Sun kupiony przez Oracle

Data: 20 kwietnia, 2009

Sun Microsystems i Oracle Corporation ogłosiły, że Oracle przejmie akcje Suna w cenie $9.5 za sztukę za łączną kwotę 7,4 miliarda dolarów.

Komentarz alusa:
(skopiowany z alternatywnego niusa dodanego przez tego autora)

Założona w 1982 roku firma Sun Microsystems została oficjalnie przejęta przez Oracle. Jest to dosyć istotna informacja w kontekście rynku Open Source na całym świecie. Źródła systemu operacyjnego Solaris zostały udostępnione użytkownikom, dzięki czemu możliwe było zaimplementowanie wielu rozwiązań w innych systemach operacyjnych (m.in. w Linuksie). Sun także jest firmą, która stworzyła javę – język oprogramowania i maszynę wirtualną dzięki którym słowo “przenośność kodu” zyskało nowy wymiar.

Sun Microsystems od pewnego czasu intensywnie szukał inwestora. Z powodu malejących udziałów w rynku, spadały również przychody i w konsekwencji zagrożone byłoby istnienie firmy. Początkowo partnerem do rozmów była firma IBM, również aktywnie udzielająca się na rynku wolnodostępnego oprogramowania. Jednak zarządzający Sun-a uznali ofertę 7 mld dolarów za niewystarczającą. Na początku kwietnia zerwano wszelkie rozmowy z IBM. Nieznane są jeszcze szczegóły transakcji (analitycy oceniają wartość przejęcia na 7,4 mld dolarów), jednak informacja, że to właśnie Oracle wyraził chęć przejęcia wydaje się dobrą informacją z punktu widzenia zarówno użytkowników Javy jak i programistów.

Komentarz trasza:

O ile przejęcie Suna przez IBM nie oznaczałoby dla technologii Suna nic dobrego – oferta tych dwóch firm mniej więcej się pokrywała i prawie pewne było, że IBM Sunowe rozwiązania po prostu ubije i zmusi klientow do migracji na własne rozwiązania – o tyle przejęcie przez Oracle może mieć skutek dokładnie odwrotny, jako że ich oferty całkiem nieźle się uzupełniają. Solaris był „od zawsze” podstawową platformą pod bazy danych Oracle’a; teraz, dzięki ściślejszej współpracy obu firm, ten związek może jeszcze bardziej się zacieśnić.

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. trasz pisze:

    Oczywiscie powstaje pytanie, co dalej z Linuksem? Miedzy Red Hatem i Oraclem od dluzszego czasu mocno zgrzyta. Moze sie okazac, ze w momencie przejecia Suna Oracle nie bardzo ma po co kontynuowac zaangazowanie w Linuksa, skoro lepszy efekt latwiej osiagnie bazujac na Solarisie.

    1. bolo pisze:

      Oczywiscie powstaje pytanie, co dalej z Linuksem?

      Oczywiście – nic. Na szczęście Linux nie jest własnością Suna, Oracla ani RedHata.

      1. trasz pisze:

        @bolo: Linux bez wsparcia korporacji nie ma szans – z jednej strony zbyt niedorobiony, aby zainteresowac kogokolwiek poza rynkiem serwerow, z drugiej – zbyt bloated, zeby spolecznosc mogla go skutecznie rozwijac, z trzeciej – przez restrykcyjna licencje trudno liczyc na wklad od malych firm.

        1. adrian5632 pisze:

          O tym, co, bądź kto jest niedorobiony – pisał nie będę. Natomiast to, co napisałeś jest co najmniej nielogiczne – jeśli byłby niedorobiony, to nawet 'nie zainteresowałby nikogo z rynku serwerów'…

        2. trasz pisze:

          @adrian5632: Klienci maja komercyjne wsparcie, a w rozwoj Linuksa pompuje sie astronomiczne sumy pieniedzy, wiec wszystko jakos sie kreci.

        3. nobody@gmail.com pisze:

          korporacje nie mają szans, ten system musi upaść.

        4. bolo pisze:

          Linux bez wsparcia korporacji nie ma szans

          A Magister Wróżka wróży z fusów, z chęci zysku, czy z pyszałkowatego przekonania o własnej nieomylności?

        5. bolo pisze:

          Kurdebele, a miałem nie odpowiadać na dziecięce zaczepki.
          Przepraszam wszystkich, poniosło mnie, nawet starszym osobom się zdarza 🙁

        6. bucz pisze:

          trasz…

          hehe 🙂 a ja wam powiem, że linux to lokomotywa nie do zatrzymania… sposób w jaki linux / samo jądro jest rozwijany przewyższa pod każdym względem każdy inny projekt informatyczny na świecie.

          i albo taki IBM / SUN zaczna rozwijac swoje UNIXy w podobny sposob, albo za kilka lat będą to stare trupy

        7. kumien pisze:

          Wystarczy popatrzeć kto najwięcej zmienia kod w kernelu i okaże się, że bez korporacji typu Red Hat, Novell czy IBM to byłoby krucho z tym systemem. Niestety, ale taka jest prawda, trudna i ciężka do zaakceptowania :/

        8. trasz pisze:

          @bucz: Linux rozwija sie w tempie mniej wiecej podobnym jak FreeBSD czy Solaris, a naklady pakowane w jego rozwoj sa rzad wielkosci wieksze. Fakt, sposob, w jaki jest rozwijany, to ewenement na skale swiatowa – zaden inny projekt nie marnotrawi tyle czasu i pracy w ramach Linuksowego "sto krokow w przod, dziewiecdziesiat dziewiec w tyl".

          Ladnie to widac na przykladzie porownania z Solarisem. Ladnych kilka lat temu wprowadzono w nim ZFS-a i DTrace. Linux nadal nie ma chocby sladu odpowiednikow funkcjonalnych – BTRFS nie jest nawet w wersji alpha, a SystemTap nawet wedlug samych developerow Linuksa nadaje sie do wyrzucenia i napisania na nowo. Przez ten czas Solaris dorobil sie kilku kolejnych rzeczy, chociazby CrossBow (wirtualizacji stosu sieciowego na poziomie zones) – a Linux nadal pracowicie drepcze w miejscu, rozwiazujac problemy, ktorych inne systemy pozbyly sie lata temu.

        9. maciek pisze:

          ale linuks za to obsługuje pecety 😉 OpenSolariz ma obsługę hibernacji na 3 stacjach roboczych i 7 notebookach.

        10. trasz pisze:

          @maciek: Bo ZFS obsluguje to, co jest potrzebne, a Linux – to, co ktos z nudow napisal, bo akurat mial wenę. Biorac pod uwage udzial Linuksa na desktopach, ficzery desktopowe sa niespecjalnie przydatne, bo i tak prawie nikt ich nie uzyje.

        11. http://fijam.eu.org/ pisze:

          Swoją drogą, czy czasem jeden z developerów btrfs nie jest opłacany przez Oracle? I czy nadal będzie, skoro wraz z Solarisem przejęli ZFS?

        12. maciek pisze:

          Tak, owszem, ale platformą "deweloperską" nie jest SPARC Enterprise M9000, tylko laptop. I M9000 przy wszystkich zaletach nie zabierzeszwszędzie, "by sobie pokodować" 😉 Dotyczy to oczywiście także aplikacji targetowanych na rzeczone M9000.

        13. trasz pisze:

          @maciek: Solaris pod Parallelsem sprawuje sie na makach zupelnie niezle. W dodatku dostajesz dzieki temu snapshoty, co jest nieocenione przy eksperymentach na kernelu.

        14. maciek pisze:

          Są nawet 4 laptopy oficjalnie supportowane z opensolarisem, więc mac zbędny.

          Ale Linux natywnie chodzi na połowie laptopów dostępnych na rynku, solaris nie. efektywnie możesz swoją serwerową aplikację linuxową rozwijać na niemal każdymkolwiek laptopie, a do solarisa musisz kupić konkretny wspierany model 😀

          Chociaż tu dochodzi jeszcze jeden problem z Sunami: stacji roboczej SPARC ani laptopa SPARC nie kupisz, bo tych produktów po prostu nie ma 😉

        15. trasz pisze:

          @maciek: Z tym, ze pod maszyna wirtualna jest zwyczajnie latwiej. A Linux natywnie chodzi moze na kilku procentach; doprowadzenie go do dzialania na reszcie wymaga dlubaniny, bo a to suspend, a to grafika, a to wifi. A czas programisty ma ta wade, ze kosztuje.

