Kategorie:
46

5 powodów aby omijać iPhone, według FSF

Na stronie DefectiveByDesign, akcji Free Software Foundation przeciwko urządzeniom i oprogramowaniu wspierającemu DRM, pojawiła się lista pięciu powodów dla których nie należy podniecać się iPhone’em.

Oto tłumaczenie listy:

  1. iPhone całkowicie blokuje wolne oprogramowanie. Deweloperzy muszą płacić Apple podatek. Firma jest jedynym i ostatecznym autorytetem w kwestii tego co może a co nie może być zainstalowane na Twoim telefonie.
  2. iPhone wdraża i promuje technologię DRM (Digital Restrictions Management).
  3. iPhone wystawia Twoje dane publicznie i umożliwia innym śledzenie tego co robisz, bez informowania Cię o tym fakcie.
  4. iPhone nie odtwarza multimediów w wolnych formatach jak Ogg Vorbis i Theora.
  5. iPhone to nie jedyna opcja. Na horyzoncie są podobne urządzenia, które Cię nie szpiegują, pozwalają Ci odtwarzać Twoje media oraz używać wolnego oprogramowania, jak FreeRunner.

Na blogu FSF przeczytacie dłuższy artykuł na temat iPhone i konsekwencji jego używania, a także wyjaśnienie dlaczego Fundacja Wolnego Oprogramowania uważa, że Steve Jobs to diabeł wcielony.

Więcej informacji: http://www.defectivebydesign.org/5-reaso...-iphone-3g

Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!


Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.

Niusy na podobny temat:

Komentarze (RSS)

Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.

125 komentarzy

zwiń wątek hallowed  21 lipca 2008 o godz. 21:38 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia -79 [Pokaż komentarz]
Gravatar

5 powodów aby omijać oprogramowanie FSF

1 FSF próbuje ośmieszać i dyskredytować oprogramowanie bez otwartego kodu źródłowego nie oferując w zamian w pełni funkcjonalnych alternatyw

2 FSF nie wdraża i nie promuje technologi DRM, przez co użytkownicy oprogramowania FSF nie mogą odtwarzać multimediów zabezpieczonych DRM’ami

3 oprogramowanie FSF nie odtwarza multimediów uważanych za standard bez dodatkowych wtyczek np. MP3 wymawiając się patentami i niewolnością tych formatów

4 FSF to nie jedyna opcja. Na horyzoncie są inne organizacje/firmy oferujące oprogramowanie z którym nie będziesz miał problemów. Kto lubi spędzać weekend na kompilacji jakichś bibliotek?

5 Liderzy innych organizacji/firm nie robią z siebie pośmiewiska tak często jak święty ignucjusz…

zwiń wątek kocio  21 lipca 2008 o godz. 21:57 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +33 [Pokaż komentarz]
Gravatar

FSF pokazuje, jak kruche jest “uznawanie za standard”; wskazuje jakie są niebezpieczeństwa z DRM-ów, więc dlaczego niby miałaby je wspierać; “w pełni funkcjonalna alternatywa” w tym ujęciu to chyba tylko to samo oprogramowanie, bo dzisiejsze programy mają setki funkcji, dobrze jeśli jeszcze w pełni udokumentowanych i dających się legalnie niezależnie zaimplementować; FSF nie produkuje dystrybucji, i nie musi, bo zajmują się tym inni uczestnicy ruchu FLOSS, ta organizacja głównie zajmuje się ogólnymi problemami wolnego oprogramowania i pokrewnymi; a jak już kiedyś pisałem, pewnie każde środowisko ma swojego kłopotliwego lidera bądź liderów, którzy wzbudzają kontrowersje – Torvalds, de Raadt, Ballmer… tylko wybierać smakowite przykłady, tylko one nic ważnego nie wnoszą.

zwiń wątek hallowed  21 lipca 2008 o godz. 22:23 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia -49 [Pokaż komentarz]
Gravatar

“ta organizacja głównie zajmuje się ogólnymi problemami wolnego oprogramowania i pokrewnymi”

To jej daje mandat do opluwania produktów komercyjnych firm?

” pewnie każde środowisko ma swojego kłopotliwego lidera bądź liderów”

Zgadza się.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek kocio  21 lipca 2008 o godz. 22:40 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +29 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Po pierwsze – nie atakują “komercyjności”, tylko krytykują “niewolność”. Gdyby chodziło o inicjatywę non-profit, to samo by pisali.

Po drugie – ja uważam, że to jest krytyka konkretnych, dobrze znanych rzeczy, żeby dotrzeć do tych ludzi, którzy nie rozumieją związków między ogólnymi problemami wolności a codziennością, a nie opluwanie produktów. Oczywiście więc wybierają najbardziej nośne przykłady (DRM w Viście, iPhone), ale poza kampanią Defective by Design, przeznaczoną dla mas, mówią też o wszelkich innych problemach.

Jeśli potrzebujesz dowodu, że się nie uwzięli na coś konkretnie, to polecam ten tekst Stallmana po odejściu Gatesa z Microsoft:

http://osnews.pl/problemem-nie-jest-gates-lecz-bariery-ktore-stworzyl/

Zwykle właśnie za tę ogólność zbierali cięgi, nic więc dziwnego, że teraz koncentrują się też czasem na wyrazistych, przyziemnych kwestiach.

 
zwiń wątek abc  21 lipca 2008 o godz. 22:44 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +11 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Po prostu napisz co jest nieprawdą, bo w ten sposób raczej nikogo nie przekonasz.

 
zwiń wątek hallowed  21 lipca 2008 o godz. 23:12 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia -35 [Pokaż komentarz]
Gravatar

“Jeśli potrzebujesz dowodu, że się nie uwzięli na coś konkretnie, to polecam ten tekst Stallmana po odejściu Gatesa z Microsoft:”

Dla mnie Stallman też nie jest problemem, problemem są bariery jakie stworzył/usiłuje stworzyć.

“Po prostu napisz co jest nieprawdą, bo w ten sposób raczej nikogo nie przekonasz.”

“iPhone całkowicie blokuje wolne oprogramowanie”

Wystarczy zapłacić Apple podatek za odblokowanie danego programu. Wolne oprogramowanie nie jest zablokowane na iPhonie – podaj mi jakieś źródło tej informacji – najlepiej na stronie Apple, mówiące coś w stylu “nie lubimy wolnego oprogramowania, dlatego ma bana na iphone i nikt nie będzie mógł zapłacić za jego uruchomienie”

“iPhone wdraża i promuje technologię DRM”

Ja nie kupiłbym urządzenia, które nie odtwarza treści zabezpieczonych DRM. Jeśli myślisz inaczej, to Twoja sprawa.

“iPhone wystawia Twoje dane publicznie”

Ciekawe, jakiś błąd w oprogramowaniu? Nie sądzę, aby takie działanie było celowe. Proszę o źródło tej informacji.

“iPhone nie odtwarza multimediów w wolnych”

Może dlatego, że te formaty mają jakieś znaczenie dla 1% populacji używającego wolnego oprogramowania?

“iPhone to nie jedyna opcja.”

Pewnie, że nie jedyna. Ja mam starego samsunga i mi wystarczy. Jak ktoś nie potrzebuje iphone, to niech na niego nie zwraca uwagi i tym bardziej nie krytykuje firmy wypuszczającej dla niektórych rew{olu,ela}cyjny produkt. Gdyby człowiek, który napisał ten artykuł był posiadaczem Iphone i pisał o jego wadach, które mu przeszkadzają w użytkowaniu telefonu etc, to bym zrozumiał. Ale znając życie autor artykułu pewnie nigdy nie trzymał tego iPhone w rękach, ale chciał przypomnieć o swoim istnieniu i ponarzekać. Łatwo jest krytykować innych, trudniej jest zrobić coś samemu.

 
zwiń wątek xxx  21 lipca 2008 o godz. 23:46 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +15 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Łatwo jest krytykować innych, trudniej jest zrobić coś samemu.

Uważasz, że sooby stojące za FSF nic nie zrobiły samemu?

 
zwiń wątek kocio  21 lipca 2008 o godz. 23:52 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +20 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Oskarżanie RMS-a o “wprowadzanie barier” jest MSZ prymitywną zabawą w słówka i odbijanie piłeczki, a nie merytoryczną krytyką.

Nie wiem też czy zdajesz sobie sprawę, że DRM to tylko ogólna nazwa mechanizmu ograniczania, a nie konkretnego wdrożenia. Odtwarzanie w jednym systemie DRM nic nie daje przy zastosowaniu innego, a urządzenie, które odtwarza wszystkie obecne systemy DRM po prostu nie istnieje.

Nie znam iPhone, ale mój telefon np. nie odtwarza formatu Ogg Vorbis, który bardzo by mi się przydał, a odtwarza niszowy AAC, który do niczego mi nie służy, i to jest problem. Ale jak mówiłem, nie sądzę żeby to była krytyka tylko iPhone, tylko raczej wskazanie konkretnego przypadku, który znają masy, żeby łatwiej im było zrozumieć. Alternatywą jest pisanie o ogólnych problemach, ale to trafi tylko do niektórych, albo wypisywanie długich list produktów, co jest głupim trwonieniem energii i też nie zwraca uwagi mas.

iPhone jest rewolucyjny jeśli idzie o użyteczność interfejsu, ale FSF nie tym się zajmuje (to nie jest organizacja designerów), więc krytyka dotyczy tego, w czym jest do bólu zachowawczy i wręcz wrogi użytkownikom, a nie przyjazny.

 
zwiń wątek hallowed  21 lipca 2008 o godz. 23:55 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia -37 [Pokaż komentarz]
Gravatar

“Uważasz, że sooby stojące za FSF nic nie zrobiły samemu?”

Fakt, zapomniałem o wiekopomnym dziele FSF – Emacsie.

