ShipIt Ubuntu i Kubuntu wstrzymany

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • ShipIt Ubuntu i Kubuntu wstrzymany

Data: 10 kwietnia, 2009

Tradycyjnie już ze względu na zbliżającą się premierę kolejnej odsłony Ubuntu, tymczasowo wstrzymano ShipIt dla Ubuntu i Kubuntu.

Doświadczenie uczy, że nie potrwa to długo i już wkrótce będzie można składać zamówienia na płytki z Ubuntu i Kubuntu w wersji 9.04.

ShipIt wstrzymany

Jeśli wszystko będzie przebiegać zgodnie z planem to za 6 dni wydana zostanie wersja kandydująca, natomiast finalna jest zaplanowana na 23 kwietnia.

Oczywiście finalne wersje systemu znacznie szybciej będzie można pobrać z internetu i wypalić na własną rękę niż otrzymać pocztą. Niemniej jednak warto śledzić stronę, aby możliwie najszybciej (prawdopodobnie jeszcze przed oficjalną premierą) zamówić najnowszą wersję Ubuntu.

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. wujek_bogdan pisze:

    fajna akcja z tym ShipIt, ale czy rzeczywiscie w dobie szybkich polaczen z internetem taka akcja jest potrzebna? czy nie lepiej przeznaczyc te pieniadze np. na rozwój?

    1. pawels pisze:

      świat nie kończy się na Twoim bloku, nie we wszystkich krajach (i regionach nawet tych "cywilizowanych" krajów) wielomegowy internet jest osiągalny lub dostępny

      1. wujek_bogdan pisze:

        ale płyty wysyłane są wszędzie. do mojego bloku też.

      2. m4dm3n pisze:

        ale płyty wysyłane są wszędzie. do mojego bloku też.

        Jakby nie byly – pisalbys o dyskryminacji…

        ale czy rzeczywiscie w dobie szybkich polaczen z internetem taka akcja jest potrzebna?

        kolega pawels ma racje – moze Ty mozesz bez problemu sciagnac plytke przez internet, ale nie kazdy ma taka mozliwosc. Poza tym wyobrazasz sobie rozdawanie/promowanie Ubuntu w jakichkolwiek instytucjach publicznych ( np. biblioteki, uczelnie ) uzywajac bialych plytek no-name w kopercie? Canonical ma swoja strategie, nie zmienia jej od lat, wiec chyba sie sprawdza. Usluga jest dostepna – to dobrze, od Ciebie zalezy czy potrzebujesz z niej skorzystac.

        pozdrawiam

        1. gothmori pisze:

          ja to zamawiam płyty tylko po to by mieć do kolekcji 🙂
          mam 6.06, 7.04, 7.10 (+ server edition), 8.04, 8.10 🙂
          obraz mam ściągnięty w kilka godzin po wydaniu ;] moim zdaniem ten shipit ma sens 🙂 poza tym zawsze można oryginał dać komuś kto nie ma 🙂 i jeszcze pozostaje kwestia nagrywarek… nie każdy je ma 🙁

        2. 5 emotow, 8 minusow. ciekawe.

          ale do rzeczy: ja tam Ubuntu nie uzywam, ale
          wyobrazam sobie, ze te plyty sa do rozdawania,
          a nie do kolekcjonowania i sadze, ze Canonical
          nie byloby zadowolone z takiego obrotu sprawy.
          lepiej chyba wydrukowac sobie logo, a nagrywac
          sciagniete obrazy na cd/dvd samemu. a jesli
          ktos nie ma nagrywarki (w nowszym sprzecie
          raczej rzadkosc), to mozna sprobowac u znajomych.
          troche na zasadzie, ze skoro Canonical rozdaje
          "dopracowana" dystrybucje Linuxa za null, to
          moze ktos bylby sklonny uzyczyc lasera na pare
          minut…

        3. KMelon pisze:

          ja też znam osoby, które sobie ściągają te płytki dla funu. zresztą u mnie w szkole kiedyś było tego mnóstwo i się poniewietały, ludzie się nimi bawili. jak dla mnie to marnotrastwo.