        16. Tomasz Tracz pisze:

          Bajki Pan opowiadasz. Linux (Ubuntu, Suse, Mandriva) chodzi bez dłubania (instalacji czegokolwiek) z obsługą całego sprzętu na większej ilości PC-tów niż Windows, Solaris, Mac, BSD czy inne diabły razem wzięte. Sprawdź a później mów. Owszem, jak już coś nie chodzi to ciężej to doprowadzić do używalności niż w Windowsie ale to wina tylko producentów bo już niejeden pokazał, że jak się chce to można.

        17. trasz pisze:

          @Tomasz Tracz: Sprawdzalem. Drivery do kart ATI nadal sa w zalosnym stanie.

        18. maciek pisze:

          Dziwne. Dla mnie działa 😀

        19. http://alienjr.livej pisze:

          Całe szczęście pod OpenSolarisem drivery do ATI są nieziemsko napisane.

        20. trasz pisze:

          @http://alienjr.livejournal.com/: Nie musza byc – to jest system na serwery. Jak ktos chce sobie podevelopowac, to sobie uruchomi w maszynie wirtualnej. Bez wciskania kitu, ze jest na desktopy, ale dziala dobrze tylko na "dobrym sprzecie" (czytaj – na czesci przestarzalego sprzetu).

        21. clondike pisze:

          @trasz: o ile dobrze rozumiem intencje suna, to opensolaris ma być systemem na stacje robocze, stąd np. dołączone sterowniki nvidia czy umowa z toshibą na preinstalację opensolarisa na laptopach

        22. trasz pisze:

          @clondike: OpenSolaris jest mniej wiecej tym, czym Fedora dla RedHata. Z tym, ze w przypadku Solarisa za darmo jest dostepna takze wersja "oficjalna" (czyli Solaris), a w przypadku RedHata – nie, za RHEL trzeba zaplacic.

        23. ak47 pisze:

          Dla RHEL jesteś zmuszony kupić support nie system. Pewnie słyszałeś o dystrybucji o nazwie CentOS która jest zgodna (nawet na poziomie binariów) z RHEL. To od ciebie zależy czy chcesz płacić za markę/support.

        24. trasz pisze:

          @ak47: Do RHEL jak najbardziej jestes zmuszony kupic system. Nie ma w tym momencie znaczenia, ze jest jakas inna dystrybucja "identyczna z oryginalem" – wazne, ze od RedHata RHEL-a za darmo nie dostaniesz, a od Suna jak najbardziej dostaniesz Solarisa.

        25. bart pisze:

          OpenSolaris jest nie tyle systemem na desktopy, co systemem dla deweloperów piszących na Solarisa. I z tego zadania wywiązuje się przyzwoicie.

        26. ak47 pisze:

          Dlaczego nie ma znaczenia ze istnieje CentOS? Z tej perspektywy tez nie ma znaczenia ze istnieje OpenSolaris. Możesz dostać za kasę system i kod (RHEL) lub za darmo system bez kodu (Solaris).
          Jedni wybrali tak inni inaczej. Każdy ustala własne reguły sprzedaży/dystrybucji.
          Jak zapewne wiesz CentOS = RHEL – chronione prawnie znaki handlowe Red Hat'a, więc nie na miejscu jest pisanie “identyczna z oryginalem”.

        27. trasz pisze:

          @ak47: To teraz zalatw mi do tego "identycznego z oryginalem" Centosa support od dostawcow oprogramowania, ktorzy supportuja RHEL-a (w okreslonych wersjach) i czasami SLES.

        28. ak47 pisze:

          Umowy na support to zupełnie inna bajka. Zauważ że firma X oferując wsparcie na systemie A dla firmy Y, musi (a raczej powinna) mieć umowę z firmą Z (właściciela systemu A), jeśli firma X będzie oferować system B gdzie B==A to firmie Z może się to bardzo nie spodobać.
          BTW jak masz dużo kasy to się dogadasz na support dos'a 3.0.

        29. trasz pisze:

          @ak47: Nie, to dokladnie ta sama bajka – Centos nie jest RHEL-em, niezaleznie od tego, jak bardzo ci sie ten fakt nie podoba. RHEL-a za darmo nie dostaniesz, Solarisa – owszem.

        30. maciek pisze:

          Dla niektórych dostawców oprogramowania również opensolaris snv_101b nie jest Solarisem. I co z tego? 😉

    2. Sławek pisze:

      Myślę, że Oracle będzie też rozwijać OpenSolaris. Niestety, to do projektów na GNU/GPL raczej trudno skopiować kod na licencji OpenSolaris-a.

      1. trasz pisze:

        @Sławek: Kodu na GPL nie mozna skopiowac do projektow na jakiejkolwiek innej wolnej licencji. Pytanie brzmi: czy Oracle'owi bedzie zalezalo na udostepnianie kodu Solarisa projektom na GPL? Jesli tak, to go po prostu przelicencjonuja; w koncu to ich wlasnosc. Co byloby dosyc niefortunne, no ale coz.

        1. maciek pisze:

          Może przelicencjonują 11g na GPL, czy na CDDL?

        2. trasz pisze:

          @maciek: Jasne. A pierwszemu tysiacowi osob, ktore sciagna paczke z kodem, podaruja Porsche 911.

        3. Kodu na GPL nie mozna skopiowac do projektow na jakiejkolwiek innej wolnej licencji.

          ERROR!
          powinno być
          Kodu na GPL nie mozna skopiowac do projektow na jakiejkolwiek innej nie-wolnej licencji.

          za szybko piszesz chcąc przekonać każdego do tego że tylko Ty masz rację 😉

        4. marcinsud pisze:

          skopiuję kod na GPL do projektu na BSD?

        5. trasz pisze:

          @Ark: Nie. Kodu na GPL nie mozna skopiowac do projektow na jakiejkolwiek innej _wolnej_ licencji. Nie mozna go uzyc w kodzie na przyklad na licencji BSD, Apache, Mozilli czy CDDL.

        6. Sławek pisze:

          Chodzi o to, że kod GPL możesz włączać do systemów/rozwiązań na innych wolnych licencjach, jeżeli nie zmienisz warunków licencji. Wiele narzędzi na GPL jest też na systemach z rodziny BSD.

          Do projektu na GPL możesz za to kopiować kod na dowolnej wolnej licencji.

        7. trasz pisze:

          @Sławek: Nie, nie mozesz. Wlasnie w tym caly problem – nie mozesz wlaczyc kodu na licencji GPL do, dajmy na to, Firefoksa, Apache'a czy PostgreSQL-a. Narzedzia GNU w systemach BSD to inna kwestia, bo nie ma tu miejsca łączenie kodu – analogicznie mozesz miec narzedzia GNU pod Windows.

          @Apage: Licencja GPL ci zabrania.

        8. Apage pisze:

          @trasz
          U ciebie te licencje to straszne muszą byc – za ręce trzymają.
          U mnie cisza i spokój

        9. krzy2 pisze:

          Oczywiście że kod na GPL można łączyć tylko z kodem na GPL. Gdyby było inaczej, to doszłoby do nastepującej sytuacji:

          Sławek wypuszcza kod na licencji GPL. t.r.a.s.z. włącza go do swojego projektu na licencji BSD (bo mu wolno). Ja biorę t.r.a.s.z.-owy projekt i na jego bazie robię swój program zamknięty (bo też mi wolno). Efekt jest taki, że legalnie zamknąłem GPL-owy kod Sławka.

          To jest właśnie przyczyna dla której ludzie od BSD nie lubią GPL: bo kod może przepływać z projektów BSD do projektów GPL, ale nie odwrotnie. Gdyby mógł przepływać odwrotnie, mielibyśmy taką sytuację jak opisałem powyżej.

        10. trasz pisze:

          @krzy2: Niekoniecznie. Gdyby GPL nie bylo wirusowe – na przyklad zachowywalo sie jak inne licencje copyleftowe – moj projekt (na BSD) moglby sobie istniec i uzywac kawalka kodu na GPL, ale gdyby ktos chcial sobie zamknac, to musialby kod na GPL wyrzucic. Tak to wyglada na przyklad z ZFS-em we FreeBSD – FreeBSD moze tego kodu uzywac, ale gdyby chcial to zrobic Juniper, musialby sie dogadac z Sunem, bo ZFS jest na CDDL.