I w cale nie uważam, że tak w ogóle nic nie zrobili – owszem, FSF stworzyła sporą bibliotekę oprogramowania. Niestety, statystyczny zjadacz chleba raczej nie doceni coreutils czy tym podobne. I chyba to jest to, co boli FSF – mają kompleksy, że ludzie się nie ślinią na kolejną wersję HURD’a tak jak to robią na widok nowego Iphone.

 
zwiń wątek hallowed  22 lipca 2008 o godz. 0:02 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia -33 [Pokaż komentarz]
Gravatar

“Oskarżanie RMS-a o “wprowadzanie barier” jest MSZ prymitywną zabawą w słówka i odbijanie piłeczki, a nie merytoryczną krytyką.”

No tak, zapomniałem, że nie można krytykować świętego ignucjusza, bo to grozi spaleniem na stosie.

A czy mówienie o zamkniętym oprogramowaniu, że jest nieetyczne, złe, etc etc (reszta bzdur, które RMS mówi o zamkniętym oprogramowaniu) nie jest wprowadzaniem barier? Potem powstają “czyste” systemy dla fanatyków FSF na których nie można obejrzeć filmiku na youtube, bo to w końcu nieetyczne.

 
zwiń wątek hallowed  22 lipca 2008 o godz. 0:05 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia -26 [Pokaż komentarz]
Gravatar

“to nie jest organizacja designerów”

Tak, tylko fanatycznych bojowników o wolność oprogramowania. Sorry, ale to nie mój świat i te argumenty do mnie nie trafiają. Skoro nie możemy podać technicznych powodów dla których Iphone jest zły, to zaatakujmy go z ideologicznego działa.

 
zwiń wątek Sławek  22 lipca 2008 o godz. 0:06 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +9 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Jeżeli Apple wymaga jakiś opłat za udostępnienie dokumentacji niektórych rodzajów narzędzi do tworzenia oprogramowania, to chyba nie pozwolą na stworzenie przy użyciu tej pomocy wolnego oprogramowania?

 
zwiń wątek ja  22 lipca 2008 o godz. 0:22 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +10 [Pokaż komentarz]
Gravatar

“iPhone całkowicie blokuje wolne oprogramowanie”

Wystarczy zapłacić Apple podatek za odblokowanie danego programu. Wolne oprogramowanie nie jest zablokowane na iPhonie – podaj mi jakieś źródło tej informacji – najlepiej na stronie Apple, mówiące coś w stylu “nie lubimy wolnego oprogramowania, dlatego ma bana na iphone i nikt nie będzie mógł zapłacić za jego uruchomienie”

Jaja sobie robisz? Co to za wspieranie OS jeżeli trzeba dla apple’a płacić jakieś haracze, nie rozumiem tego. Jeśli ja kupuję smarta, to chciałbym zainstalować wszystko to co mi się podoba a nie to co apple uważa za stosowne do zainstalowania. Już te bzdurne blokady aplikacji w SP z WinMobile mogą zdenerwować, ale to już jest szczyt wszystkiego.

Piszesz, że FSF opluwa Aplla, stary mamy demokrację każdy może pisać co mu się podoba. Można powiedzieć, że ty też swoimi wypowiedziami opluwasz FSF

 
zwiń wątek hallowed  22 lipca 2008 o godz. 0:32 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia -30 [Pokaż komentarz]
Gravatar

“stary mamy demokrację każdy”

Chyba chodziło Ci o wolność słowa ;)

“Co to za wspieranie OS”

Nie wiedziałem, że Apple wspiera OS.

“Jeśli ja kupuję smarta, to chciałbym zainstalować wszystko to co mi się podoba a nie to co apple uważa za stosowne do zainstalowania”

Zabezpieczenia przed uruchamianiem softu są stosowane od dawna przez różnych producentów. Oni na tym zarabiają. Zapłacisz za możliwość uruchomienia Emacsa, to ją dostaniesz – proste.

 
zwiń wątek kocio  22 lipca 2008 o godz. 0:51 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +18 [Pokaż komentarz]
Gravatar

@hallowed: z tym stosem to już naprawdę prymitywne zagrywki erystyczne – sam go wymyśliłeś, żeby wyglądało, że ktoś cię tu brutalnie atakuje. To żałosny poziom i akurat mało skuteczny, przynajmniej na tym forum.

Tymczasem sprawa jest boleśnie prosta – owszem, RMS i FSF sprzeciwiają się istniejącym barierom, ale nadal nie napisałeś jakie w ten sposób wprowadzają bariery. Rozumiem, że ci się nie podobają, ale krytykuj za coś, co (i jak) faktycznie robią.

Nie rozumiesz w każdym razie najwyraźniej, że ta krytyka FSF nie jest zamiast czegoś innego. To ludzie, którym zależy _przede wszystkim_ na większej wolności w informatyce, a “wypas” sprzętu jest dla nich kwestią drugorzędną. Wyobraź sobie na przykład, że ktoś ci założył nowoczesne, superfajne, kolorowe i kopiące prądem kajdanki – nikt nie będzie oczekiwał, że w takiej sytuacji będziesz się cieszył, że są takie nowoczesne. No i tym ludziom właśnie też doskwiera to, jak się promuje pętanie, a nie jakie to jest technicznie fajne.

 
zwiń wątek szatox (ktoś)  22 lipca 2008 o godz. 1:36 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +11 [Pokaż komentarz]
Gravatar

zapomniałeś dodać, że te kajdanki mają ekran z multitouch – obsługa wymaga użycia obu rąk :)

 
zwiń wątek kocio  22 lipca 2008 o godz. 2:50 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +12 [Pokaż komentarz]
Gravatar

A propos – amerykańska organizacja designerów właśnie nagrodziła m.in. iPhone’a:

http://osnews.pl/nagrody-idsa-dla-apple/

i to jest dokładnie tak samo zrozumiałe jak to, że FSF go równo zjechała za to, że jest niewolny.

 
zwiń wątek wojtekka  22 lipca 2008 o godz. 8:48 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +4 [Pokaż komentarz]
Gravatar

> Jeżeli Apple wymaga jakiś opłat za udostępnienie dokumentacji
> niektórych rodzajów narzędzi do tworzenia oprogramowania, to
> chyba nie pozwolą na stworzenie przy użyciu tej pomocy wolnego
> oprogramowania?

Tak samo jak Microsoft nie pozwala tworzyć wolnego oprogramowania przy użyciu Visual Studio Team Edition?

 
zwiń wątek Vrangorth  22 lipca 2008 o godz. 10:44 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +9 [Pokaż komentarz]
Gravatar

gdyby nie FSF dzisiaj bylibyscie niewolnikami korporacji ktore wiedza o was wszystko, kontroluja co robicie i placilibyscie za utwory od “przesluchania”. Taki swiat lezy w interesie tylko tych kilku wielkich firm, a nie w waszym, docencie to co stallman zrobil zeby do tego nie doszlo. Gdyby nie ruch i idee ktory stworzyl, nie byloby zadnej alternatywy

 
zwiń wątek hallowed  22 lipca 2008 o godz. 11:29 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia -12 [Pokaż komentarz]
Gravatar

“gdyby nie FSF (..) docencie to co stallman (..) Gdyby nie ruch i idee”

Widzę, że utopijne chwalenie wodza za wszystko ma się dobrze. Gdyby nie Kim Dzong Il, to w Korei Północnej nie byłoby deszczu.To Napoleon sprawił, że wszystkim zwierzętom na folwarku żyło się dobrze etc.

“nie byloby zadnej alternatywy”

Jak to by nie było żadnej alternatywy? A BSD? Linux mógłby być alternatywnym jądrem dla BSD ;) .

 
zwiń wątek ja  22 lipca 2008 o godz. 12:35 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +2 [Pokaż komentarz]
Gravatar

@hallowed Ta, chodziło mi o wolność słowa. Późno było itd ;)

BTW: W palm OS nie napotkałem żadnych blokad aplikacji ani innych durnowatych ograniczeń

 
zwiń wątek hallowed  22 lipca 2008 o godz. 13:12 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia -2 [Pokaż komentarz]
Gravatar

“BTW: W palm OS nie napotkałem żadnych blokad aplikacji ani innych durnowatych ograniczeń”

Ale na pewno słyszałeś o konsolach do grania. Prawda?

Teraz takie rzeczy zaczęły wchodzić do produktów Apple, jutro wejdą gdzie indziej.

 
zwiń wątek fabix  22 lipca 2008 o godz. 15:12 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +1 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Ciekawe tylko czy twój Iphone jest całkowicie legalny i czy dokonałeś wszystkich opłat za oprogramowanie które masz na nim. Pamiętaj, że przecież “apple na tym zarabia”.

 
zwiń wątek niedzwiedz_2  22 lipca 2008 o godz. 17:34 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +4 [Pokaż komentarz]
Gravatar

@hallowed:
Zabawne jest to, że wspomniałeś o Napoleonie oraz Kimie. Gdyż oni są tacy jak Apple czy MS. Co prawda ta pierwsza firma potrafi przy okazji zrobić coś dobrego niemniej jednak obie starają się zniewolić użytkowników. Tak samo dyktatorzy starają się ograniczyć władzę ludzi. Rozumiem, że ją również popierasz, prawda? Zapraszamy do Korei albo na Kubę. Ja doskonale rozumiem, że w interesie firmy jest zniewalać mnie, użytkownika, tak samo jak w interesie władcy jest być absolutnym i ograniczać mi wolność słowa. Ale w moim interesie jest blokować to na ile się da. Jestem pragmatykiem więc jeśli coś ogranicza mnie w stopniu nieprzeszkadzającym mi oraz nie ma *wystarczająco dobrej* alternatywy to jestem w stanie to przeboleć.

Co do barier – równie dobrze można powiedzieć, że Wałęsa stworzył bariery bo ograniczył wolność władzy. Jego też zapewne potępiasz, prawda? Tak samo potępiasz rewolucję Franc. oraz Am. bo jak ludzie śmieli się sprzeciwić władzy, która przecież działała na swoją krozyść całkowicie olewając wolność ludzi. I nie wymiguj się tym, że Rew. Fr. skończyła się tak jak się skończyła bo chodzi mi o samą idee.

 
zwiń wątek dnkt  23 lipca 2008 o godz. 10:39 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +2 [Pokaż komentarz]
Gravatar

I nie wymiguj się tym, że Rew. Fr. skończyła się tak jak się skończyła bo chodzi mi o samą idee.

