Anonimowy 25-letni Francuz włamał się na twitterowe konto Barracka Obamy i innych sław, m.in. Britney Spears. Haker został aresztowany we wtorek po przesłuchaniu francuskiej policji i wielomiesięcznym dochodzeniu FBI.
Włamywacz użył bardzo popularnej sztuczki, a mianowicie odgadł odpowiedź na pytanie, które jest zawarte w opcji ‘Przypomnij hasło’. Tej samej sztuczki użyto wcześniej do włamania się na konto E-mail serwisu Yahoo! kandydata na wiceprezydenta USA Sarah Palin.


"Odgadł odpowiedź" – i dzięki temu stał się "hakerem"?…
Stał się hackerem dlatego, że w hamerykańskiej telewizji jest to popularne słowo na ludzi, którzy z komputerem potrafią zrobić coś więcej niż ułożyć pasjansa a przy okazji zrobili coś baaaaardzooooo złego.
No właśnie. Tak więc nie wiem, czy powielanie takiego nazewnictwa w serwisie bądź co bądź tematycznym jest czymś, co powinniśmy akceptować…
Dokładnie – akurat tutaj powinno się pilnować w newsach, żeby crackerów nazywać crackerami, a przypadkowych ludzi którzy zgadli podpowiedź do hasła w ogóle pomijać milczeniem.
@Sebastian Krzyszkowiak: Problem w tym, ze tego nazewnictwa od niepamietnych czasow uzywaja wszyscy. To, co forsuje sie jako "prawidlowe znaczenie terminu hacker" jest natomiast wynalazkiem niewielkiej grupy ludzi z okolic MIT, ktory powszechnie stosowany nigdy nie byl.
Z tym, że w tym newsie nawet to niepoprawne znaczenie jest użyte niepoprawnie.
IMHO aresztować to powinni tych co wybierają takie proste pytania i odpowiedzi (za głupote).
http://www.youtube.com/watch?v=0i4GZzNj4Rk
//Tyle w temacie z mojej strony
śmiejesz się a Amerykanów, a wczoraj na stacji telewizyjnej ze słoneczkiem w logo była Pani, która nie widziała jak nazywa się premier i prezydent Polski, ale za to wiedziała, ze prezydentem USA jest "Pan Czarny".
A jakby mi ktoś ukradł hasło do Twittera to też by FBI i policja przez parę miesięcy by próbowała wymierzyć sprawiedliwość;( Każdy jest równy wobec prawa.
oczywiście, że nie, ale fajnie jest wmawiać że tak jest.
"oczywiście, że nie"
Mówisz to w kontekście tego jak powinno być w teorii czy jak jest praktyce?
Oczywiście ta *równość* przejawia się także w tym, że *każda* osoba pełniąca akurat jakąś funkcję w państwie może mieć dodatkowe prawa.
Ale nie należy do nich wielomiesięczne śledztwo w sprawie włamania na czyjeś konto na brukowym serwisie społecznościowym.
pisałem w kontekście tego co jest. W każdej sytuacji w której czynnikiem podejmującym osąd jest człowiek dochodzi do przegięć. Prawo nie uwzględnia wszystkich przypadków, więc czasem decyzje to zwykłe "widzi mi się" danej osoby.
Każdy jest równy i każdy _może_ zostać prezydentem. A kiedy już zostanie to będzie miał swoje wielomiesięczne śledztwo.
„Włamywacz użył bardzo popularnej sztuczki, a mianowicie odgadł odpowiedź na pytanie, które jest zawarte w opcji ‘Przypomnij hasło’.”
DLACZEGO JA NA TO NIE WPADŁEM???