W3C Audio Incubator Group

Data: 28 maja, 2010

To, co zaczęło się jako nieformalne eksperymenty z rdzenną obsługą dźwięku w przeglądarce, doczekało się uwagi W3C. W efekcie został otwarty specjalny projekt W3C, który dojrzewa w inkubatorze.

Na blogu Davida Humphreya można prześledzić, jak ta idea rozwijała się dosłownie od zera w czasie zaledwie ostatniego półrocza.

Z początku chodziło o proste spostrzeżenie, że znacznik „video” w HTML5 zyskuje ogromne zainteresowanie, podczas, gdy znacznik „audio” cicho czeka na twórcze zagospodarowanie. Okazało się, że używając Firefoksa i JavaScriptu da się osiągnąć różne ciekawe efekty z dźwiękiem.

Ostatnio udało się nawet wykazać, że wbrew pozorom może to być wydajne rozwiązanie, jeśli tylko zmodyfikować odpowiednie biblioteki JS, choć z początku reakcje nawet samych programistów były sceptyczne. Jednym z bardziej użytecznych przykładów jest integracja przeglądarki z syntezatorem mowy.

W dodatku dźwięk daje się powiązać z efektownymi wizualizacjami 3D, zadając kłam stwierdzeniu, że JavaScript to tylko zabawka i nie da się za jego pomocą zrobić nic złożonego. A przecież trwają prace nad dalszym przyspieszaniem JS…

Rozwój w tej dziedzinie jest potrzebny choćby dlatego, że chcąc „nakarmić” Firefoksa dużymi ilościami danych przez JavaScript trzeba było uciec się do sprytnego obejścia i zapisać bazę fonemów… w postaci grafiki!

W3C nie jest pierwszą organizacją, która na poważnie zaczyna się interesować dźwiękiem w sieci jako jej rdzennym składnikiem. Przed nią kontrowersyjną sprawą kodeków dźwięku zajmowała się IETF.

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. maciek pisze:

    Pierwszymi, którzy interesowali się dźwiękiem w sieci byli… designerzy flashowych reklam wydających odgłosy?

    1. kocio pisze:

      A robili to poprzez jakąś swoją organizację? =} W dodatku to nie odpowiada znaczeniu słowa "rdzenny" – Flash jest autonomiczną wtyczką, którą jak ktoś chce, to może sobie doinstalować, a nie podzbiorem HTML.

    2. mariusz pisze:

      A pamietasz czasy w ktorych znacznik marquee i animowane gify bily rekordy popularnosci? Byl wtedy takze taki znacznik jak bgsound, ktorym interesowali sie glownie autorzy prywatnych stronek 😉

      1. BoBsoN pisze:

        🙂 dla niektórych to już pewnie opowieści z półki "Jasia i Małgosi" 🙂

        1. skiter pisze:

          Raczej, dawno temu za gorami za lasami, to jeszcze zyly dinozaury 😉

  2. marek629 pisze:

    …chcąc “nakarmić” Firefoksa dużymi ilościami danych przez JavaScript trzeba było uciec się do sprytnego obejścia i zapisać bazę fonemów… w postaci grafiki!

    Ciekawe… tylko jak mogę otworzyć ten png? Może jakiś zawiły JavaScript? ;p

    1. kocio pisze:

      Możesz go otworzyć po prostu jako grafikę – wstawiłem do wiadomości, żeby podziwiać (to takie szare w kropki). =}

      A żeby używać jako bazę, to ta strona demo z TTS właśnie to robi – ma jakiś skrypt JavaScript, który pobiera dane z tego obrazka.

      1. Zbigniew Braniecki pisze:

        proste, wstawiasz obrazek do canvasa a nastepnie zczytujesz piksele z canvasa 😉

  3. mario pisze:

    świetnie świetnie, tylko taki offtop bo ja cały czas czekam na pięciokrotne przyśpieszenie Pythona i się doczekać nie mogę. Może wiecie co jest grane?

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.