Edytor wideo Lightworks zostanie uwolniony

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Edytor wideo Lightworks zostanie uwolniony

Data: 14 kwietnia, 2010

EditShare, obecny właściciel programu, ogłosił, że w drugiej połowie roku uwolni Lightworks. Ten profesjonalny edytor wideo, rozwijany od ponad dwudziestu lat, był używany przy tworzeniu produkcji takich jak Autostopem przez Galaktykę lub Wyspa Tajemnic.

Technologia ta była nagradzana nagrodami Emmy oraz nagrodami Akademii Filmowej. Droga do jej uwolnienia została zapoczątkowana przez EditShare, po niedawnym przejęciu jej przez tę firmę.

Kod źródłowy zostanie udostępniony po jego odświeżeniu oraz doprowadzeniu go do odpowiedniego stanu. EditShare powiększa zespół programistów, który pracuje nad edytorem oraz ma dopilnować jakości aplikacji już po jej uwolnieniu.

Udostępniony został formularz umożliwiający subskrypcję wiadomości dotyczących procesu uwalniania aplikacji.

Oficjalne ogłoszenie.

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. DeeTah pisze:

    Kod źródłowy zostanie udostępniony po jego odświeżeniu oraz doprowadzeniu go do odpowiedniego stanu.

    Czytaj: wywalenia komentarzy informujących o pochodzeniu niektórych fragmentów. A tak na poważnie – to już mogłaby zrobić społeczność, patrz Firefox 😛

    1. Emdek pisze:

      Hehe, ale większą pewność będą mieć jeśli zrobią to sami. 😉

  2. barteq pisze:

    10 lat czekania i w końcu coś sensownego. Komercyjny program z uwolnionym później kodem gwarantuje jakąś konkretną jakość – patrz Blender. Mam nadzieję, że edycja wideo i Linux wreszcie spotkają się w jakimś punkcie. Trzymam kciuki za projekt, a producentowi gratuluję podejścia. Nareszcie.

    1. Mumin pisze:

      Już dawno się spotkały ale raczej w profesjonalnych (czytaj: drogich i zamkniętych) rozwiązaniach…

    2. jarek pisze:

      > Komercyjny program z uwolnionym później kodem
      > gwarantuje jakąś konkretną jakość – patrz Blender.

      Ciekawe, wlasnie prawie wprost przyznales, ze komercyjny
      soft to wysoka jakosc a projekty zrodzone przez OS to
      badziew a wylapujesz plusy. Czyzbys taka prosta sztuczka
      przelecial ponizej "radar line" tutejszych fanatykow?

      1. Ło$ pisze:

        Z logicznego punktu widzenia jest ok. Stwierdzenie, że zamknięty projekt przemianowany na OS daje w wyniku projekt OS o "konkretnej" jakości nie mówi nic o jakości projektów będących od początku OS. Wynika z tego, że stwierdził, iż projekty zamknięte są "konkretnej" jakości, ale osąd jakoby twierdził, że "OS to badziew" wyssałeś sobie… nie chcę wiedzieć skąd ;P

        Trochę to zakręciłem, ale mam nadzieję, że zrozumiesz o co mi chodzi 😉

        Inną sprawą jest, że uważam to twierdzenie za nieprawdziwe, bo jeśli przygotuję badziewny projekt, to licencja na jakiej go wydam w żaden sposób nie wpłynie na jego badziewność.

      2. barteq pisze:

        Produkt komercyjny przeznaczony jest na sprzedaż, tak więc musi działać. Typowego użytkownika nie obchodzi produkt niedziałający bądź posiadający kulawą funkcjonalność, płaci – wymaga.
        Mając dobrą, działającą bazę trudno jest popsuć projekt. W świecie OS zjawiskiem częstym jest przepisywanie danej funkcji od zera, ponieważ nie jest tak idealna, jakiej życzył by sobie koder. Sporo pracy pochłania zupełnie bezsensowne łatanie dziury w całym, zamiast utrzymywanie działających ficzerów na jako takim poziomie.

