Quake 3, kultowa już gra, została przeportowana na Nexusa One – pierwszy telefon firmy Google z Androidem.
W lutym pisałem o tym, iż udało się przeportować Quake 3 na DROIDa – telefon Motoroli, który zasłynął z tego, iż okazał się ogromnym sukcesem na rynku amerykańskim. Po DROIDzie przyszła kolej na Nexusa – dziecko Google. Jest to ten sam projekt – Kwaak3, poszerzony jedynie o nową platformę.
Kwaak3 mógłby pojawić się na nową platformę szybciej, gdyby nie to, że Nexus, w przeciwieństwie do telefonu Motoroli, nie posiada fizycznej klawiatury. Do nawigacji wykorzystano tutaj trackball i przyciski głośności.


Widzę, że same zalety mają ekrany dotykowe. Można by pomyśleć o innym sposobie sterowania. W końcu Nexus One obsługuje wielodotyk i powinno się dać grać z jego wykorzystaniem.
Spoczko, jeszcze to zrobią. Pamiętaj, że stworzenie dobrze działającego interfejsu wielodotykowego to nie takie hop-siup.
"stworzenie dobrze działającego interfejsu wielodotykowego to nie takie hop-siup"
Niemozliwe. Apple robi tylko rzeczy "takie hop-siup". Zero innowacji.
Właściwie _Gameloft_ bardziej!
I co niemożliwe? To zrób sam albo z jakimś kumplem ewętualnie. Gameloft opłaca od tego sztabik programistów, które ma zresztą doświadczenie.
Dokładniej to "dwudotyk" i to jeszcze mizerny w celu cięcia kosztów. Do wielodotyku iPhone'a, akurat w tym telefonie jest daleka droga.
Czyli coś w stylu – albo idziesz, albo strzelasz 🙂
jak w resident evil ;]
Granie w Quake'a bez myszki = grzech.
Sparowanie myszki BT nie powinno stanowić problemu. Chociaż z drugiej strony, w Android/Linux rzeczy podstawowe mogą być problemem.
Pewnie da się podłączyć. Nie wiem jak android, ale większość linuksów(a nawet i Windows Mobile) na smartphone'y obsługuje tryb hosta USB.
Swoja droga kręci mnie ten trackball, przy najbliższym zakupie będę musiał poważnie zastanowić się czy kupić N900 czy tego Nexusa ze względu na tego trackballa właśnie. Teoretycznie fizyczna klawiatura jest przydatna, ale w mojej ostatniej zabawce przydawała się tylko czasami i to do maili i smsów bo z grami nie chciała współpracować, ale w końcu to windows mobile.
Sztuka dla sztuki. Za mało klawiszy, żeby można było komfortowo grać. Co innego, gdyby podłączyć na bluetooth myszkę i klawiaturę – da się?
Nie wiem jak w przypadku androida, ale na maemo i openmoko można nawet i wiilotów używać.
To w końcu linux i większość rozwiązań z komputerów biurkowych można używać na komputerach kieszonkowych.
Wciąż sztuka dla sztuki. Jak ktoś chce grać – kupi PSP.
Nie lepiej kupić ASUSa?
Dokładnie. Sztuka dla sztuki. Zabawa dla radości. Żeby pokazać że SIĘ DA. Wolno. To nie jest firmowa próba przeróbki telefonu na konsolę do gier ! Tylko uzmysłowienie ludkom, że ich zabawki mają możliwości jak kilka lat temu komputery stacjonarne…
Rozpoznał ktoś utwór który jest w tle tego filmu? Bo wpadł mi w ucho 😉
A co do tematu, to faktycznie niezbyt szczęśliwie wygląda gra na trackballu – myślę, że dotykowo można by rozwiązać to lepiej. Jednak nawet wtedy będzie to takie, jakby grać na touchpadzie laptopa – czyli złe.