MS Office Web wprowadza obsługę otwartych formatów ODF i integrację z Windows (SkyDrive)

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • MS Office Web wprowadza obsługę otwartych formatów ODF i integrację z Windows (SkyDrive)

Data: 19 lutego, 2012

W sieci pojawiły się właśnie zrzuty ekranu pokazujące jakie nowe funkcje pojawią się w darmowych usługach MS Office Web oraz SkyDrive (dysk 25GB). Większość nowości to drobne poprawki ale dwie z nich sa sporym zakoczeniem: interacja z Windows oraz wsparcie dla otwartych standardów ODF (Open/Libre Office)

Usługi Live nie są może tak popularne jak usługi Google jednak warto się nimi zainteresować (nadchodzi Windows 8). Dla wielu osób może być sporym zaskoczeniem fakt że zawierając one odpowiedniki prawie wszystkich usług Google. Jak aktualnie wygląda pakiet usług Live?

– poczta Hotmail z nieograniczoną pojemnością oraz z limitem na wielkość załącznika do 10GB (pliki automatycznie umieszczane są na serwerze SkyDrive a w liście przesyłany jest jedynie link)
– wspomniany wcześniej dysk SkyDrive o wielkości 25GB
– pakiet MS Office Web czyli coś w stylu Google Docs ale z możliwością bezproblemowej współpracy z MS Office dla Windows/MacOS
– logowanie do Windows Phone 7*
– logowanie do Windows 8*

(* do obu systemów da się zalogować bez konta Live ale nie da się zainstalować żadnej aplikacji. Kupowane aplikacje wiązane są z kontem Live czyli mamy funkcjonalność znaną np. z Androida)

Tyle tytułem wstępu. Co dokładnie pojawia się nowego?

1. Wsparcie dla plików ODF. Czyli coś co chyba jest największym zaskoczeniem. Do tej pory wersja WWW pakietu MS Office potrafiła otwierać jedynie pliki w standardzie desktopowego pakietu MS Office. Wprowadzenie możliwości edycji plików ODF w edytorach WWW to coś na co długo czekali zwolennicy otwartych standardów. Skoro będzie można tworzyć pliki ODF w ramach narzędzi SkyDrive można założyć że także pojawi się taka możliwość w pakiecie MS Office 2012. Ciekawe czy pojawi się możliwość jednoczesnej edycji plików za pomocą edytora desktopowego oraz WWW jak to ma miejsce przypadku formatów DOCX? Byłoby fajnie dyby MS stworzył także plugin do Open/Libre Office z obsługą Skydrive.

2. Pełna integracja z Windows. O tym ze Windows 8 jest ściśle zintegrowany z usłguami Live wie każdy. Jednak okazuje się że prawdopodobnie pojawi się dodatkowa aplikacja która umożliwi integrację także w starszych systemach. Na jednym ze zrzutów ekranu widać że z poziomu konta SkyDrive (np. z edytora w wersji WWW) widzimy nie tylko pliki na dysku zdalnym ale także pliki z komputera który ma zainstalowaną specjalną aplikację. Tak więc możliwe ze będzie można otwierać w edytorze Office Web pliki bezpośrednio z dysku bez konieczności umieszczania ich na SkyDrive.

3. Możliwość zwiększenia powierzchni dysku z 25GB o kolejne 20-100GB płacąc za dodatkowe miejsce. Inne drobne usprawnienia o których można poczytać w źródle.

Wygląda na to że Windows 8 przyniesie sporo nowości w zakresie usług biurowych. Najpierw Microsoft ujawnił że pakiek MS Office 2012 będzie udostępniony za darmo na każdym tablecie i notebooku z procesorem ARM. Teraz pojawia się informacja o obsłudze wolnych standardów oraz pełnej integracji z Windows oraz MacOS. Ciekawe jakie nowości pojawią się w samych edytorach w wersji WWW?

Więcej informacji:
http://www.liveside.net/2012/02/19/more-upcoming-skydrive-features-revealed-odf-documents-bitlocker-key-management-url-shortening-and-much-more/

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. quest88 pisze:

    >Skoro będzie można tworzyć pliki ODF w ramach narzędzi SkyDrive można założyć że także pojawi się taka możliwość w pakiecie MS Office 2012.

    Już Office 2007 SP2 obsługuje pliki ODF, jednakże w wersji 1.1, a mamy przecież stabilną 1.2 i rozwojową 1.3.

