Ledwo co GOG – serwis sprzedający klasyczne tytuły gier bez DRM – dodał nową pozycję do swojego sklepu, zniknął z Sieci, pozostawiając duże wątpliwości dotyczące przyczyny tego zajścia.
Sklep został zamknięty nagle, bez wcześniejszych uprzedzeń. Zniknęły nie tylko produkty ze sklepu, a cały skrypt odpowiedzialny za stronę internetową. Pozostawiono tylko prostą stronę, zawierającą podstawowe informacje na temat zdarzenia, które miało miejsce.
Na stronie internetowej twórcy podają za przyczynę zamknięcia sklepu dojście do wniosku, iż nie może on dalej istnieć w takiej formie, w jakiej istniał do tej pory. Ekipa GOG-a dziękuje w notce wszystkim, którzy wspierali projekt przez ostatnie dwa lata, dodając, iż praca nad GOG-iem była prawdziwą przygodą dla całego zespołu.
GOG zapowiada, iż idea serwisu nie umiera. Na oficjalnym koncie w serwisie Twitter napisano, iż oficjalne ogłoszenie zostanie podane w najbliższym czasie.
Przykre jest to, iż zamknięcie projektu zbiegło się z opublikowaniem przez ID Software kodu źródłowego gry Return To Castle Wolfenstein, którego kod jest już oficjalnie dostępny.


Garsc linkow:1, 2
I nie siac paniki, poki nie wiadomo o co biega :P.
Podobno to taktyczne zagranie mające zrobić szum bo chcą projekt sprzedać vavle które włączy go do steam. Ale to plotka.
Zobaczymy czy we wtorek chłopaki z „Epic Battle Cry” będą dawać kody do GoG (jak co tydzień) za „User Battle Cry of the Week”. Jeśli dadzą, to znaczy że nie ma się czym przejmować.
Ha… Mogli dać znać z jakimś wyprzedzeniem, żeby klienci zdążyli pobrać i zarchiwizować wersje instalacyjne zakupionych tytułów… No, przynajmniej jest nauczka. Nawet jeśli powrócą w wielkim stylu, nie wydam już złamanego eurocenta na jakikolwiek produkt sprzedawany przez tych złamasów.
Przecież wyraźnie piszą, ze dadzą możliwość ściągnąć zakupione tytuły. Znając życie to jakaś reorganizacja (zapewne mająca na celu poszerzenie działalności).
Nie obchodzi mnie, że w bliżej nieokreślonej przyszłości dadzą mi łaskawie ściągnąć tytuły, za które zapłaciłem. Jeśli planują przerwę techniczną, powinni o tym poinformować z wyprzedzeniem. Bardzo jednak możliwe, że to rzeczywiście tylko nieudolna akcja marketingowa, która eksponuje tylko potencjalne zagrożenia płynące z dystrybucji elektronicznej. W takiej sytuacji, jak pisałem wyżej, mogą mi skoczyć. Lubię żarty, póki nie dotyczą kasy którą wydaję.
„że w bliżej nieokreślonej przyszłości”
Od czwartku.
dlateog jestem taki staromodny i lubie kupował w pudełkach. A najlepsze jest to że cały świat mnie linczuje a po co ci te pudełka? w dodatku drożej i mnie ekologicznie.
Same here.
[żart]To kto zakłada grupę na Facebooku?[/żart] 😉
ha a dzień przed ta kampanią od niechcenia ściagnałem swoje skromne 5 czy 6 tytułów ;]
Owa informacja o zniknięciu GOG.com odbiła się nawet echem na reddicie http://www.reddit.com/r/gaming/comments/dfzhe/rip_gogcom/c0zxgih i tam ludzie wyciągnęli jakieś posty z forum świadczące o tym że to jedynie zapowiedź diametralnych zmian w sposobie działania serwisu ale nie jego likwidacja. Niestety, taka forma informowania przynosi serwisowi jedynie negatywne opinie.
na stronie gram.pl jest więcej przecieków, jutro ma być jakaś konferencja