Windows Phone 8 SDK dostępne tylko dla Windows 8

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Windows Phone 8 SDK dostępne tylko dla Windows 8

Data: 10 maja, 2012

O tym że Windows 8 będzie bardzo mocno zintegrowany z Windows Phone 8 Microsoft mówił wielokrotnie. Systemy będą mały wspólne API dla programistów, wspólne konto live, synchronizację ustawień a nawet wspólne jądro systemowe. Okazuje się jednak że integracja będzie tak mocna że programiści WP8 będą musieli zainstalować Windows 8

Do tej pory pisać aplikacje dla Windows Phone 7 można było poziomu systemu Windows 7 oraz Windows Vista (co ciekawe nie był wspierany Windows 8). Wymagana była karta graficzna DX10 ponieważ emulator korzystał z akceleracji GPU by zapewnić wydajne działanie pisanych gier. Nie były to wysokie wymagania. Praktycznie każdy komputer z ostatnich 5 lat spełniał te wymogi. Narzędzia programistyczne były darmowe. Jedynym kłopotem była konieczność rejestracji konta deweloperskiego co kosztowało 100 dolarów.

Microsoft kilka dni temu zapowiedział konferencję Windows Phone Developer Summit która odbędzie się 20-go czerwca. Dokładnie w tydzień po konferencji Apple WWDC oraz na kilka dni przez Google IO. Podczas tej konferencji zostanie po raz pierwszy zaprezentowany Windows Phone 8 Apollo oraz pojawi się SDK 8.0 dla programistów. Tak by każdy programista miał czas przygotować się do premiery systemu i skorzystać z nowego API w swoich aplikacjach. Sporym zaskoczeniem jednak okazały się wymagania minimalne samego SDK (wyciekł zrzut ekranu z chińskiej wersji):

„Windows 8 Release Preview Escrow 8370 is now available for download. Essential for all WP8 developers. Both the Developer Preview and Consumer Preview released previously does not support the development of WP8 apps (Apollo SDK cannot be run on Windows 7).”

Z tej krótkiej notki można się sporo dowiedzieć. Jak widać integracja pomiędzy systemami Windows 8 oraz Windows Phone 8 będzie wyjątkowo mocna. Systemy będą uzależnione od wspólnego API do tego stopnia że nie będzie możliwości emulowania go pod Windows 7. Prawdopodobnie więc chodzi tu o WinRT czyli nowe API silnie zintegrowane z jądrem systemu Windows 8. Z jednej strony to dobra informacja ponieważ ułatwi pisanie wspólnych aplikacji pomiędzy systemami oraz będą one znacznie szybsze (WinRT działa szybciej niż zwykłe maszyny wirtualne lub Silverlight). Z drugiej strony to niestety kolejne wydatki na jakie muszą się przygotować deweloperzy. Do kosztu 100 dolarów za konto deweloperskie dochodzi konieczność migracji na Windows 8. Koszt takiej migracji to minimum 150 dolarów nie licząc problemów ze zmianą systemu.

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. cutugno pisze:

    LOL już lecę wydawać kasę na Windows 8 😉

    Mircosoft jest prześmieszny z tym swoim przekonaniem, że może w ten sposób cokolwiek wymusić poza olaniem tego ich systemiku. Tak to może zachowywać się Apple gdzie za dostęp do milionów użytkowników chętnie sięgających do kieszeni na nawet głupawe aplikacje wielu będzie gotowych wydać pieniądze na Maka, ale serio, kupować system żeby dostać się do tych kilku użytkowników Windows Phone?

    1. tomaszkubacki pisze:

      Naprawde nie wiem jak mając tak mocne karty w ręku, można tak mocno przegrywać.
      Microsoft ma:
      – .NET z jego dojrzałym VM
      – VisualStudio
      – ogromny ekosystem powiązanych developerów desktopowych
      – olbrzymi arsenał patentów dotyczący systemów operacyjnych – którego można użyć do zwlaczania Apple/Android
      Ktoś wyjaśni ten fenomen ?

      1. pow3rshell pisze:

        Może brak ścisłego powiązania API system – telefon ? W momencie wypuszczenia Windows 8 zarówno na telefon jak i na desktopa będzie miał już ostatniego puzzla.

        1. Artur pisze:

          Myślę że Windows 8 + Windows Phone 8 + XBOX 720 wszystkie na wspólnym jądrze systemowym i z obsługa WinRT jako API może być dobrą podstawą. Jednak to dopiero podstawa. Solidna i wygląda bardzo dobrze od strony technicznej ale to tylko podstawa. Zanim zmieni się to w jakiś działający system minie jeszcze z 5 lat. Do tego czasu większość ludzi kupi notebooki z ekranami dotykowymi które są konieczne do sensownej obsługi Windows 8 oraz powstanie baza aplikacji. W międzyczasie pojawi się nowa konsola a Windows Phone oraz Windows 8 SP1, SP2… całkowicie się zintegrują.

          Największym zagrożeniem dla Microsoftu jest Apple. Firma ta ma dokładnie ten sam cel. Połączenie komputerów MacOS, tabletów i telefonów z iOS oraz innych urządzeń typu Apple TV w całość. Gdyby nie wysoka cena tego sprzętu to Microsoft byłby w poważnych problemach już dziś. Bo ten system w przypadku Apple działa a Microsoft dopiero zaczyna go budować.

          1. pow3rshell pisze:

            Microsoft ma tą przewagę nad Applem, bo 1) Apple nie ma konsoli 2) Windows nie jest tak mocno zależny od sprzętu . Co do ram czasowych wszystko zależy od
            "chcejstwa" i dobrej reklamy . Bo dobrej reklamy MS bardzo brakuje

          2. SeeM pisze:

            Jak to nie ma konsoli? Mało jest gier na iPhone? Sprzedają się świetnie.

          3. pow3rshell pisze:

            Chodziło mi o odpowiednik Xboxa

          4. pawel pisze:

            Ipad to konsola do gier [youtube pgCrDe-GHbE http://www.youtube.com/watch?v=pgCrDe-GHbE youtube]

          5. pow3rshell pisze:

            Zagrasz we 2 na jednym sprzęcie ?

          6. sprae pisze:

            Mi się wydaje, że Apple niczego nie chce łączyć, tylko w dłuższej perspektywie stworzyć sam tablet dokowalny do wszystkiego.

        2. Ostatniego puzzla chyba do całkowitej katastrofy. Widziałeś na oczy windows 8 na desktopie? używałeś tego? To jest bubel gorszy od Visty, Windows ME, Windows CE i DOSa razem wziętych.

          1. pclam pisze:

            Ale nie gorszy od Ubuntu 12.04…
            Zawsze coś.
            Windows CE bublem? Śmieszny jesteś.

