Apple oskarża HTC o naruszenia patentów [Aktualizacja]

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Apple oskarża HTC o naruszenia patentów [Aktualizacja]

Data: 2 marca, 2010

Nie cichną działa w patentowej wojnie, w której każdy walczy z każdym. Kolejną bitwą na tej wielkiej arenie działań militarnych będzie starcie Apple z HTC.

Jak poinformowało dzisiaj Apple na swojej stronie internetowej -  w dniu dzisiejszym (2010-03-02) Apple pozwało firmę HTC zarzucając jej naruszenie 20 patentów z portfela patentowego Apple.

W informacji prasowej czytamy m.in.:

“We can sit by and watch competitors steal our patented inventions, or we can do something about it. We’ve decided to do something about it,” said Steve Jobs, Apple’s CEO. “We think competition is healthy, but competitors should create their own original technology, not steal ours.”

Ciekawym jest, że pozew ten zostaje złożony niedługo po pojawieniu się na rynku telefonu Nexus One, który firma HTC opracowała razem z Google. Dodatkowo w informacji prasowej czytamy, iż naruszenia dotyczą m.in. interfejsu użytkownika i architektury systemu. Czyżby gigant z Cupertino poczuł ciepły oddech na plecach, a może jest to kolejny przytyk w związku z tarciami pomiędzy Apple a Google?

Pomijając motywy – pozew i proces w tej sprawie może mieć spory wpływ na rozwój Androida jak i innych systemów na telefony komórkowe w USA (Android nie jest jedynym systemem operacyjnym wykorzystywanym przez HTC). Jest także kolejnym przykładem destrukcyjnego wpływu patentów idei programistycznych na rozwój technologii i gospodarkę.

Aktualizacja:

Jak podaje serwis Engadget w sądzie złożono ponad 700 stron wniosku dowodowego. Dodatkowo wymieniona jest lista urządzeń HTC zawierajaca m.in: Nexus One, Touch Pro, Touch Diamond, Touch Pro2, Tilt II, Pure, Imagio, Dream / G1, myTouch 3G, Hero, HD2, and Droid Eris. Jak widać pozew dotyczy nie tylko telefonów z androidem, choć w telefonach z Windows Mobile dotyczy on wykorzystania układów DSP.

Z serwisu msnbc możemy dowiedzieć się, że pozew dotyczy m.in. patentów dotyczących:

  • Wykrywania więcej niż jednego punktu dotyku na ekranie (multitouch)
  • Wykorzystywania multidotyku do skalowania obrazu
  • Reagowania przez telefon na zmiany otoczenia (np. zmiana podświetlania) dzięki dodatkowym sensorom.

Jak widać lista ta nie jest zaskakująca. Apple usilnie stara się zachować pozycję jedynego dostawcy telefonów z multidotykiem, mimo, że nie ono jest inspiratorem tej idei (dla przypomnienia: idea ta pojawiła się na Uniwersytecie Toronto w roku 1982, gdzie opracowano pierwsze tego typu urządzenie).

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. marcinsud pisze:

    Akurat Nexus One się tak bardzo nie sprzedał, by miał być pstryczkiem w nos. Raczej chodzi o to, ze te firmy coraz bardziej się nie lubią i o sam fakt wkroczenia googla na rynek telefonów.

    1. Kwant pisze:

      HTC jest gównym albo bardzo ważnym dostawcą sprzętu dla Androida, WM6.x i przyszłych WM7. Wyczytałem też, że produkują komponenty dla RIM. Appla toczy też wojne z Nokią (aczkolwiek to Nokia ją zaczęła).

      Motorolę już pozwali czy jeszcze nia? W końcu to chyba Droid jest najlepij sprzedającym się telefonem z Androidem.

  2. Kemac pisze:

    Apple wybrało drogę trolla patentowego i ma teraz przeciwko sobie Nokię i HTC, które pewnie zostanie wsparte przez Google (Android obciążony potencjalnym naruszeniem cudzych patentów nie będzie chętnie wybierany przez producentów telefonów). Ale sądząc po tym jak ogólne są te patenty (np. obsługa zdarzeń w systemie czy "Object-oriented operating system" !), można mieć nadzieję, że sprawa zwróci uwagę na problem patentowania powszechnie stosowanych rozwiązań i odwróci się przeciwko Apple.