          Zauwaz, ze nie mowimy o przelicencjonowywaniu (w tym przypadku o przelicencjonowaniu kodu na licencji GPL na inna licencje), tylko o uzyciu w projekcie rozwijanym na innej licencji.

        11. marcinsud pisze:

          @krzy2 nawet jeśli jakaś firma by już wzięła twój kod i go zamknęła to twojego projektu nigdy nie zamkną. W GPL liczy się kod w BSD liczy się projekt.

        12. @marcinusd
          To w GPL nie liczy się projekt? Dobrze, że nas o tym poinforomowałeś.
          Poinformuj nas jeszcze, co w takim razie liczy się dla developerów, któ¶zy wybrali cddl? Obie te rzeczy? Nic? A może orzeszki i czekolada?

        13. Z waszej dyskusji powyżej należałoby skrobnąć krótki artykuł pt. "licencjonowanie oprogramowania z punktu widzenia programisty". Naprawdę, dla ludzi którzy soft tylko _używają_ a go _nie produkują_ lektura byłaby wręcz wskazana.

  2. stilgar pisze:

    A czy Sun nie przejał przypadkiem MySQL? Oracle raczej nie potrzebuje kilku baz…

    1. trasz pisze:

      @stilgar: Bardziej niz zaprzestanie rozwoju MySQL-a ucieszyloby mnie chyba tylko zaprzestanie rozwoju PHP. 😉

      (Z rzeczy opensource'owych, oczywiscie.)

      1. ucieszyloby mnie chyba tylko zaprzestanie rozwoju PHP

        dlaczego? chociaż zacząłem się uczyć PHP hobbystycznie, wciąż na rynku najwięcej jest ofert dla programistów PHP… no dobra, przynajmniej w tych mniejszych studiach

        1. trasz pisze:

          @RRH: Bo nie lubie badziewia – a zwlaszcza popularnego badziewia. Po prostu.

        2. Arek pisze:

          @trasz: Nie lubisz MySQL – nie używaj, nie lubisz PHP też nie używaj. Sęk w tym że na prostą stronkę www to najlepsze rozwiązanie. Łatwe, proste i tanie. I wierz mi lub nie niektórzy po prostu lubią PHP i MySQL.

        3. za MySQL płakał nie będę, PostreSQL już jest wystarczająco szybki, chociaż dla kogoś kto chce szybkie i proste rozwiązanie, a słowo "transakcja" kojarzy mu się głównie z pieniędzmi – MySQL jest jak znalazł.

          PHP nie jest taki zły, i to by mnie zasmuciło, ale to na szczęście się nie zdarzy. Sam dużo piszę w PHP – i w innych językach, też na literę P, przeżyłbym ale szkoda by było jednak 🙂
          poza tym jako Personal Home Page – jak znalazł (patrz wyżej)

          poza tym(2) co ma piernik do wiatraka 😉

        4. Sławek pisze:

          @Arek: Wystarczy poczekać, aż Apache zostanie przerobiony do lepszego wsparcia innych języków. Myślę, że Python może obecnie królować w tych rozwiązaniach, gdzie do tej pory sprawdzało się PHP.

          PHP jest źle przemyślanym i ogólnie zaśmieconym językiem.

        5. Heh, zadałem tylko pytanie, bo się nie znam, a tu atakują mię minusami jacyś fanboje. Drodzy Panowie! Powagi. Jeżeli już minusujecie (choć nie wiem za co), to podajcie alternatywę!

          Co z tego, że zacznę się uczyć RoR czy Pythona, jeżeli na moim lokalnym rynku w życiu nie wiedziałem takich ofert pracy? Do PHP, owszem…

        6. Jabbas pisze:

          @Sławek:

          Ekhm… a od kiedy Apache "gorzej" wspiera perl'a, python'a, rubiego, lub cokolwiek innego co mi po głowie w tej chwili chodzi?

        7. el.pescado pisze:

          Ekhm… a od kiedy Apache “gorzej” wspiera perl’a, python’a, rubiego, lub cokolwiek innego co mi po głowie w tej chwili chodzi?

          Za to PHP zna każdy głupi, a Perla, Pythona i Ruby niekoniecznie.

        8. http://alienjr.livej pisze:

          RRH: W Grono.net czasem szukają Pythonistów.

      2. stilgar pisze:

        Z moich przykrych doświadczeń z bazami Oracle wynika, że MySQL jest w wielu miejscach zrobiony lepiej. Nie jestem w stanie zrozumieć, skąd się wzieła tak silna pozycja tej firmy i skąd mają tyle pieniędzy żeby przejąć Suna 🙂

        1. iddqd pisze:

          Porównywać MySQL i Oracle to tak jakby porównywać malucha z promem kosmicznym.

        2. MichalK pisze:

          Bez żartów, jeżeli w ogóle porównujesz te dwie bazy to znaczy że z oraclem nie wiele z nimi miałes do czynienia.

        3. Arek pisze:

          @iddqd: Ja tam wolę malucha, relatywnie rzadziej eksplodują w trakcie eksploatacji. A porównanie jest dość kiepskie, zarówno MySql jak i Oracle to relacyjne bazy danych więc jak coś to może Daewoo do Mercedesa.

        4. maciek pisze:

          Maluch i prom kosmiczny to dobre porównanie. Oba są pojazdami 😉 Maluchem nie dojedziesz może na stację orbitalną, ale za to podróż 20-kilometrowa jest szybsza prostsza i wygodniejsza niż z użyciem promu kosmicznego 😀

        5. stilgar pisze:

          Z Oracle miałem do czynienia aż za dużo, dużo więcej niż chciałem. Wszystko bardziej skomplikowane od prostego selecta wymaga wiązki przekleństw, żeby cokolwiek zaczeło działać. A Forms? Tutaj wszystko (nie)działa zupełnie jak chce, niezależnie od woli programisty.

          Perspektywa wbijania gumowego gwoździa bananem w tytanową płytę jest znacznie przyjemniejsza…

          Jeśli nie zauważasz tego, jak bardzo koszmarnymi narzędziami są produkty Oracle, to mam wątpliwości co do twoich kompetencji…

        6. trasz pisze:

          @stilgar: Tyle, ze jak juz sie nauczysz, jak to robic, to Oracle dziala calkiem ok. A MySQL, niezaleznie od tego, jak dlugo bedziesz studiowac temat, nadal bedzie klekac przy laczeniu wiecej niz czterech tabel.

        7. xeros pisze:

          @trasz: no właśnie "całkiem ok" to dobre określenie. działa "całkiem ok" dopóki się nie wysypie, a jak już się wysypie (do czego doprowadzić wcale nie trudno – czasem wystarczy tylko awaria zasilania, a dyski mogą być nawet i w RAID 5 – to zależy tylko co akurat robił silnik bazy w trakcie awarii) to jest tylko zgrzytanie zębów i przywracanie backupów. Możesz mówić co chcesz, ale MySQL i PostgreSQL się tak nie sypią jak bazy Oracle (mówię o różnych wersjach Oracle od 6 do 10, nie wiem jak nowsze). A Oracle Analyser też jest "całkiem ok" jeśli pominąć fakt, że jest nieprzewidywalny i niekompatybilny z czymkolwiek. Z całym szacunkiem, ale oprogramowanie Oracle'a jest mocno przereklamowane. To ja już wolę PostgreSQL.

        8. xeros pisze:

          @trasz: no właśnie "całkiem ok" to dobre określenie. Działa "całkiem ok" dopóki się nie wysypie, a jak już się wysypie (do czego doprowadzić wcale nie trudno – czasem wystarczy tylko awaria zasilania, a dyski mogą być nawet i w RAID 5 – to zależy tylko co akurat robił silnik bazy w trakcie awarii) to jest tylko zgrzytanie zębów i przywracanie backupów. Możesz mówić co chcesz, ale MySQL i PostgreSQL się tak nie sypią jak bazy Oracle (mówię o różnych wersjach Oracle od 6 do 10, nie wiem jak nowsze). A Oracle Analyser też jest "całkiem ok" jeśli pominąć fakt, że jest nieprzewidywalny i niekompatybilny z czymkolwiek. Z całym szacunkiem, ale oprogramowanie Oracle'a jest mocno przereklamowane. To ja już wolę PostgreSQL

        9. trasz pisze:

          @xeros: Z moich doswiadczen wynika, ze MySQL sypie sie rutynowo. Nie jest do tego potrzebny ani pad zasilania, ani awaria dysku – po prostu raz na jakis czas baza potrafi zdechnac. Padow Oracle'a (11g) nie doswiadczylem, ale prawie nie mam z nim kontaktu, wiec moze dlatego.

