CanSecWest w Vancouver był kolejnym ponurym dniem dla zabezpieczeń iPhone’a, IE, Firefoksa i Safari. Konkurs Pwn2Own, który odbył się w środę, pokazał jakie dziury w zabezpieczeniach, po mimo coraz lepszych metod zabezpieczania, widnieją w tych programach, urządzeniach.
Na pierwszy ogień poszedł iPhone, który niestety został zdobyty po kilkunastu sekundach. Hakerzy przejęli listę wszystkich SMS-ów, łącznie z tymi usuniętymi.
Nagroda za przejęcie danych w iPhone’ie wynosiła $15,000, a za
exploit $10,000.
Chyba najgorzej w tym wszystkim wypadł Microsoft, w którym jak zwykle było najwięcej luk. DEP i ASLR, nad którym gigant z Redmond zaczął pracować po wprowadzeniu Service Pack 3 dla XP, okazał się łakomym kąskiem dla hakerów. Dzięki niemu udało się przejąć laptopa z zainstalowanym IE 8 i z systemem Windows 7.


Co to za bzdura? Póki co nie ma podstaw na takie stwierdzenia – gdzie niby najwięcej luk? Zaś DEP był dobre kilka lat wcześniej, wprowadzono w XP SP2.
Ciekawe dlaczego news nie zawiera konkretów, może dlatego żeby mógł być mocno tendencyjny?
Oto konkret:
Oddawaj kur.a tego laptopa!!!
I laptop przejęty.
http://en.wikipedia.org/wiki/Rubber-hose_cryptana…
nie wiem czy to konkret, ale na stronce linkowanej z newsa było to: http://vreugdenhilresearch.nl/Pwn2Own-2010-Window…
IMHO jeśli coś jest wyłącznie dla pieniędzy to jest porządnie dziurawe (w tym przypadku mam na myśli free/commerce a nie open/closed).
Wiadomo czemu nie ma BSD albo chociaż linuksa w tej edycji?
A może konkurs był tendencyjny.
Celem konkursu jest atakowanie popularnego oprogramowania, z tego samego powodu nie ma w nim Opery, po prostu jest zbyt niszowa. Ilu ludzi używa Linuksa albo BSD? Niestety, w porównaniu do Windows/MacOS jest to ilość pomijalna.
Właśnie niby racja. Chociaż rok temu zdaje się była jakaś dystrybucja ubuntu zdaje się, która w tym roku wydaje się być bardziej popularna niż w zeszłym.
Brak błędów. Nie było odważnych do startu w tych konkurencjach 🙂
Dlaczego w tytule wspomniano o Safari i Firefoksie, skoro "news" (o ile takim słowem określić można coś, co nie zakrawa nawet na miano zajawki) nic o tych aplikacjach nie mówi?