Symbian uratowany przez UE

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Symbian uratowany przez UE

Data: 4 listopada, 2010

Wiele osób skazywało Symbiana na rychłą śmierć. Z jednej strony nacisk ze strony Androida, z drugiej niepewność co do istnienia samej fundacji. Jednak niespodziewanie z pomocą przyszła Unia Europejska.

Na projekt UE postanowiła przeznaczyć 11 mln Euro, pozostała część kwoty będzie pochodziło od konsorcjum firm o nazwie SYMBEOSE złożona min z Nokii, Symbian Foundaton i 24 innych podmiotów głównie producentów sprzętu mobilnego.

Fundacja ustaliła również trzy główne cele dla których będzie optymalizowany system: lepsza wieloprocesowość, niskie zużycie energii oraz cloud-computing w urządzeniach mobilnych.

Pozostałe cele fundacji:

Jądro:
2.1 – SMP
2.2 – Bezpieczeństwo i Identyfikacja
2.3 – Systemy plików bazujące w chmurze
2.4 – Akceleracja i nowe standardy wideo
2.5 – Zaawansowana obróbka zdjęć
2.6 – USB 
2.7 – Platformy inne niż mobilne (Czyżby porty na x86, PPC i MIPS?) 😀

Middleware
3.1 – Infrastruktura zarządzania energią
3.2 – Zarządzanie zasobami and QoS
3.3 – Zmniejszenia zużycia energii
3.4 – Bezpieczeństwo dzwonienia spoza VoIP
3.5 – Bluetooth

Aplikacje i usługi
4.1 – Migracja sesji web
4.2 – Usługi płatności
4.3 – Zaawansowane interfejsy (dźwięk, gesty)
4.4 – Infrastruktura dla usług trybu użytkownika
4.5 – Aplikacja Phone-centric? (Pewnie jakiś menadżer połączeń, SMS i MMS)
4.6 – Ułatwienie portowania aplikacji z innych systemów na Symbiana

Narzędzia Developerskie
5.1 – Profilowanie i ulepszanie aplikacji dla Symbiana
5.2 – IDE wraz z symulatorem Symbiana
5.3 – Kompilacja JIT
5.4 – Rozpowszechnienie systemu na niskobudżetowe platformy systemowe
5.5 – Narzędzia programistyczne dla nieprogramujących użytkowników.

Warto dodać, że Symbian od samego początku był tworzony pod urządzenia mobilne, zawiera rozszerzalne obiektowe jądro RT i API oparte na Qt4 (dostępne są też inne języki programowania jak Python, Java czy .NET). Jest też jedynym w pełni otwartym mobilnym systemem tworzonym w całości przez społeczność i fundację. Oparty jest na licencji EPL.

Czas więc pokaże czy wydane pieniądze na ten system okażą się jedynie roztropnością biurokratycznej Unii, czy też rozwiną w pełni ten koncepcyjne rewolucyjny system, jak to się stało z MINIX-em.

//Nowości w API Symbiana^3

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. bobik314 pisze:

    To nie jest całkowicie dobre rozwiązanie. Nokia za bardzo przywiązuje się do Symbiana, a jakiś czas temu podkreśliła że przyszłością jest Maemo/Meego. Więc naprawdę uważam czy ten wydatek jest sensowny. Zwłaszcza że tak naprawdę są to nasze pieniądzę, a nie pieniądze UE.

    1. Budyń pisze:

      675 k PLN poszło na sweet blogaska o kotach….
      http://www.web.gov.pl/bazy-wiedzy/4_32_135_1353_swiat-kotow-platforma-e-uslug-dla-hodowcow-i-wlascicieli-kotow.html

        1. Budyń pisze:

          Neosocjalizm i efekt „chowania Babci dowodu” przed referendum…
          … płacą wszyscy.

        2. bobycob pisze:

          przy referendum nie było tej nowej świeckiej tradycji

      1. No teraz to się trochę wk…wiłem. Co za debile siedzą tam w PARP-ie.

        1. grasnal pisze:

          http://swiatkotow.pl/category/portal/

          http://www.web.gov.pl/informacje-o-euslugach/40_14.html

          http://mfiles.pl/pl/index.php/Rzetelno%C5%9B%C4%87_informacji

          P.S. Nie jestem zwiazany autorami projektu od kotkow. Wkurza mnie podejscie typu „widly i pochodnie”. W kazda strone.

        2. Budyń pisze:

          Towarzyszu rzetelny, towarzyszowi żyłka pęknie.
          Faktem jest, że równowartość życiowych dochodów pracownika pracującego za obecną pensję minimalną albo rocznej daniny podatkowej 100 dobrze zarabiających Polaków przyznano na hobbystyczną stronkę. O czym informacje zresztą skwapliwie z niej usunięto, jak tylko sprawa zaczęła się nieść po sieci od Wykopu 😉 Krótko mówiąc, 675 tys. PLN poszło w błoto bo innowacji tam nie ma i NIE BĘDZIE niezależnie od tego ,co się tam pojawi. Innowacją byłoby opracowanie metody np. leczenia kocich pasożytów za 1/10 ceny, chociaż też niekoniecznie istotną z punktu widzenia pogrążonego w długach państwa i najbiedniejszego podatnika w UE…

        3. Miron pisze:

          Blogasek jak blogasek, ale przeglądnijcie sobie inne „innowacyjne projekty”. No normalnie chyba postawię sobie jakąś joomlę, czy innego wordpressa i wystąpię o dotację. No po prostu ręce, nogi i inne części ciała opadają. Kuźwa… 700 tysięcy na „coś” co jest „oparte” o wordpressa, a nawet background ma spieprzony. Kuźwa… No przecież to jakaś kpina z podatnika.

          Jestem zniesmaczony.

        4. Budyń pisze:

          @Miron

          Przy tym 300k PLN na prezydent.pl wygląda normalnie, nie ? 😀
          Jasne, że to kpina – bo innwoacji zero, przyrostu zatrudnienia zero i efektu zero, bo większość tych „firm” skończy się razem z dotacjami. Ale właściciele będą mogli szpanować na TechAulach,barcampach i kupić sobie sprzęt od Apple’a – oczywiście, za pieniądze podatnika.
          Ale – jak powiedziałem – 13.5 mln Polaków zgodziło się na to.

        5. @Budyń

          13 mln Polaków odmóżdżonych przez gazetę wybiórczą i propagandę postkomunistycznego PO.

          I 0.5 mln tych, którzy mają interes w tym, żeby korupcja dalej się szerzyła i generowała dla nich milion złotych przychodu na każdy sprzedany miliard z państwowej kasy.

    2. sprae pisze:

      MeeGo będzie na topowych rozwiązaniach Nokii dla geeków. To, że ktoś puścił plotkę o tworzeniu serii urządzeń zapewne wynika z działania, żeby resztki ich społeczności nie uciekły do Androida.
      Cała ta platforma ma służyć do tego, że skoro kodzisz sobie w Qt to żadna różnica czy potem wystawiasz to na Meego czy Symbiana. Szczególnie, że Symbian będzie miał więcej bonusów dla developera (np. DRM i więcej userów platformy).
      Nie zmienia to faktu, że lubię Maemo i używam, ale czasem warto myśleć mózgiem, a nie chciejstwem. Warto też słuchać co mówią ludzie odpowiedzialni za ten projekt.

    3. mikmach pisze:

      MeeGo ma działać na tylko na małym segmencie komórek – pełen Linux ma po prostu za duże wymagania sprzętowe.