    1. BoBsoN pisze:

      No miejmy nadzieję, że Google zaleje sąd potokiem pozwów „prior art”.

      1. blog.szsz.pl/ pisze:

        W końcu mają najpopularniejszą na świecie wyszukiwarkę.
        Powinni znaleść …

    2. Samsung już przechodzi z Androida na Bada (czyli dystrybucję Linuksa).

      1. Kwant pisze:

        Raczej rozpatruje używanie następnego systemu operacyjnego. Android to nie tylko kawałek softu ale również ,,marka'' za którą kryje się potężna firma zdeterminowana, żeby system rozwijać oraz market. Te dwie rzeczy są istotniejsze niż system operacyjny i Samsung ich nie będzie w stanie zastąpić.

        Anyway Samsung jest coraz mocniejszy w komórkach, jest dużą firmą, nie jest zbytnio zaangażowany w Androida więc inne opcje również rozważa.

        1. Jarosław Pelczar pisze:

          Tylko Android to marka Google i jest z nim kojarzona. Samsung chyba woli mieć markę kojarzoną z Samsungiem …

      2. Marian pisze:

        To, że samsung będzie instalował na swoich telefonach bada było wiadome jeszcze zanim wypuścili komórkę z androidem. Po coś w ten system inwestowali…

      3. Bada Linukem? Gdzieś Ty to wyczytał?

      4. Dystrybucją linuksa to on raczej nie jest. Niewykluczone, że ma jakieś powiązania z BSD bo to sprawdzone patenty, ale tego raczej się nie dowiemy zbyt szybko. Generalnie nie wróżę samsungowi sukcesu w sprzedaży systemu pozwalającego na uruchomienie jednej aplikacji naraz. Musiałby wydać na marketing więcej niż google albo wpychać swoje zabawki operatorom po niskich cenach. No, chyba, że Polscy operatorzy nadal będą sprzedawać palmtopy po nieziemskich cenach, mimo iż od dawna palmtopa można kupić za grosze, a telefony z bada będą prostszym odpowiednikiem czyli ino przybajerzonymi telefonami.

  3. j23tom pisze:

    podążając za logiką apple fanboys – jeśli (casus nokii) jak nie jesteś innowacyjny to pozywasz inne firmy.

    1. Tomasz Woźniak pisze:

      @j23tom: z utęsknieniem czekam na interpretację trasza.

      1. maciek pisze:

        Apple ma innowacyjne technologie, bo to co się liczy to interfejs wielodotykowy, który Apple doprowadziło do stanu używalnego (wcześniej był on zabawką)

        Technologie telekomunikacyjne opracowane przez Nokię, decydujące o istocie telefonu, są nieistotne, a nawet jeśli mają jakieś znaczenie, to tylko takie, że Nokia swoje technologie musi udostępniać na zasadach RAND a Apple swoich nie musi w ogóle sprzedawać konkurencji.

        Pisałem już o wielkim wkładzie Apple w rozwój oprogramowania open source? Gdyby nie projekty zainicjowane w firmie Apple, żaden otwarty system by nie działał!

        1. j23tom pisze:

          @maciek – 'jak zabiorą Kalemu to źle – jak Kali zabierze innym to dobrze'

        2. BoBsoN pisze:

          Pisałem już o wielkim wkładzie Apple w rozwój oprogramowania open source? Gdyby nie projekty zainicjowane w firmie Apple, żaden otwarty system by nie działał!

          Pielęgniarka zmieniła ci już pieluszki? 🙂 Gdyby nie *BSD i jego wygodna dla Apple licencja to dalej by się męczyli z Mac OS 9. Wielki wkład Apple w otwarte oprogramowanie – koń się uśmiał.

          Więcej takich jak ty oderwanych od rzeczywistości maniakalnych wyznawców zgniłego jabłka, a będzie można wrzucić Apple na listę sekt, których działalność jest zabroniona w danym kraju:)

        3. sjakub pisze:

          Hm, o jaki projekt Appla chodzi?