          2. Speaktrap pisze:

            Nie ma to jak pojazd po najnowszym Ubuntu :> W normalnych warunkach nie lubię hejterów… ale Canonical sobie na to zasłużył

      2. Może to przez czas startu, WP7 (niekompletny i jeszcze mniej konkurencyjny wobec innych systemów mobilnych niż teraz) wyszedł bardzo późno i nie zyskał jakichś najwspanialszych opinii (co nie zmienia faktu, że były raczej pozytywne, przynajmniej w tym "telefonowym" aspekcie)

        Poza tym wymaga(ł) dedykowanej i jednej platformy sprzętowej, nie będącej ajfonem, co było średnio korzystne dla producentów telefonów, Androida można zainstalować na wszystkim co ma ekran i procesor (nawet niekoniecznie ARM), a w przypadku wersji AOSP może to zrobić każdy, a ajfon jest popularny

      3. cutugno pisze:

        "Ktoś wyjaśni ten fenomen ? "

        Proszę bardzo: Microsoft nie rozumie rynku mobilnego ani jego użytkowników, nigdy nie rozumiał. Udało im się zaistnieć po samobójstwie Palma, trochę dzięki stagnacji Symbiana; ich udział w rynku rósł jak szalony przez kilka lat mimo że nic właściwie nie robili, myśleli, że już będzie jak z pecetami, że nikt im nie zagrozi. Wystarczy sobie przypomnieć butne komentarze Ballmera po premierze iPhone'a – dziś sam iPhone zarabia więcej niż cały Microsoft. A potem popełnili samobójstwo: ich udział w rynku leciał co prawda na ryj, ale wciąż jakiś tam był, było sporo całkiem niezłych aplikacji 3rd party i co zrobili? Wywalili to wszystko na śmietnik przechodząc w WM6 na WP7.

        1. cutugno pisze:

          Ku radości powszechnej: http://arstechnica.com/information-technology/200…

          "There's no chance that the iPhone is going to get any significant market share. No chance," said Ballmer. "It's a $500 subsidized item. They may make a lot of money. But if you actually take a look at the 1.3 billion phones that get sold, I'd prefer to have our software in 60% or 70% or 80% of them, than I would to have 2% or 3%, which is what Apple might get."

          1. tomaszkubacki pisze:

            ok – ale nie znęcałbym się tak nad Ballmerem – wielu poważnych analityków wieszczyło wtedy rychła śmierć iphone

          2. cutugno pisze:

            Przecież to nie o iPhone chodzi, tylko o butę Ballmera przekonanego święcie, że z tym co mają dojdą do 60 i więcej procent rynku. Jakby iPhone się nie udał to Microsoft na rynku mobilnym zostałby zmieciony przez Blackberry (co zresztą zaczynało się już dziać) albo przez Androida. Windows Mobile mógł zaistnieć jako niezły nawet system gdy Palm strzelił se w łeb Cobaltem a Symbian stał w miejscu, ale nie mógł przetrwać jako seria drobnych liftingów od PocketPC 2002 do Windows Mobile 6.1 gdy ktokolwiek poważny zainteresował się tym rynkiem.

          3. Artur pisze:

            Przesadzasz. Poszukaj sobie w sieci wypowiedzi szefów Google na temat IPhone 4s oraz SIRI. Gadali takie same głupoty jak Ballmer. Jeden po drugim twierdził że IPhone 4S się nie sprzeda a SIRI to bezsensowny pomysł.

            Co się okazało? Że jedną z nowości SGS3 jest klon SIRI. Idę o zakład że Google próbuje skopiować SIRI i pojawi się ono w Androidzie 5.0.

            Czy to oznacza że szefowie Google i MS to osoby bez wyobraźni? Nie. Oni mówią to co muszą powiedzieć. Nie mogą chwalić konkurencji

          4. cutugno pisze:

            No i sam sobie odpowiedziałeś, bo w Google może i pajacują, ale i odpowiadają produktem. Czym odpowiedział Microsoft w 2007? To może w 2008? Buta Ballmera nie brała się z pewności, że mają czym odpowiedzieć na iPhone tylko z pewności, że odpowiadać nie muszą.

          5. Artur pisze:

            Moim zdaniem zbytnio idealizujesz Google. Zobacz sobie pierwszy przykład z brzegu. Rok temu obiecali podczas Google IO że wszystkie telefon zostaną aktualizację do Androida 4.0 które pojawiły się na rynku w ciągu 18 miesięcy.

            Chyba nie muszę pisać że aktualnie prawie nikt nie dostał aktualizacji. Nie wiem czy choć 5% telefonów zaktualizowano. Podejrzewam że wartość ta będzie bliżej 2-3%. I to pomimo tego że już mamy 6 miesięcy od premiery. Microsoft i Apple zaktualizowały swoje telefony w miesiąc

          6. marcinsud pisze:

            Android 4 ma niecałe 5% http://developer.android.com/resources/dashboard/…

          7. Artur pisze:

            Po 7 miesiącach. Do końca roku może będzie z 10%… a przecież za niecały miesiąc Apple zademonstruje iOS 6.0 a Microsoft WP8 Apollo.

            Apple i Microsoft jak zawsze szybko zaktualizują swoje telefony. Apple pewnie tym razem zaktualizuje modele od 2010r w górę, Microsoft pewnie modele które pojawiły się z Mango. Tak przynajmniej wynika z przecieków (testowane z Apollo są głównie telefony Lumia, brak przecieków o testach innych telefonów – jak łatwo się domyślić Nokia ma pierwszeństwo)

            A co z Google? Z pewnością pokażą pod koniec czerwca Androida 5.0. Będzie miał na pewno sporo nowych funkcji takich jak integracja z Google Drive. Problem w tym że ludzie wciąż czekają na Androida 4.0. Gdy Google zademonstruje Androida 5.0 to zwyczajnie ludzie się zdenerwują że zamiast popracować nad aktualizacją to pędzą do przodu nie dbając o klientów którzy kupili ich produkt i utknęli z wersją 2.x

            Google może mieć problem jeżeli będzie udawało że problem aktualizacji ich nie dotyczy

          8. marcinsud pisze:

            Google chyba nie kwapi się do wymuszania na producentach dostosowania nowych wersji pod ich telefony, a ci swoim starym zwyczajem zapominają o starych modelach 6 miesięcy po premierze, lub po wypuszczeniu nowszego modelu. Jest to wada trudna do przeskoczenia.

          9. iron_irony pisze:

            Może trzeba będzie kupować Motorolę, żeby Google miał większy wpływ na aktualizację sprzętu.

            Z drugiej strony z tego co słyszałem, to Samsungi, są nieźle aktualizowane, ale poza sieciami komórkowymi, warto mieć soft niezbrandowany pod konkretną sieć.

          10. mikolajs pisze:

            "Rok temu obiecali podczas Google IO że wszystkie telefon zostaną aktualizację do Androida 4.0 które pojawiły się na rynku w ciągu 18 miesięcy. "
            Wiadomo, że taka obietnica jest zupełnie bez sensu. Google nie ma możliwości narzucać aktualizacji producentom.

          11. Artur pisze:

            Ale obiecali. Można to sobie zobaczyć na YouTube szukając ubiegłorocznego Google IO oraz frazy '18 month'.

            Poinformowali że ustalili z Samsungiem, HTC, LG, Sony oraz kilkunastoma operatorami że kończą się problemy z aktualizacją. Wszyscy wspólnie się uśmiechali do kamer i gratulowali sobie sukcesu.
            http://www.youtube.com/watch?v=8qlyG7cc8bA

            Jak wiadomo nic z tego nie wyszło. Za miesiąc kolejne Google IO

          12. mikolajs pisze:

            To tylko świadczy o słabości rynku mobilnego. Normalnie w takiej sytuacji ludzie zaczynają kupować urządzenia z innym systemem. No ale cóż na desktopie jest jeszcze gorzej.

          13. herr pisze:

            "Normalnie w takiej sytuacji ludzie zaczynają kupować urządzenia z innym systemem."

            Normalność nie istnieje.

          14. pclam pisze:

            No nie wiem czy gorzej na desktopach. jak wyszła Vista, to co prawda konsumenci nie rzucili się masowo na inne systemy, ale przynajmniej nie chcieli kupować tego. A w smarfonach? Google wydaje niedopracowane, mulące wersje, olewa aktualizacje a Android i tak zyskuje na popularności.