Kiedy to jest równie istotne :)

 
zwiń wątek Thar  23 lipca 2008 o godz. 11:00 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia -1 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Bynajmniej. Istotny jest fakt rewolucji, i to, przeciwko czemu występuje. Możesz sobie wstawić zamiast francuskiej jakiś lepszy przykład, choćby wojnę o niepodległość Stanów Zjednoczonych.

 
 
 
 
zwiń wątek Marcin "Ktos"  21 lipca 2008 o godz. 21:51 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +5 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Dobrze, że sami przyznali, że Neo FreeRunner nie jest tak ładny jak iPhone.

Ale nie mogę zrozumieć tego:

iPhone wystawia Twoje dane publicznie i umożliwia innym śledzenie tego co robisz, bez informowania Cię o tym fakcie.

niby dalej na blogu FSF jest dokładniej powiedziane, że chodzi o:

It’s also a tracking device, and like other proprietary GPS-enabled phones, can transmit your location without your knowledge.

Ale właśnie jest pies pogrzebany w tym “can”. Bo on może to robić, tak samo jak równie dobrze może to robić i FreeRunner po instalacji jakiegoś oprogramowania, jak i cokolwiek innego – nie jest jednak przesądzone, że iPhone tylko siedzi i czyha na naszą pozycję, by ją gdzieś wysłać (a gdyby jeszcze przez EDGE/UMTS, to taka transmisja danych odbije się niekorzystnie na naszym rachunku telefonicznym).

zwiń wątek Thar  21 lipca 2008 o godz. 22:16 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia 0 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Powiedzmy sobie szczerze – 5 brzmi fajniej niż 4, choć dla mnie brak wsparcia dla Vorbis i Theory to nie jest wada dyskredytująca urządzenie. Ale FSF chciało po prostu coś wymyślić do tej ładnej liczby, i wyszedł taki nieco kulawy argument ;)

zwiń wątek morsik  21 lipca 2008 o godz. 22:51 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +28 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Jak dla mnie możliwość odtworzenia Ogg Vorbis, Theory i FLAC jest ważna.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek mith  22 lipca 2008 o godz. 10:57 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +5 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Szczególnie FLAC jest ważne dla wszystkich ludzi z zapędami audiofilskimi. Stopień kompresji w porównaniu do kodeków stratnych jest może słaby, ale zachowanie idealnej, niezmienionej ścieżki dla kogoś, kto z reguły na swoich odtwarzaczach trzyma “czyste” wavy jest priorytetem.

 
zwiń wątek DrunkenBear  22 lipca 2008 o godz. 13:42 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia 0 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Pewnie gdyby więcej użytkowników się uparło i FLAC by trafiło do iTunes, to w przeciągu tygodnia pojawił by się update z obsługą FLAC. Tylko komu potrzebny jest FLAC na urządzeniu przenośnym?

 
zwiń wątek niedzwiedz_2  22 lipca 2008 o godz. 17:36 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +2 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Ja bym chętnie zobaczył FLACa. A raczej usłyszał :P Zwłaszcza, że iPhone jest telefonem multimedialnym, prawda? ;)

 
zwiń wątek Thar  22 lipca 2008 o godz. 17:41 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +5 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Tylko komu potrzebny jest FLAC na urządzeniu przenośnym?

Rozszerzę to pytanie – komu w ogóle jest porzebny FLAC, skoro od 160 kbps większość wychwytywanych pogorszeń jakościowych to efekt placebo?

 
zwiń wątek MichalK  22 lipca 2008 o godz. 19:13 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia 0 [Pokaż komentarz]
Gravatar

na sprzecie przenosnym nie do wychwycenia na stacjonarnym zestawie audio jak najbardziej mozna uslyszec

 
zwiń wątek Thar  22 lipca 2008 o godz. 20:28 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia 0 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Chcesz mi to udowodnić w ślepym teście?

 
zwiń wątek radekk  22 lipca 2008 o godz. 21:54 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +1 [Pokaż komentarz]
Gravatar

128kbit/s z chęcią :) ale na dobrym zestawie a nie na słuchawkach od iPhona/iPoda…
256kbit/s już raczej nie – ja to głuchy jestem :)
pośrednie raczej nie słucham, więc się nie wypowiem.

 
zwiń wątek Thar  22 lipca 2008 o godz. 22:17 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +2 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Tak, 128 kbps to trochę za mało. Ale 160 w zupełności wystarczy. Testy odsłuchowe kodeków przeprowadza się na próbkach 192, wszystko powyżej to strata bitów. A podobno FLAC jest bezstratny :P

 
zwiń wątek morbit  5 sierpnia 2008 o godz. 1:40 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +1 [Pokaż komentarz]
Gravatar

W *.flac najczęściej nie zapisuje się aby odłuchiwać, tylko aby mieć źródło z które można dowolnie (stratnie) kompresować. Archiwizacja kolekcji CD.

 
 
zwiń wątek Raffee  21 lipca 2008 o godz. 23:01 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +16 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Dla mnie akurat to JEST wada. Może nie dyskredytująca, ale istotna.
Mój odtwarzacz MP4 nie potrafi odtwarzać OGG, a już znacznie prymitywniejszy odtwarzacz MP3 mojego syna – tak.
Oczywiście wszystko zależy to tylko od tego, co komu jest potrzebne.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Thar  21 lipca 2008 o godz. 23:48 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +1 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Dla mnie akurat to JEST wada. Może nie dyskredytująca, ale istotna.

I to właśnie napisałem.

 
 
 
zwiń wątek Maciej Piechotka  21 lipca 2008 o godz. 22:57 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +12 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Nie do końca – oczywiście o to się można spierać ale przy FR mogę przejrzeć kod i zobaczyć, że nie ma tam void send_my_gps_location_to_gov() ;) Jeśli nie wierzę w binarny obraz to mogę skompilować to sobie. Więc nie do końca ‘without your knowledge’.

Oczywiście dla ZU jest to ‘without his knowledge’ ale i tak rozpętałaby się afera gdyby nie-ZU to zobaczył.

 
zwiń wątek mario  21 lipca 2008 o godz. 23:01 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +11 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Tyle w FR masz otwarty kod i raczej nikt nie umieścił tam kodu śledzącego Cię, bo w otwartym kodzie sprawdzenie tego szybko wyszło by na jaw. W przypadku iPhone można tylko mieć nadzieję, że firma takich danych nie otrzymuje, niestety ale nie ma na to żadnej gwarancji i nie jest to łatwo weryfikowalne.

zwiń wątek vries  21 lipca 2008 o godz. 23:40 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia -4 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Nie łudźmy się firmy nie istnieją po to inwigilować ludzi, ale po to by zarabiać. Jaki kretyn narażałby się na gigantyczne odszkodowania (zauważ, że telefon już został złamany i w ten zamknięty kod jest źródłem zainteresowania wielu ludzi, którzy nie przegapią szansy szybkiego zarobku), nieobliczalne straty wizerunkowe żeby śledzić ludzi (cholera wie po co). Takie teorie spiskowe mogą wymyślać tylko paranoicy i specjaliści od FUDu.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Sławek  22 lipca 2008 o godz. 0:16 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +5 [Pokaż komentarz]
Gravatar

iPhone(jego oprogramowanie) został złamany? Możesz podać źródło? I jeszcze jedno. Został złamany telefon, co prawdopodobnie umożliwiło napisanie i uruchomienie na nim innego firmwaru. Nie oznacza to jednak, że istnieje możliwość przyjrzenia się domyślnie instalowanemu na nim oprogramowania. Co prawda jest to jeden z kroków, który teoretycznie mógłby to umożliwić, jednak nie śpieszmy się z takimi opiniami.

 
zwiń wątek mario  22 lipca 2008 o godz. 10:01 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia -1 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Nie chodzi o to, po co? Tylko, że można, i Ty nie jesteś tego w stanie łatwo sprawdzić, jak w przypadku wolnego oprogramowania.

 
zwiń wątek niedzwiedz_2  22 lipca 2008 o godz. 17:39 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +1 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Rząd myślę, że byłby zainteresowany taką opcją. Dzięki temu nie dość, że wiedzą co ktoś kupował (i gdzie) dzięki kartom kred. to byliby w stanie zlokalizować kogośw przeciągu 5 minut. Nie uśmiecha mi się to. Poza tym takie dane wykradzione przez przestępców… Chyba nic więcej nie muszę mówić.

 
zwiń wątek Maciej Piechotka  25 lipca 2008 o godz. 3:11 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +1 [Pokaż komentarz]
Gravatar

@vires:
> Nie łudźmy się firmy nie istnieją po to inwigilować ludzi, ale po to by zarabiać.

A ile pieniędzy można zarobić na tych danych… Patrz afery wybuchające na styku ISP – Ad-providers.

> Takie teorie spiskowe mogą wymyślać tylko paranoicy i specjaliści od FUDu.

Czy to się nie stało z jakimś programem na Windows?
Nie twierdzę, że iPhone to ma – ale były takie afery…

 
 
zwiń wątek DrunkenBear  22 lipca 2008 o godz. 13:47 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +2 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Do śledzenia i lokalizacji użytkownika komórki wcale nie potrzeba specjalnego oprogramowania na nim zainstalowanego, takie teorie spiskowe są równie śmieszne jak te, że na księżycu nie wylądowano ;]

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Maciej Piechotka  25 lipca 2008 o godz. 3:13 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia 0 [Pokaż komentarz]
Gravatar

1. Nie w Polsce – patrz uruchomienie 112
2. Poza miastami chyba nie aż tak dokładnie
3. Niekoniecznie są to dane, które ma telefon i może wysłać (ale tego nie wiem)

 
 
 
zwiń wątek Budyń  21 lipca 2008 o godz. 23:33 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +17 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Dla niezorientowanych:
[1] Telefon komórkowy MUSI informować sieć gdzie się znajduje – z dokładnością do komórki – i tak robi każdy. Inaczej nie działa.
[2] Assisted GPS – jeden z wariantów polega na tym, że telefon przesyła do serwera w sieci “surowe” odczyty sygnałów i dostaje zwrotnie informację o położeniu. Korzysta też z Sieci celem szybszego rozruchu, np poprzez pobranie aktualnego almanachu.

zwiń wątek hallowed  21 lipca 2008 o godz. 23:46 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +4 [Pokaż komentarz]
Gravatar

“z dokładnością do komórki”

A nie przypadkiem LA?

