Dominik Trojnar, student Wydziału Elektrotechniki i Informatyki Politechniki Rzeszowskiej, zakwalifikował się do grona 6 najlepszych studentów, którzy zmierzą się podczas światowych finałów największego konkursu technologicznego dla studentów – Imagine Cup. Dominik startuje w kategorii Technologie Informatyczne. W finałowej rozgrywce zmierzy się ze studentami z Francji, Egiptu, Singapuru, Boliwii oraz Chin.
Od redakcji: Nius (podobnie jak inne tego autora) został całkowicie skopiowany z innego serwisu. O ile nie zostanie przepisany, zostanie usunięty z OSnews (lub skrócony do granicy dozwolonego prawa cytatu) z powodu niezgodności z regulaminem i podstawami etyki.


kto to
pisal
nie da sie
tego czytac, wez no to
chlopie
edytuj bo rzygac
mi
sie
chce
Po prostu doceń japoński styl pisma. :>
To nie wina autora, tylko edytora którego będzie trzeba wymienić na coś lepszego.
Śmiem twierdzić że CKEditor – dobrze sobie radzi z flash'em i innymi dziwadłami i praktycznie nie zmienia nic co się w źródle zrobi.
BTW. kto w taki mizerny sposób wywalił ten edytor? Przecie zrobiłem proste wyłączanie tego w cholere za pomocą zwykłej zmiennej na samym początku skryptu…
PS. To WordPress zmienia znaki nowej linii na i na .
U mnie jest w porządku. U Ciebie to wygląda tak jak Twój komentarz?^^
Nius został już poprawiony przed moderatorów.
Zaciekawił mnie ten temat i aż zainstalowałem Moonlighta żeby obejrzeć całą stronę konkursu. Po zainstalowaniu tajemnicze puste ramki zamieniły się w… ramki ze statycznym tekstem oraz zmieniającymi się jak slajdy zdjęciami uczestników. Organizatorzy konkursu, który ma promować kreatywność, mogli jednak znaleźć dla Silverlighta jakieś bardziej kreatywne zastosowanie od miernego naśladowania HTML'a. Mam wrażenie, że ramki dodano żeby nakłonić wchodzących na stonę ludzi do instalowania na swoim komputerze Silverlight'a, nie dając niczego ciekawego w zamian. Dlatego też natychmiat po obejrzeniu strony usunąłem Moonlighta.
Wyświetlanie obrazków jest wydajniejsze, strony są bardziej dynamiczne a dopracowane ramki dostarczają nowych, ekscytujących wrażeń. Dopiero Silverlight to Internet.
Aha
Co brałeś? Podziel się…
M$-wi nie udał sie plan ze "standardami" WMA, WMV, DOC, DOCX, FAT32, NTFS itp. bo inne programy potrafią już to otworzyć, wieć próbuje teraz zawojować internet jakimś zamkniętym $ilverlightem, którego można tworzyć i przegladac tylko na Window$ie w Micro$oftowych narzedziach… Ale my sie tak łatwo zbałamucić nie damy!
Ja z kolei gratuluję Dominikowi tego, że potrafi robić coś, co nie potrafi conajmniej 80% informatyków w Polsce: "wykazać się wiedzą oraz praktycznymi umiejętnościami w zakresie tworzenia, wdrażania i nadzorowania wydajnych, funkcjonalnych, stabilnych i bezpiecznych systemów informatycznych".
Ja osobiście bawię się jakieś 3 lata tworzeniem od podstaw małych projektów i ze wstydem muszę wyznać, że wciąż projektowanie nawet małych systemów tak aby były "bezpieczne, wydajne, funkcjonalne i stabilne" jest dla mnie niełatwe.
A Dominik jest jeszcze studentem… Pozostaje mi tylko przed nim chylić czoła.
80%? Optymista.
Chyba se jaja robicie. Speców od bezpieczeństwa to mamy sporo (i raczej nie da się tego policzyć w %), tyle że nie występują (czytaj: nie idą się ośmieszyć z innymi i…) w idiotycznych konkursach.
Przyjdzie co do czego i okaże się że umieją tylko tyle ile pisze w książkach dla "specjalistów" "technologii" MS i nic więcej.
@norbert_ramzes:
1) Czyli że dobrych specjalistów od bezpieki mamy conajmniej 20% ogółu polskich informatyków? Na to nie ma najmniejszych szans. Po prostu.
2) Mówisz że umieją tylko to co jest w książkach o technologiach MS? No cóż, dobrze że ktokolwiek czyta jakieś książki i potrafi coś z nich wyciągnąć.