          15. pow3rshell pisze:

            To świadczy jedynie o słabości Google i jego systemu – brak aktualizacji zwiększa fragmentacje Androida a przez co niepotrzebnie generuje robotę dev i zwiększa syf w google PLAY

          16. cutugno pisze:

            No wiem, ja tu ogólnie jestem znany przecież z idealizowania Google. Ale wiesz co, trudno chyba nie zauważyć, że Google, czego by nie mówić o głupawych obietnicach jednak na tym rynku konkuruje. Póki co dość żałośnie, bo na jego wysiłkach zarabia kto inny, ale jednak. Microsoft natomiast w 2007 był przekonany, że nic nie musi robić – i nie robił.

          17. Artur pisze:

            Czy ja wiem czy nic nie robili? Popatrz na Windows 8 który działa 2-3x szybciej niż Windows 7. Jest Windows Phone który na sprzęcie z jednym procesorem działa zdecydowanie płynniej niż Android na dwuprocesorowych konfiguracjach. Poświęcili ostatnie lata na optymalizację kodu.

            Microsoft nigdy wcześniej w swojej historii nie miał tak szybkich systemów. Windows 8 preview uruchamia mi się na moim komputerze w niecałe 10 sekund, 4x szybciej niż na tym samym komputerze Windows 7 nie wspominając o wolnej Viście lub archaicznym XP.

            Włożyli sporo pracy w optymalizację kodu. Coś nad czym Google nie poświęciło pewnie nawet 10 minut. Samsung kilka dni temu pokazał telefon Focus 2 za 50 dolarów z LTE. Najtańszy telefon z Androidem który ma LTE kosztuje w tym samym abonamencie 200 dolarów bo do płynnego działania wymaga procesora dwurdzeniowego oraz 1GB pamięci co znacznie ponosi koszty.

            Micorsoft poświęcił ostatnie lata na optymalizację kodu dzięki czemu teraz może produkować tańsze telefony które jednocześnie działają płynnie. Taka jest ich strategia. Zrobić tanie i dobre telefony

          18. cutugno pisze:

            Weź chociaż przeczytaj na Wikipedii historię wydań Windows Mobile/Phone i przestań opowiadać jak to ostatnie lata poświęcili. Może i poświęcili, tylko że poświęcać zaczęli jak już się obudzili z ręką w nocniku. Inaczej zamiast WM6.1 mieliby coś sensownego a nie w połowie 2009 (połowie 2009!) takie gówno jak WM6.5.

          19. Artur pisze:

            "Może i poświęcili, tylko że poświęcać zaczęli jak już się obudzili z ręką w nocniku"

            Nie zgodzę się z tym. Zobacz sobie jak perfekcyjnie działają takie telefony jak Lumia 710 które można kupić już za 700zł. Niedługo pojawią się telefony Lumia 610 oraz Samsung Omnia M które będą jeszcze tańsze (400-500zł). Całość idealnie płynna dzięki optymalizacji kodu.

            Czy da się kupić telefon z Androidem lub iOS w tej cenie? Telefony Apple są niedostępne. Tanie telefony z Androidem są kiepskie bo bardzo wolno działają z uwagi na kiepsko zoptymalizowany system. Można powiedzieć że telefony z Androidem które płynnie działają zaczynają się od 1200zł czyli prawie dwa razy więcej niż w przypadku WP7.

            Microsoft poświęcił 3 lata na optymalizację kodu by móc sprzedawać tanie telefony. Zaczekajmy więc 3-5 lat by zobaczyć czy ta strategia działa

          20. Budyń pisze:

            @Artur

            Piekna teoria, chciałbym aby była prawdziwa.
            Ale wydaje mi się, że po prostu MS dotuje cały interes (nie tak jak Google, ale i tak) a Android jest po prostu zbloatowany do nieprzytomności.

          21. !__aix__! pisze:

            @Artur

            Coś w tym jest. Widać wyraźnie, że bogate społeczeństwo amerykańskie musiało się wkurzyć na Androida i odchodzą od niego na rzecz iOS.
            http://gs.statcounter.com/#mobile_os-US-monthly-2…

          22. iron_irony pisze:

            @!__aix__! Nie wiem jaki spadek Androida widać wyraźnie? Ja widzę drobną korektę w trendzie rosnącym: http://gs.statcounter.com/#mobile_os-US-monthly-2…

          23. iron_irony pisze:

            największy spadek na wykresie to spadek z 41.77 p.% do 40.69 p.% . Zaiste wielki to spadek i godny wyciągania wniosków na temat całego społeczeństwa.

            W tym samym czasie kurs Euro do Dolara zanotował największy spadek z 1.49 do 1.26, co stanowi spadek o 15.43% procent nie punktów procentowych jak wyżej.

          24. cutugno pisze:

            "Nie zgodzę się z tym."

            Ale z czym, że przez własną głupią butę i nicnierobienie zjechali z ponad 40% udziału w rynku do pojedyńczych procentów? Nie zgadzaj się, możesz się jeszcze z wieloma oczywistymi faktami nie zgadzać tylko co z tego?

            "Zobacz sobie jak perfekcyjnie działają takie telefony jak Lumia 710"

            Żeby się jeszcze tak perfekcyjnie sprzedawały…

            "Tanie telefony z Androidem są kiepskie bo bardzo wolno działają z uwagi"

            Nie rozumiem tego. Mam Samsunga S Mini, trudno o tańszy i bardziej lowendowy telefon i ani wolno nie działa, ani się nie przycina. Naprawdę nie wiem co robią ci, którym wolno działa. Pewnie czytają o tym w internecie 😉

            "Microsoft poświęcił 3 lata na optymalizację kodu by móc sprzedawać tanie telefony. Zaczekajmy więc 3-5 lat by zobaczyć czy ta strategia działa "

            Strategia, która dobry udział w rynku sprowadza do błędu zaokrąglenia nie działa. End of story.

          25. !__aix__! pisze:

            Przy rozdzielczości 240×320 to może i faktycznie nic nie przycina, bo przy takiej rozdzielczości można zdziałać. Wystarczy podnieść mu rozdzielczość do iPhonowej czyli 8 razy i zacząć na nim robić coś bardziej konkretnego żeby się przekonać czy Android muli czy nie.

          26. cutugno pisze:

            Ale co chcesz odkryć? Że reszta sprzętu jest za słaba, żeby udźwignąć 8x większą rozdzielczość? Pewnie tak. Czy że są telefony z Androidem, które przycinają? Pewnie też, chociaż poza internetem trudno jakoś je znaleźć 😉

          27. Hydra pisze:

            heh.. rozdzielczosc jest dopasowana do wydajnosci telefonu…

            brawo, podlacz monitor 40 cali w rozdzielczosci 6k pod karte integre i wlacz dowolna gre w natywnej rozdzielczosci…

            to ma swoje zastosowanie i takie ma byc.

          28. pow3rshell pisze:

            na iOS się da 😛

          29. pow3rshell pisze:

            Tutaj się nie zgodzę Windows Mobile 6 był dobrym ( albo inaczej jedynym ) systemem który znalazł się w czytnikach kodów kreskowych takich firm jak Symbol, czy Motorola .

          30. cutugno pisze:

            W urządzeniach tego typu bywał też DOS i Windows 3.11. Ale poważnie, do enduserskiego telefonu w 2009 WM6 to było po prostu gówno.

          31. Budyń pisze:

            @Artur
            Zlituj się – dlaczego nie można było zrobić bebechów z Win8 z GUI 7-ki albo XP-ka ? Tylko durne Metro UI ?

