Wczoraj rozpoczął się kolejny QuakeCon czyli targi poświęcone produktom id Software. W tym roku John Carmack podtrzymuje tradycje i oddaje społeczności kolejną grę (a raczej dwie gry).
Tym razem padło na Return to Castle Wolfenstein oraz jego samodzielny dodatek Enemy Territory. Bardzo możliwe, iż udostępniając kod źródłowy John Carmack dał im drugą młodość (jeśli nie nieśmiertelność).
Do innych gier id Software, których kod źródłowy został udostępniony (np. Doom, Quake), do dzisiaj powstają modyfikacje i przeróbki silników, dzięki którym te gry wyglądają o wiele lepiej niż oryginalne wydania oraz jest możliwe ich bezproblemowe uruchomienie na najnowszych systemach operacyjnych.
Linki z których można pobrać kod źródłowy RTCW oraz ET znajduje się w źródle.
Niestety na razie nic nie wiadomo na temat uwolnienia kodu źródłowego silnika id Tech 4 pomimo, iż zapowiedź tego wydarzenia była kilka lat temu. Możliwe, iż wypuszczenie kodu źródłowego blokuje Zenimax – obecny właściciel id Software. W każdym razie Carmack ma jeszcze trochę czasu na spełnienie swojej obietnicy (obiecał uwolnienie id Tech 4 przed premierą gry Rage).
Niestety dla użytkowników Linuksa bardzo martwiący jest ostatni akapit:
In response to an audience question about Linux support, Carmack stated that it’s “really hard to justify the benefits” of porting to Linux, and projects like Wine “make more sense”, but they’ll continue to support open source at id. Previous high-profile id efforts for Linux (Quake III: Arena in particular) had “pretty negative” results, but he believes that Linux will have a role in future cloud gaming efforts.
Czyżby John Carmack zamierzał ostatecznie porzucić wsparcie dla Linuksa pomimo, iż liczba graczy Quake Live grający pod Linuksem przewyższa liczbę graczy pod Mac OS X?
Tegoroczny QuakeCon będzie trwał do 15 sierpnia, więc Carmack może nas jeszcze zaskoczyć.


Bo pod linuksem biora za darmo, a pod macosx przeplacaja – poprostu inna kategoria kultury uzytkownikow..
No niestety coś w tym jest.
http://www.wolfire.com/humble z prawej masz wykresik odnośnie tego niepłacenia.
Zaniżyłem statystykę Linuksowi.
@konski_pytong: poważnie? A masz na to jakieś dowody, czy jak zwykle piszesz dla kolejnego koma?
marcinsud wkleił ci jedno z badań kto ile jest skłonny płacić.
Sklep Wupra jeszcze się trzyma. Myślisz, że rozdają licencje/opakowania za darmo? Ceny w Wupra są wygórowane.
Widziałeś ich bilans?
„Bo pod linuksem bora za darmo, a pod macosx przeplacaja – poprostu inna kategoria kultury uzytkownikow..”
Nie ma czegoś takiego jak „inna kategoria kultury użytkowników”.
Jest użytkownikiem Linuksa oraz Mac OS X i kupuję programy/gry dla obu tych systemów.
„Czyżby John Carmack zamierzał ostatecznie porzucić wsparcie dla linuksa pomimo, iż liczba graczy Quake Live grający pod linuksem przewyższa liczbę graczy pod MacOSX? ”
Z tego co mi wiadomo ta gra jest darmowa i to nie jest powodem tej wypowiedzi.
Id software wydało kiedyś serię gier Quake dla Linuksa w wersji pudełkowej i wyniki sprzedaży okazały się fatalne:
idn’t you do a similar thing with X3?
MS: That was a limited edition of 500 rather than 50,000! We did it slightly differently. Just 500, and we won’t be making any more. We’ll carry on making the standard edition until whenever, but try to avoid making the same mistakes as Loki.
http://www.techradar.com/news/gaming/bringing-windows-games-to-linux-622659
Wiele osób kupiło Quake 3 dla Windows i ściągnęło darmowy instalator dla Linuksa lub uruchomiło pod WIne. Za każdym razem gry użytkownicy Linuksa kupują wersję dla Windows, tracą producentów oraz szansę na nowe gry. Gry oraz programy komercyjne to popularny temat w przypadku Linuksa. Jednak wiele osób które żąda zwiększenia ich liczby, tak naprawdę nigdy nie kupiło żadnego programu/gry dla Linuksa. Dla producentów liczy się wyłącznie zysk i to jest dla nich jedyna motywacja w tej sytuacji. Dostarczą większą liczbę programów/gier, gdy kupimy te które obecnie dostarczają lub zamierzają stworzyć.