        Nie twierdzę że komercyjne oprogramowanie ma wyższą jakość bo jest komercyjne. Twierdzę, że jeżeli ktoś zainwestował w kodowanie milion roboczogodzin dobrze opłacanych programistów (czym się chwali EditShare w notatce prasowej), to dany program jest lepszy niż przykładowo Kdenlive rozwijane przez kilku zapaleńców i jako taką społeczność.

        OpenSource nie jest badziewiem i nigdzie tak nie napisałem. Jest sporo udanych projektów OS, jednak sporo z nich narodziło się ze zmiany licencji. Przytaczany wcześniej Blender jest takim programem. Historia jest może inna, ponieważ kod został wykupiony, jednak idea podobna. Dobry płatny soft z otwartą po paru latach licencją ma przed sobą przyszłość. I tyle.

        1. Mikołaj pisze:

          Mając dobrą, działającą bazę trudno jest popsuć projekt. W świecie OS zjawiskiem częstym jest przepisywanie danej funkcji od zera, ponieważ nie jest tak idealna, jakiej życzył by sobie koder. Sporo pracy pochłania zupełnie bezsensowne łatanie dziury w całym, zamiast utrzymywanie działających ficzerów na jako takim poziomie.

          Za to każda firma tworząca kod zamknięty musi wszystko robić od początku i musi mieć dużą sprzedaż aby móc rozwijać produkt. I osoby z zewnątrz nie mogą dopisać czegoś co byłoby im potrzebne.

      3. Sławek pisze:

        On porównywał jakość tego, z czego zrodził się Blender, a jakość samego Blendera. Nie miałem okazji korzystać z pierwowzoru Blendera.

  3. kklimonda pisze:

    Ale skąd informacja, że zostanie "uwolniony"? Jako, że nie znamy treści licencji można jedynie stwierdzić, że zostaną otwarte źródła – i też nie wiem czy na pewno jest to poprawne gdy czytam takie rzeczy w notce prasowej: "Lightworks Open Source platform offers an unprecedented gateway into the NLE’s core engine".

    1. Przeczytaj resztę notki. Jest tam wiele rzeczy, które wskazują, że będzie to "pełne" open source.

    2. barteq pisze:

      Przypomina mi to sprawę z Xarą Xtreme. Miała być otwarta, a tu ciach – zamknięty silnik i program właściwie upadł, bo na sam silnik liczyła społeczność.
      Mam nadzieję że w tym wypadku nikt nie popełni takiego błędu.

      1. Poza tym Xara ma ciężko konkurować z InkScape. A Lightworks nie ma konkurencji.

        1. el.pescado pisze:

          Xara akurat rozkładała Inkscape na łopatki. Bardzo źle się stało że przestano rozwijać port Xary dla alternatywnych systemów.

  4. sirsimon pisze:

    A Kdenlive, LiVES, czy OpenShot daleko do tego? Pytam, bo nie miałem okazji tego cuda używać 🙂

    1. morsik pisze:

      KdenLive i OpenShot to chyba są proste alternatywy dla czegoś takiego jak Windows Movie Maker… dla prostych ludzi, złożenie kilku filmików, dodanie przejść i audio.

      LiVES nie wiem, ale czytałem że Cinerella jest bardzo dobra, i w niektórych komercyjnych produkcjach była wykorzystywana.

  5. grimhen pisze:

    Jest gdzieś może demo wersja tego programu ?

  6. Cinerella juz od dluzszego czasu nie jest rozwijana. Na jej bazie powstaje nowy edytor video Lumiera- ale trudno powiedziec czy kiedykolwiek zostanie udostepniony.prace ida bardzo wolno……
    Cienarellae mozna znalesc w sieci-ale szczerze powiem ,ze jesli chodzi o interfejs i obsluge to tragedia 🙁
    Kdenlive wcale nie jest taki zly. Na dzien dzisiejszy jedyny sensowny program do edycji video na linuxa.
    ale czekamy na Lightworks i sie cieszymy 🙂

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.