          32. pow3rshell pisze:

            Można wyłączyć METRO UI i mieć klasyczne GUI

          33. pclam pisze:

            NO i właśnie teraz MS zaczyna brać się w garść. Oby tylko nie spi#@$%li sprawy i wydali aktualizację do WP8 Apollo dla starszych urządzeń. Byłoby to świetne z punktu widzenia budowania wizerunku, zarówno wśród programistów (brak kłopotliwej fragmentacji platformy) jak i użytkowników (dostają nowy system gratis, więc się cieszą).

          34. mikolajs pisze:

            "Byłoby to świetne z punktu widzenia budowania wizerunku …"
            Ale kiepskie z punktu widzenia producenta sprzętu i oprogramowania. W końcu ile można dopłacać, kiedyś muszą zacząć zarabiać. Nie bez powodu producenci telefonów lubią Androida.

          35. pclam pisze:

            Nie bez powodu użytkownicy Androida przestają lubić a deweloperzy też nigdy specjalnie nie kochali (w porównaniu z takim iOS).

          36. mikolajs pisze:

            Apple to inna kategoria, oni dostarczają zarówno sprzęt jak i oprogramowanie, więc mogą sobie wybierać na czym zarabiać.

          37. cutugno pisze:

            Jestem coraz bardziej przekonany, że nie da się i szybko nie będzie dało sensownie zarabiać na tym rynku nie dostarczając sprzętu.

          38. pclam pisze:

            A co ma do tego Apple. Developerzy nie lubią Androida i tyle. Użytkownikom też zaczyna grać na nerwy.

          39. tomaszkubacki pisze:

            ale boli że wp jest taki kulawy co ? ah to zaklinanie rzeczywistości 😉 A rynek i tak wie swoje.

          40. pow3rshell pisze:

            Taa w przypadku WP udział w rynku zaczyna rosnąć więc, masz rację rynek to weryfikuje.

          41. tomaszkubacki pisze:

            zgadzam się – nawet żółwiowi trudno odmówić, że jednak idzie do przodu.

          42. pow3rshell pisze:

            http://www.emerce.nl/nieuws/china-microsoft-grote…

          43. pclam pisze:

            Boli? Chyba ciebie. Boleć musi Google, że Amazon zarabia na ich systemie więcej niż oni.

          44. cutugno pisze:

            I właśnie dlatego Samsung rośnie szybciej niż Apple. A nie, to przez zwiększenie sprzedaży telefonów z Windows z 5 do 10 sztuk miesięcznie.

          45. pow3rshell pisze:

            zapomniałeś dodać słowa "milionów"

          46. cutugno pisze:

            Ba, miliardów!

          47. tomaszkubacki pisze:

            @cutugno – przestań się nad nim znęcać please. http://en.wikipedia.org/wiki/Mobile_operating_sys… Wg powyższego WP7 jest gorszy niż BadaOs w Q1 2012

          48. pow3rshell pisze:

            looknij kilka postów do góry tam jest dosyć ciekawy link 😛

  2. Microsoft nie chce mieć deweloperów WP8? Czy może już założył klęskę tych telefonów, więc mu nie zależy?

    Windows 7 używają głównie zwykli szarzy użytkownicy. Deweloperzy i co trochę bardziej rozgarnięci userzy używają Linuksa albo Windowsa XP, bo nie mają parcia na kolorowe błyskotki i pogoń za pseudo-nowościami. Windowsa 8 praktycznie nikt normalny nie zainstaluje.
    Czyli wychodzi na to, że zrażą do siebie 95% rynku deweloperów. Super pomysł.

    Równie dobrze mogliby wydać to SDK tylko na DOSa.

    1. Piszesz takie głupoty, że czytać tego nie idzie. "Windows 7 używają głównie zwykli szarzy użytkownicy." i "trochę bardziej rozgarnięci userzy używają Linuksa albo Windowsa XP".
      Praktycznie każdy nowy komputer ma zainstalowany Windows 7. Można co prawda kupić jakiś bez systemu, albo z jakimś konsolowym chińskim linuksem i zapłacić 50 zł mniej, więc sensu to nie ma. Poza tym, nowszy sprzęt nie zawsze ma wsparcie dla starego XP. Co do Linuksa, bo i jego używam obok Windows, to niestety dalej nie rewelacja do końca, o ile takie KDE jest fajne i wygodne, nawet zdecydowanie wygodniejsze niż Windows 7, o XP nie wspominając. Wciąż problemy z dźwiękiem np. na moim leciwym już Acerze 5730ZG nie udało mi się uruchomić dźwięku 5.1, a to mikrofonu nie można łatwo skonfigurować, a to coś… A to brakuje programów, np. Photoshopa. (GIMP vs PS jest kilka lig niżej), a to telefonu nie wykrywa, itd.
      A Windows 8, nikt normalny nie będzie musiał instalować, bo już kupi zainstalowany wraz ze swoim nowym laptopem, czy też desktopem, tak jak ma to miejsce teraz. Taka jest rzeczywistość.
      A deweloperzy będą tworzyć aplikacje dla platform z których będą pieniądze. A z tego Windows Phone raczej nie będzie.

      1. mikolajs pisze:

        "Wciąż problemy z dźwiękiem np. na moim leciwym już Acerze 5730ZG nie udało mi się uruchomić dźwięku 5.1"
        Fakt dla dewelopera dźwięk 5.1 to podstawa, nie mógł bym napisać programu gdyby nie ryczały głośniki w moim HIFI 🙂 Akurat do deweloperki w szczególności webowej Linuks jest idealny.

        "A to brakuje programów, np. Photoshopa. (GIMP vs PS jest kilka lig niżej)"
        Jak jesteś programistą to do prostych grafik GIMP jest wystarczający. Jak dostajesz grafikę od zawodowca to cię g*no obchodzi w czym on sobie tam dłubie.

        "A Windows 8, nikt normalny nie będzie musiał instalować, bo już kupi zainstalowany wraz ze swoim nowym laptopem, czy też desktopem, tak jak ma to miejsce teraz. Taka jest rzeczywistość. "
        W tej chwili zapewne ciągle jeszcze z 40% ludzi używa XP i Visty, w chwili wejścia Windows 8 dużo czasu minie zanim większy procent ludzi będzie mieć ten system. Czyżby Microsoft czuł się już tak mocno w systemach mobilnych, że świadomie rezygnuje z wielu deweloperów?
        Poza tym patrząc na paskudny interfejs, problemy jakie mogą wyniknąć z prób powodzenia interfejsu dotykowego z tradycyjnym nie sądzę aby tradycjonaliści (a tych wśród programistów jest cała masa) rzucili się kupować nowe laptopy z Windows 8 i to jeszcze dotykowe. Do tego może się okazać że jak to już bywało nowa wersja sytemu operacyjnego okaże się niewypałem i WP8 zatonie razem z Windows 8.
        Wygląda na to że znowu akcje Apple pójdą do góry 🙂

        1. sprae pisze:

          Wydaje mi się, że ta okrzyczana większość użytkowników XP, to jednocześnie użytkownicy starego hardware'u typu P3/P4. Fejsbuk i NK na tym jeszcze dobrze chodzi, aparat da się podłączyć i ściągnąć fotki.
          Nie ma co tego mitologizować. Świat jednak idzie do przodu i o ile przyjdzie znowu jakiś wzrost gospodarczy to przy odrobinie szczęścia kupią sobie nowy hardware. Czy to będą jeszcze pecety, czy już tablety zależy od reklam.

