Vijay Gill, inżynier Google, powiedział podczas konferencji AusNOG w Sydney, iż gigant wyszukiwania zmaga się nie tylko z problemami stricte informatycznymi jak skalowalność, błędy w aplikacjach i tym podobne, ale także z… dewastatorami łącz komputerowych.
Jedno z centrów danych firmy Google znajduje się w Dalles, w stanie Oregon. Vijay powiedział, iż mają tam niemały problem z okolicznymi szkodnikami – ludzie, którym widocznie nad wyraz się nudzi, niszczą części pól dystrybuujących energię elektryczną do centrum danych, zrywają kable światłowodowe, czy też nawet do nich strzelają.
Kable bywają uszkadzane także podczas sezonu łowieckiego światłowody są regularnie przestrzeliwane. Cytując:
Co roku, gdy nadchodzi listopad, a co za tym idzie – rozpoczyna się sezon łowiecki – wiemy, iż kable zostaną popsute. Świadomość tego spowodowała, iż postanowiliśmy utworzyć podziemne ścieżki, w których umieścimy kable.
Kolejną ciekawą informacją jest to, iż technicy firmy Google wysyłani są natychmiastowo po stwierdzeniu usterki – nieważne są warunki pogodowe. W dostarczeniu pracowników na miejsce usterki pomaga specjalnie zakupiony do tego celu śmigłowiec, a w czasie mrozów technicy dojeżdżają w dokładne miejsce… na nartach.


Ot, konkurencja według microsoftu.
Ot ,efekt zdałniania społeczeństwa od lat 60tych oraz stosowania masowo socjocybernetyki i socjotechniki.
@krzabr
możesz rozwinąć swoją myśl?
@krzabr: wooow…. takiego określenia nie słyszałem od dawana „socjocybernetyka”. A jak słyszę, to zawsze z ust rusofila ;). Sorki za skojarzenie… 😉
@T.W. – Sowieci wcale nie byli lepsi w ogłupianiu własnego społeczeństwa.
@radd – Chodzi mi o to że w USA od wielu lat społeczeństwo jest ogłupiane z każdej strony , przez różne środki przekazu i naprawdę trudno znaleźć organizacje czy firmę które tego nie robi.
I potem niech nikt się nie dziwi jak motłoch dla jaj wykopuje kable telefoniczne , w Polsce też to widać ot chociażby rozwalanie przystanków autobusowych czy lusterek w samochodach dla beki. Wcześniej takiej głupoty na taką skalę nie było a edukacja , trudy życia , dyscyplina czy presja społeczna ograniczały takie idiotyzmy , a teraz wręcz wszystko jest katalizatorem głupoty.
Uwierz. Było to od co najmniej 30 lat (wcześniej pewnie też, tylko tego już nie mogę pamiętać).
Mniej więcej na taką samą skalę.
Kabli było mniej. Były za to np. latarnie do wytłuczenia.
A przystanki autobusowe w niektórych miejscach płonęły dwie noce po naprawie.
A powód widzę wyraźny – zchamienie wskutek 50 lat rządów chamów.
Na pochybel 😉
pohybel – to z ukraińskiego – szubienica, w oryginale jest г, a nie х
No proszę jaki znawca 😀
Akurat tutaj nie napisali, że robią to specjalnie. Ot kable znajdują się w miejscach w których strzelają myśliwi. Chociaż pewnie się trafi kilka osób co strzela bo nie ma innego celu;)
Ale te narty to mnie rozwaliły – chyba się postaram o zatrudnie w Google!
Ta marzenie życia zapier… na nartach ze spawarką na plecach, po dojechaniu kilka godzin spawać przy ujemnej temperaturze, po czym wrócić po nowe zlecenie. 😀
nie da sie spawac w ujemnej temperaturze – kable maja to do siebie, ze ponizej +5C sa zbyt malo plastyczne i izolacja peka… Chyba, ze wynaleziono lepszy igielit o czym nie wiem…
Owszem da, rozkłada się namiocik. Nie znam nazw „powłok” światłowodu, jednak spaw jest zabezpieczany odpowiednio. do tego gdybyś miał racje, wszystkie światłowody „napowietrzne” sypałyby się przy niewielkim mrozie :).
tak z drugiej strony już widzę jak tpsa odpowiada klientom, że muszą poczekać do wiosny bo jest za zimno aby awarię usunąć 😀
@bobycob nie zdziwilbym sie gdyby tak pisali 🙂
Od kiedy to światłowody się spawa ?
Od zawsze
Można też kleić, są też specjalne zestawy do łatania na szybko za pomocą specjalnych łączników.
@krzabr: a myślałeś, że skręca się końcówki i owija taśmą izolacyjną? Spawać nie można tylko plastikowych włókien stosowanych w patchcordach.
A cóż to jest „pole dystrybucji energii”?
W stosunku do podanego źródła news wygląda jak poczta pantoflowa, coś sie doda czegoś się nie pamięta to się zmyśli.
1) ludzie strzelają do izolatorów ceramicznych/szklanych(WN, SN) lub plastikowych (NN) utrzymujących przewody na slupach energetycznych.
2) na tych samych słupach podwieszone są również światłowody
3) w większości nie udaje im się ustrzelić izolatorów, ale często obrywa się światłowodom
4) w miejsce awarii docierają śmigłowcem lub buldożerem
5) raz w wyjątkowej sytuacji (śnieżyca i lawina) improwizowano i wysłano techników na nartach
6) ciekawostką jest to że zajmowali się 3 dni w terenie tą naprawą
Przepisz to jeszcze raz chłopie, ale zachowaj to co jest napisane w źródle, a nie zmyślaj.
Pola dystrybucji energii…
> 1) ludzie strzelają do izolatorów ceramicznych/szklanych(WN, SN)
> lub plastikowych (NN) utrzymujących przewody na slupach energetycznych.
Ludzie? Toż to jakieś małpy ze znacznym upośledzeniem umysłowym.
Ale cóż, to w końcu ameryka…
> 4) w miejsce awarii docierają śmigłowcem lub buldożerem
Powinni jechać czołgiem i rozstrzelać tych debili z karabinu maszynowego.
Your website is beautiful, which is popular among customers. I’ll come to visit again. Thank you very much!