W postępowaniu ogłoszonym przez Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji na dostawę sprzętu komputerowego dla rządowego programu „Cyfrowa Szkoła” naruszono przepisy PZP.
Sprawa dotyczy przetargu ogłoszonego przez MAIC w dniu 27.07.2012 r. (TED.304123-2011, nr ref.: 24/MAC/PN/12). Przedmiotem zamówienia jest „Dostawa sprzętu komputerowego związanego z realizacją Rządowego programu rozwijania kompetencji uczniów i nauczycieli w zakresie stosowania technologii informacyjno-komunikacyjnych Cyfrowa Szkoła.” Zamówienie zostało podzielone na 7 części, które obejmują:
– Część nr 1: komputery przenośne dla nauczycieli typu notebook w ilości 56 szt. oraz komputery przenośne dla uczniów netbook typ 1 w ilości 216 szt.
– Część nr 2: komputery przenośne dla uczniów netbook typ 2 w ilości 166 szt.
– Część nr 3: tablety typ 1 w ilości 318 szt.
– Część nr 4: tablety typ 2 w ilości 146 szt.
– Część nr 5: tablice interaktywne w ilości 17 szt., projektory multimedialne typ 1 (o krótkiej ogniskowej) w ilości 17 szt., projektory multimedialne typ 2 w ilości 39 szt. oraz przenośne ekrany projekcyjne w ilości 39 szt.
– Część nr 6: routery ze zintegrowanymi switchami i punktami dostępowymi sieci bezprzewodowej w ilości 24 szt., punkty dostępowe sieci bezprzewodowej (AP) w ilości 107 szt.
– Część nr 7: zestawy aktywnych głośników komputerowych w ilości 56 szt., kamery cyfrowe w ilości 141 szt., skanery płaskie w ilości 56 szt. oraz tablety graficzne w ilości 11 szt.
Termin składania ofert ustalono na dzień 5.09.2012 r.. Zamawiający szacuje wartość przetargu na poziomie 1 000 000 – 2 000 000 zł bez VAT. Dokumentacja przetargowa dostępna jest na stronie WWW Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.
Niestety w trakcie analizy dokumentacji przetargowej przez eksperta Fundacji stwierdzono naruszenie przepisów PZP w opisie przedmiotu zamówienia zawartym w Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia (SIWZ). Dotyczy to w szczególności wskazań nazw systemów operacyjnych jakie w SIWZ umieścił zamawiający przy poszczególnych zestawach komputerowych jakie chce nabyć, tj:
– „System operacyjny: Microsoft Windows 7 (lub nowszy) lub równoważny” (str. 21)
– „System operacyjny Microsoft Windows 7 (lub nowszy) lub równoważny.” (str. 22)
– „System operacyjny: oparty o jądro Linux lub równoważny.” (str. 24)
– „System operacyjny Android Honeycomb (lub nowszy) lub równoważny” (str. 25)
– „System Operacyjny iOS lub równoważny” (str. 26)
W każdym z wymienionych powyżej przypadków pojęcie „równoważności” systemów określono bardzo niedokładnie i nieprecyzyjnie, w sposób, który de facto uniemożliwia złożenie oferty „równoważnej”, tym samym naruszono przepisy PZP. Warto bowiem zauważyć, że stosowanie nazwy własnej z dopuszczeniem równoważności może występować wyłącznie wtedy, gdy jest to uzasadnione specyfiką przedmiotu zamówienia, zamawiający nie może opisać przedmiotu zamówienia za pomocą dostatecznie dokładnych określeń i wskazaniu takiemu towarzyszą wyrazy „lub równoważny”. Jednak wszystkie ww. przesłanki muszą być spełnione kumulatywnie i to zamawiający jest zobligowany udowodnić ich istnienie. Dopuszczając możliwość składania ofert równoważnych, zamawiający jest obowiązany do precyzyjnego określenia parametrów technicznych i wymagań jakościowych, gdyż bez takiego ich określenia nie istnieje możliwość ich porównania. W przedmiotowym postępowaniu przesłanki określone w art.29 ust.3 umożliwiające zamawiającemu użycie nazwy własnej, produktu, producenta nie są spełnione łącznie, tym samym użycie nazwy własnej oprogramowania (produktu i producenta) z pozornym wyłącznie (nie opisanym dokładnie i wyczerpująco znaczeniem równoważności), stanowi naruszenie podstawowych zasad prawa wspólnotowego i krajowego.
