Ubuntu wspomoże system-matkę?

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Ubuntu wspomoże system-matkę?

Data: 10 sierpnia, 2009

Mark Shuttleworth na liście dyskusyjnej pozytywnie wyraził się o pomyśle regularnego zamrażania Debiana. Jeśli Debian przyjmie regularny cykl wydawniczy, Ubuntu zobowiązało się pomóc przy rozwoju dystrybucji.

Gdyby deweloperzy zdecydowali się zamrozić kod w grudniu tego roku, jak zaproponowano na konferencji DebConf9, Ubuntu gotowe byłoby pomóc w osiągnięciu tego celu.
Co na to społeczność Debiana? Sam pomysł regularnego cyklu wydawniczego nie budzi takich kontrowersji, co data pierwszego zamrożenia kodu zaplanowana na grudzień tego roku. Data została ustalona odgórnie, bez dyskusji społeczności Debiana.
Według Shuttlewortha regularnie wydawany Debian umożliwiłby lepszą i częstszą synchronizację najważniejszych pakietów obu systemów (m.in. Środowisk graficznych), na czym zyskałyby praktycznie wszystkie dystrybucje.
Mark gotów jest poświęcić część zespołu deweloperów Ubuntu, przez co rozwój dystrybucji nieco zwolni. Ma jednak nadzieję, że wspólna praca nad najważniejszymi pakietami systemowymi przyciągnie deweloperów z wszystkich dystrybucji.

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. Itachi pisze:

    "Ubuntu wspomoże system-matkę?"

    Bez urazy, ale Debian to raczej męski rzeczownik… 😉

    1. czepol pisze:

      To co miałem napisać “Ubuntu wspomoże system-ojca?” 😀 Sory, ale nie bierz wszystkiego dosłownie. "Matka" w tym wypadku jest metaforą 😉

      1. Zbych pisze:

        a moim zdaniem to wy wszyscy bierzecie zbyt dosłownie to wszystko 🙂

        czytając posty, myślałem że już nikt tu nie ma poczucia humoru… Całe szczęście trafił się DerDevil i inni.

    2. moher pisze:

      Nazwa "Debian" to połączenie imion Debra (żeńskie) oraz Ian (męskie), w związku z tym trudno określić rodzaj tego słowa.

      1. Lehr pisze:

        ale przeciętny polak nie nazwie debiana nią, a nim. wystarczy zobaczyć jak odmieniłem słowo debian przez przypadek pisząc ten komentarz… TEN DEBIAN TEGO DEBIANA nie TA DEBIAN czy TĄ DEBIAN, nie szkodzi że słowo Debian to zbitek dwóch słów, używając go używamy go za nazwę własną.

        1. pelnalufa pisze:

          dla przecietnego polaka mercedes tez jest rodzaju meskiego

        2. kaktus pisze:

          ten mercedes jako ten samochod.

        3. Roobal pisze:

          Tylko, że Mercedes to imię żeńskie, od którego wzięła się nazwa samochodu a konkretnie od córki producenta i to imię tak samo jak Dolores jest wyjątkiem przynajmniej w języku polskim, gdzie imiona żeńskie kończą się na literę "a", dlatego porównanie nazwy Debian do Mercedes jest w ogóle nie na miejscu i najgłupsze jakie mogło komuś przyjść na myśl.

          Pozdrawiam!

    3. no bez jaj, panowie "puryści" – mówicie firma-matka (córka) czy firma-ojciec (syn)?

      1. DerDevil pisze:

        Ojciec syna ze strony matki córki babki swego wuja ze strony szwagra kuzynki bratanicy syna dziadka babci 😀

        Powiedzmy że Debian to system macierzysty albo jak kto woli protoplasta

        a tak na marginesie ja nie wiem jakiej płci jest Debian bo ja mu/jej pod jądro/powłokę nie zaglądałem ^^

        1. zygmunt pisze:

          Patrzysz pod powloke, a tam co??
          Jak to co, jadro;-P
          Czyli samo za siebie mowi;-P

        2. Quinn pisze:

          Z tym ojcem to chyba lekka przesada 😉
          System macierzysty, firma-matka itd. Myślę, że pierwszy człon determinuje użycie drugiego.
          A pomysł Marka uważam za całkiem niezły.

        3. mój ma nawet 4. jakiś mutant? 😛

        4. michuk pisze:

          Ach, czym byłby OSnews bez językowych purystów! Następną kampanię serwisu przeprowadzę na tablicach ogłoszeniowych lingwistyki stosowanej.

        5. Quinn pisze:

          Ach, czym byłby OSnews bez językowych purystów! Następną kampanię serwisu przeprowadzę na tablicach ogłoszeniowych lingwistyki stosowanej.

          Nie denerwuj się 😉
          Błędy w komentarzach można na upartego olać, ale publikowanie aktualności w sieci to już jakaś forma dziennikarstwa, a dziennikarz IMHO powinien jednak propagować poprawną polszczyznę. W przypadku Twojego niusa faktycznie nie ma o co kruszyć kopii, ale skoro już Itachi zaczął… 😉

        6. Przepraszam, ale jak się ma "poprawną polszczyznę" do "niusa"???. Po polsku jak to będzie? przygadał kocioł garnkowi?

        7. 1. Przyganiał kocioł garnkowi, a sam smoli.
          2. News można spokojnie przetłumaczyć jako wieść. Ale "nius" jest bardziej trendy.
          3. Boli cię "nius", ale "IMHO" już nie?