  2. Damian Giebas pisze:

    >Byłoby fajnie dyby MS stworzył także plugin do Open/Libre Office z obsługą Skydrive.

    Autor jest optymistą i marzycielem ;), ale życie mnie nauczyło, że nadzieja umiera ostatnia.

    Jeśli chodzi o same usługi to fajna sprawa ten SkyDrive+poczta jednak pliki, które nie są niezbędne na dysku wolę przechowywać na dość nielubianym chomikuj.pl.

  3. Wizard pisze:

    No tak.. ODF. Nie to, żebym coś marudził, ale Google Docs oprócz wynalazkowych formatów Microsoftu radzi sobie także wcale nieźle z plikami iWork, czyli Microsoft, jak zwykle, jest 100 lat za.. mieszkańcami Czarnego Lądu. Nie chce mi się zakładać konta w tym czymś, może ktoś z czytalników wie, czy to używa HTML/JS czy jakiejś magii sliverlight?

    1. Jakub pisze:

      Nie używa żadnego voodoo, działa pod każdą współczesną przeglądarką jaką miałem pod ręką do testowania (zarówno na Windows 7 i Ubuntu 11.10). Słowem – dobra robota.

      Co do Google Docs – owszem, czyta dużo, ale przetrzymuje te pliki w sobie tylko znanym formacie. Pamiętam że jak chciałem ODT przerobić w Google Docs i pobrać gdzieś indziej to konwersji było co nie miara…

    2. quest88 pisze:

      I tak i nie. Używam SkyDrive niekrótko i sądzę, że to naprawdę dobry wirtualny dysk, ale… kiedyś było lepiej. Odkąd Microsoft przerobił to na HTML5 (słowo wytrych), nijak nie potrafię pobrać bezpośredniego adresu grafiki. Dotychczas hostowałem tam obrazki do artykułów i osadzałem je na stronach. Teraz wszystko jest jakoś poblokowane, wyświetla się w trybie galerii, a osadzić można jedynie kod miniaturek.

      Interfejs uploadu plików ogranicza się do bodajże 5 pól wyboru. Jeśli chciałbyś masowo wysłać kilkadziesiąt zdjęć, koniecznie musisz zainstalować Silverlighta i… (tego nie jestem pewien) korzystać z IE. Moonlight z Fx nie działa. 🙁

      1. pow3rshell pisze:

        ale działa Silverlight na FF ( przynajmniej na Windows i MAC)

        1. quest88 pisze:

          No to fajnie. A wiesz jak pobrać bezpośredni URL do grafiki? Co ciekawe, adresy do starych zdjęć wciąż działają!

          1. Prawy klawisz na obrazku -> Zbadaj element 😛

          2. quest88 pisze:

            WTF? Możesz kliknąć PPM na prezentację i wybrać "View orginal". Wcześniej tego nie było!! 🙂

  4. Microsoft też widzi, że ODF to przyszłość, a DOC i DOCX niedługo umrą śmiercią naturalną.

    Więc robi co może, żeby zachować kompatybilność ze standardem ODF i pozostać na rynku ze swoim produktem.

    Tyle, że po co komu niskiej jakości i często wadliwe produkty Microsoftu, jak na desktopie ODF obsługuje świetny OpenOffice, a w chmurze Google Docs?

    1. Adam J pisze:

      pitu pitu…
      W dużych firmach/korporacjach nikt o OpenOffice nie słyszał i tak pozostanie jeszcze przez długi czas. Jakość jednego czy drugiego produktu nie ma tu większego znaczenia – marketing ma największe znaczenie w tym środowisku, a Oracle kilka miesięcy temu jasno dał wszystkim do zrozumienia co myśli o swoim świeżo nabytym produkcie.

      1. To jest wlaśnie zje.ane, podobnie jak sugerowanie się reklamami w TV. Tylko plebs daje się omamić marketingiem!

        1. Adam J pisze:

          Może i zje.ane, ale ten 'plebs' własnie podejmuje decyzje o zakupie sprzętu/oprogramowania w dużych przedsiębiorstwach.

        2. "To jest wlaśnie zje.ane, podobnie jak sugerowanie się reklamami w TV. Tylko plebs daje się omamić marketingiem! "

          Kupują sprawdzone produkty. Nikt w dużej firmie nie będzie eksperymentował w imię wyimaginowanych oszczędności – liczy się przede wszystkim jakość oraz potwierdzony w praktyce TCO.