        4. pelnalufa pisze:

          za to teraz dal sporej czescin ludzi z twojej szkolu linux=ubuntu, nie martw sie, oni wiedza co robia, takie marnotrasrwo maja wliczone w koszta

        5. gothmori pisze:

          Ty masz obsesje z tymi emotami?
          a co mnie minusy? eeejjj tutaj jeszcze minusa pryszczaki…. haaaloooo…
          "i sadze, ze Canonical
          nie byloby zadowolone z takiego obrotu sprawy"
          a ja sądze że:
          1.Lepiej zamawiać dla kolekcji po 1 płycie niż zamawiać 30 i sprzedawać na allegro
          2. -||- zamiast miały by leżać na półce.
          3. Gdy wysyłano po 3 płyty rozdawałem i zostawiałem sobie tylko jedną
          4. w kiosku nie można kupić oficjalnie ubuntu tak jak np. fedory więc sa sami sobie w pewnym sensie winni…
          Nie chodzi mo o dodatek w gazecie a'la ubuntu sprzed roku na płycie tylko o normalnie zapakowaną płytę w pudełku. Jak kiedyś kupowałeś jakies płyty to się orientujesz 🙂

          "lepiej chyba wydrukowac sobie logo, "
          jak kupisz mi napęd który drukuje na płytach to ok, będę tak robił

          "a nagrywac
          sciagniete obrazy na cd/dvd samemu. a jesli
          ktos nie ma nagrywarki (w nowszym sprzecie
          raczej rzadkosc), to mozna sprobowac u znajomych."

          to po diabła ten program shipit?

          Moim zdaniem własnie do kolekcji lub dla ludzi którzy nie mają nagrywarek.
          Wybacz, 90% rynku desktopów ma windows, trudno u znajomego znaleźć ubuntu, osobiście znam mnóstwo przypadków ludzi którzy nie mają nagrywarek.

          w kwestii emot, idź do psychologa bo masz obsesje… 🙂 😉 ;P ;)))))))))

        6. jestes tak roz-…. roz-nie-wiem-co, ze nie odrozniasz
          obserwacji od obsesji. fakt, ze post naszpikowany emotami
          mi sie nie podoba jest faktem i niczym wiecej. a do
          podsumowan (podliczen) mam prawo. jesli uwazasz inaczej,
          uwazaj sobie, przekonywac Cie nie bede.

          co do psychologa, kto wie, moze kiedys pojde, ale chyba
          nie na Twoja komende. i, wybacz, nie po lekturze Twoich
          postow.

          a teraz odwiedz www.321gory.pl (:

        7. dziecko, post naszpikowany emotami nie podoba mi
          sie i mam prawo dac temu wyraz. jesli chodzi o
          psychologa, nie wykluczam wizyty, ale, wybacz,
          nie na Twoja komende i nie po lekturze Twoich
          postow.

          a poki co idz na www.321gory.pl

        8. gothmori pisze:

          a co mnie to obchodzi że ci się nie podoba xD
          a mi się nie podoba że notorycznie unikasz pisania polskich znaków pedancie za złamany grosz! zacznij wymagać od siebie a potym pouczaj innych…

        9. bieda z go(ty)ckim morem, widze, ze trzeba w punktach.
          skoncentruj sie, odloz te tube "Gumy Arabskiej", i
          czytaj ze zrozumieniem, co zrzedliwy wuj nat powie:

          1. oczywiscie, nic Cie to nie musi obchodzic,
          i niczego w rodzaju przykazu nie mialem na mysli (w
          razie watpliwosci: wskaz), tylko informacje i ponowne
          podkreslenie, ze mam prawo napisac, ze cos mi sie nie
          podoba i ogolnie "minusem od tego wieje"… takie sa
          realia forum i juz. dostales minusow kilkanascie, w
          tym 1 ode mnie. mna sie nie musisz przejmowac, ale te
          dziesiec z gorka o czyms swiadczy.

          2. skoro juz padlo "wymagac od siebie": kiepsko u Ciebie
          z przecinkami, naprawde.

          3. z polskimi znakami jest tak, ze unikam to raczej Alta…
          raz o tym bylo i, jak widzisz, dalej nie bardzo. ale pracuje
          nad tym. mozesz mi to wytykac…

          4. …uprzednio zajrzawszy na wlasny blog i poprawiwszy
          tego rodzaju literowki, bo jest ich calkiem duzo. do tego
          wystarczy jakis spellcheck, aspell/ispell/MsSprawdzanie
          PisowniWorda/whatever.