        8. evil_core pisze:

          ja bardzo nie lubie slow typu "dizajn", "nius", itd. ale poki ktos pisze IMHO a nie IMO to mnie szlag nei trafia.

  2. szogoon pisze:

    a Wy jak zwykle zamiast skupić się na samej wiadomości to gadacie o tym czy Debian jest rodzaju męskiego :/

    co do newsa: dobra wiadomość, mnie takie newsy cieszą 🙂

    1. Debian ma jądra, więc o czym tu gadać?

      1. nobody pisze:

        Ale to mogą być jądra, które przybrały formę jajników 😛

        1. DerDevil pisze:

          nie jajników tylko modułów 😀

  3. zoompa pisze:

    dokładnie. dyskusja idiotyczna. wiadomość bardzo dobra. Każda z tych dystrybucji posiada zalety, której nie ma druga z nich. Taka współpraca może tylko rozwijać.

  4. NeizD pisze:

    Nie prosciej napisac Dystrybucję-matkę i mieć gdzieś tych pseudo-purystów?

  5. Freax pisze:

    Czy potwierdzi ktoś że Debian jest najbardziej stabilną i najbezpieczniejszą dystrybucją Linuksa?

    1. szogoon pisze:

      pytanie o bezpieczeństwo jest chyba trochę nie na miejscu…
      bo jeśli admin będzie instalował na serwerach produkcyjnych sid'a to niech się nie dziwi, że może mieć kwiatki takie jak w przypadku instalowania windows xp bez sp…

    2. jurgen pisze:

      Nie da się jednoznacznie wskazać najlepszej dystrybucji. Ale można wskazać grupę dobrych, godnych polecenia dystrybucji.
      Debian na pewno jest w tej grupie.

    3. atavus pisze:

      no, jakos nie widze powodow by uwazac, ze bezpieczenstwo oferowane przez stabilnego debiana jest wieksze niz bezpieczenstwo oferowane przez RHELa badz SLESa – oczywiscie, gdy wszystkie systemy sa updatowane regularnie, a admin nie jest dupa i potrafi sie systemem zajac

  6. vries pisze:

    Widać, ze niektórzy traktują ten news jak wiadomość. A tak naprawdę tu nic nie jest pewne. Shuttleworth niestety nie jest najbardziej słowną personą w świecie IT (zazwyczaj robi, to co zapowiedział, ale z 2-letnim opóźnieniem), poza tym developerzy Debiana nie są szczególnie zachwyceni współpracą. Raz, ta nie zawsze układała im się dobrze wcześniej. Dwa, mają wrażenie, ze Ubuntu pojedzie po ich plecach (co w sumie jest prawdą. Ale jak ktoś wpakował się w wolne oprogramowanie to musi się pogodzić z taką koleją rzeczy). Już nie wszyscy byli zachwyceni regularnymi zamrożeniami (bo nie mogli sobie o zmianie podyskutować), a teraz takie coś…

  7. janc pisze:

    Debian wcale nie planuje regularnych cykli wydawniczych. Regularnie ma być ogłaszany freeze ale samo wydanie nastąpi "gdy będzie gotowe", na szczęście:)

    1. witek pisze:

      Dokładnie. Ale kto z niesiedzących w Debianie wie jaka jest różnica…

      1. plichu pisze:

        mało kto wie jaka jest różnica pomiędzy kawą a cappucino więc nie wymagajmy zbyt wiele xD

  8. Freax pisze:

    Oczywiście ja pisałem o stabilnej wersji ,bo tylko takich używam,no chyba że by mi nie obsługiwało jajko sprzętu to skusił bym się wtedy dopiero na testing.Ogólnie to do tych najbezpieczniejszych Linuksów zaliczam Debiana i Slackware,zastanawiam się jeszcze nad Gentoo bo Arch to chyba coś jak Ubuntu i Suse

    1. Pinki pisze:

      Arch to coś zdecydowanie innego niż ubuntu i Suse. Ta dystrybucja wręcz biegunowo się od nich różni. Jednak na serwer się raczej nie nadaje. Jest to dystrybucja ciągła, lubiąca nowości i mogą się w niej znajdować niewystarczająco przetestowane pakiety.

      1. plichu pisze:

        Ostatnio rozmyślałem o archu i doszedłem do wniosku że (moim zdaniem!) fajnie by było jakby przyjął on taki cykl wydawniczy jak slackware. Pelne wydania np co 3/6 miesięcy i current…
        Bądź co bądź nie trzeba długo archa używać by trafić na dobre jajo przy aktualizacji 🙂

  9. george.p pisze:

    To ja już widzę rozwój Ubuntu. Debian w wersji 5.0, jest tak stary że inne dystrybucje już dawno go przewyższają, a repo testing, unstable – tym paczką, po aktualizacji, też wiele brakuje. A może być tak że za 2 lata te dwie dystrybucje się połączą i będzie jedna, tylko nie po to powstało Ubuntu, aby teraz ciągnąc Debiana na linie z dołka imieniem, starość. Tylko czy u Debiana, nie ma grupy ludzi, rezydentów i terminów?? – a może to w innej dystrybucji….