        4. Tomasz Woźniak pisze:

          @maciek: następnym razem dodaj uśmieszek jak ironizujesz. Jak widać tylko ja załapałem że się nabijasz.

        5. Jedyny ważny projekt OpenSource związany z apple to CUPS, którego apple niedawno kupiło (i obiecało, że nadal będzie rozwijać w duchu OS).

          Jakie są jeszcze związki apple z OpenSource?
          Kilka łatek na BSD udostępniane tylko wtedy, gdy sami nie są w stanie danym kodem się zajmować i nie jest on szczególnie ważny? Bo ważne zmiany trzymają pod kluczem (ach ta licencja BSD :))

        6. el.pescado pisze:

          Jakie są jeszcze związki apple z OpenSource?

          MkLinux? 😉

        7. Tomasz Woźniak pisze:

          @ufoludek: Po kolei:

          * LLVM- projekt uniwersytecki teraz wspierany i rozwijany. Apple zaadoptował go bo nie mógł bawić się z gcc (jak twierdzi trasz)

          * Webkit- projekt KDE zaadoptowany i wspierany przez Apple.

          Przypomnę kontekst wypowiedzi- Apple dało OS najwięcej innowacyjność z firm. Jak widać- nie bardzo.

        8. trasz pisze:

          @Tomasz Woźniak: Bez Apple LLVM byloby nadal na etapie akademickim – w sensie, bezuzytecznym w praktycznych zastosowaniach. Analogicznie z WebKitem.

        9. Powiem więcej – bez Apple nie mielibyśmy w kranach ciepłej wody!

        10. Reddie pisze:

          To ty masz wodę? U mnie dzięki Apple z kranu leci piwo.

        11. Tomasz Woźniak pisze:

          @trasz: no tak, ale te projekty są im potrzebne, a sami ich nie stworzyli- raczej zaadoptowali.
          Webkit jako KHTML był używalny i działał- więc nie przesadzaj.

          Apple jest firmą innowacyjną i ciekawą, ale świat OS wcale by mocno nie ucierpiał jakby nagle przestała istnieć, więc raczej nie szarżowałbym z opiniami o niesamowitej działalności pro Community. Zarabiają kasę i korzystają z dostępnych technologi by zarabiać. Nic nadzwyczajnego. To, że dotują projekty na jakich im zależy świadczy tylko o ich roztropności.

        12. trasz pisze:

          @Tomasz Woźniak: Znaczy, twoim zdaniem ich wklad w Open Source bylby istotny tylko wtedy, gdyby tworzyli cos, co nie jest im potrzebne? ;->

          Co do KHTML – zauwaz, ze zanim Apple sie za go nie wzielo nie interesowal sie nim praktycznie nikt. Teraz bazuja na nim dwie z glownych przegladarek desktopowych i wiekszosc przegladarek w komorkach.

        13. Panowie! Nie ma co bić fanboyskiej piany. Co tam Apple. Ważne, że ten chory system patentowy działa. Mała, uczciwa firma technologiczna nie jest zwykle w stanie udźwignąć kosztów procesu, a wielkie mają kasę na procesy, na licencje i masę własnych patentów na ewentualny odwet. Mam wrażenie, że system nie jest głupi, że on jest świadomie tak zaprojektowany.

        14. Tomasz Woźniak pisze:

          @trasz: rozumiem, że ciężko być adwokatem diabła 🙂 Meritum jest takie- bez Apple żaden otwarty system by nie istniał. Innowacyjność podają fanboje Apple jako wytłumaczenie swojego (czasami chorego) zafascynowania jedną firmą. Niepotrzebnie skupiłem się na innowacyjności w kontekście projektów OS. Mój błąd.

          Niemniej- wygląda na to, że wkład Aplle w systemy OS i jakiekolwiek projekty jest znikomy- więc moja teza o tym, że środowisko słabo by odczuło nagłe zniknięcie Aplle jest nadal słuszna i raczej się z tym zgodzisz.

          Co do odwrócenia argumentu o "potrzebności projektów OS"… dobrze wiesz, że rzeczywiste powody decyzji rzadko bywają przemienne- więc twoja teza jest jak najbardziej niesłuszna. Projektami zainteresowali się tylko dlatego, że były im potrzebne, już rozwinięte z własną społecznością. Nie sugeruję, że powinni wspierać projekty im niepotrzebne, bo to korporacja i nie ma obowiązku szastania altruizmem.