          5. co do zawartosci merytorycznej ww bloga — poki co
          jestes blaznem, jesli staniesz sie niebezpieczny dla
          jakiejs Znanej Organizacji Religijnej (w co watpie),
          moze bedziesz blaznem ubranym w betonowe buty i
          zamieszkasz w dole z wapnem. moze kogos rozbawisz ; )

          ja skonczylem, a teraz mozesz wypatatac ("mozesz". zeby
          nie bylo, ze cos komus kaze, co za czasy normalnie…
          nawet za slowo nie umieja zlapac, panie tego.. : )

        10. gothmori pisze:

          "oczywiscie, nic Cie to nie musi obchodzic,"
          skoro zwracasz uwagę na moją pisownie to chyba nie bez powodu… ja też sobie mogę powiedzieć że zwróciłem uwagę i "nic Cie to nie musi obchodzic"
          to że ktoś ma dysfunkcje nie oznacza że jest gorszy od innych… trochę tolerancji prostaku…
          ". …uprzednio zajrzawszy na wlasny blog i poprawiwszy
          tego rodzaju literowki, bo jest ich calkiem duzo. do tego
          wystarczy jakis spellcheck, aspell/ispell/MsSprawdzanie
          PisowniWorda/whatever."

          właśnie stąd te literówki, bo kiedyś się z tego pisało i wyrobił się nawyk nieuważnego pisania, z czasem przestałem urzywać słowników i staram się świadomie unikać błędów. Co do blogów, są 2. A że twoje katolickie zostały urażone… 🙂

          "poki co
          jestes blaznem, "

          przynajmniej mam coś do powiedzenia i nie pozostaje obojętny wobec pewnych rzeczy… ty to nazywasz błazenadą, ja bym raczej nazwał błaznem kogoś bez zdania 🙂

          "bieda z go(ty)ckim morem,"

          gdybyś znał podstawy łaciny… toż to pierwsza klasa liceum x,x!
          jeśli chodzi o nick to stara naleciałość bo tzw "nurt gotycki" w muzyce i "subkulturze" to pojęcie zupełnie umowne (o ile to tak można nazwać) przez co jest on niedefiniowalny. Na początku była idea aby stworzyć konkretny nurt w muzyce (UK batcave) ale szybko zaczęła wyżerać to komercja. Wczesniej istniało coś na styl takowej subkultury w XIX wieku ale nie nazywano tego gotykiem. Ten czas niby też jest inspiracją dla wielu muzyków ale… tu właśnie zaczyna się robić kogiel mogiel ponieważ muzyka nawiazuje od sexu, poprzez uczucia, światopogląd, śmierć a nawet politykę. Więc… ten nurt to widmo. 🙂

        11. gothmori pisze:

          co do minusów… zauważyłem że w niektórych miejscach z + 4 robi się szybko minus 8…
          neostrada + czyszczenie ciasteczek czyni cuda? może to ty tak szalenie siekasz tymi minusami xD to by wyjaśniało m.in dla czego nie jesteś zarejestrowany… choć i to dałoby się obejść ;p
          Masz obsesje…
          Na proxy też by to przeszło, chyba że skrypt blokuje oceny z proxy…

        12. skoro Ty powiedziales, ze mam obsesje, to widocznie mam,
          ale neo nie mam, chyba, ze moja uczelnia stoi na neo : )

          i nie pisz nic o "moich katolickich", nie jestem nawet
          ochrzczony. po prostu troche dojrzalem i widze, ze
          wytykanie "wierze" roznych niescislosci nic nie daje.
          stad "blazenada". wprost: nic nie zdzialasz, a pisac
          oczywiscie mozesz co chcesz. i jak chcesz.

          co do muzyki — tez niezle kwiatki. piszesz o roznych
          wykonawcach w sposob, jakbys oswiecal kogos, ze 2+2=4.
          a to nie to, kazdy ma prawo do swojego gustu.

          powodzenia. jestes jak superflash bez ostrza.

        13. gothmori pisze:

          "wytykanie “wierze” roznych niescislosci nic nie daje"

          yyyy… wiesz? ta wypowiedź to błazenada.
          Pamiętasz?
          Chwialiłeś się że słuchasz Slayera?
          Posłuchaj ich tekstów, też się błaźnisz bo oni też wytykają kościołowi "nieścisłości".
          Wyrazanie swoich poglądów i myśli to dla Ciebie błazenada?
          fajnie…
          Może i nic nie daje, a może i tak, miałem jakąś potrzebe napisać o tym i nie widzę w tym nic złego.
          "co do muzyki — tez niezle kwiatki. piszesz o roznych
          wykonawcach w sposob, jakbys oswiecal kogos"

          nikogo nie oświecałem w żadnej z notek, pisałem po prostu to co myśle.
          chodzi Ci pewnie o Artrosis.
          Jeśli chciałbyś wiedzieć, to słucham tego zespołu jakiś czas, byłem nawet na koncercie. Album nie wyszedł i o tym napisałem.
          Gusta, gustami, ja nikomu nie zabraniam słuchać takiej a nie innej muzyki.
          W niesmak jedynie wprowadają mnie pojęcia RAC, NSBM i inne tego typu ******* * ***** i do ludzi słuchających tego typu śmiecia mam dystans…

        14. z logika tez masz klopoty kolego. za moich czasow
          — pierwsza klasa liceum…

        15. gothmori pisze:

          n/c ;/

          …po prostu brak słów…

    2. Bolo pisze:

      Bardzo to potrzebne, bo jak instalujesz u kogoś to pokazujesz mu oryginał płytkę i wygląda to o niebo lepiej niż jakieś samemu nagrywane płytki.