O ile dobrze pamiętam, operatorzy od numeru 112 mają mieć możliwość (nie wiem czy w naszym kraju) namierzania ofiar wypadków z dokładnością do 50 metrów. Każdy, kto interesuje się sieciami radiowymi lub miał jakieś wykłady z GSM wie jak coś takiego może zostać wykonane.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Budyń  21 lipca 2008 o godz. 23:55 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +3 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Chyba napisałem wyraźnie “MUSI” a nie “MOŻE”.
Można oczywiście więcej; co do wspomnianego obowiązku – poszukam z ciekawości w przepisach. Generalnie sieć GSM i podobne (o ile tel. nie ma aktywnego GPSa, ale żaden z naszych operatorów np. A-GPS nie oferuje) mogą zlokalizować terminal, ale mierzą wyłącznie odległośc propagacyjną – a nie rzeczywistą. Te potrafią się różnić.

 
zwiń wątek hallowed  21 lipca 2008 o godz. 23:57 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia 0 [Pokaż komentarz]
Gravatar

“mierzą wyłącznie odległośc propagacyjną – a nie rzeczywistą.”

A podczas namierzania z trzech anten?

 
zwiń wątek karakar  22 lipca 2008 o godz. 0:12 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +3 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Mierzą moc sygnału z trzech najbliższych nadajników i dostają mniej więcej pozycję.

 
zwiń wątek szatox (ktoś)  22 lipca 2008 o godz. 1:42 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +2 [Pokaż komentarz]
Gravatar

AFAIR w mieście (czyt. przy wysokiej sile sygnału i dużej gęstości anten) namierzanie komórki przez operatora może być dokładniejsze niż GPS, za to na zadupiu dokładność jest rzędu 30 km

 
zwiń wątek szatox (ktoś)  22 lipca 2008 o godz. 1:46 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +4 [Pokaż komentarz]
Gravatar

aha, operator zawsze może sprawdzić z jakim przekaźnikiem jest połączony (jeżeli jest połączony) dany aparat, co oznacza, że zawsze jest w stanie określić pozycję z dokładnością do komórki. Za to
wykorzystanie innych technik, niezależnych od operatora (GPS właśnie) telefon może sam rozpoznać swoją lokalizację i ją wysłać dowolnym dostępnym kanałem

 
zwiń wątek karakar  22 lipca 2008 o godz. 2:08 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +4 [Pokaż komentarz]
Gravatar

@szatox (ktoś): Nie musi tego na bieżąco sprawdzać, w bazie danych operator ma zapisane w której komórce był ostatnio dany abonent, z każdą zmianą komórki w której się znajduje abonent ten zapis ulega aktualizacji. Jeśli aparat zostanie wyłączony, to ponownym uruchomieniu kontaktuje się z najbliższą stacją bazową (anteną) i pozycja (komórka) zapisana w bazie danych się aktualizuje. Typowym pomiarem pozycji który można dokonać bez wiedzy abonenta jest pomiar mocy sygnału z 3 stacji bazowych.

 
zwiń wątek foobar  22 lipca 2008 o godz. 13:15 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +2 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Generalnie sieć GSM i podobne (o ile tel. nie ma aktywnego GPSa, ale żaden z naszych operatorów np. A-GPS nie oferuje)

AGPS nie działa tak jak piszesz. Operator komórkowy nie musi obsługiwać AGPS. AGPS polega na tym, że telefon wyposażony w taki odbiornik, może sprawdzić do którego BTS jest podłączony, połączyć się z Internetem (np. przez GPRS), wysłać do jakiegoś serwera AGPS numer swojego BTS i ten serwer mając w swojej bazie zapisane lokacje tych BTS-ów powie nam jaka jest orientacyjna lokalizacja. Powie nam też jaka jest aktualna godzina. Te dwie informacje, przyspieszają TTFF (Time To First Fix), ponieważ nie trzeba ściągać pełnej ramki z satelity (co trwa około czasem 60 sekund).

 
 
 
zwiń wątek s.  22 lipca 2008 o godz. 2:07 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +10 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Nie, żebym był paranoikiem… ale wystarczy obserwować fakty. Śledzenie ruchu w Szwecji, trojany w Bawarii, porozumienia handlowe zabraniające szyfrowania, prawo w USA wsadzające do więzienia prelegentów prezentujących luki w zabezpieczeniach (na konferencji poświęconej bezpieczeństwu), itd.
Wojna z terroryzmem, kryzys finansowy, (dla niektórych pewnie nienaturalnie) długi okres pokoju (po IIWŚ), Iran, Irak itd.
Ja rozumiem, że może nie czujesz ciśnienia ;) ale RMS jest w takim a nie innym kraju i nie dziwię się, jeśli on czuje. ;)

 
zwiń wątek marcinsud  22 lipca 2008 o godz. 11:22 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +1 [Pokaż komentarz]
Gravatar

gdyby apple podpisało umowy z operatorami gsm nie odbiło by się to na twoim rachunku, bo nawet nie byłoby to naliczane, zresztą i w zwykłym telefonie możemy być cały czas podsłuchiwani przez operatora – większość telefonów ma zbrandowany soft i nikt do końca nie wie co tam wsadzili

zwiń wątek Marcin "Ktos"  22 lipca 2008 o godz. 12:10 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +4 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Gdyby. Na szczęście Apple raczej nie podpisało umów ze wszystkimi operatorami GSM na świecie. Oczywiście nie możemy być pewni.

Telefony mają soft od operatora. Oczywiście rozszerzając to podejście to szpiegować nas może każde urządzenie, mające jakiś kontakt z siecią. Router wysyłający nasze pakiety gdzieś do producenta, ewentualnie wyszukujący określone ciągi znakowe, odtwarzacz muzyczny z dostępem do Internetu wysyłający fingerprinty naszych MP3 w poszukiwaniu tych nielegalnie udostępnianych w Sieci czy wreszcie odbiornik TV z dyskiem twardym i obsługą sieci wysyłający do producenta informacje, że przewijamy reklamy w nagranych serialach. A co dopiero pomyśleć o tych lodówkach, które same zamawiają produkty – co by było gdyby takie informowały producenta, że kupujemy piwo L***, a nie W****.

Pozostaje pytanie czy mamy jakieś zaufanie do producentów własnościowego oprogramowania, czy też jesteśmy mu kompletnie przeciwni. Bo bez zaufania obecnie nie bylibyśmy w stanie używać praktycznie czegokolwiek.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
zwiń wątek dos  22 lipca 2008 o godz. 14:38 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia 0 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Dla mnie FreeRunner jest ładniejszy od iPhone’a (przynajmniej pod względem hardware, bo software to żaden kłopot – można zmienić)…

 
 
zwiń wątek qwe  21 lipca 2008 o godz. 23:48 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia -4 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Ostatnio FSF = FUD. Co art. to kogoś atakują za inny model działania niż otwarty. Open Source nie jest jedyną słuszną drogą. Szkoda, że spora część ludzi nie pomyśli, że FSF może się mylić. Punkty 1,2 i 4 mogą dotyczyć równie dobrze Symbiana, FSF jakoś Symbiana nie wymienia. Zanim ktoś napisze, że S. będzie otwarty: tak, będzie – ale na pewno nie całość. Za 3 i 5, sugerowanie szpiegowania, Apple powinno pozwać FSF.
Apple poświęciło pieniądze na rozwój SDK i może go teraz sprzedawać, nie ma obowiązku rozdawać go za darmo. Ba, jako spółka akcyjna ma zobowiązania wobec akcjonariuszy i powinna zarabiać na produktach.
Apple celuje w przeciętnego użytkownka i nie musi i co najważniejsze nie ma potrzeby poświęcać czasu na implementację i testowanie odtwarzania Ogga, FLACA czy innego formatu używanego przez 1% użytkowników. Oczywiście zarzut co do DRM jest słuszny, ale każdy użytkowik FairPlay wie, że jest skazany na iPoda i iTunes.
A na koniec – porównywanie FreeRunnera do iPhona jest śmieszne. Nie ta klasa sprzętu, już nie mówiąc o dopieszczeniu softu pod normalnego użytkownika.

zwiń wątek kocio  22 lipca 2008 o godz. 0:27 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +10 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Nie ma obowiązku, dlatego FSF nie pisze o naruszeniu obowiązku, tylko normalnie krytykuje.

A gdybyś choć trochę więcej wiedział(-a) czym jest FSF i co głosi, to okazałoby się, że krytykę _wszelkich_ niewolnych rozwiązań głosi od początku istnienia, czyli ponad 20 lat, a nie “ostatnio”.

“ale każdy użytkowik FairPlay wie, że jest skazany na iPoda i iTunes.” – FSF właśnie na takie praktyki i takie żałosne popiskiwanie (”musimy się na to zgadzać”) się konsekwentnie nie zgadza. I jego działania w tym kierunku przynoszą w końcu stopniowe zmiany, czym udowadnia, że to nie jest jakieś puste marudzenie, tylko problem poważny – do zajęcia się na długie lata.