          1. mikolajs pisze:

            O XP pisałem jako przykładzie tego, że ludzie nie przesiadają się od razu na nowy system, tylko wraz z zakupem nowego sprzętu powoli pojawia się coraz więcej nowej wersji Windows. W momencie premiery Windows 8 i nowego WP8 ci co i tak pisali aplikację na WP7 będą zmuszeni kupić nową wersję Windows. Czeka ich dodatkowy wydatek (pewnie będą też musieli kupić nową wersję VS) i przede wszystkim zabawa w organizacji swojego stanowiska pracy na nowym systemie. Zamiast pisać aplikacje będą musieli poświecić czas na przystosowanie się do nowego systemu i oby ten system jako tako nadawał się do użytku. To na pewno nie jest korzystne dla twórców oprogramowania. Gdyby chociaż zarabiali tak jak na aplikacjach iPhone. Mam wrażenie że Microsoft nie traktuje poważnie deweloperów. Nie ułatwia im życia, ciągnie od nich kasę i każe im się cieszyć, że mogą w ogóle pisać oprogramowanie dla ich platformy. To podejście sprawdza się przy desktopowym Windows ze względu na jego popularność, ale na rynku mobilnym to już głupota.

            "Nie ma co tego mitologizować. Świat jednak idzie do przodu i o ile przyjdzie znowu jakiś wzrost gospodarczy to przy odrobinie szczęścia kupią sobie nowy hardware. "
            Wiele firm nie uśmiecha się przesiadanie na nowy system bo to są olbrzymie koszta, wcale nie związane z samymi kosztami licencji Windows. Nowy hardware nie jest im specjalnie potrzebny, większość firm nie musi mieć super wypasionych maszyn. Nowe i tak nie działają lepiej bo cała para idzie w bajery. A jak przestaną oszczędnie gospodarować funduszami to nie pomoże im nawet wzrost gospodarczy.

            " Czy to będą jeszcze pecety, czy już tablety zależy od reklam."
            Programowanie na tablecie?

          2. barcin pisze:

            Moje całe biuro projektów jedzie na XP, AutoCADzie, Microstation i całej masie innego specjalistycznego oprogramowania i wierz mi nie jest nam potrzebny inny system. ani i7.

          3. Artur pisze:

            Nie zazdroszczę. AutoCad na komputerach z 2-3 GB pamięci (XP jest systemem 32bit) musi być bolesnym doświadczeniem. Trochę dziwna strategia zakładając że AutoCad kosztuje kilkanaście tysięcy złotych a 8GB pamięci + licencja na Windows 7 64Bit to mniej niż 1000zł.

            Ja do programowanie od 5 lat używam komputera z 8GB pamięci. Żadne z programistów u nas w firmie nie ma sprzętu z systemem starszym niż Vista od kilku ładnych lat. Pamięć operacyjna to podstawa.

            Nie potrafię sobie nawet wyobrazić powrotu do Windows XP z jego śmiesznymi ograniczeniami które były dobre w 2001r 🙂

          4. barcin pisze:

            Nie przesadzaj, w tej chwili mój acad zajmuje ~350MB pamięci (znaaacznie mniej niż równolegle uruchomiony chrome). Rzadko kiedy dobija do 1GB.
            1000zł x 100 komputerów w firmie to daje już poważną kwotę i nikt nie ma ochoty wydawać tyle tylko dlatego "bo tak jest lepiej". Wolimy te pieniądze wydać na wynagrodzenia pracowników.
            Oczywiście w ramach modernizacji jednostek komputerowych kupujemy nowocześniejsze maszyny, a nie szukamy na siłę wraków z winXP.
            W kwestii ergonomii i wydajności pracy znacznie więcej dały mi dwa monitory 22' niż dałoby 8GB RAMu.

            Artur, wierzę że nie jesteś jednym z tych programistów którzy piszą kobylaste i kompletnie niezoptymalizowane programy bo sam ma szybki komputer i dużo RAMu, a gdy klientowi coś działa opornie i , to radzi wymianę sprzętu bo przecież XP i 3GB są zbyt archaiczne do obsługi korespondencji wewnęrznej i e-mail.

          5. Artur pisze:

            Optymalizacja oprogramowania nie ma znaczenia. To się nie opłaca klientom. Jeżeli mają dostać aplikację która działa ze średnią prędkością w ciągu 6 miesięcy lub ultra szybką w 8 miesięcy to każdy woli zapłacić za 6 miesięcy pracy.

            To czysta ekonomia. Dwa miesiące dodatkowej pracy firmy IT która pisze ci dla ciebie oprogramowanie na zamówienie kosztuje 5x więcej niż wymiana komputerów na szybsze. Sprzęt jest tani, oprogramowanie specjalistyczne jest drogie. Optymalizacja kosztuje znacznie więcej niż nowy sprzęt

            Dlatego zaskoczyło mnie że ktoś kto używa autocada który kosztuje kilka tysięcy przejmuje się kosztami licencji windows która kosztuje 400zł.

          6. mikolajs pisze:

            To o czym piszesz działa dla programów tworzonych specjalnie dla jednego klienta lub gdy nie masz konkurencji w danym segmencie. Gdy klient ma jakiś wybór to jednak zwraca uwagę na wydajność aplikacji.

          7. Budyń pisze:

            To o czym napisał Artur, wymusza właśnie konkurencja 😀
            Inna rzecz, że nie ma teraz potrzeby walki o jakieś ułamki cykli – bardziej liczy się zrobienie dobrego projektu, dobrej architektury. Poprawianie wydajności wyłacznie i dopiero na poziomie implementacji to droga ku klęsce i objaw słabości organizacyjnej projektu.

          8. m_gol pisze:

            No ale w przeciągu 2 lat musicie całkiem wywalić XP z firmy. No chyba że z kompów bez dostępu do internetu, o ile takie wam wystarczają do pracy.

          9. marcinsud pisze:

            Kto podłącza komputery w firmie bezpośrednio do neta?

          10. Budyń pisze:

            @barcin

            A jaki idiota na 100 komputerów kupuje pojedyncze licencje ?

          11. Taki który kupuje komputery razem z systemem, bo nawet inaczej na naszym wolnym rynku się nie da.
            A kupując zbiorczą licencję zapłacisz może taniej niż za boxy, ale nie taniej niż za oemy. Poza tym potem zostanie ci sprzęt bez systemu, więc i sprzedać będziesz go musiał taniej, albo nie będziesz go w stanie legalnie użyć, bo może jednak gdzieś by się jeszcze przydał.

          12. pclam pisze:

            Kolejna głupotka w twoim wykonaniu. Jeszcze nie widziałem dużej firmy, która zamawiałaby większą partię sprzętu razem z systemem. Większe firmy maja wykupione subskrypcje MSDN. Nie sądzę aby menadżerowie mieli ochotę płacić dwa razy za to samo.

          13. A umiesz czytać?
            NIE MA kompów bez systemu. Oczywiście, jak zamówisz 1000+ sztuk, to dostaniesz, ale przy 50 czy 100 (ale tyle to nikt na raz nie wymienia) to jesteś zwykłym detalicznym klientem niezależnie od tego jak "dużą firmą" jesteś. Więc bierzesz z oemem, albo wcale. Proste.
            A instalować potem możesz sobie co chcesz. Tylko kasę i tak stracisz.

          14. pow3rshell pisze:

            Co za bzdury gadasz. Weź wrzuć w google np. takie modele jak HP compaq 620 lub 630 . Są sprzedawane z SUSE Linux . Nawet Hp Probook jest sprzedawany bez systemu. Ale nie, będziesz szedł w zaparte bo inaczej nie potrafisz

          15. pclam pisze:

            Co chcesz? To zwykły troll i tyle.

