożonego współautorstwa, no i — co już wiadomo od jakiegoś czasu — że darmowe udostępnianie w sieci wcale nie jest tożsame z utratą zysków, a nawet wręcz przeciwnie.
Najważniejsze, że to bardzo medialny przypadek i trudno się będzie po nim dłużej tłumaczyć, że wariactwa nieznanych autorów (w domyśle: i tak niezdolnych do zarabiania na swojej pożal się Boże twórczości) to co innego niż reguły wielkiego rynku…
Naprawdę niezły argument przeciw kulturze zezwoleń, chociaż gdyby to robił legalnie i nadając swoim książkom licencję do dalszego wykorzystania (np. którąś z licencji CC), to by było dopiero. No ale wtedy by nie było tak atrakcyjne medialnie. =}
Nic dodać, nic ująć. Jeno przyklasnąć
Michuk, wiem o tym. To była taki żart.
Paulo udostępnił tłumaczenia w bardzo wielu różnych językach. Teraz jeszcze bardziej go lubię.
Przypadek jest o tyle znamienny, że nielegalnie (!) swoje własne książki udostępnia nie jakiś nikomu nieznany autor. To sam Paulo Coelho, a więc jeden z najbardziej rozpoznawalnych pisarzy.
Że udostępnia swoje, to spoko. Gorzej, że pracę tłumaczy… Chociaż tłumacz dostaje chyba zapłatę z góry? Więc wszystko powinno być w porządku. To w sumie kwestia etyki, bo świadomie idzie "na pohybel" ludziom, z którymi podpisał umowę (jego sprawa). Ja na jego miejscu albo uzgodniłbym taką formę promocji z wydawcami (właściwie kto wie, czy tego nie zrobił a w ten sposób nie zdobywa rozgłosu? To by była w sumie niezła akcja marketingowa
.), albo nie podpisywał z nimi umów i od razu udostępniał książki w sieci.
Chyba eMule a nie BitTorrent, ale podoba mi się podejście gościa do tego co robi
Nie! Paulo Coelho udostępnia większość swoich powieści właśnie poprzez protokół BitTorrent.
Brawo
Chętnie ściągnę i przejrzę te, których nie mam.
Choć i tak wiem, że kiedyś je kupię, bo uwielbiam książki i żaden pdf nie zastąpi mi twardej okładki
p.s Część z Rosyjskich współczesnych pisarzy też da się ściągnąć i przeczytać, oczywiście za zgodą autora
Czytałem kilka razy "Pielgrzym-a" Paulo Coelho i uważam, że to bardzo dobra książka (mam nawet egzemplarz w domu). Autor bardzo dobrze zrobił i za to jeszcze bardziej go cenię