      Symbian obecnie i jeszcze przez co najmniej kilka lat będzie najbardziej popularnym systemem mobilnym. Do tego polityka „Qt everywhere” oznacza, że dużo rozwiązań opracowanych z myślą o Symbianie będzie także dostępnych na MeeGo, WinMobile (!), prawdopodobnie Androida.

      Jeśli chodzi o wsparcie publicznymi pieniędzmi to Symbian jest obecnie jedynym możliwym wyborem. Reszta systemów jest albo całkowicie albo w bardzo dużym stopniu.

      W dodatku 11 mln to małe miki w porównaniu do „sponsorowania” MS, Oracle i innych korporacji poprzez kupno licencji na oprogramowanie dla instytucji rządowych.

    4. michuk pisze:

      Polecam poczytać sobie: http://antyweb.pl/swiat-kotow-z-8-1-przykladem-bezmyslnosc-krytykujacych/ zamiast bezmyślnie krytykować.

  2. krzyc pisze:

    Śmierć nie byłaby taka rychła. 🙂 Ale o ile jestem wrogiem dotacji, o tyle ta może być dosyć ciekawa, bo faktycznie poza Symbianem wszystko inne jest albo zamknięte, albo oparte na linuksie – co oczywiście nie jest złe, ale powiew świeżości się przyda.

    1. mantrid pisze:

      ale jakiej świeżości, przecież właśnie dlatego skazano go na smerc bo jest do tyłu pomimo że działa na większości komórek na świecie. to jest dead end.

      śmierć jest rychła ze względu na koszty rozwoju aplikacji pod symbiana – chociażby dlatego, że trudno jest znaleźć dobrych i tanich koderów C++.

      1. krzabr pisze:

        Symbian od wersji 3 ma api oparte na QT i bodajże pythonie , ostatnio pojawiły się tam też inne języki jak lua , więc pod tym względem nie widzę jakiś wielkich problemów w stosunku do konkurencji Iphone korzystają z dziwadła jak objc i mimo to android market ciągle się prężnie rozwija.

        1. „Iphone korzystają z dziwadła jak objc i mimo to android market ciągle się prężnie rozwija.” – ciekawy wniosek. 😉

        2. krzabr pisze:

          Do tego C++ który irytuje 3/4 programistów na świecie i stare C.

          Blackberry i Android – używają javy również ostro krytykowanej.

          A Symbian ma QT4 tak bardzo chwalone na osnews , ciekawe czemu teraz tego nie chwalą , hipokryzja bo nie oparty na linuxie ?

        3. agent_J pisze:

          Nie tyle stare C co brak debuggera. TRK to NIE jest debugger tylko taki interaktywny logger. Coś co nie potrafi wskazać miejsca wywalenia się programu i stanu aplikacji NIE jest debuggerem. Nokia zasłania się głupimi argumentami, że 14GB symboli debugowych to dużo … K****a, przecież tyle się ściąga w góra 4h (zainteresowani będą posiadać odpowiednie łącze) – ledwie to 2 filmy w HD, ale czemu się dziwić skoro ich serwery chyba stoją u kogoś w garażu patrząc po szybkości transferu.

        4. @krzabr
          Haha, śmieszne masz tekstu o C++. Język, który przeżyje wszystko inne ty nazywasz irytującym. Ciekawe.

        5. krzabr pisze:

          Patrząc na liczbę płapek tego języka , ilość narzekających na niego i ilość języków które mają go zastąpić sądzę że tego doczekam.

          OO czemu nie trolujesz za tym aby UE wsparła linuxa na smartfonach 🙁 ?

        6. el.pescado pisze:

          Język, który przeżyje wszystko inne ty nazywasz irytującym

          Nie widzę tu sprzeczności. Powiem więcej, fakt, że przeżyje wszystko czyni go jeszcze bardziej irytującym.

        7. Królik pisze:

          Mam nadzieję, że nie przeżyje wszystkiego innego. Z pewnych dziedzin został wymieciony niemal całkowicie. Dobrze ma się głównie na desktopach i w grach.

        8. krzabr pisze:

          W technologii często prostsze prymitywniejsze g… wygrywa z zaawansowanym technologicznie wydajnym rozwiązaniem , bo jest tańsze lub prostsze w użyciu.

          Takich przykładów w historii było wiele.

      2. Czajnik pisze:

        C++ może nie jest językiem w którym tworzy się najszybciej, ale nie jest też szczególnie złym wyborem. Natomiast upierdliwość developmentu na S60 jest niebywała.

        Nokia zdecydowanie powinna zacząć od poprawy narzędzi (nie żeby nic nie robiono w tym zakresie – sytuacja stopniowo się poprawia).

        1. krzabr pisze:

          http://flex2.blogspot.com/2010/07/symbian3-to-potega-programistyczna-do.html

          Było podlinkowane na dole artykułu.

  3. mantrid pisze:

    wygląda na to że urzędnicy wiedzą lepiej co się opłaca niż programiści, którzy od momentu powstania iphone’ów i androidów najwyraźniej nie chcą już poświęcać swojego czasu na tę technologię, wiedzą lepiej od managerów i inwestorów (w tym Nokii) którzy nie chcą poświęcać na nią własnej kasy. no ale urzędnicy poświęcają na nią cudzą kasę, więc co się dziwić że decyzje takie przychodzą im łatwo.

    1. dave pisze:

      ja bym wolał zeby ta kase przeznaczyli na Linuksa i Androida, bo to są naprawde wolne systemy. A za stosowanie Symbiana w telefonach Nokia kaze sobie płacic licencje, więc inni producenci go olali …

      1. Porn pisze:

        W jaki sposób Android jest wolny jak rozwija go jedna korporacja. Symbiana rozwija społeczność pod kierunkiem fundacji. Nokia nie kasuje za licencje.

      2. Kelt pisze:

        @dave: „ja bym wolał zeby ta kase przeznaczyli na Linuksa i Androida”

        I to jest fatalne podejście. Dając im (urzędasom) przyzwolenie aby inwestowali kasę w coś co nam się podoba dajesz im możliwość inwestowania w każdy krap jaki istnieje na Ziemi. IMO urzędas zawsze będzie podatny na naciski i będzie mógł spokojnie inwestować pieniądze w rzeczy nieopłacalne gdyż… to nie jego pieniądze.

      3. krzychos7 pisze:

        @dave jest dokładnie na odwrót, Android jest częściowo zamknięty przez Google. Zaś Symbian jest w pełni otwartym systemem zaś Nokia nigdy nie pobierała ani grosza od Developerów i udostępniała pełne środowisko programistyczne.

        1. krzabr pisze:

          Konkurencja :

          Android : Userland nie jest w pełni wolny chociażby pluginy do usług google czy youtube są zamknięte , firmware również.
          W dodatku całe wydania powstają za zamkniętymi drzwiami G a społeczność dostaje kod dopiero po wydaniu , głównie w celu znalezienia błędów i wsparcia portu na x86.

          IphoneOS : Kernel otwarty (darwin na licencji BSD) , Cała reszta zamknięta w tym API.

          Bada : System kompletnie zamknięty nie wiemy nawet co jest jego jądrem (prawdopodobnie nucleos rtos bądz netbsd).

          Brew OS : identycznie.

          Win Phone 7 : J/w tyle że wyprodukowany przez microsoft.

          Blackberry : Cały system zamknięty jądro oparte na QNX które blackberry zamkneło …..

          Web OS – jądro linuxa + cała reszta to zamknięte komponenty

          Mobilne distra linuxa – j/w

          Meego – wspólne api z symbianem^4

          Java ME – kolejny zamknięty os ale z otwartym api

          Teraz pytanie do miłośników Linuxa którzy wznoszą wielkie hurrra w przypadku zainstalowania linuxa w um czy szkole , a skrzęczą w przypadku symbiana :

          Ile w was hipokryzji ?