Nie ważne są statystki popularności systemów operacyjnych, ale wyniki sprzedaży gier/programów z logo systemu Linux. Liczy się każda sprzedana kopia gry dla Linuksa.
Jeden z pracowników id software tworzy wersje dla Linuksa w wolnym czasie i bez żadnego wynagrodzenia. Ponieważ wielu użytkowników Linuksa nie chce kupować gier dla Linuksa i wolą tylko stawiać nowe nieuzasadnione żądania wobec producentów. Najdziwniejsze jest to ,że
kupili wersję dla Windows i myślą ,że wersja dla Linuksa im się należy za darmo.
Niewiele jest osób, które zgodzą się na stworzenie wersji dla Linuksa bez szansy na wynagrodzenia. Jest wiele innych firm, które tworzą gry dla Linuksa i nie powinniśmy ich ignorować.
Na zakończenie chciałbym zaznaczyć ,że na obecnej sytuacji zarabiają firmy wspierające projekt Wine. Tego rodzaju firmy oraz projekty niszczą rynek gier linuksowych od wielu lat. Natomiast producenci gier mają poważne obawy odnośnie ich działalności, dlatego nie chcą z nimi konkurować, a tym samy tworzyć gier dla Linuksa.
Skoro używasz MacOSX to orientujesz się może jak wygląda sprawa licencji na steamie? Np. kupując Torchlight trzeba osobno płacić za wersje na windowsa i maca czy wystarczy raz zapłacić i masz licencje na wszystkie systemy?
Na steamie wystarczy raz zapłacić, ale o ile mnie pamięć nie myli i tak nie możesz mieć na 2 komputerach tej samej gry na raz.
Możesz – ja tak właśnie gram :]
i uruchamiają się obie jednocześnie?
marcinsud: w trybie offline nie widzę przeszkód. W online nie, bo w tym samym momencie można zalogować się na Steam tylko z jednego komputera.
Na obydwu komputerach naraz oczywiście nie da się grać. Nie ma natomiast żadnego problemu w tym, aby po skończonej rozgrywce na macu, odpalić gierkę na windowsie.
takiego kombosa nie robiłem szczerze mówiąc, ale co z zapisami stanu gry? Domyślam się, że sejwy przechowywane są na steamie.
Są trzymane w chmurze
Tak, według Valve nazywa się to „Steam play” i pozwala na granie w jedną gierkę na obu systemach.
Ale czy z jednego konta? – Chyba nie.
Steam Play oznacza że ta sama, raz zakupiona gra będzie działać pod systemami Windows i Mac OS.
Wg. mnie, to wystarczyłoby dorzucać do opakowań/danych z grą instalator Linuksowy. To wszystko. Czy to takie trudne jest?
Wersja Linuksowa byłaby rozprowadzana wraz z wersją Windowsową i problemy Wine znikają.
Skoro ludzie kupują gry pod windows i ściągają instalator, może to być podyktowane dostępnością produktu w sklepach, warunkami ekonomicznymi i dostępnym instalatorem. Może by tak policzyć ilość pobrań instalatora (chociaż z drugiej strony są przecież mirrory i nieobowiązkowe oznajmianie o instalacji). Ewentualnie nie udostępniać instalatora, wtedy ludzi się zmusza do kupna gry dedykowanej (chociaż gdy mamy wine to nie będzie dawało zamierzonych efektów, poza tym dostępność..). Właśnie najlepszym rozwiązaniem, takim niestety bez możliwości liczenia, jest sprzedawanie na płycie wraz z danymi gry, kilka instalatorów dla kilku systemów – będzie to skutkować większą dostępnością i mniejszym skomplikowaniem instalacji, co przełoży się pozytywnie nie tylko na sprzedaż gier czy programów..
@gbudny:
Dokładnie tak samo myslę – jak widże ilośc tytułów na PSP.
> Czyżby John Carmack zamierzał ostatecznie porzucić wsparcie dla linuksa
> pomimo, iż liczba graczy Quake Live grający pod linuksem przewyższa
> liczbę graczy pod MacOSX?