          Od eksperymentowania, dzięki ustawie o zamówieniach publicznych, jest administracja publiczna – za ewentualne zastoje, absurdalnie wysokie koszta, wtopy oraz powroty do poprzednich technologii zawsze płaci podatnik.

    2. pow3rshell pisze:

      Widać, że masz klapki na oczach i nie wystawiasz nosa poza własny komputer.

      1. Wizard pisze:

        Cóż, wolno mu mieć swoje zdanie i klapki na oczach, jeśli mu tak wygodnie. Ja na przykład mu zazdroszczę, że nie musi się codziennie w pracy denerwować na na MS Office, który zawsze wie lepiej od użytkownika.

        1. pow3rshell pisze:

          Nie wiem o czym do mnie piszesz. Ja tam się wcale nie denerwuje – nie było przypadku abym musiał się denerwować

    3. kris pisze:

      Próbowałeś coś uploadować w odf do googlowego document-a? Zdziwisz się jaka sieczka potrafi się zrobić z oryginalnego dokumentu :/. Jakby jakoś po macoszemu ten ODF był przez google traktowany.

  5. Karol pisze:

    Nie korzystam co prawda zbytnio z pakietów biurowych ale z tego co pamiętam to zawsze ms office działał szybciej i stabilniej. Może się mylę ale takie odniosłem wrażenie. Co prawda z innymi formatami sobie nie radzi ale nie widzę specjalnie argumentu za tym, że open office jest lepszy czy odf jest lepszy. Ale co ja tam wiem (dokumenty piszę w latexu)…

    1. mikolajs pisze:

      Problem z MS Office jest taki, że nie potrzebuje go 90% użytkowników, wystarczą im darmowe rozwiązania. Kiedyś większość dojedzie do tego samego wniosku i wersje home będą dostarczane do Windows w cenie systemu tak jak IE. (w W8 ARM już niedługo ma tak być)

      1. pow3rshell pisze:

        [[Problem z MS Office jest taki, że nie potrzebuje go 90% użytkowników, wystarczą im darmowe rozwiązania]]
        Jakieś badania czy "odmawiamy chybaśki" ?

        1. > Jakieś badania czy "odmawiamy chybaśki" ?

          zwyczajne obserwacje. Np. większość ludzi formatuje dokumemty w wordzie przy pomocy spacji i entera, użycie tabulatora, to już wyższa szkoła jazdy, użytkowników styli nie spotkałem w naturze (choć pewnie są, czasem sam ich używam). Więc po co im taka maszyna? Ale gdy tylko spróbować im zabrać tego M$Offica, bo Notepad w zupełności bym istarczył, to by sie bardzo oburzyli.

          Zresztą nie wiem w jakim celu czegoś takiego używa się w firmach, czy urzędach, gdzie dokumenty to najczęściej różne formularze.

          Idea, że świat, w którym żyjemy opiera się zdrowym rozsądku, przyzwoitości, rzetelnym rachunku, i wyborze optymalnych rozwiązań może być trudna do obrony. Oczywiście tak czasem się zdarza, zwłaszcza w lepiej zorganizowanych społecznościach.

          1. pow3rshell pisze:

            Moje obserwacje są inne. Zabierz użytkownikom Excela i zainstaluj im Calca to potną Ciebie na plasterki. Pomijam już toporność obsługi ale obcięcia funkcjonalności o 2/3 to znaczący uszczerbek. tak jak by się przesiąść z A6 do malucha

          2. chmod777 pisze:

            Zależy jakiego uzytkownika. Ja zabrałem tym (cirka ebałt 10), na których brakło licencji (MSO2002) i jakoś mnie nie pocięli. Nadal mogą robić to, co robili dotychczas. I co ty na to "obserwatorze"?

          3. pow3rshell pisze:

            o swoich obserwacjach pisałem tu : http://www.dobreprogramy.pl/pow3r_shell/Open-Offi… .Wpis ma dobre 3 lata a w tej materii nic się nie zmieniło

          4. mikolajs pisze:

            Przekonująca jak dla mnie argumentacja, aby nie wdrażać OpenOffice w tej firmie, tym bardziej że i tak w większości firma jak pisałeś miała licencje na MS Office.
            Większość problemów wynikała z niekompatybilności z dotychczasowymi rozwiązaniami, z plikami wymienianymi z klientami, makrami napisanymi w VBA. Inne jak ograniczenie ilości wierszy w Calc jest już w LibreOffice nieaktualne. Problemy z aktualizacjami rozwiązałoby przejście na linuksa i system pakietowy, ale zapewne byłby jeszcze większe problemy z kompatybilnością 😉
            Żaden z tych argumentów nie dotyczy użytkowania pakietu biurowego przez użytkownika domowego lub firmy, która z góry wdraża określone oprogramowanie.

