Compendium Centrum Edukacyjne, Gold Learning Partner firmy Microsoft, prezentuje nową generację certyfikatów dedykowaną rozwiązaniom Cloud tego producenta.
MCSA, MCSE i MCSM to skróty nazw certyfikatów znane już od 1992 roku, kiedy to Microsoft wprowadził swój pierwszy program certyfikacyjny. Skróty te powracają w najnowszej generacji certyfikacji dla rozwiązań Cloud, jednak już pod innymi rozwinięciami.
Nowy program certyfikacyjny składa się z trzech poziomów, które w łatwy sposób określają stopień zaawansowania wiedzy osoby posiadającej dany certyfikat:
Poziom Associate
• Certyfikat MCSA (Microsoft Certified Solutions Associate)
Tytuł MCSA jest przeznaczony dla pracowników z branży IT i programistów, którzy rozpoczynają pracę z technologiami Microsoft – zarówno w środowisku Cloud, jak i lokalnym. MCSA jest wymagany, aby otrzymać flagowe certyfikaty Microsoft – MSCE i MCSD.
Poziom Expert
• Certyfikat MCSE (Microsoft Certified Solutions Expert)
Certyfikat MCSE pozwala na dalszy rozwój zawodowy kandydata, zdobycie nowych umiejętności oraz sprawne wdrożenie w struktury danej organizacji rozwiązań typu Cloud.
• Certyfikat MCSD (Microsoft Certified Solutions Developer)
Tytuł MCSD potwierdza umiejętność kandydata w zakresie tworzenia aplikacji w środowiskach biznesowych – lokalnych, typu Cloud oraz mieszanych.
Poziom Master
• Certyfikat MCSM (Microsoft Certified Solutions Master)
Tytuł MCSM świadczy o wiedzy kandydata na poziomie eksperckim z zakresu produktów firmy Microsoft i ich zastosowania w środowiskach korporacyjnych.
Powyższe certyfikaty można uzyskać w ramach określonych technologii – są to Data Platform, Business Intelligence i Private Cloud. Ich zdobycie wiąże się z koniecznością zdania określonej liczby egzaminów, do których przygotowują dedykowane technologiom Cloud nowe autoryzowane szkolenia Microsoft.


Poziom Klaun
• Certyfikat MCSC świadczy o nieznajomości innych rozwiązań informatycznych poza tymi oferowanymi przez firmę Microsoft i jej bliskich partnerów i gwarantuje wybór drogiego i nieskalowalnego rozwiązania.
Ten certyfikat otrzymuje się gratis do wszystkich powyższych, jak również można go uzyskać osobno wykazując się odpowiednim poziomem ignorancji i braku elementarnej wiedzy.
Jak tylko zobaczyłem że ktoś dodał komentarz pod newsem o MS, od razu wiedziałem że to ty ze swoim jadem.
Pytam poważnie: płaci ci ktoś za takie trollowanie?
Na normalnych portalach nie-linuksowych, takich jak ty się traktuje jak trolli, którymi w sumie są i banuje.
A mógłbyś odnieść się do merytorycznej strony mojego komentarza?
Chyba, że nie zrozumiałeś sarkazmu i płynącego z niego przesłania. W sumie bym się nie zdziwił.
Jak na razie jad i osobiste wycieczki zamiast merytorycznej dyskusji są wyłącznie w twoim komentarzu.
A tam była jakaś merytoryczna strona? Nie doszukałem się nigdzie żadnych argumentów z przykładami, że certyfikat MS zbyt łatwo otrzymać, że centra certyfikacyjne pracują źle itp. Słowem czegokolwiek, co można by nazwać merytoryczną stroną.
No i nie zrozumiałem sarkazmu, bo go tam nie ma. Sarkazm, to spotęgowana, złośliwa ironia. Ironia to z kolei ukryta drwina, subtelny sposób przekazania treści innej, niż wynikałoby z dosłownej treści przekazu. Jeśli ktoś zaczyna post od "Poziom Klaun" a potem się rozkręca, ciężko to nazwać subtelną drwiną. Raczej ordynarnym, gimnazjalnym wygłupem.
No i na koniec często bywam na portalach poświęconych technologiom MS (nie napiszę jakich, bo zaraz zaczniesz tam trollować). Jeśli w ogóle poruszany jest tam temat linuksa, to zwykle ludzie podchodzą do tematu z większą otwartością. Bez żadnego zacietrzewienia, hejterstwa czy fanbojskich gadek. Można? Można! Więc to raczej tacy jak ty, pomimo ciągłego gadania o tej całej otwartości, macie szczególnie ciasne i zamknięte umysły. I to tacy jak ty właśnie reprezentują sobą "poziom klaun"
Niestety na portalach dot. linuksa coraz częściej spotykam takich jak ty, a jeszcze kilka lat temu, takie zachowanie użytkownika tej społeczności byłoby nie do przyjęcia. Pocieszam się tylko, że, jak to w życiu, po prostu czasem najmniej liczna grupa potrafi być najbardziej hałaśliwa.
Pomogę ci w czytaniu ze zrozumieniem:
* "nieznajomości innych rozwiązań informatycznych poza tymi oferowanymi przez firmę Microsoft i jej bliskich partnerów"
* "gwarantuje wybór drogiego i nieskalowalnego rozwiązania"
* "ignorancji i braku elementarnej wiedzy"
Współczuję, że się nie doszukujesz i nie rozumiesz. Gimnazjum reprezentujesz więc raczej ty. Jeśli odniesiesz mój komentarz do reszty artykułu, to może cię oświeci.
Podwód takiego podejścia do użytkowników Linuksa jest prosty: to w większości profesjonaliści.
Certyfikowani "specjaliści" od Windowsa i peryferiów to klikacze z papierkiem od Microsoftu znający tylko rozwiązania tej firmy i nie posiadający elementarnej wiedzy pozwalającej im bezstronnie wybrać platformę czy w ogóle wypowiadać się na temat rozwiązań informatycznych.
http://on.fb.me/HUGmMo
Idealna ilustracja do dyskusji…:D
Raczej nie: http://demotywatory.pl/3774116/Windows-and-Mac-fa…