Mnie tam nie śmieszy porównywanie iPhona z FR. Nieszczęśliwie się złożyło, że ten pierwszy rozpoczął swój trymfalny pochód, gdy ten drugi właśnie stopniowo rozwija skrzydła, wiec siłą rzeczy są porównywane. Nie widzę nic zabawnego w tej koincydencji, bo stanowi krok w tył jeśli idzie o wolność. Gdyby iPhone taki, jaki jest, był choćby w dziesiątej części tak popularny, ale oferował podobną wolność co FR, to bym skakał z radości pod sufit, a tak atrakcyjna powierzchowność znów przykrywa głębsze problemy.

zwiń wątek qwe  22 lipca 2008 o godz. 1:24 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia -11 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Hehe, “A gdybyś choć trochę więcej wiedział(-a) czym jest FSF…”
A gdybyś choć trochę wiedział jak Stallman się wcinał w znane projekty nie pisałbyś takich bzdur.

Pozdrawiam, życzę otwarcia oczu i samodzielnego myślenia :)

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek kocio  22 lipca 2008 o godz. 1:40 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +6 [Pokaż komentarz]
Gravatar

A dziękuję, myślę wystarczająco samodzielnie, oczu też od rana nie zamykałem. =} Jakoś nie słyszałem, żeby z tego wynikało, że nie można się zgadzać z FSF.

A jakie bzdury tam wyżej napisałem? Że od niemal ćwierćwiecza sprzeciwiają się niewolnym rozwiązaniom (w tym także różnym konkretnym produktom i firmom, np. swego czasu Sunowi czy TiVo) i to nie jest zupełnie nic nowego pod słońcem?

 
zwiń wątek qwe  22 lipca 2008 o godz. 2:38 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia -6 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Bzdury wyżej i niżej wynikające z zupełnie bezkrytycznego łykania propagandy FSF. Oczywiście łatwo jest kupić prymitywną klasyfikację wolne = 100% dobre, niewolne = 100% złe, ale chyba jest oczywiste, że takie podejście musi być wadliwe. Nie będę się rozwodził, wiem, że inni lepiej to opisali – w sieci jest masa tekstów “dlaczego FSF fanatycy, których trzeba się wystrzegać” ;) ot choćby wyjaśnienia (wielokrotne) Torvaldsa, dlaczego nie chciałby Linuxa na GPL v3 (czasem ostro sformułowane). Sprawy Suna nie mogę sobie przypomnieć, co do TiVo to nie było takie oczywiste kto ma racje (o ile dobrze pamiętam, gdyby ściśle trzymać się GPL v2, to TiVo nie złamało licencji, FSF szlag trafił, bo GPL v2 nie przewidywało ograniczeń sprzętowych). Podsumowując – polecam poszperać w sieci o FSF i ludziach z nim związanych, wiele tekstów wydawanych przez FSF będzie miało wtedy inny wydźwięk. Ostatnie słowo zostawiam koledze :)

 
zwiń wątek kocio  22 lipca 2008 o godz. 3:45 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +7 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Ale gdzie te bzdury niby napisałem? Z czym się konkretnie nie zgadzasz, co powiedziałem? Bo na razie to wygląda jak gorąca, ślepa niechęć do wszystkiego co z FSF związane, postawa typu “każdy myślący człowiek przyzna mi rację, a jak myślisz inaczej, to jesteś zaślepiony” – ot, takie tam odmawianie przeciwnikowi własnego rozumu.

Ale to też nic nowego – jak dotąd nie pamiętam ludzi niechętnych FSF, którzy potrafią dyskutować o kwestiach samej wolności (a jest sporo problemów, które się z nią wiążą), a nie zarzucać ideologiczne zaślepienie itp. Jak ktoś widzi w promowaniu idei copyleftu fanatyzm, to żadna rozmowa, więc takich źródeł nie uważam za rzeczowe ani godne uwagi.

Zdanie Torvaldsa w sprawie wersji licencji GPL szanuję i rozumiem, bo wytłumaczył, ale on tak potrafi po dziecinnemu dokopać każdemu z kim się nie zgadza. Taka jego specyfika, ale żaden wzór do naśladowania. Nie lubi FSF i jego sprawa, ale ja nie podzielam jego celów. Suna FSF objeżdżało za Javę głównie, musiałeś o tym słyszeć. TiVo rzeczywiście nie złamało licencji GPLv2 i właśnie dlatego powstała jej nowa wersja, żeby nie było tej dziury.

O wszystkim co się wiąże z FSF, FLOSS, Linuksem itp. szperam dużo i regularnie od 9 lat, więc naczytałem się już aż nadto. I mnie to akurat właśnie przekonało do idei FSF – prawidłowo zdefiniowali problemy i generalnie w dobrym kierunku działają. Co więcej, coraz wyraźniej widać, jak słusznie zdiagnozowali chore zapędy rynku IT, który najchętniej pętałby użytkowników (czy raczej prosumentów) jeszcze mocniej, niż to było kilka czy kilkanaście lat temu.

 
zwiń wątek krzy  22 lipca 2008 o godz. 13:54 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +2 [Pokaż komentarz]
Gravatar

“każdy myślący człowiek przyzna mi rację, a jak myślisz inaczej, to jesteś zaślepiony”

Ale to jest dokładnie język FSF. Mają nawet na to taki fajny termin — ewangelizacja.

nie pamiętam ludzi niechętnych FSF, którzy potrafią dyskutować o kwestiach samej wolności

W chwili obecnej sama FSF zaczyna być antywolnościowa. Ściślej mówiąc reinterpretuje własną wolność zerową (”wolność używania programu w dowolnym celu”) na “…w dowolnym celu byle zgodnym z celami FSF”. Porównanie z Folwarkiem Zwierzęcym nasuwa się samo.

[rynek] najchętniej pętałby użytkowników (czy raczej prosumentów) jeszcze mocniej,

Oczywiście, dlatego w rozwiązaniem jest lobbowanie na rzecz wzmocnienia prawnej ochrony praw użytkownika.

FSF natomiast prónuje wykorzystać restrykcyjne prawa ochrowy własności intelektualnej dla własnych celów. Efekt jest taki, że każde ich zaostrzenie jest paradoksalnie na rękę FSF. Najlepszym przykładem jest ich postawa w zakresie linkowania dynamicznego programów do bibliotek. (Zresztą kompletnie hipokrytyczna, bo ich zdaniem linkowanie liboctave.dll i kernel32.dll to nie to samo, chociaż odbywa się w ten sam sposób).

 
zwiń wątek Thar  22 lipca 2008 o godz. 14:10 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +3 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Ale to jest dokładnie język FSF.

To ciekawe, że tego języka używają głównie antyfani FSF/FLOSS, jednocześnie nazywając go językiem FSF i linuksowych fanbojów. Usiłują stworzyć wizerunek zaślepionego geeka, a tymczasem znacznie więcej zacietrzewienia a mniej logiki dostrzec można w ich własnych wypowiedziach. Taki sposób obrony w przypadku braku merytorycznej argumentacji, przez przypisywanie adwersarzowi własnych negatywnych cech, ma swoją nazwę w psychologii, ale jej nie pamiętam ;) . Natomiast nasuwa się inny termin, który – co ciekawe – również jest często przez nich stosowany na określenie działań środowiska wolnego oprogramowania. Tym terminem jest “propaganda”.

 
zwiń wątek krzy  22 lipca 2008 o godz. 15:00 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia 0 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Co KONKRETNIE w moim poście jest niemerytoryczne i zacietrzewione?

Poza tym, jakie KONKRETNE zasługi ma FSF dla rozwoju FLOSS na przestrzeni ostatnich 10 lat? Bo nawet na dwóch głównych polach ich działalności (czyli patenty software’owe i naruszenia GPL) sukces zawdzięczać można niezależnym od nich organizacjom (FFII i gpl-violations, odpowiednio). FSF walczy rónież z DRM… widać jak skutecznie.

Głównym obszarem działalności FSF ostatnio zdaje się być zwalczanie odchyleń doktrynalnym we własnym obozie (cf. casus OpenBSD).

 
zwiń wątek Thar  22 lipca 2008 o godz. 15:22 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +2 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Co KONKRETNIE w moim poście jest niemerytoryczne i zacietrzewione?

W poście na który odpowiadał kocio – wszystko.

Poza tym, jakie KONKRETNE zasługi ma FSF dla rozwoju FLOSS na przestrzeni ostatnich 10 lat?

Utrzymywanie GNU.

 
zwiń wątek qwe  22 lipca 2008 o godz. 21:23 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +1 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Uuu, wypraszam sobie :) pierwszy post był jak najbardziej na temat, dopiero 2 i 3 na poziomie niemerytoryczności i zacietrzewienia równym FSF i kocio (oraz przedostatniego posta Thara ;) ). Ale osobiste wycieczki na bok.

Wracając do Apple i “braku wolności” – Apple ma prawo “zamknąć” iPhona i jego oprogramowanie, po części też musi. Popatrzcie od strony producenta, nie klienta: przeprowadzili research, stworzyli produkt i wypromowali go. Każdy z tych etapów wymagał zainwestowanie sporych pieniędzy, a ponieważ Apple jest firmą i ma zarabiać *jak najwięcej*, więc jej zarząd wybrał taki model działania, jaki najbardziej się w danej chwili opłaca. Nowe OpenMoko będzie mogło sprawdzić, czy model otwarty w tym sektorze sprawdza się lepiej, w tej chwili nikt tego nie wie. Po prostu w tej chwili otarty model w biznesie nie jest w 100% pewny. Praktycznie wszędzie gdzie mamy do czynienie z GPL w biznesie, tam też pojawia się druga licencja. Przykładem może być np. Qt czy Sun.

Po drugie, owe “ograniczenia” nie przeszkadzają przeciętnemu użytkownikowi oraz nie zniechęcają go, z kolei zabezpieczają “tyły” Apple przed użyciem *ich* platformy do celów, jakich mogłyby się Apple nie spodobać lub zaszkodzić jego biznesowi.

