Koszt produkcji Samsung Galaxy Tab

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Koszt produkcji Samsung Galaxy Tab

Data: 2 listopada, 2010

W styczniu tego roku, zaraz po premierze telefonu Nexus One, pisaliśmy, ile kosztuje jego produkcja. Teraz pora na nowe urządzenie działające pod kontrolą Androida – Samsung Galaxy Tab.

Serwis internetowy iSuppli rozebrał na części nowe dziecko Samsunga – Galaxy Tab – i sumował koszt jego produkcji część po części. Tablet, którego cena sklepowa wynosi ponad pół tysiąca dolarów, w częściach wart jest zaledwie dwieście pięć dolców. Koszt złożenia urządzenia do kupy wynosi niecałe dziesięć dolarów, więc koszt wyprodukowania tego tabletu zamyka się w kwocie 214,57$!

Wielu ludzi oburzyło się, dlaczego tablet jest zatem tak drogi. Trzeba jednak zauważyć w tym miejscu, iż koszt produkcji nowego iPhone’a wynosi mniej niż dwieście dolarów, a sprzedaje się go za sześćset. Należy zauważyć, że firma nie sprzedaje tabletów tuż obok fabryki, w której są produkowane. Musi opłacić transport, pracowników oraz zadbać o marketing, który przecież też kosztuje. Te wszystkie koszty wliczane są w końcową cenę produktu. Nie należy także zapominać o podatku VAT.

Ważnym faktem jest tutaj jednak informacja o tym, iż iPad, znacznie tańszy niż nowe dziecko Samsunga, w wersji 16GB kosztuje w częściach 264 dolary.

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. sebcioz pisze:

    No i generalnie pamiętajmy, że należy jeszcze doliczyć koszt „technologii” (czyli te pieniądze, które zostały wydane przed wypuszczeniem sprzętu do sprzedaży). Często to właśnie to znacząco podwyższa cenę produktu końcowego.

    1. marcinsud pisze:

      dokładnie i gimnazjalista też tego nie zaprojektuje, co prawda projekt to koszt jednostkowy, ale jednak.

    2. mikolajs pisze:

      A jeszcze więcej kosztują reklamy i utrzymanie wizerunku firmy, oraz pokrywanie kosztów nieudanych projektów 🙂

    3. sprae pisze:

      Samsung też subsydiuje wiele swoich telefonów, zatem coś musi pokrywać koszty tego subsydiowania.

  2. Niektórym się wydaje, że na koszt produktu składa się wyłącznie cena części 😀

    1. jarek pisze:

      Te koszty sa oczywiscie zle policzone.
      Czesci elektroniczne to przeciez krzem, taki w piasku.
      Podazajac wiec logika isuppli.com, scalaki powinny byc
      w okolicach 1 centa a tablet w okolicach dolara.

      1. dweller pisze:

        Wniosek? Inwestujmy w rodzime układy bo to się zwraca ;>

      2. Reddie pisze:

        @jarek: trafiłeś kulą w płot, przecież kosztorys uwzględnia koszty złożenia.

        1. jarek pisze:

          @jarek: trafiłeś kulą w płot, przecież kosztorys uwzględnia koszty złożenia.

          Tak, uwzglednia rowniez koszty pensji inzynierow ktorzy to zaprojektowali,
          koszty sprzetu i softu ktorego uzywali, biur w ktorych pracowali, energii
          elektrycznej, trasportu, pensje ludzi ktorzy utrzymuja cala okoliczna
          infrastrukture, koszty utrzymania firmy w skrocie…
          Oh, nie, zaraz, zapomnialem, to jednak jest tylko koszt scalaka i chinczyka
          przy tasmie – taka wlasnie logike mialem na mysli parodiujac to do poziomu
          lopaty piasku (sensu parodii oczywiscie nie wylapales).

        2. Reddie pisze:

          @jarek: ty nie wyłapałeś, że chodzi właśnie o porównanie marży.

        3. jarek pisze:

          @reddie. Jesli marza to roznica pomiedzy cena koncowa a wytworzeniem,
          to ani Ty, ani ludki z isupple ceny wytworzenia nie znacie, bo
          scalaki + tasma to duzo za malo.

    2. Wątpię by tak myśleli. Taka wycena kosztu pozwala jednak przewidzieć do ile może minimalnie spaść koszt urządzenia, gdy się trochę zestarzeje. Samsung pewnie taniej niż $350 nie będzie sprzedawany.

  3. mobilemanpl pisze:

    Jakie 350$ przecież w USA kosztuje 600$, a w Polsce w Vobisie 3000zł, czyli ponad 1000 dolarów. Jak dla mnie cenowa paranoja.