          5. pow3rshell pisze:

            [[Żaden z tych argumentów nie dotyczy użytkowania pakietu biurowego przez użytkownika domowego lub firmy, która z góry wdraża określone oprogramowanie]]
            a ilość kolumn ? , a poprawiono obsługę WMF ? a integracja z innymi programami ?
            a zgodność x64 ? a "customizacja" instalacji ? a gdzie jest program pocztowy ?

            [[Problemy z aktualizacjami rozwiązałoby przejście na linuksa i system pakietowy, ale zapewne byłby jeszcze większe problemy z kompatybilnością ;)]] Odpowiem Ci tak jak mi odpowiedzieliście mi podczas postu odnośnie IE – to nie jest zaleta programu biurowego tylko systemu.

            [Żaden z tych argumentów nie dotyczy użytkowania pakietu biurowego przez użytkownika domowego lub firmy, która z góry wdraża określone oprogramowanie.]]
            Podam jeden który wymieniłem już wcześniej – "customizacja" instalacji .

          6. mikolajs pisze:

            Ilość kolumn jest mniejsza, ale zazwyczaj normalnie 1000 jest wystarczającą ilością do tego 10000 arkuszy w jednym dokumencie. W KDE mam dobrze zgrany LO z KMail. LO już dawno chodzi na x64, a "customizacja" instalacji niestety tylko na Linux 🙂

          7. pow3rshell pisze:

            Nie ma wersji X64 do pobrania pod Windows
            [[Ilość kolumn jest mniejsza, ale zazwyczaj normalnie 1000 jest wystarczającą ilością do tego 10000 arkuszy w jednym dokumencie]] w domu owszem a nie w firmie gdzie przybywa 30 GB bazy na miesiąc. W Windowsie też mamy Windows Mail no i co ? Znowu do SOHO wystarcza bo używam, ale nic poza tym. "customizacja" instalacji jest tylko na Linuxie czyli to co pisałem – w moim środowisku nie ma, na MAC-a też nie ma.

          8. > a nie w firmie gdzie przybywa 30 GB bazy

            dobre sobie, do takiej ilości danych używać Excela i Worda? to w ogóle możliwe?

          9. pow3rshell pisze:

            Do tego używa się Accessa a potem transportuje się do Excela . I ptem pracuje się na pliku co ma 100 Mb 😛

          10. mikolajs pisze:

            Współczuję, ciężko się chyba pracuje na tak dużym pliku.
            Ciekawi mnie dlaczego potrzebujecie więcej niż 1000 kolumn. Czyżby rekord bazy danych miał więcej niż 1000 kolumn?

          11. pow3rshell pisze:

            Dlatego muszę mieć wsparcie dla 64 bit aby wykorzystać cały potencjał komputera

          12. sorry! kliknąłem źle i dałem minusik zamiast plusa 🙁

            Co do ograniczeń rozmiaru arkuszy, to dotyczy on i Excela i Calca i obecnie wynosi 65 tys wierszy (AFAIK)

          13. może moderator to poprawi – _mikolajs_ w poście "Przekonująca …" powinien mieć plusik ode mnie, tymczasem pomyłkowo kliknąłem minus 🙁

          14. cutugno pisze:

            Serious business.

          15. pow3rshell pisze:

            http://office.microsoft.com/pl-pl/get-started-wit…

          16. > Moje obserwacje są inne. Zabierz użytkownikom Excela …

            Ale użytkownicy Excela, dla których jest on aż tak niezbędny, to już raczej niedłuży procent użytkowników M$Ofice i pewnie reszta tego pakietu jest dla nich zbędna. To niech oni sobie go używają. Po co się frustrować.
            BTW: ja tam nie dostrzegam różnicy między tymi urządzeniami. Z arkuszy najfajniejszym wydawał mi się Lotus.
            Tak, czy owak – pakiety Office to wyraźny przerost formy nad treścią

          17. mikolajs pisze:

            "Zabierz użytkownikom Excela i zainstaluj im Calca to potną Ciebie na plasterki. Pomijam już toporność obsługi ale obcięcia funkcjonalności o 2/3 to znaczący uszczerbek. tak jak by się przesiąść z A6 do malucha "
            Jak ktoś się przyzwyczaił do Exela to faktycznie nie łatwo się przestawić. Jednak jeśli ktoś nie ma za dużo do czynienia z pakietami biurowymi to MS Office czy LibreOffice nie robi wielkiej różnicy. Co do funkcjonalności to ponieważ znam lepiej LibreOffice to wydaje mi się, że ma większą funkcjonalność niż produkt Microsoft, choć pewnie jest to kwestia znajomości danego pakietu i potrzeb użytkownika.
            Mi osobiście ciężko przychodzi coś zrobić w MS Office 2007, i chętnie rozwaliłbym młotkiem monitor 🙂 Na szczęście, rzadko muszę z niego korzystać, na co dzień gdy potrzebuje korzystam właśnie z LibreOffice.

        2. mikolajs pisze:

          Badania co najwyżej prywatne, tak samo jak moje poglądy 😉
          Wystarczy obserwować ludzi w pracy, znajomych itd. Na dobrą sprawę to z 50% ludzi używających komputera (albo i więcej) w zasadzie w ogóle nie potrzebuje, żadnego offica, a od czasu do czasu jakieś podanie czy coś podobnego może napisać w Google Doc.

          1. pow3rshell pisze:

            A teraz przeczytaj co napisałeś :
            [[Problem z MS Office jest taki, że nie potrzebuje go 90% użytkowników, wystarczą im darmowe rozwiązania]]
            [[Wystarczy obserwować ludzi w pracy, znajomych itd. Na dobrą sprawę to z 50% ludzi używających komputera (albo i więcej) w zasadzie w ogóle nie potrzebuje, żadnego offica…]]
            Coś te wyliczenia się kupy nie trzymają . Napisałem to już kiedyś – i sam się do tego przyznajesz – masz blade pojęcie odnośnie takich zagadnień jak praca w firmie gdzie jest więcej niż 15 kompów

          2. mikolajs pisze:

            Chyba masz problemy z logicznym myśleniem 🙂
            Pomogę Ci. Według tego co napisałem 90% nie potrzebuje MS Office, a 50% procent może się obyć bez instalacji bo może korzystać z rozwiązań w chmurze. Czyli zostaje 40% tych co mogą sobie zainstalować darmowy LibreOffice lub coś podobnego. Już jasne? Nie twierdzę też że moje szacunki są ścisłe, na pewno są subiektywne i nie poparte żadnymi badaniami lecz wyłącznie obserwacjami z mojego otoczenia (tak samo jak Twoje) i być może tendencyjne 🙂
            Co do ilości komputerów to mamy obecnie jakieś 40 stanowisk i na większości działa LibreOffice (i są na Linuksie) tylko niektóre mają MS Office i Windows. Na szczęście nie mamy takich wymagań aby arkusz miał więcej niż 1000 kolumn, bo pewnie musiałbym przemyśleć sensowność używania do tego arkusza kalkulacyjnego, albo też nie wykluczam konieczności wdrożenia MS Office. W tym wątku nigdzie nie odnosiłem się do dużych firm, które mają wysokie wymagania i potrzeby co do pakietu biurowego, tylko o użytkownikach domowych, małych firmach i tych nieco większych gdzie pracuje się mniej intensywnie w biurze. Nigdzie też nie twierdzę, że zawsze i wszędzie należy wdrażać inne rozwiązania niż LibreOffice, czytając Twoje argumenty zgadzam się, że optymalnym rozwiązaniem w Twojej firmie jest właśnie MS Office. Pracując w jednym wielkim biurze masz mylne wyobrażenie jakoby wszyscy musieli posiadać ten najbardziej topowy pakiet. Tylko po co, kolekcjonersko, dla szpanu?