    2. trasz pisze:

      @j23tom: Tyle, ze w przypadku Nokii ciezko mowic o innowacyjnosci, a wyniki sprzedazy caly czas leca w dol. W przypadku Apple jest inaczej, wiec powyzszy tok myslenia sie nie trzyma.

      1. j23tom pisze:

        ja tylko rekonstruuje tok myślenia applowej gawiedzi. Zgadzam się z opinią, że jedyny powód dla którego wywalili ten pozew to osobista uraza Jobsa, który ma poczucie krzywdy że inni też robią smartfony.

        Tutaj świetny wpis na ten temat:
        http://daringfireball.net/2010/03/this_apple_htc_…

        W sumie to nawet dobrze. Mam nadzieje, że tego typu ruchy spowodują, że apple opuszczą co bardziej kumaci.

        1. j23tom pisze:

          Jobs mógłby zrobić jedną prostą rzecz, przez którą zmiótłby konkurencje z rynku. Dać legalną możliwość dodawania repozytoriów nie kontrolowanych przez Apple (pozwolić na koknurencje dla Appstrore).

        2. ufoludek pisze:

          @j23tom: raczysz sobie żartować. Na AppStore (i ITMS) Apple kosi kupę kasy i nie ma absolutnie żadnego sensu pozbywanie się tej kasy wpuszczając tam konkurencję.
          Także: aktualny model się sprawdza rewelacyjnie. Porównaj sobie liczbę aplikacji dostępnych w AppStore z liczbą dostępnych na wszystkie inne smartfony razem wzięte.

      2. Arkadiusz pisze:

        chyba chłopczyku nie bardzo znasz znaczenie słowa "innowacyjność"

        “we have always been shameless about stealing great ideas.”

        by Steve "faggot" Jobs

        to tyle na temat innowacyjności jabłka
        przez wszystkie lata apple nie wprowadziło absolutnie *nic* innowacyjnego, wszystko już było.

        1. jarek pisze:

          > by Steve “faggot” Jobs

          Znow az sie prosi zapytac, gdzie Kocio i S-ka
          hipokrytycznie dziamgajacy o poziomie postow?

          > przez wszystkie lata apple nie wprowadziło absolutnie
          > *nic* innowacyjnego, wszystko już było.

          Jesli dobrze lapie Twoja definicje innowacyjnosci,
          to ani linuch, ani google na przyklad tez nie wniesli
          *nic* innowacyjnego.

        2. Arkadiusz pisze:

          > "Znow az sie prosi zapytac, gdzie Kocio i S-ka
          hipokrytycznie dziamgajacy o poziomie postow?"

          to była aluzja do kilku "dzieł" wykonanych z wizerunku steviego, nie wiem kto był autorem, ale taki był tytuł. faggotem to może i nie jest ale prawda jest ze życzę mu jak najgorzej 🙂

          co to jest linuch ?

          google nie jest, wyszukiwarka google jest innowacyjna ale została stworzona zanim firma powstała, reszta to po prostu rozwiniecie kilku idei.
          innowacyjność nosi znamiona rewolucji. ewolucja natomiast nią nie jest, wszystko ewoluuje.

          zreszta – mówimy tu o firmie, której prezes bez ogródek przyznaje ze wszystkie "innowacyjne" rzeczy wykradł mniejszym.

          nie rozumie tej dzisiejszej młodzieży. za moich czasów to wieszali po ścianach plakaty pameli anderson z odsłoniętym biustem, a teraz widać tylko ajfony, ajpady . to nawet od pedofilii jest gorsze.

  4. Kamil pisze:

    Normalne, że Apple będzie broniło multitouch, bo właściwie bez tego porządne sterowanie w grach na ekranach dotykowych nie istnieje 😉
    Jak ktoś to napisał: 'albo idziesz albo strzelasz’.

    1. przemo_li pisze:

      Dodajmy broniło nie swojego pomysłu.