        10. iddqd pisze:

          @stilgar
          Jestem DBA, zajmuje się bazami oltp z miliardami wierszy i setkami zapytań na sekundę głównie Oracle,MySQL oraz Postgresql.
          MySQL przy Oracle 10g jest nieskalowalny,powolny i nieprzewidywalny. MySQL ma jedną dużą zaletę jest darmowy i czasami silniejsza maszyna i kombinowanie z partycjonowaniem pozwala na użycie.

          Jeśli dane wymagają bezpieczeństwa tylko Oracle.

        11. iddqd pisze:

          @Arek
          Właśnie, że porównanie prom kosmiczny maluch jest dobre.
          MySQL nie jest w stanie przekroczyć pewnych barier. Tak jak maluchem nie polecisz w kosmos tak samo MySQL nie przekroczy pewnej skali i nie zrobi pewnych rzeczy, które zrobi Oracle. Wierz mi, nie bez powodu tam gdzie są duże wymagania Oracle,Postgresql wypiera MySQL (allegro, bet&win).
          Do tej pory twórcy pewnego portalu społecznościowego opisując historię powstania mówią/żalą się jak to Xzł pożałowali na hosting z Postgresql.

        12. xeros pisze:

          (przepraszam, za podwójny komentarz, ale czasami zdarza mi się, że niektóre moje komentarze wcale się tu nie pojawiają (szczególnie przy logowaniu z openid) i teraz też tak się zapowiadało)

          @trasz: Mam kilka naprawdę prostych baz z setkami tysięcy rekordów w prawie każdej z ponad dwudziestu tabel i w ciągu kilku lat pracy na tych bazach i kilku upgrade'ach MySQL'a nic mi się jeszcze nie posypało. Co prawda bazy są naprawdę proste, "oprogramowane" w PHP i nie są łączone po więcej niż cztery na raz. Do większych danych jak np. skany dokumentów wykorzystuję strukturę plików i katalogów poza bazą, a w bazie tylko je indeksuję. Zapytania do baz odbywają się z kilkudziesięciu do 100 stacji w sieci LAN i wszystko działa szybko i sprawnie. Do takich zastosowań mi MySQL zupełnie wystarcza.
          Może napiszesz coś więcej jak "zdycha" baza MySQL? Czym to się objawia i w jakich przypadkach, może powinienem być bardziej ostrożny.

        13. trasz pisze:

          @iddqd: Chyba, ze chodzi ci bezpieczenstwo w sensie braku dziur – wtedy wszystko, tylko nie Oracle, ktore jest dziurawe jak ser szwajcarski. Poza tym w przypadku Oracle niejednokrotnie okazywalo sie, ze łata, ktora wypuszczono, tak naprawde wcale nie łatała dziury; zmieniala tylko sposob eksploitowania.

          No, ale baz danych i tak sie w swiat nie wystawia.

        14. Jabbas pisze:

          @trasz:

          W firmie mamy bazy na MySQL (niestety), które mają po kilka miliardów rekordów (słownie: miliardów), baza średnio ma 2000 QPS, a MySQL ma uptime'y po parenaście miesięcy (i restartowany jest tylko i wyłącznie "a bo już długo idzie, bądź trzeba update wersji zrobić, bo bugfix'y zrobili do rzeczy które nas interesują), więc co do stabilności to jest ok (wersja 5.0.x – nie wiem jak 5.1).

          Natomiast co do tego jak baza się zachowuje jako "baza" to pozostawia to wiele do myślenia. Nie będę rozpisywał się co jest nie tak, bo wystarczy poczytać (na osnews.pl) komentarze pod kilkoma ostatnimi newsami o postgresie/mysql i połączyć to w całość.

          Krótko mówiąc: (tfu tfu) MySQL (w większych projektach niż forum sieci osiedlowej lub własny blog) nadaje się do użytku własnie tak jak w/w maluch do podróży orbitalnych (jak dobrze kopniesz to może doleci :P)

        15. MichalK pisze:

          @stilgar "Z Oracle miałem do czynienia aż za dużo, dużo więcej niż chciałem. Wszystko bardziej skomplikowane od prostego selecta wymaga wiązki przekleństw, żeby cokolwiek zaczeło działać."

          Zaintrygowałeś mnie serio. Z jakim selektem miałeś problemy,chodzi mi o konkretny problem bo nie potrafie sobie go wyobrazić.
          Co jak co ale plsql jest wygodnym sqlem.

          Zgodze się że narzędzia oracla są toporne (formsy), ale nie demonizuj ich, jak się je pozna to działają całkiem sprawnie.

        16. hakierkmiec pisze:

          @Jabbas

          Nie mówisz chyba o tym mysql'u którego używa facebook??.

        17. stilgar pisze:

          Selekty działały dobrze, to była taka figura językowa…

        18. iddqd pisze:

          @trasz

          Chodzi o bezpieczeństwo danych w sensie utraty danych,spójność danych, pad dysku, jakiś błąd systemu. Nigdy nie słyszałem aby ktoś stracił dane korzystając z Oracle 10g przez awarię sprzętu przy prawidłowej konfiguracji bazy i serwera(wykluczam pożary i powodzie). Na MySQL zdarzało mi się, że po restarcie baza nie była spójna.

        19. Jabbas pisze:

          @hakierkmiec:

          Tak, dokładnie o nim mówię.
          Widocznie facebookowi niepotrzebna/nie używa transakcji, kluczy obcych, dużej ilości triggerów i (oj będzie flejm) autoincrementa.

          autoincrement nie nadaje się do użytku w mocno obciążonych bazach. Mimo tego, że InnoDB ustawia lock na rekordzie, to niestety jeśli masz w tabeli pole autoincrement MySQL robi niejawnego locka na całej tabeli (późno już i nie chce mi się szukać, ale jest nawet bug o tym na bugzilli MySQL – ponoć naprawiony w 5.1 – nie wiem jak bardzo).

          Czym to skutkuje? Jeśli masz bloga i masz 0.5 inserta do bazy na minute to niczym. Lecz jeśli masz 2000QPS to dostajesz ślicznego deadlocka i transakcja leci do piachu.

        20. iddqd pisze:

          @hakierkmiec

          MySQL nadaje się do pewnych rzeczy. Dopóki nie robisz złączeń tylko same selecty po primary key wierszy mogą być odpowiednio miliardy i miliony. Trzeba i tak poświęcić temu masę czasu na administrację i oprogramowanie tego. Bo MySQL jeszcze miesiąc temu nie wspierał na przykład partycjonowania.
          Poza tym facebook nie używa wyłącznie MySQL tylko jeszcze własnej kluczowej bazy danych Cassandra.

          Czasami przejście nie jest możliwe bo korzystało się z jakiś sztuczek możliwych tylko w mysql lub koszt migracji przestoju byłby zbyt duży.

      3. Magnes pisze:

        A kogo obchodzi co ciebie ucieszy? Przestać trollować wreszcie.

        1. zZzZ pisze:

          Czemu trollować. Mnie też to by ucieszyło 🙂

      4. AvantaR pisze:

        trasz – ktos Ci kaze uzywasz MySQLa lub PHPa?

        1. trasz pisze:

          @AvantaR: Moglbym zadac to samo pytanie kazdemu narzekajacemu na OSNews na Windows.

        2. mishaaq pisze:

          Twórcy stron internetowych korzystający z tych technologii.

          Trash ma rację – najlepiej jakby MySQL i PHP umarło, bo to szambo.

        3. @trasz : mi czasem każą używać Windowsa – w tym sęk, oczywiście mogę zignorować kosztem dochodów własnych, ale jednak jak ma działać to będzie działać 🙂

          @mishaaq: akuratnie język i baza danych są niemalże bezproblemowo wymienialne na odpowiedniki, które będą działać pod większością systemów, również darmowe. Jest różnica między otwartym/darmowym szambem a płatnym/zamkniętym szambem.
          Nie ma o co się unosić..

        4. Apage pisze:

          @trasz (o windows) nie możesz tego pytania zadać na osnews.pl

          Powtarzam to tutaj chyba z setny raz!