Po trzecie, spora część oprogramowania w iPhonie nie należy do Apple, tylko firm trzecich. Przykładem mogą tu być np. kodeki, które są mocno obwarowane licencjami, których nie można przeskoczyć (to nie jest kwestia implementacji czy użycia otwartych wersji). Pisząc wcześniej o niepełnym otwarciu Symbiana miałem właśnie to na myśli, S. będzie mógł udostępnić tylko to co sam stworzył, a jest to zaledwie ułamek tego co siedzi w telefonie. Do tego dochodzi kwestia sterowników itp.

A tak btw. znam kilku użytkowników iPoda i nie wyglądają na zniewolonych, powiedziałbym nawet, że są zadowoleni :)

 
zwiń wątek Maciej Piechotka  25 lipca 2008 o godz. 3:22 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia -1 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Nie wiem czy ktoś kwestionuje to, czy Apple ma prawo to zrobić. Pytanie czy powinno z punktu widzenia etyki…

PS.
A kto powiedział, że zniewolona osoba nie może być szczęśliwa i zadowolona?

 
 
 
 
zwiń wątek Phantom  21 lipca 2008 o godz. 23:53 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +11 [Pokaż komentarz]
Gravatar

FSF ma racje. Mam temefon na symbianie i wkurza mnie sposób pozyskiwania programów na moją N70. Zabawy z certyfikatami, cracki do banalnych programów (prosty kalkulator)…

OpenMoko będzie fajna platformą. Najbardziej szalone programy powstają albo w laboratoriach albo w ramach projektów open-source. Jak projekt w laboratorium sie nie uda – jest zapominany, jak projekt open-source umiera – jest szansa że ktoś zrobi własnego forka… bo po co robić coś dwa razy skoro baza już jest?

zwiń wątek krzy  22 lipca 2008 o godz. 12:23 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia 0 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Polecam Windows Mobile. Żadnych certyfikatów, a nawet niektóre programy są open source.

 
 
zwiń wątek czepol  22 lipca 2008 o godz. 0:02 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia -2 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Ale bądźmy szczerzy! Ile osób korzysta w skali krajowej OGG? Nie ma to takiej popularności jak mp3. Nie wiem jak w innych krajach, ale u Nas nie jest to jakoś specjalnie popularny format.

zwiń wątek Void  22 lipca 2008 o godz. 2:23 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +4 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Wypraszam sobie. Dla mnie jednym z podstawowych powodów dla których zainwestowałem w taki a nie inny odtwarzacz (iAudio) była obsługa Ogg Vorbis i FLAC.

 
zwiń wątek marcinsud  22 lipca 2008 o godz. 11:37 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia 0 [Pokaż komentarz]
Gravatar

nie korzysta bo nie ma na czym odtwarzać i nie ma tego w bearshare tak dużo jak mp3 i kółko się zamyka

 
zwiń wątek Mieszko Kaczmarczyk  22 lipca 2008 o godz. 13:18 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +4 [Pokaż komentarz]
Gravatar

@czepol – ja korzystam praktycznie tylko i wyłącznie z OGG – przy tej samej jakości dźwięku ma o połowę mniejsze pliki.A na marginesie: bardzo dużo jeśli nie większość gier ma zapisany dźwięk w OGG.

zwiń wątek SeeM  22 lipca 2008 o godz. 17:38 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +1 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Gry to trochę inna świeczka: jak się robi torrenty z mp3jek, czy zgrywa się CD do kieszonkowych odtwarzaczy, to nikt afery nie zrobi. Ale jeśli bym rozprowadzał mp3 po sklepach (choćby na płytkach z grami), to może się okazać że właściciele patentów zapukają po opłaty.
:
Twórcy gier również nie muszą się przejmować, czy kieszonkowiec odtworzy muzykę, bo “plajer” jest zaszyty w zainstalowanej grze.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
 
zwiń wątek drabina  22 lipca 2008 o godz. 0:04 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia -5 [Pokaż komentarz]
Gravatar

FSF ma i nie nie ma racji. Zależy jak potraktować iPhona. Z jednej strony, ma rację – w standardowej konfiguracji (czyli dla 90% użytkowników telefonu) to wszystko jest prawdą. Ale nie można zapomnieć o jednym. iPhone nie jest kolejnym telefonem a raczej platformą, wręcz małym komputerkiem z możliwością dzwonienia. Opiera się na normalnym systemie operacyjnym a jego możliwości dają całkiem spore szanse by to wszystko ominąć (są nawet fanatycy co apatcha instalują na nim ;) ). Poza tym trwają prace nad instalacją Linuxa w iPhone, analogicznie jak istnieje ipodlinux dla Ipodów ;-)

Ad1) Istnieje wiele innych, alternatywnych możliwości instalacji, począwszy od wielu instalatorów, kończąc na ręcznej instalacji, kiedy się uzyska dostęp do iPhona i jego dysku.
ad2) Smutna prawda…
ad3) Również prawda…
ad4) Nie wiem jak jest z formatami, ale można przecież zainstalować vlc na iPhone (!!!), który jest wolny i kocha wolne formaty, więc pewnie ogg odtworzy.
ad5) święta racja.

zwiń wątek kocio  22 lipca 2008 o godz. 1:17 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +9 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Tylko dlatego, że _da się_ przełamać paranoiczne ustawienia, nie znaczy jeszcze że są dobre i nie trzeba przeciw nim protestować.

Na pececie z MS Windows nawet łatwiej i bez łamania można zainstalować mnóstwo oprogramowania FLOSS, co oczywiście nie zmienia faktu, że niewolność platformy Windows jest sporym problemem.

 
zwiń wątek karate mistrz  22 lipca 2008 o godz. 19:07 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia 0 [Pokaż komentarz]
Gravatar

co to to apatcha? :D

 
 
zwiń wątek tomaszx  22 lipca 2008 o godz. 1:26 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +5 [Pokaż komentarz]
Gravatar

z odtwarzaczy MP3 polecam iRiver bo obsługuje OGG :)

Zasada jest prosta:
Instaluję i nie tylko ja, Ubuntu znajomym a Ci nie mogą wrzucać rippowanych piosenek na swoje badziewne mp3 bo są w ogg. Dlatego też wszystkiemu co nie ma obsługi ogg mówię NIE. i polecam iRiver.

To samo tyczy się telefonów.Motorola A810, Samsung SGH-I900 = obsługa OGG

Reszta to szmelc skoro nie posiada obsługi popularnych formatów WOLNYCH!

zwiń wątek Neonique  22 lipca 2008 o godz. 15:29 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +2 [Pokaż komentarz]
Gravatar

A Cwon to nawet i FLAC:D

 
 
zwiń wątek szkoda słów  22 lipca 2008 o godz. 4:45 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia 0 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Co za różnica czy odtwarzacz radzi sobie z formatem OGG czy nie radzi? Ktokolwiek kiedykolwiek słyszał o narzędziach do konwersji formatów?
Może to i jest strata czasu i minimalna strata jakości, ale: na zwykłych słuchawkach różnica w jakości dźwięku jest POMIJALNA. No chyba że wy nie schodzicie poniżej 320 kbit/s dla muzyki…
Jedynym problemem jest DRM i związane zeń ograniczanie prawa DOWOLNEGO korzystania z urządzenia. Ja tam mam Axima i pomijając ograniczenie softu do procesora instaluję co chcę – potrzebny jest mi lepszy odtwarzacz – proszę bardzo, przeglądarka internetowa? WHY NOT! Może potrzebujemy innego programu do przeglądania zdjęć/ dokumentów proszę bardzo wszystko można znaleźć w internecie jeżeli nie za darmo, to przynajmniej za godne pieniądze.
Dla mnie iPhone jest przereklamowaną tandetą – DRM na multimedia to jeszcze można przełknąć, ale DRM na oprogramowanie? TO JEST PRZESADA. Jeszcze nie miałem sytuacji pod Windows Mobile, aby instalator mile mnie poinformował: “Przykro mi, twórca nie zapłacił opłaty manipulacyjnej – to tu nie działa…”.
Gdy ja stoję przed wyborem wybieram platformę, która ma największy potencjał, a nie nakład marketingowy. Pomimo swojej ułomności mobilny windows bije na głowę osx-a firmy Apple pod względem “przyjazności dla wolnego oprogramowania”.

Ps. no tak, nie miałem “ifona” w ręce, więc nawet nie trzeba było tak się męczyć czytaniem…

zwiń wątek kell99  22 lipca 2008 o godz. 7:09 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +3 [Pokaż komentarz]
Gravatar

DRM to jedna rzecz, ale Apple jest chyba jedna z niewielu firm, ktore zdzieraja oplaty za uaktualnienia. Ktos kto kupil 6 miesiecy temu ipoda touch i chce teraz miec dostep do uaktualnionego oprogramowania musi kupic uaktualnienie przez sklep itunes. Heh, a tutaj narzekamy na microsoft – to tak gdyby microsoft chcialo dodatkowej oplaty za instalacje service packa do xp w kilka lat po udostepnieniu produktu. A tutaj masz 6 miesieczny sprzet do ktory musisz dodatkowo doplacic by miec uaktualnione oprogramowanie Oczywiscie za kazdym razem gdy podlaczasz ipoda itunes wyswietla informacje, ze powinienes uaktualnic oprogramowanie (za jedyne $9.99)
Smieszne jest to cale Apple… Troche to straszne gdy czytam, ze staja sie oni 3cim producentem komputerow na swiecie. Cukierkowy iSwiat nie wydaje sie duzo bardziej przyjazny od tego co chcial kazdemu wcisnac microsoft. Juz nigdy sie nie dam sie wpuscic w cokolwiek od Apple.

zwiń wątek mmmmmmm  22 lipca 2008 o godz. 10:26 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia 0 [Pokaż komentarz]
Gravatar

ale M$ pobiera opłatę za upgrade z XP do Visty. tak samo jest z iPhonem i iPodem. To nie aktualizacja 1.2->1.3, tylko 1.0->2.0

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek marcinsud  22 lipca 2008 o godz. 11:44 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +6 [Pokaż komentarz]
Gravatar

czepiasz się numerków a gdyby to było z wersji 20 (dwadzieścia) na 30 (trzydzieści) to by mogli wziąć 99 dolarów bo zwiększył się dziesięciokrotnie numerek? Jeśli to jest ten sam soft tyle, że z poprawkami naprawiającymi bugi i ew. dodające mało znaczące funkcję nie rozumiem pobierania opłaty.

