Maj zbliża się ku końcowi, dlatego czas na comiesięczny przegląd rozwoju Haiku. Ponieważ w minionym miesiącu doszło również do premiery wydania Alpha 2, przegląd skupia się na porównaniu dwóch publicznych alf.
Nie da się ukryć, że wydajność Alpha 2 znacznie wzrosła w stosunku do starszego brata, w końcu w prace angażuje się coraz więcej ludzi co pozwala dokonywać więcej zmian w krótszym czasie. Zainteresowani zmianami w Haiku powinni zajrzeć na myhaiku.pl.


No cóż, nieco więcej waży, ale to zrozumiałe – doszły nowe elementy, usprawniono nowe, dokonano optymalizacji. GUI świetne, w świecie Linuxa zwane minimalistycznym czyli po prostu ergonomiczne. Kibicuję twórcom tego systemu pomimo tego, że kilka rzeczy udało im się już spi…rzyć (portowanie zamulających każdego kompa bibliotek z Linuxa, może i łatwo się programy pisze, ale potem wymagają gigabajty RAMu). Miejmy nadzieję, że nie obalą zasady, że binarka BeOS'a jest mała (przypominam, że na BeOSie kompletny program do edycji dźwięku z wtyczkami, sekwencerem i efektami miał w sumie ok. 2.5MB). NetPositive nabiera współczesnego charakteru – świetnie. Może kiedyś to będzie sensowna alternatywa (niestety muszę przyznać, że ostatnimi czasy przeładowano opcjami Operę, którą ceniłem za szybkość działania i prostotę użytkowania).
Fakt udało im się coś popsuć coś co mi było niezbędne do testowania systemu. A mianowicie to że nie mogę zainstalować systemu na dysku usb bo po prostu już go nie wykrywa nawet pod VMware nie chce.
A co do tworzenia programu to jeżeli nie będzie się wychodzić poza kity to programy będą ważyć tyle co na BeOS. Ale przy tworzeniu portów jest raczej nie możliwe.
"A mianowicie to że nie mogę zainstalować systemu na dysku usb"
Nie miałem z tym najmniejszego problemu więc raczej problem jest po Twojej stronie.
Nom faktycznie bo wymieniłem laptopa na lepszy model i HaikuOS z nim sobie nie radzi w 100%
Strzelam, że jeśli chodzi o bootowanie z USB, coś nie jest ustawione jak trzeba – najlepiej dla pewności zabootować z USB np. Ubuntu, jeśli działa, powinno pójść i Haiku, no chyba, że rzeczywiście z tym laptopem ma problem Haiku…
miało być w BIOSie 😉
@zra
A skoro w temacie: jakie biblioteki według Ciebie są Linuksowe i są dostępne w obrazach systemu i tak bardzo według Ciebie zamulają system?
Przepraszam, nie Linuxowe, ale z Linuxa dość znane, choć również mulące komputery z Windows. Ostatnio było głośno o projekcie Qt dla Haiku. To jest zaproszenie do pisania pamięciożernego softu. Jeżeli w tym stadium system wymaga, do porządnej pracy a nie odpalenia pulpitu, 256MB, to później może być jeszcze gorzej. A jeszcze później tego się nie będzie dało na netbooku odpalić.
Niestety jestem zwolennikiem racjonalnych względem siebie wymagań. Posłużę się przykładem: Jeżeli system ma działać na powiedzmy Pentiumie 166MHz, to niech wymaga (system, nie programy) do tego takiej ilości RAMu, jaką można tam (w najgorszym przypadku maksymalnie) dać (standardowo 64MB). Jeżeli wymaga więcej pamięci, można kompilować to na nowsze generacje procesorów, wymagania wzrosną, ale i kompilacja na wyższą generację (lepszą listę rozkazów) CPU da wynik – system będzie szybszy.
Przypomina mi to wymówkę ortodoksyjnych i mało rozgarniętych Linuxiarzy, iż Linux jest uniwersalny – działa nawet na tak starym sprzęcie jak 386, ale żeby mieć GUI jak z Win3.11 należy dołożyć 128MB RAMu 🙂 Przypominam tu, że na takie zabytki typowo idzie max. 8MB RAMu (z lutownicą rozszerzać można do 64MB, ale prędkość tej pamięci pozostawia wiele do życzenia).
A teraz ściągnij system i znajdz w nim Qt 😉 Podpowiem, nie znajdziesz, bo tego w Haiku nie ma, możesz co najwyżej ściągnąć Qt – którego tworzy kilku programistów – i zainstalować na Haiku jeśli masz chęć. Chyba nie zabronisz komuś robić tego na co ma ochotę, jesli ktoś będzie miał ochotę i dla Haiku zrobi natywny port GTK to wtedy powiedz, że Haiku jeszcze bardziej staje się Linuksem? Bzdura. W samym systemie nie ma żadnego Qt i nikt Ci go na siłę nie wpycha w nim. Nie chcesz go to nie instalujesz i nie płaczesz, że system ma "biblioteki znane z Linuksa" – należało by dodać, że znane też już z BSD a nawet Windowsa 😉
Tak jest w teorii. Problem w tym, że kompilatory mają swoje błędy, procesory też (Core 2 Duo bije w tym rekordy, z AMD zapewnie też nie jest lepiej, Intel jest po prostu bardziej szczegółowy w informowaniu konsumentów na ten temat). Z tego powodu mało, kto używa agresywnych flag kompilatora (wyjątek to może użytkownicy Gentoo).
