Markus Persson, programista gier w swojej własnej firmie Mojang Specifications, doniósł na blogu, iż PayPal zablokował mu konto, na które otrzymywał datki od osób zainteresowanych rozwijaną obecnie grą.
Markus pracuje obecnie nad grą Minecraft, utrzymując się z datków od osób zainteresowowanych projektem. Gra jest udostępniona na stronie internetowej – można ją pobrać bądź zagrać w nią w oknie przeglądarki. Programista stworzył też kilka gier hobbystycznie oraz jako pracownik firmy King.com. Wyrobił sobie zatem markę, dlatego liczba wspierających jego najnowszy projekt urosła do 125 tysięcy, a na jego koncie na PayPalu zawarte było 600 tysięcy euro.
Bank internetowy powiadomił Markusa, iż konto zostało zablokowane na dwa tygodnie w celu wyjaśnienia sprawy dotyczącej podejrzanych wpłat na konto, a jeśli wykryją jakąś nieprawidłowość, konto zostanie usunięte, a pieniądze z konta przejmie sam PayPal.
Wielu czytelników w komentarzach do postu, namawiało Markusa do zrezygnowania z PayPala i przejście do innych systemów płatności elektronicznej argumentując dużą liczbą tego typu problemów z PayPalem.
Samą grę Minecraft można podziwiać natomiast na przykład na poniższym wideo:


do sądu powinien ich podac
Niewiele jest firm, których jawnie nie cierpię – dlatego ten komentarz będzie nieco wulgarny (co nieczęsto mi się zdarza).
PayPal wyjebał tylko osób na pieniądze (od drobnych sum po kilkaset tysięcy euro), że dawno powinni zaorać tą farmę (firmą tego nazwać nie można). Widziałem kilkukrotnie tzw. blokowanie kont, co zazwyczaj kończyło się wyparowaniem gotówki. Co więcej przydarzyło się to projektowi, któremu podesłałem kilkanaście złotówek.
Nie przypadkowo istnieją takie strony jak aboutpaypal.org czy paypalsucks.com. PayPal swojego czasu znalazł się na liście 10 najbardziej znienawidzonych stron korporacyjnych stworzonej przez Forbes. Od tego czasu niewiele się zmieniło, zapewne PayPal teraz zająłby pierwsze miejsce.
Dobrze, że Markus Persson nagłośnił dosyć szybko. Może nie skończy się wyparowaniem gotówki i kilkuletnią batalią sądową. Podsumowując PayPala omijać szerokim łukiem i stosować konkurencyjne rozwiązania.
btw. Teraz możecie mi dokopać za komentarzowy krzyk, który sam wcześniej krytykowałem 😉
Akurat korzystam z PayPal do wpłaty gotówki na pewne projekty bo tak najszybciej i projekty mają akurat konta na PP – jak na razie bez problemów, ale pytanie jeśli nie PP to co? Ja wiem, że jest jeszcze kilka podobnych „serwisów” zajmujących się przelewami via internet ale w tym momencie z każdym może być problem, im mniejszy podmiot tym mniej nagłośniony a tym bardziej być może to być niepewny „interes”, chyba, że blinkkin znasz jakieś pewne rozwiązanie – choć dzisiaj chyba już niema pewnych rzeczy…
może Flattr?
Najsensowniejsza alternatywa to prawdopodobnie Googla Checkout – płacić można praktycznie z każdego kraju. Ograniczone jest natomiast miejsce sprzedaży (obecnie USA i UK). Wstawia się po prostu przycisk sprzedaży z możliwością podania sumy. Istnieje także odrębna opcja Donate (inne prowizje) dostępna dla organizacji non-profit, ale tylko w USA.
Co więcej Google Checkout dla sprzedawców dostępy jest także w przypadku deweloperów aplikacji na Androida w innych krajach. Więc być może po zapłaceniu 25$ za rejestrację, można taki przycisk stworzyć również w przypadku Niemiec czy Szwecji. Zapewne prędzej czy później Google Checkout będzie dostępne dla sprzedawców w tych krajach bez takich kombinacji.
Natomiast kiedy pojawi się możliwość sprzedaży za pomocą Google Checkout w Polsce ciężko powiedzieć. Może ze względu na Android Market taka usługa się pojawi.
Podsumowując, jeśli projekt (a raczej fundacja czy deweloperzy), który chcesz wesprzeć jest z UK lub USA to warto poprosić o dodanie możliwość dotacji za pomocą Google Checkout.
Istnieją także inne rozwiązania jak Moneybookers czy Alertpay, ale z tego co mi wiadomo nękają się one z podobnymi problemami co Paypal. Bardzo dobrą opinią cieszy się natomiast Amazon Payments, ale usługa ta ma spore ograniczenia regionalne.
Ta, na usługach Google za to można polegać. W razie jakichkolwiek problemów: na maile odpowiada bot, a jeśli chodzi o dodzwonienie się – to oficjalnie żadnego numeru telefonu nie ma. Ilość ludzi niezadowolonych z supportu Aadwords/Adsense jest ogromna więc ciężko się spodziewać, że w przypadku Checkout będzie inaczej.
