W katalogu konfiguracyjnym użytkownika dla Opery znajduje się interesujący katalog o nazwie opcache. W plikach z tego katalogu znajdują się adresy odwiedzonych przeze mnie stron internetowych z 2 ostatnich lat!
W katalogu tym znajdują się pliki na kształt: opr14L40, opr141US, opr12S0W itd. Prawie każdy z tych plików to gzip compressed data, from Unix (przynajmniej w wersji pod Linuksa). Katalog ten zawiera rzekomo pseudosystemowy cache danych, które nie muszą być często usuwane gdyż przeglądarka z nich ambitnie korzysta. Po bliższym przyjrzeniu się zawartości każdego pliku okazuje się, że większość plików w moim katalogu to pliki opisujące system antyphishingowy (w dużym uproszczeniu), który sprawdza czy dana witryna znajduje się na liście szkodliwych witryn. Taki plik może wyglądać tak:
14400
A jeśli przyjrzycie się szczegółowo dyrektywie “host”, w plikach z tego katalogu to zauważycie, że plik ten zawiera adres odwiedzonej przeze mnie strony internetowej!!! W moim katalogu tych plików jest ponad 10 000. Innymi słowy odkryłem swoją 2 letnią historię przeglądanych stron internetowych (zapewne nie wszystkich). Sprawdź jak jest u Ciebie…


no dobra – zauważyłeś to.
moje pytanie brzmi:
i co z tego?
<ironia>
Oczywiście nic. Przecież jeśli masz coś do ukrycia, to może nie powinieneś był tego robić? A prywatność jest w ogóle jakimś chorym wymysłem. Uczciwi nie mają się czego bać. A "tryb prywatny" to tak naprawdę
"tryb porno""tryb pedo"!</ironia>
Mam rozumiec, ze uczciwi w Chinach tez nie maja sie czego bac?
uczciwi w Chinach też nie maja się czego bać, bo nie działają wbrew tamtejszemu prawu.
Hm, a od kiedy to prawo jest wyznacznikiem uczciwości? Idąc tym tokiem myślenia można by rzec, że gdy prawo nakazuje donoszenie na każdego kto źle myśli na temat partii, trzeba to robić. Jak prawo nakaże brak prawa do tlenu i oddychania po ukończeniu 40 roku życia, to trzeba to robić? Prawo != uczciwość.
Ludzie!
Czy dzisiaj każdy ironiczny tekst musi być zawarty między znacznikami , abyście nie pomyśleli, że ktoś uważa tak naprawdę?
Z tego wynika że TAK
Tak.
Przepraszam, ucięło tagi:
[ironia]
Tak.
[/ironia]
pewnie nic. ale poczekaj, az odkryje pod lozkiem buke i czarnego luda ^^
U mnie pliki nie mają kształtów. Mają nazwy, atrybuty, zawartość… ale kształt?
Jakby ci to powiedzieć… pliki są spakowane gzipem. Co w tym dziwnego?
Katalog ten zawiera cache danych… Dlaczego "rzekomo" i dlaczego "pseudosystemowy"?
Moja nie jest ambitna, korzysta z cache'a co najwyżej *intensywnie*.
I cały news o tym, że przeglądarka ma cache'a, w którym są różne dane, a jeśli nie wyczyścisz cache'a, to dane tam będą siedzieć?
Już z tytułu, który swoją drogą należy poprawić, wynika, że _czyszczenie_ cache *nie usuwa* tych wpisów. A może wymagajmy żeby użytkownicy sami, ręcznie czyścili cache przeglądarek? Można też kliknąć na źródło i dostaniemy rozwinięcie:
Ale zazwyczaj przeczytać całe źródło jest trudno, a jęczeć jest łatwo :} Taka natura rzekomo Prawdziwego Polaka :]
Moje pliki mają kształt, a cache jest rzekomo pseudosystemowy właśnie, bo nie jest to zwyczajny cache przeglądarki. Ale to znów trzeba doczytać. A łatwiej zmarnować swój cenny czas na … :]
Przeczytałem i skomentowałem to, co jest opublikowane tu na portalu. Twój wpis na blogu skomentowałbym na twoim blogu.