Ja znam (jeśli chodzi o .NET) głównie takich kombinatorów, którzy po łebkach przechodzą przez MSDN. Np. jak zbudować jeden string z innych stringów? Oni patrzą na to że string w .NET posiada operator "+" i kleją te stringi bezpośrednio. A gdy im powiedzieć coś o StringBuilder, to tylko robią oczy jak dwuzłotówki.
Poza tym nie sądzę aby sama wiedza podręcznikowa (nawet w dużej ilości) wystarczyłaby do zajęcia czołowych miejsc w Imagine Cup. Po prostu w celu pisania projektów w stylu "wydajnych, funkcjonalnych, stabilnych i bezpiecznych systemów informatycznych" bez doświadczenia nie jest możliwe. Skończyłem studia, miałem dobre lub bardzo dobre oceny, miałem dużo teoretycznej wiedzy i …. nic. W pierwszej mojej pracy na początku patrzyłem tylko tępo na wypociny poprzedniego programisty, bo nie mogłem się zdecydować z nadmiaru możliwych dróg na wybranie tej jednej prowadzącej do "wydajnych, funkcjonalnych, stabilnych i bezpiecznych systemów informatycznych".
Pominąłem studentów filozofii (i innych nauk) którzy ciupnęli coś tam z informatyki (sam niedawno widziałem serwer stawiany przez takich studentów – dziurawy jak ser szwajcarski – np. apache pracuje jako root…).
Powiedz czy ci "kombinatorzy" znają coś więcej niż .NET? Potrafiliby cośkolwiek napisać w zwykłym C po tygodniu nauki? Jak nie to nie ma o czym rozmawiać.
Ci kombinatorzy których znam to inteligentni ludzie i z wykształceniem informatycznym. I wykorzystują inteligencję do tego, aby jak najmniej dotykać aktualnie przerabianego tematu. Niech coś jakoś tam działa i nie wnikajmy jak działa. Potrafiliby coś napisać w C po "tygodniu nauki" gdyby był taki przymus. Zatem wiedza chyba wszystkich osób z czołówki Imagine Cup jest większa i głębsza (choć może sporo węższa) niż owych kombinatorów.
Ci pierwsi potrafią więc robić SYSTEMY, a ci drudzy tylko systemiki. Stąd chylę czoła przed tymi pierwszymi.
Oczywiście gratuluje. Zakwalifikowanie się do finału Imagine Cup nie jest sprawą łatwą. Ale pamiętajcie ze akurat w tym konkursie od wiedzy technicznej ważniejsze są umiejętności marketingowe.
A mnie najbardziej zastanawia to ograniczenie w stosowaniu technologii. Przecież jest tyle ciekawszych języków programowania oraz innych gotowców, a oni każą tylko w tym. No, ale jak wiadomo, jak MS organizuje konkurs, to musi on być w ich technologii, bo chcą pokazać, że da się w tym zrobić wszystko(sic!)
To oczywiste, że wyłącznie MSFT zapewnia (niemal za darmo) narzędzia do zrealizowania szczytnych ideałów ONZ.
No to zrób własny konkurs.
kurcze dlaczego na poczatku nie pisze ze to wszystko organizuje M$? Nie musialbym czytac polowy artykułu sponsorowanego nt. zamkniętych, komercyjnych i opatentowanych technologii Billa…
@dave: Rozumiem, ze uzywanie "zamknietych, komercyjnych i opatentowanych technologi Billa" automatycznie oznacza brak jakichkolwiek kompetencji i umiejetnosci? ;->
Polskie Piekiełko w całej okazałości :> Zawiść i ignorancja, że rodakowi się COŚ TAM udało :>
Ciekawe, czy cokolwiek z zagadnien będących przedmiotem konkursu szanowni komentatorzy byliby w stanie wykonać dowolnie wybranym narzędziem :>
A'propos był taki dowcip:
Oprowadza Lucyfer wizytatora po piekle. Pierwsza komnata smażą się goście w kotle wrzącej wody a diabeł ich pilnuje. Wizytator pyta, co zrobili, Lucek na to, że to ci, co kradli. Inna komnata, smażą się goście w kotle wrzącego oleju i diabeł ich pilnuje. Wizytator pyta, co zrobili a Lucek na to, że to Ci, co cudzołożyli. Kolejna komnata, smażą się goście w kotle wrzącej smoły, bez żadnego pilnowania. Wizytator pyta, dlaczego, ci kolesie nie są pilnowani na co Lucek: to Polacy, jeden spróbuje wyleźć to reszta go wciągnie spowrotem.
Jeśli tego komenta panowie nie usuniecie to jutro, jak wytrzeźwieję będę w ciężkim szoku 😉
Moderacji komentarz się spodobał 😉