  5. Budyń pisze:

    Słowo klucz – konkurencja. Nikt tego nie lubi…szczególnie nią zagrożeni.

    1. http://serwer22962.lh.pl/apple-oskarza-htc-o-naruszenia-p…

    2. jarek pisze:

      > Słowo klucz – konkurencja. Nikt tego nie lubi…szczególnie nią zagrożeni.

      Wiemy, wiemy, wspominalem o tym jakis czas temu
      przy newsie o Nokii pozywajacej Apple.

  6. marcinsud pisze:

    Reagowania przez telefon na zmiany otoczenia (np. zmiana podświetlania) dzięki dodatkowym sensorom.

    No to fajnie tylko, że w czujniki oświetlenia były już wyposażone telefony zanim apple w ogóle myślało o stworzeniu telefonu. W tej chwili niemal każdy porządniejszy telefon ma choć jeden taki czujnik. Nawet mainstreamowy se w910 ma taki.

  7. Holden pisze:

    I o patenty walczy firma, która ukradła nawet swoją nazwę… . Ojcowie Założyciele w grobie się przewracają.

  8. "We think competition is healthy, but competitors should create their own original technology, not steal ours."

    Widać steave, a może i cała zacofana ameryka, nie rozumie czym jest konkurencja i system patentowy.

    Konkurencja nie polega na tym, że każdy uczestnik rynku robi coś innego. Konkurencja to prześciganie się w tworzeniu tego samego. Dzięki czemu jakość takiego produktu się podnosi i/lub cena spada.
    Z zyskiem dla społeczeństwa, które od zarania systemów rynkowych i patentowych było ich głównym celem. Bo to społeczeństwo jest mocodawcą tych patentów, praw autorskich i praw jako takich w ogóle.

    Oczywiście czasem patent, czyli jawne ograniczenie wolności konkurencji, się należy. Ale nie za bzdury i "pomysły" wymyślane w pół godziny na toalecie, tylko za na prawdę innowacyjną pracę podpartą długotrwałymi/kosztownymi badaniami (jak np. leki).

    1. Kwant pisze:

      Właśnie, większość ludzi gloryfikująca patenty zapominając, że z definicj służą one (jak napisałeś) ograniczeniu konkurencji. Kiedyś miało to jakiś sens, jeżeli wymyślenie jakiegoś urządzenia kosztowało krocie, ale patentowanie odblokowywania ekranu za pomocą przesunięcia ikonki to jawne wypaczenie tego systemu.

      Najwyższy czas coś z tym zrobić bo programowanie coraz bardziej staje się domeną prawników a nie inżynierów! Co więcej wszystkie duże spory patentowe kończą się wymianą patentów i podpisaniem aktu o nieagresji. Jeszcze chyba żadna firma nie spróbowała unieważnić patent konkurencji. Boją się? Odpowiada im ten status quo?

      To bardzo antyrozwojowy system. Niedługo powstaną kalny typu IBM/Google/MS, które będą posiadać patenty swoje i innych firm (z wymiany) obejmujące wszystkie najważniejsze techniki programowania. I wtedy chcąc programować będzie trzeba wykupić licencję… Albo licencja będzie ona zawarta w narzędziach (np. VisualStudio). Czyli program wygenerowany za pomocą GCC bez wykupienia odpowiednije licencji lub ubezpieczenia będzie miał wadę prawną… za którą przy próbie rozpowszechniania kodu programistę potraktują jako osobę wspierającą terroryzm (patrz ostatnia próba zrównania Open Source z terroryzmem), wykluczą ze społeczeństwa (Guantanamo).

      Taki stan rzeczy bardzo ale to bardzo mi się nie podoba! Zróbcie coś z tym panowie politycy!

      1. Devil pisze:

        @Kwant

        IBM już jest w takiej pozycji, że gdybyś miał jakiś patent i chciał ich pozwać za ten jeden to oni bez problemu pozwą Cię o 2000 innych.

        Kolejny problem jaki widzę z patentowaniem jest taki, że to co wydaje się nam bardzo głupie (jak np odblokowanie telefonu za pomocą gestu) też mogło kosztować kupę kasy choćby ze względu na badania marketingowe, badanie użyteczności itp. Nie twierdzę, że powinno się na to dostać patent bo on sam z założenia ma być przyznawany za coś rewolucyjnego (i tutaj tez dopowiem – niekoniecznie kosztującego krocie) ale jestem ostrożny jeżeli chodzi o szacowanie kosztów danego patentu.