          MUSZĘ UŻYWAĆ WINDOWS! Jaja mam tak skutecznie wkręcone w imadło, że nawet nie mogę pomyśleć o użyciu jakiegokolwiek innego systemu. Nawet tak "przyjazne dla biznesu" xBSD, Solaris, i najlepszy system serwerowo/biurkowy jak MOX nie mogą być nawet rozważane! Pracuje sobie człowiek na whateverOS, używa watwverPROGS a tu nagle przychodzi odgurny nakaz: macie tu programik (pewnie jakieś pare makr w VB + obrazek) – użycie obligatoryjne, będą kontrole itp. I ch** strzela całe twoje wysiłki (a nie wspominałem jeszcze o płatniku). I tak dzięki chu***źnie za 1000zł napisanej pewnie w najlepszym przypadku przez studenta mamy rachunek:
          sprzęt do uciągnięcia tego szmelcu
          MS WINDOWS
          MS OFFICE z Accesem (potrzebny do tej chu****zny w VB)
          i to wszystko razy wszystkie urzędy w całej Polsce.

          I proszę trasz nie pie**** głupot, że nikt mi nie każe używać ms windows, bo przyjadę do Zielonej Góry i skopię Ci tyłek za bezczelne łgarstwa!! Ku**a je***a MAć!!

          Przepraszam za przekleństwa ale z nerw znowu wyszedłem!

        5. trasz pisze:

          @Ark: Wlasnie problem w tym, ze nie sa. Nie moge zamienic PHP na nic innego, bo mam kawalek kodu napisany w PHP. Nie moge zamienic MySQL na nic innego, bo kod (zwykle w PHP) jest napisany w taki sposob, ze z zadna inna baza nie ruszy. Naprawde, nie ma wiekszej roznicy miedzy otwartym i zamknietym szambem.

        6. Apage pisze:

          Nie stać Cię i dorabiasz ideologię ;p
          (można to napisać do każdego twojego pitolenia o licencjach)

        7. szatox pisze:

          poza tym, że otwarte możesz sobie przepisać na inny język/inną filozofię i będzie jakoś – lepiej lub gorzej – działało, a z zamkniętym trzeba się nieźle napałować, a i tak będzie działoło gorzej. Np. może częściej mieć wycieki pamięci/szeroko rozumianej zawartości

        8. trasz pisze:

          @szatox: Jesli przepisujesz oprogramowanie, to nie robi ci kompletnie zadnej roznicy, na jakiej licencji jest oryginal.

        9. gothmori pisze:

          Ja jestem za php i kibicuje! 🙂
          Lepsze to niż zamknięte A(nalna)S(*****)P(ana gatesa).

          "Naprawde, nie ma wiekszej roznicy miedzy otwartym i zamknietym szambem."

          tyle chrzanicie o wolności w sieci… -,-
          Jeśli tak dalej pójdzie to do tej wolności będą mieli dostęp tylko Ci których będzie stać wydać przynajmniej 3000zł (przykład Adobe i jego śmieciowy flesz xD).
          To jest ta Wasza wolność w sieci?
          Smutne…
          Właśnie w tym wszystkim o to chodzi by było darmo i łatwo!
          Z tego co przyjrzałem się nowemu html'owi… idzie on właśnie w takim kierunku. ^^
          WOLNOŚĆ TO OTWARTE STANDARDY

          a zauważcie, microsoft olał XHTML 1.1… a ten jest prostrzy od poprzednika i znacznie bardziej praktyczny bo zgodny z XML'em ;] czyżby jednak "otwarte szambo" było lepsze? a właśnie… dlaczego miękki olewa otwarte www? odpowiedź jest prosta. ;p

          http://www.youtube.com/watch?v=cbjCZv_yHn8

          Tylko głupek nie wydedukuje o co chodzi… ;p

        10. Cannabis pisze:

          "Lepsze to niż zamknięte A(nalna)S(*****)P(ana gatesa)."

          Powiedz mi – niby w czym?
          Tak ogólnie czy w jakimś konkretnym zastosowaniu.
          Kiedyś pisałem w PHP (taka praca) a teraz pisze w ASP.NET (od 2 do 3.5) i ASPX IMHO jest o wiele bardziej przyjazny programiście. Zwłaszcza w dużych projektach.

          Ale to moje zdanie, możesz mieć inne… szkoda, że niczym nie poparte 😉

        11. gothmori pisze:

          wiedziałem! wiedziałem, że ktoś po mnie pojedzie! xD
          To taka modna zasada w sieci… nie ważne co napiszesz i tak na 100% Cię pojadą.

          →Cannabis

          toż to napisałem w czym jest lepsze otwarte. xD Lepsze bo jest otwarte i kazdy ma dostęp!
          "IMHO jest o wiele bardziej przyjazny programiście. "

          …chyba geekom albo gorzej niż tumanom co wyklikują sobie 90% skryptu z programu a potem się dziwią, że włamy i myki albo ze coś po prostu się chrzani. xD

          "Tak ogólnie czy w jakimś konkretnym zastosowaniu."

          tak ogólnie. 🙂

        12. trasz pisze:

          @gothmori: A jak wytlumaczysz to, ze 95% bugtraqa to dziury w badziewiu napisanym w PHP (nawet dosyc popularnym badziewiu), a o bledach w ASP jakos cicho?

        13. Cannabis pisze:

          "To taka modna zasada w sieci… nie ważne co napiszesz i tak na 100% Cię pojadą."

          Że niby kto po Tobie pojechał? Ja? Bo chciałem poznać Twój punkt widzenia? A może dlatego, że wyraziłem swój punkt, który o zgrozo nie zgadzał się z Twoim? Wyluzuj 😉

          A teraz wracajmy do meritum.

          "Lepsze bo jest otwarte i kazdy ma dostęp!"
          I co z tego, że otwarte? I co z tego, że każdy ma dostęp? Z tego, że coś jest OS nie wynika, że jest lepsze od kodu zamkniętego. Bo idąc Twoim tokiem rozumowania to FreeDOS jest lepszy od Windows XP bo jest otwarty, tak?
          Zgadzam się co do standardów, one powinny być otwarte (jeśli chodzi o standardy w biznesie) i IMHO MUSZĄ być otwarte jeśli chodzi o styk obywatela/firmy z państwem. I tu ASPX nie odbiega od normy, spokojnie tworzy strony zgodne z XHTMLem. Wiec o co biega?

          "chyba geekom albo gorzej niż tumanom co wyklikują sobie 90% skryptu z programu"
          No to już dobrze idziesz… zaczynają się wycieczki osobiste 😉
          Tak, lubię jak coś jest automatycznie zrobione, mniejsza możliwość zrobienia czeskiego błędu, łatwiejsza poprawa (poprawiasz automat generujący i już masz załatane tam gdzie to wykorzystywałeś). Sam nawet napisałem program do generacji klas i plików opisowych dla ORMa z którego korzystam. I nie widzę problemu w tym, że nie tracę przy każdym projekcie kilku godzin a przy każdej zmianie z pół godziny aby to ręcznie pozmieniać. Ten czas wole przeznaczyć na optymalizacje, pisanie testów jednostkowych, testowanie … na coś co w twoim "modelu biznesowym" (polegającym na dłubaniu w najprostszym notatniku) nie ma czasu.
          Tumanem nie jest ten co "wyklikuje" sobie część programu tylko ten który nie umie z tego korzystać.

          I na koniec:
          "tak ogólnie." – jeśli coś jest do wszystkiego to jest do niczego 😉

        14. gothmori pisze:

          już odpowiadam ;p

          →trasz

          wiesz? nie śledze jakichśtam błędów ale pokarze Ci na przykładzie strony microsoftu błędy w aspx 🙂

          Opera 10.00 – acid3 – 100%

          http://img111.imageshack.us/img111/130/osnews1.pn…

          i teraz jeszcze jedno… fakt! kiedyś się zarzekałem, że validator jest do bani, trwało to do momentu kiedy postanowiłem poprawić strony pod ten straszny walidator… co ciekawe trwało to 5 minutek xD

          <a href="http://validator.w3.org/check?uri=http%3A%2F%2 Fwww.microsoft.com%2Fpl%2FPL%2Fdefault.aspx&charset=%28detect+automatically%29&doctype=Inline&group=0″ target=”_blank”>http://validator.w3.org/check?uri=http%3A%2F%2 <a…” target=”_blank”>Fwww.microsoft.com%2Fpl%2FPL%2Fdefault.aspx&charset=%28detect+automatically%29&doctype=Inline&group=0

          ok… w skrypcie strony niech już będą błędy… luz ;p ale w czymś tak prostym jak css nawalić 41 błędów xDDD

          <a href="http://jigsaw.w3.org/css-validator/validator?uri=http%3A%2F%2 Fwww.microsoft.com%2Fpl%2FPL%2Fdefault.aspx&profile=css21&usermedium=all&warning=1&lang=pl-PL” target=”_blank”>http://jigsaw.w3.org/css-validator/validator?uri=…” target=”_blank”>Fwww.microsoft.com%2Fpl%2FPL%2Fdefault.aspx&profile=css21&usermedium=all&warning=1&lang=pl-PL

          Znalazłem kiedyś jeszcze błąd który powodował rozszerzenie strony i jedna połamaną ale nie chce mi się szukać. ;p

          …to tak w skrócie w kwestii głąbów co wyklikują strony a potem płaczą, że coś jest zrąbane. xD Strony się pisze a nie wyklikuje z jakichś durnych programów!