Ah, to pewnie dlatego na wiki:
„At QuakeCon 2009, John Carmack stated publicly that their financial scheme for the game [Quake Live] had so far failed to provide sufficient
income to keep the project in the black.”
A tak z ciekawosci, porosze o dwie liczby?
a) Ile ID zarobilo na sprzedazy Q3 w wersji Mac.
b) Ile ID zarobilo na sprzedazy Q3 w wersji Linux.
Konkretnych liczba nie znalazłem, ale użytkownicy maca podobnie jak linuksa mogą ściągnąć binarki z serwera FTP ftp://ftp.idsoftware.com/idstuff/quake3/mac/
Ze względu na to kupowanie wersji na windowsa, a dopiero później ściągania instalatora pod swój system ciężko napisać ile dokładnie zysku id zawdzięcza poszczególnym systemom.
Loki wydało Q3A w nakładzie 50000 sztuk, z czego udało im się sprzedać tylko kilkaset sztuk.
Powodów małej sprzedaży było kilka najważniejsze z nich to:
1. Q3A na Linuksa pojawiło się na rynku z kilkudniowym opóźnieniem w stosunku do wersji dla Windows, zawiniła tłocznia.
2. Użytkownicy Linuksa kupowali grę dla Windows i pobierali instalator ignorując przy tym pudełkową wersję od Loki. Cena wtedy była na takim samym poziomie, więc argument cenowy nie był ważnym wyznacznikiem.
Rezultaty bardzo słabej sprzedaży Q3A odczuwamy nawet teraz. Przejawia się to głównie ignorowaniem Linuksa przez producentów/wydawców gier.
Najgorsze w tym jest to, że użytkownicy Linuksa nie wyciągnęli wniosków ze swojego postępowania tzn. przekazywania pieniędzy do firm które nic im nie oferując, ignorując przy tym firmy które oferują gry na Linuksa.
„…iż liczba graczy Quake Live grający pod linuksem przewyższa liczbę graczy pod MacOSX?”
No, to jest argument. Pomijając fakt, że i tak oba razem wzięte stanowią mały odsetek w stosunku do Windziarzy. Więc pozdro.
nie chodzi o windziarzy czy nie windziarzy, ale większość ludzi, którzy graja na linuksie ciągnie na wine w ten sposób niechby ułamkiem procenta, ale podnoszą statystyki platformie windows, a pogarszają innym.
Sam kupiłem kilka gierek na linuksa i jedną pudełkową od LGP i wydana jest lepiej od wielu konsolowych tytułów. Na jakość nie narzekam po prostu trzeba głosować portfelem.
Argument, że użytkownicy Linuksa to freetardy uważam za bzdurę. Pamiętacie akcję Humble Indie Bundle? To użytkownicy Linuksa zapłacili najwięcej spośród użytkowników Windowsa i Maca. Bardzo byłbym rad, gdyby ktoś opisał na osblog filozofię ID Software tyczącą się uwalniania produktów. Tematyka wydaje się ciekawa.
oddają stary silnik z chwilą, gdy wychodzi jakiś produkt na nowym. Całkiem rozsądne, bo w stary engine raczej nikt by się już nie pchał komercyjnie, bo nowszy rzecz jasna pokaże więcej.
> Bardzo byłbym rad, gdyby ktoś opisał na osblog filozofię ID Software
> tyczącą się uwalniania produktów. Tematyka wydaje się ciekawa.
Pytasz powaznie, czy zarty sobie stroisz?
Filozofia jest dokladnie taka sama jak z open source dobroczynnoscia
Google. Jesli produkt generuje pieniadze a wypuszczenie jego zrodel
by oznaczalo utracenie przewagi technologicznej nad konkurencja, to
trzymaja to closed source. Widziales kiedys zrodla aktualnego silnika
ID lub silnika wyszukiwarki Google?
W przypadku gdy soft traci wartosc rynkowa (stary silnik ID) lub
wypuszczenie zrodel wygeneruje bezposrednio lub posrednio wiecej
kasy (przegladarka Chrome), to sie wypuszcza zrodla, to generuje
dobre PR, co tez w gruncie rzeczy przeklada sie na kase.
Proste jak drut, naprawde trzeba tlumaczyc jak krowie na miedzy?