          16. Troll to zbyt ogólne pojęcie. Są jeszcze takie słowa jak fundamentalista, fanatyk itp.

          17. ostatnio furorę robi "ewangelista"

          18. mikolajs pisze:

            "Ja do programowanie od 5 lat używam komputera z 8GB pamięci. "
            Bo pracujesz na W7, jakbyś siedział na XP albo Linuksie nie widziałbyś różnicy gdybyś miał te 3GB.
            "Trochę dziwna strategia zakładając że AutoCad kosztuje kilkanaście tysięcy złotych a 8GB pamięci + licencja na Windows 7 64Bit to mniej niż 1000zł. "
            A dasz gwarancje że całe używane dotąd oprogramowanie będzie działać?

          19. Budyń pisze:

            @mikolajs
            W ostateczności pod Windows 7 jest XP mode, oraz inne tryby kompatybilności.

            Wreszcie, Windows 7 nie jest jakoś tragicznie niezgodny w tył.

          20. mikolajs pisze:

            Może jest duża szansa, że będzie działać, ale nie ma 100% gwarancji. Po co poprawiać coś co działa wystarczająco dobrze?

          21. pow3rshell pisze:

            Tak mówisz jakby linux był w 100% zgodny wstecz 😛

          22. mikolajs pisze:

            Nie bądź fanatykiem. Pisałem tutaj o niechęci do przechodzenia na W7 z XP. Tak samo gdybym miał wszystko postawione na Fedorze też nie próbowałbym bez powodu przechodzić na inną dystrybucję.

          23. pow3rshell pisze:

            Nie jestem fanatykiem. Używam tego co mi jest wygodne. Dlatego kupuję lepsze, nowsze auta, telefony itp.
            [[Po co poprawiać coś co działa wystarczająco dobrze?]] Odpowiem na to pytanie trochę z przekorą – Po co używasz komputera ? bo przecież kartka papieru jest dobra. Po co ulepszać ?

          24. mikolajs pisze:

            Uwierz mi że tam gdzie wystarcza mi kartka papieru nie używam komputera. Nikomu też nie nakazuję pozostawać przy starym systemie. Każdy robi tak jak mu wygodniej.

          25. Windows 7 jest tak tragicznie niezgodny, że aplikacje w trybie zgodności muszą być odpalane na wirtualnej maszynie z XP (wbudowany VirtualPC w Windows 7). To jest dopiero niezgodność. Już Wine lepiej obsługuje aplikacje XP niż Windows 7 natywnie.

          26. pow3rshell pisze:

            Jakieś przykłady takich aplikacji czy strzelasz na ślepo ?

          27. !__aix__! pisze:

            "Bo pracujesz na W7, jakbyś siedział na XP albo Linuksie nie widziałbyś różnicy gdybyś miał te 3GB. "

            Widocznie Linux 64 bit ma podobne zarządzanie pamięcią jak XP 32 bit :).

            Na 4 GB to nawet nie da się porządnie internetu przeglądać – niezależnie od systemu.

          28. Simon Gruszczynski pisze:

            oj, chyba jednak "troche" przesadzasz

          29. mikolajs pisze:

            "Na 4 GB to nawet nie da się porządnie internetu przeglądać – niezależnie od systemu. "
            Współczuję. Na laptopie, którego najczęściej używam mam 2GB RAMu nie mam problemów w wydajnością. Rozważałem rozbudowę pamięci, ale nie widzę powodów.

          30. pclam pisze:

            To laptop pod linuksem? W takim razie co ci po zoszczędzonych MB pamięci, skoro obciążenie procesora zwykle znacznie większe? Na jedno wychodzi – jeden system żre RAM, drugi robi grzałkę z procesora.

          31. !__aix__! pisze:

            "drugi robi grzałkę z procesora"

            Nie tylko z robi grzałkę z CPU ale też z GPU – automatyczne przełączanie grafik się kłania, a w zasadzie pod Linuksem się nie kłania – jak zwykle :).

          32. przemysław pisze:

            Tutaj pełna zgoda, pod linuksem wentylator na Quadro kręci się jak oszalały (niezależnie od sterowników), natomiast pod okienkami błoga cisza.

          33. Kenji pisze:

            Ja to chyba jestem jakiś fartowny człowiek, bo mi to właśnie okna "wiercą" wiatrakiem (i zaczynają jeszcze zanim się dobrze uruchomią), a na Linuksie cisza.

          34. !__aix__! pisze:

            To napisz co zrobiłeś, że działa ci automatyczne przełączanie grafiki – pomożesz innym, którzy od lat borykają się z tym problemem.

          35. mikolajs pisze:

            Mam jedną kartę graficzną, laptop nie służy mi do grania.
            Nvidia zapowiedziała, że będzie wsparcie dla Optimusa w Linuksie.lubenia

          36. herr pisze:

            Laptopy nie są i nigdy nie były platformami do grania. Grafika zintegrowana jest wystarczająca.

            Większym problemem jest słaba jakość sterowników sandy bridge.

          37. !__aix__! pisze:

            Lata 90 już się dawno skończyły i laptop jest często obecnie jedynym posiadanym komputerem, który służy do wszystkiego w tym i do grania. Z linuksiarskiego punktu widzenia trudno tego doświadczyć, bo raz że nie ma gier, a dwa wieczne problemy ze sterownikami.

            W Linuksa na desktop/laptop już chyba nikt nie wierzy prędzej wujek google wraz z rozpowszechnianiem andka wprowadzi go chcąc – nie chcąc również i na ten rynek.

          38. mikolajs pisze:

            "Większym problemem jest słaba jakość sterowników sandy bridge."
            Tak to się zgadza. Intel mógłby się trochę postarać. 2D działa bez problemu, 3D już nie. Chociaż w zasadzie nie potrzebuję na laptopie 3D to tak dla zasady następnego laptopa kupię z Nvidią.

          39. Kenji pisze:

            Mam jedną grafikę – gtx260. Na Linuksie cichutko, Windows (7 Pro) wierci wiecznie…

          40. pclam pisze:

            Nie no, boski jesteś. Wychodzi na to, że przemysław czy ja nie wiemy o czym mówimy, bo TOBIE działa w porządku. Weź przejrzyj fora linuksowe i poczytaj na co ludzie się skarżą. Ja mam te samo problemy pod dwoma laptopami: pod Fedorą 16 w idle laptop potrafi się porządnie nagrzać. przełączanie grafik to mniejszy problem, bo choć integry pobierają mniej energii i przełączanie pozwoliłoby dłużej pracować na baterii, to brak przełączania nie powoduje takiego dyskomfortu w pracy jak przegrzewanie sprzętu. Dochodzi nawet do uszkodzenia laptopów! Jednemu gościowi ostatnia beta 12.04, czyli już niemal wydanie stabilne, spaliła procesor!

            W kernelu 2.6 było to nawet znośne i mało zauważalne, ale od kernela 3.0 problem urósł.

          41. Kist pisze:

            Chyba nie wiesz o czym piszesz. Spalenie procka to tylko i wyłącznie wina sprzętu bo BIOS wyłącza kompa jak się jakiś komponent przegrzeje.

          42. pow3rshell pisze:

            jak podana opcja jest ustawiona na "enabled"

          43. pclam pisze:

            Spalenie kompa (podobno cała płyta poszła) to pojedynczy przypadek i nie twierdzę że reprezentatywny. Tak, wiem, trochę to wyolbrzymia problem, ale ten istnieje i jest poważny. Dlatego nowe dystrybucje się na laptopy nie nadają.