          Skoro tutaj jawnie popieracie zamknięte antyspołecznościowe systemy zwalając winę na wolny rynek i unię a w innych komentarzach szczekacie że linux , otwartość kodu i społeczność są dla was najważniejsze 😀

        2. AdamK pisze:

          Poprawki: Bada może być oparte także na Linuksie. Blackberry nie jest oparty o QNX, lecz ma być. Meego ma tyle wspólnego z Symbianem że używa QT. Java ME to nie jest OS.

        3. krzabr pisze:

          Java ME : kierowałem się tym że widnieje jako os na statystykach os market share, wiem że to jednorodne API + VM, ale łatwiej mi w tej sytuacji podciągnąć to jako OS.

          1) Co do Bada OS:

          Tam raczej linuxa nie ma , jest pewnie Nucleos RTOS , Albo ThreadX (napędzający już niektóre urządzenia Samsunga).

          2) Blackberry : Prawdopodobnie QNX napędza ich Smartfony już teraz , mieli ponad pół roku na dostosowanie tego osa dla swojego sprzętu a teraz nagle wypuszczają tablet na nim oparty , więc prace nad zmianą jądra prawdopodobnie zostały ukończone.

          3) Meego i Symbian będą miały wspólne API.

        4. marcinsud pisze:

          @krzabr coś czuję, że bijesz głównie do jednego użytkownika z emotą w nicku ja bym sie nim na twoim miejscu nie przejmował, bo nerwy szkodzą.

        5. krzabr pisze:

          Spoko 😀 Nie troll który najbardziej gra mi na nerwach się gdzieś schował 😀

        6. agent_J pisze:

          Goście z Samsunga mówili, że na podstawę Bady dostali jakiś shit od Quallcoma.

        7. Krzysztof pisze:

          Jak z quallcom to pewnie dostali BREW.

        8. AdamK pisze:

          @Krzabr:
          Blackberry: QNX ma się w nim pojawić w wersji 7. To że mają jakieś prototypy, nie oznacza że mają produkt.
          Meego: QT to tylko fragment api. Tak samo możnaby powiedzieć że linuks i windows mają też to samo api.

        9. Qualcomm czy nie, na pewno nie BREW, bo to nie OS. Tak, jakbyś powiedział, że Nokia za OS ma QT… W razie czego, to Real-Time Executive. 😛

      4. mariusz pisze:

        @dave:
        tak, ja tez bym wolal aby europejskie pieniadze ladowac w amerykanskie korporacje…

  4. Kelt pisze:

    UE nie ma już na co przeznaczać pieniędzy?
    I jak tu można mówić o wolnym rynku jak twory typu ZSRR UE zamiast promować rozwiązania wolnorynkowe (jak np. obniżanie kosztów wejścia na rynek poprzez ujednolicenie, uproszczenie systemu podatkowego, zmniejszenie liczby wymaganych koncesji itp. itd.) wolą bawić się w pana i władcę który może kosztem innych producentów (a właściwie to kosztem wszystkich płacących podatki w UE) krzyknąć – „to rozwiązanie jest najlepsze, rynek się nie zna, wpakujemy w to kupę kasy”. I kto za to płaci? Pani płaci, Pan płaci.. Społeczeństwo.

    1. macias pisze:

      Brawo. Niestety.

      Ta kasa nie wziela sie znikad, m.in. dala na to kase Polska, ta sama Polska co to nie ma ponoc pieniedzy, wiec musi walnac swoim obywatelom wyzsze podatki.

      Jak w przyszlym roku zobaczycie ksiazki o 1/5 drozsze, jak Wam mniej w kieszeni zacznie zostawac, grzejcie sie mysla, ze to wszystko dla Symbiana i Euro-rabinow, ktorzy wiedza lepiej.

      Hmm, „wiemy lepiej ™” — to powinno byc credo UE-urzedasow.

      1. Porn pisze:

        To że książki będą droższe to wina Tuska a nie UE. Chłopina narobił nam już 4x więcej długów nie Gierek.

        1. Porn pisze:

          „niż Gierek” miało być

        2. abec pisze:

          To, że książki będą droższe, to akurat nie wina Tuska, tylko właśnie UE, bo wymusza VAT. Zaraz pewnie, ktoś napisze „rząd nie walczył o zwolnienie”. Ale prawda jest taka, że jesteśmy w UE i jesteśmy w niej słabi. Walka nic by nie dała.

        3. Tomasz Woźniak pisze:

          @abc: za to niepodjęcie tej walki dało co? Wybacz, ale w polityce walczy się do końca, chyba że jest się satelitą.

        4. abec pisze:

          Nie oszukujmy się. Jesteśmy satelitą i kwestia VATu na książki tego nie zmieni.
          Trzeba mieć autorytet np. w regionie, i stanowić wspólny front z np. dawną grupą wyszehradzką. Póki co tak nie jest, i nie uzyskuje się tego książkami.

          Walka nic nie da
          Nie podjęcie walki nic nie da
          Walka kosztuje.
          Czy wybór nie jest oczywisty?
          Dalej tego offtopicu chyba nie ma sensu ciągnąć.

        5. krzabr pisze:

          Mądrzy ludzie w takie sytuacji robią 2 rzeczy :

          1) Albo zarabiają krocie wykorzystując chory system prawny.

          2) Albo emigrują z kraju.

          Więc zamiast narzekać lepiej wykorzystać obecną sytuację , niż za 15 lat bić się w pierś że nie skorzystało się z takiego okazji.

        6. Wnuk Friedmana chce założyć własne państwo na oceanie. Na razie uzbierał nieco ponad pół miliona $ z czego 99% pochodzi od jednego sponsora. Ma tez kilka tysięcy entuzjastów na forum :D…Jakkolwiek zupełnie się nie zgadzam z jego koncepcjami politycznymi (libertariańska utopia, troszkę nieżyciowe założenia technicze), to szczerze kibicuję idei. Chodzi o tworzenie małych panstw miast z własnymi ustrojami. Seamounts online, nowe metody odsalania wody, baterie sloneczne, wiatraki, architektura, biznesplany i tym podobne. Nawet sobie przeglądam Google Earth pod kątem odpowiednio płytkiej wody z dala od stref ekonomicznych, koszty budowy wierzy Troll A, cenę metra szesciennego betonu, nawet dzialanie armatki morskiej Oto Melara i tym podobne.

          Friedman uważa, że tego syfu co jest na lądzie nie da się zreformować. Ja uważam, że przy odpowiedniej kasie można zarządzić, ale to naraża na konflikt z możnymi tego świata. Poza tym fajniej jest zbudować coś samemu niż podbijać i ustwiac ludzi po kątach.

          Nie jestem komunistą ani libertarianinem, ale mam swoje spostrzezenia na tematy społeczno-ekonomiczne. One całkowiecie nie przystają do naszego świata. Słuszne? Nie wiem, ale wiem, że cała masa potencjalnych systemów politycznych nie realizuje się, bo świat został wyrównany do 1 wzorca.