  4. arme pisze:

    Powiedzmy sobie szczerze, że gdyby całkowita marża była tak mała jak wychodzi z podsumowania to byłby to produkt sponsorowany (marża producenta, sprzedawcy, koszty transportu i magazynowania, marketing, opracowanie produktu, dopasowanie oprogramowania (załączenie dodatkowego np. ichniejszy office) itd. itd.. Nie pokryłoby to kosztów.
    Tak naprawdę to trzeba pamiętać, że ceny podzespołów są podawane za 1000 sztuk, a dla dziesiątków tysięcy rabaty sięgają 30%, dla setek tysięcy nawet 50%. Tak więc realny koszt podzespołów może być nawet 50% mniejszy niż ten wyliczony.

  5. Aule pisze:

    Trzeba też pamiętać o kosztach oprogramowania. System dostali za darmo, ale ktoś musiał go zintegrować i napisać nakładkę. Dodatkowo testowanie i support też kosztują.

    1. pitt66 pisze:

      Gwarancja tez kosztuje, przeciez gwarancja nie jest za darmo, jest wliczona w cene. Dodajmy jeszcze zlecenie certyfikacji wszelakiego rodzaju (znaczek CE, podobne znaczki w US i reszcie swiata) to wyjdzie ze w sumie tak wiele to znow nie zarabiaja.

  6. CoYoT pisze:

    Uważam, że marża i tak nie jest wysoka.

  7. marcinsud pisze:

    Jakie maja marże można poznać po wynikach finansowych firmy (oczywiście przy założeniu takiej samej marży na każdy produkt)

  8. matei pisze:

    Jeśli jest dla kogoś za drogo to oczywiście może kupić sobie części po kolei i złożyć lub po prostu nasypać trochę piasku (krzem) do aluminiowej obudowy i mieć sprzęt po prawidłowej cenie 🙂 Aj, czekaj… to tak nie działa! :<

  9. mobilemanpl pisze:

    Jak tak bronicie polityki cenowej Samsunga, to powiedzcie w jaki sposób Creative może ustalić cenę sprzedaży 7 calowego tabletu Ziio na 320 dolarów, a 10 calowego na 400$, a Archos 10 calowy 300 dolarów. Jedyną różnicą między nimi, a tabletem Samsunga jest w tych pierwszych brak modułu GPS. Za 3000zł, Samsung 7 calowy nawet nie ma ekranu SuperAMOLED. To już bym wolał kupić iPada 10 calowego za 2600zł.

    1. Archos i Creative są w planach, a Samsung i iPad w sklepach.

    2. maniek pisze:

      Dla mnie najbardziej znaczącą różnicą jest brak oddzielnego 3G w Archosie. Niby można skonfigurować telefon jako modem, tylko to jest już dodatkowa rozrywka i utrudnienie. Oprócz tego Archos jakoś specjalnie nie wysila się też z update’ami, a wersje Androida, które są na jego urządzeniach to nawet takie starocie jak 1.5. Można się spodziewać, że znacznie więcej ludzi będzie pracować nad zrootowaniem i wypuszczaniem nieoficjalnego softu niż będzie to miało miejsce w przypadku Archosa.

      Mimo wszystko, jakbym się obecnie decydował na tablet, wybrałbym chyba iPada. Galaxy Tab to naprawdę ciekawy projekt, ale przy cenie ~2 tysięcy złotych góra.

  10. hiob pisze:

    Przypomina to trochę podsumowanie kosztów namalowania „Mona Lisy” Leonarda da Vinci = farby + płótno.

    1. jarek pisze:

      > “Mona Lisy” Leonarda da Vinci = farby + płótno.

      Heh, kolejny skopany kosztorys, a kawalek drewna na pedzel?

  11. el.pescado pisze:

    Tańsze podzespoły, soft za darmo a i tak wychodzi drożej niż iPad. Ale to Apple jest drogie;)

  12. Killavus pisze:

    Co to za różnica, jak będzie niekonkurencyjny, to i tak kupią go tylko jacyś ideowcy i bojownicy o wolność.

  13. Aczkolwiek sama rozpiska jest pouczająca, to doszukiwanie sie sensacji żenuje. Jej autorzy powinni zbdać koszty tłoczenia płyt CD. 3D studio w cenie połowy samochodu, a to tylko karton, płytka i trochę papieru. Panie! MEGA Skandal.

  14. Jaime Inserra pisze:

    Very instructive and superb structure of content , now that’s user genial (:.

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.