          →Cannabis

          "Że niby kto po Tobie pojechał? "

          Chodziło mi bardziej o zakwestionowanie zdania, mój błąd, źle się wyraziłem. 🙂

          "FreeDOS jest lepszy od Windows XP bo jest otwarty, tak?"

          nie… FreeDOS jest lepszy od MS DOS'a.

          "Zgadzam się co do standardów, one powinny być otwarte (jeśli chodzi o standardy w biznesie) i IMHO MUSZĄ być otwarte jeśli chodzi o styk obywatela/firmy z państwem."

          Nie tylko w biznesie ale i dla obywatela. ;]

          Ja to uważam, że rząd zamiast ładować w windowsy mase kasy powinien wydawać te pieniądze na dopłaty (pomoc) dla piszących wolne oprogramowanie.

          "I tu ASPX nie odbiega od normy, spokojnie tworzy strony zgodne z XHTMLem. Wiec o co biega?"

          1.0? No własnie… xDDDDDDD

          "Tak, lubię jak coś jest automatycznie zrobione, mniejsza możliwość zrobienia czeskiego błędu, łatwiejsza poprawa (poprawiasz automat generujący i już masz załatane tam gdzie to wykorzystywałeś). Sam nawet napisałem program do generacji klas i plików opisowych dla ORMa z którego korzystam. I nie widzę problemu w tym, że nie tracę przy każdym projekcie kilku godzin a przy każdej zmianie z pół godziny aby to ręcznie pozmieniać. Ten czas wole przeznaczyć na optymalizacje, pisanie testów jednostkowych, testowanie … na coś co w twoim “modelu biznesowym” (polegającym na dłubaniu w najprostszym notatniku) nie ma czasu."

          podlinkowałem już przykład wyklikanej strony… nadal uważasz, że unikniesz "czeskiego błędu" ?

          Ja piszę strony w notatniku (blog który linkuje jest popsuty ale juz go nie prowadzę, mam 3 strony zgodne z wytycznymi. Trochę pracy nie zawadzi. 🙂

          "I co z tego, że otwarte? "

          to z tego, że każdy ma dostęp i każdy może rozwijać jeśli coś jest nie tak. Wiadomo, że ktos kto pisze jakiś program chciałby aby twen był popularny i stara się bay był zrobiony dobrze.

        15. Królik pisze:

          Ależ pisz sobie strony w notatniku – nikt Ci przecież nie broni. Tylko nie próbuj wykazywać, jakoby pisanie stron w notatniku i bezwzględne walidowanie ich było "jedyną słuszną drogą". Walidowanie się strony ma niewiele wspólnego z jej jakością jest co najwyżej jednym z wielu kryteriów. Mogę Ci zrobić stronę w notatniku, która się w 100% waliduje, ale wygląda jak kupa, nic nie można na niej znaleźć i na dodatek różne przeglądarki będą ją różnie wyświetlały. Owszem, należy dążyć do zachowania standardów, ale to nie ludzie są dla standardów, a standardy są dla ludzi. Więc – bez "przesadyzmu".

          Z własnego doświadczenia wiem, że automaty i wszelkiej maści gotowe frameworki do budowy stron robią mniej błędów niż PRZECIĘTNY koder "robię-wszystko-sam-w-notatniku". Podobnie jak zdarzyło mi się mieć do czynienia z "haxiorami" plującymi na VB/PHP/Javę, programującymi tylko "C++ i asmie", a niepotrafiącymi zakodować efektywnego algorytmu wykrywania kolizji w grze 2D na komórkę…

          > Wiadomo, że ktos kto pisze jakiś program chciałby aby twen był popularny i stara się bay był zrobiony dobrze.

          Jak ktoś pisze jakiś program, dostaje dodatkowe 10 kzł / mies., jeśli zrobi go o czasie i dobrze, to stara się tym bardziej.

        16. gothmori pisze:

          " Walidowanie się strony ma niewiele wspólnego z jej jakością jest co najwyżej jednym z wielu kryteriów. Mogę Ci zrobić stronę w notatniku, która się w 100% waliduje, ale wygląda jak kupa, nic nie można na niej znaleźć i na dodatek różne przeglądarki będą ją różnie wyświetlały."

          Jeśli nadasz wszystkiemu nalezyte parametry to będzie wyświetlało wszędzie tak samo (poza internet exploitem).
          Racja! Walidator nie daje sukcesu i czasem nie pokazuje pewnych błędów.
          Ale wcześniejsi przedmówcy stwierdzili, że piszący w ASP są bezbłędni i najwięcej błędów jest w php, to po pierwsze i że wyklikiwaniu kodu jest mniejsze prawdopodobieństwo do zrobienia błedu.
          Otóż nawet jeśli wyklikujesz sobie kod to przydałoby abyś go sam sprawdził i "zdebugował". Korekty wygodniej i szybciej jest po prostu nanieść ręcznie… xD
          …i najistotniejsze:
          Pisząc samemu zapamiętujesz (przyswajasz) strukturę kodu i w razie błędu bardziej się orientujesz gdzie on mógł się pojawić, to samo tyczy się przeróbek.
          Próbowałem kiedyś pisac strony na jakichś pajączkach i innych cudach, wyglądało to koszmarnie… wstawienie obiektu równało się szukaniu go w opcjach… straszne i koszmarne… -,-
          Raz chciałem zdebugować stronę (nie pamiętam czym) to z prostego kodu zrobiła mi się karuzela a to co wyświetlała przeglądarka to było conajmniej dziwne…
          Moim zdaniem łatwiej się poprawia błędy i wprowadza zmiany w kodzie który się zna… Poza tym zaleta jest też taka, że ciągle utrwalasz sobie kod w głowie.

          "Jak ktoś pisze jakiś program, dostaje dodatkowe 10 kzł / mies., jeśli zrobi go o czasie i dobrze, to stara się tym bardziej."

          no ci z microsoftu płacone mieli zapewne więcej a opinia o viście jest
          jaka jest i z doświadczenia wiem że jest słuszna.

          Jak myślisz?
          Komu bardziej zależy?
          Temu co się wybił i myśli, że świat leży u jego stóp, czy temu który chce się wybić?

      5. Chyba prędzej zaprzestanie rozwoju Javy… Byłoby super.

    2. wiktorw pisze:

      Dla projektów opensource'owych to nie jest problem, bo MySQL jest także dostępny na licencji GPL. Żaden Oracle go nie zamknie, nie zabije, najwyżej zaprzestanie wsparcia komercyjnego. Co byłoby dziwne, bo do MySQL sprzedawane są komercyjne narzędzia do zarządzania tą bazą – nb. dużo lepsze niż phpmyadmin.

      Jak długo będzie zainteresowanie ze strony środowiska, zawsze jakaś kompilacja MySQL będzie dostępna.

      Pytanie teraz jak Oracle wywiąże się z obowiązku prowadzenia OpenOffice, prac nad rozwojem ODF, no i oczywiście Javą czy Java Community Process? Firma Sun była postrzegana jako orędownik wolnego oprogramowania, to oni zapoczątkowali trend udostępniania produktów komercyjnych w postaci otwartej lub wolnej.

      Czy na pewno Oracle będzie podążać tą ścieżką?

      1. maciek pisze:

        To zależy od stopnia w jakim Sun zostanie zintegrowany w struktury Oracle'a 😉

      2. "Pytanie teraz jak Oracle wywiąże się z obowiązku prowadzenia OpenOffice, prac nad rozwojem ODF, no i oczywiście Javą czy Java Community Process?"

