Miesiąc temu pisaliśmy na temat wydania Wine 1.3.6, teraz przyszło nam poinformować o wydaniu 1.3.8.
W nowej wersji programu umożliwiającego uruchamianie aplikacji pisanych pod system Windows na systemach uniksowych pojawiły się takie zmiany jak dodanie ikon do menu „Otwórz z”, dodanie stron podręcznika man dla wszystkich zainstalowanych binarek, pojawiła się obsługa schematów w MSXML, poprawiono instalator, zaktualizowano tłumaczenia oraz usunięto przeróżne błędy obecne w poprzednich wydaniach.

Źródła są już dostępne, natomiast wersje binarne aplikacji pojawią się na stronie projektu.
Zainteresowani projektem mogą zapoznać się z jego dokumentacją, bądź przejrzeć publicznie dostępny kod źródłowy.


80 procent programistów pracujących nad wine, linuxem, kde, gnomem i innymi mało przydatnymi
linuxowymi wynalazkami przerzucić do pracy nad React-OS, to może kiedyś, w jakiejś rozsądnej,
niedalekiej przyszłości dałoby to jakieś efekty.
Bo wszystkie linuxowe wynalazki w obecnej formie to tylko zabawki dla maniaków i nic więcej.
ha ha ha niezły dowcip 🙂 Ja proponuję zrobić odwrotnie, wszystkich koderów-fanboyów Reactos przerzucic do pracy nad Linuksem i portowaniem natywnych aplikacji z Windozy.
Amen, choć ReactOS cieszy, że jest.
Nie wypowiadaj się jak nie rozumiesz, choć czuję że po prostu świadomie trolujesz. Tak się składa że kod wyższych warstw ReactOSa jest intensywnie wymieniany z kodem Wine. A skoro Linuks jest „mało przydatnym wynalazkiem” to dlaczego to on jest podstawą do oprogramowania wieży która stoi na mojej półce? Podstawą do oprogramowania licznych odtwarzaczy i przeróżnych sprzętów. Może rynek serwerów też się myli? A może to że na superkomputerach znajdziesz niemal wyłącznie Linuksa jest pomyłką o świadczy Twoim zdaniem o głupocie ich twórców?
Po co komuś ReactOS? Czy potrzebujemy kolejnego klonu Windows? Jeżeli już tak lubisz faszyzm, to sam siebie przerzuć.
Napisałbym tyle: Kopiwanie Windows zabija kreatywność, gdyż ten system obecnie niczego nie wnosi. Lepiej dla zwykłego Kowalskiego zostać przy Windows niż szukać alternwtywy.
ReactOS na pewno będzie w takim samym stopniu podatny na wirusy, gdyż jego twórcy muszą skopiować te same błędy w architekturze.
Pewnie loki10 nawet nie wypróbował KDE4.
Niech nasi ministrowie idą do pracy do Microsoftu! A cO? Przecież nawet loki10 wie, że ta firma wszystko robi najlepiej. Będą wykonywać polecenie z Redmount, to nasze państwo stanie na nogi.
@loki10: Widzę, że chciałbyś mieć darmowych niewolników. W normalnym świecie jeśli chcesz żeby programista pracował dla Ciebie nad jakimś problemem to musisz mu zapłacić. Jeśli mu nie zapłacisz to nie masz żadnego prawa (ani moralnego ani wynikającego z umowy) mówić mu nad czym powinien, a nad czym nie powinien pracować (lub „marnować czasu” – każdy marnuje swój czas).
Z drugiej strony jestem całkiem pewien, że gdybyś opłacił te 80% nieprzydatnych programistów to na pewno zgodzili by się pracować dla Ciebie nad klonem jakiegoś dziwnego systemu.
Tak się zastanawiam, co jest nie tak z ludźmi, którzy ciągle mają pretensje o to, że istnieje wiele różnych projektów, które tak na prawdę mają robić to samo. O co wam chodzi? Dlaczego tak Was boli to, że ludzie sobie lubią dłubać w tym w czym lubią. Ten piewca React OS – co Cię to obchodzi co sobie robią inni developerzy. Dlaczego chcesz ludzi zmuszać do robienia czegoś innego?
