Na Filipinach aresztowano 357 osoby podejrzane o cyberprzestępstwa

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Na Filipinach aresztowano 357 osoby podejrzane o cyberprzestępstwa

Data: 24 sierpnia, 2012

Zatrzymani to głównie obywatele Chin i Taiwanu. Oskarżeni zostaną o udział w cyberprzestępstwach, w których okradali konta bankowe obywateli z Chin. Aresztowanie rozpoczęto o 6:30 rano, kiedy to policjanci wtargnęli do około 20 lokalizacji w kilku miastach. Zachodzi podejrzenie, że dwie ujęte osoby: Marisa Luisa Tan i Jonson Tan Co stały na czele cybergangu. Ciekawy bo dość oryginalny jest sposób okradania ofiar.

Dzwonili do posiadaczy rachunków bankowych, podając się za oficera Policji, specjalistę z banku, prokuratora itd., tłumacząc, że ich konta są wykorzystywane do prania pieniędzy i terroryzmu. Oczywiście nakłaniali właścicieli kont do przelania pieniędzy na “bezpieczne konta bankowe”. Średnio jednego dnia potrafili wykraść w ten sposób 20 milionów.

Okazało się, iż ujęci są zamieszani w przestępstwa popełniane na całym świecie i dotyczące kradzieży kart kredytowych, handlu ludźmi oraz oszustw związanych z nadużyciami w telefonii międzynarodowej. Domy, w których pracowali zatrzymani wyglądały jak call center, z tą różnicą, że do nawiązywania połączeń były wykorzystywane kradzione połączenia telefoniczne.

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. kosmateussz pisze:

    > Średnio jednego dnia potrafili wykraść w ten sposób 20 milionów.
    Rubli, funtów czy złotówek?

    >wykorzystywane kradzione połączenia telefoniczne
    o co chodzi?
    W ogóle to po polsku jest ten "news"?

  2. _xia_ pisze:

    Pewnie wykorzystywali Linuksa i wkompilowanych w niego backdoorów i trojanów, które są nie do wykrycia :).

    1. herr pisze:

      Pewne źródła wskazują jasno, że w istocie wykorzystywali niewidzialnego różowego jednorożca który wkradał się do mikroprocesorów i kierował działaniem bramki logicznej tak by instalować niewidzialnego kwantowego backdoora.

      W przyszłym odcinku o tym, że kosmici porwali prezydenta Kaczyńskiego ponieważ potrzebowali tak wybitnego przywódcy, jak również o tym, że lady Gaga jest robotem zbudowanym przez satanistyczny odłam masonerii…

      1. krzabr pisze:

        Tak do tego powstana obozy smierci dla osob myslacych inaczej jak proponowal OO dwa tematy nizej i dowiemy sie ze lady gaga z Pania Krzywonos maja wacka

  3. Ale faktycznie jest problem, który nie wiem do końca jak zweryfikować. Niejednokrotnie dzwonią do nas np. z banku. Oczywiście weryfikują osobę do której dzwonią. Ale w drugą stronę weryfikacja nie bardzo działa. Zdarzyło mi się próbować prosić o jakieś dane, które tylko bank powinien mieć, ale oczywiście albo nie mają dostępu, albo procedura takiego scenariusza nie przewiduje. Jak faktycznie zweryfikować tożsamość osoby dzwoniącej?

    1. chesteroni pisze:

      Nie rozmawiać i tyle. Bank NIGDY nie powinien inicjować kontaktu inaczej, niż zapraszając usera do zainicjowania kontaktu przez niego.

      1. krzabr pisze:

        Myslisz ze pracownikom banku zarabiajacych grosze w jednej z najnudniejszych prac na ziemi sie chce ?

    2. krzabr pisze:

      Normalnie – przy zakladaniu konta dajesz haslo kontaktowe, pytaja o nazwisko panienskie matki i skad byl przelew, dane raczej trudne do zdobycia, no chyba ze zakladalo sie konto "na slupa" lub po prostu trzyma sie skan dowodu na skrzynce mailowej – a takich przypadkow jest wchooj

    3. Budyń pisze:

      Zależy który bank – PKO BP robi do bani. Bo tylko pyta, czy rozmawia z <nazwisko>.
      Natomiast mBank / czy wynajęci / dzwoniąc, podają imię, nazwisko, w czyim imieniu dzwonią i numer pod którym można zweryfikować ich tożsamość.

  4. krzabr pisze:

    Tez mi nowosc – Patenty na zerowanie konta w postaci wyciagniecia danych karty od jej ownera istnieja od wprowadzenia mozliwosci zaplaty po numerze cvv, wiec metoda ta ma ponad 10 lat.
    Dlatego dzis nikt myslacy nie atakuje serwera banku bo jest zbyt zabezpieczony,atakuje sie glupote usera a to dzwoniac do niego, a to wysylajac mu keyloggera lub trojana.

  5. krzabr pisze:

    Tez mi nowosc – Patenty na zerowanie konta w postaci wyciagniecia danych karty od jej ownera istnieja od wprowadzenia mozliwosci zaplaty po numerze cvv, wiec metoda ta ma ponad 10 lat.
    Dlatego dzis nikt myslacy nie atakuje serwera banku bo jest zbyt zabezpieczony ssl’e, tokeny i inne gowna ,atakuje sie glupote usera a to dzwoniac do niego, a to wysylajac mu keyloggera lub trojana.
    A bogatszemu to i nawet telefon podaruja.

    1. Budyń pisze:

      I niech wyciągają na zdrowie.
      Jedyna konta do których mam karty mają część pieniędzy na niezbędne wydatki i żadnego debetu.

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.