    1. BigBen pisze:

      Może i w 5.0 pakiety nie są super najnowsze ale system za to pracuje stabilnie. Co z tego że regularnie wychodzi nowa wersja Ubuntu skoro zawsze tuż po wydaniu nowej wersji tego systemu było wielkie łatanie kwiatków które zostały w niej wykryte (przynajmniej tak było kiedy ja jeszcze go używałem). Z tego powodu Ubuntu odpada jako system na duży serwer produkcyjny.

      1. Mówisz o ubuntu Desktop czy Ubuntu server?

        Bo to drugie (obecnie!) bardzo przypomina stabilnego debiana z cyklami wydawniczymi co pół roku. Imho całkiem przemyślane i zorganizowane.

      2. george.p pisze:

        posiadam ubuntu 9.10 alfa i też jest stabilny…. 🙂

    2. "tym paczką" – brrr… Skąd się biorą tego typu błędy? Hiperpoprawność?

  10. Pyoter pisze:

    Ja jestem za tą współpracą, jednak znając życie Debian znów się wypnie i stwierdzi, że zrobi wszystko sam!

    1. vries pisze:

      Po pierwsze Debian niczego nie robi, bo tylko nazwa dystrybucji. Projekty wykonują ludzie. I to nie jest powiedziane, że zwiększając ich liczbę nagle poprawi się jakość dystrybucji.

  11. konradont pisze:

    a skąd zabiorą tych deweloperów w Canonical? pewnie od Kubuntu 😉 jakby teraz nie było wystarczająco niedopracowane

    1. plichu pisze:

      czemu sądzisz że akurat od kubuntu?

      1. konradont pisze:

        tylko moje przypuszczenia, w końcu ich oczkiem w głowie jest główna dystrybucja czyli Ubuntu, nie ryzykowaliby chyba zabierając stamtąd ludzi – ale powtarzam, że to tylko moje przypuszczenia 🙂

        1. yantar pisze:

          Narazie "oczko w głowie" przez napięty plan wydawniczy dostaje coraz bardziej zadyszki. Samemu Ubuntu dobrze by zrobiło wydanie dwóch kolejnych edycji bez wpadek biorąc pod uwage krytyczne głosy, które pojawiły się w ostanim roku. Nadplanowe mrożenie Debiana może wprowadzić zbyt duże zamieszanie, bo siłą rzeczy gro opiekunów pakietów, programistów etc. skoncentruje się na repozytorium testinga. To Canonical może mieć nielichy problem ze snapshotem Sida, który będzie musiał przerobić by wydać 10.4.

  12. Freax pisze:

    Wydaje mi się że ekipa Debiana wydając go kiedy jest gotowy dobrze go testuje i jest zatem dopracowany, a jeśli miało by to być na szybkiego w cyklu wydawniczym jak Ubuntu ,to jest takie przysłowie "jak się człowiek spieszy to się diabeł cieszy" i już może być gorzej mimo większej liczby programistów.

    1. Piotrus pisze:

      masz rację co nagle to po diable tak było i jest np z opensuse zawsze robią wszystko oby zdąrzyć na premierę i zawsze przez to system jest niedopracowany, kiedyś było inaczej 10.0 10.3 teraz to jeden wielki bug… ładnie wyglądający

  13. A czemu Canonical nie zwolni cyklu wydawniczego Ubuntu z dwóch razy na rok np. na raz na rok jeżeli ma problemy ze zbyt dużą ilością bugów w nowych wersjach?
    Czy *musi* być nowa wersja systemu co pół roku? Czy użytkownikom jest to naprawdę potrzebne czy to tylko Shuttleworth tak sobie wymyślił?
    Ja nadal używam 7.10 i w zupełności mi wystarczy.

    1. michallo pisze:

      Tobie 7.10 wystarcza, mi nie obsługuje sprzętu albo brakuje mi funkcjonalności.

      1. iria pisze:

        To już instalacja nowszego jajka Cie przerasta?

    2. Plichu pisze:

      Twój komentarz miałby choć odrobinę sensu gdyby canonical co pół roku zmuszał użytkowników do migracji na nowe wersje ubuntu. Przecież możesz sobie zmieniać co roku wersje, nikt cie do niczego nie zmusza – wsparcie masz 18 i 36 miesięcy dla LTS więc ocb?

  14. sp3cu pisze:

    Jak ktoś chce konserwatywny desktop ale z nowościami to zawsze polecam Debian stable jako główny system + poszczególne pakiety z testing/unstable/experimental. Od czego jest apt/preferences ;)?

    1. sp3cu pisze:

      Czyżbym kogoś uraził swoją opinią, że wstawił minusa?
      Jadę na mieszanym systemie od kiedy pamięcią sięgam i nie potrafiłbym ograniczyć siebie tylko do jednego wydania.

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.