      1. Enlik pisze:

        Ale jest inna kwestia – płytka nagrana w domowych warunkach z systemem operacyjnych + informacja o tym, że jest to legalne może robić wrażenie! I pokazuje, na czym free/open source polega.

        1. stilgar pisze:

          Takie płytki nagrane samemu robią dokładnie takie same wrażenie jak płytki z nagranym pirackim Windowsem.

        2. @stilgar: roznica jest w zawartosci…

        3. http://stilgar.openi pisze:

          to to fakt, ale zawartość o wiele lepiej wygląda w opakowaniu z Cannonical 🙂

  2. GrzegorzJZD pisze:

    Canonical przeznacza na rozwój Ubuntu nie małe pieniądze. To nie brak dynamiki w rozwoju dystrybucji jest piętą Achillesową Linuksa, tylko jego nieznajomość.

    ShipIt to jeden z najciekawszych modeli marketingowych w świecie open-source.

    [ Źle dodałem komentarz, powinien się wyświetlić jako odpowiedź na comment-4166082 ]

    1. marcinsud pisze:

      dokładnie śmiem twierdzić, że ubuntu swój sukces zawdzięcza właśnie dzięki shipit

      1. wit3k pisze:

        Ja nawet jestem na to przykładem. Czytając fora, komentarze na osnews itd. sporo jest jadu pod adresem Ubuntu (so lame, takie masowe i w ogóle be). Jadu jest coraz mniej, ale trzy-cztery lata temu podczas pierwszych starć z różnymi dystrybucjami pewnie ze względu na takie opinie wybrał bym Fedorę, albo coś Slacko-pochodnego. Płytka z ubuntu 5.10 doleciała szybciej niż ściągnąłem KateOS i tak już zostałem. (wcześniej siedziałem jeszcze na Mandrivie 2005LE po której sporo osób stwierdziło że pingwin ssie).

        1. marcinsud pisze:

          u mnie ubuntu było pierwsze długo, później tak przez 3 miesiące suseł, miesiąc mandriva, jakiś czas kubuntu, tydzień fedora, a teraz znowu ubuntu. Jakoś się przyzwyczaiłem do apta, debów i PPA

        2. Bolo pisze:

          A czemu z suse zrezygnowałeś? Sam bym chętnie suse używał, gdyby był oparty na pakietach deb a nie rpm.

        3. KMelon pisze:

          moim zdaniem problemem nie jest sam rpm, bo przecież jest 1-click, tylko ogólnie mała liczba softu w orginalnym repo suse.
          ja właśnie się przesiadłem kilka miechów temu z deb na suse i jakoś nie żałuję. na pewno brakuje dobrego repo i apta, ale większość softu da się znaleźć na software.opensuse.org

        4. marcinsud pisze:

          przesiadłem się z suse, bo wtedy było trochę przyciężkawe, ten panel sterowania co tam był też mi nie za bardzo odpowiadał na tamten czas. Softu raczej mi nie brakowało. Zresztą co to za różnica jakie distro ważne, że odpowiada 😉

      2. soda2 pisze:

        ja zawdzięczam "nawrócenie" właśnie takiej "oryginalnej" płytce z shipit którą dał mi kolega – dokładnie wersja 6.06. Później 3 krotnie sam zamawiałem i rozdawałem te płytki z różnymi wersjami 😉

  3. bLiNd pisze:

    To teraz czekam na informacje o tym, że ShipIt znowu ruszył, by tradycyjnie już zamówić jedną płytkę Ubuntu oraz jedną Kubuntu. 🙂

    1. http://kneczaj.openi pisze:

      Chciałbym przypomnieć, że jeżeli ktoś nie musi zamawiać płytki to lepiej nie zamawiać. Kasę którą canoncial przeznaczy na wysłanie ci dwóch płytek mógłby wykorzystać na rozwój dystrybucji. Ale ty uparcie uważasz, że dwie płytki są ci potrzebne.

      1. bLiNd pisze:

        Bo są mi potrzebne. Skąd Ty możesz wiedzieć, czy nie są? oO

      2. GrzegorzJZD pisze:

        Akurat, budżet na rozwój i na marketing to dwie osobne sakwy z pieniędzmi. Jak się jedna wyczerpie, nikt nie ukradnie z drugiej.