          Mam świadomość, że to wymaga pokoleń, kasiory idącej w dziesiatki miliardów (Friedman chce stawiać lichą platformę, ale wg. mnie to falstart), determinacji. I co z tego? jesteśmy ludźmi czy trzodą? Trzeba mieć marzenia i wizje. Ja mogę marzyć nawet jako trybik 🙂

        7. PS. Pomysł z uciekaniem na ocean przyszedł mi niezależnie od Friedmana. Na jego seastanding institute trafiłem szukając materiałów na temat osiedlania się na morzu. Przyznam, że troszkę zainspirował mnie królik świrek z Sealandii :). Doszedłem do wniosku, że nakładem kilku miliardów dolarów można zbudować sensowny, ekonomicznie (nie gospodarczo) samodzielny habitat dla ok. tysiąca ludzi. Jeśli ci ludzie wykonywaliby jakieś usługi (IT, finanse, medycyna) to PKB na lebka może byc wystarczający aby utrzymać „miasto”. Pełna niezależnośc, miejsce w ONZ itp. to przesada, ale można funkcjonować jako państwo stowarzyszone.

          http://pl.wikipedia.org/wiki/Wolne_stowarzyszenie_państw

          Myslę, że jakby uniknąć podpadówy mocarstwom, nie bawic się w jakieś wkurzające „raje” bankowo-podatkowe, azyl dla przestępców, nie dewastować rafy koralowej (płytkie i ciepłe morza nęcą…), nie stawiac miasta na bogatym złozu – to rzecz jest jak najbardziej wykonalna. Czysta idea, zero zysku. Dlatego większość miliarderów w to nie wchodzi. Wolą pomnażać majątek albo uprawiać „filantropie”.

    2. krzyc pisze:

      Jeśli ktoś mówi o racjonalnym wydawaniu ukradzionych nam pieniędzy to np. „do końca roku na walkę z dopalaczami rząd wyda 20 mln zł.” – z tego punktu inwestycja UE w Symbiana jest naprawdę doskonała. PS. Choć oczywiście wszelkie dotacje to zło.

      1. „Choć oczywiście wszelkie dotacje to zło”

        Nieprawda 🙂 Ingerencja w rynek jest złem, gdy ingeruje niepotrzebnie. Np. nasze dotacje do trzeciorzędnych startupów portali internetowych. Albo pasienie producentów wiatraków. To jest zwykła urzędowa kradzież.

        Są jednak sytuacje, gdy np. mały kraj majacy niebezpiecznego sąsiada, dotuje strategiczne branże aby przetrwać. Mikkistów zachęcam do pozanania co aktualnie się dzieje z rynkiem metali rzadkich. tanio było, ale się skończyło i teraz Chińczycy duszą przemysł na całym świecie. Nie żyjemy w niby-landii, ale w dźungli panowie. Dżungli!

        Jako dotację można też rozumieć wydatki społeczne. Mało wydasz na Jasia, a wykształcony Jan ci odpłaci. Wiem, że np. w USA publiczne szkoły to dno, ale np. w Szwecji publiczna edukacja nie jest zła. Kwestia wykonania.

        I last but not least. Dotować można obsypując gotowymi pieniążkami, ale to nie wszystko. Najpotężniejsza forma dotacji to emisja pieniądza poprzez system kredytu bankowego. Władza w Korei Południowej zbudowała w ten sposób cały współczesny przemysł tego kraju. Przemysł zbudował też Gierek, ale to były warunki socjalistyczne, poza tym kredytu udzielały zagraniczne banki.

        Polska zupelnie zrezygnowała z tej formy dotacji i dlatego stala się krajem peryferyjnym ze znikomymi nakładami na R&D.

        Wiem, że państwowe manipulacje to morze patologii. Po prostu nie lubię gadania w stylu: nożem można zabic, potępiamy noże. To jest gimnazjalne dokrtynerstwo.

        1. bies pisze:

          Lubisz czy nie lubisz — mało istotne. Nie rozumiesz świata w którym żyjesz — też właściwie mało istotne.

        2. Za to twoje uczucia negatywne są szalenie istotne :D. OK. Jeśli jesteś Bogiem to daj znać. Wtedy teskt typu „nie rozumiesz świata” uznam za znaczącą uwage. Na razie, to wiesz. Dziecinada.

          Osoby myślące goręco zachęcam do przyjrzenia się polityce Chin wobec metali ziem rzadkich. ZACHĘTA: ma to spory związek z tematyką tego bloga bo determinuje produkcję hardwaru :). Jak na dłoni wychodzi, że księżycowe bajanie Mikkistów i lewaków działa tylko na papierze.

        3. Miron pisze:

          Powiedz mi tylko na dwa pytania:
          – Jak doszło do tego, że Chiny praktycznie zmonopolizowały rynek metali ziem rzadkich?
          – Jakie byłyby *długofalowe* skutki np. ewaporacji Chin z globu (tak, że dostarczanych przez nie metali nie byłoby w ogóle)?

          Po poprawnej odpowiedzi na te dwa pytania będziesz mógł cokolwiek powiedzieć nt. ingerowania państwa w rynek. Bo jak na razie powtarzasz bzdury neokeynesistów.

          PS. Tak, wiem, że w dłuższej perspektywie wszyscy będziemy martwi.

        4. SeeM pisze:

          Bo ekolodzy nigdy by się nie zgodzili na wydobywanie ich w dużej skali w ich kraju.

        5. krzabr pisze:

          I mają po części rację bo nadwydobycie wielu minerałów rujnuje lokalną przyrodę.

    3. mikolajs pisze:

      Takie wydatki można traktować jako badania naukowe, tym bardziej że wyniki tych badań będą otwarte i ogólnodostępne. A że obecnie rządy są największym sponsorem badań to nic dziwnego, że wydają również na rozwój systemów operacyjnych.

      1. Miron pisze:

        No to pewnie chciałbyś aby z Twoich podatków opłacano badania z których może w zasadzie skorzystać wyłącznie jedna firma (no bo ile jest europejskich firm produkujących komórki)?

        1. mikolajs pisze:

          Skoro system jest otwarty, to może będzie korzystać więcej firm. Przykładowo SE który ostatnio nie wydaje telefonów na symbianie może do niego wrócić. Większość firm nie jest pod tym względem ideologiczna.

        2. Miron pisze:

          Owszem, tyle, że korzyść dla podatnika jest… hmmm… żadna? No bo co z tego, że nawet i Motorola do spółki z Samsungiem przejdą na Symbiana? Co podatnik będzie z tego miał prócz satysfakcji z faktu, że za jego pieniądze zbudowano system który producenci mogą wykorzystywać za darmo?

        3. Reddie pisze:

          Miron: czemu za jego? Motorola i Samsung też płacą podatki;)

  5. Porn pisze:

    Jestem przeciwnikiem Eurokołchozu ale jak widać czasami udaje się im wpaść na jakiś dobry pomysł. Podobają mi się cele które rzeczona fundacja sobie postawiła. W międzyczasie Google będzie pracowało nad animowanymi tapetami, widgetami pogodowymi i kolorowymi ikonkami.

    1. macias pisze:

      Jaki dobry pomysl? Inwestowanie w projekt komercyjny?

      UE jesli juz powinna zajac sie odchudzeniem wlasnej administracji, przestrzeganiem prawa, etc.

      Ale widac, ze kasy z podatkow maja jak lodu, to i sie zaczynaja bawic w biznesmenow. „Bo Staszek chcial sprobowac swoich sil w biznesie”, pieknie.

      1. Porn pisze:

        No to ja nie rozumiem. Chcecie Linuksa w szkołach i administracji bo otwoarty a otwartego Symbiana w komórkach nie chcecie?

        Symbian nie jest chyba projektem komercyjnym? Można go pobrać za darmo razem ze źródłami.

      2. Jeśli to ma być otwarty, dopieszczony system, to nie tak źle. Wielu mniejszych producentów może na tym skorzystać, bo zmniejszy to ich koszty wejścia na rynek. OS jest często komponentem większego produktu. Paradoksalnie taka ingerencja UE może być prowolnorynkowa.