 
 
 
zwiń wątek Marcin "Ktos"  22 lipca 2008 o godz. 10:31 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +2 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Tak nawiasem: miałem pod Windows Mobile (6 Std o ile pamiętam, bądź 6.1) sytuację, że instalator programu (Live Search) stwierdził, że nie mam wystarczających uprawnień by zainstalować aplikację.

Rozwiązaniem było znalezienie na stronie producenta telefonu kodu który telefon pozbawił tego zabezpieczenia.

 
 
zwiń wątek us3r  22 lipca 2008 o godz. 8:22 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia 0 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Dlaczego nie warto kupować iphone? Oprócz tych wszystkich ptk, które wymienia FSF jest jeszcze jeden, który powinien przekonać tych co na “wolności nie zależy”. W Polsce za iphone zapłacicie około 1000zł, a i tak za chwile trzeba będzie go wyrzucić. To telefon “jednokrotnego” użytku. Bateria w telefonie wystarcza na 1 dzień. Przy tym tępie można przewidzieć, że bateria w iphone wytrzyma przypuszczalnie rok może 2. A niestety nie możecie jej wymienić – bateria na stałe wlutowana jest w płytę urządzenia.

zwiń wątek le_mon  22 lipca 2008 o godz. 9:44 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia 0 [Pokaż komentarz]
Gravatar

A co to jest tĘpa bateria?
Chyba ze chodzi o teMpo:D

P.S. A niby dlaczego? Jeśli coś jest wlutowane to nie da się tego wymienić?

 
 
zwiń wątek thhththt  22 lipca 2008 o godz. 8:24 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +1 [Pokaż komentarz]
Gravatar

kurcze fajny pomysl , ale do kitu argumenty. wlasciwie zaden nie ma sensu ;(

Apple sprzedaje muzyke bez drm, mac os x (jak i bebechy iphone) to freebsd ’sa alternatywy do iphone’ ;) akurat guzik prawda czyba …

Ale jest wiele rzeczywistych powodow bu omijac iphona na razie. tylko kurcze nie ma alternatywy majacej lepszy sprzet. to jest problem.

zwiń wątek Maciej Piechotka  25 lipca 2008 o godz. 3:28 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +2 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Max OS X = Darwin [nie FreeBSD] + Zamknięte GUI
System jest wolny ale większość aplikacji nie

 
 
zwiń wątek Neonique  22 lipca 2008 o godz. 8:49 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +3 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Po co w ogóle kupować iPhone’a? Po tym jak udostępnili go dla klientów jednej sieci dali mi wyraźnie do zrozumienia kogo chcą mieć za klientów. Niestety nie wszyscy to zrozumieli i z rozkoszą błagali Apple o zmiłowanie, tudzież ukradkiem kupowali hackowane wersje.
A na brak obsługi OGG w produktach Apple od tak dawna po prostu szkoda mi słów.

 
zwiń wątek closed source  22 lipca 2008 o godz. 9:52 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia -14 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Co nam jakaś F$F będzie wmawiać co jest dobre a co nie. Lenie i obiboki niech się zajmą sobą najlepiej.

 
zwiń wątek zumek  22 lipca 2008 o godz. 12:24 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +4 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Do tych wszystkich z minusami. Moze wam sie podoba placenie za kazde widzimisie ale jak kiedys za kazda kupe trzeba bedzie odprowadzac oplate do producentow sedesow to zmienicie zdanie. Ale jak to mawiacie: “zawsze mozna sikac na dworze”.

zwiń wątek agent_J  22 lipca 2008 o godz. 15:48 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +2 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Płaci się podatek za odprowadzanie ścieków.

 
zwiń wątek napakowany  23 lipca 2008 o godz. 10:02 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia -2 [Pokaż komentarz]
Gravatar

To ciekawe jak każdy będzie stawiać kloca na twojej desce klozetowej skoro będzie wolna i darmowa, do końca życie z tego g… nie wyjdziesz.

 
 
zwiń wątek krzychos7  22 lipca 2008 o godz. 12:32 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +2 [Pokaż komentarz]
Gravatar

@hallowed no właśnie twórcy wolnego oprogramowania muszą płacić za to by można było ich dzieła uruchamiać na iPhonie, zaś to mija się z celem chyba nikt nie będzie wykonywał za darmo pracy i jeszcze dopłacał by inni mogli tego używać. Musiał by pobierać opłaty by mu się to zwróciło a więc przestało by to już być wolne oprogramowanie.
Co do tego iż wolne oprogramowanie oprogramowanie nie wspiera w standardzie zamkniętych rozwiązań to również z tego powodu. To nie pomysł twórców wolnego oprogramowania lecz takie są licencje tych zamkniętych standardów.
Podobnie z DRM nie jest to pomysł twórców wolnego oprogramowania lecz licencji.
Wolne oprogramowanie ma być darmowe i w pełni dostępne w postaci źródeł. Natomiast na to nie pozwalają licencje zamkniętych standardów.
Więc czepiasz się nie tych co trzeba.

zwiń wątek hallowed  22 lipca 2008 o godz. 13:09 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia -4 [Pokaż komentarz]
Gravatar

“zaś to mija się z celem chyba nikt nie będzie wykonywał za darmo pracy i jeszcze dopłacał by inni mogli tego używać”

Nie widzę większej różnicy pomiędzy wykonywaniem za darmo pracy a dopłacaniem do niej – jak to mówią czas to pieniądz. Jeśli poświęcasz na coś czas, który mógłbyś poświęcić na zarabianie pieniędzy, to tak jakbyś poświęcał na coś pieniądze. A mieć 1000 i nie mieć 1000, to razem 2000.

“Musiał by pobierać opłaty by mu się to zwróciło a więc przestało by to już być wolne oprogramowanie.”

No właśnie, czyli wolne oprogramowanie to oprogramowanie za które się nie płaci – gdzie ESR, który tłumaczył podstawy wolnej ekonomii? Dla mnie jest rzeczą normalną, że jak coś można mieć za darmo, to się za to nie płaci – czyli zarabianie na open source jest co najmniej bardzo trudne.

“Co do tego iż wolne oprogramowanie oprogramowanie nie wspiera w standardzie zamkniętych rozwiązań to również z tego powodu”

A nie uważasz, że gdyby wspierało (ktoś by na takie wsparcie wyłożył pieniądze), to by było lepsze? Tylko za nim wyłożysz na coś pieniądze, to chcesz mieć widoki na jakiś zysk. A jak sam wyżej zauważyłeś, wolne = darmowe na czym ciężko jest zarobić. Zamknięte koło.

“To nie pomysł twórców wolnego oprogramowania lecz takie są licencje tych zamkniętych standardów.”

Oczywiście, pełna zgoda. Bo twórcy zamkniętych programów/standardów potrafią na nich zarobić. Widzisz już różnicę?

“Więc czepiasz się nie tych co trzeba.”

Ja się nikogo nie czepiam. W zasadzie, to lata mi to.

zwiń wątek raj  22 lipca 2008 o godz. 19:23 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +7 [Pokaż komentarz]
Gravatar

“Nie widzę większej różnicy pomiędzy wykonywaniem za darmo pracy a dopłacaniem do niej – jak to mówią czas to pieniądz. Jeśli poświęcasz na coś czas, który mógłbyś poświęcić na zarabianie pieniędzy, to tak jakbyś poświęcał na coś pieniądze. A mieć 1000 i nie mieć 1000, to razem 2000.”

A ja widzę. Po pierwsze, “czas to pieniądz” to bzdura. Jeżeli napisze jakiś program i udostępnię go za darmo, to NIC mnie to nie kosztuje, bo to wcale nie oznacza, że “mogłem w tym czasie zarabiać pieniądze”. Mogłem – i jest to bardziej prawdopodobne – w tym czasie oglądać jakieś filmy albo czytać książki, albo po prostu leżeć brzuchem do góry i nic nie robić. Ale zdecydowałem się napisać program, bo mi to sprawiło frajdę. Wcale nie czuję, żebym przez to zbiedniał i “nie miał 1000 zł”. Natomiast jeżeli za możliwość udostępnienia publicznego tego programu miałbym zapłacić konkretne, wyjęte z kieszeni (a nie hipotetyczne, które teoretycznie mógłbym zarobić) 1000 zł, to jestem dokładnie o te 1000 zł biedniejszy. Widzisz róznicę?

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Maciej Piechotka  25 lipca 2008 o godz. 3:33 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +2 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Czas != Pieniądz ale oba to towary ekonomiczne tzn. występujące w ograniczonych ilościach.

To jak zaalokuje pieniądze czy czas to już moja sprawa.
Z punktu widzenia ekonomii masz ten sam problem – alkoację zasobów rzadkich.

 
 
 
zwiń wątek CoYoT  22 lipca 2008 o godz. 13:39 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +4 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Zaraz zaraz, ale od kiedy to “wolne opogramowanie” = “darmowe oprogramowanie”?! Chyba się komuś coś tutaj pomyliło.
“Wolne oprogramowanie ma być darmowe i w pełni dostępne w postaci źródeł.” – No to chyba nie czytałeś licencji, skoro tak piszesz. Darmowość nie ma tu nic do rzeczy…

zwiń wątek hallowed  22 lipca 2008 o godz. 13:46 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia -3 [Pokaż komentarz]
Gravatar

“No to chyba nie czytałeś licencji, skoro tak piszesz.”

