Google Instant budzi zainteresowanie, ale to nie jedyna innowacja, która pojawiła się dziś na rynku wyszukiwarek. Yahoo dodało narzędzie, dzięki któremu frazy zapytania możemy wprowadzać za pomocą chińskich znaków, po prostu je rysując.
Nową funkcją mogą cieszyć się Yahoo! Taiwan oraz Yahoo! Hong Kong. Właśnie te dwie filie Yahoo! zaimplementowały nowe oprogramowanie rozpoznające chińskie znaki, analizując pismo odręczne użytkowników, wprowadzających w ten sposób frazy zapytania.

Znaki można wprowadzać za pomocą myszy, bądź też tabletu. Yahoo, mające znacznie większe udziały w Azji, niż w Ameryce, bądź Europie, stara się wyjść naprzeciw swoim chińskim użytkownikom, którzy mają ogromne problemy z wpisywaniem fraz w ojczystym języku.


Kilka moich uwag:
– Identyczną funkcjonalność wprowadziło Baidu jakieś 3 miesiące temu. Więc jest to próba gonienia za konkurencją, a nie innowacja.
– Yahoo praktycznie nie istnieje w Chinach (reszta Azji to osobny temat).
– Najpopularniejsza filia cn.yahoo.com została kupiona przez Alibaba.com jakiś czas temu.
Podsumowując jest to raczej rozpaczliwy ruch Yahoo.
@mariusz Co ciekawe oprogramowanie to rozpoznaje także znaki łacińskie. Po krótkich testach muszę jednak przyznać, że działa to dosyć słabo w porównaniu np. z wprowadzaniem znaków w Maemo. Znacznie lepiej działa także wspomnienie Baidu.com.
Eh komentarz, źle mi się zagnieździł :/
Jaki jest sens robienia takiego czegos na stronie skoro kazdy azjata ma system wprowadzania znakow ze swojego jezyka w systemie operacyjnym?
Taki sam, jak rozpoznawanie naszego pisma. Tablety, telefony i inne mobilne urządzenia z ekranami dotykowymi.
Poza tym Chińczycy muszą korzystać z metod wprowadzania typu Pinyin gdzie jeden znak trzeba składać z kilku innych. Do tego przeważnie są dołączone słowniki, że nawet po wpisaniu czegoś z błędem szybciej będzie znaleźć odpowiednią sekwencję znaczków.
@anonymous: No ale wlasnie, w telefonach itp masz to po stronie software a nie zaimplementowane na poszczegolnych stronach. Na desktopie tez takie systemy istnieja i sa standardowo zainstalowane.
@agent_J: Nie znam sie na chinskim, ale zgaduje, ze zasada jest prawie identyczna jak przy japonskim (pisze sie literami lacinskimi i konwertuje). Jak ktos chce wpisac znak ktorego nie zna to przeciez w systemie ma odpowiedni program, ktory dziala w odniesieniu do kazdego pola tekstowego. Przyklad z Windowsow:
http://www.declan-software.com/japanese_ime/vista/14.png
Obrazek nie istnieje…
Hm, dziwne, u mnie wyswietla. W kazdym razie mozesz wyszukac: microsoft ime handwriting.
mariusz: robiłem system wprowadzania chińskiego na telefony z Symbianem. Jest kilka metod, Pinyin (wpisujesz litery i szuka słownikowo), Cangjie (składasz z kształtów), Wubi (5 kształtów), Shuangpin (podobne do pinyina) i trochę innych. Jednak i tak trzeba się wspomagać słownikiem. Np. na Symbianie jest coś takiego jak FEP do obsługiwania metod wprowadzania. Sam edytor wystawia sobie interfejs (MCoeFepAwareTextEditor) w stylu BeginEdit(string,parametry czcionki), CommitEdit, UpdateEdit, CancelEdit – czyli transakcje, ustawianie kursora i czcionki dla aktywnej transakcji. Np. T9, multitap (wiele liter pod jedną cyfrą) czy rysowanie tekstu piórem korzysta z tego interfejsu i odpala odpowiednie metody wystawione przez kontrolkę edytora tekstu.