        Napinkę radzę zachować na inną dotację: baterie słoneczne na Saharze. To ma być jakieś 400mld (tak, miliardów) eurasów dla kilku niemieckich firm. 2 W imię ekologii i bezpieczeństwa energetycznego jawohl! 😀 Odszczekam malkontenctwo, gdy faktycznie okaże się to przełomem cywilizacyjnym. Na razie jestem sceptyczny.

  6. Ja postawiłem krzyżyk na Symbianie i nadal to podtrzymuję. Jeden wielki przestarzały śmietnik. Zresztą wbrew temu co tam sobie władze UE myślą i tak według mnie to skończy w grobie.

    1. krzyc pisze:

      Owszem – umrze – tak samo jak Windows, iPhoneOS, Android (linux). To wszystko są przestarzałe śmietniki. Ale ich konanie może trwać kilka dekad i przeżyć niejedną reanimację. 🙂

      1. mikolajs pisze:

        Oświeć mnie. To jaki system jest nowoczesny i przetrwa?

        1. krzabr pisze:

          Jeśli chodzi o nowoczesność wśród zaprojektowanych osów na komórki wygląda to tak :

          Symbian , WP7 , Bada , BB , Android , IOS.

          Ale nie zdziwcie się jak za kilka dekad te systemy umrą a ich kernele będą dalej rozwijane ….

          Od taki prymitywny RTEMS który jest praktycznie odświeżonym DOSEM z wieloprocesowością , ma już 25 lat i świetnie się trzyma w wielu niszach , baaaaa wiele nowszych i innowacyjniejszych rozwiązań nie jest w stane go stamtąd wygryźć

        2. bobycob pisze:

          ciekawa rzecz nasz ekspercie.
          Nie wiadomo nawet jaki kernel zawiera Bada. Wiadomo za to, że jest to trzeci najlepiej zaprojektowany system na świecie. 😀

        3. bobycob pisze:

          miało być trzeci najnowocześniejszy

        4. „Trzeci najnowocześniejszy” to kalka z angielskiego, taka jak „drugi najwyższy”.

    2. jarek pisze:

      > Jeden wielki przestarzały śmietnik.

      Nie sadze, zeby mial w sobie smieci starsze niz kernel
      linucha ktory wlecze za soba ogon z konca lat 70-tych.

      1. Hmm.. 🙂 (L)IsNotUniX’94

        Btw. dobrze jest opierać się na wieloletnich doświadczeniach innych.

        1. krzabr pisze:

          Nie jest Unixem ale uparcie próbują się wciskać jako najbardziej rozpowszechniony system unixopodobny.

        2. bobycob pisze:

          Czyli MacOS też wlecze za sobą ogon lat 70 ba nawet Iphone OS – jakoś mierzi mnie nazywanie systemu z Iphona IOS. IOS to system routerów Cisco i to od stu lat z okładem.

  7. anonymous pisze:

    > Na projekt UE postanowiła przeznaczyć 11 mln Euro, pozostała
    > część kwoty będzie pochodziło od konsorcjum

    Pozostała część JAKIEJ kwoty?

    > rozwiną w pełni ten koncepcyjne rewolucyjny system

    Hmm… gdzie tu jest koncepcyjnie rewolucyjny system i co autor miał na myśli, kiedy napisał to, co napisał?

    1. krzabr pisze:

      1) 22 Miliony Euro

      2) W książce Tanembauma jest to szerzej opisane , generalnie chodzi o samą budowę Symbiana :

      – Rozszerzalne obiektowe API
      – 2 poziomy jądra Nanokernela (implementującego kluczowe funkcje) i mikrokernela
      – Dynamicznie rozszerzalne serwery w userspace
      – Wielowątkowość w trybie RT

  8. quest pisze:

    Cała Unia. Cichaczem wyprowadziła nasze transakcje bankowe do USA (dzisiejszy news!), debatują potajemnie nad ACTA, a teraz stworzyli SYMBEOSE.

    SYMBEOSE oznacza „Symbian – the Embedded Operating System for Europe”.

    „Dla Europy” brzmi jak gospodarka planowana i wspieranie narodowych interesów pomimo ciągłego spadku jakości i wartości towaru. Ciekawe, że początkowo Unia walczyła z nacjonalistami, a teraz sama stosuje politykę internacjonalizmu.

  9. kocio pisze:

    Ciekawa uwaga ogólniejsza:

    Open source, then, is a great way to spark or accelerate momentum. It’s a terrible way to reverse a product’s decline.

    [ http://gigaom.com/2010/10/28/symbian-a-lesson-on-the-wrong-way-to-use-open-source/ ]

    1. krzabr pisze:

      Kocio zauważ że dane dotyczą symbiana sprzed pojawienia się wersji 3 , która ma zupełnie nowe API , nowe UI oraz jest gruntownie przebudowana.

      Jak dla mnie Symbian ma szanse się zmierzyć z zamkniętymi mobilnymi OSami za jakieś 2 lata.

      Szkoda tylko że Unia włożyła w niego aż 11mln euro , toż to za tą cenę można napisać kilka kompletnych osów , 1-2 mln euro powinno wystarczyć w 100% , widać jak to w Unii bywa ktoś musiał część z tych pieniędzy ukraść 😀

      1. kocio pisze:

        Nie znam się na kosztach napisania systemu operacyjnego, więc muszę spytać: czemu sądzisz, że 1-2 mln EUR powinno wystarczyć? Są znane jakieś szacunki?

        1. krzabr pisze:

          Minix 3 – 2,5 mln euro na 5 lat , przypada 0,5 mln na rok.

          W ciągu roku w minixie były 4 wydania w których min: przepisano od nowa większość podsystemów i serwerów w userspace , znacznie poprawiono uruchamianie się na fizycznym sprzęcie i pod względem sterów i xów , wprowadzono dobry menadżer pakietów – PKGSRC , wprowadzają libc z wielowątkowością , serwer inkarnacji zaczął w praktyce działać .

          Inny przykład bounties w arosie – za pomocą małych dotacji przepisano prawie połowę systemu.

          Podobnie w projektach dotowanych freebsd czy haiku.

          Więc szacunkowo koszt napisania małego mobilnego OS spokojnie powinien się zmieścić w tych granicach zwłaszcza że wiele składników można po prostu przeportować albo kupić.

          A nowy symbian jest już prawie gotowy w dodatku wielu entuzjastów tego systemu dorzuca nowości (takie jak kde apps , pythona czy stery dla ntfs) więc zbyt wiele nie potrzeba było pieniędzy , raczej symbolicznie.

          Pozostaje mięć tylko nadzieje że tych pieniędzy nie zmarnotrawią bo niektóre projekty zapowiadają się bardzo ciekawie jak interfejs dzwiękowy czy Systemy plików bazujące w chmurze.

        2. mini pisze:

          Przeciez tu chodzi o ratowanie (europejskiej) Nokii, a nie o Symbiana.

        3. jarek pisze:

          > Przeciez tu chodzi o ratowanie (europejskiej) Nokii, a nie o Symbiana.

          Zastanawiam sie ile dla Nokii znaczy 11mln euro? (moze tam mialo
          byc miliardow??)
          11mln to pewnie wydaja / miesiac na mydlo dla swoich pracownikow…

        4. mini pisze:

          No prosze, dla Nokii to betka! Tylko dlaczego UE musi pomagac w finansowaniu?

