Ukończono prace nad Microsoft Office 2010

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Ukończono prace nad Microsoft Office 2010

Data: 17 kwietnia, 2010

W dniu dzisiejszym pojawiła się wiadomość o wydaniu wersji RTM (Ready To Manufacture) pakietu biurowego Microsoft Office 2010, oraz dodatkowo platformy do wymiany dokumentów (i nie tylko) Sharepoint 2010.

Nową wersję będzie można kupić w USA w czerwcu 2010. Subskrybenci MSDN/TechNet będą natomiast mogli skorzystać z pakietu już 22 kwietnia. Termin premiery polskiej wersji językowej nie jest znany.

Zmian w nowej wersji jest sporo. Microsoft (patrząc na sukces wersji 2007, zapewnie słusznie) zdecydował się na dalsze modyfikacje interfejsu użytkownika zgodnie z pomysłem wstążki i tak od wersji 2010 wszystkie programy pakietu komunikują się z użytkownikiem właśnie za pomocą takiego interfejsu.

Aby zobaczyć nową wersję w akcji już teraz – wciąż można pobrać darmową wersję Beta pakietu na stronie: http://www.microsoft.com/office/2010/en/default.aspx (choć prawdopodobnie niebawem wersja Beta zniknie!)

Warto dodać, że w proces publicznych testów beta, który trwał od listopada 2009 roku był bardzo udany – wersję beta pobrało 7.5 miliona użytkowników.

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. houp pisze:

    W ramach komentarza mogę dodać, że używam wersji beta od grudnia 2009 jako wersji "produkcyjnej" w pracy. Outlook działa non-stop – czyta masę mejli i RSSów; Word, Excel i PowerPoint też są często w użyciu i muszę uczciwie przyznać, że: a) wersja beta była bardzo stabilna i nie natknąłem się na istotne błędy, b) wygoda pracy wzrosła – wcześniej na "pracowym" komputerze był Office 2003 i nie wyobrażam sobie powrotu – szczególnie w przypadku Outlooka wydajność i wygoda znacznie wzrosły.

    1. Otaq pisze:

      Rozumiem testowanie różnych programów w domu, ale używanie wersji testowych jako środowiska produkcyjnego w pracy to chyba nie najlepszy pomysł. Oczywiście możliwość utraty danych występuje też przy wersjach stabilnych ale wtedy wina spada na program. Jeśli jednak używa się wersji beta i straci się dane to całą winę ponosi pracownik – w końcu przy każdym oprogramowaniu beta jest informacja, że może działać niestabilnie i powodować problemy.

      1. Najek pisze:

        rozumiem, ze używanie OpenSource to też nie korzystasz, bo tam nie ważne czy beta czy stable – autor nie daje żadnej gwarancji na stablinosci i bezpieczenstwo powierzonych danych?

        1. morsik pisze:

          Autor nie, ale jeśli dystrybucję sprzedaje jakaś firma i daje wsparcie (patrz RedHat) to bierze na siebie tą odpowiedzialność i to oni muszą dopracować swój system tak aby działał.

        2. Budyń pisze:

          Ale jaką konkretnie odpowiedzialność ? 🙂 Żaden vendor nie bierze żadnej :> Jeżeli Oracle zainstalowany w FABie wybuchnie z powodu ultrarzadkiego błędu, to odpowiada co najwyżej integrator ale Oracle, Inc nie ponosi żadnej odpowiedzialności poza utratą klienta i ew. prestiżową, jeżeli sprawa się wyjaśni. Jeżeli rzeczony producent ukladów scalonych sam sobie zrobił samoróbke to sam sobie do siebie może mieć pretensje. Natomiast no freakin' way Oracle, Inc, nie zwróci producentowi strat poniesionych z powodu zatrzymania produkcji na tydzień.
          Oprzytomnij 😀

      2. fEnIo pisze:

        Weź Ty może przeczytaj licencję EULA, którą dostałeś do *stabilnej* wersji i zejdź na ziemię.
        Jak Ci wetnie dokumenty to Microsoft wzruszy ramionami co najwyżej.

        pozdr,
        fEnIo

        1. Otaq pisze:

          To czy producent daje rzeczywiste gwarancje czy nie jest tutaj nieistotne 😉 Chodzi mi o to, żeby mieć "dupochron" jak przyjdzie szef i będzie się pytał czemu dokumenty zeżarło… Jak się okaże, że stabilny program się zawiesił to szef przeklnie pod nosem i każe jeszcze raz zrobić to samo. A jak zareaguje jeśli zobaczy, że zawiódł program nie stabilny tylko "XYZ pre-alfa – tylko do testów, nie do stosowania na stanowiskach produkcyjnych"? 😉

        2. Devil pisze:

          Zobaczcie na jakąkolwiek EULA – w każdej producent zrzeka się odpowiedzialności (wyjątkowe wręcz są licencje z tzw ograniczoną odpowiedzialnością).