@jarek: dodałbym jeszcze przypadek współpracy w z wieloma firmami stanowiącymi nawzajem naturalną konkurencję. Wówczas model Open bez możliwości zamykania i sprzedawana jako własny daje nadzieję na współpracę. Przykład- Android.
> Wówczas model Open bez możliwości zamykania i sprzedawana jako
> własny daje nadzieję na współpracę. Przykład- Android.
Zamien slowo „wspolpraca” na „kotrola”. Mysle, ze Google bardziej po
interesuje wyrwanie kawalka rynku mobilnego i kontrolowanie go a nie
w jaki sposob to zostanie osiagniete. Akurat tutaj obrali strategie
rozdawania Androida jako open source pewna analogie widze tu do Chrome.
Tam gdzie rynek nie byl dobrze obsadzony nie kwapili sie z rozdawaniem
zrodel – vide Google Earth (wrecz pogrozili kolesiowi ktory zrobil
open source alternatywe do Google Earth).
Mógłbym to zrobić, ale zapewne w tonie, którego nie oczekujesz – same negatywy. id Software jest specjalistą od zabijania swoich produktów – zamiast uwalniania kodu silników gier, wolałbym długoletnie wsparcie modelowane na Blizzardzie.
Najgorszy przykład to podział sceny na VQ3 (vanilla Quake 3, czyli czysty Quake) i CPMA (modyfikacja gry). id Software wypuściło poprawkę, jednak odpowiednie SDK było dostępne znacznie później. Połowa graczy grało na spatchowanej wersji (VQ3), natomiast druga musiała zostać przy starej, bo modyfikacja gry nie działała z nowszą poprawką (CPMA). Obecnie scena VQ3 nie istnieje (wszyscy przerzucili się na Quake Live), natomiast niedobitki grają w CPMA.
Przykład drugi – Quakeworld (czyli Q1 na sterydach). Kod silnika jest dostępny, źródła map też są dostępne – w pełni wolnego klienta QW brak. Otóż id Software nie udostępniło tekstur. Istnieją, co prawda społecznościowe zamienniki, ale na licencji Creative Commons. Oznacza to, że nie można legalnie skompilować źródeł map (GPL) z teksturami na CC.
Pominę już tu kwestię, że praktycznie cała scena ET grała na modyfikacji ETPro, natomiast RTCW na OSP. Zero wysiłku ze strony id Software, żeby to wciągnąć do oficjalnych patchów.
Podsumowując id Software zapewnia nieśmiertelność swoim silnikom, ale gry to zupełnie inna bajka. Chyba, że mówimy o powszechnym piraceniu plików z Q1/Q2/Q3 itd.
Nie widzę przeszkód. Tekstury przecież nie linkują z kodem źródłowym i vice versa.
@Reddie: Masz rację, popełniłem błąd. Można te mapy legalnie skompilować, dystrybucja jest już natomiast dyskusyjna.
Problemem jest tutaj specyfikacja samej gry. Mapy po skompilowaniu to binarne bloby i tu pojawiają się pewne problemy. Na jakich zasadach powinny byś rozpowszechniane pliki *.bsp, jeśli kod źródłowy mapy był na GPL, a tekstury na CC?
Były co prawda jakieś eksperymenty ze skompilowaniem map bez tekstur i dodawaniem ich w czasie ładowania. Jednak tworzyło to kolejne problemy.
Jest to specyficzny przypadek i ciężko o jednoznaczną odpowiedź. Przypomina mi to jedno z zagadnień na liście 20 pytań dotyczących licencji GPL.
@blinkkin: gdy kiedyś czytałem te pytania to miałem wrażenie, że potrafię na nie odpowiedzieć, ale nie chcę teraz analizować wszystkich żeby to udowodnić 😉
Jeśli chodzi o to konkretne, to jeżeli „minimalizacja” miałaby polegać tylko na skopiowaniu kodu do tego samego pliku – należy udostępnić wyłącznie foo.js (i wszystkie modyfikacje tego kodu, oczywiście). GPL ustala jako kryterium wywoływanie kodu – inaczej jest na przykład w MPL, gdzie „granicę” stanowi plik z kodem źródłowym i tam autor musiałby udostępnić bar.js na tej licencji. Pytanie: na jakiej licencji miałby być foobar.js? Na każdej, jaką chce autor, dopóki kod z foo.js nie jest wywoływany przez inny i dopóki autor udostępnia modyfikacje na GPL.