        5. jarek pisze:

          > No prosze, dla Nokii to betka!
          > Tylko dlaczego UE musi pomagac w finansowaniu?

          http://www.nokia.com/about-nokia/financials/quarterly-and-annual-information/q3-2010

          Tlumacze jak krowie na miedzy z powyzszego:
          za jeden kwartal mieli 634 milionow euro czystego ZYSKU.
          11 milionow euro to 1/60 tej kwoty, inaczej mowiac, 11 milionow
          euro to nieco wiecej niz zysk jaki Nokia generuje w jeden dzien.

          Masz cos jeszcze do dodania?

        6. mini pisze:

          Tak, mam.
          Nie ma znaczenia ile Nokia potrzebuje na zarobienie tej kwoty. Znaczenie ma to, ze Nokii „nie stac” na wydanie ekstra 11mln.

          Tak samo nie ma znaczenia, ze ja zarabiam na N8 w jeden dzien. W mojej ocenie nie stac mnie na ten telefon mimo, ze to narzedzie mojej pracy. Chetnie natomiast bym go wzial jak ktos mi dolozy polowe kosztu jego zakupu.

          Tym bardziej, jezeli Nokie, ktora jest glownym beneficjentem Symbiana, stac (przynajmniej w Twojej opinii, czyzbys byl wysoko postawionym menadzerem?) na utrzymanie fundacji, to tym bardziej pomoc UE jest godna potepienia.

          Masz cos do dodania?

        7. jarek pisze:

          > (przynajmniej w Twojej opinii, czyzbys byl wysoko postawionym menadzerem?)

          Nie, ale najwyrazniej Ty jestes, skoro wiesz, ze ich nie stac.

        8. Miron pisze:

          @jarek: No skoro stać to po co Unia ma sponsorować rozwój Symbiana? Skoro Nokię stać, to po kiego grzyba otworzyli źródła? Bo mają dobre serduszka? A może św. Ignucy ich nawrócił? Bez jaj.

          Otwarcie oprogramowania oznacza, owszem, utratę pełnej kontroli, ale także (co ważniejsze) znakomite *obniżenie* kosztów związanych z jego rozwojem. Bo oto koszta rozwoju są pokrywane przez wolontariuszy, innych producentów telefonów, którzy chcieliby korzystać z oprogramowania, a w tym wypadku także przez wszystkich podatników. Nawet jeżeli nie używają telefonów Nokii.

          I na koniec chciałem stwierdzić, że jeżeli dla Nokii 11 mln euro to żaden pieniądz to w ostateczności mogę je przygarnąć. Obiecuję, że jak tylko je dostanę to cały kod jaki napiszę w ciągu następnych 5 lat będę oddawał do wyłącznej dyspozycji Nokii. :>

      2. Maciek pisze:

        Hmmm… bo po co robić to tanio, jak można drogo? 😀

        1. karafior pisze:

          Po co dawać miejsca pracy i produkować towar z porządnym QA skoro można olać jakość i/lub produkować w chinach?

        2. mini pisze:

          Zapewne wiecej miejsc zostanie zlikwidowanych poprzez nalozenie wiekszych podatkow, zeby zdobyc fundusze na te kilka nowych.

          Lepiej obnizyliby VAT do 5-7%. Nokia i inni od razu zyskaja pieniadze na utrzymywanie Symbiana.

        3. krzabr pisze:

          Gadanie o obniżaniu podatków niewiele tu ma wspólnego bo w tym przypadku większość uzyskanej kasy i tak idzie do kieszeni zarządu.

        4. mini pisze:

          Znaczy sie co, koszty zarzadu to ponad 50% (wiekszosc) zysku? Jakies wsparcie Twojej tezy?

        5. krzabr pisze:

          Wystarczy że grupa akcjonariuszy ma ponad 50% udziałów w firmie , wtedy może zrobić z firmą co tylko zechce.

          Po drugie są dewidendy które ucinają spory udział zysku , więc nie bardzo chce mi się wierzyć że obniżenie vatu o kilka % zwiększy wydatki na R&D. Co innego zniesienie CIT.

        6. AdamK pisze:

          Nie. Ilość udziałów nie okeśla co można zrobić, jedynie określa ewentualną dywidendę (ale też nie do końca). Najważniejsza jest ilość głosów + ewentualne dodatkowe regulacje.

        7. krzabr pisze:

          W praktyce ta % ilość głosów oznacza ilość akcji w spółce (zwłaszcza uprzywilejowanych)

      3. Skąd wzniosek, że ktoś musiał część z tych pieniędzy ukraść i że tak w Uni bywa. Możesz pokazać przykłady takich sytuacji?

        1. mini pisze:

          Moge. Ale jestem pewien, ze nie zostalbym juz wziety do zadnych badan naukowych, ktore sa sponsorowane w 99% przez rzad i UE.

          To jest taki nowy rodzaj niewolnictwa nalozony na kadre naukowa uczelni. Albo jestes poprawny politycznie albo koniec kariery (i pieniadzy. Wiadomo, ze pensje sa w nauce zalosne i zeby utrzymac rodzine na poziomie murarza czy glazurnika, trzeba brac udzial w grantach).

        2. marcinsud pisze:

          @mini podobna sytuacja spotyka naukowców sceptycznie odnoszących się do wpływu CO2 na klimat.

        3. krzabr pisze:

          Nie tylko również do genetyków czy zajmujących się wpływem leków na grupy.

        4. Dołączam się do wyliczanki:

          Wiktor Niedzicki ma reaktywować program Labolatorium, ale z tego co wyczytalem w jakiejś gazetce, na naukę teraz spojrzy pod kątem „unijnym”. Tego nie było nawet w PRL. pamietam, bo oglądałem i naukowcy zachodni w Sondzie np. wystepowali czesciej niż radzieccy.

          i druga rzecz:

          W większości krajów Europy jak zaczniesz liczyć pewną rzecz i nie dojdziesz do 6 milionów (a np. do pieciu albo trzech), to wsadzają cię do więzienia za „negowanie”. Chemik Germar Rudolf poszedł do paki za same badania gleby z obozu. Nie wnikam w jakość tych badan. Ważne, że więzienie jest za same badania, a nie np. sympatie neonazistowskie. Co ciekawe, reszta ludzkości wg. tego prawa traktowana jest jak bydło i na temat jej historii mozna mówić cokolwiek, a przecież niejedna rzeź miała podobne rozmiary.

        5. AdamK pisze:

          Germar Rudolf poszedł do więzienia nie za badania (bardzo marne zresztą), lecz za zaprzeczanie holocaustowi, co w Niemczech jest przestępstwem.

        6. agent_J pisze:

          To w sumie chyba lepiej zorganizować mafię, zabijać i kraść na potęgę. Mniejsze ryzyko więzienia niż mówienie niewygodnych dla kogoś rzeczy o lolocauście.

        7. krzabr pisze:

          Otóż to ! W Eurokracji najlepiej jest kraść lub pracować w czarnej strefie

  10. wjan pisze:

    „Fundacja ustaliła również dwa główne cele dla których będzie optymalizowany system: lepsza wieloprocesowość, niskie zużycie energii oraz cloud-computing w urządzeniach mobilnych.”

    Dwa? ;p

    1. krzabr pisze:

      Poprawione.

      Apropo wielowątkowości to w ARM wkrótce się to pojawi stąd ten ruch.

      1. Budyń pisze:

        Od kiedy wielowątkowość to cecha procesora ?!

  11. mikolajs pisze:

    Jeżeli obecny symbian jest systemem rokującym nadzieje na dostarczenie nowoczesnego systemu operacyjnego na urządzenia mobilne to OK. W końcu rządy od dawna wydają pieniądze na rozwój naukowy i jest to w interesie nas wszystkich. 11 mln to tak naprawdę nie jest duża kwota dla budżetu Unii.
    Nie znam Symbiana, a opinie na jego temat są bardzo rozbieżne. Jeżeli jednak zdecydowano się na jego wsparcie to zapewne dobrze rokuje.