        Pozostaje mieć nadzieję, że się nie wywiążą z obowiązku prowadzenia Javy. 🙂

        1. Królik pisze:

          A można wiedzieć czym Ci Java za skórę zalazła, że trollujesz?
          Póki co nie ma NIC innego OSS o podobnych możliwościach. Jedyna technologia, jaka mogłaby bezpośrednio konkurować na tym polu (okrojonym do Windows), jest MS .NET.

  3. el.pescado pisze:

    Oracle najpierw wykupiło Innobase, widać było im mało i wykupili całe MaySQL razem z Sunem;)

  4. strange unknown pisze:

    Mały wykupił mniejszego, a na dno pójdą obaj 😉

    1. trasz pisze:

      @strange unknown: Liczac przychodami, Oracle jest dwa rzedy wielkosci wieksze od takiego RedHata.

      I czemu wlasciwie mieliby pojsc na dno? Oracle radzi sobie calkiem niezle, a dzieki przejeciu Suna beda mieli kontrole nad wszystkim, od sprzetu po serwer aplikacji.

      1. maciek pisze:

        Ciekawe, jak to wpłynie na pozycję Oracla u użytkowników hardware innych firm. Czy lojalny klient oracla stosujący farmy serwerów HP/IBM przerzuci się na Suny… tj. Oracle*?

        * – ciekawe, jak się te maszyny w ogóle będą nazywały… czy czeka nas generacja sprzętów "Oracle Fire X???, Oracle Ray, Oracle Ultra czy Oracle Unified Storage…."?

        1. trasz pisze:

          @maciek: Cytujac za linkiem z niusa, "Oracle is as committed as ever to Linux and other open platforms and will continue to support and enhance our strong industry partnerships."

          Natomiast _nowym_ klientom moze byc zwyczajnie wygodniej kupic maszynke od Oracle'a – dlatego, ze beda z nimi mieli mniej zawracania glowy. Cos jak z routerami – kupujesz, stawiasz, konfigurujesz i ci dziala. No, moze niezupelnie tak, ale zarzadzanie zintegrowanym rozwiazaniem jest latwiejsze, niz gdy masz sprzet od jednego producenta, system od drugiego, a aplikacje od jeszcze innego.

      2. strange unknown pisze:

        I o trzy rzędy wielkości mniejsze od takiego Microsoftu czy IBM'a 🙂 . Sun został przywrócony do życia ze stanu 'asystolii' , nie wiadomo tylko na jak długo. Nie wydaje mi się również aby Oracle chciało zmienić obecny model biznesowy na open source 🙂 . AMD do tej pory nie może podnieść się po przejęciu ATi, zobaczymy jak poradzi sobie Oracle – jeśli sobie poradzi.

        1. maciek pisze:

          to raczej "asystolia rzekoma" była: FY 2008 na plusie był, innowacyjne produkty są, zadowoleni klienci byli są i będą, więc bez przesady 😉 Cierpliwie czekać, co pokaże UltraSPARC RK 😉

        2. maciek pisze:

          Oczywiście błąd. Będzie to Oracle UltraSPARC RK – już w tym roku najnowszy procesor firmy Oracle z "tranzakcyjną pamięcią" i 16 rdzeniami. Wypatrywać ogłoszeń, bo są one tuż za horyzontem 😛

        3. bart pisze:

          Wartość firmy:
          ORACLE – 90B $
          IBM – 134B $
          MS – 167B $

          nie wiem gdzie tutaj widzisz trzy rzędy wielkości mniej…

        4. Ucieło. No to jeszcze raz: MySQL AB, SUN, ORACLE. Wysteouje gradacja rzędów wielkości. Co Wy ludzie, nieprzytomni jetescie?

  5. michuk pisze:

    Scaliłem ten nius z niusem alusa, dodanym później, ale zawierającym więcej informacji.

    1. trasz pisze:

      @michuk: Dzieki. Przydalaby sie, btw, mozliwosc okreslenia dwoch autorow.

      1. michuk pisze:

        Spoglądałem ostatnio nawet na plugin robiący to dla WordPressa. Pomyślimy, może wdrożymy.

  6. gothmori pisze:

    i to mnie cieszy!!!
    Sun gdyby został skundlony z ibm'em to by pewnie oznaczało koniec solarisa i różnych fajnych programików typu virtualbox albo stałyby się płatne. 🙂
    Do Oracle w tej kwestii mam zaufanie i życzę im jak najlepiej :))))))))))))))))

  7. houp pisze:

    Wygląda na to, że Oracle – najpierw kupując BEA a teraz Suna chce rządzić w świecie Javy 🙂 Ciekawe co z tego wyjdzie…

    Zapewne to połączenie nie dotknie jakoś boleśnie/wyraźnie głównych produktów w stylu baza danych Oracle albo Solaris jako taki. Z drugiej strony póki jest czas lepiej pościągać sobie ulubione, ale nieco mniej popularne, projekty Sunowe (i Oraclowe z resztą też) … bo jednak chyba nie da rady udźwignąć takiego połączenia bez zarzucenia prac nad czymś. Oby tylko Oracle zamiast chować coś szuflady oddawał projekty w ręce "ludu" – przynajmniej tam gdzie to możliwe.

  8. Przemek R. pisze:

    Ten fakt nie musi oznaczać nic dobrego dla Javy. Przypomnę tylko, że niedawno Oracle przejął BEA Systems a portfolio produktów dla Javy Suna i BEA mocno się dubluje. Obie firmy to zresztą potężne marki w świecie Javy. Nie sądzę by Oracle chciał utrzymywać dwie linie produktów takich jak Sun JDK i JRockit lub Glassfish i Weblogic. Prawdopodobnie je ujednolici, lub jedną zlikwiduje. A to dla rynku oznacza stratę, gdyż zmniejszy się konkurencja i różnorodność. Poza tym, co będzie z Netbeansami? BEA raczej promowała Eclipse. Co wybierze Oracle? Czy będzie wspierał Netbeans?

    1. revcorey pisze:

      ba oracle ma JDeveloper więc nie wiem co będzie z Netbeans wyjścia są trzy. Oddadzą go społeczności,będą go rozwijać(ale powoli), bądź postawią na niego/uśmiercą

  9. Thar pisze:

    Do tej pory wyniki ankiety miały raczej wymowę komiczną. Z chwilą przepuszczenia newsa składającego się w 95% z komentarzy, OSnews.pl naprawdę zaczęło być blogiem.

    1. trasz pisze:

      @Thar: Tak; wiemy, ze mnie nie lubisz. 😉

      1. ak47 pisze:

        wiemy także że z pełną wzajemnością 🙂

      2. Jabbas pisze:

        Jak już tu offtopic jest to ja normalnie też się z traszem nie zgadzam, ale jakoś dziś tak, zapewnie przez pryzmat "moich bojów z MySQLem w pracy" 🙂

      3. Thar pisze:

        A co to ma do wartości publicystycznej newsa? W serwisie informacyjnym powinna być maksymalnie niska.

        Wiecie, powiadasz. To ilu ciebie jest? 😉

        1. jellonek pisze:

          thar: skoro nie podoba ci sie taka sytuacja – moze czas przestac odwiedzac osnews.pl? a juz na pewno najwyzsza pora bys przestal komentowac (tym bardziej ze to komentarze ci przeszkadzaja)

        2. Thar pisze:

          Przeszkadzają mi komentarze umieszczane tam, gdzie nie powinno ich być. 1 jednozdaniowy akapit informacji i 3 akapity komentarzy. Rewelacja, może ja też się dopiszę?

          skoro nie podoba ci sie taka sytuacja – moze czas przestac odwiedzac osnews.pl?

          Może czas. Gdybym chciał czytać blogi, nie wchodziłbym na serwis newsowy.

  10. rkowal pisze:

    To, że technologie serwerowe Oracle będzie silnie rozwijać to jest oczywiste. Ciekawi mnie jaki kierunek rozwoju będzie dla javy, co z JavaFX.

    Inne nurtujące pytanie jest takie, czy Oracle nadal będzie angażować się w rozwój Btrfs, czy po prostu wyda ZFS na podwójnej licencji. Uprzedzając pytanie dlaczego miałby to zrobić: po to aby ich produkt na każdej wspieranej platformie zachowywał się jak najlepiej.

  11. Komentarz uzupełniający do komentarza trasza:

    Solaris był “od zawsze” podstawową platformą pod bazy danych Oracle’a

    Nie zapominajmy także, ze od baza Oracla jest Javą podszyta 🙂

    O ile dobrze pamietam to od wersji 8 ma wbudowaną własną maszynę wirtualna Javy…

    1. trasz pisze:

      @jrs: Ma wbudowana maszyne wirtualna, ale sama baza jest napisana glownie w C. W dodatku w bardzo… hm, specyficzny sposob. Specifyka w rodzaju LAPACK-a.