W przypadku map konflikt licencji może się pojawić, jeśli licencja tekstur to CC-SA. W przeciwnym wypadku – jak wyżej.
Zgadzam się z Carmackiem w 100% odnośnie: „…Previous high-profile id efforts for Linux (Quake III: Arena in particular) had “pretty negative” results…”
– ogólnie to fajnie, że co jakiś czas publikują kolejne stare wersje, ale właśnie dlatego, żeby mogli to robić, trzeba kupować ich nowe produkcje.
Chłopaki są odważne i inteligentne, to wydały porządny tytuł Q3A na linuxa i czekały na kasę od tego segmentu Klientów… czekały i nic. Drugi raz tego samego błędu nie popełnią, chyba że ktoś im za to zapłaci, bo biadolenie w stylu „Czyżby John Carmack zamierzał ostatecznie porzucić wsparcie dla Linuksa pomimo, iż liczba graczy Quake Live grający pod Linuksem przewyższa liczbę graczy pod Mac OS X?” – nic tu nie pomoże, nie ważne kto pod czym gra, tylko co zostało kupione i jak zapłacone oraz jak zaksięgowane przychody we firmie pokrywały _wszystkie_ koszty opracowania i utrzymania konkretnej wersji softu.
Widać w przypadku Linuxa się nie opłaci i tyle.
Ostatecznie są inne gry i nie trzeba się obrażać na Johna.
dorzućmy to kiedy wyszedł q3a dodatkowo ze większość ludzi ma oprócz lin windowsa i tam grywa. Świat linuksa na dekstop wygląda inaczej niż jak wychodził q3 , jak cnoncial szacuje że ma 8-12 mln instalacji ubuntu aktywnych to wystarczyło by żeby się id software dogadał z nimi(ba canoncial się przecież ze skype dogadał żeby przez repo dystrybuowali skype). Niech canoncial walnie enemy terytory do repo teraz pogada z id software o platformie która powiedzmy pozwoli ściągnąć instalator linuksowy(w ten sposób sobie policzą instalacje) do ich nowej gry i tyle. Mi się wydaje że vavle może odnieść umiarkowany sukces ze steam pod warunkiem że się dogada z canocialem,fundacją fedory i opensuse.
Hej
Niech ktoś mnie oświeci. Ten RTCW single player to jest cała gra? Czy tylko engine? Jednym słowem czy gra będzie za darmo, tak żeby można było pograć?
Po rozmiarze archiwum (niecałe 4MB) widać że jest to sam kod źródłowy, a nigdzie nie znalazłem pełnej wersji RTCW, którą można legalnie pobrać. Wychodzi więc, że cała reszta nie została uwolniona. W innych uwolnionych grach jest podobnie tzn. wolny kod, a cała reszta jest płatna lub jako abandonware.
Rewelacyjna wiadomość.
Enemy Territory to moja ulubiona gra sieciowa. Niestety ostatnio w nią nie gram – głównie z braku czasu, ale także zrażony przez niektóre jej niedoróby i grafikę coraz bardziej zostającą w tyle – teraz rychło się to poprawi.
id Software bodajże od momentu przeportowania przez społeczność (czy nawet jedną osobę) silnika Quake na Linux’a jest jedną z nielicznych firm wspierających natywne gry dla Linux – nie wiem czy warto z tego rezygnować.
Wiem… koszty opracowywania takiego uniwersalnego silnika! Ale przecież id Software reużywa swojego silnika w wielu produktach, a do tego sprzedaje licencje do komercyjnych produktów innych firm. Posiadanie takiej unisystemowej platformy jest dużym atutem i może właśnie dzięki temu firma zdobywa uznanie i sympatię i reklamę, a przy okazji może zarobić.
Ja wiem, że to offtop, ale ojeju — nie wspomnieliście o id Tech 5 (Rage) hulającym na iPhone. Carmack albo bardzo dobrze wie, co robi, albo po prostu jest szalony i nikt mu nie powiedział, że „się nie da”. 🙂
Podejrzewam, że to będzie jakaś specjalna okrojona wersja na telefony. Wątpię żeby iPhone pociągnął id Tech 4 a co tu mówić o 5.
Możliwe że chodzi o skalowalność (Q3 też pozwalał zmienić wiele opcji rendowania :P)
SGX535, kto wie co John C potrafi z niego wykrzesać.
