RIAA, organizacja mająca w swoim statucie ochronę artystów przed internetowymi przestępcami (zwanymi „piratami”) pozbawiającymi ich możliwości zarobku, wydała w ciągu trzech lat 64 miliony dolarów na prawników, odzyskując z tego tylko 1,3 mln (większość w ramach ugód z oskarżonymi o łamanie praw autorskich).
Dane pochodzą z rozliczeń podatkowych RIAA. Organizacja w ciągu trzech lat zatrudniała wiele firm prawniczych, m.in. Jenner & Block czy Cravath Swain & Moore.
Dane za kolejne lata przedstawiają się następująco:
- 2006: $19 milionów na prawników, $3.6 miliona na „operacje śledcze”. Zwrot inwestycji: $455,000
- 2007: $21 miliony na prawników, $3.5 miliona na „operacje śledcze”. Zwrot inwestycji: $515,929
- 2008: $16 milionów na prawników, $0,9 miliona na „operacje śledcze”. Zwrot inwestycji: $391,000
W sumie przez 3 lata wydano mniej więcej $64 miliony, przy zwrocie w wysokości $1,361,000. Wygląda to na biznes dekady!


Zamknąć RIAA! Są zbyt deficytowi.
Wychodzi na to, że wystarczy zamiast pakować pieniądze w RIAA przeznaczyć je na fundusz, który będzie opłacał "straty" autorów, których dzieła są kopiowane.
Autorzy "odzyskają" prawie 50 razy więcej pieniędzy, a użytkownicy będą mogli dzielić się muzyką.
Win-win.
w ich biznesie nie chodzi o przynoszenie zysku tylko o sianie paniki. dzięki ich działaniom i informacją, które pojawiają się na każdym kroku ludzie boją się ściągać muzykę z internetu nawet jeśli jest darmowa/legalna.
Trudno się z tym nie zgodzić. Wprawdzie wydali kupę kasy na kampanie i prawników, ale przynajmniej udało im się dzięki temu wyeliminować internetowe piractwo.
Eee…
Człowieku wiesz co piszesz ? Chyba że chodziło ci o to że już więcej sam nie będziesz piracił i pobierał z netu, bo jakoś nie widzę żeby im się udało piractwo wyeliminować.
chyba nie zrozumiales ironii ;p
Bo zamiast "Eee.." powinno być "Not"
Cóż… w obliczu takich faktów trudno się nie zgodzić ze stwierdzeniem że piractwo i walka z nim powoduje gigantyczne straty… dla organizacji zarządzania prawami autorskimi :-).
Widocznie te organizacje widzą w tym jakiś interes, skoro pakują w to kasę. Być może sądzą, że RIAA swoimi działaniami chroni przed jeszcze większą skalą piractwa, czyli większą utratą przychodów. Brak utraty przychodów to zysk. 😉
Wniosek: RIAA istnieje tylko po to, by przelewać kasę z zysków firm fonograficznych do kieszeni prawników. W zamian prawnicy odwdzięczają się próbując stworzyć regulacje dające jeszcze więcej władzy zarządcom praw autorskich. Ręka rękę myje. MAFIAA.
Masz służność.
Hm… to wygląda na pralnie brudnych pieniędzy. Zgłosić podejrzenie przestępstwa do organów podatkowych 😛
@BoBsoN: ty to masz łeb! Na wydawców napuścić zielonych za to, że zaśmiecają planetę krążkami z plastiku zamiast dystrybuować głównie muzykę w postaci plików/strumieni a na organizacje wspierające prawnie- urzędy do walki z terroryzmem i przestępczością zorganizowaną z podejrzeniem prania brudnych pieniędzy.
Jak mają dobrych księgowych, to ich "rozliczenia podatkowe" są tyle samo warte, ile działalność tej gestapowskiej mafii 😉
@LM: Słusznie, a wszystkie firmy pasożytnicze (czytaj: prawnicze) istnieją po to, żeby przelewać kasę z kieszeni biednych do kieszeni bogatych. Taki Anty Robin Hood.
Wałek jak żywo z biografii Palikota.
Nie od dzis wiadomo, ze oplaca si ekrasc. trzeba trzymac za kciuki bo zlodziejstwa powinno byc jak najmniej.
Organizacja jest z USA. Z tego co mi wiadomo w tamtejszym prawie obowiązuje zasada precedensów, czyli można by założyć że to była ich inwestycja w przyszłość, gdyż dzieki prowadzonym sprawom mają pewnie materiałów na precedensy na najbliższe 100 lat, więc nie wiem czy rzeczywiście należałoby tak oceniać wprost oceniać zwrot wydanych na prawników pieniędzy. Ale to tylko moje przypuszczenie 🙂
Sezon ogórkowy w pełni!
Wedle logiki tego artykułu mozna stwierdzic ze nalezy zlikwidowac policje bo jest nie dochodowa.
Z tym że policja jest organem państwowym, a RIAA zrzeszeniem którego model biznesowy jest nieopłacalny. Ktoś tu popełnia błąd logiczny.
Jak rozumiem według Ciebie, każde zrzeszeniem która nie jest "organem państwowym", musi mieć "opłacalny" model biznesowy.
Widzę ze masz problem ze zrozumieniem pojęcia stowarzyszenia, bo np. takie Europejskie Stowarzyszenie chorych na Parkinsona niedość ze nie wyleczylo wszystkich chorych to jeszcz nie zarobiło tym.
Przynosi dochód… prawnikom! I o to chodzi! 😉
Może i RIAA wydała kupę kasy, odzyskała ułamek jednak nie o to w tym chodzi.
Na światowym forum poszło w eter że nawet jeśli ma to przynosić "straty" piractwo będzie ścigane.
Mówicie że to żart bo odzyskali tylko troche ponad milion z 64 wydanych… a jakim stratom potencjalnie zapobiegło przez swoje działania? Nie da się tego wyliczyć (przynajmniej ja nie mam na to sposobu)…