          3. pow3rshell pisze:

            A teraz wyjaśnij dlaczego używasz pakietu MS Office skoro LO jest taki świetny ?
            MS Office mamy dlatego,że : (piszę sytuację pod Windows )
            1) ma możliwość skrojenia do własnych potrzeb ustawień pakietu i synchronizacja z AD – tu wytłumaczę. Zakładasz konto mailowe, zakładasz użytkownika w AD i tam uzupełniasz potrzebne informacje. Instalując MS Office masz już skonfigurowane konto pocztowe – pobierana jest informacja z AD. Wierz mi przy 500 komputerach jest różnica w czasie.
            2) Mam możliwość aktualizowania tego . I nie jest ważne czy przez system czy nie. Przy okazji aktualizuje system.
            3) Przynajmniej na razie mam pewność, że projekt nagle się nie zwinie i będzie nadal kontynuowany.
            4) Nie ma czegoś w LO jak sterowanie uprawnieniami do pliku z poziomu otwartego pliku
            czytaj – mogę wytypować osoby które mają mieć dostęp do plików lub do arkuszy w plikach
            5) Integracja w Sharepoint – tutaj bardzo ograniczone możliwości w LO
            6) Brak odpowiednika OneNote
            Jest jeszcze więcej ale nie chce mi się pisać

            BTW jak ktoś kupuje nowy komp firmy HP z systemem to zazwyczaj jest dodawany MS Office Starter Edition – Darmowy oraz MS Works

          4. @pow3rshell: w uniksach itp. (a więc i w linuksie) te sprawy, o których piszesz realizuje się inaczej, bez użycia pakietu Office. NB takie podejśccie wydaje się być bardziej rozsądne, niech Office służy do prac biurowych, nie administracyjnych..
            Z OneNote (pewnie coś do robienia notatek) jest podobnie – są takie aplikacje poza LO i z tego powodu nikomu z deweloperów LO nie przyszło do głowy tego powielać.

          5. pow3rshell pisze:

            http://www.youtube.com/watch?v=j5bHf_pV-ZM tu jest prezentacja . Powiedz mi jakie aplikację są podobne do OneNote – nie mówię z przekory tylko może masz coś ciekawego ?
            Poza tym trochę wiem jak to jest Unix ale to Twoje stwierdzenie "a więc i w linuksie" nie podoba mi się i nie przyrównywałbym Unix do Linux

          6. @pow3rshell
            Tylko słyszałem, że coś takiego jak OneNote jest w M$Office i czytałem jakiś tekst o tym (dawno temu). Nigdy tego nie widziałem, z M$Office uzywam czasem Worda2010 Starter. Co do aplikacji analogicznych, to bąðź uprxejmy sobie sam poszukać. Ja stosuję tylko rózne żółte karteczki itp., ale nigdy się temu bliżej nie przyglądałem.

            @ Unix – Linux : jak dawno temu instalowałem 1. raz RedHata, to przy obsłudze posiłkowałem się książką Unix dla oprornych i ten paten sprawdzał się bezbłednie. Niewątpliwie Linux co do ogólnej koncepcji należy do świata Uniksa .

          7. mikolajs pisze:

            "A teraz wyjaśnij dlaczego używasz pakietu MS Office skoro LO jest taki świetny ? "
            Między innymi z powodów opisywanych w newsie o grantach. Niestety wiele instytucji robi trudności użytkownikom innych pakietów biurowych. Używanie LO nie wynika z pobudek religijnych, więc tam gdzie mamy akurat MS Office to nie wyrzucamy go do kosza 😉 Ale na większości stanowisk nie mamy jakiś wielkich potrzeb co do pakietu biurowego. Komputery mają zapewniać głównie dostęp do internetu, reszta jest przy okazji. Stąd Linux sprawdza się tam świetnie.
            Nie wątpię, że MS Office ma w pewnych elementach przewagę nad LO, ale różnią się zasadniczo ceną i jeśli ktoś nie potrzebuje więcej niż 1000 kolumn i jeszcze paru innych rzeczy to po co ma płacić? Mamy kolekcjonować programy?
            Nie staram się nigdzie udowodnić, że LO jest lepszy, tylko że nie każdy go potrzebuje. Kombajn też jest fajny i ma znacznie lepsze cechy niż samochód osobowy, ale nie każdy musi mieć kombajn 🙂 Jeśli Wy go potrzebujecie to OK, ale nie wyciągaj z tego wniosku, że każdy go musi mieć.
            Starter Edition jest właśnie potwierdzeniem tego o czym napisałem na początku, Microsoft powoli zaczyna dostarczać Office za darmo jako dodatek systemu, a zarabiać będzie na tych użytkownikach którzy potrzebują większej funkcjonalności i korporacjach. Konkurencja LO i rozwiązań chmurowych ich do tego zmusza.

  6. Pingback: Klub Dyskusyjny #003 | Wolna Kultura
{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.