A czy miał obowiązek czytać licencje? Nie. Czy miał obowiązek dogłębnie zrozumieć licencję? Nie. Czy ty czytasz i dogłębnie rozumiesz licencje wszystkich programów jakich używasz? Wątpię. Nie jego wina, że dla ludzi, którzy nie wiedzą nic o GPL (i innych) wolne oprogramowanie jest synonimem darmowego oprogramowania.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek CoYoT  22 lipca 2008 o godz. 15:30 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +2 [Pokaż komentarz]
Gravatar

@hallowed
Po co się w takim razie udziela i wyrokuje, skoro nie czytał i nie ma pojęcia? Ja się nie wypowiadam na temat fizyki, bo się nie znam.

 
 
zwiń wątek krzy  22 lipca 2008 o godz. 15:06 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +1 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Wskaż mi 3 przykłady programów wolnych, a nie darmowych.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Mirek  22 lipca 2008 o godz. 17:08 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +2 [Pokaż komentarz]
Gravatar

np. Red Hat Enterprise Linux

ale jeden tak na szybko. Głowa mnie dziś boli ;)

 
zwiń wątek raj  22 lipca 2008 o godz. 19:15 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia -2 [Pokaż komentarz]
Gravatar

RHEL absolutnie nie jest *wolny*. Jest sprzedawany na zamkniętej licencji, jak Windows – jedną kopię możesz zainstalować na jednym komputerze. Wolna jest Fedora, ale Fedora to nie to samo co RHEL.
Zresztą z samego logicznego przeanalizowania czterech “definicyjnych” wolności wynika, że wolne oprogramowanie musi być możliwe do zdobycia za darmo – *można* go sprzedawać, ale sprzedaż nie może być *jedyną* drogą jego rozpowszechniania, bo gdyby tak było to przestałoby być wolne.

 
zwiń wątek radekk  22 lipca 2008 o godz. 23:07 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +2 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Oczywista bzdura. RHEL jest wolnym oprogramowaniem i mogę go instalować na dowolnej ilości komputerów, w końcu jest rozprowadzany na GPL, itp. To za co RedHat pobiera pieniądze to usługi związane ze swoimi produktami.

 
zwiń wątek krzy  23 lipca 2008 o godz. 0:24 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia -2 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Nieprawda.

http://calypso.tux.org/pipermail/novalug/2007-March/004299.html

P.S. Przy ich licencji Microsoftowa EULA to szczyt przejrzystości.

 
zwiń wątek Thar  23 lipca 2008 o godz. 11:06 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +2 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Krzy, tylko jedno ale: pisałeś niedawno, że Red Hat zaliczasz do kategorii “pośredników”, którzy sprzedają spaczkowany przez siebie soft. To oznacza, że o ile w RHEL jest Linux, glibc i binutils (a nic nie wskazuje na to, by ich nie było) są one na GPL i Red Hat ma obowiązek dostarczyć ci źródła.

 
zwiń wątek krzy  23 lipca 2008 o godz. 13:04 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia 0 [Pokaż komentarz]
Gravatar

GPL-owy soft oczywiście tak. Ale RHEL zawiera także nie-wolne kawałki (m.in. z uwagi na ochronę znaków towarowych (sic!)). Można to oczywiście usunąć, ale wtedy powstaje coś co nazywa się CentOS.

Dlatego nieprawdą jest twierdzenie jakby RHEL był wolnym oprogramowaniem. Jego (bardzo duże) fragmenty – tak. Ale całość – nie.

 
 
 
 
zwiń wątek linus  22 lipca 2008 o godz. 12:56 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +3 [Pokaż komentarz]
Gravatar

no ale o co chodzi? Apple sobie moze robić za swoim produktem co chce – ich sprawa. Nie chcesz – nie kupuj. Jest milion lepszych telefonów w tej cenie.

zwiń wątek Maciej Piechotka  25 lipca 2008 o godz. 3:35 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +3 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Apple może robić ze swoim produktem co chce a FSF może uważać, że Apple nie powinno tak robić.

 
 
zwiń wątek xd  22 lipca 2008 o godz. 14:57 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +3 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Poza punktem 4., który bezpośrednio wynika z 1., to ma rację. Niestety. Szkoda, że firmy tak traktują klientów, a klienci nawet tego bronią uważając za normalne.

 
zwiń wątek b4it  22 lipca 2008 o godz. 17:10 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia -3 [Pokaż komentarz]
Gravatar

1. Nie słyszeli o Jailbreaku.
2. I? Mi to jakoś nie przeszkadza a jakoś nie zawsze mam ochotę płaci za muzykę.
3. Kiedy? W którym momencie? Wyssali to z palca.
4. No i co z tego? To, co popularne to odtwarza. Tyle wystarczy!
5. Kup sobie jakąś podróbkę i używając ją wciąż myśl że to jednak nie jest iPhone. To jak kupić Poloneza zamiast Mercedesa. Jedno jeździ i drugie jeździ ale wsiadając do Mercedesa czujesz, że się opłacało a wsiadając do Poloneza wciąż marzysz o Mercedesie.

zwiń wątek dos  22 lipca 2008 o godz. 17:28 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +2 [Pokaż komentarz]
Gravatar

1. Legalne to to?
2. DRMy z definicji są przeciwko użytkownikowi.
3. Tu akurat mam podobne odczucia (wyjątkowo ;])
4. Popularne oznacza dobre? Mnie tyle nie wystarczy.
5. Rzecz w tym, że korzystając z iPhone’a (jeśli jest się power-userem i nie fanboyem) to nie myślisz o tym, że się opłacało, tylko, że przepłaciłeś :P FreeRunnera akurat podróbką iPhone’a nazwać nie można – opiera się na innych założeniach. Dla mnie dużo lepszych.

 
 
zwiń wątek bns  22 lipca 2008 o godz. 17:13 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +4 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Czytam komentarze i co widzę? Komentarze z konkretnymi argumenty przeciw FSF są minusowane z ~30 razy ;/
Trochę żałosne to jest – nie dopuszczacie do siebie krytyki a sami chcecie żeby Waszej słuchano – tak jak by chociaż w tym niusie.

iPhone nie odtwarza multimediów w wolnych formatach jak Ogg Vorbis i Theora.

To brzmi jak płacz małego dziecka ;) Kodek wideo jest słaby a wszędzie na siłę, chce się go wciskać (np. HTML5). I co z tego, że jest coś wolne? To nie przemawia za tym żeby wszędzie było.

zwiń wątek Thar  22 lipca 2008 o godz. 17:22 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +4 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Komentarze z konkretnymi argumenty przeciw FSF są minusowane z ~30 razy

To znaczy które konkretnie, bo nie widzę żadnych podających konkretne argumenty? ;)

 
 
zwiń wątek Ja  23 lipca 2008 o godz. 21:36 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +1 [Pokaż komentarz]
Gravatar

‘iPhone całkowicie blokuje wolne oprogramowanie. Deweloperzy muszą płacić Apple podatek. Firma jest jedynym i ostatecznym autorytetem w kwestii tego co może a co nie może być zainstalowane na Twoim telefonie.’

Posiadam iPhone’a i jakoś nie mam problemów z brakiem wolnego oprogramowania. Jest ono dostępne w tych telefonach od 8 miesięcy co najmniej. Mówię o jailbreaku. Wystarczy programik za pomocą którego instaluje się aplikację o nazwie Installer. Tam można dodawać setki różnych repozytoriów z róznymi darmowymi aplikacjami które nie mają nic wspólnego z applem. Informacje o tym jak to zorbić można znaleźć na każdym niezależnym forum, które zajmuje się informacjami o Apple’u. Więc jak dla mnie ten punkt nie ma najmniejszych podstaw.

Co do pozostałych: z tego co wiem to Apple nigdzie nie ukrywa tego że nie obsługują masy rzeczy oraz wprowadzają pewne ograniczenia. Wszystko jest napisane czarno na białym więc ludzie wiedzą co kupują. Gdyby im nie odpowiadało to by nie kupowali. Co mi po jakimś innym telefonie skoro jest droższy i mniej funkcjonalny?

 
zwiń wątek Psycho  24 lipca 2008 o godz. 22:22 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +1 [Pokaż komentarz]
 
zwiń wątek maceq  25 lipca 2008 o godz. 12:27 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +3 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Witam!
Jak sie zrobi jailbreak to wszystko mozna, kazde oprogramowanie zainstalowac, nie placac za nie apple lub native czyli nie od apple :P nastpena rzecz to taka ze po jailbreak mozemy odtwarzac format ogg i wiele innych, wystarczy wgrac taki programik z cydii :P do tego mamy jave, GCC, Python, Ruby, OpenSSH, MobileTerminal i wiele innych rzeczy. Niedlugo bedzie mozna aplikacje we flashu odtwarzac. .. . Jezeli ktos sobie jakosc, wygode, przyjemny interfejs i ogrom dostepnych aplikacji nad ktorymi peracuje masa ludzi np dev-team, itp…

PS: rusza niedlugo polska strona z aplikacjami na iphone/ipod touch :) —> i-apps.pl

Pozdrawiam!

 
zwiń wątek maceq  25 lipca 2008 o godz. 12:29 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +1 [Pokaż komentarz]
Gravatar

sry za bledy tam powinno byc jezeli ktos sobie ceni jakosc … :) hehe , ah ta dysleksja (w d ja mam)

 

Uwaga! Niektóre komentarze, m.in. te dodane przez niezalogowanych i nowych użytkowników, są ręcznie moderowane. Jeśli Twój komentarz nie ukaże się od razu, nie dodawaj go ponownie, tylko cierpliwie poczekaj na akceptację.

W komentarzach możesz używać prostych znaczników HTML. Przykłady:
  • Link: <a href="http://osnews.pl">OSnews: niusy IT</a>,
  • Wytłuszczenie: <strong>tekst pogrubiony</strong>,
  • Kursywa: <em>tekst pochylony</em>,
  • Przekreślenie: <strike>tekst przekreślony</strike>,
  • Kod: <code>printf("blok kodu");</code>,
  • Cytat: <blockquote>cytat</blockquote>
Uwaga: jeśli dodasz nieznany znacznik, będzie on niewidoczny, gdyż system filtruje takie znaczniki.

Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.

Twoja sugestia