MS Office 2003 SP3 blokuje stare formaty
- Dodano: 5 stycznia 2008
- Wprowadził: kocio
- Komentarze: 29
Media nagłaśniają kolejną odsłonę niezwykle popularnej gry „MS Formats”, w której Microsoft gra formatami plików biurkowych, a użytkownicy starają się go zrozumieć. Tym razem może być to wyjątkowo trudne, ponieważ 3. paczka serwisowa do MS Office 2003 (wydana już we wrześniu 2007) każe im po prostu zapomnieć o plikach w starszych formatach!
Niedostępne dla zaktualizowanego MS Office 2003 stały się pliki zapisane w Wordzie 6.0 i 97 dla MS Windows oraz w Wordzie 2004 dla Macintoshy, a także starsze wersji Excela, PowerPointa, Lotus Notes, Corel Quattro i Corel Draw — łącznie 24 wersje formatów. Oficjalnie podanym powodem blokady są problemy z ich bezpieczeństwem. Musiało to być potężne zagrożenie, skoro firma nie zostawiła użytkownikom żadnej furtki ani marginesu decyzji. Aby przywrócić dostęp do zablokowanych formatów potrzebne jest albo specjalne narzędzie dla firm, albo trzeba podjąć ryzyko grzebania w rejestrze MS Windows.
Jeśli ktoś nadal uważa, że warto trzymać się MS Office ze względu na koronny argument utrzymania zgodności z plikami zapisanymi w poprzednich wersjach, to lepiej jeszcze raz to przemyśleć. Najpierw trzeba było pogodzić się z tym, że formaty MS Office z wersji na wersję znacznie się zmieniają, teraz wymuszane jest porzucenie dostępu do starszych wersji tych formatów, a jednocześnie są duże szanse na to, że format MS OOXML zastosowany w MS Office 2007 będzie niezgodny z formatem ECMA OOXML (wkrótce będzie on znów rozpatrywany do uznania za standard ISO), który miał zapewniać interoperacyjność! Aż strach pomyśleć co będzie dalej…
Aktualizacja (7.01.2008): Jarosław Staniek na swoim blogu napisał obszerne sprostowanie do informacji z tego niusa – zapraszam tam.
Więcej informacji: http://www.consortiuminfo.org/standardsb...3134307872
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
29 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.
Hehe, normalka, czegoż więcej się spodziewać? Spada sprzedaż to coś trzeba robić…
Zgadza się. Zrozumieli że wydali szajz którego ludzie nie chcą dobrowolnie kupić to zmuszają ludzi do kupna ich softu. No cóż MS Office 2007 w pietnasce najgorszych produktów komputerowych roku 2007, to musiało zaboleć wuja Billa…
W tej pietnastce, w ktorej byl m.in. najlepiej sprzedajacy sie telefon w USA? ;->
Mam w planach, od dłuższego czasu, artykuł na b. bliski temat (OOXML), zahaczający również o Microsoftową żonglerkę formatami. Może w końcu go ruszę, na feriach
To ja czekam. Temat jest na pewno bardzo ciekawy i mało opisywany w konkretach.
Chłopie, bardzo cię proszę, pośpiesz się bo: http://webhosting.pl/blogi "OpenXML – fakty i mity". Hydra nie śpi. Kiedyż ta paranoja się skończy i będzie można spokojnie pracować?.
Pewnie się zdziwisz, ale artykuł nie będzie jednoznacznie krytyczny. Sza o tym na razie
A ja muszę w końcu migrować ojca na Linuksa… (w biurze)
Problem są… tak, brawo, te poj***ne pliki .doc :/
Niedługo okaże się, że plików .doc nie będą obsługiwać najnowsze wersje. I w drugą stronę – najpopularniejsze wersje 2000 i 2002 nie będą obsługiwać poprawnie OOXML.
Wyjdzie prościej z maksymalnie interoperacyjnym OO.org + wtyczka od Novella do OOXML.
Fajnie. Nastepny powod zeby sformatowac partycje windows na komputerze – qrde utrzymuje ja wlasnie dla tych cholernych dokumentow, ktore przysyla mi firma itd. – niestety maja posmarkane formatowania nieobslugiwane przez OO.org… Tylko patrzec jak sobie kupia nowy soft i wszystko stanie na glowie…
A nie lepiej sprobowac odpalic office albo przegladarke do tych plikow w wine moze by jako tako dzialalo i nie trzeba by trzymac zebednej partycji.
niestety nie lepiej
jak przeczytałeś rzez rozchodzi się o office 2003 który nie wiem jak jest obsługiwany przez wine….ale przez crossover tragicznie
niby się uruchamia i wygląda identycznie, ale funkcjonalnośc pozostawia wiele do życzenia
hmm…jakoś wyczułem w tym wszystkim kampanię przeciwko migracji na linuksa/open office
a może to tylko moja wyimaginowana teoria spiskowa
Spoko
Format zapisu np w Wordzie 2007 (*.docx) nie jest kompatybilny z niczym! poza…wordem 2007
Mamy z tym spory problem w firmie, w które pracuje…częśc komputerów posiada 2003, natomiast kilka już 2007…wyobrazcie sobie minę najzwyklejszego na świecie użytkownika, który/a nie jest otworzyc bardzo waznego, opracowawynego tygodniamu dokumentu na swoim domowym 2003
a musi to miec na już
Pozdrawiam
Teoretycznie istnieją wtyczki dodające do starszych wersji MSO (od 2000 chyba nawet) obsługę "OOXML"
Nie tylko teoretycznie. W praktyce też działa i to całkiem sprawnie.
Ale otwiera tylko. Czyli możesz sobie otworzyć i zapisać w starym formancie.