Ponadto zamawiający dokonując opisu przedmiotu zamówienia w SIWZ wskazując konkretne produkty konkretnego producenta oprogramowania naruszył również art. 7 PZP, który nakazuje zapewnić zachowanie uczciwej konkurencji i równego traktowania wykonawców. Wskazanie z nazwy konkretnego systemu operacyjnego z góry nakreśla bowiem oczekiwania zamawiającego i sugeruje wykonawcom zaproponowanie właśnie tego produktu. Trudno bowiem spodziewać się, aby wykonawcy zaproponowali inny system operacyjny – rodziłoby to bowiem obawy o możliwość odrzucenia takiej oferty z powodu nie spełnienia (nieprecyzyjnych) warunków równoważności.
W związku ze stwierdzonym naruszeniem przepisów PZP w niniejszym przetargu Fundacja Wolnego i Otwartego Oprogramowania skierowała do zamawiającego pismo interwencyjne (można zapoznać się z nim tutaj) z wnioskiem o wprowadzenie zmian w SIWZ i tym samym dostosowanie opisu przedmiotu zamówienia do PZP.
Pozostaje mieć nadzieję, że MAIC stojący na straży cyfryzacji w Polsce uwzględni przesłane uwagi. Trudno byłoby bowiem zrozumieć sytuację, w której jeden ze sztandarowych rządowych programów jakim jest „Cyfrowa Szkoła” na samym starcie będzie budził wątpliwości i stwarzał poczucie niedopracowania.


Rozstrzelać.
Dlaczego od razu rozstrzelać? Są inne rozwiązania bardziej humanitarne jak tortury, nabijanie na pal czy przeciąganie pod kilem.
Albo uświadomienie, rozmowa 😉
Na uświadamianie i rozmowy to mieli czas rodzice albo szkoła.
Jak ktoś wyrósł na przestępcę (albo na debila na wysokim publicznym stanowisku załatwionym po znajomości), to teraz konieczne jest usunięcie go ze społeczeństwa. A że społeczeństwo nie może być obciążane kosztem utrzymania swoich wrogów, to należy usuwać takie osoby fizycznie.
Proste, chyba, że ktoś ma ciasny lewacki umysł.
w takim razie szkoda, ze twoi rodzice az tak cie zaniedbywali..
Ja natomiast wierzę w to że kiedyś będzie istniała możliwość likwidacji wadliwych genów odpowiedzialnych za lewacką tępote na poziomie inżynierii genetycznej.
Eugenike i obozy koncentracyjne dla osob o "niewlasciwych" pogladach tez zaproponujecie ?
Moderacja jak widać przepuszcza wszelkie wartościowe komentarze.
Tak najłatwiej. Zaproponuj zapisy do SIWZ, a potem strzelaj. Życzę powodzenia.
Dlaczego tylko pismo interwencyjne przecież za złamanie przepisów pzp grożą chyba jakieś kary? Do kryminału z bandytami!
unieważnienie przetargu
Najpierw musiałby zostać oprotestowany.
Dlaczego na głównej stronie logo do tego artykułu to logo Apple?
obawiam się by opisac rownowązny musiąlby sporzadzić dokumentacje bliską tej jaka udostepnia MS przy Windows – koszt pewnie ów dokumentacji przewyższyłby koszt zamowienia 😀 tak wiec jak zwykle bicie piany..