    1. Bastian pisze:

      Taka suma pieniędzy na projekt, który jest całkowicie wolny to bardzo dobra wiadomość. Nie rozumiem lamentów co niektórych, a teksty w stylu „powinni to przeznaczyć na Androida” są niedorzeczne. Jeśli google całkowicie oddałoby system społeczności albo jakiejś fundacji, która rozwijała by go na wolnej licencji to wtedy można dyskutować. Zreszta Android ma się dobrze i ma zacnego „sponsora”. Dotowanie symbiana to jedyna słuszna droga

      1. Marcin pisze:

        Mogli wesprzeć Meego – to była jedyna słuszna droga.

        1. krzabr pisze:

          Optymilizowany pod x86 , w którym nie mają bezpośredniego wpływu na rozwój kernela ? Nie bardzo to widzę ….

    2. Jeżeli udostępnią kod (otwarty, bez patentów) dla wszystkich europejczyków, to bardzo dobrze rokuje. 😉 Choć wydatek jest trochę wymuszony to efekt będzie zwrotny/dla wszystkich dostępny (na zasadzie: kupuje → dostaje), nawet jeśli nie uzyskają zamierzonych celów to np. uczelnie będą miały ciekawe materiały edukacyjne. Poza tym unia chce w 100% europejski system by nie siedzieć na amerykańskim garnuszku – „czasami trzeba popchnąć żeby ruszyło”.. No i sam system zapowiada się ciekawie..

      Krótko pisząc: „Racja:)”

      1. krzabr pisze:

        Proszę bardzo kod masz tutaj.

  12. Miron pisze:

    Może mi ktoś wyjaśnić w jakim celu się dotuje jakieś rozwiązanie IT z publicznych pieniędzy? Jaką konkretną, namacalną korzyść odniosą podatnicy dzięki temu, że wydano/wyda się te 11 milionów?

    Bo korzyść dla np. takiej Nokii jest konkretna – oto dostaną „od Unii” system, który nie będzie ich kosztował tyle co samodzielny development. A dodatkowo nie będzie to system od konkretnego dostawcy, który mógłby w pewnym momencie zażądać opłat.

    Przepraszam bardzo, ale udostępnienie kodu nie przemawia do mnie jako argument. To zafundowanie wszystkim podatnikom czegoś co niekoniecznie mieli ochotę nabyć. No bo co z tego, że kod będzie wolny, jeżeli jest on do wykorzystania w zasadzie wyłącznie przez producentów komórek. No i ewentualnie hackerów (czyli ile? 1% populacji?). Dlaczego mają się nań składać np. ci którzy w ogóle nie korzystają z komórek?

    A gadka, że „w skali unii 11 milionów to nie jest dużo” jest po prostu niepoważna. Tu 11 baniek, tam 30, gdzieś 70 a później są gadki, że „Unia musi znaleźć nowe źródła finansowania” (czytaj: podnieść składki lub wprowadzić podatki unijne).

    Jestem zwolennikiem FLOSS, ale mierzi mnie, że urzędnicy podle własnego widzimisię szastają publicznymi pieniędzmi.

    Na marginesie:

    Miejska legenda głosi, że gdy Nokia planowała pierwszy telefon bardziej złożony niż cep i zastanawiano się nad wyborem drogi konsultant miał managementowi wyświetlić slajd z napisem „SLAVES” mający obrazować to czym się stanie Nokia jeżeli zaczną korzystać z Windows CE. I dlatego Nokia zaczęła rozwijać własny system zamiast skorzystać z istniejących rozwiązań.

    1. krzabr pisze:

      Dlatego pisałem że 1-2 miliony jeszcze można zaakceptować ale 11 już nie .

    2. mikolajs pisze:

      Faktycznie sporo kasy. bo zapewne wystarczyłoby kasy, aby opłacić pensję z 40 programistów na 5 lat. Ale niestety takie projekty w Unii kosztują więcej niż powinny.
      Tak samo można by się zapytać jaką korzyść mają podatnicy z badań podstawowych z fizyki, chemii itp.

      1. Miron pisze:

        @mikolajs: Widzisz – badania podstawowe (do których rozwój systemu operacyjnego raczej się nie zalicza) mają to do siebie, że ich efektów nie daje się zwykle zastosować w praktyce. Przynajmniej nie bezpośrednio.

        Dlatego dotowane badania nad np. „naturą prądu” (jeżeli byśmy się cofnęli w czasie tak ze 150 lat) znalazłyby (choć z trudem ;)) moje zrozumienie. Natomiast „budowa nowej, jeszcze lepszej cewki dzięki której straty w transmisji prądu spadną o 80%” już niekoniecznie. Właśnie dlatego, że beneficjent tych pierwszych badań jest trudny do określenia, gdy w drugim przypadku aż się prosi aby to ci, którzy zarabiają na dostarczaniu prądu opłacali takie badania.

      2. Miron pisze:

        @mikolajs: Różnica pomiędzy badaniami podstawowymi, a rozwojem systemu operacyjnego jest taka, że w wypadku tych pierwszych ciężko wskazać ich bezpośredniego beneficjenta.

        Badania podstawowe mają to do siebie, że zwykle nie ma dla nich bezpośredniego zastosowania praktycznego. I dlatego ich dotowanie da się jeszcze jakoś usprawiedliwić jako stanowiące potencjalny „punkt zaczepienia” dla ogółu.

        Natomiast to o czym mowa w tym tekście to nic innego jak odpowiednik sponsorowania działu R&D np. firmie chemicznej, czy farmaceutycznej. No sorry. To rozwiązanie *konkretnego* problemu konkretnej firmy.

        1. krzabr pisze:

          Unii jasno chodziło aby w ten sposób pobudzić europejski sektor wokół producentów komórek – wiadomo że nokia zyska najwięcej , ale inni też mogą sporo zyskać.

          Martwi mnie jedynie za wysoka dotacja , bo założe się że dotacja rzędu 1,5 mln euro nie budziłaby tyle sprzeciwów.

    3. mariusz pisze:

      „Dlaczego mają się nań składać np. ci którzy w ogóle nie korzystają z komórek?”
      Dziwna logika myslenia. Oni sie na to nie skladaja. Ich pieniadze ida na inne dotacje, takie, ktore ich dotycza. Bo chyba nie uwazasz, ze np. mieszkaniec Krakowa powinien czuc sie pokrzywdzony, ze w Poznaniu (albo w ogole gdzies w innym kraju) jakas miejska inwestycja dostala dotacje?

      1. Miron pisze:

        @mariusz: Nie. To uczciwa logika. I oni się składają, ponieważ nie praktykuje się obecnie podatków celowych.

        I owszem – mieszkaniec Krakowa powinien czuć się pokrzywdzony z powodu dotacji w Poznaniu z tej prostej przyczyny, że zabrano mu pieniądze aby przekazać je innym, wg kryteriów na które nie ma wpływu.

        Inwestycje lokalne powinny być finansowane z podatków lokalnych.

        Tak jest po prostu UCZCIWIE. I nie ma sytuacji, gdy mieszkańcy (a bo ja wiem?) Suwałk dokładają do polepszenia się poziomu życia mieszkańców np. Wrocławia tylko dlatego, że jakiś urzędnik uznał, że akurat Wrocław powinien być dotowany.