Co więcej, zmiany w konsolidatorze (np. GNU ld), mogą przynieść obecnie znacznie większy skok wydajności niż kompilatory. Nawet nie chce wiedzieć, ile w takim Ubuntu można znaleźć dynamicznie linkowanych bibliotek.
->HubertB
Pisałem, że jest to zaproszenie do tworzenia pamięciożernego softu. Na razie Haiku sprawuje się dobrze bez nich. Za jakiś czas jednak nie będzie można odpalić podstawowych aplikacji bez tych bibliotek – bowiem będą tworzone z ich użyciem. Wiadomo – tworzone szybciej, ale czy szybciej działające?
"Na razie Haiku sprawuje się dobrze bez nich."
Na razie Haiku się sprawuje prawie bez softu w ogóle.
Znajdź chociaż jedną różnicę:
– Jeżeli nie musisz mieć qt by używać haiku to w czym rzecz?
– Jeżeli nie musisz mieć qt by używać windowsa to w czym rzecz?
W qt jest dużo softu który *minimalnym nakładem pracy* można wrzucić do haiku, wbrew pozorom qt to nie kde, więc ramu dużo nie powinno zajmować, ale nie o to tu przecież chodzi. *System powinien mieć jakieś aplikacje, a haiku nie ma ich w nadmiarze.* 😛
Gdyby nie to narzekałbyś, że nie ma podstawowych programów których potrzebujesz…
Chill out, man. Chcesz to odpalać na Pentium 133 Mhz?
1. Niektóre programy z BeOSa odpalają na Haiku. Aktualnie jest ta opcja powiedzmy w fazie alpha, ale jest. Programy na BeOSa mają to do siebie, że są pisane z myślą o optymalnym wykorzystaniu zasobów (szczególnie te starsze programy, z korzeniami wywodzącymi się z platform BeBox'owych), a nie "mam taki wypaśny sprzęt to mogę, powiedzmy, wczytać kilkuset megabajtowy plik do pamięci". Z takim myśleniem powstają tylko cudowne systemy operacyjne wieszające każdego peceta za wyjątkiem VMWare.
2. Jeżeli ktoś potrzebuje do przeglądania plików 2GHz i gigabajt RAMu, to musi sobie po prostu przypomnieć, do czego służy komputer i system operacyjny.
Te marne 133MHz, czy raczej PR133, logicznie myśląc wystarcza w zupełności do pracy biurowej – przetwarzania tekstów, arkuszy, prostych prezentacji i terminalowania większej bazy danych. Niestety taką mamy gospodarkę, że MUSIMY kupować coraz nowszy sprzęt i dlatego powstają systemy coraz więcej wymagające – i coraz mniej oferujące. Osobiście na przykład nie tknąłem Visty i Win7, jak i najnowszego KDE, ponieważ przy kolosalnych wymaganiach oferują tylko pomazane okienka zwane "przezroczystością". Jak zobaczyłem Vistę i Win7 pierwsze, co pomyślałem to: Co mi daje okienko wyglądające jak widok przez dno flaszki? I odpowiedź: Spowalnia komputer, bym musiał kupić nowszy.
Wiesz, fakt że program nie umie wczytać pliku (choćby i kilkusetmegabajtowego) do pamięci ciężko mi uznać za zaletę.
Jeśli używasz komputera tylko do tych czynności, to z dużym prawdopodobieństwem nie będziesz musiał używać żadnych z tych bibliotek, na które utyskujesz.
Informacje na temat Haiku mnie interesują, ale kadłubki na OSnews.pl nie. Jeśli ktoś chce umieszczać takie pseudo-artykuły, to są od tego szorty.
Podaj link.
Tylko że autor newsa chciał poinformować o nowym przeglądzie systemu którego autorem jest borg1980. Więc nie ma sensu kopiować całą zawartość strony skoro można o tym napisać news i podlinkować.
Ano prędzej bym obstawiał ten system na pogromcę Windowsa na desktopie niż Linuxa , dzięki dobrym założeniom projektowym ma szanse to zrobić , tylko niech dalej się rozwijają własną ścieżką a nie uLinuksowiają bo ten system może na tym bardzo wiele stracić .
I znowu tak z ciekawości: gdzie go tak strasznie uLinuksowiają?o.O
poprzez portowanie blibliotek i fsów masowo stosowanych w linuchu
a BSD czy Solaris nie stosuje tych samych libów? i to źle, że system obsługuje jak najwięcej fsów? żartujesz prawda?
Tych libów które są też w BSD i innych systemach? A jaki problem, że system obsługuje Ci więcej fsów? Żartujesz, prawda?
HubertB: To pewnie po to byś nie mógł używać danych z reisera na haiku. Herezje trzeba tępić! :] żart
Jest – rozrost systemu ponad potrzeby .
Udowodnij.
Prosze bardzo : odradzanie linuxa przez instytucje zajmujące się standardami dla RT . Linuxa nazywają anarchistycznym modelem developerskim , i polecają prostsze rozwiązania jak ecos , rtems , marteos czy nawet netbsd .
I dobrze robią 😀 ale gdzie jest problem w tym, żeby Haiku obsługiwało jak najwięcej fsów, a po za tym, że ma np. pthreads – przeciez to też takie linuksowe dla niektórych może być(jest też dla *nxa i Windows ale temat stał się manią wmawiania, że coś jest "ulinuksowywane").
"Ku końcowi maj więc czas na następny comiesięczny przegląd rozwoju Haiku."
Miej litość…
Przypomniala mi sie bodaj neo-nowka i "'zas' na koncu zdania? Odwaznie!" 😀
… Że słyszałbyś głos z Litwy…. Jedźmy, nikt nie woła…