W ciągu kilku ostatnich lat przeglądarka Google Chrome wychodziła zwycięsko z konkursu hakerskiego Pwn2Own. Powodem były bardzo dobre zabezpieczenia samej przeglądarki oparte o tak zwany mechanizm 'sandbox’ oraz częsta aktualizacja. Wszystko co dobre musi się kiedyś skończyć. Google Chrome w tym roku padło ofiarą hakerów jako pierwsze. Pozostałe przeglądarki na razie wytrzymały ataki
To dosyć niecodzienny wynik. Do tej pory jedynymi przeglądarkami które zwycięsko wyszły z Pwn2Own były przeglądarki Chrome oraz IE9 (IE8 zostało pokonane wielokrotnie). Czym różnią się przeglądarki Chrome/IE9 od pozostałych? Mają odmienną architekturę która została zaprojektowana dla maksymalnego bezpieczeństwa.
Obie przeglądarki nie działają jako pojedynczy proces ale jako wiele odizolowanych od siebie procesów w których wykonują się poszczególne czynności. Każda ze stron które są wyświetlane w przeglądarce obsługiwana jest przez osobny proces. Procesy renderujące strony uruchomione są z ograniczonymi prawami. Dzięki temu gdy haker przełamuje zabezpieczenia przeglądarki przejmuje tylko jeden z procesów który znajduje się w tzw. piaskownicy o ograniczonych prawach.
Drugim ważnym (o ile nie ważniejszym) zabezpieczeniem jest… częsta aktualizacja zabezpieczeń. W Google chrome rocznie znajdowanych jest 200-300 błędów w zabezpieczeniach. To więcej niż we wszystkich pozostałych przeglądarkach razem. Dlaczego tak duża liczba błędów nie stanowi problemu? Ponieważ błędy te są natychmiast poprawiane. O ich istnieniu nie dowiadujemy się w momencie powstania 'exploitu’ ale z bloga informującego że błąd został właśnie naprawiony. Google aktualizuje swoją przeglądarkę dosłownie co kilka dni wypłacając spore nagrody dla każdego kto znajdzie w niej błędy.
Jednak zabezpieczenia te nie wystarczyły by w tym roku przetrwać konkurs Pwn2Own. Specjaliści z firmy VUPEN którzy zwyciężyli wprost powiedzieli że zależało im na tym by to właśnie Google zostało skompromitowane jako pierwsze. Chcieli udowodnić że przeglądarka określana w prasie jako „nie do złamania” jest tak samo podatna na ataki jak każda inna.
We wanted to show that Chrome was not unbreakable. Last year, we saw a lot of headlines that no one could hack Chrome. We wanted to make sure it was the first to fall this year
No i udowodnili. Google Chrome jest pierwszą przeglądarką która upadła Pozostałe na razie się trzymają. Nie wiadomo które z nich zostaną w tym razu pokonane a które przetrwają.
Co ciekawe nie zainteresowała ich nagroda wyznaczona przez Google. Nie zdecydowali się oni ujawnić w jaki sposób przełamali zabezpieczenia przeglądarki co jest warunkiem odebrania nagrody. Informacja ta zostanie ujawniona jedynie klientom firmy VUPEN.
Specjaliści od zabezpieczeń udowodnili po raz kolejny że nie istnieje kod którego nie da się złamać.
This just shows that any browser, or any software, can be hacked if there is enough motivation and skill


"Specjaliści od zabezpieczeń udowodnili po raz kolejny że nie istnieje kod którego nie da się złamać."
Zapraszam na poprawke z logiki. Specjaliści jedynie udowodnili, że istnieje kod, który da się złamać; wniosek autora to zwykły frazes.
Milo przeczytac, ze przegladarka zostala "skompromitowana". Tiaaa, mlodzi, wyksztalceni z duzych miast?
"Nie zdecydowali się oni ujawnić w jaki sposób przełamali zabezpieczenia przeglądarki co jest warunkiem odebrania nagrody. Informacja ta zostanie ujawniona jedynie klientom firmy VUPEN." — blackhacizm i 1337izm.
W międzyczasie wrzucam Chromium do sandboxów 🙁
— blackhacizm i 1337izm ? A po polsku?
Nie znam tłumaczenia oddającego doskonale esencję. Opisowo: zachowanie nieetyczne na scenie hackerskiej/security.
Tyle że ta firma z tego żyje. Zarobią po kilkanaście milionów za błędy w Chrome i IE9 (też oczywiście złamanym później).
Sprzedaż informacji na temat błędów powinna być przestępstwem.
Czyli zakup tych informacji również … ? 🙂
W każdym razie, profilaktycznie, autorzy ich nie sprzedali…. ;D
W 2005 r. nasz kraj sygnował Konwencję o cyberprzestępczości, w ramach której zobowiązaliśmy się do wprowadzenia w naszym prawie kar m.in. dla kradzieży haseł i kodów dostępu oraz produkcji, dystrybucji i pozyskiwania programów komputerowych przystosowanych do popełnienia przestępstwa przeciwko informacji. I to wystarczy. Czego jeszcze chcesz — karania za samą myśl o złamaniu zabezpieczenia komputerowego?