        Devil

        1. Kwant pisze:

          Patent to jest opis wynalazku a nie jego wpływu na ludzi czy potencjalnego udziału rynkowego. Dlatego badania marketingowe czy ten ,,wynalazek'' będzie użyteczny w ogóle nie mieszczą się w kosztach wytworzenia moim zdaniem.

          Cały problem z instytucją ochrony patentowej jest taki, że urzędnicy sprawdzają wyłącznie poprawność formalną zgłoszonego wniosku a zupełnie nie zajmują się jego treścią. Tj. nie odrzucają ewidentnych błędnych patentów. Nie sprawdzają czy przypadkiem podobny patent (tylko inaczej ,,zakamuflowany'') nie istnieje, czy wcześniej pomysł nie został upubliczniony (czyli nie jest to nowość), oraz czy nie jest trywialny.

          Pomimo, że cała procedura jest droga (około 20kzł w Polsce i 50kE na całą UE, nie wiem ile w USA) i długotrwała, cała odpowiedzialność za zweryfikowanie innowacyjności i unikalności jest przeniesiona na wnioskodawcę. Datego zgłaszane są takie bzdurne patenty – bo można, dla firmy zarabiającej miliardy, kwota 50kE za patent to tyle co nic, zwykły rzemieślnik w życiu tyle nie zainwestuje na ochronę patentową zakrzywionego gwoździa, który łatwiej jest wbijać niedostępne miejsca, który to kształ wypracował w ciągu 20 lat swojej pracy…

          Próba unieważnienia patentu jest niesamowicie kosztowna. Trzeba złożyć pozew sądowy. Wartość sporu może być horendalna – bo potencjalnie trywialny patent znajduje się w milionach/miliardach urządzeń (np. patent MSoftu na system plików FAT32 – formalnie związany z zapisem długich nazw). W polski sądzie trzeba chyba jakiś rodzaj zastawu wnieść w zależności od wartości przedmiotu sporu i zamrozić pieniądze na długie lata.

          Co więcej jak rozpoczniesz sprawę o unieważnienie jednego patentu jakiejś dużej firmie (np. Apple) to ona momentalnie zarzuci Cię setkami pozwów z innych patentów (ich lub firm z którymi współpracują), sugerując, że jak się nie wycofasz to będziesz musiał unieważnić wszystkie te patenty, a nawet jak jeden się nie uda to i tak taka firma wyjdzie na swoje… W praktyce, rozpoczęcie sporu o jeden patent oznacza wojnę totalną.

          A jak wygrasz spór patentowy to nie ma od kogo domagać się rekompensaty za poniesiony koszt. Ani urząd patentowy nie bierze odpowiedzialności za niewłaściwy patent ani osoba go zgłaszająca. Możesz co najwyżej skarżyć państwo…

        2. Devil pisze:

          @Kwant

          Zgadzam się z Tobą natomiast piałem do tego, że spora cześć patentów bierze się z faktu, że pozornie proste i trywialne rzeczy potrafią kosztować kupę kasy.

          To natomiast co się patentuje jest również wg mnie co najmniej głupie.

          Devil

        3. marcinsud pisze:

          @Kwant nie wiem jak w USA, ale w Polsce nad przyznaniem patentu debatuje komisja złożona z ludzi znających się na danej dziedzinie. Po prostu ludzie którzy są obyci z tematem. Poza tym u nas patenty są na wynalazki, a nie interfejsy.

        4. trasz pisze:

          @marcinsud: I miedzy innymi dlatego wszelkie innowacyjne produkty w dziedzinie interfejsow biora sie z USA, a nie z Europy.

        5. kwant pisze:

          @trash, Nokia, Samsung, LG, Sony Ericsson – te firmy to pewno w dolinie krzemowej powstały co nie? A jednak każda ma jakąś innowację. Twoja teza został obalona.