          Devil

        3. Memphis pisze:

          licencję EULA

          Masło maślane.

        4. abcd pisze:

          Można szefowi wmówić, że to niestabilne oprogramowanie pozwoliło przyspieszyć pracę 10-krotnie i właściwie to było niezbędne 😉

      3. Wielkie tam środowisko produkcyjne. Napisanie kilku "dokumentów" w klasycznej formie w Wordzie i zrobienie kilku nudnych prezentacji w najgorszym sofcie do robienia prezentacji. Ludzie za dużo szumu robią dookoła softu biurowego, który realizuje tak banalne w porównaniu z innymi programami zadania, że aż szkoda słów. 🙂

        1. Budyń pisze:

          I tu się grubo mylisz. W Inżynierii Oprogramowania często jest tak jak w Star Trek-u – im bardziej fundamentalny i banalny problem, tym bardziej „z kosmosu” jest rozwiązanie.
          Programy do niebanalnych rzeczy (ot, fly-by-wire do F-18E) powstają często z myślą o precyzyjnie zdefiniowanym zadaniu, ba możliwe interakcje z innymi systemami oraz sprzęt są znane i przewidziane. W aplikacjach biur(kowych) potrzeba mas kodu aby obsłużyc lub realizować „także to co niemożliwe” :D, dać możliwość rozserzenia itp.

    2. Bananikus pisze:

      wcześniej na “pracowym” komputerze był Office 2003 i nie wyobrażam sobie powrotu

      To takie gadanie, jak "Windows 7 działa stabilnie, ma pełno super mega fajnych funkcji i nie wyobrażam sobie powrotu na xp.", pomijając oczywiśćie Vistę.
      Czyli twój komentarz o niczym nie świadczy, bo to równie dobrze może być office 2007 w innym opakowaniu…

      1. norbert_ramzes pisze:

        Bo oficjalnie stabilny soft MS to "nieoficjalnie" najwyżej beta 😉

  2. marcinsud pisze:

    Mi tam beta 2010 nie podeszła, choćby tym, że robiąc diagramy w 2010 strzałki były odpowiednie, a otwierając ten dokument w 2007 okazały się ogromne.
    Poza tym kiepsko zrobiona wstążka mnie wkurzała. Dobra wstążka była w borland builderze lata temu. Niby była, ale człowiek jej nie zauważał i na dobra sprawę w projekcie przełączał ja rzadko w mso word człowiek robiący coś więcej niż czysty tekst musi latać po tej wstążce ciągle. Na plus trzeba dodać, że mso 2010 działa dość szybko.

  3. lordmorgul pisze:

    Tak mnie zastanawia, dlaczego ─ jeśli te wstążki są takie wspaniałe ─ MS nie wprowadził ich w Visual Studio? 😉

    1. Najek pisze:

      Na PDC2008 zapowiedziano VS2010 z wstążkami

      1. Ktos pisze:

        VS2010 właśnie wyszło i nie ma wstążek. Może mówili o VS2012 (koniec świata = VS z wstążką?).

    2. marcinsud pisze:

      e tam w notatniku powinny być.

      1. abcd pisze:

        W Wordpadzie już są, wystarzy? 😉

        1. marcinsud pisze:

          nie jeszcze w menu start muszą być ;]

    3. Wstążki mają jedną zasadniczą wadę, zjadają kupę miejsca w poziomie. Przy tendencji to ekranów o proporcji 16:9 to naprawdę dość istotne. Ja nie lubię machać scrollbarem co chwila, większość developerów pewnie też nie. Po prostu dla nich liczy się duża przestrzeń robocza a większość funkcji i tak wywołują skrótami klawiszy.

      1. Neonique pisze:

        Bo panoramiczne monitory stawia się pionowo nie poziomo! 😉

        1. iria pisze:

          Trudno się pisze na pionowo postawionym laptopie. 😉

      2. PACH pisze:

        A co z opcją minimalizacji/chowania wstążki?

      3. pow3r_shell pisze:

        wstążkę zawsze możesz "autoukrywać" 😛

  4. FreakSoap pisze:

    Osobiscie uzywam pakiet Lotus. A w pracy jest Office 2000. I nie bede aktualizowa do nowszych bo to jest nie potrzebne.

    1. Devil pisze:

      No poza tym, że nie jest już wspierany nie wychodzą do niego patche to tak zgadzam się upgrade nie jest konieczny.

      Devil

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.