          44. mikolajs pisze:

            Bzdury opowiadasz, laptopa ledwo słyszę tylko od czasu do czasu włącza się wentylator na krótką chwilę. Zużycie procesora skacze tylko jak faktycznie ma sporo do liczenia. Być może zależy to od modelu, ja mam akurat Thinkpada.

          45. pclam pisze:

            Tak, pod obciążeniem skacze, ale nawet w idle na czterordzeniowym procesorze zużycie CPU rzadko spada poniżej 5%, a przy mocy współczesnych CPU mobilnych to czysta kpina. W innych systemach (Windows7, OpenBSD) zwykle w idle utrzymuje się na poziomie 1-2% i dla odmiany rzadko dochodzi do 5%.

          46. mikolajs pisze:

            Ale głupoty opowiadasz. W pracy mam do czynienia z laptopem z Windows7. W domu mam laptopa o podobnych parametrach tyle, że z Ubuntu. Windows 7 cały czas wygląda jakby coś mielił. Mam wrażenie ciężkości i przymulania w porównaniu do Ubuntu. Można by się zastanowić czy nie jest to spowodowane działania antywirusa. Jednak wcale nie jest tak jak piszesz.

          47. pclam pisze:

            Windows ma od lat znane problemy z obsługą pamięci. Poza tym ma tendencje do nadużywania pliku wymiany i mielenia dyskiem. To pewnie to.
            Poza tym, nie pisałem że Linuks jest mniej wydajny niż Windows, jak też nie twierdziłem, że Winda jest taka doskonała (choć na pewno nie tak zła, jak niektórzy tu twierdzą).
            Pisałem o problemach Linuksa z nadmiernym obciążeniem procesora. I oczywiście ani mi przez myśl nie przeszło, by opowiadać jaki to ten Linuch to zły OS (choć na pewno nie tak doskonały, jak się niektórym tutaj wydaje).
            Dlaczego próbujesz zmienić temat?

          48. mikolajs pisze:

            "Pisałem o problemach Linuksa z nadmiernym obciążeniem procesora."
            Nie zauważam takiego problemu na swoim sprzęcie. Może to kwestia sposobu pomiaru.

          49. pclam pisze:

            Ja mierzę top'em i htop'em. Nie za bardzo wiem nawet dlaczego tak się dzieje, bo wszystkie procesy odrobinę obciążają procesor. Rzadko kiedy przy jakimś procesie pojawia się informacja o wykorzystaniu 0% czasu procesora. We wcześniejszych wydaniach kernela, tak jak w Windows, najczęściej, procesy systemowe generowały właśnie zerowe obciążenie CPU.

          50. "AutoCad na komputerach z 2-3 GB pamięci (XP jest systemem 32bit) musi być bolesnym doświadczeniem. Trochę dziwna strategia zakładając że AutoCad kosztuje kilkanaście tysięcy złotych a 8GB pamięci + licencja na Windows 7 64Bit to mniej niż 1000zł. "
            Praca na Windows 7 jest równie bolesna przy ośmiu gigabajtach co na XP przy trzech.
            Świetnie chodzi, dopóki nie włączysz większej iości programów. A tak się składa, że w pracy programisty (a od tego zaczęła się dyskusja) używa się wielu rzeczy jednocześnie: IDE, przeglądarka z dokumentacją, bugzillą albo jirą, poczta, komunikatory, do tego kilka VM'ek do sprawdzania wyników pracy. I wtedy W7 odpada całkowicie.

        2. pow3rshell pisze:

          Coraz większy rynek zdobywają urządzenie AIO z dotykowym ekranem więc tutaj jest nisza którą może W8 wypełnić. Taki tablet z W8 na pokładzie może mieć sens jako domowe centrum sterowania ( oczywiście przy założeniu, że baza sterowników się utrzyma lub producenci szybko dostosują do W8)
          które będzie sterowało piecem, kamerami, natężeniem światła, muzyką itp. Sam myślę własnie o czymś takim. Krok MS nie powoduje rezygnacji z developerów a wręcz bym powiedział zyskuje nowych. CI co dłubią w .NET zostaną a dojdą jeszcze nowi – projektujący głownie app na telefon.

          1. tomaszkubacki pisze:

            MS nie odniesie żadnego sukcesu dopóki nie nie zmieni się sposób zarządzania.
            Będzie wiecznie przegrywał nawet z mniej wyrafinowanymi technologiami bo management jest d.d

            Ballmer nr 1 do odstrzału na liście Forbes.
            " Without a doubt, Mr. Ballmer is the worst CEO of a large publicly traded American company today"
            http://www.forbes.com/sites/adamhartung/2012/05/1…

        3. Ja piszę o zwykłych użytkownikach. Czy ty myślisz że 99% użytkowników komputerów na nich programuje? Pewnie że dewelopera guzik obchodzi dźwiek 5.1, ale zwykłego usera tak. A tu na osnews, jest jakaś mania, patrzenia na Windowsa jak na system dla programistów. Pamiętasz jak ludzie mówili że Vista to niewypał, że 7 to niewypał. Zobacz na jakiej ilości komputerów jest zainstalowany. Ja podobnie jak ty uważam, że te kafle telefoniczne to niewypał na desktopie. I że używalności interface Windowsa pozostawia wiele do życzenia, w porównaniu np. z KDE. Ale nie zaprzeczysz, że programiści gdyby mogli zarobić setki dolarów odrzucą Windows 8 bo MS kazał im zainstalować go za kilka zł na swoich komputerach. A mogliby napisać hit a'la Angry Birds na WP8 i zrobić na tym setki tysięcy dolarów.

          1. Coś tu jest dziwnie z odpowiedziami do komentarzy, miało się to tyczyć do odpowiedzi mikolajs na mój komentarz.

    2. Budyń pisze:

      Właśnie odwrotnie – takie wolty (zupełnie nie w stylu Microsoftu) można robić, gdy ma się malutki udział w rynku. A posiadanie zgodnych systemów na PC/XBox/Telefonach ma swoją zaletę….

      A co do developerów to Ci zwykle albo sami mają wykupioną, albo w miejscu pracy, subskrybcję MSDN i z jako takiej mają często Windows 2008 Server jako system desktopowy oraz resztą oprogramowania Microsoftu jakiej tylko mogą potrzebować.

      I wreszcie – owszem, z Windows 7 korzysta masa ludzi. A to Linux ostatnio goni za błyskotkami, tradycyjnie mając problemy z driverami do sprzętu….

  3. SDK Win8 to ekskluzywne oprogramowanie dla ekskluzywnych deweleoperów i niech nie przyjdzie wam "żałosnym kodostukaczom" jakiegoś popapranego Linuxa, co daje kompatybilność "wte i wewte", choćby pomarzyć o tak doniosłym i niedościgłym narzędziu 😀 .
    Wychodzi na to, że M$ nie wystarcza już, że Nokia popełniła samobójstwo na skutek "używania" okienek. Teraz M$ Win8 się szykuje…

    1. Microsoft pozazdrościł Nokii wyników finansowych. 😉
      Elop tak długo nazywał swoje urzędowanie w Nokii sukcesem, że w microsofcie mu uwierzyli i sami idą w jego ślady.

      Mi to nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie. Niech microsoft upada jak najszybciej. Przestanie zasmradzać pokój.

      1. _asd pisze:

        "niech upada coraz szybciej" – coś tracisz na werwie – do tej pory utrzymywałeś, że MS już jest skończony 😉
        Co będzie z MS jest mi obojętne, niemniej mam przeczuci, że jeśli tylko win8 nie będzie mulił na tabletach, to ugra spory kawałek rynku-choćby graczy.