@lolek: PayPal to bardzo popularna platforma do testowania kradzionych kart. Zazwyczaj złodziej wysyła kilka niskich dotacji. Problemem jest to jak traktuje to PayPal – zamiast usunąć tylko wątpliwe środki z konta, często bezterminowo blokowane jest całe konto. Nie przypadkowo tyle spraw skończyło w sądzie.
Google Checkout nie jest idealne, ale przynajmniej kliencka część usługi jest dostępna w Polsce. Lepszym rozwiązaniem z tego co słyszałem jest Amazon Payments. Koleżce zablokowano konto – sprawa rozwiązała się błyskawicznie po telefonie. Co prawda wsparcie jest outsourcowane, ale jakoś udało się dogadać z Hindusami 😉
Widzę, że moja decyzja, by poczekać z rejestracją na PayPal do czasu, gdy udostępnią u nas opcję wpłacania tam pieniędzy z rachunku bankowego (bez podawania numeru karty (była ze wszech miar słuszna)… Wpłacam tam też tylko umiarkowanie małe kwoty zaraz przed tym, gdy chcę coś kupić. Jeśli będę potrzebował czegoś dla szerszego użytku, z pewnością rozejrzę się za alternatywą oferującą prawdziwe konta bankowe…
Co za śmiecie…
Chyba zamknę tam konto.
Znacie coś lepszego do trzymania pieniędzy?
www.moneybookers.com?
Nie polecam. Dokladnie z tego samego powodu.
OT, „na przedpłaconej kredytowej”?
he?
Chyba jednak przedpłacownej debetówce, nie słyszałem o przedpłaconej kredytówce – to by się gryzło samo w sobie – skoro kredytowa to płatnośc jest kredytowana a nie przedpłacona 😀
A co myslisz o top-upowanej Americanm Express?? To jest wlasnie karta kredytowa na ktora musisz sobie sam wplacic kase… Visa tez chyba takie rzeczy juz zaczela robic…
Są takie „wirtualne kredytówki”, np. w mBank. Wrzucasz środki w wysokości x – więcej z internetowego sklepu nie ściągną.
@melhiore to na czym polega kredyt w tej karcie poza nazwą?
@marcinsud – a no właśnie na tym, że prawie każdy system uzna „toto” za kartę kredytowoą i zaakceptuje płatność – czego zwykłym Electronem nie zdziałasz…
Zresztą w Niemczech jest kilka takich ofert – karta kredytowa prepaid – kwestia czasu kiedy i w PRLu coś takiego się pojawi – praktyczne na przykład jako bony świąteczne…
Nic, po prostu w Polsce przyjęło się wszystkie karty platnicze nazywać „kredytowymi”
juzekk moim electronem z bzwbk normalnie płace w necie i maiłem go powieązanego z paypalem. Zwykła karta płatnicza, żadna udawana kredytówka.
@marcinsud: Pewnie chodzi o Visę Electron z mBanku, która jest trochę ograniczona. Tam dodatkowo trzeba założyć eKartę. W innych polskich bankach chyba tego problemu nie ma.
@blinkkin: owszem było tak, ale to już nieaktualne – nie trzeba już dodatkowej e-karty.
to nie jest żaden problem a celowe działanie mBanku – to się nazywa BEZPIECZEŃSTWO! W Inteligo też można płatniczą kupować przez neta ale jak ją zgubisz to ktoś może zrobić sobie zakupy – jak zgubisz kartę w mbank to przez internet nikt sobie nic nie kupi, nawet jeśli zgubisz eKarte bo na niej nie ma jawnie napisanego CVV2, który to do eKarty można sprawdzić tylko logując się w internetowym systemie bankowym
@kafp: Nie wnikałem dokładnie w szczegóły. Sam posiadam konto w mBanku z tym, że karta to MasterCard.
kafp: i tak posiadacz karty nie odpowiada za transakcje ktore nie zostaly autoryzowane PINem lub podpisem i nie zostaly wykonane przez posiadacza konta wiec nie wiem gdzie widzisz tutaj problem…
Na zachodzie to jest normalne, ze zarowno karty debetowe jak i kredytowe dzialaja w internecie bez ograniczen…
www.e-gold.com?
Mi paypal zablokował świeżo założone konto bo obił się o limit na przedpłaconej kredytowej. Od tego momentu nie mogę go usunąć, chcą o de mnie tylko więcej danych osobowych a zgodnie ze swoją polityką ich nie usuwają *NIGDY*. Poza tym spamują mnie co chwilę mailem o dokładnie takim samym brzmieniu. Do dziś dostałem 41 takich wiadomości.
Jakkolwiek. Paypal nie polecam nikomu.
Ja się właśnie pożegnałem z PayPalem z powodu tego newsa (powód „Minecraft developer Markus Persson’s account blocked”).