Uważam, że takie pier*&^%$enie jest bez sensu. Równie dobrze można powiedzieć:
– przerzucić ludzi z linuksa na windows: będzie lepszy
– przerzucić ludzi z A1 na A4 – po cholerę komu A1, a A4 powstanie szybciej
– przerzucić wykładowców z PWr do Warszawy – będą lepsze wyniki w Warszawie
To jest zwykłe pierdolenie.
I teraz powiedz mi czym się różnisz od loki10 skoro twoje komentarze są takie same jak jeden komentarz loki10.
Podobni ludzie zawsze narzekają. Napierw piszą, że programiści OS powinni się zjednoczyć, to wtedy mielibyśmy wyniki, a później te same osoby rozpisują się, że OS jest zły, bo każdy może wysłać łatkę – za dużo ludzi może pracować nad projetekm, a większość i tak nic nie robi.
Ludzie po prostu kojarzą OS z darmowym oprogramowaniem, co jest złe. Chcą mieć wszystkie produkty Microsoftu, tyle że za darmo. Dlatego najpierw każą się jednoczyć wszystkim projektom, bo będzie więcej programistów, a potem piszą, że za dużo ludzi w tym siedzi.
Mój poprzedni komentarz był do Sławka tylko zagnieżdżanie komentarzy nie działa.
Kiedy paczki dla Debiana? Za rok?
dla debiania sa paczki z wine 1.3.7. dodaj repozytorium:
deb http://frickelplatz.de/debian/ sid main contrib non-free’
do apt sources list. tam znajduja sie w miare swieze paczki wine:D
No właśnie , tak ciężko skompilować ze źródeł ?
A można tak po ludzku napisać zmiany? Bo ich nie łapię.
Teorię najlepiej łapie się w praktyce. Zainstaluj i wypróbuj (;
Ot, dajecie się podpuszczać twórcom linuxnews prowokacyjnymi wypowiedziami, mającymi na celu utrzymać dyskusje i ożywienie na staczającym się linuxnews. Gdzie ten stary serwis sprzed kilku lat, sprzed czasów silnika WordPress, z krótkimi i rzeczowymi arykułami na temat. Teraz tylko pieniactwo i głupawe dyskusje.
zniknął w chwili, gdy nie trzeba się podpisywać z imienia i nazwiska
trolle: 1
linuxnews: 0
Niech robią dalej. Może kiedyś dostaniemy coś, co pozwoli nam otwierać programy z winapi inside bez nieprzyjemnych śmieci w międzyczasie. Oby im numerki rosły i funkcjonalność też.
A powiedzcie mi w takim razie poco rozwijać coś czego ludzie nie chcą?
Przecież komputerów z preinstalowanym linuxem nikt nie chce kupować.
Nie chcą ich ani w urzędach, ani w szkołach.
A tak się dzieje dlatego, że nikogo związanego z linuxem nie stać na promowanie
tego systemu.
Suna ani novella już niema a canonical cienko przędzie.
Teraz tylko patrzeć jak Codewavers upadnie i będzie koniec z wine.
Głównym celem projektu wine miało być udostępnienie winelib do budowy
natywnych aplikacji linuxowych w oparciu o źródła windziane.
No ale z tego co widać, cel ten nie został i pewnie nigdy nie zostanie osiągnięty.
loki10 ciekawe czy byłbyś taki odważny jeżeli by to o ciebie chodziło.
Ze po co inwestować w twój rozwój skoro i tak cię nikt nie będzie chciał zatrudnić.
I powiedź co cię to obchodzi skoro i tak nie używasz Linuksa.
Co, wnerwia cię że ktoś poświęca temu czas? Każdy może dysponować swoim potencjałem tak jak chce.
Nie łapiesz tego że Linux to wolny wybór? Nikt ci go na siłę nie wciska tak jak Windowsa.
Co do urzędów i szkół to tu jest tak jak z palaczem. Ciężko odstawić tytoń po tylu latach palenia tak z dnia na dzień.
ręce opadają… żądam powrotu karmy!!!!
oraz zagnieżdżania bo aż się odechciewa komentować
@DerDevil – A ty nie łapiesz tego że linux (otwarte oprogramowanie) rozwijał się dzięki sponsorom
takim jak sun, novell, codewavers i innym i którzy stopniowo się wykruszają.