Wtedy byłoby bicie piany, że trwonimy kasę na tworzenie dokumentacji czegoś wiedząc, że tylko jeden przedmiot spełnia kryteria tam określone.. Bezsens IMO w niektorych przypadkach powinno być dozwolone wskazanie producenta palcem. Tak jak kupuje się coś do domu to raczej się kupuje coś co się widzi, a nie nakreśla plany jak ma to działać czy wyglądać. Współczuje jak ktoś kupuje meble do urzędu, potem co gabinet to kilka stolików czy szafek z innej parafii..
Sam pisze takie specyfikacje i osobiście uważam, że to bardzo dobra rzecz. Przynajmniej osoba pisząca sobie zaczyna uświadamiać czy tak na prawdę potrzebuje konkretnego produktu X, skoro tak na prawda chce tylko funkcje a,b,c które są w dużo tańszym Y. Jeśli się nie umie tego opisać tak by nie było z tym problemów (z towarem który zostanie dostarczony), to powinna to robić lepiej poinformowana osoba.
"Współczuje jak ktoś kupuje meble do urzędu, potem co gabinet to kilka stolików czy szafek z innej parafii.. " – przecież możesz napisać, że muszą pochodzić z jednej serii od jednego producenta. Podobny myk z komputerami wolno ci stosować.
Ale to JA kupuję te windowsy – ja czyli PODATNIK. I NIE CHCĘ ich kupować. Owszem – tak jak "kupuję do domu" – chcę pokazać palcem, że moje podatki nie mogą iść na konto prywatnej firmy z siedzibą w USA. Mają wspierać naszych informatyków.
Albo nie zarabiasz, albo nie zastanawiasz się na co idą Twoje podatki, albo jesteś z urzędu lub MSFT.
A miało być tak pięknie. To szkoły miały same wybierać sprzęt taki jaki potrzebują. Ale cóż urzędnicy pewnie wiedzą lepiej, a i pewnie przy przetargu coś im tam wpadnie.
Wpadnie im pewnie kontrola z UZP. Zakładanie z góry złej woli jest typowe w takich jak przytoczony przypadkach. Do tego absolutny brak wiedzy i mamy znowu komentarz oskarżający. Ustawa nie dopuszcza bez podstawnego dzielenia zamówień, więc każda szkoła nie może sobie wybrać sprzętu, trzeba zrobić jeden przetarg i sprzęt rozdać szkołom. Zapraszam do lektury ustawy a potem do komentowania.
Ale tak miało być. O tym mówił rząd opisując jak to wprowadzą. Odbieranie beznadziejnego sprzętu nie trafiającego w potrzeby szkoły to niestety stała rzeczywistość, dlatego właśnie tak dobrze brzmiały projekty.
A skąd wiesz, że sprzęt jest NIETRAFIONY ? Przeprowadzałeś jakieś badania w tej kwestii ?
"A skąd wiesz, że sprzęt jest NIETRAFIONY"
Z doświadczenia. Mam z tym sprzętem do czynienia na codzień i wiem co sądzą o nim nauczyciele..
Jeden na skalę Polski to naprawdę dużo 😛
taka reprezentatywna jednostka ;D
Nie umiesz czytać ze zrozumiem. Nauczyciele to liczba mnoga. Znasz jakiegoś nauczyciela informatyki zadowolonego ze sprzętu, który nie wolałby sam sobie wybrać to co potrzebuje, a nie jakiś kompuery z IPAT, którego nikt ni chce to wciskają do szkoły?
tak? i co mam napodstawie jednostki wyciagać wnioski dotyczace ogółu?
Następny nie umie czytać. Takich jednostek jak jak znam kilkanaście. A Ty ile znasz?
kilkaset i co bedziemy się licytować?
Czyli widzę, że uprawiasz tylko retorykę, nie interesuje Cię dyskusja.
Nic mi nie wiadomo aby ZNP oprotestował ten zakup jako bezsensowny wydatek niepotrzebnego sprzętu, tak że śmiem twierdzisz, że jesteś odosobnionym przypadkiem.