        1. Oczywiście, że jest skończony. Ale upadanie zajmie mu jeszcze trochę. Mają dużo pieniędzy do wpompowania w upadającą firmę. Ale im bardziej sami przyspieszają swój upadek, tym lepiej.

      2. pclam pisze:

        Tak, tak. Wszyscy wiemy, że MS, sorry, M$ umiera. Od lat umiera…

        1. Od lat pompuje pieniądze w swoje przeżycie jak na respiratorze. Tak, umiera.

          1. !__aix__! pisze:

            I od lat każdy rok jest rokiem Linuksa!

          2. iron_irony pisze:

            A co serwerów na Linuksie ubywa, a może kodu źródłowego ubywa ? 😉

          3. pclam pisze:

            A na desktopach MS ubywa?

          4. mikolajs pisze:

            Tak. Głównie rośnie udział MacOS, ale bardzo delikatnie również Linuksa.

          5. pclam pisze:

            No patrz, a ja myślałem ze od lat są na plusie i od lat inwestują w rozwój jak mało kto w branży.

          6. pclam pisze:

            Inna sprawa, że nie zawsze inwestują dobrze 😉 .

          7. pow3rshell pisze:

            jak w każdej firmie

  4. A żeby developować na iOS 5 musisz mieć OS X Liona (pewne myki są możliwe, ale nie są wspierane). Co za różnica?

    1. pawel pisze:

      Jaka różnica ?
      Ano taka że Apple ma większość rynku mobilnego i się opłaci taka inwestycja a w przypadku WP8 jego przyszłość jest niepewna.

      1. pow3rshell pisze:

        Ja uważam inaczej. Jeśli dev/admin w firmie X napisze sobie app na Windows to naturalnie będzie chciał mieć dostęp do niej przez smartphone. Jeśli API będzie podobne na systemie desktopowym jak i na smartphonie a zanając dev/adminów którzy są z natury leniwi to przeklikają sobie dosyć szybko na urządznie mobilne. Jeśli app będzie w miarę uniwersalny to czemu nie mieliby zarobić jeszcze parę groszy publikując to na "sklepie" ? Jeśli app spodoba się innym dev/admin to przekilkają app do siebie co spowoduje 2 czynniki : twórca app dostanie wiecej $ co rozbudzi w nim chciwość i napisze coś jeszcze oraz kolejne osoby będą używać W8 Phone

        Wiem, że dużo tych "Jeśli" ale to jak najbardziej realny scenariusz

        1. Artur pisze:

          Tak to dokładnie wygląda. Z tym dodatkiem że zasadniczo kodu nie trzeba będzie zmieniać.

          1. Robisz jedną bazę kodową przygotowującą dane, akcje itp. za pomocą Visual Studio
          2. Designer projektuje interfejs za pomocą Expression Blend dla Windows 8 oraz Windows Phone

          Jedyne co trzeba zrobić dwa razy to zrobić GUI ale je się rysuje i modeluje w narzędziach które przypominają edytor Flash. Nie trzeba do tego kodera. Designer pawie samodzielnie może zrobić interfejs dla kilku różnych wielkości ekranów oraz różnych sposobów obsługi. Nie wymaga to ponownego kodowania jak w systemach gdzie interfejs pisze się w kodzie.

          1. tomaszkubacki pisze:

            "Designer projektuje interfejs za pomocą Expression Blend"
            LOL!
            Expression Blend jest:
            a) drogie (przynajmniej teraz)
            b) wolne
            c) nieużywalne!
            d) nie ma wersji ma mac
            a znam je troche (próbowałem nawet pisać plugin – "próbowałem" bo dobrej dokumetacji)

            Czy trzeba czegoś więcej żeby zrazić do siebie środowisko designerów 🙂

          2. Kenji pisze:

            Aż mnie zainteresowałeś i sobie jutro (tzn. później) sprawdzę tego Blenda :>.

          3. Artur pisze:

            Expression Blend jest za darmo tak jak reszta narzędzi dla WP7

          4. herr pisze:

            http://www.microsoft.com/expression/products/Purc…

            599$ i jest twój. Ma być darmowy ale na razie kosztuje i to sporo.

          5. Artur pisze:

            Darmowy Expression Blend jest dodawany do Windows Phone SDK. Nic nie płacisz.
            http://create.msdn.com/en-us/home/getting_started

          6. herr pisze:

            aj, motają w tym MS ponad miarę.

          7. tomaszkubacki pisze:

            dla WP7 tak ale WP7 już właściwie jest martwe – pytanie czy EB dla win8 bedzie za free

          8. Jak to "martwe"? Przecież dopiero co wyszło. Taki rewolucyjny i wspaniały system. iPhone i Android killer w jednym. No przecież wszyscy klakierzy Microsoftu tak mówili. I wszyscy pismacy.

  5. pow3rshell pisze:

    jak potrzebujesz wygody to kup sobie A8 a nie komputer

  6. Dawid pisze:

    Jak dobrze jest mieć u boku Debiana i wieść bezstresowe życie za darmochę 😀 Microsoft sam strzela sobie w stopę. Niedługo skończy się wsparcie dla XP. Szarym użytkownikom zostanie już tylko Vista lub Win7… Nie polecam pchać się w Windowsy na siłę. Niemal połowa moich znajomych przeszła na Linuksy, nikt nie płacze z tego powodu 😉 Pozdrawiam gorąco.

  7. Ziut pisze:

    Macie pusto pod tymi kopułami. XP jest dla dzieci które tylko grają w głupawe gry. Win vista/7 jest dla ludzi którzy w pełni korzystają z możliwości jakie im dostarczają te 2 systemy. Biadolicie na win 7/viste ze lipa. Ano lipa bo macie lipne kompy i niewiadomo co byście chcieli. Win 7/wista obsługują wiecej niż 2 rdzenie cpu, Nowszy directx,
    szybciej działają (ale sorry wszyscy narzekają bo mają zaledwie 1GB ram i im muli) Dużo by tu wymieniać różnic więc pacnijcie się w łeb. Jakby wszyscy tak kochali jak wy dzieci xp to by nie robili visty/7 bo nikt by nie kupił.

    1. krychu pisze:

      Stawiam 100wke na to, że rodzice dają Ci co rok 7000 na nowy komputer, na którym działają Ci wszystkie halo nie wiadomo co gry, patrząc jakim językiem się posługujesz stawiam, że twój wiek to okołogimnazjalny 🙂 I pewnie jesteś największym pyszałkiem w szkole, ktory sie chwali tym, ze ma komputer za niewiadomo jaka kase, a tak naprawde nie wykorzystujesz nawet kilku procent jego możlwości, ale najważniejsze jest to, że Tobie sie nic nie tnie, a kolegom tnie, bo nie mają kasy na nowego kompa.
      Jesli bylbys jakkolwiek myślący, to 7mke rozumiem, że można jeszcze bronić, bo w końcu z xp trzeba zrezygnować na rzecz nowości, ale win. vista (nie Wista niedouku ;p ) to kompletna i zupełna porażka, a dla kogoś z branży to firmowa patologia wypuścić tak słaby system w tych czasach.
      Jeśli miałbyś pojęcie o świecie, to wiedziałbyć, że przynajmniej połowa informatyków którzy są informatykami nie potrzebują 10 gB ramu i 4ch rdzeniu po 2.4 giga i mega super karty graficznej z DX 11, a co do linuxów jescze, to już całkiem wystarczy. Polecam Ci też zainstalować jakiegoś linuxa (na początek dobry Ubuntu) i zobaczyć, że Microshit to nie jedyne coś co dobrze i ładnie działa na komputerze.

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.