        Canonical przyjął strategię promowania Ubuntu i nie widzę podstaw, aby z tego nie skorzystać. Zwłaszcza jeśli mogę i chcę.

  4. h-n-s pisze:

    ShipIt fajna akacja ale niektórzy nie umieją z tego korzystać…

    1. dokładnie – nie raz słyszę, że ktoś zamawia mając już Ubuntu, lub bo mu się nie chce wydać 1zł na czyste CD. Przez takie osoby właśnie trzeba ograniczać rozsyłkę, bo firma nie wyrabia, bo za dużo płaci dla leni.

      1. soda2 pisze:

        ja zawsze zamawiam około 20 kopii i wszystkie rozdaję znajomym i w szkole (również nauczycielom – o dziwo mój boss z programowania kilkukrotnie na moich oczach jej używał 😉 pomimo że gdy mu je dawałem uważał że nie ma czasu się tym bawić – ja powiedziałem że może się w szkole przydać – nie koniecznie jemu, i wcisnołem mu to 🙂 )

  5. omni pisze:

    A jak to przysyłają – w zwykłej kopercie do skrzynki, list polecony, czy jak, kto pokrywa koszty wysyłki ?
    I jak zamówić KUBUNTU? Może ktoś by napisał w kilku zdaniach po polsku.

    1. GrzegorzJZD pisze:

      Zamawiasz i czekasz. Przesyłka przychodzi w kopercie bombelkowej. Wszelkie koszty ponosi nadawca, a więc Canonical.

  6. autumnlover pisze:

    @wujek_bogdan: A ja tradycyjnie (jeśli nie zmienią zasad zamawiania z wersji 8.10) zamówię 18 płytek, na 6 adresów.

    1. desktop, kubuntu, serwer 32
    2. desktop, kubuntu, serwer 32
    3. desktop, kubuntu, serwer 32
    4. desktop, kubuntu, serwer 64
    5. desktop, kubuntu, serwer 64
    6, desktop, kubuntu, serwer 64

    Piszę o tym, bo mgli mnie gdy po raz kolejny pod newsem o shipit czytam "że lepiej nie zamawiać, że lepiej jak przeznaczą na rozwój". Na jaki "rozwój" pytam się? Canonical powstał żeby przynosić zyski z "supportu" (co mizernie im raczej wychodzi) a nie żeby coś "rozwijać". A co do rozdawania – to głupi ten kto daje, jeszcze głupszy ten kto nie bierze gdy dają.

    1. marcinsud pisze:

      a ty skąd wiesz po co powstał canonical? sypiasz z Markiem? Wiadomo firma am zarabiać, ale skąd ta pewność, że nic nie rozwijają? i dlaczego rozwój ma wykluczać zyski?

    2. A nie prościej zamówić 18 płytek na 1 adres? Ewentualnie zamówić około 30, na pewno wtedy wyjdziesz na swoje nawet jak ci okroją zamówienie.

      1. pawelbial pisze:

        Niestety nie zawsze przysyłają ile się zamówi. Mi niestety zamiast 45 płytek przysłali 8 – mimo wyjaśnienia dlaczego, aż tyle. Po prostu zrobiłem listę chętnych i aby im taniej wyszło zamówiłem grupowo, niestety nic z tego nie wyszło.

    3. autumnlover, kope lat. masz plusa na zachete : )

  7. grzempek pisze:

    Dzis zainstalowałem rodzicom mojej narzeczonej Xubuntu na ich leciwym komputerze…ryzyko polegało na tym, ze oni mieszkają kilkaset kilometrów ode mnie i moja pomoc jest mocno ograniczona…Wybrałem Xubuntu ze względu na to ze to xfce oraz działanie sprzętu z marszu…Powiem tak: dla mnie ten system jest zbyt sztywny, wole w Debianie sam poinstalować, jednak w takich rozwiazaniach jak wyżej opisałem ten system wymiata, i za to mam do niego wielki szacunek…Po ustaleniu, z czego oni korzystają na komputerze, poinstalowałem odpowiednie programy, i wiem, że bedą im służyc i to bez mojej pomocy… no koniec z wirusami…słodko

  8. wik5 pisze:

    Shipit już ruszył ponownie! Można zamawiać nowe Ubu (albo Kubu) 😛

  9. GrzegorzJZD pisze:

    Wczoraj w nocy strona ShipIt była niedostępna, a od dziś można zamawiać płytki z najnowszym Ubuntu.

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.