Natomiast porównanie windowsa z tytoniem i użytkowników tego systemu z palaczami jest
mocno chybione.
Przecież to użytkowników linuxa nazywa się fanbojami, a fanboj to ktoś uzależniony, więc
do użytkowników linuxa bardziej by pasowało twoje porównanie.
A prawda wygląda tak, że jeżeli linuxowcy będą wstanie przeznaczyć jakiś miliard dolarów
rocznie na promowanie swojego systemu, to za kilka lat linux pójdzie łeb w łeb z windowsem.
Natomiast jeżeli ich na to nie stać, to pozostaje im tylko kopiowanie
rozwiązań microsoftu – czyli Reactos lub bawienie się nadal w pisanie programów które i tak
nigdy nie zaistnieją w urządzeniach bardziej skomplikowanych niż pralka, lodówka czy
ewentualnie telefon.
loki10 Załapałem jedno że jesteś trollem i nie będę tracił więcej czasu na konwersacje z tobą.
@o_O: jak zrobisz, to będą.
Redmond, nie Redmount. 😛
„”loki10″” ty głupi „szczeniaku” (mentalny)
zamknij się bo się kompromitujesz
poczytaj troche
proponuje zacząć od „W obronie wolności” Stalmana
jak skończysz zapytaj nas o następne pozycję bo nie będziemy obciążać Ci mózgownicy zbyt wieloma pozycjami
@loki10
„A ty nie łapiesz tego że linux (otwarte oprogramowanie) rozwijał się dzięki sponsorom
takim jak sun, novell, codewavers i innym i którzy stopniowo się wykruszają.”
Codewavers nigdy nie zajmował się rozwijaniem systemu Linux, a główną działalnością tej firmy
stałe się stopniowe niszczenie producentów, którzy tworzą i rozwijają natywne aplikacje dla Linuksa. Bankructwo firmy rozwijających projekt wine byłoby najlepszą wiadomością dla producentów oraz użytkowników systemu Linux.
@dareg
„proponuje zacząć od “W obronie wolności” Stalmana”
Nikt nie powinien tego czytać. Największy wpływ na popularność danego systemu wywiera ilość komercyjnych aplikacji. Jeśli chcemy, aby Linux stał się popularny, to więcej osób musi kupować komercyjne aplikacje dla Linuksa. Natomiast Stalman od wielu lat publicznie krytykuje firmy, które rozwijają komercyjne aplikacje dla Linuksa, a to temu systemowi wyłącznie szkodzi. Ponieważ spora część tych producentów wspiera finansowo rozwój popularnych projektów open source, a odstraszanie potencjalnych klientów przez takich ludzi jak Stalman, należy oceniać wyłącznie negatywnie.
@masa123 – ty to chyba z księżyca się urwałeś!!!
Według twojego toku rozumowania malutki codewavers przyczynił się do
upadku suna i novela. Większej bzdury to chyba sam MS by nie wymyślił.
Jeśli zaś chodzi o codewavers i wine, to wbij sobie do tej swojej małej łepetynki
że gdy upadnie wine to kinux straci pewnie 3/4 użytkowników.
A gdy to się stanie to można zapomnieć o tym że kiedykolwiek powstanie na
linuxa jakiś wartościowy komercyjny program, a i darmowe oprogramowanie
zejdzie do zupełnej niszy i dużo straci na jakości.
loki10 ma racje i nie ma bo, faktycznie gdyby programiści skupili się na jednym projekcje dziś mielibyśmy świetny system, a różnorodność rozwiązań (jak w przypadku Ubuntu i Minta który dodaje swoje pięć groszy do ubuntka) można by rozwiązać za pomocą pakietów/paczek które każdy mógłby sobie wybrać np. podczas instalacji albo jeszcze inaczej. ReactOS uznał, że lepiej korzystać z tego co już mamy na rynku niż pisać wszystko od nowa…
ALE
Linux ma to coś, ten klimat, tą społeczność za co można się w nim „zakochać” jest niesamowicie elastyczny i nie raz już mnie pozytywnie zaskoczył (używam go ok.6 lat).
Można by pisać na ten temat naprawdę sporo, np. a propos lepszych rozwiązań niż tworzenie nowych dystrybucji, jednak resztę pozostawiam do przemyślenia samemu/-ej…
Pozdrawiam