Free Software Foundation do swojej listy priorytetowych projektów dodało ostatnio wolne sterowniki graficzne dla Linuksa z obsługą 3D na platformie PowerVR. W ten sposób fundacja chce wesprzeć wolne oprogramowanie na platformach mobilnych, takich jak tablety, telefony komórkowe czy netbooki.
Obecny linuksowy „sterownik” jest tylko pomostem między jądrem a właściwym, własnościowym sterownikiem. To jednak wystarczyło, żeby swobodnie obserwować przepływ danych między nimi i w efekcie pozwoliło na zdekodowanie metodą wstecznej inżynierii podstawowych instrukcji PowerVR. Sporo pracy zostało więc już wykonane.
Najbliższe cele to stworzenie biblioteki zgodnej z Gallium3D (G3D-SGX) i przeportowanie na nią biblioteki MesaGL. W dalszej kolejności możliwe jest przyspieszenia działania przez wykorzystanie LLVM, ewentualnie także dopisanie kodu na poziomie DirectX do użycia w Wine.


Brak dobrych driverow w pelni wykorzystujacych hardware to najwieksze ograniczenie systemow „otwartozrodlowych”.
Pamiętam jeszcze, jak padały twierdzenia, że np. ze sterownikami NVidii „sie nie da”, bo to poważny kawałek inżynierii, w dodatku zbyt cenny żeby upublicznić kod. Dziś jeszcze trochę roboty zostało (po drodze wypada akurat zmiana architektury w postaci Gallium3D), ale jakoś się daje.
Mowie o ukladach posiadajacych wlasne procesory ktore moga odciazac CPU – karty sieciowe, audio – zle ze trzeba wiedze o tym jak to wykorzystac pod systemem innym niz Windows wydzierac przez REI.