        6. trasz pisze:

          @kwant: Podaj przyklad innowacji w zakresie interfejsu uzytkownika autorstwa, dajmy na to, Nokii. Dla ulatwienia, zeby nie nadwerezac pamieci, cos z ostatnich pieciu lat.

    2. Quinn pisze:

      Bo to społeczeństwo jest mocodawcą tych patentów, praw autorskich i praw jako takich w ogóle.

      I tu się Waść mylisz, bo mocodawcami są niewielkie grupy ludzi, wmawiających społeczeństwu, że zostali przez nie wybrani, a w rzeczywistości mający swoich tzw. wyborców, czy raczej podwładnych, daleko w d… .

  9. piotr pisze:

    "Gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta". Myślę, że w tej sprawie jest jeszcze trzecia strona tj. Microsoft. Zauważmy, że Microsoft i Apple łączą całkiem dobre stosunki (office na Mac OS X, Bing na iPhone itd., długa historia współpracy). Być może właśnie ten pozew wyszedł po "konsultacjach" Apple z Microsoftem. No bo w sumie "wróg naszego wroga jest naszym przyjacielem". Myślę, że strategia Microsoftu jest jeszcze bardziej przebiegła, myślę że chce wykonać jakieś ruchy które spowodują wykoszenie Apple i Google z rynku urządzeń mobilnych. Pozew to dopiero pierwszy ruch.

  10. Devil pisze:

    Tutaj jest bardzo ciekawy artykuł na temat tego pozwu:

    http://www.roughlydrafted.com/2010/03/03/why-appl…

    Devil

    1. j23tom pisze:

      ejże…pisany jakby na zlecenie apple.

      Gostek nie wprost twierdzi że implikacja:
      'jeśli HTC kopiuje rozwiązania idee apple, to kradnie intelectual property apple'
      jest prawdziwa

      co dyskwalifikuje go jako dyskutanta

      1. Devil pisze:

        @J23Tom

        Wg mnie wydźwięk całego artykułu jest zupełnie inny – pokazuje dlaczego Apple pozywa HTC.

        Poza tym – pokaż mi fragment, który by wskazywał na to co sugerujesz.

        Devil

        1. pirx pisze:

          @Devil

          But that’s exactly what Google is doing today: ripping of the iPhone experience and then giving it away to WiMo hardware partners like HTC.

        2. Devil pisze:

          @pirx

          Jeżeli apple ma patent na multitouch oznacza to, wszystko to co pociąga za sobą prawo(jakie by nie było i co bym o nim nie sądził).
          Cała sprawa patentowa nie opiera się przecież o idee i wygląd tylko o technologię.

          Devil

        3. j23tom pisze:

          @Devil
          Nie powinno się wdawać z diabłem w dyskusje ale…. 😉

          Apple’s great ideas have always been shamelessly stolen, so it’s not like the company is a bottom feeding troll. What Jobs was clearly indicating was Apple’s liberal openness to new ideas. He was not advocating intellectual property theft.

          oznacza (nie wprost) że gość uważa 'intellectual property theft' za fakt (winika z kontekstu).

          tyklo nikt nie kradnie technologii multitouch apple'a (realizacji fizycznej) 'kradną' natomiast idee sterowania multitouchem.

        4. Devil pisze:

          @j23tom

          Tak … ale jeżeli weźmiesz pod uwagę cały akapit to już wcale tak nie wygląda – bo jak twierdzi sam Jobs apple też kopiuje dobre pomysły.

          Patrząc z jeszcze dalsza to wszyscy ściągają od siebie równo (zresztą tu jest dobry artykuł: http://www.infoworld.com/d/windows/apple-versus-m… , do tego dodam, że mogliby jeszcze dołożyć "Apple vs MS vs Linux" i wyszłoby na jedno).

          Po prostu wg mnie koleś stwierdza fakt.

          Devil

          PS: Diabeł z agentem zawsze się dogadają 😉

  11. pjure efil pisze:

    * Reagowania przez telefon na zmiany otoczenia (np. zmiana podświetlania) dzięki dodatkowym sensorom.

    lol, miałem to w telefonie z 2005 roku (sensor światła) który zapalał i gasił klawiaturę i ekranik (łapie się pod tą samą definicję).

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.