V Edycja ABB IT Challenge – czy informatycy mogą być „zieloni”?

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • V Edycja ABB IT Challenge – czy informatycy mogą być „zieloni”?

Data: 17 kwietnia, 2013

11 kwietnia rozpoczęła się V edycja ogólnopolskiego konkursu ABB IT Challenge skierowanego do studentów kierunków informatycznych i pokrewnych. Konkurs ma na celu promowanie projektów informatycznych rozwiązujących rzeczywiste problemy współczesnego świata. Motywem przewodnim tegorocznej edycji jest „zielone miasto”.

Centrum Systemów Informatycznych jest częścią grupy ABB – globalnego lidera w dziedzinie technologii energetyki i automatyki. ABB realizuje szereg różnorodnych działań biznesowych, obejmujących swoim zasięgiem wszystkie kontynenty świata. Działając w około 100 krajach
i zatrudniając ponad 130 tys. osób, wytycza najwyższe standardy w branży.
W Centrum Systemów Informatycznych ABB w Krakowie i w Łodzi pracuje ponad 300 specjalistów z branży IT. Programiści, analitycy, szefowie projektów, specjaliści baz danych i projektanci aplikacji internetowych odpowiedzialni są za funkcjonowanie globalnych systemów komputerowych ABB.

Zadaniem uczestników w konkursie będzie opisanie pomysłów na poprawę środowiska naturalnego w mieście przy użyciu technologii informatycznych, a w II etapie – stworzenie oprogramowania, które umożliwi realizację tych pomysłów. Dla zwycięzców firma przygotowała atrakcyjne nagrody – na najlepszy zespół złożony z 2-3 osób czeka 25.000 złotych. Laureaci będą także mieli okazję wdrożyć zaproponowane rozwiązania we współpracy ze specjalistami z Centrum Systemów Informatycznych ABB.

Termin zgłoszeń do konkursu upływa 5 maja, a finał i ogłoszenie zwycięzców odbędą się
w krakowskim biurze firmy 5 czerwca 2013 roku.

Więcej informacji o znajdziecie na stronie http://www.abb.pl/ITChallenge.

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. garrappachc pisze:

    Pozwólcie, że zadam pytanie: czy OSnews jeszcze żyje?

    1. > czy OSnews jeszcze żyje?

      wygląda, jakby obumarło w ostatnich tygodniach. Szkoda.

    2. wygląda na to, że ten zasłużony serwis (ongiś: linuxnews.pl) zalewa powoli spam i on tonie.

  2. krzabr pisze:

    Z tego co widze wiekszosc sie przeniosla na osworld

  3. > Z tego co widze wiekszosc sie przeniosla na osworld

    jest jakaś poważna przyczyna tej migracji?

    1. Zgadując: niemerytoryczny content nie jest tam jedynym.

      1. > niemerytoryczny content nie jest tam jedynym

        To może warto "expressis verbis" napisać co jeszcze, bo najwyraźniej nie jest to wiedza powszechna.

        "niemerytoryczny content"? w jakim zakresie niemerytoryczny? Nie ma tu, na szczęście, polityki, newsy dotyczą spraw IT, szeroko rozumianych, można tu swobodnie dyskutować.

        Nad tymi dyskusjami ciąży czasem FUD, za którym stoi M$ (a pewnie i inne korporacje), ale to stały czynnik w branży IT, którego wielu nawet nie zauważa. Mimo, że z tego FUD zrobił się constans myślenia o konsumenckim rynku IT, to jednak wątki dotyczące Open Source trochę przełamywały tę korporacyjną propagandę.

        Mimo wszystko wydaje się, że na OSnews.pl było OK. System obsługujący dyskusje jest wcale wygodny, tematyka szersza niż na osworld.

        1. ~ ~ ~ pisze:

          Kwestia oczekiwań, być może. Pamiętam czasy, gdy to na OSNews.pl (a wcześniej LinuxNews.pl) czytałem rzeczowo o nowych technologiach lub trendach w świecie FLOSS (bo ten mnie interesuje). W tej chwili serwis aktualizuje się falami. Jest natłok zapowiedzi konferencji albo wydarzeń (ok, przyjmijmy: idzie sezon), wstawki, które możnaby posądzić o kryptoreklamę. Dyskusje i feedback od czytelników to miły dodatek, ale dla mnie nadrzędny jest techniczny content. Nie ma wiele miejsc w Sieci, a już na pewno nie polskojęzycznej, gdzie dałoby się poczytać o istotnych technikaliach *ixów — jeśli nie analizy to choćby komentowe wróżenie z fusów — np. debaty o wyższości linuxowego Mira nad Waylandem, bądź wysiłkach w kierunku efektywniejszego patchowania upstream. Do tego jednak przydatny jest "materiał stymulujący", który częściej widuję na OSWorld.pl.

          1. @ ~ ~ ~ :

            > W tej chwili serwis aktualizuje się falami. Jest natłok zapowiedzi konferencji albo wydarzeń (ok, przyjmijmy: idzie sezon), wstawki, które możnaby posądzić o kryptoreklamę.