[[Znasz jakiegoś nauczyciela informatyki zadowolonego ze sprzętu, który nie wolałby sam sobie wybrać to co potrzebuje, a nie jakiś kompuery z IPAT, którego nikt ni chce to wciskają do szkoły?]] Koń rządzi woźnicą ? Z tego co mi wiadomo to jest to pomysł rządowy i to jeszcze nie Ministerstwa Edukacji tylko innego resortu 😛
BTW Jak byś nie zauważył to ilości tego sprzętu są raczej znikome w skali Polski więc tak naprawdę może to nie być Twój problem 😛
" tak że śmiem twierdzisz, że jesteś odosobnionym przypadkiem. "
Na pewno nie odosobnionym, bo znam sporo innych takich przypadków. Nie jest to statystycznie jak na Polskę duża próba, ale na pewno większa niż to czym Ty dysponujesz.
" Koń rządzi woźnicą ? Z tego co mi wiadomo to jest to pomysł rządowy i to jeszcze nie Ministerstwa Edukacji tylko innego resortu 😛 "
Pewnie, że rządowy bo jaki niby miałby być? Zapewne takie "świetne" decyzje nie tylko dotyczą szkolnictwa, ale pieniądze jakim dysponują, to środki w taki czy inny sposób pochodzące z naszych podatków.
mikolajs skąd znasz pow3rshell, ze wiesz ze napewno wieksza próba niż ta która on dysponuje?
Pozwól niech sam odpowie bo tylko on zna odpowiedź na to pytanie.
A wasza szkoła bierze udział w tym programie ? Bo jeśli nie, to nie masz co się gorączkować. Nawet sam udział w tym programie nie gwarantuje Ci że takiego notebooka czy tablet dostanie. Dlaczego ? Wystarczy przeliczyć ilość szkół i klas przez ilość urządzeń. Wychodzi mniej niż 0,5 urządzenia na klasę
[[Na pewno nie odosobnionym, bo znam sporo innych takich przypadków. Nie jest to statystycznie jak na Polskę duża próba, ale na pewno większa niż to czym Ty dysponujesz.]] Równie dobrze mogę powiedzieć, że taka grupa wcale nie istnieje – bo nie można tego w jakikolwiek sposób zweryfikować – dlatego Twoja wiarygodność dla mnie jest równa 0.
[[Zapewne takie "świetne" decyzje nie tylko dotyczą szkolnictwa, ale pieniądze jakim dysponują, to środki w taki czy inny sposób pochodzące z naszych podatków.]] Głosuj dalej na PO.
Proponuję scenariusz Islandii, bo te masony, chyba myślą, że nie podlegają prawu.
Zaproponuj więc jak opisać system operacyjny w komputerze nie naruszając ustawy.
"Ci masoni", a nie "te masony" na listość!
a może "owi masonowie" na drzewistość!
W firmach prywatnych na szczęście nie ma przetargów i dział IT wybiera to co najlepsze, a nie najtańsze :).
"do precyzyjnego określenia parametrów technicznych i wymagań jakościowych"
Zwłaszcza jakość zawiasów należy określić jakościowo i sparatrezymować ;).
Moim zdaniem jeżeli już szkoła uczy korzystania z systemów, to nie z "jednego słusznego" jakikolwiek by był. W moim liceum były generalnie 3 rodzaje komputerów:
– Pecety z Windowsem
– Pecety z Linuksem
– Mac'i z Mac OS X.
Na każdym coś żeśmy się uczyli, by siadając potem do któregokolwiek z systemów nie mieć miny p.t. "to jest kiełbasa". Ponieważ pecety nie uruchamiały Linuksa graficznego (no kilka lat miały), mieliśmy niezły kurs shella, a ponieważ programowanie poszło nieco naprzód od vi'a czy nano, programowanie szło pod Windowsem na edukacyjnych licencjach od Borlanda, a na Linuksie pisaliśmy tylko skrypty shella.
