Apple w Wielkiej Brytanii musi ogłosić informację, że Samsung nie skopiował iPada

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Apple w Wielkiej Brytanii musi ogłosić informację, że Samsung nie skopiował iPada

Data: 31 lipca, 2012

Ciekawy etap w sporze między Apple a Samsung. Apple musi umieszczać ogłoszenia w Wielkiej Brytanii na której pisze, że Samsung nie skopiował iPada.

Według wyroku Apple musi umieszczać ogłoszenia w Wielkiej Brytanii poprzez reklamy, gazety i swoją stronę internetową, na której pisze, że Samsung nie skopiował iPada. Apple musi ogłoszenie zostawić na swojej stronie przez 6 miesięcy.

Źródło: Apple w Wielkiej Brytanii musi ogłosić informację, że Samsung nie skopiował iPada | Ossp.pl

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. Bardzo dobrze! Kajać się, chamy.

    1. devil pisze:

      Primo – Apple się odwołało i jeszcze nie musi.

      Secundo – Samsung został w UK okrzyknięty jako ten "Not as cool as iPAD" – tak więc nie wiem czy to lepiej dla Samsunga czy dla Apple.

      Devil

      1. pitt66 pisze:

        Dokladnie, jesli po odwolaniu wyrok nadal bedzie taki sam, to napisza na stronie to co chce sad, i podlinkuja do strony ze szczegolami…. a tam? Wytluszczonymi literkami wypowiedz sedziego "Not as cool as iPad" :>

        1. Spokojnie, Samsung sobie zalatwi sprostowanie tego, maja prawnikow.
          A najwazniejsze, ze wygrali z banda trolli, zlodziei i komunistow.

          1. devil pisze:

            Ależ oni zrobią w bardzo prosty sposób – "We appologize for claiming that samsung copied our design and we are sorry that they are still not as cool as us".

            Devil

          2. Jako przegrani raczej nie mogą pozwolić sobie na takie pyskowanie.

          3. pitt66 pisze:

            Nie mozna cytowac sedziego i wyroku? :>

      2. Druedain pisze:

        A czy to cool nie było czasem w cudzysłowie?

  2. grigg pisze:

    Przepraszam za czepialstwo, ale sentencja "Samsung nie skopiował iPada" stanowi jakieś 20% artykułu (pojawia się 3-krotnie w niezmienionej formie) 🙂

    1. grigg pisze:

      i dodatkowo +1 w tytule 🙂

  3. Siłownia pisze:

    nie wiem jak wy, ale ja jakoś niespecjalnie kocham Apple oraz iSprzęty

    może bym pokochał minimaka PPC z MorphOSem co najwyżej

    1. Apple kochają tylko zboczeńcy.

      1. marcinsud pisze:

        Tak jak jakąkolwiek firmę, soft czy sprzęt

  4. herr pisze:

    Jednym słowem: "cyrk". Pozew za pozwem, a na jakość produktów się to nie przekłada.

    1. To Apple robi ten cyrk.
      Samsung się tylko broni przed tym trollem patentowym nieumiejącym uczciwie konkurować na rynku.
      Wstyd jak nisko upadły amerykańskie firmy i jak na kolanach walczą przed sądem o jałmużnę.

  5. Artwi pisze:

    Ciekawsze jest amerykańskie oszołomstwo sądowe. Sędzia Lucy Koh, która zakazała sprzedaży Samsungów jako rzekomo naruszających wynalazek iPhona, odrzuciła wniosek dowodowy Samsunga (między innymi wewnętrzne dokumenty… Apple), że Samsung F700 (de facto z kolei projekt Sony…) był wcześniej niż iPhone, jako złożone do sądu zbyt późno. Samsung, szkalowany w USA, że "kopiuje" iPhona, opublikował te dokumenty w mediach. Chociaż jest to legalne (jako odrzucone, nie są materiałami rozprawy), sędzia Lucy Koh wpadła w furię, udzieliła Samsungowi nagany i nazwała to "niedopuszczalnym naciskiem na sąd" (dlaczego niedopuszczalnym i kto ją zmusza do ulegania "naciskom"?), co źle wróży Samsungowi przed sądem przewodniczonym przez Koh. Z drugiej strony, biorąc pod uwagę dotychczasowe sądowe wyczyny Koh (vide np. zakaz sprzedaży Galaxy Tab i Nexus ZANIM w procesie, gdzie racje Apple są mocno wątpliwe – o czym świadczą wyroki europejskich sądów przeciw Apple, zapadł wyrok!), Samsung nie ma nic do stracenia, bo Koh zachowuje się jakby wyrok ułożyła sobie przed procesem… Ale obcokrajowcy mają takie szanse przeciw Amerykanom w Amerykańskich sądach, jak rodziny ofiar skoszonej przez odrzutowiec US Marines kolejki linowej w Aviano, albo jak Gazprom, który chciał odzyskać ukradzione przez byłego premiera Ukrainy Łazarenkę (były szef Julci Tymoszenko) 140 mln$, z którymi zbiegł do USA. Sąd w USA orzekł, że pieniądze Łazarenki, "jako zdobyte przez Łazarenkę w sposób przestępczy"… PRZECHODZĄ NA WŁASNOŚĆ SKARBU USA! A Gazprom… może dochodzić roszczeń od… przyszłych dochodów Łazarenki (ale USA za pracę w więzieniach płaci niewiele…)! To jawne paserstwo było dopiero w I instancji i Gazprom się odwołał, ale patrząc na amerykańskie sądy – nie daję dużych szans podmiotom zagranicznym…

    1. cutugno pisze:

      Akurat, że wewnętrzne dokumenty Apple to nic dziwnego, w amerykańskich procesach to absolutna norma, że sąd nakazuje stronom udostępnić wzajemnie sobie wewnętrzne dokumenty mające związek ze sprawą (tak np. prawnicy Oracle dostali niesławny mail Lindholma – a nie, jak niektórzy idioci w Polsce pisali, z przecieku).

      Jest też całkowicie możliwe, że Samsung nie dotrzymał terminu, tam jest to traktowane poważnie, do tego Samsung już dostał co najmniej raz mocno po łapkach za olewanie sądu w procesach z Apple więc nie dam złamanego centa, że jest tu czysty.

      Z drugiej strony sędzia Koh jedzie bardzo ostro po Samsungu, bany, które nałożyła na ich urządzenia zostały wstrzymane przez CAFC, o lie wiem to bardzo rzadkie, właściwie sygnał, że niższy sąd ostro przegiął (np. CAFC odmówił Google wyłączenia maila Lindholma, chociaż jego użycie było mocno wątpliwe). Mam wrażenie, że Koh wali w Samsunga, bo usiłuje uniknąć podejrzenia o stronniczość (jest z pochodzenia Koreanką).

      1. "Mam wrażenie, że Koh wali w Samsunga, bo usiłuje uniknąć podejrzenia o stronniczość (jest z pochodzenia Koreanką)."
        Może północną i boi się deportacji?;)

  6. WYŁĄCZCIE WRESZCIE TĘ CHORĄ MOBILNĄ SKÓRKĘ! ILE MOŻNA??!!

    1. pitt66 pisze:

      właśnie, czemu od czasu do czasu widze cały osnews albo tylko niektore fragmenty w jakims koszmarnym layoucie?! (na Firefox niemobilnym ze tak powiem).

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.