Twoja nie rozumieć ;). Carmack to jest po prostu taki koleś, że im bardziej Ty mu będzisz wmawiał, że się nie da, tym bardziej on Tobie pokaże, że się da :). Robił tak już nie raz, ja tam mu wierzę.
A jednak wymiękł i nie wydał dooma na Amiga 68000 mówiąc, że się nie da ;). W tamtych czasach ta platforma jeszcze się liczyła.
Toż to świetna wiadomość, bardzo lubię ET, kilka znajomych gra w nią, jednak jak na grę z 2005 roku jest trochę stara i dziurawa.
Ciekawe kto się za to zabierze i co z tym zrobią. ET to gra dość dobra, jednak ma trochę irytujących błędów jak np to, że idąc jednym korytarzem, słychać kroki kogos 2 korytarze obok (w prawdziwym świecie to nierealne).
Do tego, ET ma ciekawy system dźwięku (pewnie to jest w samym silniku Quake’a – przy tworzeniu map ustawia się skąd jakie dźwięki dochodzą), i mogli by dodać dźwięk 5.1 😛
Może goście od OpenAreny? W końcu z i tak świetnego Q3A zrobili jeszcze ciekawszą produkcje.
Ogólnie, to tak powinna wyglądać sprzedaż gier sieciowych. Płacisz za licencję, płacisz za grę na serwerze, a po paru latach źródła serwera są udostępniane publicznie.
Polecam przyjrzeć się TC:E, modowi do RTCW:ET. http://www.truecombatelite.com/
Widać tam doskonale, co można wykrzesać pod względem grafiki i grywalności z ET. Niestety projekt podupadł ze względu na buractwo Coronera, ale ostatnio twórca odnalazł się i zaproponował kilka ulepszeń. Oczywiście wszystko nadal na silniku q3.
http://www.youtube.com/watch?v=y2oTt-rfAv8&feature=player_embedded
To co można zrobić z ET pokazuje mod TC:E. Mod był porzucony przez długie lata przez twórcę, mimo bardzo aktywnej sceny graczy. Coroner ostatnio się odnalazł, przynosząc ze sobą nieco ulepszeń:
http://www.youtube.com/watch?v=y2oTt-rfAv8
i to wszystko na silniku q3.
Sprawa trafiła na forum TC http://www.truecombatelite.com/forums/viewtopic.php?t=2172&highlight=open+source
Obecnie trwa dyskusja na temat zmiany licencji. ET zostało oddane na zasadach licencji GPL więc jeśli deweloperzy TC będą chcieli z tego skorzystać to będą musieli zmienić licencje gry (obecnie jest closed source).
Owszem nie muszą korzystać z kodu ET, ale wtedy ciągle by trzeba najpierw instalować ET a potem TC. Z czasem ET będzie coraz trudniej zainstalować (systemy operacyjne nie zatrzymają się w rozwoju dla jednej gry) więc na dłuższą metę muszą skorzystać z kodu ET żeby przetrwać. Poza tym wykorzystanie kodu ET zwiększa możliwości rozwoju TC (np TC może stać się w pełni samodzielną grą).
Jeśli TC:CQB będzie OS to być może znajdą się chętni którzy skopiują część kodu i przeniosą do normalnego ET (gra wtedy bardzo zyskałaby na świeżości)
Need a medic! Fire in the hole!
Wunderbar!
Z grami płatnymi pod Linuksa to kupiłem tylko – World of Goo i Railway Tycoon – ponieważ inne jakoś mi się nie podobają. Nadal brakuje gier w które lekko się gra. Czekam na grę typu Burnout czy NFS. Oraz lekka rozgrywka – Tytus, Romek i Atomek, czy Dino/Rayman.
Aquaria jest genialna!
Dobry artykuł 😉
Your personal invaluable tutorial indicates a great deal to me and furthermore to my workplace workers. Thank you from everybody of us.
Uznanie za troskliwą dar napisany po tej informacji. Wiadomość wydaje się być przekazany do mnie specjalnie. Mój syn miał również wiele nauczyć od niego – choć był indywidualny, że znaleźć własną stronę w pierwszej kolejności. Większość z nas nie może wyobrazić sobie bardziej znakomity prezent niż dar do zachęcenia zrobić więcej.