Oto jest kod, którego nie da się złamać:
int main() { printf("Hello, world!"); return 0; }
Jesteś pewien? Nigdy nie miałem potrzeby oglądać definicję "printf", ale…
Ciekawe czy ktoś tu jeszcze pamięta pancerną wersję hello world (piszę tak, żeby było trudniej wyguglać)…
Podziel się, nie bądź taki.
Ale lipne te chrome na dodatek bardziej dziurawe niz IE..żal żal jak można wydawac taką przegladarke..
Masz jakieś dane na ten temat czy tylko "chybasz" ? Chętnie poczytam
Poszukaj w sieci, bo jest tego trochę. Generalnie Google dzięki płaceniu za znalezione luki, bodajże w zeszły roku załatało więcej dziur niż we wszystkich innych przeglądarkach razem wziętych.
bo złamali przed IE ktore to ponoc służy do przegladania internetu i vice versa, tak wiec niechce myslec czym w takim razie jest teraz chrome i do czego służy, bo ze szpieguje to wiemy wszyscy..
Czy Ci hakerzy nie są przypadkiem sponsorowani przez konkurencję z dużym portfelem
konkurencja opłacająca wrogowi audyt bezpieczeństwa?
Nie chodzi o to by konkurent miał dziury, ale o to by dziury wyszły na jaw w tak popularnym konkursie. To rzeczywiście "kompromitacja".
Oczywiście nie chcę w ten sposób wspierać jakiś spiskowych teorii…
Nie ma co wymyślać teorii spiskowych.
VUPEN sprzedaje zabezpieczenia, robi audyty itp. To specjaliści którzy pracują dla rządów, banków itp. Dla nich to sprawa wizerunkowa by złamać Chrome. Inaczej mogliby pewnego dnia usłyszeć od klienta że już nie chce ich usług bo Google im obiecało że zainstalowało im przeglądarkę nie do złamania.
VUPEN udowodniło że Chrome nie jest tak bezpieczny jak próbował to reklamować dział PR w Google. Udowodnili że potrafią znaleźć błędy w Chrome a tym samym zyskają spory rozgłos i wielkie korporacje będą to właśnie tą firmę prosiły o audyt. To pieniądze dużo większe niż nagrody za Pwn2Own. Pojedynczy audyt banku może kosztować kilkaset tysięcy dolarów 🙂
Pytanie tylko czy Firefox, IE9 oraz Opera wytrzymają ataki hakerów… czy może któraś okaże się w tym roku nie do złamania.
Zdajesz sobie sprawę, że błędnie odmieniając słowa sprawiłeś, że twój wywód brzmi śmiesznie, zamiast przekonująco? TĘ firmę
Zdajesz sobie sprawę, że robiąc taki problem z formy, która już nawet oficjalnie jest poprawna (choć sam też napisałbym "tę") to Ty brzmisz śmiesznie?
"Czy Ci hakerzy nie są przypadkiem sponsorowani przez konkurencję z dużym portfelem "
No na pewno, pewnie caly zly swiat sie sprzysiegl przeciw biednemu chrome!
IE już tez padł 🙂 I wykorzystano do tego 10-letnia dziurę, która istnieje od czasów IE 6.
Brawo M$, to sie nazywa dbałość o bezpieczeństwo :))
no to faktycznie bardo niebezpieczna dziura skoro 10 lat nikt jej nie umiał wykorzystac
Skąd wiesz, że nikt jej nie wykorzystywał?
@rob
A skąd ta wiadomość? Bo jakoś wszystkie serwisy podają, że luka owszem działa również na IE 6 a nawet IE 10 ale nikt nie mówi, że była znana.
devil
A Google ponoć już załatało wykrytą dziurę, ciekaw jestem czy VUPEN to zweryfikuje 🙂
Chrome jest ciężki prawie jak java. I tak wolę firefoksa. Bynajmniej mnie nie szpieguje 🙂
Bynajmniej Ciebie nie warto…
Bynajmniej = wcale nie.
to to powinieneś isc siedzieć za głupotę..
Obawiam się, że mój poziom jest dla takiego robaczka jak ty po prostu niewyobrażalny, stąd posądzenie mnie o głupotę…
Twój poziom jest taki, że po prostu nie znasz obowiązujących już dzisiaj przepisów i sobie gdybasz na temat wprowadzenia kar za teoretyzowanie na temat możliwości popełnienia przestępstwa. W jakim kraju ty chcesz żyć? W takim, gdzie karze się za rozmawianie o dziurach w drogach? Chromium to jest open source, nie ma tu zastosowania żadne prawo o tajemnicy handlowej. Każdy może przeszukać kod i samemu znaleźć błąd.