      1. clondike pisze:

        Dwa pytania 😉 Czy dobrze rozumiem, że mówisz o nazewnictwie a’la LAPACK? A jeśli tak, to skąd wiesz jak nazywane są zmienne w Oracle? Z ciekawości pytam, bo jakoś źródełek bazy danych od Oracle nie widziałem w dziale 'download’ 🙂

        1. trasz pisze:

          @clondike: Przykladowo:

          Program received signal EXC_BAD_ACCESS, Could not access memory.
          Reason: KERN_PROTECTION_FAILURE at address: 0x00000008
          0x01b9a983 in kpccld2i ()
          (gdb) where
          #0 0x01b9a983 in kpccld2i ()
          #1 0x01be7117 in ttccfpg ()
          #2 0x01be573b in ttcfour ()
          #3 0x01bd13ed in ttcdrv ()
          #4 0x018b830d in nioqwa ()
          #5 0x0161a787 in upirtrc ()
          #6 0x01549474 in kpurcsc ()
          #7 0x01544b29 in kpufch0 ()
          #8 0x015465bc in kpufch ()
          #9 0x015c008b in OCIStmtFetch ()

          Tego typu rzeczy jest wiecej, i widac w nich pewna strukture (chociazby podobne pierwsze czesci nazw funkcji), co sugeruje, ze ten kod faktycznie tak wyglada, a nie jest po prostu potraktowany zaciemniaczem przed kompilacja.

        2. clondike pisze:

          Dzięki! Zastanawiało mnie właśnie czy to nie jakiś obfuscator, ale nie wygląda na to.

  12. krzabr pisze:

    Póki co radzę dać na wstyrzymanie i poczekać na decyzje Oracle'a i Suna po przejęciu , już przed przejęciem SUN wdrążał utranowoczesne projekty typu Serwer Sparc T2 ze 100% kompatybilnością z mainframem , cloud computing czy wirtualizacje ….. Poczekajmy co będzie za pół roku czy rok 🙂

    Co do wartości rynkowych :

    Apple : $ 107,293,945,920
    Cisco : $ 101,155,504,610
    HP : $ 83,210,403,360
    DELL : $ 20,047,093,920
    Red Hat : $ 3,298,130,900
    Novell : $ 1,281,194,040

    Wrzuciłem z nasdaq'ua 🙂 Możecie je tam znależć jako stock quotes

    1. maciek pisze:

      Sun był – mimo tych innowacji – dalej słabo oceniany przez tzw. inwestorów 😉

      BTW: UltraSPARC T2 to mikroprocesor – żeby mieć serwer potrzebujesz jeszcze choćby RAM i zasilacz 😉

  13. wiktorw pisze:

    Ciekawie to wygląda lista strategicznych przejęć dokonanych już przez Oracle:

    http://www.oracle.com/corporate/acquisition.html

  14. wiktorw pisze:

    Dobry to jest też komentarz, który znalazłem na OSNews.com – tak, u konkurencji 😉

    Oracle OpenOffice.org (by KugelKurt)

    OOOo — great abbreviation for an office suite. 😉

  15. wiktorw pisze:

    Ciekawa analiza którą znalazłem – autor Neil McAllister napisał ją w czasie pomiędzy odrzuceniem przez zarząd Sun oferty IBM a przyjęciem oferty Oracle:

    What if Oracle bought Sun Microsystems?

  16. darnok pisze:

    Ciekawe jest to, że Oracle będzie miało dwie bazy i moim zdaniem żadnej się nie pozbędzie, ponieważ Oracle jest najbardziej rozbudowaną bazą, a MySQL najpopularniejszą. Co daje Oraclowi spore możliwości.

    Oczywiście poza tym Java, własne serwery, już wcześniej integrowali się z Red Hat'em, to co teraz mogą zrobić?

    Moim zdaniem udostępnią klientom ofertę typu sprzęt, system, aplikacja (być może Java) i baza danych do wyboru (MySQL lub Oracle).

  17. Samuray-X pisze:

    Nie wiem jak ktokolwiek moze chwalic taki chlam jak Solaris.
    Linuxy sa tez niedopracowane, ale tam przynajmniej czuc jakies parcie do przodu.
    Solaris to jest po prostu dziadostwo na maxa, czulem sie jak cofniety o 10 lat w tyl.

    Teraz pracuje na Ubuntu i jest raz smiesznie a raz strasznie ale nie do porownania do Solarisa, gdzie wieszalo sie prawie wszystko …

    Oczywiscie rownolegle uzywam Windows XP …
    Niech ktos znajdzie mi bardziej wygodne srodowisko niz Visual Studio.

    Oracle moze i jest toporny, ale jak prwesiadziecie sie na MS SQL Server to zrozumiecie dlaczego to jest tak dochodowa firma …

    1. darnok pisze:

      Niech ktos znajdzie mi bardziej wygodne srodowisko niz Visual Studio.

      Wygodne dla jakich projektów?

      Kolegom z pracy pokazałem kilka rzeczy z Eclipsa i powiedzieli, że Visual tego nie ma lub ma ale trzeba dokupić…

      Nie chcę rozpoczynać wojny Visual vs Eclipse, pytam tylko z ciekawości:)

  18. Ciekawe co będzie z MySQL. Po co Oracle ma utrzymywać konkurencję?

    Jednak szkoda, że IBM nie wykupiło Suna. Z pewnością byłoby to lepsze dla open source.

    1. trasz pisze:

      @xd: Po co IBM – wlasciciel DB2 – mialby utrzymywac konkurencje?

  19. dancios pisze:

    Ja jestem ciekawy czy wypuszcza ZFS, dtrace na GPL(czyms kompatybilnym z GPL) by ich baza byla jak najlepiej wspierana na kazdej unixowej platformie :>

    1. Co ma wspólnego wypuszczenie ZFS czy dtrace na GPL z dobrym wspieraniem (lub nie) ichniejszej DB na każdej Uniksowej platformie?

      1. maciek pisze:

        DB ma się dobrze, kiedy DBA ma się dobrze. A DBA ma się dobrze, kiedy ma dobre narzędzia do monitorowania systemu 🙂

  20. @trasz
    News nie jest miejscem na twoje komentarze.

    IMO "news" do przeredagowania przez kogoś kompetentnego. Przydałyby się fakty lub wypowiedzi Sun/Oracle/IBM, a nie prywatne opinie trasza.

    1. Thar pisze:

      News nie jest miejscem na twoje komentarze.

      Okazuje się, że już jest – skoro michuk je tam zostawił, najwyraźniej jego koncepcja "serwisu newsowego" ulega zmianie. Szkoda.

  21. krzabr pisze:

    Mainframe RAS capabilities
    http://www.sun.com/servers/highend/m9000/
    O tym serwerze wspominałem

    Co do decyzji oracle to w tej chwili możemy tylko czekać na dalszy ciąg wydarzeń 🙂

    1. maciek pisze:

      Ten serwer jeszcze w tym roku będzie miał następcę 😉

  22. krzabr pisze:

    To dobrze 🙂 Ja wierze w tą fuzję , fakt jescze lepsza byłaby fuzja SUN-GOOGLE ale do niej nie doszło 🙂 Wyobrażcie sobie gdyby sun został przejęty przez apple , ms bądz cisco a nawet hp …. Wtedy szybko by zamknięto większość opensourcowych projektów

  23. krzabr pisze:

    Zapomniałem napisać w tym wszystkim chciałbym jednego aby wybuchła konkurencja między Linuxem , Androidem i Solarisem , może to wreszcie zakończy tworzenie setek neipotrzebnych distr linuxa które tylko rozdrabiają siłę twórczą developerów na mało istotne bzdety

    1. maciek pisze:

      O ile GNU/Linux jest do wszystkiego (od ukontrolerów aż po największy superkomputer), to nie za bardzo kumam, na czym miała by polegać konkurencja między Androidem a Solarisem: jeden jest na małe maszynki (od smartfonów do – w najlepszym razie – netbooków), a drugi na duże (od serwerów do – w najlepszym razie – stacji roboczych).

  24. Tresa Galentine pisze:

    Howdy blogger, thank you for providing this article.. I found it first-class.

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.