Wrocławskie Linux Academy #40: Szybko. Szybciej. Haskell.

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Wrocławskie Linux Academy #40: Szybko. Szybciej. Haskell.

Data: 19 kwietnia, 2010

We wtorek, 20 kwietnia, Akademickie Stowarzyszenie Informatyczne zaprasza na kolejny z serii wykładów Linux Academy. Tym razem poruszymy tematykę programowania funkcjonalnego.

Już w najbliższy wtorek, 20 kwietnia, w sali 2.17 w budynku C-13 Politechniki Wrocławskiej o godzinie 17:00 zapraszamy na kolejny wykład, którego tematem będzie programowanie funkcjonalne.

Na przykładzie języka Haskell dowiemy się, jak zacząć programowanie funkcjonalne, czym skompilować napisane w haskellu programy, jak to się ma do programowania w C, a także poznamy co to jest leniwe wartościowanie, monady czy statyczny polimorfizm. Jeśli doczytaliście do tego momentu i nie jesteście przerażeni to oznacza, że warto się zabrać za programowanie w Haskellu i poznać jego mocne strony: czytelna składnia i wsparcie dla środowisk wieloprocesorowych potrafią wynagrodzić małe trudy związane z poznaniem nowego języka. 

Wstęp na wykład jest bezpłatny. Zapraszamy!

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. DeeTah pisze:

    Ech, gdyby to było w Łodzi to chętnie bym się wybrał…

  2. Królik pisze:

    Funkcyjne czy funkcjonalne?
    Ktoś mógłby to ostatecznie wyjaśnić, bo oba terminy są używane.

    1. el.pescado pisze:

      Funkcjonalny to może być kredens.

      1. Michal pisze:

        Jezeli przez to wypowiedz chcesz nam przekazac, ze haskell nie jest funkcjonalny to bardzo zle dla tego jezyka(o ile sie nie mylisz).

        1. Reddie pisze:

          Większość języków jest funkcjonalna (może prócz takich egzotyków jak Brainf*ck, ale nawet on ma jąkąś funkcjonalność…), Haskell nie jest wyjątkiem.

    2. DerDevil pisze:

      Jeżeli chodzi o Haskell to funkcyjne.

    3. Angielskie słowo functional oznacza jednoczesnie funkcjonalny, czyli użyteczny oraz funkcyjny. Nazwa jest grą słowną (ang: pun) i ma podkreślić zarówno użyteczność tego paradygmatu, jak i jego nacisk na obliczenia poprzez ewaluację wyrażeń-funkcji (a nie wykonywanie sekwencji operacji modyfikujących stan programu).

      W języku polskim słowa funkcyjny i funkcjonalny nie są niestety synonimami, więc podobna gra słowna nie zadziała. Dlatego, moim zdaniem, poprawną nazwą jest funkcyjny, gdyż podkreśla istotę tego paradygmatu. W końcu funkcjonalne (często bardziej) są rownież języki imperatywne.

      Niestety polskie środowisko IT ma patologiczną skłonność do używania obrzydliwych i bezsensownych kalek językowych tworzonych w oparciu o podobieństwo fonetyczne, a nie semantyczne słow – stąd popularne „komory”, „funkcjonalności”, „utylizacje” i tym podobne potworki. I niestety to środowisko pozostaje głuche na jakiekolwiek głosy rozsądku…

      1. Z tymi komorami to coś mi padło na mózg. Ale podtrzymuje swoje zdanie co do tendencji.

        1. trasz pisze:

          @asd: Nie padlo ci – baterie maja ogniwa, ale czesto tlumoczy sie to jako „komory”.

        2. Co do tego nie mam żadnej wątpliwości, komory są „be” i mnie bolą zęby, gdy je widzę.

          Ale to nie kalka poprzez podobieństwo fonetyczne, jak w przypadku utylizacji, tylko konsekwentnie błędne tłumaczenie – cell -> komora, zamiast cell -> ogniwo.

        3. bobycob pisze:

          ale już battery -> bateria nie razi?
          pozwolę sobie powtórzyć tłumaczenie "cell" za ułomnym tłumaczem dziadka
          googla:
          komórka
          cela
          bateria
          elektrolizer
          ogniwo
          rozmnóżka

        4. norbert_ramzes pisze:

          Technicznie rzecz biorąc bateria = (jakoś połączony) zespół.

          Tak więc baterią można nazwać np.

          – ogniwo R6 (popularny paluszek)

          – akumulator

          – dwóch żołnierzy

          – dwie zapałki w pudełku

          http://pl.wikipedia.org/wiki/Bateria

          http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2551828

          Ale tłumaczenie cell jako cela to haniebny błąd (chyba że mamy do czynienia z akumulatorem który zazwyczaj w sobie posiada tzw. cele [coś jak ogniwo ale jest pewna skromna różnica]).

          BTW. Jak nazwać takie coś co mi leży pod stołem (i trzyma mi podkręconego kompa na full + monitor + parę innych przez 3h)?

      2. Jeszczw w temacie kamienowania… 😉

        Po chwili głębszej zadumy – funkcjonalny to nie do końca jest użyteczny (a raczej wcale). Resztę podtrzymuję… 🙂

    4. Ponton pisze:

      http://pl.wikipedia.org/wiki/Funkcjonał

      W zasadzie to to samo, tak jak rekursja i rekurencja.

      1. Tak, tak, to stały argument zwolenników programowania funkcjonalnego. Tylko jeszcze odpowiedz sobie sam na pytanie co ma wspólnego rachunek lambda, czy programowanie funkcyjne z funkcjonałami…

        1. Ponton pisze:

          Masz rację, pomyliło mi się z funktorami. 😉

      2. W zasadzie to to samo, tak jak rekursja i rekurencja.

        Dokładnie to samo. Jedno jest po polsku, drugie po polskawemu. Rekursja to słowo nieistniejące w jezyku polskim. Kalka z łaciny lub angielskiego recursion. Coś jak autentykacja – neologizm wprowadzony przez niegramotnych, którzy "spolszczają" słowa, zamiast zajrzeć do słownika…

        1. Ponton pisze:

          Ale sporo słów to kalki: funckja, komputer, program, etc.

  3. fixer pisze:

    Czy zostanie opublikowane nagranie audio i slajdy z tego wykładu?

  4. krzabr pisze:

    Inna sprawa jakie większe projekty są pisane w haskellu ?

    1. Theq pisze:

      Za dużo klepaczy kodu pracuje przy większych projektach.

      1. krzabr pisze:

        Faktycznie Xmonad 🙂

        Z ciekawostek znalazłem jeszcze to :

        http://programatica.cs.pdx.edu/House/

    2. el.pescado pisze:

      http://www.haskell.org/haskellwiki/Frag

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.