            No i co? tak nagle wszyscy sie rozczarowali, zabrali zabawki i odeszli?
            Serwis jest budowany ochotniczo (sam kilka newsów tu napisałem), więc jest taki, jak środowisko wokól niego działające

            > Nie ma wiele miejsc w Sieci, a już na pewno nie polskojęzycznej, gdzie dałoby się poczytać o istotnych technikaliach *ixów

            Z tym faktycznie jest chyba u nas problem, aczkolwiek akurat równolegle z tym serwisem działa (może nie za energicznie, ale jednak) portal linuksowy – jakilinux.pl – i tamjest trochę ciekawych materiałow.
            Póki co fachowych wiadomości trzeba szukać raczej w zagranicznych serwisach. Jednak, jak się nie spróbuje zbudować siłami własnymi czegoś podobnego po polsku, to samo sie urodzi i trzeba będzie polegać na tłumaczu Google'a lub włąsnej znajomości obcych narzeczy.

          2. MikolajS pisze:

            "No i co? tak nagle wszyscy sie rozczarowali, zabrali zabawki i odeszli? "
            Tak, Marcin przestał pisywać 🙂
            Każdy może coś czasem dopisać, ale stronę prowadzić przede wszystkim musi jej właściciel. W osworld.pl też czytelnik może dopisać artykuł.

          3. > Tak, Marcin przestał pisywać

            O la, la! Ale szef tego serwisu, ps. Michuk?, miał chyba inaczej na imię? A co się stało temu Marcinowi?

            > ale stronę prowadzić przede wszystkim musi jej właściciel, ale to nie znaczy, ze musi koniecznie coś na niej pisać. To zresztą czasem trudno pogodzić. Taki Michnik pisuje np. w "Wyborczej" tylko od "wielkiego dzwonu" (choć niewątpliwie potrafi dobrze pisać) i jest to w przypadku "rednaczów" raczej zwyczajna praktyka. Taki serwis, czy gazeta, nie mogą polegać na jednym autorze.

            Oczywiście są wyjątki, jak Thom Holwerda w OSnews.com, który pisze prawie wszystko, ale to dość wyjątkowa sytuacja. "Wyjątek potwierdzający regułę".

            Taki serwis powinien być chyba czymś w rodzaju listy dyskusyjnej, grupującej jakieś grono ludzi o wspólnych zainteresowaniach. OSnews.pl z pewnością daleko było do ideału, ale jakoś swoją rolę pełnił.

          4. historyk pisze:

            Tak na marginesie: Michnik już dość dawno nie jest rednaczem Wyborczej a OSnews.com to bardziej blog na którym Holwerda pisze o coraz mniej istotnych rzeczach i prowadzi swoje krucjaty, z okazjonalnymi występami gości.

          5. > Michnik już dość dawno nie jest rednaczem Wyborczej

            Na stronie Gazety figuruje jako taki właśnie (obok 3 innych), na pewno zaś pisuje tamże.

            > a OSnews.com to bardziej blog na którym Holwerda pisze o coraz mniej istotnych rzeczach

            Z tym trudno się zgodzić. Z pewnością nie jest to blog. Bardzo dobry serwis, są w nim wiadomości o bieżących wydarzeniach w świecie IT, aczkolwiek pisane prawie wyłącznie przez Thoma. OSnews w treści niewątpliwie zgadza się z nazwą.

        2. historyk pisze:

          Ja odszedłem stąd jakiś czas temu, chociaż (pod innym nickiem) udzielałem się dosyć sporo a i wrzucić z 10 niusów się udało. Nie byłem jedyny i serwis wówczas był naprawdę obywatelski.

          Do zaprzestania odwiedzin OSnews.pl skłoniło mnie stopniowe olewanie przez administrację jakości zarówno niusów, jak i komentarzy. Nie mówię tu o banowaniu flejmów, bo to co jest flejmem jest subiektywne, ale pod hasłami wolności słowa w pewnym momencie całkowicie pozwolono na umieszczanie w niusach swoich własnych opinii. W komentarzach nawet ewidentny, zupełnie niemerytoryczny trolling zaczął być tolerowany – chlubnym wyjątkiem wśród moderatorów był Kocio, ale chyba i on już zostawił kopanie się z koniem.

          Czarę goryczy przepełniło przejście na IntenseDebate, które pozwala komentującym z loginem na kasowanie komentarzy potomnych (!!!). Obecnie odwiedzam OSnews.pl sporadycznie, dla przypomnienia sobie dawnych czasów, z kilometrowymi komentarzami na dość wysokim poziomie.

          Oczywiście różni ludzie mają różne powody, ale sądzę że w swoich odczuciach nie jestem osamotniony.

          1. > Czarę goryczy przepełniło przejście na IntenseDebate, które pozwala komentującym z loginem na kasowanie komentarzy potomnych (!!!).

            aż tak bardzo nie przyglądałem się dyskusjom, ale to wycinanie postów też zauważyłem. To rzeczywiśce głupie rozwiązanie, żeby dyskutant zastępował moderatora.

            Zauważyłem, że taką możliwość ma autor komentowanego artykułu (napisałem taki nieco dłuższy tekst dla Jaki Linux), to też niedobry patent.

            No cóż, każdy powinien sam decydować, co w tej sytuacji robić.

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.