Będąc w Japonii zalogowałem się na konto paypal żeby zapłacić za zakupy na angielskim ebay’u i zablokowali mi konto, niby wykryli włam ;). Musiałem sprzedającego przepraszać że szybko nie dostanie kasy bo mogłem odblokować za tydzień dopiero po powrocie do Londynu.
Może to było nadgorliwe ale wcale bym nie nazwał głupim takiego działania.
Jasne… Bo przestępcy są tak głupi, że wcale nie użyją angielskiego proxy kradnąc dane angielskiego użytkownika.
Dokładnie.
A skąd mają wiedzieć, że angielskiego?
Zaraz zaraz…Ten gosc ma na koncie 600 000 euro, ktore „zarobil” tworzac te gre z grafika z amigi?
Na mnie 600tyś euro robi duże wrażenie. Właśnie to tak duże dotacje miał. Ciekawe jak duże dotacje mają inne projekty.
Na mnie 600tyś euro robi duże wrażenie. Właśnie to tak duże dotacje miał. Ciekawe jak duże dotacje mają inne projekty.
Widocznie jest przenośna czy cuś , zresztą za tą kasę może kupić licencję na lepszy silnik 🙂
Jakoś mnie to specjalnie nie dziwi, skoro takie Dwarf Fortress potrafiło wyciągnąć 16 tys. dolarów z samych dotacji w ciągu miesiąca.
Zresztą wystarczy popatrzeć na statystyki Minecraft. W ciągu ostatnich 24 godzin zarejestrowało się 13 tysięcy osób, a prawie 5 tysięcy zapłaciło. Przy opłacie $9.95 (wychodzi jakieś $9 dla samego autora po odliczeniu kosztów), daje to mniej więcej 45 tysięcy dolarów w ciągu doby. PayPal zablokował konto jakieś 2 tygodnie temu, więc jak najbardziej podana suma wydaje się być rzeczywista.
Natomiast gadanie o grafice z Amigi jest całkowicie bezsensowne. Gry Indie przeżywają obecnie drugą młodość. Gracze coraz częściej rozglądają się za czymś bardziej kreatywnym i oryginalnym.
Dokładnie, 600 tys. euro to zadziwiająco poważna kasa, jak na dotacje od fanów. Jestem w wielkim szoku, okazuje się, że w ten sposób można zarabiać na życie…
Wielkie dzięki za tego newsa – teraz wiem, że z takimi firmami jak PayPal trzeba bardzo uważać…
Czemu on po prostu tej kasy nie wrzucil na konto bankowe?
Na swoim blogu Markus Persson napisał, że kasę regularnie wypłacał co tydzień. Kwota natomiast uzbierała się już po zablokowaniu konta.
Czyli rozumiem, że konto zostało zablokowane tylko „z jego strony”, a ludzie dalej mogli na nie wpłacać kasę? Dla mnie to wygląda przynajmniej dziwnie. Skoro było podejrzenie malwersacji (czy jak to tam zwać) to konto powinno zostać zablokowane całkowicie. Inaczej to nie ma żadnego sensu…
Dziwnie prawisz, jeśli przejęliby jakieś lewe pieniądze to sens byłby, ale to chyba jakiś absurd, żeby firma mogła zarabiać na czyichś przekrętach.
Właśnie w tej chwili wygląda to tak (uwaga! będzie teoria spiskowa :), że PayPal zobaczył, o, koleś ma dużo kasy! Zablokujemy mu konto, poczekamy aż ludzie powpłacają [jakieś dziwne słowo, albo mi się zdaje :|] (on wypłacić nie może), powiemy, że coś kręci i kasa idzie do nas. Tadam! xD A jak Ci zależy to się potem sądź z nimi latami.
Taka sobie ta teoria, mało spektakularna.
600 tysięcy zebrało się tylko po zablokowaniu konta? To ile on kosił z tych gierek? Dziesiatki milionów? Albo ktoś tu poprzekręcał dane albo muszę zrewidować swój pogląd na możliwe dochody z takiego wpółhobbystycznego programowania albo mamy do czynienia z transferowaniem pieniędzy pod płaszczykiem donacji na grę (może nawet ich prania). Co nie zmienia faktu, że o taotalitarnym i nieliczacym się z użytkownikami Pay Pal słyszę nie pierwszy raz.
@X: Z tego co kojarzę to gra była wcześniej darmowa z możliwą dotacji – teraz nazywa się to Minecraft Classic. Przez ten czas społeczność zdążyła się mocno rozrosnąć.
Wtedy Markus stworzył coś co nazywa się Minecraft Alpha – rozwojowa wersja z nowymi bajerami, dostępna dla ograniczonej liczby użytkowników. Zainteresowanie było tak duże, że postanowił udostępnić ją szerszej publiczności za opłatą ($9,95).
Mogę się mylić, bo przejrzałem historię gry bardzo pobieżnie. W każdym razie Marcus odniósł spory sukces i w sumie (razem z zablokowaną kwotą) udało się uzbierać ponad milion dolarów (czy tam euro, nie chce mi się szukać źródła). Stan obecny to prawie 150 tys. kupionych kont. Obecnie Persson zakłada (lub założył) własną firmę.