Teraz to już kompletnie zgłupiałem, w systemie operacyjnym ze stajni MS jest konieczne zainstalowanie antywirusa, a ponieważ stare formaty są mniej bezpieczne to nie są obsługiwane?
Kolejnym rozsądnym krokiem jest dawanie pustej płyty jako nowego systemu "MS WINDOWS SAFE EDITION", ponieważ jest mało prawdopodobne aby wystąpił jakiś błąd zmniejszający bezpieczeństwo.
Największy monopolista sam się pogrąża…
Na nowy rok życzmy im kontynuacji tej polityki – pójdą na dno sami
Bill przecież już dawno zdecydował kiedy odejdzie na emeryture, tak więc jemu jest już trochę wszystko jedno. A cały bałagan który narobił pod koniec swojego panowania zostawi Japończykowi…
A według mnie usuwanie wsprarcia dla (bardzo) starych formatów to dobra praktyka. Pamieta ktoś dziure w WMF ( http://en.wikipedia.org/wiki/Windows_Metafile_vul… ) ? Chodzi o to, że czasy sie zmieniają i to co było featurem, może stać się dziurą bezpieczeństwa po iluś tam latach. Trzymać w programie taki kod (do obslugi starego formatu) do którego nikt nie zaglądał przez 10 lat jest bardzo niebezpiecznie. Z drugiej strony praktycznie nikt nie używa tych funkcji. To jest moim zdaniem sytuacja w której akurat jest sens wylać dziecko razem z kompielą.
4 lata czy dziesięc lat to nie jest dużo dla zapisanego pliku człowieku. Sądzisz, że przez swoje życie będziesz 6 razy zapisywał ten sam plik aby tylko go nie stracić? ABSURD. Dlatego używajcie Openoffice, a wszystkie możliwe pliki doc i xml zapisujcie w odt i odf. Ja tak robię i mam spokój. Żegnaj microsofcie, idzie Linux i OpenDocument.
I naprawde wierzysz w to, ze za dziesiec lat ktos bedzie o ODF pamietal?
@trasz: nawet jeśli przyjdzie nowy format to nie będzie problemu z konwersją plików z ODF do niego, co w przypadku konwersji z DOC czy DOCx jest praktycznie niemożliwe (jeśli konwersja ma być dokładna).
Bedzie dokladnie taki sam problem. Zauwaz, ze DOC to od ladnych paru lat XML albo troche popsuty XML; tak czy inaczej latwy do rozgryzienia, nie jakies binarne smieci jak we wczesniejszych wersjach.
Inny przyklad: konwersja PDF na, dajmy na to, HTML. Jedno i drugie ustandaryzowane i popularne – znasz program, ktory dobrze robi taka konwersje?
Problemem jest nie format zapisu, ale to, co wyraza. Model dokumentu – to, w jaki sposob okresla sie rozmiary i polozenie elementow, wzgledem czego, jak sie to potem renderuje itp.
Dwa wpisy:
- <a href="http://blog.kde.org.pl/index.php?url=archiwum/117/Uwazajmy_na_dziennikarstwo_typu_kopiuj+wklej&serendipitycsuccess=true#feedback" rel="nofollow">Uważajmy na dziennikarstwo typu "kopiuj+wklej"
- <a href="http://dobreprogramy.pl/index.php?dz=15&n=8097" rel="nofollow">Office 2003 SP3 (od dawna) blokuje starsze dokumenty
- <a href="http://hacking.pl/pl/news-7235-Microsoft_przeprasza.html" rel="nofollow">Microsoft przeprasza
Z ostatniego wpisu (pracownika Microsoftu):
„Parsery, jakich używamy w przypadku tych starszych formatów nie są tak niezawodne, jak kod tworzony przez nas obecnie, dlatego też zdecydowaliśmy się domyślnie wyłączyć obsługę tych formatów. Przepraszamy za problemy, jakie mogły wystąpić w przypadku zastosowanej przez nas 'blokady'” – napisał LeBlanc.
To w końcu blokuje domyślnie czy nie blokuje? Bo chyba ciągle nie jest to jasne, a o to głównie idzie spór. Nikt ne pisał przecież, że plików nie da się otworzyć, tylko że jest to utrudnione.
Ten tytuł >>Uważajmy na dziennikarstwo typu “kopiuj+wklej”<< jakoś mnie razi (pewnie dlatego, że odnosi się do mojego niusa =} ).
Zwykle robię niusy na podstawie materiałów znalezionych w sieci (niusy, listy dyskusyjne, blogi), bardzo rzadko piszę z własnych doświadczeń. Niemniej do pewnych serwisów i autorów mam większe zaufanie niż do innych źródeł, a Andy Updegrove wydaje mi się ekspertem od tych spraw, w dodatku zamieścił na swoim blogu kilka relacji, co dodatkowo zwiększało wiarygodność informacji. Sklejenie z tego spójnej informacji nie jest łatwe (w każdym razie znacznie przekracza "kopiuj+wklej" =} ), ale byłem przekonany, że jest to prawda.
Daniel, to Andy mniej lub bardziej wykonał "kopiuj+wklej" lub nawet ktoś przed nim, np. na news.com i to do tych artykułow bardziej się odnoszę, nei do Ciebie
Andy pisze książkę więc pewnie nie miał czasu/siły na weryfikację newsa
Cóż, w sumie można mieć pretensje do wszystkich po drodze. =}
Kiedyś miałem podobną sprawę z niusem o Mozilli na Ars Technice, po której powtórzyłem jakąś niedokładną zapowiedź, i wtedy marcoos tak zrobił. On wyznaje metodę, ze rzetelne dziennikarstwo zawsze polega na pytaniu u źródła, ale mnie się wydaje, że za dużo razy coś musiał prostować i to mu się odbija przesadnymi wymaganiami wobec pisaczy.