        Jedyny minus takiego podejścia to to, że nie byłoby miejsca dla lobbies i korupcji. :>

        1. fawek pisze:

          Ten tok myślenia wyklucza programy mające na celu zniwelowanie różnic między gorzej a lepiej rozwiniętymi regionami. Wyklucza również jedną z podstawowych zasad działania UE – nowe państwa przystępujące do wspólnoty są na początku wspierane przez aktualnych członków i więcej dostają niż oddają.

        2. Miron pisze:

          @fawek: Zgadza się. Tylko kto Ci powiedział, że jestem zwolennikiem „podstawowych zasad działania UE”?

          Jeżeli o mnie chodzi to cały nasz akces mógłby się ograniczyć do traktatów zezwalających na swobodny przepływ kapitału, usług i ludzi. I tyle. Nie czuję głębszej potrzeby stosowania „podstawowych zasad”.

          Tak samo jak gdybyśmy mieli euro to nie czułbym się jakoś szczególnie szczęśliwy, że mogę swoimi podatkami wspomóc np. Greków.

  13. vasc pisze:

    Cokolwiek ktos by nie zrobil, Polakom zawsze bedzie zle.

  14. koniar pisze:

    Sprawa jest prosta:
    po pierwsze UE wpompuje 11 mln w rynek – kasa wroci w postaci podatkow
    po drugie UE zalezy na wlasnej technologii – i pieknie – kwestia jest taka ze chinczyk za dolary dewizowe bardzo chetnie by kupil symbiana – a do tego UE nie moze dopuscic.
    po trzecie co wynika z drugiego nie chce sie uzalezniac od US w sprawie technologii – i bardzo pieknie. Bo jeszcze kilka wagonow dolarow jak dodrukuja to i MS i Goog bedzie mialo skosnookiego prezesa z czerwona ksiazeczka pod pacha.
    imho EU powinno zainwestowac jeszcze w program kosmiczny i europejski system nawigacji, oraz sensownie wsprzec europejskie incjatywy z rodzaju linux czy BSD i to nie 11 MLN tylko w okolicach 70-80 MLN.

    @oO „EuroKołchoz znowu w akcji.” – Niska przepustowosc w neuronach ? Moze magnezu brakuje albo cos ? Wznosisz haslo ktore akturat do tej akcji UE jest delikatnie rzecz ujmujac nie adekwatne, czyli jak zazwyczaj nie rozumiesz tematu.

    1. krzabr pisze:

      Z oo daj sobie spokój każdy debilny komentarz tego trola będę kasował

      1. Żeby oceniać „debilizm” komentarzy trzeba mieć pojęcie o czym ktoś pisze. A po twoich komentarzach wychodzi, że mało jeszcze rozumiesz.

        Poza tym cenzury się zachciało? Czy tylko trollujesz?

        1. krzabr pisze:

          Oj przepraszam cię bardzo ale moje komentarze nie ograniczają się do :

          Eurokołchoz znowu w akcjii

          Majkrosof zarabja na debilaH

          Majkrosoft zostanje zmiecjony przez linuxa

          Linóx jest de best

          Apple jest zuE

          i Społeczność ukarze oracle.

          Więc jak tego typu komentarze z twojej strony wypłyną od razu będę je kasował

        2. Moje też nie.

          Poza „EuroKołchoz znowu w akcji”.

          Ale ten akurat nie wymaga szerszego omówienia czy podania argumentów, jak to robię w pozostałych przypadkach.

          Czym jest kołchoz każdy wie, z jaką ideologią jest związany też, również co robią urzędy i im podobne organizacje z pieniędzmi podatników jest czytelnikom wiadome.

          Więc komentarz mimo, że krótki, to jasno i treściwie wyraża moją opinię na te temat.

        3. krzabr pisze:

          To dobrze , trzeba czasem wyluzować . Bo świat nigdy nie był i nie będzie czarno-biały.

          Mi też się znudziły ostre docinki , jak to miało miejsce jakiś czas temu w stosunku do hurda.

    2. Miron pisze:

      @koniar: Po pierwsze – a skąd UE bierze te 11 mln? Z powietrza, wilgoci i słomy? I ile wynoszą podatki jeżeli te pieniądze mają wrócić? 100%?
      Po drugie – to nie jest „własna technologia”, lecz rozwiązanie ogólnodostępne – Chińczyki nie będą musieli zań płacić nawet „dolarami niedewizowymi”. Czyli w wypadku porażki stracimy 11 mln, a w wypadku sukcesu zasponsorujemy rozwiązanie innym. Piękna perspektywa.
      Po trzecie – dotowanie Nokii niczego nie zmieni. Jeżeli system będzie do bani to i tak będziemy „technologicznie uzależnieni”. Jeżeli system będzie rewelacyjny, to skorzystają z niego „skośnoocy prezesi z czerwoną książeczką” (stawiam piwo pierwszemu, który pokaże mi takowego prezesa chińskiej firmy)

      A UE *ma* własny program kosmiczny i ma utopione sporo kasy w niedziałający do dziś system GPS

  15. ubunciak pisze:

    MeeGo w tablecie to konkurent dla iPada. Mało prawdopodobne, że trafi do smartphonów. Może kiedyś. W okrojonej wersji, ale to mija się z celem. Symbian spełnia swoje zadania. Jeżeli będzie ewoluował, kto wie, może pojawi się na platformie x86..

    1. bitels pisze:

      He? Przecież meego ma być właśnie na smartfony, wersja na tablety została pokazana niejako przy okazji (fakt, że ui wymiata). Nokia jasno zapowiedziała, że meego będzie instalowane we wszystkich modelach z najwyższej półki (nokia n8 jest ostatnią z symbianem), pozostałe poczynając od n9 będą na meego. Oczywiście symbian nadal pozostanie w niskobudżetowych modelach

  16. koniar pisze:

    Swiat nie jest prosty i jednowymiarowy …

    „I ile wynoszą podatki jeżeli te pieniądze mają wrócić? 100%?”

    Dla przykladu (przepraszam ze jak dziecku) – 11 mln trafia do Symbiana, Ci zatrudniaja prezesow, analitykow, programistow, sekretarki itd. Ci dostajac pensje ida do fryzjera albo kupuja nowy telewizor. Fryzjerka dostaje pensje i idzie na spozywczaka kupuje chleb. Pani ze spozywczaka … itd. I kazda operacja jest opodatkowana…City, Pity , sraty vaty.

    No w sumie mozna by te 11 mln przeznaczyc dla koneserow wina marki wino ale Ci raczej nic nie zrobia konstruktywnego.

    „Chińczyki nie będą musieli zań płacić nawet “dolarami niedewizowymi”.”

    Firmę też można kupić po to żeby ja zamknąć.

    „Po trzecie – dotowanie Nokii niczego nie zmieni. Jeżeli system będzie do bani to i tak będziemy “technologicznie uzależnieni”.” –

    „Jezu, może sie nie udac – to nic nie róbmy !” – biegali byśmy z dzidą do tej pory…

    „A UE *ma* własny program kosmiczny” – wiem, że dlatego napisalem „zainwestowac” a nie stworzyc. O GPS – nie wiedzialem.

    @oO – czy dotowanie fundacji/przedsiebiorstwa przez UE ma cos wspolnego z:
    a) kolektywizacja
    b) przymusowym oddaniem ziemi przez chlopów na rzecz wspólnoty rolniczej
    c) komunizmem/socjalizmem

    Może chodzi Ci o to, że EU jest zbiurokratyzowana – ale też tego nie ma w tym nusie, może gdyby to był nius pod tytulem – „UE wyrzuca komputery i przyjmuje 10.000 nowych urzedników”

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.