Pozostaje mi tylko pogratulować wyobraźni. Gratuluję.
Tego nie da się czytać – "rzekomo pseudosystemowy"? Pseudosystemowy, czyli udający systemowy, ale nim niebędący. Rzekomy, czyli niebędący takim, za jakiego go niektórzy uważają. Rzekomo pseudosystemowy, czyli niebędący pseudosystemowym (choć niektórzy za takiego go uważają)… To jaki ten cache jest? Systemowy? ;->
anonymous: ze wszystkim mogę się zgodzić oprócz tego "na kształt". W języku polskim istnieje wiele wyrażeń, które oznaczają co innego niż interpretacja dosłowna.
http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=na+kszta%B3t&o…
czyli w skrócie mamy:
niezwyczajny rzekomo pseudosystemowy cache przegladarki.
Dobrze "zrozumiałem"?
Proponuje sprawdzić czy problem występuje nadal w najnowszej wersji Opery po skasowaniu katalogu z profilem. W kolejnych wersjach zmienia się struktura plików konfiguracyjnych i cache przez co w profilu Opery z czasem zbiera się sporo śmieci, które zostają już tam na zawsze. Jeśli historia nadal nie jest czyszczona poprawnie w najnowszej wersji na świeżym profilu, pozostaje zgłosić to jako błąd.
BTW polecam zajrzeć do katalogu konfiguracyjnego Flasha (Na Windowsie jest to: c:UsersuzytkownikAppDataRoamingMacromediaFlash Player#SharedObjectslosowe numerki ).
Znajdziesz tam niekasowalną historie przeglądanych stron ze wszystkich przeglądarek. 😀
Czekam na 10.5 stabilne pod Linuksa :]
Obiekty Flashowe można kasować ze specjalnej strony na Adobe.com. Ale samo się nie kasuje fakt :]
Do czyszczenia podobnych historii za jednym zamachem lepiej używać jakiegoś programiku, tak jest wg mnie prościej i szybciej. Pod linuksa jest b. fajny programik BleachBit a pod windowsa CClaner.
O, dzięki, BleachBit właśnie zwolnił mi na dysku jakieś 2,5 GB danych.
Hmm, ciekawym, za co dostajesz minusy…
<code>rm -Rf ~/.*</code>
Nie lepiej nie pozwalać flashowi zapisywać swoich śmieci? Ztcp to tez można skonfigurować przez stronę Adobe (swoją drogą ciekawy sposób na konfigurację… ale to już inna para kaloszy)
Pod Linuksem:
<code>
~/.macromedia/Flash_Player
~/.adobe/Flash_Player
</code>
W ~/.macromedia/Flash_Player mam na przykład to:
<code>
drwx—— 3 hiciu users 4096 Apr 8 18:11 lads.myspacecdn.com
drwx—— 2 hiciu users 4096 Apr 8 18:12 s.ytimg.com
</code>
chmod 000 .macromedia .adobe i nic juz sie tam nie
dostanie
Firefox + BetterPrivacy
Te pliki tar.gz są puste w środku.
a nazewnatrze?
fakt, gdyby chodzilo o chroma, zaraz byscie tu grzmieli. ale Opera jest defaultowo "dobra" . sam mam z tym klopot bo ostatnio staram sie nie uzywac produktow z za oceanu, (w miare mozliwosci) i Opera jest jedna z "tych" rzeczy..
No cóż, na pewno wiele dobrego zrobili dla internautów i dlatego mało kto podejrzewa ich o złe intencje. Szczególnie, że w tym przypadku może to być jedynie bug systemu pamięci podręcznej a nie jakieś celowe działanie Opera Software.
Opera zza oceanu??? Być może zza morza, ale na pewno nie zza oceanu!