To na pewno zachęciło ludzi do Linuksa – to ten system z samą czarną konsolą, bez okienek i oprogramowania, chyba że serwerowego
Po co zachecac ? Linux i tak jest całkiem niezlym systemem, a każdy ma prawo do wolności wyboru.
dobrze ze 90% ludzi już zadecydowało
Jak zwykle w takich przypadkach autor artykułu ocenia i zarzuca nie dając żadnych propozycji rozwiązania problemu jakim jest zamawianie komputerów z jakimikolwiek systemami operacyjnymi. Każdy oczywiście pluje na Zamawiającego, zarzuca niekompetencje, głupio-mądra Fundacja wysyła głupawe i nie merytoryczne pisma strasząc Zamawiającego. Ale nikt nie zajrzy do ustawy i podejmie próby zaproponowania jak zamówić komputer z systemem operacyjnym nie naruszając ustawy PZP. W mediach pełno jest pseudo-ekspertów, którzy oczywiście zarzucą zgodność z Ustawą. Propozycja dla wszystkich bluzgających – weźcie sobie na spokojnie ustawę, komentarze do ustawy, wyroki KIO i spróbujcie opisać przedmiot zamówienia jednego komputera stacjonarnego z systemem operacyjnym. Dopiero wtedy zabierajcie głos, bo to że komputer z windowsem czy innym linuksem jest niezgodny z ustawą wie dziś KAŻDY, tylko NIKT nie jest w stanie powiedzieć jak to powinno być opisane.
Nawet pismo Fundacji, stojącej na straży prawa i szeroko pojętego interesu ludzi, gówno wie i zamiast pomagać, tylko szkodzi. Jeśli ma na celu dobro ludzi, niech ruszą puste mózgownice i zaproponują KONKRETNE rozwiązanie. W przeciwnym razie niech sobie takie pisma wsadzą, gdzie światło nie dochodzi.
Ja pamietam jak w pewnym przetargu jeden z oferentów odwoływal się, gdyż zaproponowal komputer z 2 usb na przedzie, a zamawiajacy chciał 4.. no i przed sadem udawadnial, ze zamawiajacemu to faktycznie nie jest potrzebne – efekt dostawa zamowienia, kilka lat po kiedy cena sprzetu spadła kilka razy..
Za moich czasów w szkole to to była czarna tablica i kreda. Nie przeszkodziło mi to w nauce.
Uważam, że powinno się postawić na szkołę minimalistyczną, czyli biała tablica, kolorowe flamastry i tyle.
Komputery, tablety to już są szeroko rozpowszechnione w domach i nie widzę sensu kupowania ich przez szkoły, no może dla każdego nauczyciela laptop raz na 6 lat z możliwością odkupienia za symboliczną złotówkę.
Oczywiście nie mam tu na myśli sprzętu do prac administracyjnych lecz tylko pisałem o sprzęcie do edukacji.
Słusznie prawisz. Na MIT i Stanfordzie wykłady ciągle prowadzone są w standardzie kreda+tablica. Tylko w POlsze musi być mundrzej.
Mamy najgorsza edukacje wyzsza w Europie, ksztalca tabuny idiotow ktorzy nic nie umieja, do tego sa tak odrealnione ze szok, zero szkolenia praktycznego.
Tu problem nie lezy w samych sposobach przekazywania wiedzy caly Polski system edukacji jest do bani i powinno sie go stworzyc na nowo, lub chociaz wrocic do tego co bylo w edukacji za komuny.
Edukacja wyższa jest dla tych, którzy chcą się realizować naukowo i/lub pracować twórczo, a tego się nie da robić bez porządnego opanowania teorii. Dla tych, co chcą szkolenia praktycznego są szkoły i kursy zawodowe. To nie jest problem samego systemu edukacji, tylko idiotycznego dążenia do tego, aby większość ludzi miała wykształcenie wyższe, podczas gdy predyspozycje ma może 10%.
A co do systemu edukacji za komuny to sie zgadzam, był akurat na znacznie wyższym poziomie niż jest obecnie. Większość obecnych studentów, nawet kierunków technicznych, nie zdałaby tamtejszej matury np. z matematyki.
zrobicie coś do huja z ta mobilna skorka pod desktopem? ocipiec juz idzie przez to..